Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

(29)
Wielbiciele wypraw z gwarancją adrenaliny nie muszą naśladować mistrza survivalu Beara Gryllsa. By poczuć emocje, wystarczy wyjść na ulice. Piesi nie mają na nich łatwego życia.
  • 2015-08-05 14:57 | mnbvcx

    Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Dlaczego Polak przebiega przez jezdnie? Ponieważ nie umie fruwać! Jest do tego zmuszany przez kierowców. Nikt go nie przepuści, więc próbuje przebiec, gdy widzi na to szansę. Czasem się nie udaje.
  • 2015-08-05 15:01 | Elka

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Ja poruszyłabym jeszcze jedną kwestię - rowerzyści na chodnikach. Mnóstwo ich jeździ zbyt szybko, często nie trzymając rąk na kierownicy i z telefonami w dłoni. Kiedy mnie wyprzedzają, rzadko używają dzwonka (o ile taki mają, choć jest to obowiązkowe wyposażenie roweru) i prawie się o mnie ocierają. Jako pieszy/piesza czuję się często zagrożona.
  • 2015-08-05 16:50 | PMac

    ....bo skrajnie indolentna policja ma wykoczenia przeciw pieszym bardzo głęboko w d...

    Przesadzam? Zadałem szefowi warszawskiej drogówki pytanie na piśmie ilu potrafią ukarać dziennie kierowców za NAGMINNE wykroczenia przeciw bezpieczeństwu pieszych (wymuszanie pierwszeństwa, brak zatrzymania przy zielonej strzałce, wyprzedzanie na zebrze itp.). Wiedzą Państwo? Odpowiedzieli mi na piśmie (służę Autorowi kopią, na potrzeby Pańskiej batalii).

    Otóż 15-20 dziennie w całym mieście

    Żałosne, porażające kuriozum, prawda? Stanąłem więc z aparatem na średnim skrzyżowaniu i fotografowałem takie wykroczenia. Wyszło mi, że trzeba około kwadransa, by chamscy, odmóżdżeni kierowcy "wyrobili dzienną normę" całej warszawskiej drogówki. NA JEDNYM SKRZYŻOWANIU!

    Zamiast mnie mógł tam stać JEDEN policjant z notesikiem zapisując numery pojazdów. W cywilizowanym kraju byłaby to zresztą beznamiętna kamera monitoringu (NB. te w Warszawie, z założenia w ogóle nie rejestrują wykroczeń przeciw pieszym, też o to zapytałem).

    W Berlinie jest ok. 7000 fotoradarów i kamer, strzegących też pieszych. W przeliczeniu na 100.000 mieszkańców pieszych ginie tam dokładnie 5 razy mniej. niż w Kinszasie Północy zwanej Warszawą (od lat mordowanie pieszych na zebrach z winy kierujących jest skrajnie haniebnym numerem jeden w przyczynach śmierci na ulicach). Polecam publikowane na stronach KSP statystyki - np. w 2013 zamordowano tak 16 osób, a raniono (na ogół ciężko, z konsekwencjami na całe życie ćwierć tysiąca!), w tym mnóstwo dzieci.



    Policji w centrach miast, na niebezpiecznych skrzyżowaniach nie widać w zasadzie w ogóle. Zapewne 90% ich czasu pochłania łapanie piratów na wylotówkach (skądinąd słusznie, ale na Boga to nie może być jedyne zadanie drogówki!) czy mozolne pisanie protokołów z drobnych stłuczek.

    Pytanie - kto z Państwa choć raz w życiu widział moment ukarania kierowcy za klasyczny, potencjalnie morderczy "rajd po czubkach butów" pieszemu, prawidłowo przechodzącemu zebrę? Ja też nigdy. Łatwiej jest chyba zginąć od pioruna, niż dostać za to należne 10 pkt i 1000 zł.

