Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

(23)
Referendum, jako instytucja demokracji bezpośredniej, w systemie demokracji przedstawicielskiej może być używane wyjątkowo. W przeciwnym razie albo wykorzystuje się je instrumentalnie do politycznej gry, albo też przy jego pomocy ucieka od odpowiedzialności.
  • 2015-08-12 08:07 | le_mon

    Kpina z czytelników.

    "[...] albo też przy jego pomocy ucieka od odpowiedzialności."
    Polscy politycy i odpowiedzialność? Przecież to najczystszy oksymoron :D
    Jaja pan sobie robi z czytelników? Potrafi pan podać chociaż jeden przypadek kiedy jakiś styropianowy pożal się Boże polityk poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność?
    "Tyle że – upraszczając – za co w takim razie Beata Szydło zamierza, jeśli obejmie posadę szefa rządu, brać pieniądze?"
    Pan się nie przejmuj panią Szydło :D A może jakoś potrafi mi pan wytłumaczyć za co na przykład pani Kopacz bierze pieniądze? Bo gdyby ona tak pracowała w prywatnej firmie, to już dawno wyleciałaby na zbity pysk z pracy.
  • 2015-08-12 09:25 | axiom1

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Argumentacje autora sa bezpodstawne.

    W Polsce nie ma absolutnie zadnego zwiazku miedzy partiami rzadzacymi i obywatelami. Partie ktore sa 'wybierane' nie z powodu ze maja cos wspolnego z ambicjami obywateli tylko z powodu ze istnieja. I przy frekwencji ponizej 50%. To wskazuje ze polski system polityczny jest fikcja i partie rzadza bez mandatu. Dodatkowo, obietnice wyborcze nigdy nie sa wprowadzane w zycie. Partie po prostu wyludzaja wladze i stalo sie 'normalne'.

    Przypomne autorowi ze w czasie pijackich orgii w Magdalence postanowiono ze w ciagu pieciu lat system wyborczy zostanie zreformowany na JoW-y i partie nie beda utrzymywane z budzetu. Zgodnie z ideami demoracji i wolnego rynku.

    Tamtej obietnicy nie dotrzymano a teraz po zabetonowaniu sie przy wladzy partie oczywiscie nic nie chca zmieniac. Ani demokracja ani wolny rynek nie sa im na reke. Media i autor w tym pomagaja.

    Referendum stwarza forum dla obywateli wypowiedzenia sie bezposrednio, kazdy demokrata by to uszanowal i respektowal. Partie polityczne beda mialy obowiazek uszanowania woli obywateli. Widac ze tego autor sie boii.

    Wybory prezydenckie to jest wlasnie JOW ogolnopolski. Gdyby wszyscy kandydaci mieli takie same zasoby finansowe lub finanse zaelzne od ich zdolnosci organizacyjnych to te wybory byly by nawet demokratyczne. Ale mielismy farse bo kandydaci PIS i PO byli finansowani z pieniedzy podatnika po przez partie a pozostali musieli finansowac sie sami.

    To trzba zmienic. Jednakze nie wystarczy zapytac w referendum czy obywatele chca JoW-y i zakaz finansowania parti z budzetu. Trzeba przedstawic konkretne propozycje. A w tym kierunku nie ma zadnej aktywnosci.

  • 2015-08-12 09:57 | jakowalski

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Wręcz przeciwnie – prawdziwa demokracja musi z definicji opierać się na referendach, a nie na rządach osób wybranych raz na kilka lat, przy czym po wyborze, taki „reprezentant” ludu (demos) jest praktycznie niezależny od tych, którzy go wybrali, a więc tzw. demokracja przedstawicielska, czyli taka, jaką mamy dziś praktycznie we wszystkich tzw. państwach demokratycznych (a więc także i w Polsce) jest tylko parodią demokracji. :-(
  • 2015-08-12 10:26 | jvelzkeyek

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Referendum

    O referendum politycy się droczą.
    Referendum tak, ale po co?
    Referendum to nie test, ani quiz.
    Przegrają wszyscy, nawet Kukiz.
    Referendum Polski nie zmieni.
    Wyciągnie sto milionów państwu z kieszeni.
    Panie UPAD! Niech Pan referendum wycofa.
    A Polska Pana bardziej pokocha.
    Sto milionów państwu się przyda.
    Na przeganianie biedy się je wyda.
    Lud chce szynki i z masłem chleba.
    Wyborczej kiełbasy ludowi nie potrzeba.
  • 2015-08-12 11:00 | artur702

