Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

(18)
Liczba chrześcijan rośnie, przybywa też kościołów, a lokalni biskupi i wierni za bardzo się panoszą. Władza obawia się, że chrześcijaństwo mogłoby zastąpić ideologię komunistyczną. Więc próbują je wykorzenić.
  • 2015-08-04 14:56 | delfin

    Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Biedny potężny i wielki naród. Dyktatura partii komunistycznej i kasty biurokratycznej powoduje, że w zależności od koniunkturalnych potrzeb któraś z grup społecznych jest zwalczana. W przypadku Chin dotyczy to milionów bogu ducha winnych obywateli tego państwa. Dotyczyło to już nie najbiedniejszych chłopów, najdrobniejszych choćby posiadaczy (np sklepiku, czy zakładu szewskiego), odchylonych prawicowo (definiował, czyli wskazywał na straszne konsekwencje lokalny biurokrata państwowy), inteligencji, aktualnie wrogich frakcji politycznych, nieodpowiednio powiązanych korupcyjnie itd itp. Doskonale opisuje to chiński noblista MoYan w powieści "Obfite piersi, pełne biodra", którą dla ewentualnego zrozumienia Chin bardzo polecam. Niestety dla tamtejszego aparatu jest to chyba niezbędny element prowadzenia polityki "dziel i rządź". Wszelkiego rodzaju niezależność postrzegana jest jako szczególnie groźna i natychmiast likwidowana. W "Roku koguta" Guy Sorman opisuje przypadki, jak zbyt niezależny staje się jakiś przedsiębiorca, to uzależniony od KPCh bank natychmiast cofa mu kredyt i nakazuje natychmiast spłacić całość. Po chwili z firmy zostają zgliszcza. Sytuację zmienić może tylko zmiana ustroju państwa, a w przypadku takiego kolosa nie wiadomo czego powinniśmy się bać bardziej. Z istniejącym reżimem powiązane są także miliony, a na szczycie tych milionów, ktoś ma dostęp do arsenału atomowego najliczniejszego państwa świata. UFFF !!!!
  • 2015-08-04 22:01 | azur

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    U nas jest odwrotnie, pseudo-chrześcijaństwo usiłuje wyprzeć zdrowy rozsądek.
  • 2015-08-05 03:22 | Jan Bohynski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    A ja tak mysle, czy by sie nie przeprowadzic do Chin ? JB.
  • 2015-08-05 11:59 | lonefather

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Po raz pierwszy w zyciu trzymam kciuki za Komunistyczna Partie Chin i powodzenie w zwalczniu zarazy. Powinni uwaznie przestudiowac historie i nauczyc sie, ze zwalczanie sila, tylko wzmacnia zaraze. Jedynym sposobem jest niezwalczanie sila, a edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja i wskazanie drogi wolnosci ...

    Niestety z historii wiadomo, ze chrzescijanstwo jest religia niewolnikow i po swoim zwyciestwie dalej utrzymuje opanowanych w niewoli i dlatego jestem pelen jak najczarniejszych mysli. Jesli 1/12 jest juz zarazona chrzescijanstwem, to Chiny juz przegraly wojne z ta zaraza, bo "terapia" jaka stosuja jest absolutnie nieskuteczna, co wiadomo z historii Europy.
  • 2015-08-06 13:51 | malpa-z-paryza

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    po prostu wiedza co robia!
  • 2015-08-06 19:47 | maciekplacek

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    lonefather, Bohynski, azur, malpa - tak generalnie, etc.

