Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

(19)
Genetyka pomaga zrozumieć tajemnice medycyny. Polska medycyna wciąż za mało z tej pomocy korzysta.
  • 2015-08-10 13:21 | observer

    Genetyka

    NFZ zakupi więcej kropideł i wody święconej na życzenie PiS-owskiego elektoratu.
  • 2015-08-11 15:31 | takei-butei

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    2015-08-10 13:21 | observer

    Wszystkie kropidła i całą wodę święconą wykupiła koalicja rządowa PO-PSL, ale możliwe, że jakieś rezerwy ma prezydent Kwaśniewski (ten od Konkordatu), to sobie PiS odkupi.
  • 2015-08-11 19:50 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Genetyka sporo kosztuje, a w Polsce nie dość, że nie ma pieniędzy na naukę, to także nie ma już w niej naukowców, którzy mogli by poprowadzić jakieś sensowne badania za te pieniądze... :-(
  • 2015-08-11 21:29 | jakowalski

    Afera Folta - zwolennika GMO finansowanego przez Monsanto

    Wiadomo, że każdy naukowiec prowadzący jakieś poważniejsze badania z dziedziny nauk ścisłych cz też biologii jest finansowany w USA albo przez wojsko (Pentagon), albo też przez wielkie, ponadnarodowe firmy takie jak Monsanto. Problem jest w tym, że ci naukowcy nie chcą się do tego przyznać. Ale prawda i tak w końcu wychodzi na jaw, jak tego doznał na własnej skórze Mr. Folt (biolog molekularny, szef Departamentu ogrodnictwa University of Florida, autor bloga Illumination).
    Paradoksalnie to dobrze jest dla polskiej nauki, że w Polsce gospodarka jest na tyle słaba, że naukowcy nie dostają pieniędzy od prywatnych firm. Pamiętajmy, że „he who pays the piper calls the tune”, a więc jeśli naukowiec dostaje pieniądze od jakiejś firmy czy też od rządu, to ta firma czy też rząd oczekują od niego lojalności, w tym też określonych wyników jego badań.
    Przypominam także, że opinie astronomów wyznajacych teorię geocentryczną były przez setki lat zgodne z ówczesnym stanem wiedzy naukowej, o czym przekonali się na własnej skórze Galileusz a szczególnie zaś G. Bruno.
    Tak więc w 100% popieram działania organizacji US Right to Know, jako że pokazują one dość dobrze, jak to naukowcy zaprzedają się elitom władzy i pieniądza – często za wręcz śmieszne sumy, jak te 25 tys. dolarów, które otrzymał od Monsanto niejaki Mr. Folta. Jeszcze raz przypominam: nic w kapitalizmie nie ma za darmo, a „he who pays the piper calls the tune”...
  • 2015-08-12 10:09 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Generalnie: badania naukowe powinny być finansowane tylko i wyłącznie przez państwo, ale pod ścisłą kontrolą obywateli, którzy w referendach powinni mieć możliwość wypowiedzenia się, jakie badania chcą oni finansować ze swoich podatków. Podobnie więc cała ta sprawa GMO powinna być poddana pod referendum, przy czym obywatele powinni być poinformowani o zagrożeniach, jakie niosą ze sobą GMO: i tych polityczno-ekonomicznych (n.p. opatentowanie żywych organizmów przez prywatne firmy, co musi podnieść ceny żywności i ograniczyć jej wybór) oraz biologicznych (ograniczenie różnorodności genetycznej, co może poskutkować wręcz zagładą ludzkości, jeśli wyeliminowane zostaną naturalne odmiany roślin i zwierząt i zastąpione GMO, które to z definicji są łatwym celem dla różnych chorób, w tym przenoszonych przez inne GMO - wojna biologiczna). Naukowcom po prostu nie można zaufać, jako że zachowują się oni jak ten uczeń czarnoksiężnika z ballady Goethego, który opanował swą sztukę na tyle, że potrafi już wywołać demony, ale nie potrafi jeszcze mieć nad nimi pełnej kontroli. A GMO są właśnie takimi demonami – stworzyć jest je dziś już stosunkowo łatwo, ale kiedy zaczną się one rozmnażać i eliminować z biosfery naturalne gatunki, to wtedy będzie za późno aby uratować ludzkość przed wymarciem z braku dostępu do naturalnej, zdrowej żywności. :-(
    Niestety, ale w kapitalizmie liczy się tylko bieżący zysk, a nie dobro konsumentów, stąd też koncerny takie jak Monsanto mogą w tym ustroju robić to co robią, w tym także przekupywać i uzależniać od siebie naukowców, nawet tych pracujących na państwowych wyższych uczelniach, a więc takich, którzy powinni mieć, dla dobra nauki, wyraźny zakaz współpracy z prywatnymi firmami, gdyż jak to już pisałem, nic w kapitalizmie nie ma za darmo, a „he who pays the piper calls the tune”, a więc naukowiec opłacany przez prywatną firmę musi dostarczać jej takie wyniki badań, jakich oczekuje od niego ta firma. A dopasowywanie wyników badań do życzeń kapitalistów nie ma przecież nic wspólnego z nauką. :-(
  • 2015-08-13 09:43 | Slawczan

