Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

(33)
I dla premier ustępującego rządu Ewy Kopacz, i dla prezydenta powstaje kolizja terminów. Na dobrą sprawę oboje powinni i mogliby być na obu tych posiedzeniach.
  • 2015-11-06 17:27 | azur

    Zagrywka Dudy

    Andrzej Duda chciał zagonić Kopacz do narożnika, bo przecież wiedział o terminie szczytu UE na Malcie, który był od dawna zapowiadany. Kopacz odbiła piłeczkę, proponując aby to prezydent Duda tam pojechał. Skończy się na tym, że pojedzie Schetyna, ale niesmak pozostanie. Już oczekuję następnych zagrywek prezydenta Dudy, tym razem wymierzonych w Kaczyńskiego.
  • 2015-11-06 18:12 | T1000

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Od Dudy się nie wymaga, Panie Redaktorze.
  • 2015-11-06 18:12 | DBG

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    To zachowanie naszego prezydenta swiadczy po prostu o jego stosunku do Europy. Szkoda.
    A jednoczesnie uniknie uscisniecia dloni prezydenta Europy. Lecz jesli pani premier Kopacz nie pojedzie na Malte, a pojdzie na pierwsze posiedzenie Sejmu, to ciekawa jestem jaki pretekst znajdzie prezydent, zeby jej nie podac reki?
  • 2015-11-06 18:19 | Obserwer

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Nie o ilośc w kancelarii prezydenckiej chodzi , ale o jej jakosc. Ja widac i slychac jakosc albo juz poszla sobie , albo jej w tej kanelarii nigdy nie bylo. Nie jest to jakas nadzyczajna umiejtnosc jak pilnowanie miedzynarodowego kalandarza wydarzen, gdzie przedstwiciel Polski powinien pojawic sie. Jednak dla prcownikow spiewajacych rekfijen na rozne tematu w tej kancelarii data kwietniowa nie kojarzy im sie z osoba glowy panstwa, le kojarzy sie np. kandydatowi na ministra spraw zagranicznych z Tuskiem. Dla jasnosci obaj nie sa moimi ulubiencami, jednak kuriozalne jest udowadnianie, ze termim miniszczytu dawno ustalony nie zostal odnotowany przez nikogo w tym urzedzie. Szczerski idzie dalej i robi sobie z polskiego prawa powod do reprymendy bez cienia zenady i zaklopotania nad stanem braku panowania nad kalendarzem wlasnego pryncypala.

    Najgorsze jednak jest dla nas wszystkich to , ze wszystkie media i politycy skupiaja sie jedynie nad niedomaganiem terminowym i ogarniecia spraw przez otoczenie, bez zadnych informacji na temat tego co Polska ma lub chce na Malcie ugrac, zaprezentowac, przedyskutowac.
    To jest prawdziwy problem. Z tego problemu widac , ze nie ma zadnego pomyslu ze strony polskiej na ten mini szczyt i to jest calkowicie zenujace i zalosne. To jest istota problemu, a nie to czy na miejscu przeznaczonym dla reprezentanta Polski ktos zasiadzie czy nie.W obliczu zdecydowanej luki programowej na to spotkanie moze lepiej , ze NIE BEDZIE przestawiciela Polski. W ten sposob uchroni nas to od dalszej kompromitaCJI.
    Jednym slowem stopien "kwalifikacji i profesjonalizmu " jest powalajacy. Czyli stare po nowemu.

  • 2015-11-06 18:39 | janadam48

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Pan Prezydent tworzy problemy a potem udaje, że całe zło pochodzi od PO. Pytanie czy to wymyślił prezydent Duda czy prezes wszystkich Prezesów? Płakać czy się śmiać. Czy to jest mój kraj? Podobno mieliśmy się już nie wstydzić za naszego Pana Prezydenta.
  • 2015-11-06 19:28 | Jacek, NH

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    "Aferka Donalda Tuska pęka jak bańka mydlana. Przez termin szczytu nieobecnych będzie więcej. Co ciekawe wiceminister spraw zagranicznych Rafał Trzaskowski widzi problem w nieobecności na szczycie prezydenta Dudy, podczas gdy za sytuację naturalną uważa nieobecność premiera Wlk. Brytanii Davida Camerona, który w tym czasie ma zaplanowane spotkanie z premierem Indii. Aby dobrze zrozumieć logikę wiceministra: nieobecność premier Kopacz na szczycie i jej obecność w Sejmie to rzecz normalna. Nieobecność prezydenta Dudy na szczycie i jego obecność w Sejmie, to poważny skandal."
  • 2015-11-06 20:34 | __

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    dęta sprawa... załóżmy że pos. Sejmu byłoby 17.11.
    Kopaczowa na Malcie co by uzgadniała i z kim??