    Popatrzmy na "osiagniecia" ateizmu chinskiego.
    Wielki Marsz kosztowal Chiny ... Oooo ... nikt nie jest w stanie policzyc ale liczby sie wahaja pomiedzy 60 a 100 milionow Chinczykow uzyzniajacych soba chinska ziemie.
    Bo tak Mao - ateista traktowal towarzyszy ateistow Chinczykow jak nawoz. Tak doslownie o nich sie wyrazal.
    Pozniej byla "rewolucja kulturalna" i czerwone ksiazeczki z "ewangielia" naczelnego szamana.
    Mniej krwawa bo tylko ... Oooo ... miliony, ale nie az takie.
    "Rewolucja" usunela ze spoleczenstwa wszelkie pomysly inne od "maoizmu". Oficjalnej religii Chin.
    Tak, tak ... maoizm to religia. Podobnie jak bolszewizm, stalinizm, Kim Il-sunginizm (odmiana maoizmu po polnocnakoreansku) ho chi minhizm, polpotyzm, castryzm (albo wycastryzm) itp, itd.
    Zdaliscie wszyscy egazamin wstepy na honorowego Chinczyka-nawoz, ale ateiste.
    Gratuluje.
  • 2015-08-06 23:20 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    I dobrze. Popatrzmy co religia zrobiła z Polski...
  • 2015-08-06 23:23 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Delfin
    Myślisz, że w USA można być bardzo bogatym i jednocześnie wrogiem rządu?
    Maciekplacek
    Czy wiesz ilu ludzi zginęło z powodów religijnych? Powiedzmy, w ostatnich 10 tysiącach lat, czyli mniej więcej od początków zorganizowanej religii.
  • 2015-08-07 05:34 | z daleka

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Nie jest to pierwszy artykul traktujacy o przesladowaniach chrzescijanstwa przez chinskich komunistow. Podobne teksty mozna juz bylo znalezc zarowno na Onecie jak i innych portalach. tekst pisany wyraznie z punktu widzenia kogos kto chociaz moze nie wierzacy, lub nie koniecznie wierzacy ale mieszkajacy w Europie i uwazajacy, ze chrzescijanstwo powinna sie rozwijach w Chinach co z pewnoscia bedzie korzystne dla spoleczenstwa chinskiego. problem polega jednak na tym, ze po upadku komunizmu jako ideologii w calej Azji, nie tylko w Chinach natychmiast pojawiala sie cala masa i to szczegolnie protestanckich aktywistow, starajacych sie na wszelkie sposoby propagawac rozne wersje chrzescijanstwa. tak bylo nie tylko w Chinach ale i np. w sasiedniej Mongolii, ktora w ogole porzucila ustroj komunistyczny. Dlastego problem jest o wirle szerszy i bardziej skomplikowany i nie mozna go ograniczyc jedynie do tego ze chinscy komunisci zwalaczaja chrzescijanstwo. kroki przeciw agresywnej protestanckiej propagandzie i aktywnosci podejmowaly bowiem zarowno wladze Sri lanki jak i Tajlandii gdzie protestantcy aktywisci pod pozorem pomocy ofiarom tsunami, oferujac pomoc materialna nawracali na chrzescijanstwo. polecam autorce tego tekstu zainteresowanie sie tym problemem. natomiast chinscy komiunisci i cala partia stanela przezd problemem odnalezienia na nowo tozsamosci kulturowej spoleczenstwa, ktora po upadku kominizmu trzeba bylo czyms zastapic i jest rzecza oczywista ze wybrala ona tradycyjne wartosci kultury chinskiej a mianowicie taoizm, konfucjanizm i buddyzm zamiast katolicyzmu czy protestanckich sekt. Partia bowiem zorietowala sie, ze spoleczenstwo straci swa kulturowa tozsamosc pod wplywem bardzo intensywnej dzialanosci "szerzenia dobrej nowiny" jak to okresla sie w zargonie chrzescijanskim. Otoz nie ma sie co dziwic, ze chinscy bossowie w partii nie sa przychylni szerzesniu sie dobrej nowiny i wola by zamiast niej szerzyl sie buddyzm czy konfucjanizm, ktore sa mentalnie i kulturowo daleko blizsze chinskiej kulturze niz nauki kosciola katolickiego majacego swa baze w Watykanie czy amerykanskich pastorow chrzescijanskich, ktorzy jakze czesto maja w pogardziej tradycyjne chinskie wierzenia i zwyczaje. bossowie w partii dali wiec zielone swiatlo dla kontrolowanego buddyzmu i to rowniez dla jego tybetanskiej wersji pod warunkiem, ze nie ma ona zabarwienia politycznego i nie dazy do oderwania Tybetu od Chin. Autorka zdziwilaby sie gdyby miala okazje zobaczyc oltarze buddyjskie w prywatnych domach partyjnych szefow i posluchala co oni mysla na temat religgi w swym kraju.
  • 2015-08-10 11:23 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Z daleka
    1. Zgoda, że rząd ChRL słusznie zwalcza protestanckie sekty, które maja z reguły więcej pieniędzy niż rozumu i próbują „nawracać” lokalne „duszyczki” na swoją wersję religii post-judaistycznej, czyli tzw. chrześcijaństwa. Nawet u mnie w Portugalii widuje się dość często tych protestanckich sekciarzy (n.p. jehowitów) w ruchliwych miejscach, starających się złapać w swoje sidła lokalne „duszyczki”, przy czym jednak nie są oni tak agresywni jak n.p. w Australii (inny kraj, inne obyczaje, a szczególnie relatywnie silny katolicyzm w Portugalii).
    2. Niemniej w Chinach nigdy komunizmu nie było – najbliżej byli do niego Chińczycy w latach tzw. rewolucji kulturalnej, ale to było głównie w sferze ideologii a nie gospodarki, jako że gospodarka Chin była wówczas tak słaba, że nie było nawet o mowy o wprowadzeniu komunistycznej zasady „każdemu według potrzeb”.
    3. Konfucjanizm NIE jest religią, a ideologią, która zresztą w swoim czasie doprowadziła Chiny do tego, że były one, jak znów dziś, największą gospodarką świata. Nic więc dziwnego, że chińscy komuniści nie widzą specjalnych zagrożeń w tej ideologii. Natomiast buddyzm w Azji jest, wbrew temu co się o nim sądzi w Europie, religią agresywną, czasem nawet bardziej agresywną niż Islam.
    Pozdrawiam!""
  • 2015-08-10 12:30 | Motyl1