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Nie ma się co przejmować genetyką i kosztami z nią związanymi. U nas obowiązuje ,,nauczanie JP II" na które rocznie łożymy ok 4-5mld zł. Celowo tak rozpisanych by nikt do końca nie był w stanie stwierdzić ile tak naprawdę nas kosztuje owa ,,nauka". By działać na polu genetyki są potrzebne lata mozolnych studiów. U nas jest za to mozolne wtłaczanie pamięci mięśniowej by każdy najtępszy osobnik wiedział co toJP II i, że na wszystkie problemy najlepsza jest modlitwa + opłatek
  • 2015-08-15 12:09 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Slawczan
    A może to i dobrze, że nie wydajemy pieniędzy na doskonalenie środków zabijania i kaleczenia ludzi, czyli inaczej na tzw. naukę?
  • 2015-08-16 15:22 | Krycha2451

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Panie Pawle, nie wiem czy wraca Pan do komentarzy i wcześniejszych artykułów i czy w ten sposób dotrę do Pana ale chciałabym podzielić się z Panem kilkoma sprawami związanymi z tym tematem. W w/w artykule wywołał mnie Pan niejako do tablicy ponieważ to ja zabrałam głos na Forum PKPO . Przebyłam całą drogę. Wiem ile to kosztuje i mam dość dużo do powiedzenia w sprawie podejścia lekarzy. Mam, w sytuacji, w jakiej się znalazłam, dużo szczęścia, że mogę korzystać z opieki prof. Lubińskiego. Mimo tego, gdyby to badanie wykonane było wcześniej, przed podaniem chemii, leczenie też powinno przebiegać inaczej, z lepszym skutkiem, tak sądzę. Obecnie " jest pozamiatane" i mogę czekać a z tyłu głowy dzwoni...
    Proszę o namiary, mam bardzo dużo do powiedzenia i mogę komuś tylko pomóc. Pozdreawiam
  • 2015-08-16 15:51 | Krycha2451

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Mam nadzieję, że nie wie Pan co mówi, że zarówno Pan i nikt z Pana bliskich nie doświadczył choroby nowotworowej. Z tego też powodu nie ma Pan wiedzy czym są i czemu służą badania genetyczne i molekularne w onkologii. Ile istnień ludzkich można by uratować gdyby w porę wykonano stosowne badania i zastosowano właściwą terapię. Nie wspominając o zaoszczędzonych pieniądzach na nietrafione terapie, które nie dość, że nie przynoszą pożytku to dodatkowo osłabiają już i tak słaby system immunologiczny chorego. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
  • 2015-08-16 15:56 | Krycha2451

