Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

(33)
Wiele czynników składa się na dzisiejsze zapóźnienie cywilizacyjne państw Bliskiego Wschodu – większość z nich ma charakter wewnętrzny i społeczny. Polska w żaden sposób nie brała udziału w tych procesach.
  • 2015-09-16 08:49 | hania11

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Przecież ci ludzie nie uciekają z powodu zapóźnienia cywilizacyjnego tylko dlatego, że tam jest wojna.
    Poza tym inwazji zbrojnej na Irak, która zniszczyła ten kraj i ludzi nie dając niczego w zamian nie nazwałabym "epizodem irackim".
  • 2015-09-16 09:11 | tuciu

    oj, chyba jednak odpowiadamy

    Pisze Pan, że dla Polski Irak był nieudanym epizodem, a państwa kolonialne rywalizowały o wpływy w regionie, jak można domniemywać ze szkodą dla jego mieszkańców, przez całe wieki. To nie zmienia faktu, że to właśnie nasz nieudany epizod, a nie byłe potęgi kolonialne (poza Wielką Brytanią, która też brała udział w awanturze Irackiej) znacząco przyczynił się do obecnej katastrofy humanitarnej i politycznej.
    Pańską linię argumentacji można rowinąć i tak np. Niemcy mogłyby powiedzieć w 1945, że to wieloletnia okupacja przez carską Rosję jest winna problemom na ziemiach polskich, Rosjanie w 1989 mogliby wszystki nieszcześcia kraju nad Wisłą zwalać na koszmar okupacji hitlerowskiej, albo teraz po 25 latach wolnej Polski jakiś geniusz polityczny może obarczać odpowiedzialnością za rozpad służby zdrowia terror stalinowski.
    W Iraku dokonano najpierw zaborczej wojny motywowanej imperialnymi snami USA o przemodelowaniu Bliskiego Wschodu, a potem równie bezmyślnie pozwolono przez bezczynność i pilnowanie własnego krótkofalowego interesu politycznego na dezintegrację państwa i ponowny wybuch wojny domowej między sunnicką i szyicką częścią społeczeństwa. My jako Polska braliśmy w obydwu tych posunięciach czynny udział i naprawdę trudno się teraz z tego wyłgać wpływem czasów kolonialnych. Współczuję ludziom korzystającym z Państwa ekspertyz, bo poziom Pańskiej argumentacji zdaje się być zaskakująco niski.
  • 2015-09-16 10:24 | grzerysz

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Szanowny Panie,

    Pisze Pan: "Z pokorą przyjmuję krytykę redaktora Żakowskiego, tym bardziej że – jak sądzę – różnice zdań między nami polegają w istocie na niuansach".

    Ja mam zupełnie inne odczucie...

    Pan wyraźnie zrzuca całą winę na dawnych kolonizatorów pisząc: "Powstanie takich sztucznych tworów państwowych jak Syria czy Libia było bezpośrednio wynikiem podziałów kolonialnych o konsekwencjach widocznych do dziś. Polska w żaden sposób nie brała udziału w tych procesach".

    Redaktor Żakowski zaś wyraźnie stwierdza: "Bo przecież setki tysięcy ludzi z Syrii i Iraku płyną do Europy nie dlatego, że kiedyś ktoś miał kolonie, ale dlatego, że całkiem niedawno komuś przyszło do głowy gwałtownie zmienić ich życie. I byliśmy to między innymi MY. Niestety braliśmy w tym udział". I dodaje: "To były złe państwa, ale nie były to państwa upadłe. Dało się tam żyć, chociaż nie tak przyjemnie jak w Unii Europejskiej. A teraz się nie da. Może poza Tunezją".

    Pan stosuje ograny chwyt odwracania kota ogonem i przedstawiania Polski jako wiecznej ofiary stwierdzając: "Przez większość tego czasu [kiedy to Wielka Brytania, Francja, Włochy i Turcja rywalizowały o wpływy w regionie, dzieląc go miedzy sobą] Polski na mapie świata nawet nie było, bowiem sami staliśmy się ofiarą zapędów kolonizacyjnych naszych sąsiadów".

    Ale Żakowski przecież podkreśla: "Może, jak wielu lubi teraz powtarzać, nie mieliśmy nigdy kolonii (jeśli nie liczyć Ukrainy), ale już-już witaliśmy się z gąską. Polak był wicegubernatorem (zastępcą szefa tymczasowej administracji)".

    Pan sporo miejsca poświęca na wywody tupu "wiele czynników składa się na dzisiejsze zapóźnienie cywilizacyjne państw Bliskiego Wschodu"; "z pewnością kolonialna dominacja spowolniła proces dojrzewania społeczeństwa obywatelskiego i rozwoju gospodarczego w tym regionie".

    Ale przecież ma to nadzwyczaj luźny związek z tezą Żakowskiego. Zresztą generalne stwierdzenie, że kolonialna dominacja spowolniła proces rozwoju gospodarczego jest wielce dyskusyjna - łatwo jest wykazać, że czasami go akurat przyśpieszyła...
  • 2015-09-16 12:49 | vandermerwe

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Mozna powiedziec klasyka. To nie my to "oni".

