Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

(21)
Pod znakiem zapytania pozostaje, czy Obama będzie drugim Reaganem, który w rozmowach z Gorbaczowem zakończył zimną wojnę, czy może Chamberlainem, który ośmielił Hitlera do dalszych podbojów.
  • 2015-07-16 14:13 | evx12

    Chwytliwość nagłówków

    Rozumiem intencje i chęć streszczenia problemu w jednym zdaniu, ale porównanie Iranu do III Rzeszy to jednak wyraźny brak wyważenia.
  • 2015-07-16 14:34 | Herstoryk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Cóż za przecudny neokonserwatywny propagandowy kwiatek. Mamy tu bowiem i Chamberlain'a z Hitlerem i groźbą podbojów, i dyskretne ostrzeżenie przed brakiem gwarancji pokojowego charakteru irańskiegho atomu, a wreszcie wyrocznie "NYT" przypominającą o jałowości negocjacji z dyktaturami, oraz "WP" wyrażający nadzieję na "zmiękczenie ajotollahów" i "powrót Iranu do rodziny narodów".
    Co prawda P. Zalewski cały czas tylko cytuje jaskrawe kłamstwa propagandowe amerykańskich oficjeli i mediów, ale całkowicie bezkrytycznie i bez podania w jakąkolwiek wątpliwość ich prawdziwości, czy powołania się na inne głosy.

    Tymczasem porównanie Iranu do III Rzeszy jest tak kolosalnym absurdem, że wierzyć w to może chyba tylko typowy amerykański Joe Sixpack; Iran nie ma militarnego programu atomowego od 2003 r., co potwierdzają CIA i inne zachodnie "służby"; Iran nie jest dyktaturą, ale dosyć specyficzną demokracją sterowaną; a wreszcie "powrót do rodziny narodów" oznacza w praktyce dołączenie Teheranu na powrót do hordy wasali amerykańskiego Hegemona, z której był się wyłamał w 1979 r. co Waszyngtonowi bardzo bruździ.

    Cała ta checa o rzekomy program atomowy miała i ma na celu stłamszenie i ukaranie jednego z niewielu krajów prowadzących niezależną od Hegemona politykę, zwłaszcza że jest to kraj strategiczny. Celem USA było, jest i będzie obalenie krnąbrnego rządu w Teheranie i zastąpienie go kimś posłusznym, jak to już raz zrobiono w 1953 r.
  • 2015-07-17 02:14 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @Herstoryk A moze Iranczycy sami obala rzady teokratow nie czekajac na Amerykanow? Moze im nie bedzie przeszkadzac przynaleznosc do "hordy amerykanskich wasali"? W porownaniu z ta paskudna demokracja amerykanska nawet panowanie ciemnych religiantow jest dla Ciebie lepsze..Jak to wygodnie - dostrzegac tylko jedno zrodlo zla na tym swiecie. Do jakiej hordy chcialbys nas zapisac?
  • 2015-07-17 06:24 | Aben

