Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Lud karze bez sądu

(10)
Lincz, wciąż popularny w Ameryce Łacińskiej, to wcale nie broń biednych i niewykształconych, tylko symbol panowania uprzywilejowanych.
  • 2015-07-31 09:02 | alfie33

    Arytkuł stronniczy

    Z wieloma tezami w artykule można się zgodzić, ale lewacki ton jest męczący. "W języku zamożnych i części klasy średniej młodzież ze slumsów to „męty”, „nieroby”, „bandyci”." Czy aby tylko w języku zamożnych? Wiele osób z klas niższych, biedni także określają tego typu osoby jako męty, bandyci itd. W Polsce jest podobnie. Nie trzeba być bogatym, aby uznać sąsiada o podobnym statusie materialnym, klasie za męta ze względu na jego zachowanie a nie klasę. " Okradani sklepikarze, a czasem jedynie grupa sąsiadów, którym zawadza widok bezdomnych, robią zrzutkę na „wyczyszczenie” okolicy. Ani praktyki tego rodzaju, ani lincz nie są bronią słabych, ubogich, niewykształconych. Częściej jest na odwrót: to silni i uprzywilejowani wymierzają okrutną karę słabym, bezbronnym, społecznie upośledzonym" Tak, ci sklepikarze i mieszkańcy sami są często ze slumsów są wyjątkowo uprzywilejowana klasą, sami bogacze, burżuazja i paniska. Nie bronię tego typu działań, ale ci drobni sklepikarze często są na granicy biedy i niestety ale nawet drobne kradzieże mogą doprowadzić ich do bankructwa. Lincze amerykańskie to inna historia. Te z Ameryki południowej, a i w Polsce się zdarzały rzadko kiedy mają charakter stricte klasowy i rasowy. linczujący i linczowani są najczęściej z tej samej klasy. "Nie dostrzegam podobnego niepokoju i oburzenia znacznie poważniejszymi przestępstwami niż kradzież portfela – popełnianymi przez ludzi w białych kołnierzykach, o charakterze korupcyjnym, mającymi niekiedy poważne skutki ekonomiczne [dla całego społeczeństwa]”. Przestępcom w białych kołnierzykach łatwiej schować się za przywilejami; względnie w tłumie porządnie ubranych, który linczuje drobnego złodzieja; oczywiście „w obronie koniecznej” " Białe kołnierzyki rzadko i kiedy linczują, robią to zazwyczaj ludzie z niższych klas. Nawet na zdjęciach dołączonych do artykułu widać, ze tłum (choć to niekoniecznie ci co linczowali) składa się raczej z biedoty a nie klasy średniej. Artykuł z cyklu uciśnione klasy niższe i mniejszości kolorowe. Skoro autor tyle napisał o linczach w USA na czarnych, na Meksykanach to czemu pominął masakrę czyli lincze na białych w Haiti w 1804 https://en.wikipedia.org/wiki/1804_Haiti_massacre
  • 2015-07-31 09:44 | Marcos

    Dobry artykuł

    do Alfie33:

    Rozumiem, że zabolało, kiedy autor artykułu krytykuje klasizm i demaskuje klasowe uwarunkowania linczów. W Polsce dla tych, którzy aspirują do świata klasy średniej (inna sprawa czy realnie do niej należą) ludzie z klas niższych to "brudasy", "hołota", "podejrzane typy", "patologia" etc. Sami nie dokonują linczu, ale chętnie wyręcza ich w tym policja.

    Kwestia tego czy klasy średnie własnymi rękami dokonują samosądów to sprawa bardziej złożona. Faszyzm niemiecki, który zdobył władzę dzięki głosom drobnej klasy średniej (właśnie tym sklepikarzom, właścicielom małego i średniego biznesu) w pierwszej fazie nie atakował Żydów rękoma klasy średniej czy wielkiej burżuazji, ale bazował na wykolejeńcach i pospolitych przestępcach. To oni tworzyli pierwsze oddziały SA. Ale bardziej chyba liczy się to w czyim imieniu i na czyje polityczne żądanie dokonywali linczów na Żydach. Klasy uprzywilejowane rzadko kiedy brudzą sobie bezpośrednio swoje rączki - zazwyczaj do obrony swoich interesów wykorzystują ludzi zagubionych, sfrustrowanych i żadnych odwetu na tych, którzy pozwolą im choć przez chwilę poczuć się lepszymi od ofiar linczu. Dokładnie ten sam mechanizm wprowadza w życie obecnie elita PiS.
  • 2015-07-31 12:24 | Hugo

    Re:Lud karze bez sądu

    Marcos, w jakim celu łączysz przykłady ataków bojówkarzy z SA w Niemczech na Żydów z metodami "elity PiS". Ta sekta ma bardzo wyraźna nadreprezentację potomków Mojżesza w swoich szeregach!
  • 2015-07-31 12:27 | wrona