    "Wiemy dziś, że Saddam Husajn był raczej wrogiem niż przyjacielem Al-Kaidy, a w Iraku nie było broni masowego rażenia, natomiast nadzieja na demokratyzację tego kraju okazała się iluzją."

    Nie, wiedziano od samego poczatku. Dosyc dobrze opisuje cala sprawe Hans Blix, ktory w latach 2000-2003 byl dyrektorem UNMOVIC, ciala dokonujacego inspekcji na terenie Iraku. Blix zauwaza:
    "Under national laws individuals are often held responsible if they "had understood or should have understood" that something they did was potentially damaging. It is at least the latter kind of responsibility that large bodies of public opinion now ascribe to the political leaders who unleashed the war."

    "... o olbrzymich kosztach tej operacji, które idą w tryliony dolarów i które z pewnością przyczyniły się do wybuchu światowego kryzysu gospodarczego w 2008 roku. Należy dorzucić do tego katastrofalne konsekwencje geopolityczne: wzrost znaczenia Iranu – któremu USA usunęły regionalnego przeciwnika z drogi, wzrost cen ropy naftowej, który pozwolił Putinowi umocnić swoją władzę, i spadek prestiżu Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, ale nie tylko. "

    Z powodu takiego rozumowania jak powyzej, kraje III swiata oceniaja intencje i dzialania swiata zachodniego ze spora doza sceptycyzmu jesli nie wrogosci. W rozumieniu Autora, problem sprowadza sie do zmarnowanych pieniedzy oraz wzrostu wplywow Iranu i Rosji. I jest jeszcze spadek prestizu USA. Ani slowa o dewastacji regionu, dewastacji spoleczenstw, ktore niejednokrotnie maja dluzsza i bogatsza historie niz caly swiat zachodni razem wziety. Jezeli juz to za to odpowiadaja kolonizatorzy. I to pisze " wiceprezes Center for European Policy Analysis, dyrektor biura warszawskiego." Mozna jedynie powiedziec, jakie "European Policy Analysis" takie rezultaty. Nic dobrego to nie wrozy.

    Pozdrawiam
  • 2015-09-16 13:09 | neospasmin

    Polprawdy czy raczej swiadome manipulacje?

    Tekst o podboju Iraku, o agresji na Libie, o rozpaleniu wojny domowej w Syrii o najedzie na Afganistan ( tu Polacy jeszcze nie wyciagneli wnioskow z podboju Iraku?) i ani razu nie pada slowo "Izrael".
    Wyjatkowa ekwilibrystyka, nie sadzicie panstwo?


    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl
  • 2015-09-16 13:25 | Manifest

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Agresorem na Biskim Wschodzie są USA i ich europejscy satelici w imię imperialnych i militarnych celów dominacji. O czym w Polsce mówić nie wolno. Jest na to zapis w imię służalczości wobec III rzędnego sojusznika. Polska brała w agresji czynny udział i za to powinna płacić. Na tę wojnę kryminalny kartel wydał US/NATO juz kilka bilionów dolarów, zginęło parę milionów ludzi i tyleż został wypędzonych i mieszka w obozach. Żakowski jest jedynym, któremu się trochę chce i się nie boi. Chociaż nie do końca.
  • 2015-09-16 15:06 | le_mon

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    "Niemniej jednak dla Polski Irak był jedynie nieudanym epizodem, z którego wyciągnęliśmy chyba już właściwe wnioski, o czym świadczy choćby stanowcza odmowa udziału w operacji libijskiej przez rząd Tuska..." Poważnie?
    To pan wiceprezes Center for European Policy Analysis ma cholernie krótką pamięć :)) Już pan zapomniał o "gwieździe polskiej dyplomacji"? No to co tam Radek robił? Wybrał się na wycieczkę?
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/366267,Radoslaw-Sikorski-w-Libii-dyktator-Muammar-Kaddafi-musi-odejsc
  • 2015-09-16 15:09 | Slawczan

