Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

(47)
Prof. Ha-Joon Chang, ekonomista, jeden z najbardziej wpływowych myślicieli świata, o mitach wolnego handlu, niespełnionych obietnicach i związkach kultury z gospodarką.
  • 2015-07-17 03:41 | kruk

    Czy mozna uratowac swiat nie niszczac kapitalizmu

    Oto wytwarza sie nowy konsensus w nauce ekonomii - redystrybucja dochodow jest konieczna dla pobudzenia wzrostu. Neoliberalizm odchodzi do lamusa. Trzeba jednak przypomniec, ze zanim stal sie ideologia, neoliberalizm byl reakcja na etatyzm dlawiacy wiele gospodarek. W kraju takim jak Meksyk, "paraestatales" czyli przedsiebiorstwa panstwowe byly zrodlem nieslychanej korupcji i hamulcem rozwoju, nie wspominajac o krajach komunistycznych. Prof. Ha-Joon Chang podkresla bardzo slusznie, ze redystrybucja dochodow powinna isc w parze ze wzrostem wydajnosci pracy. Ekonomia neoklasyczna juz dawno dowodzila, ze na dluga mete wzrost plac wyznaczony jest wzrostem wydajnosci pracy, tu sie nic nie zmienilo. Wiec owszem, redystrybucja ale bez sztucznego zatrudnienia, bez faworyzowania niektorych grup obywateli kosztem ogolu, grup ktore zamieniaja sie w potezne lobbies i tworza w koncu panstwo korporacyjne. A to nie takie latwe, zwlaszcza kiedy mamy skorumpowany system polityczny (Grecja moze byc przykladem ale nie tylko ona). Wniosek? Trzeba miec madry sposob na redystrybucje (i o tym tez mowi posrednio prof. Chang podajac przyklad Niemiec)
  • 2015-07-17 08:24 | kaesjot

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Wydaje mi się, ze rozwiązanie jest dość proste - jeśli do zaspokojenia potrzeb 100% społeczeństwa wystarczy praca 75% ludzi w okresie aktywności zawodowej po 40 godz/tydz. to niech pracują wszyscy po 30 godz/tydz.
    Przynajmniej nikt nie będzie mógł mówić, ze pracuje na darmozjadów.
  • 2015-07-17 10:17 | jakowalski

    Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu?

    NIE! Nie da się uratować świata nie niszcząc kapitalizmu!
    „Naprawiacze” kapitalizmu chcieli by mieć ciastko i je jednocześnie zjeść, czyli że chcieli by oni mieć kapitalizm bez jego negatywnych stron a więc i negatywnych skutków takich jak bezrobocie czy też niezaspokajanie realnych potrzeb konsumentów oraz rozrzutne gospodarowanie surowcami, szczególnie zaś energetycznymi. Ale muszą oni zrozumieć raz na zawsze, ze w kapitalizmie zatrudnia się ludzi oraz produkuje się tylko dla zysku, a nie dla zaspokajania realnych potrzeb osób poszukujących pracy czy też konsumentów, a więc że tylko w socjalizmie i komunizmie możliwe jest, aby dać pracę wszystkim, którzy chcą pracować oraz aby produkować wyroby możliwie jak najlepsze, by człowiekowi jak najdłużej one służyły.
    Ale przecież aby naprawić kapitalizm, to trzeba by przecież usnąć z niego owo dążenie do maksymalizacji zysku, ale tym samym usunąć postawę funkcjonowania owego kapitalizmu, powodując jego zapaść. To byłoby tak, jakby trenować latami sportowca, a kiedy zaczął by on wygrywać zawody oraz bić rekordy, to zabronić mu zwyciężania i bicia rekordów, a potem się dziwić, że nie chce się temu sportowcowi dalej trenować, jako że nie widzi on dalej sensu poświęcania się na treningach, skoro nie ma on szansy, aby mieć z tego poświęcania się na treningach jakąkolwiek satysfakcję. Tak samo naiwni „naprawiacze” kapitalizmu chcą odebrać kapitalistom ich dążenie do maksymalizacji zysków, a potem dziwili by się oni, że nie chce się kapitalistom ani zarządzać swoimi fabrykami, ani też w nie inwestować... :-(
  • 2015-07-17 10:21 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Kaesjot
    Twój system rozdawnictwa (dystrybucji) miejsc pracy wymaga przecież zniesienia kapitalizmu! Kapitalista chce bowiem zatrudniać tylko najbardziej wydajnych pracowników przez jak dłuższy czas, aby zmaksymalizować swoje zyski!
  • 2015-07-17 10:22 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Mała errata: Kapitalista chce zatrudniać tylko najbardziej wydajnych pracowników przez jak nadłuższy czas, aby zmaksymalizować swoje zyski!
  • 2015-07-18 21:42 | kaesjot

