Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

(16)
Likwidacja gimnazjów nie rozwiąże problemów, jakie ma dziś młodzież.
  • 2015-10-29 19:07 | rationalist-from-bloodlands

    a moze PiS ma racje?

    Od X lat prowadzilem zajecia na pierwszym roku studiow uczelni technicznej. Mam czeste przerwy bo wyjezdzam sluzbowo za granice. Dokladnie dlatego prze te lata ogladalem dratyczny spadek poziomu uczniow.
    Powody sa wielorakie. Wylicze tylko kilka:
    1. kazda szkola konczy sie testem/quasi-egzaminem, wiec dwunasty semestr podstawowki, szosty semestr gimnazjum i szosty semestr liceum to szlifowanie umiejetnosci zdawania a nie wiedzy. Co gorzej - kto wie za duzo, tego ukarze test bo moze zle zroumiec pytania, vide liczne kontrowersje na temat zadan z matematyki itd.
    2. gimnzjum przedluza obowiazek szkolny o rok, co oznacza ze sporo przerosnietych nastolatkow z marginesu i nie tylko powtarza 3 klase gimnazjum raz lub dwa. Dla chlopcow w trzeciej gimnazjum taki repetent to czesto wzor w kwestii postrzegania kobiet czy uzywek. O tym co ci 16, 17-letni chlopcy robia lub usiluja robic z wyrosnietymi 13-letnimi dziewczetami z 1 klasy gimnazjum lepiej nie pisac.
    itd. itd.
    3. Miedzynarodowe testy pokazuja, ze nasi nastolatkowiesa malo kreatywni, maja klopoty ze zrozumieniem slowa pisanego itd. MOze warto porzucic na chwile nieprzeparta chec walki z PiS na rzecz uczciwej analizy sytuacji?
    4. Druga uwaga jest taka ze nie ma nic zlego w patriotyzmie. Patriotyzm to chec pracy z dziecmi z ubozszych rodzin, to placenie podatkow, udzial w wyborach i referendach, to gotowosc do przyjcia do wspolnoty Polakow imigrantow ktorzy przyjma nasze wartosci itd. Szkola ma tego uczyc i moim zdaniem gimnazjum w wielu przypadkach tego nie robi najlepiej. Kiedy redaktorzy polityki naucza sie ze lewica to nie n-ta miedzynarodowka i t-shirt z che guevara za 400 pn tylko wspolna troska o wspolne dobro?
  • 2015-10-29 19:32 | mpn

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Mam wrażenie, że ludzie 5 lat młodsi ode mnie żyli w zupełnie innym świecie. Uczenie wedle zasad sprzed wieku jest w ogóle poza dyskusją
  • 2015-10-29 21:08 | wladimirz

    Owszem struktura wprowadzona przez Handkego JEST problemem!

    I.Gimnazja wprowadzał Handke nie sam, ale z Ireną Dzierzgowską i księżną A.Radziwiłł z UW oraz gigantycznym wsparciem GW (red.red.Pacewicz&Staszewski) ... ;-)
    II.A to podstawowe dyskwalifikujące wady struktury Handkego 6+3+3
    1.Straty czasu związane z dodatkowym cyklem nauczania(!!!) i większą ilością zmian szkół i, w związku z tym, koniecznością "uwspólnienia" edukacji uczniów pochodzących z różnych szkół i uczonych i wychowywanych wcześniej według różnych programów oraz przez różnych nauczycieli w różnych szkołach.
    2. Młodzież w najbardziej skomplikowanym (ta hormony!) okresie życia musi sobie wywalczyć (!!!) pozycję w nowy otoczeniu gimnazjalnym. Wcześniej albo byli w znanej sobie (z wzajemnością!!!) SP (kl.7-8) albo byli z definicji najmłodsi w zdominowanej przez dorosłych!) uczniów szkole średniej (kl.I LO/technikum)...
    3.Dzieci i młodzież nie mogą "związaćsię" psychicznie ze szkołą/klasą - od 12 roku życia jest co trzy lata wyrywane z dotychczasowego środowiska i przenoszone do kompletnie nowego, w którym muszą "zaistnieć" :-(
    Obecnego systemu żadna kosmetyka nie naprawi :-( Dodatkowo trzeba Handkego (pozostałe główne "współsprawczynie" nie żyją!) postawić pod Trybunałem Stanu!!!
  • 2015-10-30 03:37 | Patagon