    Więc drodzy dziennikarze, ruszcie się i przepytajcie ostro policję czemu TOTALNIE lekceważy tę kategorię wykroczeń!
    I nie dajcie się zbyć ich durną mantrą "no nie postawiiiiimy policjaaaaanta na każdym rooooogu...". Wiemy że nie postawią, ale skoro byle amator może udokumentować 20 wykroczeń o wartości 20.000 zł w kwadrans, to może jeden wyspecjalizowany patrol też by to potrafił?... To kwestia minimalnej logistyki, chęci, jakiegoś systemowego programu. Tego najwyraźniej w ogóle w policje nie ma!
  • 2015-08-05 17:44 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    @ PMac

    nie ma to jak sfrustrowny piechociarz.
    Ja zadalbym jeszcze inne pytanie ILU pieszych jest karanych za niespodziewane wtargniecie na jezdnie, przechodzenie w miejscach niedozwolonych. Co prawda tutaj kara jest wykonywana z automatu, szpital albo kostnica, niemniej mozna sie i nad tym problemem zastanowic.
    W takim wypadku rowniez byle amator moze w bardzo krotkim czasie udokumentowac setki wykroczen dokonanych przez bezmyslnych piechociarzy. Tutaj tez wystarczy kwestia minimalnej logistyki.
    Tak przy okazji nie dochodziloby do ...od lat mordowanie pieszych na zebrach z winy kierujących jest skrajnie haniebnym numerem jeden w przyczynach śmierci na ulicach... gdyby sami pieszi wykazali sie zdrowym rozsadkiem i rozwaga przed wejsciem na zebre.
    Najlepszy przyklad na typowego piechociarza.
    http://joemonster.org/filmy/69904/Brutalne_zderzenie_na_Ukrainie
  • 2015-08-05 18:22 | kaesjot

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Widać, że PMac się radykalizuje. Następnym razem przy tym temacie będzie domagał się rozstrzeliwania kierowców na miejscu wykroczenia. Piorunujący postęp jak na niecałe dwa tygodnie ( od 23.07.br ) ! Podtrzymuję wszystko to, co przedtem napisałem ( łącznie z usuniętymi wpisami ) zatem nie będę się powtarzał.
  • 2015-08-05 21:03 | PMac

    Nie jestem sfrustrowany ani nie domagam się rozstrzeliwania

    Oczekuję najzwyklejszego egzekwowania istniejącego prawa. To za dużo? Jak ktoś go przestrzega - to przecież nic mu nie grozi! Wyobraźcie sobie może , drodzy adwersarze, własne dziecko, lub wiekową mamusią rozsmarowaną po asfalcie, bo ktoś wyprzedzał na zebrze. Nie życzę wam tego, ale w polskich miastach mają na to szansę o 500% większą niż np. w Berlinie, Londynie czy Paryżu, nie wspominając o Skandynawii, gdzie za olanie pierwszeństwa pieszego na zebrze traci się natychmiast prawko, a potem bierze kredyt hipoteczny na grzywnę. Ja nawet tego nie oczekuję - wystarczy, że jeden z drugim bezmyślny buc zabuli 3x po 1000 zł i gwarantuję ze już nigdy nie minie pieszego na zebrze na odległość lusterko + 10 cm, ani rowerzysty "na gazetę".

    "Znafca" używa wyświechtanego i żałosnego argumentu o "bezmyślnych piechociarzach". Owszem, są tacy. Ich należy dyscyplinować, nie przeczę. Ale statystyki mówią, że przytłaczająca większość wypadków z udziałem pieszych w Polsce jest z wyłączonej winy bezmyślnych i chamskich kierowców!! Są statystyki, które mówią że przepisy dot. choćby "zielonej strzałki" ignoruje ogromna większość kierujących. Podobnie jak te o niegadaniu przez komórkę. A pierwszeństwo pieszego, który już jest na zebrze jest zupełną iluzją - większość kierowców wciska się w każdą lukę między pieszymi, byle skręcić o sekundę szybciej. To jest zwykłe odmóżdżenie.

