Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

USA w Hawanie i Kuba w Waszyngtonie znowu otwierają swoje ambasady

(9)
2015-07-20 11:37 | 33mas18
Normalizacja stosunków Hawany z Waszyngtonem będzie postępować stopniowo, i zapewne z wieloma przeszkodami. Bo od ich zerwania po obu stronach narosło zbyt wiele, mniej lub bardziej uzasadnionych wzajemnych zarzutóów. Niektórych pozornie nie do rozstrzygnięcia. W każdym razie w gruzach legł (nie teraz, już dawno temuu), honor rewolucji, którym Fidel wymachiwał jako symbolem rzekomej potęgi swego reżimu. Ów pozorny honor był w agonii wraz z bankructwem gospodarki reżimu, który za nic miał realia i prawa ekonomii, gardził statystykami, a jego fantazyjne pomysły ideologiczne nie mogły zastąpić rzetelnej eksploatacji miejscowych zasobów naturalnych. Oczywiście zdobycze socjalne przysparzały braciom Castro pewnej sympatii. Ale nie mogły przeważyć nad wzrostem ubóstwa obywateli oraz niedogodnościami ich wszechobecnej kontroli przez służby czujności rewolucyjnej, niesławne CDR. Teraz zacznie się nowy kłopotliwy okres, bo USA nie są w stanie przywrócić na Kubie demokracji. Sądzę że Raul, któremu jego wiek zresztą nie rokuje długiej kontynuacji rządzenia, z trudem będzie przyjmować amerykańskie inwestycje. Ale ustrojowo raczej byłby skłonny iść drogą chińską: ograniczony rynek, bez demokracji. Chyba Kubańczycy na dłużej się z tym nie pogodzą. A więc? Na powtórzenie tam polskiego Okrągłego Stołu, z jego wspaniałymi konsekwencjami, szans nie widzę, przynajmniej na razie.