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Ktos sugerowal ze gimnazja powinny pozostac lecz byc bardziej sprofilowane pod wzgledem zdolnosci i wyborow mlodziezy. Dalsza nauka zawodowa i techniczna czy wyksztalcenie srednie i wyzsze.
    Bez watpienia osmiolatka jaka pani tez pamieta z doswiadczenia zostawila przyjaznie i niecheci lub obojetnosci na cale zycie. Ale ponad wszelka integracje grupy, przyniosla kontrole nauczycieli nad dzieckiem od najmlodszych lat az do dosc doroslej samodzielnosci i wzajemna kontrole mlodziezy nad soba. Ja wspominam wspaniale podstawowke i swoich nauczycieli, szczegolnie wychowawczynie od pierwszej klasy do osmej i mialem prawie samych przyjaciol w klasie i w szkole, aczkolwiek mialem ksywe kujona, wowczas dla mnie obrazliwa.
  • 2015-10-30 07:25 | Niewdziosek

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Odprawa dla nauczyciela za 6 mcy to ok. 20 tys. brutto. Razy 40 tys. ludzi to 800 milionów. Nowy podręcznik dla klas 1-3 kosztował ok. 300 mln. Nowe podręczniki, programy dla pierwszego etapu to dajmy na to te 300 mln, ale 4-8 i więcej przedmiotów to może i mikiard, drugi miliard na licea. Sześciolatki nieobjęte dotacją edukacyjną w przedszkolach- gmina szukając oszczędności nie zagospodaruje budynków gimnazjalnych, do obecnych podstawówek pracujących na dwie zmiany dopchnięte zostaną dwa roczniki. Straszące pustostany do utrzymania- kto kupi czterdziesto i więcej letnie budynki poszkolne? Koszty to ok. 4 miliardy. Kto policzy koszty społeczne? Czy nauczyciele wiedząc, że władza ma ich za nic będzie się chcieć doskonalić, czy raczej przekwalifikowywać i szukać lepszego pracodawcy? Nowi traktujący belferstwo też jako tymczasową poczekalnię? Nie prościej zmniejszyć liczebność klas gimnazjalnych, zwiększyć obsadę psychologów i zapewnić więcej zajęć?
  • 2015-10-30 11:50 | divak2

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Ech, jak tu zmienić żeby nie zmienić nic. Przecież przeksięgowanie dwóch lat gimnazjum do podstawówki i jednego roku do liceum nie rozwiąże głównych problemów polskiej szkoły jakimi są dwuzmianowość i zbyt duża liczba uczniów w klasach. Tylko że tego nie rozwiąże się prostym ruchem organizacyjnym. To wymaga konkretnych nakładów na nowe budynki szkolne i zatrudnienie dodatkowych nauczycieli (jeżeli nauczyciel uczy jedne dzieci rano a inne po południu, to musiałby się rozdwoić żeby uczyć i jedne, i drugie rano). Na co potrzeba pieniędzy. Tak w ogóle dziwi mnie łatwość z jaką laicy organizują pracę w szkołach. Nigdy oni nie próbowali ułożyć planu zajęć mając za mało sal lekcyjnych do dyspozycji z jednej strony (bo budynek pamięta tow. Gierka i jest za mały) a z drugiej uczniów i rodziców protestujących przeciwko lekcjom trwającym do 17 (matematyka o 16.05, miodzio), nie musieli się kisić w 30 w sali przeznaczonej dla 25 albo lepiej 15 uczniów. Albo nie kombinował skąd wziąć dodatkowe parę tysi na naprawę okien w sali od matematyki, czy dachu, bo jest za zimno albo kapie, a to wbrew BHP. To są realne problemy szkoły a nie roztrząsanie czy lepiej jest jak szkoła do której chodzi 14-latek nazywa się podstawówka czy jednak gimnazjum.