    Są też kraje, gdzie nie istnieje kategoria "wtargnięcia na jezdnię" np. w mieście - piesi to niechronieni użytkownicy ruchu i kierowcy mają jeździć tak, by nie stwarzać dla nich zagrożenia. Stąd ogromne strefy 30/h np. Berlinie. I ich bezwzględne egzekwowanie wysokimi mandatami za olewanie przepisów.

  • 2015-08-05 21:44 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Pomysl, ze prawo dotyczy rowniez pichociarzy.
  • 2015-08-05 22:06 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    PS
    üd wielu lat jestem piechociarzem, dziwie sie jedynie ze ich tak wielu przezywa, mimo ze sami swoim dzialaniem prosza sie aby ich przejechac, a przezywaja jedynie dzieki umiejetnosci przewidywania u kierowcow. I nie podawaj tutaj przykladow z innych panstw, jezeli sam nie wiesz jak tam jest.
    To, ze piechociarz jest "na prawie" nie znaczy ze moze bezmyslne ladowac sie kierowcy na maske, mimo ze jest na zebrze.
    Szpitale i cmentarze sa pelne tych co mysleli ze sa "na prawie" A wystarczyloby tylko troche rozwagi i pomyslunku.
    Uzywajac terminologii PMac trzeba tez pisac o ODMÓZDZONYCH piechociazach.
    A drogi adwersarzu dziecko nalezy uczyc ze nie mozna bezmyslnie wchodzic na zebre bez uprzedzrnia sie czy nic mu nie zagraza. Tak uczono w moich czasach, przed wejsciem na zebre popatrz na lewo, pozniej na prawo i jeszcze raz na lewo i jak sie upewnisz, ze nic nie zagraza mozesz przechodzic.
    Jak mzauwazylem ta regule w wiekszosci wypadkow stosuje stara generacja, a mlodzi to tak jak na tym filmiku.
    Strefy w Berlinie i w wielu innych miastach praktycznie nikt nie przestrzega, od czasu do czasu policja robi lapanki na tych co przekraczaja te 30kmh i po takiej akcji wszystko wraca do normy.
  • 2015-08-05 22:23 | mnbvcx

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    na szczęście za jakieś 25 lat problem zniknie wraz ze zniknięciem kierowców.
  • 2015-08-05 22:40 | kaesjot

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    PMac - moja Mama w sytuacjach narastającego konfliktu zawsze powtarzała mi - " bądź mądrzejszy - ustąp"
    Skoro uważasz kierowców za buców to postępując zgodnie z radą mojej Mamy pokaż, że sam bucem nie jesteś.
    A w starciu jako piechur z samochodem jesteś bez szans co wynika z obiektywnych praw fizyki, których żadne przepisy nie są w stanie zmienić.
    Twoje zdrowie i twoje życie to twoja sprawa i ty musisz o nie w pierwszej kolejności sam zadbać nie ogladając się na innych. Tak jak napisał znafca in spe - cmentarze i szpitale pełne są tych, co "byli na prawie".
  • 2015-08-06 00:00 | PMac

    @ kaesjot

    Ty chyba mieszkasz w jakiejś małej dziurze, przez którą w dodatku nie biegnie żadna droga krajowa, zgadłem? :)

    JA DO CHOLERY WIEM, co grozi pieszemu w kolizji z samochodem, przestańcie tu chrzanić o "prawach fizyki"

    W Warszawie "ustąpienie" oznacza często czekanie do us...nej śmierci na przepuszczenie pieszego przez jadących zderzak w zderzak buców! Jak pieszy ma zielone, to ktoś ma też zielone do skrętu w prawo i stara się skręcić nim pieszy postawi pierwszy krok na zebrze. Za nim - następni. Pieszy czasem w ogóle nie ma szansy postawienia kroku na zebrze mając zielone.

    Poza tym - czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że ja nie piszę o sytuacji, w której bezrozumny pieszy rzuca się pod maskę pędzącego pojazdu w niedozwolonym miejscu. Tak, przyznaję, to wtedy jest jego wina. Zadowoleni? Ja mówię to sytuacjach, w których pieszy ma BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo!!! I o tym, że kierowcy to pierwszeństwo nagminnie naruszają! Przytaczam statystyki! One są przerażające i pokazują że polscy kierowcy mają bezpieczeństwo pieszych w d.pie!