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    "Natomiast buddyzm w Azji jest, wbrew temu co się o nim sądzi w Europie, religią agresywną, czasem nawet bardziej agresywną niż Islam" :))))))))
    .....no, no jak zwykle ty wszystko wiesz czytelniku stron Wikipedii.
  • 2015-08-10 13:06 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Motyl1
    Przeczytaj n.p. to:
    Paulina Wilk "Nowa, groźna twarz buddyzmu. Mnisi bojowi. To nie islam, lecz buddyzm staje się zagrożeniem dla pokoju w Azji Południowej."
    POLITYKA 20 sierpnia 2013
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1552369,1,nowa-grozna-twarz-buddyzmu.read
  • 2015-08-11 10:28 | Motyl1

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    no, no....:)
    tylko co było w Bangladesz z mniejszością buddyjską , islamistyczne Milicje stosowały "etnicznego czyszczenia ",
    Afganistan ? Indonesia? ......itp i itd
    najpierw się doinformuj a później pisz
  • 2015-08-11 19:46 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Motyl1
    1. W języku polskim rzeczowniki odmienia się przez przypadki, a więc piszemy „w Bangladeszu”.
    2. Poza tym, to napisałem wyraźnie, że wszelakie religie są szkodliwe, a najbardziej szkodliwe są religie wyrosłe z pnia starożytnego judaizmu, czyli współczesny talmudyczny judaizm, chrześcijaństwo oraz islam. Buddyzm jest trochę mniej szkodliwy, ale to jest tylko drobna, mało istotna różnica - taka jak między różnymi postaciami nowotworów złośliwych - tak czy inaczej nowotwory złośliwe nie są możliwe do wyleczenia a tylko do zaleczenia: w mniejszym bądź większym stopniu, tak samo każda religia jest szkodliwa, przy czym niektóre z nich są bardzo szkodliwe (n.p. buddyzm czy animizm) a inne jeszcze bardziej szkodliwe (n.p. judaizm, chrześcijaństwo i islam).
  • 2015-08-12 10:04 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Motyl
    Ja ciebie nie pouczam - ja tylko pokazuje ci twoje błędy, w tym brak znajomości podstaw polskiej gramatyki. ;-)
  • 2015-08-12 12:39 | Motyl1

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    "profesorze" :)))))))))))) tak trzymaj i pisz dalej twoje monologi :))))))))
  • 2015-08-16 15:35 | rebel

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    " Bogacący się Chińczycy potrzebują moralnego drogowskazu i przewodników, którzy przekażą im jakieś wartości duchowe, coś ponad kult pieniądza."

    Kosciol katolicki ma byc odpowiedzia na to zapotrzebowanie? Powaznie?
  • 2015-08-16 15:41 | jakowalski

    Re:Chiny walczą z kościołami i chrześcijańskimi symbolami wiary

    Rebel
    KRK jest takim samym oszustwem jak każdy inny. No, może tylko na większą skalę... ;-)