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Do Herstoryka, ktory niestety niewiele zrozumial z tego co sie stalo ale znalazl okazje, zeby pogardliwie nazwac Amerykanow Joe six-packiem. Pozwole sobie wobec tego na rewanz i nazywajac go typowym Jasiem dwie-czyste. Straszac wszystkich bronia atomowa Iran chce stac sie liderem w regionie, ktorym na razie jeszcze nie jest. Zapewne po zniesieniu sankcji i odmrozeniu miliarow majatku stanie sie potega. Mocarstwa pod przywodztwem Obamy zgodzily sie na tyle koncesji, ze trudno tu mowic o wygranej Zachodu a juz mowienie, ze umowa doprowadzila do stlamszenia tego kraju jest niesamowitym absurdem wyssanym z ignoranckiego palca. Iran prowadzi w dalszym ciagu program atomowy i wedlug szacunkow ekspertow prawdopodobnie gorzej poinformowanych niz Jasio dwie-czyste Iran bedzie w stanie wyprodukowac bombe atomowa za rok, jezeli podpisana ostatnio umowa temu nie zapobiegnie. Wiara w pokojowe intencje Iranu i dotrzymanie wynegocjowanych obietnic jest tak krucha, ze jednym z zbezpieczen jest ponowne wprowadzenie sankcji jesli Iran nie wywiaze sie ze swoich zobowiazan (co jest bardzo prawdopodobne). Trzeba pamietac, ze negocjacje przedluzaly sie w nieskonczonosc poniewaz Iran odmawial inspekcji obiektow zwiazanych z programem nuklearnym a szczegolnie tych w ktorych dokonuje sie wzbogacenia uranu. Gdyby program Iranu byl rzeczywiscie wylacznie o przeznaczeniu pokojowym to wizyty inspektorow nie napotkalyby na taki opor. Pozostaje tez pytanie dlaczego Iran wybudowal swoj obiekt nuklearny w glebi gor. Jedna z nich jest Natanz ze scianami o szerokosci 2,5 m i super gruba zelbetoowa pokrywa. Czy tak sie zabezpiecza laboratoria do produkowania uranu w celach pokojowych? Czy moze tak zabezpiecza sie laboratoria o innym przeznaczeniu po to aby nie mogly byc zniszczone przez tych dla ktorych Iran z bomba nuklearna nie jest gwarantem pokoju w regionie?
    Arabia Saudyjska prowadzi rozmowy z Pakistanem w sprawie zakupu bomby nuklearnej i nalezy sie spodziewac, ze po tej umowie, ktora postrzegana jest przez sasiadow Iranu jako zagrozenie dla ich bezpieczenstwa nalezy sie spodziewacz, ze te negocjacje nabiora tempa w najblizszym czasie. Katar i Emiraty ida juz w slad Arabii Saudylskiej. Mozna powiedziec ze paradoksem bylaby sytuacja gdzie Prezydent Obama, ktory otrzymal Pokojowa Nagrode Nobla i ktory wyrazal nadzeje, ze doprowadzi do nuklearnego rozbrojenia moze okazac sie tym, ktory doprowadzi do nuklearnego wyscigu zbrojen na Bliskim Wschodzie.
  • 2015-07-17 06:37 | Andrzej Falicz

    USA moze sie wycofac...


    USA bedzie wygladalo jak strona kompletnie niewiarygodna dla innych partnerow porozumienia.
    Rosji, Chin, Francji,Niemiec...

    Rosja i Chiny ( plus Francja) na pewno z porozumienia sie nie wycofaja bo przedstawiciele ich firm JUZ sa w Iranie by zaczac robic interesy.
  • 2015-07-17 06:58 | Andrzej Falicz

    Kruk

    Chyba malo wiesz o Iranie.
    Byles tam?
    Rozmawiales chociaz z paroma mieszkancami Iranu?
    Mysle, ze Twoja wizja Iranu jest calkowicie oderwana od rzeczywistosci.
    Oparta o stereotypy i gazetowa wiedze.

    To kraj z doskonale wyksztalcona klasa srednia i z dynamicznym zyciem kulturalnym gdzie powszechna jest uzasadniona niechec do destrukcyjnej roli USA.
    Ktore miesza, destabilizuje i zamienia caly Bliski Wschod w jeden krwawy kociol.

    Chyba, ze uwazaszc, ze to nie USA doprowadzilo do upadku demokratycznej wladzy w Iranie lub, ze to nie USA spowodowalo rozpad Iraku i to nie USA stoi za syryjskim burdelem lub jemenska jatka.

    Nie uda sie USA doprowadzic do syryjskiego scenariusza w Iranie.
  • 2015-07-17 12:16 | Nexus

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Niewątpliwie Barrack Obama przejdzie do historii jako jeden z najlepszych prezydentów USA. Obamacare,odnowienie stosunków z Kubą, a teraz, jeśli dojdzie do porozumienia z teokratami z Iranu, kolejny wielki sukces.

    Broń atomowa w rękach fanatyków religijnych rządzących całkiem sporym krajem to obecnie jedno z największych zagrożeń dla ludzkości. Jeśli Obamie uda się faktycznie osłabić w ten sposób Iran to nagroda Nobla była dla nie w pełni zasłużona.
  • 2015-07-17 14:49 | Pedro

