Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy Putin uratuje Asada?

(22)
Kreml twierdzi, że celem jego ataków w Syrii jest zwalczanie islamskich ekstremistów, ale widać jasno, że ekstremistami nazywa wszystkich, którzy występują przeciw reżimowi Asada.
  • 2015-10-08 11:30 | ecres

    asad

    Putin ,nie może walczyć z Asadem ,IS i opozycją w Syrii.Postwił na Asada ,bo niby na kogo innego ,jak Asad silniejszy od Opozycji.Jestem pewny ,że ASad po ustaniu walk ,odejdzie przy pomocy Moskwy.
  • 2015-10-08 11:31 | axiom1

    Putin ma racje

    To wojna rozpetana przez amerykanskiego bandyte, laureata pokojowej nagrody Nobla. O wojnie w Syrii decyzja zapadla juz w 2006 w kregach amerykanskich oszolomow. Gdyby Ostorwski choc przegladal prase swiatowa, .....
  • 2015-10-08 12:37 | axiom1

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Ostrowski zapomnial nas poinformowac.

    Na podstawie jakiego prawa amerykanski bandyta dazy do zmiany rzadu w Syrii ? I kto i na jakiej podstawie mialby zastapic Assada ?

    Amerykanski bandyta wylal juz $4 miliardy na zborjenie, szkolenie i finansowanie terrorystow w Syrii, wsrod nich jest 30 tys obcokrajowcow. Tam nie ma wojny domowej. To bandycka farsa Obamy. Najazd miedzynarodowego terroryzmu sponsorowanego przez Obame. Laureata pokojowej nagrody Nobla.
  • 2015-10-08 15:13 | Withold

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    "Wojna domowa w Syrii trwa już 4 lata, ćwierć miliona zabitych, ruiny, 12 milionów ludzi opuściło swoje domy, z czego 4 miliony uciekło za granicę. Końca dramatu nie widać."

    Proszę powiedzieć to tym w Polsce, którzy bredzą o szariacie i terrorystach. Chodzą w rasistowskich pochodach po ulicach pod osłoną policji. W tym kontekście Pana polski komentarz jest śmieszny.
  • 2015-10-08 16:45 | Bidula

    Umiarkowana......(!).... opozycja.

    Umiarkowana?
    ... wojna trwa cztery lata, ćwierć miliona zabitych, ruiny, 12 milionów ludzi opuściło swe domy .....
    Powstało islamskie państwo.
    Umiarkowana?
    Czy w Libii, Iraku do władzy doszli ci umiarkowani?
    Czy ludziom w tych krajach żyje się lepiej?
  • 2015-10-08 17:01 | jobrave