    Ta obłędna liczba trupów, największa w Europie obok Rumunii to naprawdę nie są samobójcy, którzy ot tak sobie włażą pod maski. W 70% (w siedemdziesięciu procentach, powtórzyć??) To są ofiary nieprawidłowo jadących kierowców! Nieprawidłowych prawoskrętów, traktowania zielonych strzałek jako bezwarunkowego zielonego, wyprzedzania na zebrze, mijania pieszych o centymetry "bo zdążę" i oczywiście - olewania ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym. 50/h jest dla emerytów, prawda? Ty jeździsz szybko i bezpiecznie, to pieszy plebs ma uważać.

    Nie wymyślono tego ot tak na złość polskim cebulowym maczo z dużym brzuchem zza którego nie widać małego penisa, więc muszą to nadrobić ciężkim SUVem i pruciem ile fabryka dała. Wymyślono to dlatego, że pieszy przy tej prędkości ma 50% szans przeżycia kolizji. Już przy 60/h - nie ma prawie wcale. Także czas reakcji, droga hamowania zmniejszają wielokrotnie szanse pieszego.

    Ja cały czas mówię tylko o sytuacji, w której olewanie przepisów przez kierowców powoduje śmierć lub ciężkie obrażenia! Czemu się tak wkurzacie, szanowni kierowcy? Macie nieczyste sumienia?....
  • 2015-08-06 01:58 | Sceptyczny

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    W cywilizowanym świecie samochodowym, czyli w krajach na zachód, północ i na południe od Polski pieszy jest na jezdni "świętą krową". Pojawienie się pieszego w pobliżu jezdni to czerwony alarm dla kierowcy. sygnał, ze trzeba zwolnić, stanąć a w każdym razie bardzo uważać. W Polsce i na wschód od niej święty na jezdni jest samochód. Piesi, koty i psy i inna swołocz ma się przemykać rowami albo pod ścianami domów a pan i władca - kierowca - zwróci na takiego tylko wtedy, gdy wjechanie w niego będzie grozić wgnieceniem blachy albo stłuczeniem przedniej szyby.

    O dziwo kiedy nasi kierowcy przekroczą tylko Odrę, przejadą na drugą stronę Karpat albo przeprawią się przez Bałtyk, to natychmiast zachowują się tak samo jak tamtejsi - czytaj cywilizowani - kierowcy. I o dziwo ruch tam jest w miastach i wsiach nawet bardziej płynny niż u nas. U nas się tak podobno nie da, bo rzekomo doprowadziłoby to do paraliżu transportu kołowego. No cóż, to nie jedyny przykład na to, że Polsce prawa natury są inne, u nas woda płynie pod górkę.

    Jak to się może zmienić? Niech jak najszybciej wejdą w życie przepisy dające pieszemu absolutne pierwszeństwo na przejściach (a wić także wtedy, gdy pieszy na brzegu jezdni czeka na wolne miejsce na przejściu). I niech komendant główny Policji zmusi swoich podwładnych do akcji egzekwowania bez litości i surowymi karami każdego przypadku łamania praw pieszego. Do tego nie potrzeba żadnych przyrządów w rodzaju radaru czy alkomatu. I niech to nie będzie akcja na dzień, weekend czy miesiąc - ale na zawsze.
  • 2015-08-06 07:23 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Panie PMac

    cmentarze sa pelne piechociarzy, ktorzy mniemali ze maja BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo.
    Tu nie pomoga nawet najbardziej drastyczne przepisy, gdy piechociarz nie zacznie myslec.