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Zasługą Obamy jest odsunięcie w czasie starcia Iranu z innymi krajami Bliskiego Wschodu. Sądzę jednak, że wojny jednak w dłuższej perspektywie nie uda się uniknąć. Spowolnienie atomowego programu Iranu i eliminacja jego militarnych elementów (a temu przede wszystkim służy porozumienie) nie wpłynie na programy atomowe innych państw regionu. Prędzej czy później o "bombę" postara się Arabia Saudyjska i Turcja. A wtedy po atom sięgnie też Iran. Dla własnego bezpieczeństwa.
  • 2015-07-18 02:27 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @Andrzej Falicz
    Nie wypowiadam sie na temat spoleczenstwa iranskiego tylko rzadow ajatollahow. Z Iranczykami zdarzalo mi sie rozmawiac. Mieli oni, owszem, prawo do niekochania Ameryki ale teraz ci bardziej wyksztalceni woleliby sie znalezc w orbicie Zachodu. Dlatego po Ahmadinedzadzie wybrali sobie prezydenta umiarkowanego i, jak donosi prasa,. podpisanie ukladu ze Stanami i reszta strony wywolalo powszechny entuzjazm.
    Co do wiedzy o Iranie to jeszcze sa filmy iranskie. Czy ogladales np. ten, w ktorym mezczyzna ukrywa sie z psem? Niestety nie pamietam tytulu i nazwiska rezysera. Na koniec prosze, zebys mnie nie posadzal o wyrokowanie jaki ustroj wprowadza sobie w przyszlosci Iranczycy. Jedyne, co wiadomo, to ze ogolnie maja dosc teokracji razem z jej skorumpowana Gwardia Rewolucyjna.
  • 2015-07-18 08:30 | Bolanda Paletowa

    raczej Ameryka spanikowana

    spanikowana proliferacja chinskiego yuana w zakupach ropy i gazu
  • 2015-07-18 10:05 | vandermerwe

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    "Broń atomowa w rękach fanatyków religijnych rządzących całkiem sporym krajem to obecnie jedno z największych zagrożeń dla ludzkości."

    Fascynujacym jest jak bardzo swiat zachodni zajmuje sie terroryzowaniem Iranu. W czasach wspolczesnych Iran nikogo nie atakowal sam jednoczesnie bedac celem politycznych i militarnych ingerencji z zewnatrz. Zapewne po czesci chodzi o obalenie obecnego systemu politcznego w Iranie, a to ze wzgledu na calkiem niezalezna polityke prowadzaona przez obecne wladze. Rzecz ma sie pod przykrywka iranskiego programu nuklearnego, ktory ma stworzyc bombe atomowa. Wiec drobna uwaga. Iran graniczy z Pakistanem, krajem ktory:

    1. ma dwa razy wiecej ludnosci niz Iran
    2. jest krajem muzulamanskim;
    2. posiada bron jadrowa;
    3. ludnosc w calej swej masie nastawiona anty - amerykansko, anty -zachodnio i anty-izraelsko ( niezaleznie od statusu spolecznego i wyksztalcenia);
    4. przynajmniej niektore agendy wladzy Pakistanu wspomagaja anty-zachodnia rebelie w Afganistanie;
    5. na wschodniej granicy trwa stan pelzajacego konfliktu zbrojnego z Indiami( tez w posiadaniu broni jadrowej), ktory co pewien czas przksztalca sie otwarta wojne;
    6. na zachodnich terenach wzdluz granicy z Afganistanem trwa wewnetrzny konflikt zbrojny z rodzimymi radykalami muzulmanskimi, majacymi spore wsparcie szerszych rzesz spoleczenstwa
    7. sily zbrojne Pakistanu za najlepiej zorganizowana "sila polityczna " kraju i od czasu do czasu ingeruja w sfere polityczna kraju;
    8. Chiny staja sie powoli sojusznikiem "na kazda pogode" a "dystans" miedzy Pakistanem i USA systematycznie sie powieksza choc te ostatnie w dalszym ciagu subsydiuja w sporym stopniu ( +- 20%) sily zbrojne Pakistanu;
    9. Pakistan udostepnil swa technologie nuklearna innym krajom, oficajlnie wine zwalona na jednego czlowieka, jednak winny, poza dosyc luznym aresztem domowym, nie poniosl zadnej kary.

    Tak w skrocie, choc winno zwrocic "nasza" uwage raczej na Pakistan a nie Iran.

    "A moze Iranczycy sami obala rzady teokratow nie czekajac na Amerykanow?"

    Mozna zapytac, dlaczego mieliby to zrobic. Ponizej krotki cytat, ktory raczej da odpowiedz dlaczego tego raczej nie zrobia:

    "For more than thirty years, the Islamic Republic of Iran has been struggling to reconcile popular and divine sovereignty in attempt to construct an Islamic state dedicated to pluralism, liberalism and human rights yet founded upon a distinctly Islamic moral framework.[..] Whether the Iranian experiment will ultimately prove successful remains to be seen. However, not since the Prophet Muhammad attempted to build a new kind of society in Medina has a more significant experiment in nation building been attempted."