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Kilka argumentów popierających tezy artykułu:
    - mocarstwa kolonialne okupowały te terytoria od 1920 do 1945r. Potem nastąpiła dekolonizacja. Nie była to także okupacja w stylu Konga Belgijskiego - raczej było to zarządzanie przez gubernatora za pomocą lokalnej elity. Siły kolonizatorów były stosunkowo nieliczne. Trudno uznać, że obecne zapóźnienie cywilizacyjne jest wynikiem tej okupacji. Trwała ona tylko 35lat a nie np. 135. Chiny były maltretowane przez kolonizatorów od 1846 do 1948r a zwycięstwo i wszystkie z tym związane ekscesy i patologie komunistów było min. pokłosiem tej epoki.
    - kolonizatorzy wykreowali sztuczne byty polityczne. Owszem. Owa ,,sztuczność" jakoś egzystowała, toczyła wojny etc. przez 60 lat. Pozostaje pytanie skoro były one takie sztuczne to dlaczego poniósł klęskę panarabizm lansowany przez Nasera i przez krótki czas będący modnym w tym regionie. Łącznie z utworzeniem w latach sześćdziesiątych Zjednoczonej Republiki Arabskiej złożonej min. z Syrii, Egiptu i Libii. Kolonizatorom za to niewątpliwie ten region ,,zawdzięcza" narodziny nacjonalizmu arabskiego o charakterze ŚWIECKIM, jak i przyjęcie pewnej dawki instytucji państwowych. Nie chcę być piewcą ,,brzemienia białego człowieka" jak to czynili Brytyjczycy kolonizatorzy uwolnili ten region od Turków. Pozostaje pytanie co byłoby alternatywą dla ,,sztucznej" Syrii czy Libii? Może właśnie ją oglądamy? Choć przykład ,,sztucznej" Tunezji wskazuje, że jest możliwy inny scenariusz i to pomimo braku zasobów naturalnych. Ale Tunezja stosunkowo dużo ,,zgniłych" emancypacyjnych miazmatów przyjęła od ,,upokarzających" ją kolonizatorów.
    - właśnie Turcja: zapominamy, że jej przykład pokazuje, że dało się INACZEJ. Tylko trzeba było chcieć. Zresztą nowoczesne nacjonalizmy arabskie chciały czerpać z jej osiągnięć. Obawiam się jednak, że ,,opór materii" był zbyt potężny co uczyniło modernizację powierzchowną. Zresztą w samej Turcji z woli partii rządzącej trwa demontaż europejskiego obstalunku Ataturka.
    - kwestia teorii ,,upokorzenia muzułmanów" przez Europejczyków. Teorii bardzo modnej w kręgach postępowych i tłumaczących sobie wszystkie barbarzyńskie zbrodnie muzułmanów jak i ichnie nieprzystosowanie (bądź niechęć do przystosowania) do norm krajów europejskich w których się osiedlają. Jak długo można być ,,upokorzonym"? I czy zabicie tych czy owych losowo wybranych osób rozwiązuje problem? Chiny były nieporównywalnie bardziej upokorzone - łącznie z narzucaniem absolutnie upokarzających traktatów, zalewane narkotykami, A dotknęło to kraju mniemającego o sobie, że jest epicentrum świata, oczekującego, że królowa brytyjska ma przybyć i ukorzyć się przed majestatem cesarza Chin. Kraj ten po latach paroksyzmów - powstań, wojen domowych, zbrodni rewolucji kulturalnej znalazł wreszcie odpowiedź: PRACA I ROZWÓJ. Może problem leży w instytucjach społecznych? Kulturze? Przypominam - w Chinach pracują wszyscy (abstrahuję,, że zapewne muszą) - TAKŻE kobiety. W islamie miejsce kobiety jest w domu. W Chinach kobieta jest wolna. Może iść do pracy (zapewne musi), może podróżować, może podjąć każdą pracę. W krajach islamskich - wiadomo - jest ,,wolna inaczej". Nawet w tych krajach, gdzie świecki reżim narzucił emancypację następuje obecnie potężny regres. Trudno o efektywny rozwój jeżeli z ,,produkcji" wykluczamy połowę populacji. Fakt: kilkakrotne klęski z rąk maleńkiego Izraela i to pomimo ,,zjednoczenia" sił może ,,upokarzać" dziedziców niegdyś wielkiej cywilizacji. Problem w tym, że w wielu krajach po czymś takim zadano sobie pytanie ,,co jest z nami nie tak" - uczyniła tak np. Rosja i podjęła stosowne kroki z określonym (i dyskusyjnym) skutkiem. Klęska w I WŚ doprowadziła do rewolucji Ataturka - uznał on, że należy uczyć się od zwycieżców. A więc nawet nie islamskość wtedy nie była źródłem problemu. Być może źródłem problemu jest współczesny islam - fundamentalistyczny i podobnie jak obecny polski fundamentalistyczny katolicyzm nie mający sobie nic do zarzucenia, czyniący z siebie miarę wszechrzeczy za to wrogi wobec wszelkiej krytyki*. Kraje muzułmańskie swoje klęski i niepowodzenia z ,,eksternalizowały" uznały, że to ,,ONI" są winni. U siebie przyczyn problemu nie widzą.
    - zapominamy, że w krajach arabskich eksplodowała bomba demograficzna. Są to tłumy relatywnie młodych ludzi, którym ich kraje nie mają wiele do zaoferowania. Nie ma pracy bo ,,upokarzający kolonizatorzy" nie chcą swoich fabryk butów przenosić do Syrii czy Egiptu. Ciekawe dlaczego uparli wywozić je np. do Wietnamu niż ściąć koszty transportu (a to kapitaliści kochają - ciąć koszta) i je zainstalować w Egipcie a same kraje wiele swojego przemysłu nie mają. Czyli przeludnienie i to w dobie edukacji seksualnej, antykoncepcji. Oczywiście obwinianie o to islamu trąci rasizmem? Może to wina ,,kolonizatorów" i wynajdowanych w tych krajach szczepionek? :-)
    Myślę, ze tu (w demografii) tkwi jedno z głównych źródeł problemu. Przypominam, że młody muzułmanin nie może zawrzeć małżeństwa jako ,,golas" bo musi mieć pieniądze na wykup narzeczonej. To była jedna z przyczyn tzw. arabskiej wiosny. Brak perspektyw ekonomicznych. Problem w tym, że zniknęli/zostali zmienieni tyrani ale nie rozwiązało to bo nie mogło problemów strukturalnych tych społeczeństw. Zauważmy, że jedynym krajem, który znalazł pomysł na siebie na czas ,,po ropie" są Zjednoczone Emiraty Arabskie. Problem w tym ,że mają one populację na poziomie nieco większego raju podatkowego a i sama budowa odbywa się metodami dosyć kontrowersyjnymi. Budowami kierują inżynierowie z krajów kolonialnych a pracują głownie robotnicy z krajów postkolonialnych tylko, że azjatyckich.
    W tej kruchej (demografia + instytucje) sytuacji pojawili się ,,krzyżowcy" z USA (ze swoimi pieskami) ten kruchy, niesympatyczny ale jednak istniejący ład rozwaliły.
    Sytuacja w Europie obecnie jest nierozwiązywalna - mamy na pokładzie ekipę, która nie tylko, że nie akceptuje obowiązujących norm ale wręcz domaga się zastąpienia ich swoimi. Korzysta z naszych osiągnięć ale sama nie chce się dostosować do norm, które je wytworzyły. Choć ciągle są mniejszością to terror politycznej poprawności wymaga udawania, że to ,,nie jest problem", że problemem są ksenofobiczni potomkowie kolonizatorów u siebie w domu. Co zabawniejsze głównym przedstawicielem tej postawy jest europejska lewica. Taka postępowa gdy tymczasem ludzie dla których poglądów tak zacięcie poszanowania się domaga całe to ,,pedalstwo", bezwstydne kobiety, bezbożnych ateistów by wypalili żywym ogniem.
    * swoją teorię (fundamentalizacji) popieram obserwacją zachowań pierwszych muzułmańskich imigrantów w Europie - nie mieli problemu by ich kobiety miały odsłonięte twarze, szły do pracy, nie domagali się specjalnych praw w miejscu pracy )np. czasu na modlitwę) albo domagali się zmian w szkolnictwie. I jakoś Allah ich za to nie pokarał. Dopiero ich dzieci i wnuki stali się tak bardzo pobożni, ze by cały ten bezbożny burdel zaszlachtowali. To oczywiście generalizacja ale problem w tym, że ze względu na ową ,,mniejszość" już jesteśmy inwigilowani,musimy przechodzić drobiazgowe kontrole na lotniskach, rozważa się je na dworcach. Po prostu pewne wolności są nam odbierane by nas ,,chronić" przed ,,naszymi"(mam na myśli kontekst ogólnoeuropejski) współobywatelami.
  • 2015-09-16 15:25 | _sens