    Tak przy okazji czy PMac posiada prawko, jezdzi w miescie wlasnym auteczkiem?
    Sadzac po tonie wypowiedzi nalezy do grupy ktora nie posiada prawka.
  • 2015-08-06 07:38 | kaesjot

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Panowie PMac i Sceptyczny
    Przypomnijcie sobie III-cią zasadę dynamiki - każdej akcji towarzyszy reakcja .
    Im bardziej restrykcyjne prawo, tym większy opór w jego stosowaniu i większe antagonizmy miedzy pieszymi i kierowcami, bo ci pierwsi poczują się "wywyższeni" a kierowcy "poniżeni" .
    Taka natura, zwłaszcza nas - Polaków.
    Jeśli wierzycie w skuteczność " metody kija" - wasza sprawa .Ludzie myślący tak jak wy mają znacznie większe szanse zostać ofiarami, bo wasze myślenie jest "życzeniowe" a nie realne
    A tak naprawdę, to nie ma miedzy nami różnicy co do celu ( znafca in spe zapewne się ze mną zgodzi ) tylko co do metody jego osiągnięcia.
  • 2015-08-06 09:05 | camel_

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Panie @Sceptyczny - w tzw cywilizowanych krajach pieszy nie jest "świętą krową", bo nie jest ...krową. Nie chodzi po jezdni! Proszę zwrócić uwagę, że wielka część różnicy polega na innej organizacji ruchu drogowego - tam nie buduje się prymitywnych wiosek-ulicówek, gdzie chłopskie chałupki stoją kilometrami wzdłuż drogi krajowej a wyjście z każdego podwórka jest bezpośrednio pod koła sznura TIRów.

    To jest wypadkowa całego szeregu bezmyślnych dzialań rządzącego episkopatu czy tam rządu (jak to ciało się teraz nazywa? Laikat?) - po pierwsze skierowania ruchu towarowego na drogi zamiast na tory i rzeki, bezmyślnej rozbudowy kraju bez planu (wioski-ulicówki), braku ratownictwa drogowego (w kraju jest więcej samochodów służbowych dla urzędników państwa niż karetek). Dopiero na końcu są wredni kierowcy, którzy chcą zabić świętą, pieszą krowę.

    Ale i w samym artykule i w komentarzach widać to samo: my Polacy się nie lubimy nawzajem, piesi nienawidzą kierowców i vice-versa, trzymający w mieszkaniach psy nienawidzą wszystkich innych i sami są znienawidzeni przez sąsiadów terroryzowanych psim moczem, kałem i szczekaniem, wierzący... i tak dalej i więcej...
  • 2015-08-06 10:57 | garmisch

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Mieszkam od paru lat w takim niewielkim, 40-tyś mieście Brühl. W całym mieście jest strefa 30 km. Przejścia z tzw. zebrami (nie namalowanymi na jezdni) są, tylko przy większych skrzyżowaniach ze światłami. Miasto leży praktycznie, wzdłuż jednej głównej ulicy. Wiadomo, nie wszyscy kierowcy przestrzegają ograniczenia do 30 km. Jadą 40 czy nawet 50 km/h. Pieszy, może przechodzić przez ulicę praktycznie w każdym miejscu. Odkąd tu mieszkam, nie widziałem i nie przeczytałem o żadnym wypadku z udziałem pieszego. Ścieżki rowerowe biegną wzdłuż ulicy, po obu stronach. Miejscami są zwężenia na jezdni kiedy ścieżka rowerowa łączy się z jezdnią dla samochodów. Nigdy nie widziałem, aby kierowca nie przepuścił rowerzysty, jeśli w tym samym czasie musieli przejechać przez te zwężenie.
    Przyjeżdżając do Polski, boję się przechodzić przez jezdnię, na pasach i mając zielone światło.
  • 2015-08-06 13:42 | rys1908

