Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

(15)
Spektakularne odrzucenie politycznej poprawności i traktowanie fali migrantów jak agresorów jest manewrem wybitnie niebezpiecznym.
  • 2015-09-18 22:17 | poznan56

    Dlaczego Wegry a nie Grecja ?

    O ile mi wiadomo granica grcko - turecka jest granica UE. Dalczego Grecy maja calkowicie otwarta granice - nie kontroluja i nie rejestruja uciekinierow. Wegrzy probuja tylko wypelniac przepisy Unii.
  • 2015-09-18 23:54 | Mauro Rossi

    Nie tylko Węgry

    "Orbán jako pierwszy w Europie sięga po tak drastyczne kroki".

    "Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym. Europa ma nowy mur. Wysokie ogrodzenie, zasieki, czujniki ruchu przez 30 km".

    Pan Redaktor musi być bardzo młody, jeśli nie pamięta, że takie same zasieki istnieją na innym europejskim odcinku, na granicy bułgarsku-tureckiej - od zeszłego roku. Bułgaria je zbudowała, bo stara się o wejście do grupy Schengen, a inaczej uszczelnić granicy się nie da jeśłi traktuje się to poważnie. Nie jest więc prawdą, że Orban jest pierwszy. Także Hiszpania odgrodziła drutem kolczastym swoje afrykańskie enklawy na wybrzeżu atlantyckim od niespokojnych okolic.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,16446845,Europa_ma_nowy_mur__Wysokie_ogrodzenie__zasieki__czujniki.html#ixzz3m83cZSnT

    Pod tekstem ładne zdjęcie z 2014 roku, polecam.
  • 2015-09-19 03:01 | kruk

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Lek przed muzulmanami bierze sie glownie z niewiedzy. Malo kto w Polsce zna z bliska jakichs wyznawcow islamu, wie o zasiegu szariatu w panstwach z wiekszoscia muzulmanska. Doniesienia o okrucienstwach dzihadistow powoduja, ze wszystkim muzulmanom przypisuje sie cechy barbarzyncow. W mediach powinno byc wiecej informacji o zyciu zwyklych mahometan zarowno w ich krajach ojczystych jak i na emigracji. Powinnismy wiedziec wiecej o pisarzach, ogladac wiecej filmow tej kultury.
    Kiedy mysle o muzulmanach, widze w pierwszym rzedzie poczciwe twarze i przyjacielskie gesty, bo tak wygladal moj kilkuletni kontakt z tymi ludzmi. Dzihadysci to inny gatunek - tak jak hitlerowcy czy czerwony khmer. U nas rowniez sa tacy, ktorzy zrobiliby nam pieklo na ziemi, gdyby tylko mogli dorwac sie do wladzy - wystarczy pamietac hasla jakie padaly w Gdansku na manifestacji narodowcow.
    W Europie mielismy sw.inkwizycje, polowania na czarownice, ludobojstwo, o ktorych pamiec do tej pory powoduje przerazenie. Okrucienstwo i terror pojawily sie teraz w swiecie islamu, ale mozliwe sa wszedzie. Dlatego powinnismy byc solidarni z tymi muzulmanami, dla ktorych dzihad jest takim samym zagrozeniem jak dla nas.
  • 2015-09-19 07:23 | Adnan

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Brawo Orban!
    Tym, ktorzy wola popierac przybyszy o ktorych niczego mnie wiedza chcialbym przypomniec, ze Wegrzy sa odwiecznym przyjacielem Polski.
    Nie niszczmy tej przyjazni w imie wydumanych wartosci.
  • 2015-09-19 09:17 | Barbara47

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    A ja proponuje odrzucić naiwna wiarę w biednych uciekinierów którym domy zbombardowano i musza porzucić swoje domy. Ci ludzie płaca po 1000$ gangom za przerzut do Europy. Oni sa równie biedni i prześladowani jak ci Polacy, którzy w latach 80-tych prosili o azyl w Austrii czy Niemczech.
    Oni maja rodziny w Europie i dokładnie wiedza jak grać żeby ugrać. Europa obiecała im mieszkania, zasiłki, pomoc. Jak tego nie dostaną, a niedostana bo jest ich za duzo, to beda baaaardzo rozczarowani. A wtedy moze byc bardzo niewesoło.
  • 2015-09-19 12:03 | Morpheus_X

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    "Spektakularne odrzucenie politycznej poprawności i traktowanie fali migrantów jak agresorów jest manewrem wybitnie niebezpiecznym."

    ale mniej niebezpiecznym niż niekontrolowane wpuszczanie do bogatej, spokojnej ale pogrążonej w marazmie EU tłumu ludzi głodnych i z aspiracjami ale całkowicie odmiennych kulturowo i etnicznie.