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Dokładnie @neopasmin Izrael jest tematem tabu. Nie pierwszy raz i nie ostatni. Zakrawa to śmiech zwłaszcza wtedy jak przedstawiciela Izraela oskarżają Polaków o napływ muzułmanów do Europy.
  • 2015-09-16 16:11 | vandermerwe

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @ Slawczan,

    "W islamie miejsce kobiety jest w domu."

    Na podobnej zasadzie mozna powiedziec, ze w spoleczesnstwie katolickim wszyscy w niedziele ida do kosciola. Pana teoria nie za bardzo pasuje do rzeczywistoisci. W Iranie, kraju jak najberdziej muzulmanskim ( Islamska Republika Iranu) na uniwersytetach jest wiecej jest studentek niz studentow. Mozna by jeszcze przywolac przyklady Turcji, Iraku, Syrii czy najogolniej calego pasa Afryki Polnocnej. Wie Pan, co kraj to obyczaj.

    Pozdrawiam
  • 2015-09-16 18:25 | camel_

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @vandermerwe > "Mozna by jeszcze przywolac przyklady Turcji, Iraku, Syrii czy najogolniej calego pasa Afryki Polnocnej. Wie Pan, co kraj to obyczaj. (...)" - hmmm, zarzucasz "podobną zasadę" ilustrując stwierdzeniem "w spoleczesnstwie katolickim wszyscy w niedziele ida do kosciola" a potem sam ją łamiesz dając przyklady "pasa Afryki Północnej", którego najwyraźniej nie znasz. Turcji także. Ba! Nawet w Europie, w bogatych Niemczech, Turczynki odbierane są przez rodziców ze szkół we wczesnym wieku, bo przeznaczone są do ...czegoś innego. Zgadnij do czego? Iran jest inny, to Persowie, nie Arabowie. Oni są cywilizowani. Zupełnie inna bajka.
  • 2015-09-16 18:48 | Slawomirski