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Po drodze do pracy mam skrzyżowanie, które wyposażone jest w przejście dla pieszych i ścieżkę rowerową. Kierowcy skręcający w prawo mają tak zwaną zieloną strzałkę przy czerwonym świetle i mogą wjechać prosto na przejście dla pieszych. Problem pieszych polega na tym, że mają oni w tym samym czasie zielone światło i mogą przechodzić przez jednię. Zazwyczaj jestem w tym miejscu rowerzystą, czasami pieszym. Jeżdzę tamtędy od lat i nie widziałem ani razu samochodu zatrzymującego się przed skręceniem w prawo przy zielonej strzałce. Wszyscy wjeżdżają z impetem, byle szybciej. Zatrzymują sie czasem na przejściu dla pieszych, bo piesi jednak ryzykują wchodząc na przejście przy zielonym świetle. Wiele razy już stałem tam kilka zmian świateł, bo po prostu nie można było wejść na przejście dla pieszych, bo byłoby to wejście prosto pod koła.
    Mam 7 letnią córkę. Jeździmy razem rowerami, odprowadzam ją do szkoły i staram się, żeby zapamiętała dokładnie jedną zasadę dotyczącą ruchu drogowego: zasadę kompletnego braku zaufania do kierowców. Jak mamy zielone światło, każę się trzy razy rozejrzeć zanim postawi nogę na przejściu dla pieszych, jak nie ma świateł to samo tylko dłużej. Jak sobie odpuści obserwację drogi i wejdzie na jezdnię, opieprzam z góry na dół. Już nam to kilka razy uratowało conajmniej zdrowie.
  • 2015-08-06 14:00 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    W panstwach, gdzie jeszcze jest tzw "zielona strzalaka" konflikt rozwiazano nw ten sposob ze pieszy ma czerwone i nie ma problemu.
  • 2015-08-06 14:19 | kaesjot

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    A jakby przejście było nie przy samym skrzyżowaniu lecz kilka, kilkanaście metrów przed nim. Wówczas skręcający w prawo mogłyby skupić się na jadących z lewej samochodach a po przejechaniu zakrętu miałby miejsce, by się zatrzymać przepuszczając pieszych. byłoby bezpieczniej.
  • 2015-08-06 16:33 | mnbvcx

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    @kaesjot
    Jak sobie wyobrażasz chodzenie po mieście, gdzie co chwila jest jakieś skrzyżowanie? 50 metrów prosto, 15 metrów w bok, powrót, kolejne 80 metrów... To ja proponuje zlikwidować skręt w prawo! Przecież by skręcić w prawo można trzy razy skręcić w lewo.
  • 2015-08-06 18:19 | azur

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Najmniej bezpiecznie jest przechodzić na przejściach dla pieszych na zielonym świetle. Rozglądam się uważnie, bo wariatów za kierownicą nie brakuje.
  • 2015-08-06 21:29 | _sens

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Ja czasem odnosze wrażenie , że takim pieszym jak ten obecny tu na forum @PMac wydaje się, że przejście dla pieszych jest otoczone grubym ochronnym murem. Dlatego można sobie swobodnie, w każdej chwili wtargnąć na nie frywolnie nie spoglądając na nadjeżdżające auta. Najlepiej z kapturem na głowie i z telefonem przy uchu. A później płacz i lament.
  • 2015-08-07 09:41 | rys1908

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Niezależnie od tego, czy przejście zostanie przeniesione gdzieś dalej, czy będzie się paliło czerwone światło dla pieszych istnieje przepis, który każe się kierowcy chcącemu skorzystać z zielonej strzałki ZATRZYMAĆ (tak jak na znaku STOP). Można oczywiście zwalić winę na złą lokalizację przejścia, durnowato zsynchronizowaną sygnalizaję świetlną, ale do diabła, dlaczego nikt nie zwróci uwagi, że kierowcy mają w dupie przepisy i nagminnie je łamią?

    Kilkaset metrów dalej jest kolejne skrzyżowanie ze światłami, już bez zielonych strzałek. Gdybym próbował wejść lub wjechać rowerem na przejście dla pieszych (ścieżkę rowerową) kiedy zapala się dla mnie zielone światło zostałbym natychmiast rozjechany. Dla kierowców pali się już od kilku sekund czerwone światło (wcześniej żółte, które oznacza, że zaraz będzie czerwone). Gdybm za każdego sfotografowanego przejeżdżającego na czerwonym świetle dostawał 100zł, to w godzinę zarobiłbym tam pewnie więcej niż normalnie zarabiam przez miesiąc. Teraz też ktoś napisze, że przejście w złym miejscu i głupie światła?