    Od dwuzmianowości odbiłem się sam, gdy chciałem posłać dziecko do szkoły najbliżej domu - powroty o 18 rozwalą cały misterny plan przypilnowania żeby młoda odrobiła lekcje i poszła spać do 20, tak żeby ją można bez trudu zerwać rano, aby samemu zdążyć do pracy na 8. No i, last but not least, córka będzie traciła pół dnia rano (od 7.30 do powiedzmy 11-12) w świetlicy.
  • 2015-10-30 19:32 | b0r0

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Może warto przypomnieć, w jaki sposób wprowadzano gimnazja i w ogóle wszystkie reformy. Bez dyskusji, z pozycji wszechwiedzących i wszechmocnych. Ile pieniędzy wpompowano w promocję poronionych pomysłów. Jak takie media jak Gazeta Wyborcza włączyły się bezkrytycznie w akcję promocji.
  • 2015-10-31 21:08 | kaesjot

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Niewdzioszek - patrzysz na problem jak księgowy.
    Rację mają @ rationalist-from .... i @ wladimirz
    Problemów nie będzie w szkołach gminnych i małych miejscowasciach, gdzie były najczęsciej Zespoły Szkół obejmujące SP, Gimnazjum i niekiedy przedszkole pod jedną wspólną dyrekcją.
    Likwidacja naszego, polskiego przemysłu skutkowała brakiem zapotrzebowania na robotników wykwalifikowanych i techników. Jeśli w roku akademickim 1990/91 liczba studiujących stanowiła ok. 14% liczebności tych roczników to 15 lat później już ok. 70% czyli 5 razy więcej. Skutkowało to propagandowo znacznym wzrostem ilosci młodych z wyższym wykształceniem a w praktyce dramatycznym spadkiem poziomu studiów i kwalifikacji ich absolwentów. Dzisiejszy przeciętny inzynier nie osiaga poziomu dawnego technika a część studiujacych obecnie przed 25 laty zaledwie do zawodówki się kwalifikowała.
    W sumie wiek wejścia młodych na rynek pracy opóźnił sie o jakieś 2 - 3 lata co sprawiło , ze 0,7 - 1,0 mln potencjalnych bezrobotnych zalicza się do kategorii " studiujących" - bez żadnego społecznego pożytku, bo po co sprzątajacemu kible czy parkingowemu tytuł licencjata prawa administracyjnego ( autentyczne !!!)
  • 2015-10-31 21:25 | znafca in spe

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Jak chodzilem do szkoly w latach 60tych, to wtedy byla mowa o 10letniej szkole podstawowej i dwuletnim liceum.
  • 2015-11-01 09:47 | azur

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Chyba głównym celem PiS-u nie jest likwidacja gimnazjów, tylko zmiana programów szkolnych. Będzie pranie mózgów i urabianie młodych ludzi w ramach ideologii narodowo-katolickiej, a niepokorni nauczyciele będą usunięci ze szkół.
  • 2015-11-01 18:06 | azur

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Proponuję najpierw wygaszenie Kaczyńskiego, a potem porozmawiamy o gimnazjach, poważnie.
  • 2015-11-01 22:07 | sprint

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Nie rozpaczam nad likwidacja gimnazjow. Mlodzi, ktorzy w gimnazjach uwazali sie juz za doroslych, poparli PiS w wyborach i teraz zostana wtloczeni przez swa nie obciachowa partie do podstawowek, czyli do dzieci, gdzie obejma ich wieksze ograniczenia , niz to bylo w gimnazjach. Macie kochani co chcieliscie. Tylko nie wybrzydzac, bo wiedzieliscie dobrze, co szykuje wam wasza patriotyczna i pobozna partia.
  • 2015-11-02 02:02 | Kubala95