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Brawo autor. Bliskowschodni marazm ekonomiczy i przyrost naturalny tego regionu polaczony z niereformowalna religia sa odpowiedzialne za wojny i destabilizacje. Obwinianie Polakow jest po prostu smieszne.
  • 2015-09-16 19:14 | steve118

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Panie Zaborowski , przed kolonistami byli jeszcze krzyżowcy. Wcześniej Rzym też tam rozrabiał.
    Tam należy szukać sprawców dzisiejszego bałaganu.
    Przepraszam, zapomniałem, jeszcze jest wina Putina, tak na wszelki wypadek.
  • 2015-09-16 19:15 | Slawczan

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @Vandermerwe
    Moze formalnie ma Pan racje. Iran stanowi dla mnie zagadke. Moze jest to jakas ,,trzecia droga". Wszystko zalezy jaki zakres wolnosci osobistych przyznaja ajatollahowie obywatelom Iranu.
    Jezeli Iran ,,moze", sam pisalem o modernizacji tureckiej to jest nadzieja? Problem w tym, ze teraz chyba obserwujeny regres. To co Pan wskazuje jako kontrargument, ze kobiety...to emancypacja dostarczona przez swieckie rezimy. Rezimy ktore jako bezbozne sa odrzucane. Wraz z nimi ich osiagniecia. Pozostaje kwestia Iranu. Tam chyba, jezeli prawda sa dane ktore Pan przywoluje jest progres. Bo w Syrii czy Iraku wrocilo sredniowiecze
  • 2015-09-16 21:51 | Slawomirski

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Jesli redaktorzy Polityki czuja sie winni to powinni sponsorowac do Polski syryjska rodzine aby ta ich wina miala sens.
  • 2015-09-16 21:59 | Dze

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Nazwanie ingerencji w Iraku "episodem" juz wystarczajaco duzo mowi o intencjach i punkcie widzenia autora. Ca za zenada. Nawet nie chce sie do koncz czytac.
  • 2015-09-16 23:06 | wg.

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    (czeka ma moderatora)

    “We have never hidden our desire for Polish oil companies to finally have access to sources of commodities,” Mr Cimoszewicz told the Polish PAP news agency. Access to the oilfields “is our ultimate objective,” he added. Pamiętam jak mi się chciało rz… jak to pierwszy razusłyszałem na BBC. Wicegubernatorem Iraku był Belka. Obaj jakoś to pod dywan zamietli.

    Zaborowski (mianowany przez Sikorskiego) z PISMu zaś zrobił dość paskudny think-tank militarno polityczny na wzór tych neokońskich amerykańskich, w nagrodę jest gdzie jest. Polityka dość często ich publikuje głównie w tematach ukraińskich gdzie generalnie naświetlają linię Nuland.
  • 2015-09-17 00:40 | daw_us

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Popieram - gratuluję odwagi przeciw powszechnemu samobiczowaniu.

    Nagle w wyniku powszechnej aberracji (w której niestety część Polityki też uczestniczy) okazało się, ze 2,5k polskich żołnierzy było w stanie spowodować takie spustoszenie na świecie, że 2 reżimy padły, powstało ISIS, Putin się wzbogacił i kilkaset tysięcy ludzi wsiadło na pontony, żeby dopłynąć do UE - gratuluję tym wszystkim, którzy wywiedli tak ciąg przyczynowo-skutkowy.
  • 2015-09-17 01:07 | kruk

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @Slawczan
    Fundamentalizm islamski jest rzecza zatrwazajaca i obawy o jego szerzenie sie wsrod muzulmanow europejskich sa uzasadnione. Rowniez sluszne jest wskazanie na wewnetrzne przyczyny zapoznienia panstw Bliskiego wschodu, o czym nie wspominaja panowie Zakowski i Zaborowski.
    Jednak swiat islamu jest bardzo zroznicowany i nie wszyscy muzulmanie tesknia do szariatu. W Europie rowniez wiekszosc muzulmanska jest daleka od ekstremizmu. Musimy sie przyzwyczajic do wspolzycia z wyznawcami islamu, bo niemozliwe jest odwrocenie historii. Jednoczesnie musimy bronic sie przed wprowadzaniem praw i obyczajow sprzecznych z naszymi wartosciami. Chodzi w koncu, jak zawsze w polityce, o utrzymanie pewnej rownowagi.
    Natomiast obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie jest tak pogmatwana, ze nie widac z niej wyjscia. Nikt nie spodziewa sie rychlego konca wojny domowej w Syrii. Nasuwa mi sie analogia z Rosja w 1917. W ogolnej beznadzieji i chaosie szanse na objecie wladzy maja organizacje ekstremistyczne. To tlumaczyloby poparcie dla talibow w Afganistanie oraz powstanie PI. Nikt nie ma na razie pomyslu jak im sie skutecznie przeciwstawic. To, co zrobil rzad Egiptu z Bractwem Muzulmanskim jest, moim zdaniem, naduzyciem wladzy, ktore tylko wzmocni poparcie dla fundamentalistow.
  • 2015-09-17 08:37 | Slawczan