    A czy zwrócił ktoś uwagę, że zielone dla pieszych świeci zazwyczaj nie dłużej niż 10 sekund (a mam po drodze sporo takich przejść dla pieszych, gdzie z zegarkiem w ręku jest to 5 sekund), a potem samochody jadą 2 minuty? Czy komuś przyszło do półgłówka, że osoby starsze i dzieci nie mają szans przejść w tym czasie na drugą stronę? Czy ktoś widzi jakie to jest niebezpieczne? Sprawna fizycznie osoba musi przechodzić naprawdę szybko, żeby zdążyć na zielonym. Dlaczego są takie idiotyczne dysproporcje? Dlaczego ruch w miastach jest podporządkowany tylko i wyłącznie samochodom?
  • 2015-08-07 15:52 | PMac

    Tekst znafcy (i mantra innych) "cmentarze sa pelne piechociarzy, ktorzy mniemali ze maja BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo"...

    ...jest jednym z najdurniejszych, jakie można wygłosić na ten temat. Ale jest niepełny - trzeba by napisać: "cmentarze W POLSCE i innych krajach zachodnioazjatyckich są pelne piechociarzy, ktorzy mniemali ze maja BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo. " Bo polscy kierowcy mniemają, że jeżdżą "szybko i bezpiecznie" a przepisy i znaki są głupie, więc wolno im je olewać. Oni, ONI, potomkowie rycerzy spod Grunwaldu, husarzy spod Wiednia, ułanów spod Somosierry, pilotów z Dywizjonu 303 mieliby zwolnić bo lezie gdzieś jakiś pieszy plebs?!....

    Ale dzięki za takie wpisy - pokazują w całej okazałości tę mentalną Azją i Afrykę, oraz ogrom pracy jaką trzeba włożyć w wychowanie buców do jazdy w stylu europejskim. Pracę, którą trzeba zacząć od bata mandatów.

    @ rys1908 i inni broniący rozsądku, kultury i prawa - szacunek! :)
  • 2015-08-07 17:02 | znafca in spe

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Pytalem czy masz prawo jazdy i jezdzisz samochodem. Sadzac po tonie wypowiedzi podejrzewam ze nie. Jak zaczniesz jezdzic to z pewnoscia zmienisz zdanie.
    Piszac "buc" mozesz to okreslenie zastosowac rowniez do siebie. A wychowanie zacznij od siebie.
    Jak masz jakies fobie czy problemy to zacznij od wizyty u psychologa.
    I zebys nie wymyslal mi od "bucow" informuje ze od 30 lat mieszkam na stale w Wiedniu i tam poruszam sie zarowno /obecnie glownie pieszo/ jak i samochodem.
    Wychowywac trzeba zarowno kierowcow jak i pieszych, gdyz zwalanie winy jedynie na kierowcow swiadczy o niezrozumieniu problemu.
    Piechociarz w bluzie z kapturem, sluchawkami w uszach i wlepionym wzrokiem w samrtfowna jest potencjalnym kandydatem do szpitala lub kostnicy. I tu nie pomoga najbardziej restrykcyjne przepisy. Prawo ma obowiazywac obie strony a nie tylko jedna.