    Re:Lud karze bez sądu

    Samosądy w w Ameryce Łacińskiej nie tyle biorą się nie z upośledzenia mas, ale głównie z bardzo nikłego zaufania do wymiaru sprawiedliwości? Zresztą w tej materii aż nadto dużo materiału istnieje w dawnych krajach Ost Bloku :)

  • 2015-08-02 05:39 | kruk

    Re:Lud karze bez sądu

    @alfie33 @wrona
    Mnie tez uderzylo jak gladko przechodzi red.Domoslawski od opisu linczu dokonywanego przez rozhisteryzowany tlum do wniosku, ze samosady sa prowokowane przez klasy majetne. Przeciez to absurd! Linczu dokonuje niekontrolowany tlum w stanie wscieklosci.
    Klasy majetne rzeczywiscie gardza biedakami ale zeby ich mialy pobudzac do linczu to juz jest szczyt wymyslow. Ludzie bogaci sa na ogol zwolennikami porzadku swiadomi tego, ze sami przeciez moga stac sie ofiarami samosadu. Dlatego zdecydowanie wola policje i spokoj na ulicach.
    Pamietam kilka samosadow w Meksyku. Ludzie dokonywali ich w poczuciu rozpaczy przekonani, ze aparat scigania nie dziala. Zreszta w jednym przypadku aparat scigania oficjalnie wyrzekl sie interwencji tlumaczac to zagrozeniem dla policji. Mezczyzna posadzany o sprzedawanie narkotykow dzieciom szkolnym zostal spalony zywcem. Prawdziwa przyczyna braku interwencji policji byly kalkulacje polityczne owczesnego lewicowego prezydenta stolicy, ktory nie chcial sie narazac tlumom.
  • 2015-08-03 02:32 | jakowalski

    Re:Lud karze bez sądu

    Hugo
    Hitler miał żydowskiego dziadka. Według Ustaw Norymberskich i prawa rabinicznego nie był on więc Żydem, ale miał on jednak bardzo bliskiego żydowskiego przodka i to w najprostszej z możliwych linii.
  • 2015-08-03 02:33 | jakowalski

    Re:Lud karze bez sądu

    Kruk
    Lincze możliwe są tylko z podpuszczenia elit (n.p. Jedwabne) albo też ich cichej zgody (n.p. Meksyk). Tertium non datur.
  • 2015-08-05 13:00 | Jan Bobiński

    Re:Lud karze bez sądu

    Trudno uwierzyć,że do dzisiaj mamy jeszcze takie samosądy!Wydaje mi się,że jedną z przyczyn jest zapewne zła działalność "wymiaru sprawiedliwości",chociaż zapewne jest to forma "rozrywki" dla ludzi ulicy. Przeraził mnie ten artykuł!!!
  • 2015-08-06 00:41 | kruk

    Re:Lud karze bez sądu

    @jakowalski
    Szukanie przyczyn wszelkiego zla w podziale klasowym jest absurdalne. Czy ktos podpuszcza do samosadu? Oczywiscie, ze musi sie znalezc osoba lub grupa, ktora zacznie podburzac tlum, tylko nie musza byc to przedstawiciele klas wyzszych. Czy Niemcy popychajacy Polakow do pogromu Zydow byli arystokratami? Hitlera poparly w znacznej mierze mety spoleczne. "Rynsztok dorwal sie do wladzy" pisal Allan Bullock w dziele "Hitler: Studium Tyranii". Samosady w Meksyku, o ktorych mowa w moim wpisie, odbywaly sie w dzielnicach biedoty, w ktorych policja nie wykazywala sie czujnoscia. Ludzie majetni na ogol zapewniaja sobie opieke policji a z jej braku prywatnych ochroniarzy. O samosadach w dzielnicach bogatych jakos nie slychac. Nie znaczy to oczywiscie, ze biedni ludzie sa gorsi, tylko ze nie wierza organom scigania.
  • 2015-08-06 00:53 | kruk

    Re:Lud karze bez sądu

    A swoja droga dziwi mnie, ze reporter powaznego pisma cytuje bezkrytycznie jakiegos lewicowego trasnochado (takiego, co sie za pozno obudzil) i przyjmuje jego prostackie tlumaczenie samosadow. Tacy lewicowcy chca sobie i swiatu wmowic, ze lud jest zawsze niewinny a przyczyna wszelkiego zla jest ucisk pracujacych przez kapitalistow i latyfundystow. Nawet Marks pisal o lumpenproletariacie, a tenze lumpenproletariat w wieku XX sprzyjal tyranii.