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @2015-09-17 01:07 | kruk
    ,,Musimy sie przyzwyczajic do wspolzycia z wyznawcami islamu" - czyli musimy się przyzwyczaić do prewencyjnej inwigilacji czy drobiazgowych kontroli na dworcach? Dzielnic gdzie policja ma strach wejść?
    ,,Jednoczesnie musimy bronic sie przed wprowadzaniem praw i obyczajow sprzecznych z naszymi wartościami" - zupełnie słusznie ale gdzie tu równość wobec prawa? Jeżeli moje wartości sa uprawnione to z mocy obecnie obowiązującego prawa także Ty masz prawo domagać się uznania za równie uprawnione Twoich. Czyli gdy muzułmanin zostanie naszym WSPÓŁOBYWATELEM to zażąda poszanowania SWOICH wartości. Problem w tym, że jego wartości stoją w sprzeczności z naszymi? Pomimo różnic nas dzielących czy dzielących mnie z jakimś pisuarem jestem pewien, że udało by się nam opracować pewien consensus.I to nie na zasadzie wspólnoty etnicznej. Problem w tym, że muzułmanie mieszkają masowo w Europie od 40 lat i zaczynają egzekwować swoje prawo do poszanowania swoich poglądów. W UK w dzielnicach zdominowanych przez muzułmanów już były próby narzucenia szariatu i muzułmańskiego światopoglądu w szkołach. Nie wiem jak Ty ale ja jako rodzic NIE CHCIAŁBYM by moje dzieci były w takiej szkole.
  • 2015-09-17 10:03 | divak2

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Rozumiem, że jeżeli zdarzy się wypadek drogowy i są ranni, to Pan też, panie Zaborowski, przekracza leżących ludzi zwracając tylko uwagę żeby sobie podeszw krwią nie pobrudzić, bo przecież nie pan ten wypadek spowodował i nie Pana wina. Gratuluję dobrego samopoczucia.

    Problem nie w tym żeby zatrzymać strumień uchodźców, bo to się nie da, nawet jakby strzelać do łodzi przemytników, tylko żeby ich zagospodarować jak się pojawią. Rejestrować, sprawdzać dokumenty jeśli są, umiejętności, wydawać identyfikatory, izolować podejrzanych. Skoordynować działania w skali UE (a więc i w naszym grajdołku). To pozwoli mieć kontrolę nad tym exodusem i przynajmniej z grubsza mieć wiadomości o tym kto przyjechał, zamiast się kłócić i przerzucać problemem. Mamy wojnę za miedzą i kudłatych czcicieli zielonej książeczki (jakby nie patrzeć tu religia to opium dla mas) i nie da się udawać że nic się nie dzieje.
  • 2015-09-17 10:16 | vandermerwe

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @ Slawczan,

    Reza Aslan w ksiazce "No god but God" pisze dosyc ciekawie o Iranie:
    "For more than thirty years, the Islamic Republic of Iran has been struggling to reconcile popular and divine sovereignty in an attempt to construct an Islamic state dedicated to pluralism, liberalism, and human rights yet founded upon a distinctly Islamic framework.[..] Whether the Iranian experiment will ultimately prove successful remains to be seen."

    Sadze, ze ten krotki fragment winien zmusic nas do zastanowienia nad tym jak widzimy i oceniamy "egzotyczny" dla nas swiat.

    @ daw_us,

    Sadze, ze upraszcza Pan sprawe. Nie, 2500 polskich zolnierzy nie zdestabilizowalo regionu. Rzecz w tym, ze istniala polityczna zgoda panstwa polskiego na udzial w dzialaniach, ktore ostatecznie doprowadzily do sytuacji jaka mamy obecnie. Nie chodzi rowniez o biczowanie. Bez poznania/ analizy genezy zdarzen nie ma mozliwosci zmiany sytuacji. Problemem zachodnich politykow i sporej czesci publicystow jest niechec do okreslenia ciagu przyczynowo-skutkowego. Efekt tego jest dokladnie taki jak w artykule na temat ktorego toczy sie dyskusja. Uchodzcy, mozna powiedziec, spadli z nieba. Gdzies tam w "mroku" jest Putin i Iran - to wszystko. A gdzie jest doglebna analiza polityki swiata zachodniego, ktorej polityka polska jest czescia, w kategoriach celow jakie miala osiagnac i skutkow jakie za soba pociagnela. Jezeli efektem tych analiz jest kolejny konflikt, tym razem na terenie Jemenu ( o beznadziejnej koncepcji militarno-politycznej na terenie Syrii i Iraku nawet nie ma co mowic) , to najzwyczajniej w swiecie nie wyciagnieto z przeszlosci zadnych wnioskow. W efekcie nie ma sie co dziwic, ze III swiat rozglada sie za innymi "sponsorami" jak Chiny czy nawet Rosja.