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Oczywista oczywistość. Dlatego twierdzę, że Pan prezydent Komorowski przyczynił się do psucia naszej młodej demokracji ogłaszając to referendum. Polacy na ogół "znają się wszyscy bardzo dobrze" na budownictwie i na medycynie. Ale pytań z tych dziedzin w referendum się nie stawia. Dlatego uważam, że przeciętny uczestnik referendum radośnie zaznaczając swoje odpowiedzi na karcie do głosowania nie ma o tych sprawach, o których zadecyduje, zielonego pojęcia. Ci którzy zdają sobie z tego sprawę, że się na tym nie znają, z racji ciążącej na nich odpowiedzialności decydowania o ważnych dla kraju kwestiach w referendum udziału nie wezmą. Po to w wyborach powszechnych wybiera się partię rządzącą by odpowiedzialni politycy korzystając z ekspertyz specjalistów różnych dziedzin podejmowali najlepsze dla narodu decyzje w poszukiwanie dróg rozwoju państwa. Kto weźmie zatem udział w referendum? Głupcy, czyli wszystkowiedzący. Ponadto demokracja to system szczególnej ochrony mniejszości przed dominacją większości. Rozwiązania systemowe ustroju państwa wypracowuje się drogą żmudnych negocjacji w poszukiwaniu kompromisów. Referendum to maczuga większości, która wali mniejszości po łbach i nie ma z prawdziwą demokracją nic wspólnego. Uważam, że w końcowej fazie urzędowania Pana prezydenta Komorowskiego ogarnęła jakaś goniąca w piętkę głupawka. To było po prosu głupie.
  • 2015-08-12 13:01 | Jan Bobiński

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Ten artykuł zmusił mnie do zastanowienia się,czy jest sens takiego referendum,a może go odwołać?Zaoszczędzilibyśmy parę set milionów zł.Jeżeli referendum się odbędzie to czy brać w nim udział,czy nie,gdyż same pytania są dosyć dziwne!!JOW-wy nie dadzą reprezentacji społeczeństwa,zwyciężą ludzie o poglądach skrajnie prawicowych i prawicowych,nie będzie CENTRUM i LEWICY.Dodatkowe pytania jak obniżenie wieku emerytalnego zapewne będzie na tak bo kto chciałby dłużej pracować?Pytanie powinno zawierać jeszcze "Czy chcesz pójść na emeryturę w wieku 65 lat przy stawce emerytury w wysokości minimum socjalnego"?Co do 6-cio latków to decydować powinni indywidualnie FACHOWCY a nie my ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o psychologii dzieci!!Niestety ludzie albo pragną na siłę NOWEGO albo się go BOJĄ.Mamy ludzi wykształconych niechaj oni siądą i podyskutują,zapewne też będą mieli odmienne dania i trzeba będzie coś wybrać,ale świadomie.
  • 2015-08-12 13:27 | tyrek

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Referendum, jako instytucja demokracji bezpośredniej, w systemie demokracji przedstawicielskiej może być używane wyjątkowo. W przeciwnym razie albo wykorzystuje się je instrumentalnie do politycznej gry, albo też przy jego pomocy ucieka od odpowiedzialności. - nieprawda. Przyklad Szwajcarii
    https://en.wikipedia.org/wiki/Swiss_referendums,_2014 - 4 x w roku
    https://en.wikipedia.org/wiki/Swiss_referendums,_2015 - 2 x do tej pory

    To referendum jest wazne bo JOW-y powinien byc wprowadzony zeby do sejmu mogl wejsc kandydat z pozycji nr 6 na ktorego ludzie oddali glosy a nie kandydat z pozycji 1 ktorego wybral szef partii (tak jest teraz). to jest podstawa demokracji i uwalenie partii dyktatorskich. System oparty na JOW dziala np. we Francj i, w UK , USA. i ma sie calkiem dobrze....