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Te 220-250 tysięcy ofiar al-Asada, można łatwo zakwestionować i nawet nie trzeba uzasadniać żadnymi dowodami, bo przecież na tę liczbę nie ma - na dobrą sprawę - żadnych dowodów. Tylko błagam: proszę się nie powoływać na Syrian Observatory of Human Rights, czyli Abdela Rahmana, sklepikarza z Coventry, który z obskurnego "two bedroom house" na przedmieściach tego miasta, jednoosobowo obserwuje sytuację w Syrii.
    Nie wiemy, więc jak jest naprawdę - czy ofiar jest 250 tys. czy 25 tys., albo 2, 5 mln. Nie wiemy również ilu mieszkańców Syrii rozpierzchło się w różnych kierunkach, nie wiemy też, czy np. uciekinierów nie potraktowano jako zabitych. Niby, innych niż mr. Rahman, źródeł nie brakuje, ale dane pochodzą, albo od "reżimu", albo od rebeliantów, a wiadomo, że jedni - we własnym interesie - je zaniżają, a rebelianckie - z tych samych powodów - zawyżają. Jedynie, co do uciekinierów raczej nie ma wątpliwości, bo można ich z grubsza policzyć, choc pewnie też nie do końca, bo nawet przedstawiciele czarnych ludów etiopskich, Bantu itp. podają się za rodowitych Syryjczyków, że o Albańczykach, Bośniakach, Kosowarach już nie wspomnę.
    "Zbrodniczy reżim Asada", tak się pisze i mówi w światowych, w tym również polskich mediach. Tak się składa, że byłem dwukrotnie w Syrii za rządów "zbrodniarza", pierwszy raz turystycznie, a drugi raz w -pewnym sensie - z konieczności. Straciłem pracę, a na nową, satysfakcjonującą mnie,musiałempoczekać pół roku. Miałem, co prawda, prawo do zasiłku dla bezrobotnych, ale nie miałem prawa do zasiłku mieszkaniowego, ponieważ miałem na koncie więcej niż 6 tys. funtów oszczędności, co jest przeszkodą w uzyskaniu "Housing Benefit". Mogłem pokombinować i zasiłek dostać, ale nie chciałem w nowej pracy startować, ze względów prestiżowych z pozycji zasiłkowicza. Mój sąsiad Syryjczyk, zasugerował mi, żebym okres oczekiwania na nową pracę spędził w... Syrii, na czym skorzystam i ja i jego rodzina w Damszku,u której spędzę te pół roku, płacąc grosze za wikt i kwaterę - gdybym nie pił, nie palił, nie pałętał się po dyskotekach, nie podróżował po Syrii, to pewnie, łącznie z przelotem w obie strony, cały ponad pięciomiesięczny pobyt kosztował bym mnie jakieś 1, 500 funtów, a tak wydałem prawie trzy tysiące, czyli tyle, ile musiałbym wydać tylko na pokój w Londynie we współdzielonym mieszkaniu, lub domu w Londynie, czego bardzo nie lubię. Mieszkalem w Damaszku w bardzo spartańskich warunkach, bo rodzina mojego sąsiada jest liczna i biedna, ale poznałem trochę Syrię, na tyle przynajmniej, by przy każdej okazji zaprzeczać legendom o "reżimie Asada", nie ma tam reżimu, nie zauważyłem tam, na poziomie zwykłych obywateli, konfliktów na tle religijnym, ani oszołomów religijnych z islamskich sekt, i co najważniejsze nikomu taki układ nie tylko nie przeszkadzał, ale był czymś oczywistym, nie spotkałem się również z tym, by ktokolwiek, czy to spośród zwyklych zjadczy chleba, czy z elit (dzięki syryjskiemu Kurdowi, lekarzowi, który studia kończył na AM w Lublinie - poznałem go w latach 70. i jego żonie Halinie, spotkałem wiele osób z damasceńskiej elity). Nie słyszałem, żeby, w którejkolwiek z tych sfer narzekał na brak demokracji. Jedyne na co narzekano, bez względu na status społeczny, to na wszechobecną korupcję - biorą wszyscy i wszędzie, nawet ci co narzekają na łapownictwo. W drodze powrotnej, a - ze względu na koszty miałem lot łączony - Damaszek - Kair - Rzym -Londyn, poznałem na lotnisku 28 -letniego Syryjczyka, Amana, który "kombinował azyl" w UK, gdzie był już jego kuzyn. Kupił sobie papiery w Damaszku, że był sądzony, za dzialalność antypaństwową i wyrok skazujący na 10 lat, list gończy itp. Teraz mieszka w Londynie. Być może nie wyszyscy Syryjczycy byli ze mną szczerzy podczas mojego pobytu w ich ojczyźnie, ponieważ kumple Amana w Londynie wiedząc, że nie tylko rebelianci, ale również ISIL/ISIS są tworem USA, mimo wszystko nie są niegatywnie nastawieni, wierzą, że Państwo Islamskie zlikwiduje korupcję i wprowadzi jasne zasady, twierdzą również, że na terenach okupowanych przez IS wcale nie jest tak źle - kto jest muzułmaninem przestrzega prawa koranicznego nie ma się,raczej, czego bać, ale z drugiej strony,gdyby mieli wybierać, to wolą pokój, nawet przy takiej korupcji, niż to co dzieje się w Syrii obecnie.
  • 2015-10-08 19:47 | znafca in spe

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Niestety kraje muzulmanskie moga istniec tylko w ramach jakiejs dyktatury. W innym wypadku mamy to co jest obecnie.
  • 2015-10-08 20:25 | azur

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Putin wykorzystuje sytuację w Syrii do przetestowania nowej broni i przyparcia do muru Amerykanów. Wykazuje równocześnie głęboką pogardę dla Arabów, na których testuje swoje rakiety i bomby. Dzieje się to z pełną wiedzą i aprobatą Izraela, któremu na rękę jest niszczenie kolejnego państwa arabskiego.
  • 2015-10-08 21:02 | Manifest

