Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

(21)
Dziś łatwo się mówi, że to była prezydentura nie na te czasy, nieco staroświecka, pozbawiona efektownego błysku. Jak na te czasy jednak – była to prezydentura w sam raz.
  • 2015-08-05 07:52 | axiom1

    Okupowal urzad ktory jest wogole nie potrzebny.

    Kosztowalo to podatnika 250-300 mln zl rocznie. (prezydent i kancelaria)

    Prezydntura Komorowwskiego jest totalnym fiaskiem. A rzaczej nazwijmy to prezydentura PO.

    Prezydent odpowiedzialny za polityke zagraniczan wogole nie istnial na tej scenie. Nawet w rejonie Europy Wschodniej. Biernie obserwowal prowokacje amerykanskiego imerialisty i brukselskiego wasala na Ukrainie. Doprowadzilo to do stanu napiecia i wojny ekonomicnej ze wschodem. Rezultaem jest ucieczka kapitalu z rejonu. Polski przedsiebiorca stracil 200 milionowy potecjal wschodniego rynku. To olbrzymia strata.

    Podobnie jako wodz naczelny Polskiej Armi Komorowski Komorowski wogole nie istnial. Nie zrobil porzadkow po katastrofie smolenskiej ktora obnarzyla balagan na szczeblach dowodzenia. A po przez swe nie istnienie na senie miedzynarodowej doprowadzil te armie blizej do konfliktu. Natomiast sporadzanie amerykanskich wojsk okupacyjnych do Polski jest hanba narodowa. To jak sprowadzenie Krzyzakow w 14 wieku. Widac ze ten historyk nie nuczyl sie z historii.

    Komorowski, poniewaz zrezygnowal z clonkostwa PO po wyborach 2010 (zeby byc prezydentem wszystkich polakow) nie mial prawa do finansow z PO czyli od podatnika w kampani wyborczej 2015. Ale je dostal. To oczywisty przypadek wyludzenia i Komorowski powinien te pieniadze oddac.
  • 2015-08-05 09:18 | dobrymnich

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Błędem było nie OFE ale reforma emerytalna . Prezydent tu powinien być stanowczy i zaproponować lub wymusić rozwiązania pośrednie czyli możliwość przejścia na emeryturę w wieku 63 lat za 80% emerytury . Rozwiazanie jest proste działa w niemczech i doskonale łagodzi społeczeny gniew . A tak dał argument przeciwnikom do walenia w niego bez opamietania .Brakło mu też wyczucia . To że nie chciła zrezygnować z polowania odraczając jedynie swój w nich udział zraziło do niego bardzo młodych nastawionych proekologicznie . Był nieco arogancki . BYł nieco zbyt konserwatywny . W jego otoczeniu brakło młodego pokolenia . Otoczenie się tylko ludźmi UW dawało gwarancję przyzwoitości lecz nieco zatęchłej .To są wszytko jednak czynniki mniej istostne Prezydent miał Fatalną Kampanię , roztrwonienie gigantycznego poparcia nie można zżucić na karb czynników pośrednich i niezależnych od Prezydenta i jego ludzi
  • 2015-08-05 09:35 | azur

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Wybory prezydenckie pokazały głęboką niedojrzałość znacznej części polskiego społeczeństwa, podatnego na tanią demagogię i obietnice bez pokrycia. Przypominają się wybory w 1990 r. kiedy to blisko 30% wyborców uwierzyło bez zastrzeżeń w człowieka znikąd - Tymińskiego, który nawet przeszedł do II rundy, eliminując Mazowieckiego. Podobną rolę w ostatnich wyborach odegrał Paweł Kukiz. Do akcji włączył się też Kościół, atakując w sposób agresywny, często niewybredny, urzędującego prezydenta. W efekcie niewielką większością głosów wybrano człowieka mało znanego, niedoświadczonego, ale naznaczonego przez Jarosława Kaczyńskiego. Nasuwają się uzasadnione podejrzenia, że cała sprawa była przez kogoś sterowana, być może spoza granic Polski. Obecnie, już po fakcie, rozlegają się głosy opamiętania. Ale cóż, mądry Polak po szkodzie!
  • 2015-08-05 09:47 | axiom1

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Typowy talent dziennikarski, Paradowska pisze i pisze i nic z tego nie wynika. Zadnych konkretow !