    W ocenie badacza szans na powrot Iranu na "lono" Zachodu w formie i tresci Zachodowi odpowiadajacej sa bliskie zeru. Zadziwiajacy jest brak wiedzy i zrozumienia dla tradycji, kultury i dazen spoleczenstw strefy pozaeuropejskiej, najogolniej, a swiata Isalmu w szczegolnosci - niektore z wypowiedzi sa tego przykladem.

    Pozdrawiam
  • 2015-07-18 13:37 | vandermerwe

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    "A „Washington Post” chyba chwycił byka za rogi, pisząc w edytoriale, że los porozumienia z Iranem zależy ostatecznie od tego, czy dialog z nim rozmiękczy reżim ajatollachów i skłoni ich do „powrotu do rodziny narodów”."

    Ponizej cytat, ktory jest dobrym komentarzem do powyzszej sentencji.

    "As a result of this lack of basic information, too often in Western analysis, when local forms differ from the supposed Western "norm" they are not examined, but are treated as temporary aberrations, diseases to be cured or tumours to be cut out of the otherwise healthy patient's system. In fact, these "diseases" are the system, and can only be "cured" by a revolutionary change in the system."

    Pozdrawiam
  • 2015-07-18 20:26 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Pozwole sobie nie zgodzic sie z cytowanym przez Ciebie badaczem. Uwazam, ze "distinctly islamic moral framework" cannot be reconciled with an "islamic state dedicated to pluralism, liberalism and human rights" chocby dlatego, ze nadzor przywodcy duchownego nad panstwem nie gwarantuje ani pluralizmu ani praw obywatelskich.Czas mogl rozmiekczyc islamskich rewolucjonistow ale zawsze postawia oni granice wolnosci czlowieka. Juz dzisiaj mozna bylo uslyszec, ze Chamejni oskarza Ameryke o arogancje. Podejrzewam, ze nie spodobal mu sie entuzjam na ulicach Teheranu po podpisaniu ukladu.
    Zachod wyciagnal wnioski ze swoich porazek i przyznaje sie do nierozumienia swiata islamskiego. Tylko dlaczego mamy sadzic, ze ktos z nas go rozumie? Znam troche swiat islamski z doswiadczenia i nie czuje zadnej wrogosci do muzulmanow Wielu z nich mile wspominam. Jednak nie ufam rzadom duchownych. Wyobrazmy sobie, ze prymas Polski staje sie wladza nadrzedna w stosunku do prezydenta i rzadu. Co by nam to wrozylo?
  • 2015-07-18 23:06 | jakowalski

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    vandermerwe
    Doskonałe komentarze!
  • 2015-07-19 08:07 | vandermerwe

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @ kruk,

    Ma Pan prawo nie zgadzac sie z cytowanym twierdzeniem. Jednak Pana argumentacja, jest w pewnym sensie, potwierdzeniem tezy drugiego cytatu. Badania spolecznosci muzulmanskich na swiecie wykazuja, iz nie widza one sprzecznosci miedzy Islamem a wartosciami, ktore wymienia pierwszy cytat, a ktore przypisuje sie w swiecie zachodnim systemowi liberalnej demokracji. Dyskusje na ten temat sa w tamtym kregu kulturowym calkiem zywe o czym moga chocby swiadczyc takie prace jak "Islam we wspolczesnym swiecie" czy "Rewolucja Iintelektualna w Iranie". Oczywiscie moze to mieszkanca czy polityka swiata zachodniego nie interesowac. Jednak, jesli przypisujemy sobie prawo do krzewienia "naszych uniwersalnych wartosci" nalezy posiadac doglebna wiedza historyczna, kulturowa, spoleczna oraz religijna ludow i regionow, ktore staja sie obiektem owych "misyjnych" dzialan. Jest jednak tak jak podaje drugi z cytatow a efekty sa niejednokrotnie tragiczne. Duzo na ten temat pisal Edward W. Said.
    Jak bardzo jest zle przedstawia autor drugiego z cytatow:
    "It is striking - and depressing - that more than eight years after 9/11, by far the best US expert on the vitally important subject of Islamist politics [..] is young graduate student, Joshua White[..]"

    Brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem, gdy w gre wchodzi los calych spolecznosc. Akcje swiata zachodniego oraz komentarze na tematy jak w artykule, wlasnie swiadcza o braku wiedzy (inaczej mowiac ignorancji) przy jednoczesnym przekonaniu o wlasnej absolutnej racji.