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    jakowalski - jestem wrogiem sportu wyczynowego i wszelkiej rywalizacji - szczególnie za wielkie pieniądze.
  • 2015-07-18 23:09 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    kaesjot
    Tyle, że bez rywalizacji mamy zastój, a zastój oznacza zawsze regres.
  • 2015-07-20 07:03 | kaesjot

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    jakowalski
    Jest rywalizacja zdrowa , gdzie jedyną nagrodą jest uznanie oraz wieniec laurowy i rywalizacja patologiczna - zawsze i wszędzie, za każdą cenę a korzyści jak największe i zawsze kosztem rywali.
  • 2015-07-20 22:10 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    A tu zgoda z KSJ.
  • 2015-07-21 19:18 | jer-1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Ludzka pazernosc nie zna granic i na tym to opiera sie kapitalizm... i ten z poczatkow rewolucji przemyslowej, i ten obecny "bankstersko-globalny". Pozostaje pytanie - czym mozna kapitalizm zastapic?
  • 2015-07-22 17:17 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    jer-1
    Kapitalizm można i należy zastąpić socjalizmem, ale tylko w najbogatszych państwach świata, gdzie funkcjonuje kapitalizm, a nie jego mieszkanka z feudalizmem, jak to jest dziś w większości krajów III świata.
  • 2015-08-27 13:01 | Jan Bobiński

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Dziękuję Panu,Panie Żakowski.Czytam z zainterosowaniem Pana publikacje.Co tej publikacji chciałbym dodać zapewnie naiwny pogląd co do Teorii Marksistowskiej w ZSSR.Rosjanie pisali swój kraj- CCCP-czyli Cep,Cepa, Cepem. Pogania.To była ordynarna dyktatura jednostki,gdyby w samej Partii była demokracja,czyli od dołu wybieranoby swoich przedstawicieli tosprawa wyglądałaby trochę inaczej,ale Sekretarzy "przywożono w teczkach" i dana jednostka "musiała" ją zatwierdzić.To była cała tragia Marksizmu.Nie mówię,że bylby dobrze, ale byłoby zapewne inaczej,mniej tragicznie.
  • 2015-08-28 20:40 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Bobiński
    Róża Luksemburg, zaraz po zwycięstwie bolszewickiej rewolucji, a właściwie bolszewickiego puczu, zwróciła uwagę na to, że dyktatura Lenina nie ma nic wspólnego z ideami marksizmu, a więc Rosja Radziecka (a po niej jej następca, czyli ZSRR) nie jest państwem socjalistycznym (czy też budującym socjalizm), a tylko dyktaturą, jak za cara, tyle że cara i jego dwór zastąpił Lenin (a po nim Stalin) wraz z tzw. partią wewnętrzną, czyli członkami KC KPZR, a nawet tylko członkami jej politbiura (które stało się odpowiednikiem rodziny carskiej i jej najbliższych współpracowników). Stąd też robotnicy ZSRR nie przejęli się specjalnie upadkiem ZSRR, który nie był przecież państwem robotników i chłopów, a tylko państwem członków KC PZPR zarządzanym przez Biuro Polityczne formalnie komunistycznej partii, z de facto carem, nazywanym I sekretarzem tejże partii, na czele. Podobnie też było w PRLu.
  • 2015-08-28 20:46 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Bobiński
    Tragedią marksizmu było to, że w Rosji przejęła, w drodze puczu, władzę partia, która choć formalnie zwała się marksistowską, to nie miała ona z marksizmem praktycznie nic wspólnego. Ale że zwała się ona marksistowską, to marksiści z innych krajów długo podziwiali Bolszewików, nie chcąc widzieć tego, że nie mieli ci Bolszewicy właściwie nic wspólnego z marksizmem a bardzo wiele z caratem, który oni sami (to jest Bolszewicy) obalili w drodze puczu zwanego przez tychże Bolszewików – rewolucją socjalistyczną. :-(
  • 2015-08-29 13:49 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    :)
    Rosja była, jest i będzie krajem totalitarnym, zamordystycznym. Rosjanie to lubią. Inaczej nie potrafią żyć.
    Carat to był totalitaryzm na miarę czasów. Potem władzę przejęli watażkowie z Leninem na czele i dla żartu nazwali się komunistami, ale wprowadzili klasyczny totalitaryzm, rządy jednostki, jak za caratu. Chodziło o utrzymanie się przy władzy. Putin robi dokładnie to samo. Znów na miarę czasów. Tym razem posługuje się jednak mediami i propagandą. A jak ktoś podskoczy, to w łeb. Jedynie czas rządów Jelcyna, był w miarę normalny z zachodniego punktu widzenia. Ale co ciekawe, Rosjanie nienawidzą tamtych czasów. Twierdzą, że Jelcyn ich upokorzył. Taki naród. A ty Słowakom życzysz, żeby się z nimi spiknęli. Chyba nie lubisz Słowaków, co? Coś tak jak i Polaków...? ;)
  • 2015-08-29 22:32 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    1. Ustrojem gospodarczym Rosji jest dziś, tak jak w USA, kapitalizm rynkowy, a jej ustrojem politycznym, tak jak w USA, jest plutokracja, czyli rządy bogaczy.
    2. USA od początku nie były przecież demokracją, a krajem z niewolnictwem jako ustrojem gospodarczym, a arystokracją, jako ustrojem politycznym, po czym przeszły one, podobnie jak ówczesna Rosja, tyle że nieco wcześniej, z niewolnictwa do kapitalizmu i z arystokracji do plutokracji.
    3. Plutokracja wszędzie posługuje się, i to na ogół dość umiejętnie, usłużnymi dla niej mediami, wmawiając zwyczajnym ludziom, że żyją oni w demokracji – to samo obserwuje się dziś w Rosji jak też w USA i we wszystkich krajach, gdzie mieszkałem i pracowałem, czyli kolejno w Niemczech, Nowej Zelandii, Republice Południowej Afryki, Związku Australijskim, Zjednoczonym Królestwie, Stanach Zjednoczonych Ameryki, na Cyprze i wreszcie w Portugalii.
    4. Jelcyn doprowadzi Rosję na krawędź upadku, a więc był on chwalony na Zachodzie.
    5. Słowakom życzę jak najlepiej, a więc aby wystąpili oni jak najszybciej z UE i zawarli przymierze z Rosją.
  • 2015-08-30 12:12 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Znów tylko ad personam. :-(
  • 2015-08-31 10:51 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    I jak tu dyskutować?
  • 2015-08-31 10:52 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu?