    i prosze nie opowiadac o betonowaniu sceny politycznej - bo tego nie wiemy , nie wiemy co sie stanie jak ludze zaglosuja itp itd.
    jakby to bylo wiadomo przed glosowaniem to Pan Komorowski nadal bylby prezydentem .
  • 2015-08-12 13:52 | __

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Trochę to trwało ale w końcu nawet do Polityki dotarło, że ten ich Cincinnatus z R. Budy
    to szkodliwy histeryk. Pomijając wszystko inne--100 mln piechotą nie chodzi...
  • 2015-08-12 14:22 | axiom1

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Fakt ze referendum ma sie odbyc we wrzesniu a wybory w pazdzierniku swiadczy tylko o tepocie rzadzacych. Referendum moglo by sie odbyc w czasie wyborow.
  • 2015-08-12 15:18 | olsen

    @tyrek

    Ciekawy wpis, ale pokazuje tez elementarny brak wiedzy o funkcjonowaniu wyborow w PL.

    Nie jest teraz tak ze wchodzi 1-ka nawet jezeli 6-ka dostanie wiecej glosow. Z listy wchodzi sie w kolejnosci zebranych glosow. Tyle osob ile na liste w danym okregu przypadlo mandatow.

    Oznacza to przede wszystkim, ze najgorszym wrogiem nie jest inna partia, ale koledzy z wlasnej partii. Z nimi bowiem konkuruje sie bezposrednio, a z innymi partiami wylacznie o ilosc mandatow na liste. W Polskim sytemie wbudowany jest wiec mechanizm zwalczania sie wewnatrz partii, stad "przecieki" do prasy i inne proby oslabienia konkurencji do ostatniej chwili. Przy JOWie ta walka ma miejsce wczesniej, kiedy partia decyduje, ktorego kandytata wystawic. Jezeli jednak jest juz wybrany to dotychczasowi konkurenci raczej staraja sie grac na swojego kandydata.

    Skad wiec bierze sie klotnia o miejsce na liscie? Sam jestem ciekaw szczegolow. Jako ze nie zajmowalem sie polityka moge tylko przypuszczac, a przychodza mi do glowy 2 powody.
    a) lenistwo - ludzie glosuja na 1-ki bo nie chce im sie czytac calej listy - na moje oko dobre miejsca to 1, potem rownorzedne 2-gie i ostatnie (tak czesto glosuja przekorni). Reszta ma mniej wiecej podobne szanse.
    b) podzial pieniedzy na kampanie - w Polsce limity ile mozna wydac na kampanie sa dosc niskie. Partia dajac pieniadze na kampanie musi rozdzielic je miedzy kandydatow z listy - jak sadze wg prostej zasady im wyzej tym wiecej pieniedzy na ulotki, bilboardy itd.
    Swoja droga chetnie przeczytalbym artykul o kuchni politycznej wyborow w Polsce. O kosztach kampanii, pracy ochotnikow itd. A takze o roznych rozwiazaniach - np. co by bylo gdyby wprowadzono losowanie miejsc na listach albo prawybory.

    Pozdrawiam
  • 2015-08-12 15:29 | azur

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Tak zwany lud daje sobą manipulować na różny sposób i daje na to przyzwolenie, byle by nie musiał zanadto myśleć. Lud nie lubi też zbędnych wysiłków, takich jak pójście na wybory czy do referendum.
  • 2015-08-12 15:43 | axiom1

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    " demokracja przedstawicielska "

    Coz to za fantastyczna fantazja ?
  • 2015-08-12 15:54 | znafca in spe

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    2015-08-12 13:27 | tyrek
    tylko dla przypomnienia w Szwajcarii jest ok 8 mil.. obywateli.
    Demokracje tez maja nieco dluzej i jest wieksza odpowiedzialnosc u obywateli.
  • 2015-08-12 16:48 | __

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Referendum nie mogłoby się odbyć w czasie wyborów jeżeli miałobybyć ogłoszone przed 24. maja br.
    (ograniczenia legislacyjne). A ponieważ bylo ono tzw. ostatnią deską ratunku Bronisława K. ps "histeryk" no to...
  • 2015-08-12 17:57 | takei-butei

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Ten ch...ny PiS, znowu popsuł tak piękną ideę PO.
  • 2015-08-12 23:42 | kruk