    Pozdrawiam
  • 2015-07-19 12:44 | Herstoryk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @Aben
    Po pierwsze - 75% Amerykanów miało problem ze znalezieniem Iranu na mapie, wg. National Geographic-Roper Public Affairs Geographic Literacy Study in 2006. Jest to i tak optymistyczna liczba, jak dowodzi artykuł http://www.politico.com/magazine/story/2015/07/iran-deal-americans-120246.html#.Vat5VLX06f4

    Po drugie - zarówno USA jak i reżym izraelski od co najmniej 20 lat grożą Iranowi atakiem lotniczym, wojną, itp, oraz sponsorują ataki terrorystyczne na jego terenie - Dżundullah w Baludżystanie - MEK/Mossad w Teheranie, itp. Każdy sensowny rząd w takiej sytuacji stara się o zabezpieczenie swojej infrastruktury.

    Po trzecie - żądania i warunki wysuwane przez marionetkową wobec USA MAEA, wykraczają i wykraczały (zwłaszcza od nominacji wiernego pudla Waszyngtonu, Juki Amano) zrówno poza wszystkie inne procedury kontrolne w innych krajach świata, jak i poza własne normy tej organizacji. Teheran słusznie odmawiał ugięcia się wobec bezprawnego szantażu naruszającego zarówno ustalenia NPT, jak i suwernność Iranu. Co więcej, udowodniono, że wśród kontrolerów MAEA bywali agenci wywiadu USA i ich państw wasalnych.

    Po czwarte - wszystkie obiekty nuklearne w Iranie były i są pod pełną i całkowitą kontrolą MAEA. Iran miał pełne prawo odmówić dostępu do instalacji i baz wojskowych nie mających żadnego związku z atomem.

    Po piąte - analizy CIA i innych wywiadów zachodnich, stwierdzające, że Iran nie ma militarnego programu atomowego, są od lat dostępne w strefie publicznej. Tyle, że neokonserwatywni klakierzy w rodzaju szanownego komentatora z rozmysłem to lekceważą, a John'a Sixpack'a to nie interesuje, ogląda alarmistyczną propagandę kanału Fox i pokrewnych.

    W podsumowaniu - cała heca o irański atom była jest i zapewne dalej będzie propagandowym pretekstem do sankcjonowania, tłamszenia i represjonowania kraju o znaczeniu strategicznym, który poważył się wyłamać spod kurateli USA - rogue superpower, i ośmiela się prowadzić niezależną politykę, sprzeczną z życzeniami i interesami Hegemona.
    Jest ona takim samym szumem propagandowym, jak bajęda o Broniach Masowego Rażenia - pretekstu do napaści na Irak w 2003 r.

  • 2015-07-19 13:12 | jakowalski

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    Herstoryk
    To samo chciałem napisać...
  • 2015-07-20 01:02 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @vandermerwe
    Zgadzam sie, ze swiat zachodni nie rozumie spoleczenstw niezachodnich. Tylko, jak mozesz przeczytac w moim komentarzu, krytyka tego nierozumienia pojawia sie wlasnie na Zachodzie i z tym chyba sie zgodzisz skoro sam cytujesz ludzi stamtad (nawet Washington Post!). Spoleczenstwa zachodnie sa otwarte i zdolne do samokrytycyzmu. Zauwaz rowniez, ze nie pouczam Iranczykow na podstawie jakichs absolutnych racji, w ogole ich nie pouczam. Wydaje mi sie, ze sa takimi samymi ludzmi jak my i maja taka sama potrzebe wolnosci obywatelskich. Moge wskazac na ksiazki Orhana Pamuka, ktory jest Turkiem i tez muzulmaninem a takze filmy iranskie, ktore pokazuja, ze zasadnicze potrzeby ludzi sa te same mimo roznic wyznania. Moge odwrocic Twoj zarzut i przypisac Ci postawe paternalistyczna wobec swiata islamu - islam to inna kultura i tam ludziom nie sa potrzebne wszystkie te prawa, ktore my uwazamy za niezbywalne. Pewnie sie nie zgodzisz. Ale to by bylo rownie zasadne jak przypisywanie mi poczucia wyzszosci i checi krzewienia czegokolwiek. Tak ogolnie biorac to niektorzy czytelnicy Polityki za duzo wyczytuja z krotkich komentarzy i chetnie zarzucaja autorom ignorancje, ktorej z tych komentarzy nie mozna wywnioskowac.
    A wracajac do praw ludzkich to przypominam sobie jak rozni ludzie Zachodu z czasow zimnej wojny uwazali, ze nam, satelitom ZSSR, nie jest potrzebne wszystko to, co oni maja - wszak jestesmy zapoznieni w rozwoju i centralne zarzadzanie gospodarka moze nam pomoc, po co nam wolnosc.
  • 2015-07-20 01:45 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @vanderwerwe
    Wlasciwie nie moge wyrozumiec kiedy stawiasz zarzuty calemu Zachodowi a kiedy mnie i innym czytelnikom w szczegolnosci. Dlatego nieuniknione sa dziwaczne nieporozumienia. Zwaz rowniez, ze w Twojej wypowiedzi pobrzmiewa ton kaznodzieji, ktorego tak nie lubisz u ludzi Zachodu. Mysle, ze do naszych komentarzy powinnismy podchodzic spokojnie - to tylko komentarze, swiata nie przebuduja. Maja tylko te zalete, ze pozwalaja nam poznac nawzajem nasze poglady i zmuszaja do sprecyzowania wlasnych mysli.
  • 2015-07-20 01:46 | kruk