    Na skali 10 punktowej oceniam porezydenture Komorowskiego

    1) za polityke zagraniczna - 0 punktow.
    2) za naczelne dowodztwo nad Armia - 0 punkow.
    3) za bezpiecznstwo Polski - 0 punkow.
    4) za incjatywy spoleczne - 0 punkotw
    5) za udzial w procesie legislacyjnym - 2 punkty
    6) za sluzalstwo wobec kk i amerykanskiego imerialisty - 10 punktow
    7) za sluzalstwo wobec PO - 11 punktow.
    8) za troske o poziom zycia polakow - 0 punktow.
    9) za ochrone srodowiska, klimatu i zwierzat - 0 punktow

    Nie zaangazowal sie w zaden plan, zadna strategie nad przyszloscia Polski i Europy.
    Za to nie zasluguje nawet na 0 punktow.
  • 2015-08-05 09:51 | Jacek, NH

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    "Pustki w budżecie Kancelarii Prezydenta. Fundusze Kancelarii Prezydenta, które przejmie ekipa Andrzeja Dudy, są tak małe, że sparaliżują początek jego urzędowania. Tuż przed drugą turą wyborów zmieniono regulamin organizacyjny kancelarii, zaś 31 lipca weszły w życie m.in. zmiany w statucie oraz nowy regulamin wynagradzania pracowników. Umożliwiło to likwidację niektórych stanowisk pracy, a zwalniani pracownicy oprócz odpraw przewidzianych w kodeksie pracy dostali dodatkowe odszkodowanie w wysokości kwartalnych zarobków. Stan finansów kancelarii może doprowadzić do tego, że polityczni nominaci poprzedniej ekipy zachowają stanowiska jeszcze przez kilka miesięcy po zakończeniu jej urzędowania. Nie będzie bowiem środków na ich odprawy."
  • 2015-08-05 10:58 | wladimirz

    @axiom - Kwaśniewski nie był lepszy - też się slizgał i na dodatek puścil WSZYSTKIE 4 Buzkowe tragiczne pseudoreformy!!!

    Ani jedna nie wytrzymala proby czasu ....
  • 2015-08-05 11:34 | Jerzy zO.

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    No fakt, bardziej beznadziejna była tylko prezydentura Wałęsy !. Za dużo zajmował się żołnierzami wyklętymi, za mało społecznością wykluczonych w dzisiejszej Polsce. A co sobie pożyli w jego kancelarii solidarnościowi kombatanci, nieudacznicy i obiboki, to ich. Ze względów humanitarnych, nie warto już wymieniać innych plusów ujemnych, lepiej to robi red. Paradowska.
  • 2015-08-05 11:37 | axiom1

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    @wladimirz

    Pelna zgoda. Kwasniewski mial tylko jeden cel swej prezydentury. By podlizac sie w Washingtonie. Powinien stnac przed sadem za katownie w Kejkutach i wyslanie wojska na amerykanskie imperialistyczne podboje. Za afere Orlenu i rafinerie gdanska. I za picie na sluzbie, za kompromitowanie Polski. Ale kazdy z prezydentow byl rozczarowaniem. Teraz oceniamy Komorowskiego.
  • 2015-08-05 12:11 | wladimirz

    No z wyjątkiem choćby potraktowania Warszawy i Warszawiaków w przedostatnim dniu urzędowania! Nawet HGW się zdenerwowała! ;-)

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,18491186,reprywatyzacja-w-warszawie-gronkiewicz-waltz-rozgoryczona-decyzja.html
  • 2015-08-05 15:35 | J.S.

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Skandalem było milczenie "strażnika konstytucji", gdy Gądecki czy inny Rydzyk mówili, gdzie mają polskie prawo.
  • 2015-08-05 15:58 | kaesjot

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    @ dobrymnich - OFE - zamysł niby mądry ale wykonanie najgorsze z możliwych.
    Swego czasu wpłynęło tam ok. 260 mld PLN. Za te pieniądze można było wybudować 37 takich fabryk samochodów, o której mówi się obecnie. jakoby Hindusi mają zamiar u nas postawić. Skromnie licząc ok. 1 mln nowych miejsc pracy dających realny PRZYCHÓD i wpływy do budżetu. I na dodatek NASZYCH, WŁASNYCH - POLSKICH !
    A na co poszły pieniądze z OFE - kto wie ?
    Ogólnie mówiąc zostały przejedzone przy okazji nieliczna grupka nieźle się spasła.
  • 2015-08-06 01:44 | kruk