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    post powyżej adresowany był do p. jakowalski.
  • 2015-08-16 20:46 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Krycha2451
    Przecież nowotwory są nieuleczalne, a tylko zaliczalne, a terapia jest często gorsza niż sama choroba. Poza tym, to jaki ma sens meczenie ludzi chemioterapią? Niestety, ale statystyki medyczne pokazują tylko jak długo żyje pacjent leczony na raka, ale nie pokazują, jak długo jego życie jest znośne, jak długo jest to prawdziwe życie, a nie męczarnie związane z terapią, jakiej dostarcza współczesna medycyna.
    Niestety, ale lekarze mają wciąż z dobry PR i wykorzystują go nieetycznie na wyciąganie pieniędzy na badania, o których z góry wiadomo, że nic nie przyniosą. Tak więc ja na pewno nie poddam się chemioterapii, gdyby u mnie zdiagnozowano jakiś nowotwór złośliwy. Wolę żyć krócej, a przyjemniej.
    A o genetyce wiem zaś tyle, co wie współczesna nauka, czyli niewiele. Gdybym wiedział tyle o leczeniu nowotworów złośliwych, co wiem o naprawianiu samochodów, to wtedy może wziął bym się za leczenie ludzi, ale że wiem iż współczesna wiedza medyczna wciąż jeszcze nie osiągnęła poziomu wiedzy inżynieryjnej, to nawet nie myślę o tym, że mógłbym być lekarzem i dawać złudną nadzieję moim pacjentom.
    Niestety, ale ponieważ współczesna medycyna zupełnie wciąż nie rozumie mechanizmu tworzenia się nowotworów złośliwych, to leczy ona tylko metodą prób i błędów. Oczywiście, nie ma w tym nic złego poza tym, że za takowe leczenie nie powinni lekarze pobierać żadnej opłaty, tak samo jak ja nie pobieram opłaty od znajomych za naprawianie ich samochodów, jako ze traktuję to zajęcie jako rodzaj nauki. I na koniec: gdyby zawodowy mechanik samochodowy wiedział tyle o funkcjonowaniu samochodu, co wie dziś o funkcjonowaniu organizmu człowieka najlepszy lekarz, to długo by taki mechanik nie popracował. Skandalem jest więc, że lekarze, którzy wciąż praktycznie nic nie wiedzą o nowotworach złośliwych, pobierają tak duże wynagrodzenie za to, że wciąż się uczą starając się, na ogół zresztą nieskutecznie, leczyć to schorzenie. :-(
    Prawda jest bowiem taka, że nasz organizm jest rodzajem urządzenia samonaprawiającego się, a więc choroba jest tak naprawdę tylko wtedy wyleczona, kiedy wyleczy ją sam organizm. Jedyne, co może medycyna, to pomóc temu mechanizmowi „samonaprawczemu”. Niestety, ponieważ lekarze bardzo mało wiedzą o tym mechanizmie, to najczęściej mu wręcz przeszkadzają, zapisując mnóstwo, często niepotrzebnych a nawet i wręcz szkodliwych lekarstw, jako ze otrzymują oni premie od firm farmaceutycznych za przepisywanie jak największej ilości lekarstw. :-(
  • 2015-08-16 20:47 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Oczywiście powinno być: nowotwory są nieuleczalne, a tylko zaleczalne.
  • 2015-08-17 13:04 | Krycha2451

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    jakowalski
    jak powiedziałam wyżej, nie wie Pan co oznacza być chorym i co znaczy każdy przeżyty miesiąc czy rok. Medycyna to nie naprawa samochodu. Metoda prób i błędów często jest niezbędna, bo ludzki organizm to nie samochód gdzie wszystko jest na wierzchu oraz konstruktor wszystko opisał. Genetyka, ta o której mówimy, pozwala na unikanie błędów lub popełnianie ich znacznie mniej.
  • 2015-08-17 14:42 | Motyl1

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Krycha 2451
    szkoda czasu , on wie wszystko lepiej i każdego poucza
  • 2015-08-17 20:34 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Krycha2451
    Wiem doskonale, co to znaczy być chorym, a jeszcze lepiej to, jak lekarze nieetycznie wykorzystują to, że ludzie chorują. Medycyna powinna być zaś jak naprawa samochodu, jeśli lekarze chcą pobierać pieniądze za leczenie. Przecież mechanikowi samochodowemu płaci się tylko wtedy, jeśli naprawi on samochód, a nie za to, że go naprawia (albo próbuje naprawić) i tak samo powinno być z lekarzami. Lekarzom powinno się więc płacić najwcześniej dopiero rok po wizycie czy też operacji, a nie wcześniej, albo też powinni oni dawać gwarancje na piśmie, że dobrze pacjenta wyleczyli, a jeśli nie, to powinni oni płacić swoim pacjentom wysokie kary umowne za to, że nie potrafili tych pacjentów wyleczyć.
    Przecież jeśli ktoś pracuje metodą prób i błędów, to znaczy, że się dopiero uczy, a więc nie powinien on(a) brać pieniędzy od pacjentów za to, że się uczy.
    Zgoda: genetyka oznacza postęp w medycynie, a więc w leczeniu chorych, ale ona przecież dopiero raczkuje, a więc nie róbmy sobie zbyt dużych nadziei - genetyka oraz medycyna są przecież dziś w takim miejscu, w jakim fizyka była za Galileusza, czyli przed Newtonem, a chemia przed Lavoisierem. A aby skutecznie leczyć nowotworowy złośliwe, to genetyka i medycyna powinny być co najmniej na etapie Einsteina. I tu leży pies pogrzebany...
  • 2015-08-18 14:21 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Wolność słowa, NIECH ŻYJE! ;-)
  • 2015-08-18 14:22 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    P.S. Dlaczego Motyl1 może mnie tu bezkarnie obrażać, a mnie nie wolno mu nawet odpowiedzieć?
  • 2015-08-18 14:32 | Motyl1

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    ... a ja ciebie nie obrażam , tylko pisze prawdę o tobie .
  • 2015-08-18 23:25 | jakowalski

    Re:Genetyka ma wielką przyszłość, ale nie u nas

    Motyl1
    Nie, ty piszesz na mój temat tylko i wyłącznie oszczerstwa. :-(