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    @artur702
    Trudno o bardziej wymowna obrone demokracji paralmentarnej niz Twoja. Jednak wierzacych w demokracje bezposrednia nie przekonasz. Lud zawsze wie lepiej nawet jak nic nie rozumie. Kazdy ma prawo wypowiadac sie na kazdy temat - zupelnie jak na forach internetowych, gdzie glos znawcy tematu ma taka sama wage jak glos ignoranta. Miejmy nadzieje, ze wiekszosc ludzi okaze zdrowy rozsadek i na referendum nie pojdzie.
  • 2015-08-13 01:25 | edan

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    "Zaczęło się od histerycznej reakcji ubiegającego się o reelekcję prezydenta Bronisława Komorowskiego" - w tym jednym zdaniu zamyka się cały problem. Dyskusja o JOW-ach oraz finansowaniu partii toczyła się wśród sympatyków Kukiza i do momentu ogłoszenia przez prezydenta to przyznam się, że nawet nie zwróciłem na nie uwagi. Ponieważ to nie jest "moje" referendum, jest ono jak to się wyrażę "z sufitu", nie poddane rzeczowej dyskusji o jego potrzebie, tylko sklecone na doraźną potrzebę kampanii Komorowskiego, dlatego na pewno nie wybiorę się zagłosować. Ot taki mój skromny wkład w jego frekwencyjne "położenie". Prezydent Komorowski na łamach "P" był przedstawiany jako prezydent "Polski racjonalnej", tylko trochę się to kłóci z tematem, o którym teraz dyskutujemy. Na pewno nie będzie wiążącej frekwencji, dlatego każda siła polityczna, która się w nie zaangażuje może dostać łatkę przegranego. Przed 25 X to kiepsko będzie wyglądać. Komorowski zostawił po sobie bardzo brzydką "pamiątkę".
  • 2015-08-13 05:06 | schwarzerpeter

    Polska to nie Szwajcaria

    Czytelnicy, ktorzy powoluja sie na Szwajcarie jako na kraj w ktorym referenda maja racje bytu, zupelnie zapominaja, ze poczucie obowiazku, swiadomosc obywatelska no i zwykla uczciwosc przecietnego Polaka zupelnie ma sie zupelnie nijak do tych cech u przecietnego Szwajcara. Najpierw trzeba dorosnac do systemu, a dopiero potem go stosowac.
  • 2015-08-13 09:40 | axiom1

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    To rezim lekarza pediatry sobie kpi z referendum.

    Juz obecnie powinna byc propagowana akcja uswiadamiajaca.

    Obecny system partyjnych dyktatorow vs demokracja bezposrednia.

    Co lepsze i dlaczego i dla kogo.

    Rezim lekarza pediatry powinien powolac grupe ekspertow, najlepiej zagranicznych bo w Polsce takich nie ma niestey, aby uswiadomili obywateli. Niestety polskie srodowiska tzw ynteligenckie padly ofiara partyjnego nepotyzmu i staly sie przeszkoda na drodze rozwoju Polski i cywilizacji.

    Po przez brak akcji w przygotowaniu polakow do referendum rezim lekarza pediatry pokazuje ze swiadomoie chce wyrzucic 100 mln zl kosztow za referendum w bloto.
    I rezimowe media w tym pomagaja.