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Pani Paradowska, jak zwykle, przywoluje nas do rzeczywistosci. Po przegranej kampanii latwo pograzac prezydenta Komorowskiego, to taka sklonnosc tlumu tak,jak z drugiej strony, dolaczanie do obozu zwyciezcy. Dlaczego dlugo znany i szanowany prezydent przegral wybory z czlowiekiem znikad, pozostaje taka sama zagadka jak przegrana Mazowieckiego z Tyminskim. Tlum okazuje sie nieobliczalny, podatny na gwaltowna zmiane nastrojow. I tym bardziej tak jest, im mniejsze jest rozumienie rzeczywistosci gospodarczej i ram prawnych ustroju politycznego. Znaczna czesc spoleczenstwa polskiego gotowa jest przelknac zapedy dyktatorskie PiS w zamian za niemozliwe do spelnienia obietnice poprawy bytu.
    O Bronislawie Komorowskim mozna powiedziec, ze jest czlowiekiem uczciwym, zyjacym zgodnie z wyznawanymi zasadami , nie afiszujac sie jednoczesnie ze swoja poboznoscia. Byl odwaznym opozycjonista w czasach PRL i, jako polityk, wykazal sie cechami, ktore podkresla pani Paradowska. Szkoda, ze przegral wybory. Teraz mamy przed soba co najmniej piec lat prezydentury, co do ktorej nic nie mozna przewidziec, a jezeli dotychczasowe postepowanie Andrzeja Dudy ma byc wskazowka, to wrozy nam ono jak najgorzej.
  • 2015-08-06 02:39 | edan

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Bronisław Komorowski jako prezydent wykazywał przez 5 lat pełen serwilizm w stosunku do rządu PO-PSL. Koncepcja "prezydenta wszystkich Polaków" nie wypaliła, ponieważ nie ma czegoś takiego. Każdy prezydent w mniejszym bądź w większym stopniu jest związany z obozem który go popierał. Ponieważ udało mu się mieć premierów z PO, więc jego kadencja była wyjątkowo komfortowa. Akceptował w pełni politykę koalicji, co zostało przedstawiane jako polityka zgody, kompromisu i tak dalej. Opcji z docieraniem się z rządem opozycyjnym nie miał, dlatego został sprowadzony do roli co najwyżej kamerdynera. Jego inicjatywy w ogóle się nie przebijały bo Tusk strzegł swojej władzy i pozycji. W końcu tak się złożyło, że Polacy w pierwszej kolejności za rządy PO rachunek wystawili właśnie jemu.B. Komorowskiemu zabrakło w ciągu tych 5 lat zmysłu politycznego, a może po prostu go nigdy nie miał. Trochę mnie dziwią te komentarze publicystów o "wielkim i niedocenionym" co wygląda na "zaklinanie rzeczywistości".
  • 2015-08-06 11:38 | czosnek

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Jeszcze zapłaczecie po Komorwskim. Poczekajcie tylko na wyniki pierwszych lat prezydentury Dudy.

    Nikt, dosłownie nikt, kto krytykuje Komorwskiego, w swej krytyce nie przywołuje żadnej skali porównawczej dającej możliwość odniesienia się do zarzutów. Same pretensje bez podania tzw "dobrych" przykładów. Czy przykładem "dobrej" prezydentury był Kaczyński, który był głównym sprawcą walki o krzesło w Brukseli? Czy tak ma wyglądać "aktywna" prezydentura? Czego wy w ogóle oczekujecie od "aktywnego" prezydenta? Wkładania kija w szprychy? Eskalowania istniejących już konfliktów lub kreowania nowych? Nic, tylko wypisywanie bredni o tym, że Komorowski nie jest i nie będzie "mężem stanu", że był sługusem PO, że to i tamto. Tak jakby Kwaśniewski, czy Kaczyński tacy nie bylii, lub jakby Duda miał taki nie być.

    Zejdźta na ziemię i poczytajcie Konstytucję. Jej nieszczęściem jest stworzenie urzędu o silnym mandacie demokratycznym i o bardzo słabym wpływie na sprawy państwa. W tej sytuacji można przeszkadzać, czasem bardziej lub mniej żenująco jak robił to Wałęsa lub Kaczyński. Można również współpracować, jak Komorowski czy Kwaśniewski.Ale w ich przypadku, większość prezydentury przypadała na czasy rządów ich własnych zapleczy politycznych. Z definicji więc, można założyć że jeżeli rząd i prezydent wywodzą się z tego samego stanowiska, zawsze będzie można o prezydencie pisać, że jest strażnikiem żyrandola i sekretarką premiera. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją odwrotną, będziemy mieli permanentny konflikt, czyli typowe polactwo. W warunkach polskich (czytaj: poziom debaty publicznej, podatność na demagogię, brak jakiejkolwiek woli słuchania drugiej strony sporu), albo możemy mieć prezydenturę "miałką i nudną" albo prezydenturę "wybuchową", czasami kończącą się spektakularną katastrofą lotniczą (jeżeli mamy obarczać odpowiedzialnością za tą tragedię jakieś środowisko polityczne, to moim zdaniem jest to środowisko L. Kaczyńskiego).