    Nie, NIE da się, ponieważ z powodu pracooszczędnego ze swej natury postępu technicznego ubywa miejsc pracy dla ludzi, to maleje zysk, a dokładniej spada stopa zysku, to kapitalizm czeka wkrótce nieuchronny upadek. W warunkach kapitalizmu, wydając pieniądze na postęp techniczny, głosi się, ze inwestuje się w lepszą przyszłość (także i Polski), ale przecież w ten sposób inwestuje się we wzrost praco-oszczędności, a zatem i we wzrost bezrobocia oraz w spadek stopy zysku, a więc i w finalny spadek zysków.
    Takie są bowiem paradoksy kapitalizmu, który przecież z definicji nie jest systemem racjonalnym, jako że produkuje się w nim dla prywatnego zysku, a nie dla zaspokojenia potrzeb społecznych. Tak więc n.p. wprowadzenie środków informatycznych celem wspomagania wzrostu efektywności administracji publicznej (tzw. eAdministracja), to jest de facto wydatek na praco-oszczędność, a nie na nowe miejsca pracy. To jest wręcz oczywiste: zwiększając wydajność i jakość pracy urzędników poprzez informatyzację (”cyfryzację”) administracji, zmniejszamy w ten sposób zapotrzebowanie na pracę ludzką w tejże administracji, czyli zmniejszamy ilość potrzebnych urzędników.
    Nie jest więc prawdą, że celem wydatkowania funduszy unijnych ma być wzrost zatrudnienia - ma być nim wzrost wydajności pracy, czyli ograniczenie zatrudnienia. Ale nie znaczy to, że te pieniądze z Unii nie powinny być wydatkowane na postęp techniczny, gdy z definicji jest on pracooszczędny, jako że bez tego postępu, to Polska skazana jest na biedę i zacofanie. Sam postęp techniczny jest przecież dobry dla ludzkości, jako że uwalnia on ludzi od konieczności wykonywania pracy zarobkowej. To tylko w kapitalizmie postęp techniczny zubaża ludzi, zabierając im pracę. W socjalizmie i komunizmie postęp techniczny służy zaś ludziom, zwalniając ich od konieczności wykonywania pracy zarobkowej, a więc pozwala on ludziom na zajęcie się tym, co oni by chcieli robić, n.p. zająć się nauką, twórczością artystyczną, podróżowaniem czy też nic nie robieniem.
    Tak więc z definicji, to postęp techniczny zmniejsza zapotrzebowanie na pracę ludzką, a więc w kapitalizmie oznacza on w praktyce zawsze wzrost bezrobocia. Ale ponieważ kapitalizm jest z definicji ustrojem nieracjonalnym, znajdującym się obecnie w swojej fazie schyłkowej, tak jak n.p. feudalizm w XVIII wieku, to tylko w kapitalizmie postęp techniczny jest niekorzystny dla większości ludności. Tak więc postęp techniczny zniszczy kapitalizm, czyli zrobi to, czego nie potrafili dokonać rewolucjoniści i reformatorzy społeczni. Takie są bowiem prawa rządzące gospodarką i społeczeństwem, że zmiany w bazie (ekonomii) powodują zmiany w nadbudowie (państwie i prawie). To więc nie rewolucjoniści i reformatorzy, a bezosobowy postęp techniczny spowoduje nieuchronny upadek kapitalizmu.
  • 2015-08-31 11:08 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Rosja. Wygląda na to, że kraj upada. Jedyne co ich trzyma przy życiu to zbrojenia i złudne poczucie, że wstają z kolan.