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @vanderwerwe
    Wlasciwie nie moge wyrozumiec kiedy stawiasz zarzuty calemu Zachodowi a kiedy mnie i innym czytelnikom w szczegolnosci. Dlatego nieuniknione sa dziwaczne nieporozumienia. Zwaz rowniez, ze w Twojej wypowiedzi pobrzmiewa ton kaznodzieji, ktorego tak nie lubisz u ludzi Zachodu. Mysle, ze do naszych komentarzy powinnismy podchodzic spokojnie - to tylko komentarze, swiata nie przebuduja. Maja tylko te zalete, ze pozwalaja nam poznac nawzajem nasze poglady i zmuszaja do sprecyzowania wlasnych mysli.
    Pozdrawiam
  • 2015-07-20 07:04 | vandermerwe

    Re:Ameryka podzielona w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem

    @ kruk,

    Sadze, ze raczej dyskutujemy niz stawiamy zarzuty. W kwestii formalnej, nie ja powolywalem sie na 'The Washington Post" lecz autor artykulu. Rzeczywiscie podane przeze mnie cytaty pochodza od autorow zachodnich - amerykanin pochodzenia iranskiego oraz Brytyjczyk. Sadze, ze chyba Pan nie zrozumial tego, co pragnalem przekazac. Nie bardzo moge zorientowac, gdzie Pan znalazl jakiekolwiek twierdzenie z mojej strony, iz spolecznosci muzulmanskie nie pragna miec praw i swobod. Wprost przeciwnie, wedlug badan, jak najbardziej pragna, jednak owe prawa i swobody, w ich odczuciu, maja istniec na "osnowie" Islamu. W odczuciu tych spoleczenstw jest to osiagalne, choc niekoniecznie wedlug wzorow zachodnich. Rzecz dotyczy nie tylko swiata muzulmanskiego. Problem polaczenia struktur panstwa stoworzonego na zachodnich wzorach oraz struktur tradycyjnych jest jak najbardziej zywy w "czarnej" Afryce.

    "Ale to by bylo rownie zasadne jak przypisywanie mi poczucia wyzszosci i checi krzewienia czegokolwiek. "

    Zasadnicze nieporozumienie. Do Pana wypowiedzi odnioslem sie bezposrednio raz w tym zdaniu:
    " Jednak Pana argumentacja, jest w pewnym sensie, potwierdzeniem tezy drugiego cytatu."

    Cala reszta odnosi sie bezosobowo, oczywiscie jako subiektywna ocena, do istniejacego szerzej stanu rzeczy. Dlaczego tak uwazam, i moge sadzic, ze nie jestem w tym osamotniony? Po czesci wynika to z faktu , iz cale moje dorosle zycie po dzien dzisiejszy spedzilem w realiach III swiata. Widzenie swiata z tej perspektyw, nie przeze mnie, gdyz mimo wszystko jestem "produktem" kultury europejskiej bywa zdecydowanie inne. Przykladowo Pana stwierdzenie, ze "spoleczenstwa zachodnie sa otwarte i zdolne do samokrytycyzmu" wywolaloby dosyc zywa reakcje i dyskusje a wnioski niekoniecznie bylyby w zgodzie z Pana teza. Co z drugiej strony nie oznacza, ze gdyby, przykladowo, nie bylo ingerencji politycznej, ekonomicznej czy militarnej swiata zachodniego w III swiecie, ten ostani nagle by stal sie oaza spokoju, dobrobytu i powszechnego szczesia.

    Pozdrawiam