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Mówi się już o 320 tysiącach ofiar zabitych i kilku milionach wypędzonych amerykańskiej agresji w tym kraju.Na Bliskim Wschodzie wszyscy podobni są do Assada. Lub gorsi. Czy wszystkich trzeba zaszlachtować i jakim prawem. Przez Syrię miała przebiegać rura z gazem do Europy. I nie będzie juz przebiegać.
  • 2015-10-08 21:04 | Manifest

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Asad już jest uratowany przez Rosjan. I Rosjan już nikt nie wypędzi stamtąd. Mimo,że Pan Ostrowski bardzo by tego chciał.
  • 2015-10-08 21:14 | jerzy.n19

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    @axiom! Na miłość boską, my już wiemy, że wszystkiemu winni są amerykańscy bandyci!
    Tak samo, jak wiedzieliśmy, że Tusk się do niczego nie nadawał, bo nawet kiosku Ruchu nie prowadził.
    Ale teraz, mając już ugruntowaną rozpoznawalność, mógłbyś chociaż nick zmienić, żeby się do reszty nie ośmieszać cytatami z Twoich własnych postów!
  • 2015-10-08 22:05 | steve118

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Jaką lekcje muszą odebrać jeszcze nasi redaktorzy z Polityki żeby przestali pisać głupoty. Obalanie rządów Iraku, Libii ,Ukrainy, Syrii z tak tragicznymi skutkami niczego ich nie nauczyło. Co jeszcze musi się stać? Ile jeszcze można udawać że nic się nie stało? Jak można pisać że istnieją w Syrii rebelianci zbrojeni i szkoleni przez USA i traktować to jako normalność?
    Dlaczego ci bandyci zbrojeni przez USA mają być ci dobrzy bandyci?
  • 2015-10-09 05:54 | vandermerwe

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    "...a celem ogromnej większości rosyjskich ataków były oddziały umiarkowanej opozycji syryjskiej."

    Prosze rowniez Autora tego tekstu by wymienil z nazwy owa "umiarkowana" opozycje. Dotychczas nikt z polskich jak i zachodnich dziennikarzy tego nie uczynil. Natomiast ci, ktorzy temat znaja dosyc jednoznacznie pisza i mowia, ze owa "umiarkowana " opozycja jest wytworem fantazji uzywanym do celow politycznych.

    Pozdrawiam
  • 2015-10-09 11:37 | Caramba

    ... "widać jasno, że ekstremistami nazywa wszystkich, którzy występują przeciw reżimowi Asada."

    A jak to jest z nazwami przylepionymi przez USA?
  • 2015-10-09 12:55 | miroslawgrabietz

    Jestem przerazony

    Jestem przerazony. Moj ulubiony tygodnik nie probuje juz nawet udawac obiektywizmu i bezstronnosci. Pan Ostrowski jest tak zaslepiony niechecia do putionwskiej Rosji ze nie zauwaza calkiem rzeczowych argumentow podnoszonych przez Rosjan. Nie zauwaza - lub udaje ze nie widzi - efektow wspolpracy rzadu USA z "umiarkowanymi rebeliantami" w Syrii, Libii, Iraku, Afganistanie itd itp

    Putin w ONZ pytal: "czy nie widzicie coscie narobili" i redactor Ostrowski udaje ze nie widzi. Odwraca wzrok od faktow i dalej sieje pro-amerykanska propaganda.

    Smutne.