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Być może hierarchia szkolnictwa też jest jakimś problemem, aczkolwiek ja osobiście widzę większy problem - biurokrację i źle zorganizowaną administrację. Uważam, że trzeba zrezygnować ze ścisłej podstawy programowej na rzecz bardziej ogólnej i nadać jednocześnie dużą autonomię poszczególnym szkołom. Jednocześnie też skończyć z ministerialnymi dopuszczeniami podręczników - to powoduje powstanie lobby wydawców, które jako monopolista zyskuje sposobność do dyktowania wysokich cen książek. Nauczyciele sami wiedzą najlepiej jaki podręcznik jest wartościowy.
    Podobnie należałoby zlikwidować kuratoria oświatowe, a większość ich uprawnień przekazać dyrektorom placówek edukacyjnych. W tej chwili sytuacja wygląda tak, że w naprawdę poważnych sprawach taki dyrektor - choć często ma szczere chęci - nie może nic zrobić. Przykładowo, gdy nauczyciel ewidentnie gnębi ucznia, to władza dyrektorska pozwala w zasadzie tylko na rozmowy i ewentualnie sprawdzenie prac ucznia, ale żeby wyegzekwować coś od nauczyciela to trzeba przekazać sprawę do kuratorium, które jest siedliskiem korupcji i znajomości, w konsekwencji nauczyciel pozostaje bezkarny.
    Szkoły średnie powinny przybrać natomiast charakter szkół dla dorosłych, bo traktowanie osób w wieku 16-19-20 lat jak niedojrzałych małolatów jest niepoważne, zważywszy na to, że celem tego etapu edukacji jest zdanie egzaminu dojrzałości.
  • 2015-11-02 05:54 | Niewdziosek

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    Kaesjot- z kolei niektórym wydaje się, że pieniądze można dodrukować.
  • 2015-11-11 10:18 | Radomiensis

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    O ile w zasadzie zgadzam się z tym, że gimnazją są pomysłem dalekim od doskonałości, i ich naczelna idea (wyrównanie szans edukacyjnych dzieci pochodzących z podstawówek reprezentujacych różny poziom) nie sprawdziła się, to jednak mam poważne zastrzeżenia co do ich likwidacji. Zwłaszcza przeprowadzonej szybko, bez głębszego namysłu i wysłuchania głosów różnych środowisk.
    Bezpieczeństwo. Jeżeli to podstawówki są bardziej niebezpieczne, a wszystko na to wskazuje (zob. chociażby to: http://scie24.pl/miasto/435,niebezpieczne-podstawowki.htm#) , to wtłoczenie teraz dwóch dodatkowych - najstarszych - roczników z gimnazjum do podstawówek nie poprawi ich bezpieczeństwa. Poza tym gimnazja przyczyniają się do bezpieczeństwa , że tak powiem lokalnego, ponieważ integrują ze sobą uczniów z różnych osiedli/dzielnic/wsi, między którymi dawniej było wiele sporów.
    Koszty finansowe reformy: nowe programy, podręczniki, szkolenia, pieczątki, tabliczki, druki, wspomniane już tu odprawy dla zwalnianych nauczycieli i innych pracowników szkół, adaptacja szkół do nowych potrzeb - przenosiny, koszty transportu...
    W sytuacji gdy w najbliższym roku planowany deficyt budżetowy to ponad 50 miliardów złotych, a program 500+ oraz cofnięcie reformy emerytalnej to co najmniej 20 kolejnych miliardów, to jakim cudem zwycięska partia chce taką reformę przeprowadzić?
    Zresztą, nawet gdyby znalazły się pieniądze, to można by je wydać w znacznie bardziej sensowny sposób - na doposażenie szkół, dodatkowe zajęcia, remonty...
    Jest wiele pytań, na które nie ma prostych i szybkich odpowiedzi: czy dotychczasowe gimnazja mają być podstawówkami, czy szkołami średnimi , a może w ogóle mają zostać zlikwidowane? Co z obecnymi zespołami szkół? Tu nie da się w ciągu jednego roku usunąć kilku roczników np. gimnazjalnych i zastąpić je klasami licealnymi.
    Zgadzam się z autorką, że to raczej z młodzieżą jest problem, a nie z systemem. Zachowania społeczne zmieniają się, spada chociażby czytelnictwo; używanie komórek, tabletów, czy innych urządzeń elektronicznych z dostępem do Internetu, to już prawdziwa plaga, a możliwości walki z nią w szkołach (i nie tylko tam) mocno ograniczone. Żadne zmiany systemowe nie zachęcą, ani nawet nie zmuszą młodych ludzi , żeby więcej czasu spędzali nad książkami, a nie w sieci.

  • 2015-11-12 20:40 | tkw

    Re:PiS zapowiada „wygaszenie” gimnazjów, ale to nie one są problemem

    do 2015-11-01 22:07 | sprint

    do gimnazjum chodzi się mając 14-16 lat. Może wskażesz, w jakich to wyborach osoby w wieku 14-16 lat poparły PIS ?

    czytasz to co napiszesz zanim klikniesz "zatwierdź" ?