    Rzetelna ocena prezydentury wymaga lat. Teraz, na fali niechęci do PO, przerżniętej koncertowo kampanii, Komorowski nie ma szans na dobrą prasę. Niemniej jednak zakładam, ze po paru latach docenimy to, ze pozwolił on rządowi robić swoją robotę, że wyraźnie wsparł proces modernizacji armii, że stworzył prezydencki ośrodek dyskusji o najważniejszych sprawach dla kraju, choć nie każdy chciał w tym ośrodku się znaleźć. Mam nadzieję, że dostrzeżemy również i to, że był to chyba pierwszy prezydent w historii III RP, który nie kompromitował konstytucji w takim stopniu jak jego poprzednicy, którzy klękali przed biskupami na każde zawołanie, ułaskawiali przestępców będących znajomymi zięcia, jawnie grozili swoim oponentom politycznym, że będą rządzić rozporządzeniami, czy też rozwiązywali służby specjalne metodami ośmieszającymi Polskę wśród sojuszników NATO.

    Podsumowując, pomimo licznych niespełnionych oczekiwań (które moim zdaniem rosły tak jak apetyt - w miarę jedzenia), była to prezydentura, która w sposób najbardziej poważny podchodziła do straży nad przestrzeganiem Konstytucji, współpracy z demokratycznie wybranym obozem partyjnym i do zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP. Cały hejt natomiast, można by przypisać wszystkim innym jego poprzednikom w co najmniej takim samym stopniu. Dlatego też uważam, że te wielkie zawiedzione nadzieje, to po prostu pobożne życzenia, bo nikt przed nim ich nie spełnił, a te które spełnił Komorowski, dzisiaj wydają się taką oczywistą oczywistością, że nikt nawet się nad tym nie zastanawia. A szkoda, bo w porównaniu z Kwaśniewskim lub Kaczyńskim, ostatnia prezydentura wykonała na prawdę duży skok jakościowy do przodu.
  • 2015-08-06 12:47 | axiom1

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    2015-08-06 11:38 | czosnek
    Sporo naapisales. Masz talent. Ale nic z tego nie wynika. Zadnych konkretow, zadnych osiagniec. Ten prezydent tracil czas i kontakt z rzeczywistoscia.

    Nie pisz ze bronil Konstytucji. Wrecz przeciwnie, lamal ja sytematycznie, gdzie tam nawet podzegal do lamania kostytucji np nawolywujac by wojska amerykanskieggo imerialisty weszy na stale do Polski. A to jest nie tylko gwaltem na polskiej konstytucji. To rowniezz gwalt na miedzynarodowych porozumieniach pokojowych.

    Wytlumacz mi to, Komorowski zaprzysiezal Tuska na druga kadencje. Po czym Tusk dostal lepsza oferte i zwial do Brukseli. Nie wypelnajac swego obowiazku zaprzysiezenia. Zaprzysiezenia na Konstytucje. To byl akt dezercji. Dlaczego ten 'straznik' konstytucji nie zainicjowal postepowania karnego przeciwko oczywistemu zdrajcy Tuskowi za dezercje ???

    Pytasz o realne oceny, wiec ocen obok moich.