    Tymczasem ekonomicznie i społecznie jest dramat - alkoholizm, zapaść w dzietności, samobójstwa, umieralność, ubóstwo.
    Dla przykładu, po reformie zdrowie karetka wyjeżdża tylko do ubezpieczonych. Umieralność r/r zwiększyła się o prawie 3%. Przy badaniu zwłok w 70% przypadków w krwi był alkohol. Długość życia - 65 lat dla mężczyzn i 76 dla kobiet. Olbrzymia śmiertelność dzieci do 1 roku życia, w tym są przypadki uduszenia dziecka przez pijaną matkę śpiącą w jednym łóżku! W efekcie reformy zlikwidowano szereg "nierentownych" szpitali i przychodni. Często na miasteczko przypada 1 lekarz. Rodzi się mało dzieci, prognozy mówią, że przy tym trendzie do 2050 zostanie 80 mln Rosjan. A z drugiej strony aż 23 mln żyje poniżej progu ubóstwa - 3 mln więcej niż rok wcześniej. Liczba samobójstw wzrosła do 60 na 100 tyś. - stan krytyczny wg WHO.
    Słowacy musieliby być idiotami... Aczkolwiek taki pijany, udający kolos może być groźny nie tylko dla Europy.
    Tylko nie pisz znowu, że w USA biją Murzynów. :)
  • 2015-09-01 16:23 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Nie, to tylko tobie i tobie podobnym rusofobom wydaję się, ze Rosja upada. Równie dobrze można by przecież powiedzieć, że USA upada, jako że powszechny jest tam dziś alkoholizm, narkomaństwo, widoczna jest w USA zapaść w dzietności wśród białych obywateli USA, samobójstwa, umieralność, ubóstwo etc. Nie wiem, skąd wziąłeś te rewelacje o karetkach pogotowia w Rosji, ale w USA, to jeśli nie masz ubezpieczenia medycznego, to umierasz na ulicy, gdzie zresztą mieszka coraz więcej Amerykanów.
    Poza tym, to średnia długość życia w Rosji rośnie, i w ostatnich latach oczekiwana długość życia wzrosła tam o 3,7 roku, przy czym mężczyzn o 3,9 roku, a kobiet - o 2,8 roku.
    W Ameryce też jest spora śmiertelność niemowląt (aż 5.2 na 1000 urodzeń), a więc dwa razy wyższa niż w Japonii czy Szwecji) a dzieci rodzą się tam często z zależnością od narkotyków.
    Prognozy zaś mają to do siebie, że opierają się na przedłużaniu ('projekcji') w przyszłość obecnych trenów, a więc z reguły się one nie sprawdzają.
    W USA poniżej progu ubóstwa mieszka zaś ponad 15% ludności, i to według oficjalnych danych podawanych przez CIA (nieoficjalnie to ten odsetek jest co najmniej dwa razy wyższy), zaś w Rosji ten sam odsetek wynosi według CIA około 13%. Widzisz, jak łatwo jest zweryfikować twoje „rewelacje” o rzekomej biedzie w Rosji.
    Jeśli chodzi zaś o samobójstwa, to w USA popełnia się ich ponad 12 na 100 tys. mieszkańców, czyli więcej niż w Albanii, Brazylii, Iranie, Macedonii, Hiszpanii, Wietnamie, na Cyprze, we Włoszech, Meksyku i Grecji a nawet więcej niż w RPA czy na Jamajce.
    W USA nie tylko że biją Murzynów, to katują ich tam często aż do śmierci, głównie na policji.
    Groźny dla Europy i Świata jest zaś amerykański kolos, od lat będący stale pod wpływem narkotyków. :-(
  • 2015-09-02 10:00 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    hahaha, a Ty znowu o USA, gdzie bija Murzynów. :)))
    Biedny jesteś. ;)