    @ kruk,

    W Egipcie nie mialo miejsca naduzycie wladzy lecz dokonano przewrotu wojskowego. Tyle tylko, ze politykom jak i mediom slowo pucz czy przewrot nie chce przejsc przez gardlo.

    Pozdrawiam
  • 2015-09-17 11:46 | Hillbilly08

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @ Slawczan: zgadzam sie - ma Pan wyraznie sporo zdrowego rozsadku. Problem czesto nie dotyczy imigrantow pierwszego pokolenia, ktorzy dosyc dlugo czuja sie wdzieczni ze ich wpuszczono do Europy. Problem pojawia sie w drugim pokoleniu, ktore nie czuje sie gosciem w kraju gdzie sie urodzili i - chyba ze porzucili religijne i spoleczne wartosci swoich rodzicow - domagaja sie aby ich brytysjkie czy francuskie obywatelstwo i rodowod pozwolil im na to aby ich wartosci i obyczaje byly rownorzedne z tradycyjnymi. Poniewaz w islamie nie ma sfer zycia ktorych nie podlegaja religii, zlaicyzowane spoleczenstwa europejskie nie maja pojecia jak sie do tego zabrac. Akurat takie kraje jak Polska czy Irlandia (lub do pewnego stopnia Wlochy) maja wieksze szanse na zaabsorbowanie muzulmanow - bo muzulmani potrafia czuc szacunek do bogobojnych chrzescijan, a swieckich Europejczykow uwazaja za bliskich zwierzetom.
  • 2015-09-17 11:57 | juszczyniak

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego


    Wywody p. dr. Zaborowskiego czytałem "po łebkach", szkoda czasu!
    Podobne wywody do znudzenia wypowiadali polscy nowoeuropejscy decydenci współnapadu na Irak.

    Ż e n a d a !!!

    Pisze więc p. dr. Zaborowski: " Stany Zjednoczone popełniły fundamentalny błąd ..."

    A gdzie, panie dr. Zaborowski, słówko "Polska" w owym zdaniu?!

    Jeżeli artykuł p. Żakowskiego dobrze zrozumiałem, a czytałem go uważnie i nie bez satysfakcji, bo pisał mi z serca(!), to Autor zajmował się nie winą Stanów Zjednoczonych, a właśnie Polską.

    Wywody, p. dr. Zaborowski, wywody, wywody,...

    W liceum mieliśmy fajnego belfra, który uczniowi "kręcącemu" przy odpowiedzi mówił: "S... obok!"

    Coś takiego Panu, p. dr. Zaborowski wyszło.
  • 2015-09-17 20:27 | jakowalski

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Generalnie
    Przecież Polacy nie okupowali nigdy Bliskiego Wschodu, a w awanturze irackiej brał udział tylko ówczesny rząd Polski i garstka płatnych najemników pochodzących z Polski, wyraźnie wbrew woli ogromnej większości Polaków. Równie dobrze można by winić zwyczajnych Polaków za to, ze LWP brało udział w likwidacji rządów Dubczeka w Czechosłowacji.
    Van der Merwe
    Irańczycy (Persowie) NIE są Arabami! To jest stary naród i stara kultura, w swoim czasie rywalizująca ze Starożytną Grecją. W Iranie kobieta jest przecież wolna - może ona nawet zawrzeć tzw. małżeństwo na próbę, co jest nie do pomyślenia w katolickiej Polsce.
    Hillbilly08
    Wiara jest przeciwieństwem rozumu, a ekstremizm katolicki nie da się pogodzić z ekstremizmem islamskim.
  • 2015-09-17 21:56 | maciekplacek

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Jezeli Johnny, w ramach sojuszu ma umierac za Gdansk, Jasiu musi sie poswiecic w Karbala, Kabulu,etc.
    Tak sojusze funkcjonuja.

    W takim razie, zgodnie z argumentacja red. Zakowskiego, Polska jest "odpowiedzialna" za zniszczenie Wietnamu. Byli tam "nasi" doradcy i nasze uzbrojenie. Licencyjne ale nasze.
    Jestesmy odpowiedzialni za miliony ofiar puczu komunistycznego w Indonezji bo szkolilismy w Polsce oficerow z Partai Komunis Indonesia i ich zbroilismy.
    Jestesmy odpowiedzialni inwazje Czechoslowacji. W tym za smierc wielu.
    Jestesmy odpowiedzialni za Saddama i jego awantury z Iranem (miliony zabitych) bo go uzbrajalismy. Tak, tak, nawet dumni z tego bylismy.
    Jestesmy odpowiedzialni za ... Dosc tego.
    Polska nie byla, nie jest i nie bedzie w prozni geograficznej, ekonomicznej a tym bardziej politycznej.
    Odrzucam zarzut naszej ,tj. polskiej odpowiedzialnosci, odrzucam taka marksistowska interpretacje historii i wydarzen.