  • 2015-10-09 17:07 | jobrave

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Zaczyna się dziać - pan Juncker ogłosił dziś konieczność resetu w stosunkach z Rosją, oficjalnie zresztą, co oznacza, w krótkiej perspektywie zniesienie sankcji, odpuszczenie Donbasu, że Krymie nie wspomnę oraz akceptację działań w Syrii. Lada moment należy się spodziewać resetu w stosunkach USA-Rosja (jak to już drzewiej bywało). Zmiana tonu w "ośrodkach dyspozycyjnych" może wpłynąć na zmianę tonu w polskich mediach, choć nie musi, wszystko zależy od tego, czy jaką rolę owe ośrodki przypisały w nowej rzeczywistości - jeśli w dlaszym ciągu mamy być prowokatorem i dywersantem, a obawiam się, że tak, to nadal nasze media będą pełne rusobicznego jazgotu i uwielbienia dla zbankrutowanego i skompromitowanego reżimu banderowca Poroszenki, którego już sami Ukraińcy mają serdecznie dość. No, ale cóż, takie zadanie zostało Polsce wyznaczone, a niektorzy są zapewne, nawet dumni, z tego powodu, że to nas wybrano do takiej zaszczytnej misji, bo jako jedyni mamy honor i nie odpuścimy im tego Katynia i zamachu. Nie sprzedamy się "kacapom". Mam - podobnie jak "mirosławgrabietz", wielki żal do "Polityki", której czytelnikiem jestem od "dziestu" lat, że bierze udział w żenującym, niekończącym się rusofobicznym spektaklu, że żaden z autorów "P" nie próbował napisać czegoś, co przynajmniej przypominałoby obiektywny komentarz do dziejącej się na - bliższym nas wschodzie - rzeczywistości. Najbardziej przykry jest jednak brak zaufania do czytelników, traktowanie ich niczym nieodpowiedzialnych smarkaczy, poprzez cenzurowanie ich wypowiedzi, owszem zdarzają się tu ostre komentarze, czasem wykraczające za ogólnie przyjęte normy dobrego wychowania, ale na niektorych blogach przyjęło to już naprawdę przesadne rozmiary, ponieważ niektórzy bloggerzy banują nawet tych, którzy w sposób kulturalny przedstawiają własne, tyle, że odmienne opinie.
  • 2015-10-09 22:45 | zenon mienta

    Czy Putin uratuje Asada? P.S.

    P.S. Właśnie podali w mediach, że niektóre z rakiet wystrzelone przez Rosjan z Morza Kaspijskiego w kierunku celów w Syrii w ogóle nie trafiły w Syrię tylko w Iran.
  • 2015-10-10 10:23 | vandermerwe

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    "Właśnie podali w mediach.."

    Z mediami jest tak. Zachodnie podaly to jako pewnik. Rosyjskie i iranskie zaprzeczyly ( zaprzeczyly rowniez czynniki wojskowe Iranu). Wiec mamy roznice zdan. Teoretycznie najlepiej wie Iran, gdyz to na jego terenie mialy sie rozbic. Osobiscie sadze, ze jest to element wojny propagandowej.

    Pozdrawiam
  • 2015-10-10 21:23 | Tanaka

    Bardzo przykro

    Jest się Amerykanom dowiedzieć, że Rosja skutecznie używa pocisków samosterujących, mających w dodatku lepsze parametry bojowe niż amerykańskie.
    Przykro też Amerykanom, że ich pociski samosterujące raz po raz są znajdowane nie tam, gdzie miały trafić, ale zupełnie gdzie indziej.
    Polsce też jest bardzo przykro. Z wielu powodów, a jednym z nich jest ten, że wszystko co ruskie to szmelc i starzyzna.
    Szok poznawczy wywołuje konieczność dania odporu: rosyjskie rakiety zamiast spadać na cele w Syrii, spadają kilkaset kilometrów bliżej i psują Iran. Takie one liche i szmelcowate.

    Powinno to poważnie poprawiać nastroje Amerykanów: takim szmelcem Rosjanie ani IS nic brzydkiego nie zrobią, ani oddziałom bojowników w Syrii, których bardzo lubią Amerykanie. Co Rosjanin strzeli, zaraz spadnie 500 km dalej od celu.

    Mimo tak wielkiej pociechy, Amerykanom jest dalej przykro.
    Naprawdę, trudno im dogodzić.
  • 2015-10-11 14:35 | zly

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Niestety, wspieranie przez Ameryke 'umiarkowanej opozycji' w Iraku skonczylo sie powstaniem panstwa islamskiego, wiec chyba Putin ma racje stawiajac na stary acz pewny rezim Asada.
  • 2015-10-11 19:36 | abchaz

    Rosja "daje do zrozumienia" kolejny raz..

    Rosja "daje do zrozumienia" kolejny raz,że epoka świata jednobiegunowego minęła.
    Na Ukrainie,w Syrii i w uścisku z CHRL.
    Oraz,ze ma czym to zademonstrowac.
    Zestrzelili M17 a Amerykanie zademonstrowali rozwalając szpital w Kunduzie.
    Może się uda jakiś deal wielostronny.
    Jak się nie uda to będą walczyc o biegun największy do ostatniego Syryjczyka.
  • 2015-10-12 16:53 | Nexus

    Re:Czy Putin uratuje Asada?

    Putin własnego kraju nie jest w stanie uratować a co dopiero syryjskiego dyktatora. Syria to nie Donieck - nawet tak ogłupiałym przez putinowskie media Rosjanom nie da się wcisnąć bajki o bratniej pomocy.