    Sama Minister Zdrowia Rosji przyznaje, że umieralność rośnie, a służba zdrowia jest w zapaści. Nawet Twój idol Putin musiał przyznać: "jesteśmy w niebezpieczeństwie, możemy stać się narodem starców".
    I jeszcze taki kwiatek: "25 procent rosyjskich mężczyzn umiera przed ukończeniem 55 lat. Wielu z powodu alkoholizmu i gwałtownych zgonów. Opublikowano nawet książkę "Polityczna wódka", w której autor tłumaczy, że wódkę wykorzystuje się od carów po dyktatorów jako środek kontroli społecznej. Tania wódka i papierosy były jednymi z pierwszych produktów wolnorynkowych dostępnych po komunizmie. 77 procent dzieci w wieku 15-17 lat regularnie pije wódkę, ale na wsi ten odsetek może wynosić nawet 90 procent.
    Z kolei Rosja ma więcej osób uzależnionych od heroin niż jakikolwiek inny kraj. Zajmuje też czołowe lokaty w rankingach chorób ciężkich.
    Jeśli chodzi o środowisko naturalne, to okazało się, że 50 procent wód w Rosji nie nadaje się do picia. Zanieczyszczenie powietrza jest nadal poważnym problemem, co sugeruje, że rozwiązania proponowane w okresie późnego ZSRR nadal dominują. Wtedy rosyjska minister zdrowia powiedziała, że kraj oddycha mniej, aby żyć dłużej."