    Uchodźcy pochodzą ze średniowiecznych społeczności klanowych, typowych dla takich państw jak Afganistan, Pakistan, ale również bliżej nas, Albanii czy Kosowa (skąd pochodzi spory odsetek uchodźców podających się za Syryjczyków).
    Integracja takich ludzi w państwa narodowe jest wyjątkowo trudna - są lojalni przede wszystkim wobec swojego klanu (oni nazywają to rodziną, ale typowa bliskowschodnia rodzina to kilkaset albo i kilka tysięcy luda). Dodatkowo dochodzą do tego specyficzne rytuały związane z małżeństwem, czyli kupowanie narzeczonych. Poprzez to młoda kobieta na wydaniu jest dla takiego klanu rodzajem "dobra inwestycyjnego", gwałtownie tracącego na wartości gdy dziewczę traci cnotę np. z "kolegą z klasy". W związku z tym młode kobiety we wschodnich kulturach są i będą zawsze ściśle kontrolowane i - jeśli zajdzie taka potrzeba - zmuszane do posłuszeństwa siłą.

    Nie będziecie, drodzy urzędnicy w stanie ani tego zmienić ani kontrolować, ponieważ wymagało by to zmiany całej obyczajowości. A jeśli spróbujecie interweniować z zarzutami np. przemocy w rodzinie, to będziecie mieli przeciwko sobie całą społeczność z imamami na czele. Społeczność przyzwyczajoną do używania przemocy jako sposobu osiągania celów (tak ich traktowały państwa z których uciekli, tak oni będą traktować innych).

    Naprawdę chcecie sobie brać na banię taki problem?

    Przypominam, że gdy Polska była jednym z najbardziej wieloetnicznych krajów europy i świata nasi wspaniali intelektualiści nie byli w stanie wymyślić niczego, co umożliwiłoby zintegrowanie Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Niemców i Ślązaków mieszkających na terenach Rzeczpospolitej w jedne społeczeństwo. Te społeczności, aż do klęski wrześniowej czuły się wyobcowane i bynajmniej nie poczuwały do żadnej lojalności wobec RP. Nacjonalizm (czyli taka ładniej nazwana tożsamość plemienna) jako łącznik społeczności przestaje się sprawdzać w wielonarodowym społeczeństwie. A oprócz nacjonalizmu nie łączy nas (zarówno Polaków jak i większość Europejczyków) już nic. Nie mamy ani "religii obywatelskiej" - jaką mają amerykanie, ani "wielkiej, jednoczącej idei" - jaka scalała ZSRR, ani charyzmatycznych przywódców którzy dadzą nam świadomość wspólnego celu.

    Innymi słowy: dopóki większość państw UE to państwa plemienno-narodowe a nie wspólnoty idei i wartości, wpuszczanie dużej ilości osób obcych narodowo będzie musiało doprowadzić do konfliktów. Dobrobyt potrafi takie konflikty łagodzić, ale wystarczy naprawdę ostry kryzys, a wybuchnie taka fala przemocy, jaką widzieliśmy w byłej Jugosławii (zanik czynnika jednoczącego Jugosłowian - komunizmu - i zastąpienie go nacjonalizmami) lub Iraku (czynnikiem jednoczącym był terror Saddama, a po jego zniknięciu sektaryzm).

  • 2015-09-19 13:26 | Lubicz56

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Poznan56

    Węgrzy wypełniając jedne przepisy łamią drugie a mianowicie Europejska Konwencje Praw Człowieka oraz Konwencje Genewska z 1951 roku. Granica Schengen a prawo do azylu to dwie rożne rzeczy. Austriacy i Niemcy tez "zamknęli" granice, co jednak nie oznacza, ze traktują uchodzcow gazem pieprzowym. Nie rozumiem dlaczego akurat w Polsce tak trudno to zrozumieć.
  • 2015-09-19 17:30 | ampleforth

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    @kruk
    "Lek przed muzulmanami bierze sie glownie z niewiedzy. " Media mainstreamowe tej wiedzy nie rozszerzaja, za to internet swietnie ja uzupelnia i pozwala czytelnikowi wyrobic sobie w miare wywazony obraz a ten nie pozwala na pozbycie sie owych lekow. Enklawy muzulmanskie w wielkich miastach europejskich i sceny jakie mozna ogladac nie napawaja optymizmem wrecz przeciwnie. Coraz glosniejsze nawolywania imamow do walki z niewiernymi rowniez nie napawaja optymizmem.
  • 2015-09-19 18:04 | MartinHansen