  • 2015-08-08 15:01 | Copernicus

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    Nieważne, jaka ma być Polska. Ważne, by była KATOLICKA !!!
  • 2015-08-11 08:55 | azur

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    W Polsce trwa ostra selekcja na drogach. Giną ci, co wierzą w pasy dla pieszych, zielone światła, znaki drogowe. Przeżywają najostrożniejsi. Podobnie było w czasie II wojny światowej. Wszyscy ideowi patrioci poginęli, przeżyli ci, co się nie pchali naprzód.
  • 2015-08-11 15:32 | Szary Kot

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    PMac - masz 100% racji. Szanowni adwersarze PMaca, od razu uprzedzająco powiem, że prawo jazdy mam (jeżdżę od kilkunastu lat, a od kilku zawodowo ciężarówkami w Anglii). Mam również dwóch synków w wieku szkolnym, którzy nie jeżdżą do szkoły SUV-em, tylko śmigają na piechotkę. Trochę wolniej, o wiele ostrożniej, z życzliwością dla innych użytkowników drogi - pieszych i kierowców - tak trzeba jeździć! I nie zwalajcie winy tylko na infrastrukturę - w Anglii drogi poza autostradami są tragiczne, wąskie i obstawione zabudową, a ginie mniej ludzi niż w Polsce. Bo jeżdżą z głową! Oczywiście w Polsce infrastruktura drogowa bywa wadliwa, a piesi nie są święci, i niektórzy giną "na własne życzenie", ale zasad jest taka, że więcej wymaga się od kierowcy. Dlaczego? Bo to kierowca ma w garści potencjalnie niebezpieczną maszynę, której trzeba umieć używać i musi spełniać określone warunki (mieć prawo jazdy i być w danym momencie zdatny do jazdy itede). A pieszym może być każdy i nie musi pytać o pozwolenie - a może być to dziecko, roztargniony, zakochany, starszy, głuchy, ograniczony umysłowo i tak dalej. Dodam (ktoś już to napisał) - twoje dziecko, twoja starsza mamusia. Robi różnicę niż po prostu KTOŚ? Codziennie jeżdżę dużą ciężarówką wykonując dostawy w terenie miejskim (okolice Londynu - gęsto, wąsko, wściekły ruch pojazdów i pieszych. Kieruję SWOIM pojazdem, nie cudzymi i nie ludźmi chodzącymi i jeżdżącymi na rowerach. Czyli wymagam więcej od siebie niż od innych. Chciejstwo ("on nie powinien był jechać tak a tak") niewiele zmienia, ty jedź tak jak należy, rób jak należy to, na co ty masz wpływ. Po robocie mogę zobaczyć się z rodziną na kolacji lub z prokuratorem w areszcie. Wybór chyba oczywisty?
  • 2015-08-11 20:05 | Czesio

    Re:Polska jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla pieszych

    "Przy 70 km na godzinę pieszy nie ma żadnych szans."

    To jest właśnie ta granica, za przekroczenie, której powinno się tracić prawo jazdy. Nawet może być kompromis czyli przekroczenie prędkości o 50%.
    Oczywiście to nie jedyny warunek, aby wiele się zmieniło, bo do tego potrzebna jest policja na drogach, której kompletnie nie ma, a jak są to zajmują się dość śmiesznie poprawą bezpieczeństwa, są impotentami w swej pracy.
    Niedawno jechałem w terenie zabudowanym, może i to nie nie miasto, ale dużo bocznych uliczek, dużo domów, ludzi, zwierząt. Jechałem zgodnie z przepisami do 50 km/h. Zostałem otrąbiony, przez jakąś sierotę, która nie potrafiła wyprzedzić zostałem w końcu wyprzedzony w miejscu gdzie był zakaz, gdzie była podwójna ciągła, nie dość tego samochód jechał mi na zderzaku, a to już nie żarty, bo było zagrożenie mojego życia.
    Dojechaliśmy do świateł, oczywiście było czerwone i patrol, więc ja do policjanta, mówię mu co się stało, mówię, że nawet, i co usłyszałem, pojedź do Śródmieścia, a przed tym przegraj pan film na płytę. Ręce opadają.
    No cóż w końcu pojadę na komendę na Śródmieściu, ale to jest przegięcie.

    Poza tym mógłbym jechać rowerem, ale na drogach jest tylu miszczów, którzy wyprzedzają na grubość lakieru, takie chamstwo, że niestety jadę samochodem i nie łamię przepisów drogowych.