  • 2015-08-13 16:37 | Kropkozjad

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Podzielam opinię kruka (2015-08-12, 23:42) na temat obrony demokracji, wg mnie nie tylko parlamentarnej, ale w ogóle demokracji, zawartą we wpisie artura702 (2015-08-12, 11:00). Jednak uważam, że to nie "jakaś goniąca w piętkę głupawka", która "ogarnęła Pana prezydenta Komorowskiego końcowej fazie urzędowania" do tego rozpaczliwego kroku - rozpisania referendum, a jego rozpaczliwie niski poziom rozumienia spraw państwa, dyskwalifikujący do sprawowania tego wysokiego urzędu, który demonstrował w wielu swoich wypowiedziach publicznych. Dowodem są jego tyrady na temat wolności, przy których wyśmiewane słusznie tyrady polityczne Gomółki stanowią wzór elokwencji i sensowności. Jakoś prezydent Komorowski nie zauważył, że Polacy już nauczyli się korzystać z wolności działania, i nawet poważnie jej nadużywać, wobec czego raczej należało rodakom zwrócić uwagę na potrzebę korzystania z wolności, tak aby nie naruszać wolności innych, a także, że wolność bez odpowiedzialności prowadzi do anarchii, która niszczy demokrację. Jeszcze jako Marszałek Sejmu pan Komorowski okazał wyjątkowy szacunek dla osoby Prezydenta RP, wypowiadając sławne zdanie, że taki zamach jaki Prezydent.
    Parafrazując to wiekopomne stwierdzenie, można rzec: "Jaki Prezydent, takie referendum".
    Prezydent dołączył do sympatyków JOW, nie dostrzegając, że o JOW marzą "banksterzy", jak te koła finansowe nazywa Kukiz, a także ludzie z układów mafijnych, jakie w Polsce skrycie działają.
    Nic Kukizowi nie mówi to, że w ostatnich wyborach w WB, jak podawała prasa, ok. 6 milionów wyborców wprowadziło do parlamentu ok. 60 deputowanych a 3 miliony tylko 1 (słownie: jednego). To wzór demokracji "jowowskiej". To też efekt geografii wyborczej.
    Pytanie o finansowanie partii politycznych, elementu państwa demokracji parlamentarnej występującego we wszystkich światowych takich demokracjach, aż razi bez równoległego pytania o finansowanie organizacji religijnych, które nie są elementem państwa demokratycznego. Ponieważ nie tylko przyroda, ale także sfera organizacji władzy państwowej nie akceptuje pustki, która musi być zapełniona, to "baksterzy" Kukiza i rodzimi mafiosi już mają nadzieję, że jeżeli pustka w finansowaniu partii politycznych pojawi się, to oni chętnie ją zapełnią, oczywiście nie za darmo.
    W warunkach braku finansowania partii politycznych wyborcy Kukiza, rekrutujący się z "odrzuconych" nie mają co liczyć na to, że będzie istniała partia, która będzie reprezentować ich interesy. Czyje więc interesy reprezentuje Kukiz? Chyba nie tych, którzy na niego głosowali, i teraz też go popierają.
  • 2015-08-13 23:33 | azur

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    Dopisać można też numer kołnierzyka. W każdym razie na referendum się nie wybieram.
  • 2015-08-14 07:57 | axiom1

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    @kropkozjad

    Tylko osoby ktore nie dorosly do demokracji nie chca demokracji. A demokracja moze byc tylko w jednej wersji - bezposrednia, alblo wogole.

    Obecny sytem jest swinstwem i obelga wobec obywatela. To obraza godnosci wyborcy. To dyktatura partyjnych dozywotnich dyktatorow. System w ktorym nie wybierasz ani paryjnego dyktatora ani premiera ani posla. Byc moze jest to system odpowiedni dla ciebie i partyjnych parobkow ktorzy czuja sie dobrze w relacjach wielki pan - poddany.

    Tylko swiat zacofany ma podobne dyktatorskie systemy i dlatego sa zacofani. To system w ktorym partyjny dyktator wybiera slugow a obywatel nie ma repezentacji. Sluzalstwo, wasalizm i poddanstwo wobec partyjnego dyktatora jest kwalifikacja.
    Daltego w Polsce mamy juz 25 lat lajdactwa a nie rzadow.

    Natomiast w demokracji bezposredniej partyjny dyktator przestanie sie liczyc. Partie beda zmuszone wystawiac najlepszych kandydatow i tylko najlepsi znajda sie w Sejmie.

    To olbrzymia zmiana w Sejmie beda najlepsi --- versus --- jak obecnie w Sejmie sa poddani wasale partyjnego dyktatora.

    Widac ze tego sie boisz.

    Kazdy rozwiniety kraj ma demokracje bezposrednia. Zacofany swiat ma dyktatury.

    Twoj brak wizji zaskakuje Kropkozjadzie. Dlaczego nie potrafisz sobie wyobrazic ze z Jow-ami przyjdzie prawo ktore ureguluje finansowanie kandydatow i zapobiegnie szwindlom o ktorych przestrzegasz ?



  • 2015-08-14 20:45 | artur702

    Re:Kpina z ludu w referendum – czy ktoś jeszcze wierzy w jego sens?

    2015-08-14 07:57 | axiom1
    Żyjesz w krainie Morfeusza. Postaraj się obudzić.