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    O, po raz pierwszy usunięto mój wpis, dobra okazja żeby zapoznać się z Regulaminem....Nic nie znalazłem, to pewnie przez moją wrodzoną grafomanie. Trzeba się lepiej starać p.Hansen...Wiec krotko jeszcze raz
    Jak każde państwo mają Węgry prawo do obrony swoich granic.Czy użycie gazu i armatek wodnych było przesadzone tego nie wiem, ale obrzucanie policji kamieniami zawsze i wszędzie spotyka się z taką reakcją mundurowych. Zasieki z drutu kolczastego nie wyglądają ładnie, ale Orban robi tu tylko za kozła ofiarnego bo granice wrócą w Europie szybciej niż nam się wydaje i inni pójdą w jego ślady, a podwożenie emigrantów autobusami pod granice innych państw jak robi to Chorwacja nie wygląda może tak drastycznie jak metalowe płoty, ale czy z moralnego punktu widzenia jest lepsze....
  • 2015-09-19 21:46 | jakowalski

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Lubicz
    Konwencje międzynarodowe w sprawie uchodźców nakazują im wystąpienie o azyl w pierwszym bezpiecznym kraju. W przypadku Syryjczyków jest nim Turcja, a więc Syryjczycy nie mają żadnego prawa aby starać się o azyl polityczny w krajach Unii Europejskiej.
    Kruk
    Współczesny islam jest nietolerancyjny, tak jak średniowieczne chrześcijaństwo. Poza tym, to Syryjczycy, którzy chcą się dostać do Europy są w olbrzymiej większości fanatykami religijnymi, wrogami legalnego syryjskiego rządu, prowadzącego do lat politykę tolerancji religijnej. A dla takich fanatyków religijnych to w Europie miejsca nie ma.
  • 2015-09-20 12:41 | tommuc

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Wiktor Orban- niedobry bo chce egzekwować prawo Schengen
    Kanclerz Merkel dobra choć przez jej idiotyczne wypowiedzi fala uchodźców się nasiliła
    co byśmy robili bez poprawności politycznej?
    na szczęście są "autorytety" które powiedzą nam ze tak naprawdę nie mamy się czego bać- że to same biedne kobiety z dziećmi i staruszki tu zjeżdżają
    i tylko niepoprawni szefowie służb specjalnych od USA, Izraela Niemiec no i nasi też biją na alarm
    ale co tam kochajmy się aż będzie za późna...
  • 2015-09-20 14:14 | woytek

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Uchodźcy, najeźdźcy czy imigranci ?
    Europa nie potrafi znaleźć stosownego określenia opisującego dramatyczne incydenty najazdu uchodźców z Azji Mniejszej i Afryki Północnej. Opinie „ekspertów” są podzielone. Większość z nich nie potrafi odpowiedzieć nam na pytanie, z jakim zjawiskiem mamy do czynienia na tym etapie starannie zaplanowanej akcji zalewania Europy uchodźcami. Sami Europejczycy podzieli się na kilka obozów, próbując ustosunkować się do tego dramatu. Tragedia ta przeszła z fazy kontrolowanej przez politycznych reżyserów w stan dramatycznego chaosu i improwizacji. Ten cynicznie organizowany exodus jest odpowiedzią na bandycką ingerencje niektórych państw europejskich w wewnętrzne sprawy tych panstw z których napływają poszukiwacze socjalnych świadczeń w bogatych krajach zachodniej Europy.
  • 2015-09-20 21:05 | jakowalski