    vandermerwe Mr. Know-It-All
    Hans Blix o Iraku:
    "We went to sites (in Iraq) given to us by intelligence, and only in three cases did we find something - a stash of nuclear documents, some Vulcan boosters, and several empty warheads for chemical weapons. More inspections were required to determine whether these findings were the "tip of the iceberg" or simply fragments remaining from that deadly iceberg's past destruction, Blix said he told the United Nations Security Council."
    Ten sam Blix tak sie wyraza o wrecz idiotycznym porozumieniu z Iranem:
    "I think it is a remarkably far-reaching and detailed agreement. And I think it has a potential for stabilizing and improving the situation in the region as it gradually gets implemented."
    Wszystko trybie przypuszczajacym.
  • 2015-09-18 00:00 | kruk

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @vandermerwe
    Nie zapominam o puczu, nikt na swiecie go nie neguje, a slucham glownie wiadomosci BBC i CNN. Naduzycie wladzy wobec Bractwa Muzulmanskiego nastapilo po nim.
  • 2015-09-18 00:05 | woytek

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu.

    Oczywiście, że naród Polski czyli Polska nie odpowiada za zbrodnie wojenne polityków w Iraku, tak jak za Katyń nie odpowiada naród rosyjski a tylko zbrodniarze których można nazwać po imieniu.
    Uogólnianie i dzielenie się winą jest zabiegiem wstrętnym i na mile pachnie zleconym zadaniem propagandowym.
    Zrzucanie winy na naród ma krótką historię politycznego PR. Dawniej nikt się takim skrótem nie posługiwał . Rządzili królowie, więc nikt nie posługiwał się takimi uproszczeniami wywołując wojny. Najazd szwedzki na Polskę nie był pomysłem narodu szwedzkiego, a może był według Żakowskiego. Pan Jacek Żakowski przeżywa kryzys formy. Car rosyjski nie konsultował przystąpienia do wojny światowej z narodem rosyjskim , który miał inne na ten temat zdanie po zakończeniu tej wojny.
    Po zmianach politycznych w Polsce konieczna jest zmiana elit intelektualnych.
  • 2015-09-18 06:48 | vandermerwe

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @ jakowalski,

    Tak, Iranczycy nie sa Arabami ale sa muzulmanami (szyicki odlam Islamu) i stad moj cytat, gdyz swiata islamu dotyczyla moja wymiana pogladow ze Slawczanem. Najogolniej mowiac kultura regionu jest stara. Poza tym, wiele zwyczajow przypisywanych Islamowi niewiele ma z islamem wspolnego, lecz wynika z tradycji lokalnej.

    Pozdrawiam
  • 2015-09-18 07:00 | vandermerwe

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @ kruk,

    Mysle, ze sam pucz byl naduzycciem wladzy - jesli mozna do sytuacji, gdy obala sie legalny rzad uzyc takiego okreslenia. Nie twierdze, ze Pan tego nie zauwaza, jednak w moim odczuciu ( nie jestem w stanie poprzec tego statystyka) reakcja mediow i politykow zachodnich byla w tym przypadku lagodna - przynajmniej w poczatkowym okresie. Natomiast to, co dzieje sie w Egipcie obecnie nie wrozy temu krajowi niczego dobrego.


    @ maciekplacek,

    Moze Pan uwazac porozumienie z Iranem za idiotyczne. Niemniej jesli mam wybrac miedzy opinia Pana a Hansa Blixa jestem po stronie tego ostatniego.

    Pozdrawiam
  • 2015-09-18 07:31 | jakowalski

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Maciek
    Bądź spokojny. USA nie wyruszy do wojny z Rosją, jako że oznaczało by to koniec USA. Żaden Amerykanin nie będzie więc umierać za Polskę.
  • 2015-09-18 07:49 | axiom1

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    Polska powinna przyjac uchdzcow. I nie tylko z powodu wspierania zawieruchy w ich krajach.

    Przyjecie muzulmanskich uchdzcow pozwoli na liberalizacje rynku wiary. Rynek wiary w Posce jest zmonopolizowany przez kk. Pozwala to kk sciagac monopolistyczne ceny od wiernych. Liberalizacja rynku wiary otworzy konkurncje czego polski wierny bedzie beneficjantem. Podobnie jak na innych rynkach.

    Z czego kk rowniez bedzie zadowolony. Przeciez wspirali polska transformacje do wolnego rynku i sie tym chwala.
  • 2015-09-18 13:14 | Slawczan

    Re:Nie odpowiadamy za dramat Bliskiego Wschodu. Polemika z tekstem Jacka Żakowskiego

    @2015-09-18 07:49 | axiom1
    Ps. kapitaliści niemieccy oświadczyli, że niemiecka gospodarka przyjmie tych ludzi oczywiście z radością ale...,,ze względu na ich kwalifikacje i koszta dostosowania ich do wymogów rynku pracy" należy rozważyć i wprowadzić obniżkę płacy minimalnej...To odnośnie liberalizacji - nie rynku idei ale pracy.