    Na skali 10 punktowej oceniam porezydenture Komorowskiego

    1) za polityke zagraniczna - 0 punktow.
    2) za naczelne dowodztwo nad Armia - 0 punkow.
    3) za bezpiecznstwo Polski - 0 punkow.
    4) za incjatywy spoleczne - 0 punkotw
    5) za udzial w procesie legislacyjnym - 2 punkty
    6) za sluzalstwo wobec kk i amerykanskiego imerialisty - 10 punktow
    7) za sluzalstwo wobec PO - 11 punktow.
    8) za troske o poziom zycia polakow - 0 punktow.
    9) za ochrone srodowiska, klimatu i zwierzat - 0 punktow

    Nie zaangazowal sie w zaden plan, zadna strategie nad przyszloscia Polski i Europy.
    Za to nie zasluguje nawet na 0 punktow.
  • 2015-08-06 13:56 | czosnek

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Na twojej skali proponuję, abyś oprócz osiągnięć Komorowskiego, naniósł osiągnięcia Wałęsy, Kaczyńskiego i Kwaśniewskiego. Ponadto, proponuję, abyś oprócz nazwiska każdego z prezydentów, podał merytoryczne uzasadnienie takiej a nie innej oceny przy każdym z punktów, skoro już tak bardzo chcesz się bawić w rankingi.

    Proszę o przytoczenie konkretnych artykułów Konstytucji, które są łamane poprzez nawoływanie do ulokowania wojsk NATO na terytorium naszego kraju. Jeżeli taka inicjatywa jest łamaniem konstytucji, oznacza to, że konstytucja łamana jest przede wszystkim przez fakt przynależności Polski do Paktu. Odnośnie Tuska, to samo. O ile dobrze rozumiem Ustawę Zasadniczą, każdy, nawet Premier może po prostu złożyć mandat w trakcie trwania kadencji i w żaden sposób nie łamie się ustawy. Łamie się co najwyżej obietnicę daną wyborcom, za co obowiązuje odpowiedzialność nie konstytucyjna, a polityczna. I tą właśnie odpowiedzialność jego środowisko ponosi.

    Ale niech będzie. Może i Komorowski też kpił z Konstytucji, ale przesłaniem mojego wpisu jest to, że nawet jeżeli to robił, to w dużo mniejszej skali niż wszyscy jego poprzednicy. Wszelkie znaki na niebie i ziemi podpowiadają mi, że Duda lepszych standardów nie ustanowi. I chodzi właśnie o to, żeby nie tworzyć żadnych durnowatych rankingów, ani nie pisać przeciwko komu się jest, tylko o to, aby napisać kogo się popiera i dlaczego, najlepiej porównując do osiągnięć jego poprzedników. Więcej w temacie pisać mi się nie chce, Obalenie każdego z twoich 9 punktów wymagałoby napisania co najmniej tak długiego tekstu jak obydwa moje wpisy razem wzięte dla każdego z osobna. Jeżeli ktoś uważa, że Komorowski nie przestrzega Konstytucji ponieważ "pozwala" premierowi złożyć mandat przez zakończeniem kadencji, to po prostu szkoda klawiatury.
  • 2015-08-06 15:03 | camel_

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Ale o co chodzi z tymi prezydenturami? Zafundowaliśmy sobie króla elekcyjnego, bo powracająca do wladzy szlachta do tego jest przyzwyczajona a i odwracanie wszystkich osiągnięć społecznych czasow socjalizmu tego wymagało. Mieszka w pałacu, ma liczny dwór i odpowiedni budżet, o ile wiem, wyższy niż królowa angielska. Reszta jest bladawa. Bez znaczenia.
  • 2015-08-06 21:01 | azur

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    Prezydentura była przyzwoita, konkurent nie do końca, więc mamy to, co mamy.
  • 2015-08-07 08:52 | lusia24

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    @czosnek
    Zgadzam się że wszystkim co napisales, jak również z redaktor Paradowska. Dla mnie Komorowski to człowiek z klasą, najlepszy z dotychczasowych prezydentów. Pozdrawiam wszystkich zwolenników byłego prezydenta.
  • 2015-08-07 12:19 | Ach?-Polonia

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura bez skandali, po prostu przyzwoita

    O Boze milosierny ,ile duradstwa POTRAFIA Polacy napisac pod jednym madrym i konkretnym
    artykulem ....
    Polacy hamucie sie !, PO SMOLENSKU nie przelecicie ..
    Pozdrawiam
  • 2015-08-07 15:26 | woytek

    Re:Pięć lat Komorowskiego: Prezydentura skandali jakich wcześniej nie było

    To był stracony okres przez polskiego prezydenta , który na tle prezydentów Czech , czy Węgier , przedstawiał sie jak misio koala.
    Robił to co mu podpowiadali lobbyści z Brukseli.
    Mamy nowego prezydenta , który od jesieni , po zmianie koalicji rządzącej, będzie miał okazję do zaprezentowania się jako uzdrowiciel RP. Czy to się okażę możliwe , zobaczymy?
    Zmiana był oczekiwana, więc sie stała.