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Uważam, że miejsce Syryjczyków jest w Syrii, a nie w Polsce i dla tego też popieram walkę legalnego rządu syryjskiego z ekstremistami muzułmańskimi z tzw. państwa islamskiego, walkę, w której Syrii przeszkadza jak może Zachód z USA na czele. Ponadto, to ponieważ to nie Polacy, a Francuzi, a przedtem Turcy kolonizowali Syrię, to Francja oraz Turcja, a nie Polska, mają obowiązek przyjąć do siebie uchodźców syryjskich oraz zapewnić im godziwe warunki do życia. Jedyne, co mogą tu zrobić Polacy, to popierać słuszna walkę Syryjczyków o odzyskanie przez nich ich własnej Ojczyzny, czyli Syrii, z rąk tzw. państwa islamskiego.
    Ponieważ Polska jest dziś krajem przeludnionym, krajem w którym nie ma miejsca dla imigrantów, krajem, który NIE jest w stanie zapewnić miejsc pracy czy też mieszkań dla milionów Polaków, którzy z tego powodu muszą masowo emigrować z Polski w poszukiwaniu miejsca pracy oraz dachu nad głową, to proszę redakcję POLITYKI o zrozumienie tych realiów, zamiast bezsensownie apelować do Polaków o przyjecie do ich, jakże dziś już przeludnionego kraju, tysięcy, a kto wie, może i nawet milionów ekonomicznych imigrantów.
    Przecież jedyne, co Polska może dziś zrobić dla Syryjczyków, poza poparciem ich słusznej walki narodowo-wyzwoleńczej z tzw. państwem islamskim, to jest udzielić azylu politycznego garstce wybitnych działaczy syryjskich, prześladowanych dziś przez tzw. państwo islamskie, ale tak naprawdę, to na nic więcej nie jest stać biednej, przeludnionej Polski, będącej przecież od lat źródłem masowej ekonomicznej emigracji.
  • 2015-09-21 19:12 | Nexus

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    Pewien cytat dobitnie ośmieszający niechęc wobec uchodźców w Polsce:

    "Gdy na przełomie XIX i XX wieku na stacjach kolejowych Nowej Anglii zaczęły pojawiać się tłumy polskich emigrantów – w większości „młodych mężczyzn” – lokalne gazety biły na alarm. Ubodzy, zaniedbani przybysze o „ciemnych twarzach” byli wyznawcami znienawidzonego w Stanach katolicyzmu, „wierni papieżowi”, a nie ideom demokracji; mieli odmienne „zwyczaje” i „nawyki”, a na dodatek większość z nich ściągała do Ameryki pozostawioną w Europie rodzinę. Fakt, że godzili się przyjąć najtrudniejsze i najmniej płatne prace na miejscowych farmach, wywoływał niechęć i obawę o konkurencję wśród innych emigrantów, grożąc wybuchem konfliktów i napięć społecznych.

    Nie minęło wiele czasu, a gazetowy ton uległ zmianie. Polscy przybysze okazali się pracowitymi i lojalnymi pracownikami. Choć miejscowe kobiety podśmiewały się z polskich emigrantek, które nie bacząc na słońce, ciężko pracowały w polu, dziennikarze z podziwem odnotowywali, że całe rodziny pomagają przy zbiorach, chcąc polepszyć swój byt. Mimo ciągłej dyskryminacji, zwłaszcza w dziedzinie prawodawstwa, polscy przybysze szybko się asymilowali i awansowali społecznie. Niejednokrotnie już drugie pokolenie podejmowało studia wyższe i znajdowało pracę w urzędach, szkołach i szpitalach. Wielu rodzinom udało się szybko kupić i rozwinąć własne gospodarstwo."
  • 2015-09-22 13:12 | Morpheus_X

    Re:Węgry odgrodzone od uchodźców płotem i drutem kolczastym

    @Nexus

    Pokaż mi kraj EU gdzie całe muzułmańskie rodziny imigrantów pracują w pocie czoła przy pracach polowych i "okazują się lojalnymi i dobrymi pracownikami" a przyznam ci rację. Z tego co ja widziałem w UK, Holandii i Francji to popularne jest raczej żerowanie na systemach opieki społecznej, wyłudzanie świadczeń socjalnych i zapomóg oraz prowadzenie pokątnych biznesów typu wynajem przydzielonych mieszkań socjalnych (a sami mieszkają z rodzinami gdzie indziej) oraz bezwzględne żerowanie na wszystkich słabszych od siebie (np. nielegalnych emigrantach zarobkowych).

    Widzisz, nie wszyscy przeciwnicy przyjmowania imigrantów są ciemnymi ksenofobami i rasistami. Niektórzy po prostu widzą problemy których takie jak ty pięknoduchy nie chcą dostrzec. Europejscy imigranci z krajów muzułmańskich NIE INTEGRUJĄ SIĘ i nie poczuwają do lojalności wobec państw-gospodarzy.
    I to nie jest tylko ich wina, tylko wina naszych lewicujących "elit" które nie potrafią znaleźć wspólnego mianownika pozwalającego mniejszościom czuć się częścią społeczności lokalnych.