    Ten kraj upada. Putin zdaje sobie z tego sprawę. Stąd Ukraina jako temat zastępczy.
  • 2015-09-02 10:08 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Martw się lepiej Fragless upadkiem USA oraz n.p. problem narkomanii, bezrobocia czy też bezdomności i rasizmu tamże.
    I wytłumacz mi, dlaczego ten krótki okres komunizmu wojennego (lata 1918-1921) miał aż taki zły wpływ na Rosję?
    Ukraina została zaś zaatakowana przez USA (tzw. pomarańczowa rewolucja i tzw. majdan). Nic więc dziwnego, że Rosja stanęła w obronie Rosjan zamieszkałych na ówczesnej Ukrainie, a szczególnie na Krymie!
  • 2015-09-02 12:56 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    A co mnie USA...?
    Rosja wymiera i pada ekonomicznie. To mnie boli. Bo może się zachowywać jak zaszczuty szczur. Nieracjonalnie i agresywnie. Pierwsze oznaki są już widoczne, niestety.
  • 2015-09-02 18:44 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Jakie masz konkretne dowody na swoje tezy? Rosja umierała za Gorbaczowa i Jelcyna, ale podniosła się za Putina, a to, jak widać, bardzo martwi rusofobów.
    A ty znów atakujesz mnie ad personam. Nieładnie. :-(
  • 2015-09-02 20:45 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Umieralność, kryzys demograficzny, samobójstwa, kryzys ekonomiczny, finansowy, ubóstwo, alkoholizm, zapaść w służbie zdrowia i edukacji. Do tego ten kraj prowadzi wojnę. Równia pochyła. Putin o tym wie i szuka tematów zastępczych. Społeczeństwo daje się nabierać bo jest niedojrzałe. Amen.
  • 2015-09-02 22:13 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Znów piszesz o USA?
  • 2015-09-03 15:04 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    A masz może Fraglessie przypadkiem coś do napisania ad rem?
  • 2015-09-03 15:16 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Pisałem o Rosji. Dobrze o tym wiesz, ale odpłynąłeś w swojej próbie odbicia piłeczki.
  • 2015-09-03 21:10 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Pisałeś wyraźnie o USA.
  • 2015-09-04 10:23 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Całkiem odpłynąłeś.
    Poczytaj sobie: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rosjan-coraz-mniej-do-2050-roku-bedzie-ich-80-mln,572560.html
  • 2015-09-04 19:01 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    A ja ci powiem, że jak się utrzyma obecny trend wzrostu ludności, to za kilkaset lat będzie na naszej planecie tylu ludzi, że będą oni musieli stać na jednej nodze... Tak to jest z prognozami demograficznymi, że są one zawsze projekcją obecnych trendów w przyszłość...
    I czy zastanawiałeś się, ilu ludzi pomieści Ameryka (USA)? Ilu ludzi pomieści Europa, jeśli będą do niej przybywać w takim tempie, jak dziś, uchodźcy z Afryki i Azji?
  • 2015-09-06 18:44 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    No to kolejny temat mamy zamknięty - Rosja jest w koszmarnym kryzysie. A życzyłeś Słowacji, żeby wyszła z UE i weszła do... Rosji czy tej ich tam Unii Euroazjatyckiej. ;)
  • 2015-09-06 21:15 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    To NIE Rosja, a UE jest dziś w koszmarnym kryzysie. Jedyny ratunek dla Słowacji czy też Polski, to jest więc jak najszybsze opuszczenie tego rozkładającego się na naszych oczach trupa, jakim jest dziś Unia Europejska.
  • 2015-09-07 21:21 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Rosja nie jest tak głupia jak UE, aby wpuszczać do siebie islamskich terrorystów i roszczeniowo nastawionych nielegalnych imigrantów z III świata.
    I przestań mnie wciąż atakować ad personam.
  • 2015-09-08 08:23 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    To przestań kłamać i manipulować.
    Znasz kogoś ktoś, by chciał wyemigrować z UE do Rosji? Za wyjątkiem Gerarda Depardieu, oczywiście. ;)
  • 2015-09-08 11:45 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Gdzie ja kłamię? W Rosji mieszka zaś wielu obywateli UE, robiąc tam doskonałe interesy.
    Po raz kolejny: przestań mnie wciąż atakować ad personam.
  • 2015-09-08 13:06 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Znów tylko ad personam? Czy wiesz ile zarabiają Rosjanie? Ja wiem, bowiem praktycznie wszędzie na Zachodzie Europy spotykam mnóstwo zamożnych i bogatych Rosjan. Zamożnych i bogatych Rosjan jest dziś bowiem więcej niż wszystkich Polaków.
  • 2015-09-09 10:11 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Wyciągasz błędne wnioski. Nieznaczny odsetek Rosja z dużych miast zarabia wciąż jeszcze nieźle. Po europejsku. A jeżeli są powiązani z nomenklaturą to jeszcze więcej. I znów mamy sytuację jak w Chinach. 20% stanowi klasa średnia, reszta to biedota żyjąca na prowincji. Ty spotykasz w Europie rosyjską elitę. Tych, którzy mają konta na Cyprze. Jak Ci się tak podoba Rosja, to sobie tam emigruj, masz w tym doświadczenie.
  • 2015-09-09 18:44 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Napisz do mnie na mój adres email. Chyba wiesz dlaczego.
  • 2015-09-09 21:12 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    W Polsce klasa wyższa to jest dziś, jak przed wojną, niecały 1% ludności, klasa średnia to najwyżej około 10%, a reszta, czyli co najmniej 90% Polaków to biedota, z czego prawie połowa to nawet nędza. :-(
  • 2015-09-10 08:54 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Niby dlaczego mam do Ciebie pisać mailem?
    Byleś kiedyś w Rosji?
  • 2015-09-15 19:37 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    1. Ponieważ to forum jest moderowane.
    2. Byłem, i co z tego?
  • 2015-09-16 08:39 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Sorry, ale ja rozmowę z Tobą traktuję jako rozrywkę i nie mam zamiaru się w nią angażować.
  • 2015-09-16 22:58 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    Bądź konsekwentny - dyskusja ze mną jest przecież treścią twojego życia.
  • 2015-09-17 09:36 | Fragless1

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Jest doskonałą rozrywką. Tak zakręconego gościa. I to jeszcze emigranta, dawno nie spotkałem. :)))
  • 2015-09-28 19:59 | jakowalski

    Re:Czy można uratować świat nie niszcząc kapitalizmu

    Fragless
    A co masz do powiedzenia w temacie?