    Cały ten "szczyt" to błazenda, bo przecież nie ma tam
    żadnych propozycji na stole, a od uzgodnień nie są premierzy/prezydenci tylko eksperci.

    Tusk/Mogherini chcą przypomnieć światu że żyją?
  • 2015-11-06 20:46 | cyrylica

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Przypomina mi to strażaków,którzy podczas gaszenia pożaru kłócą się, kto skoczy po wiadro.Dlaczego nikt z naszych elit politycznych nie zwraca uwagi
    na to, co dzieje się w naszej Europie? Przecież za kilka tygodni przyjdą mrozy,a setki tysięcy ludzi z dziećmi nie mają
    dachu nad głową. Nasi przyjaciele, Niemcy, Szwedzi, Austriacy i inni proszą: pomóżcie nam, bo sami nie damy rady!
    A nasi dzielni politycy mówią : nie nasz problem, wy macie dawać nam Euro na nowe drogi, sale koncertowe i aquaparki,
    a z imigrantami dajcie nam spokój...A co by się stało, gdyby na Szczyt pojechali pan Prezydent z panią Premier?
    I spróbowali razem z innymi przywódcami znależć rozwiązanie problemu, zaoferować pomoc?Marzenia?
  • 2015-11-06 20:54 | ekabzik

    Źle zrobił?

    Bardzo Pan delikatny Panie Marku. Pisze Pan "źle zrobił" tak jakby Prezydent Duda rozrzucił losy i z nich wyciągnął datę 12 listopada a potem ogłosił ją nie sprawdzając czy ten termin nie koliduje z innymi ważnymi wydarzeniami. Panie Marku, nie mogę się z Panem zgodzić. Przypuszczam, że scenariusz wyglądał inaczej. Kiedy Pan Prezydent Duda zorientował się, że wyznaczając pierwszą sesje Sejmu na 12 listopada może "utrudnić życie" Pani Premier i obniżyć rangę spotkania na Malcie jednocześnie uderzając w Donalda Tuska ucieszył się jak złośliwy Grinch kradnący prezenty mieszkańcom Ktosiowa.
    Nie wiem czy to prawda. Wiem jednak, że zgoda buduje a to co robi Pa Prezydent to na zgodę nie wygląda.
  • 2015-11-06 21:10 | swider666

    Zaplanowane działanie

    Czym innym jest w kampanii wyborczej krzyczeć, zaraza, perfidna sprzedaż Polski, realizacja niemieckich interesów, a samemu zmierzenie się z tematem.
    Poleciałby Pan Prezydent to niestety musiałby mówić coś innego, niż jego kreator, a gdyby mówił to postawiłby kreatora w bardzo niezręcznej pozycji.
    Poleciałaby Pani Kopacz, jej pozycja by urosła w Polsce, a przecież lepiej jak się PO kopie samo ze sobą.
    Poleciałby Pani Szydło klapa bo jest zmęczona kampanią i nie bardzo przyswaja nowe wytyczne poza tym wybiera firanki ze Szweckiego katalogu. Jeszcze by jej się wymsknęło coś niestosownego z kampanii, a przecież to tylko na czas kampanii było...
  • 2015-11-06 22:00 | czaro

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Dziwie sie jedynie zdziwieniu redaktora. Nie jestem natomiast zdziwiony czy zaskoczony taka decyzja prezydenta. Nie jest mozliwe aby dowiedziec sie kto tak zdecydowal, jednakze decyzja o dacie byla wymierzona zdecydowanie przeciwko Premierowi. Takie zloscliwe zagranie. A ze przy okazji wyszedl maly ambarans to teraz przedstawiciele pisu na wyscigi beda szukac roznych opcji, aby jakos zalatwic uczestnictwo polskiego przedstawiciela na tym szczycie. A o prezydencie wiele swiadczy jego dotychczasowa " zdolnosc"wspolpracy z opozycja. Niestety ta zdolnosc nie wzbudza szacunku, ot taka zabawa malego chlopczyka.
  • 2015-11-06 23:01 | wladimirz

    Przecież Tusk wiedział co robi wyznaczając ten szczyt na 11-12 listopada, czyli tak czy inaczej w Święto Niepodległości ... ;-)

    Może liczył na inaugurację w miesięcznicę smoleńską 10 listopada przed Świętem Niepodległości - wtedy można by oskarżyć B.Szydło o bojkot szczytu ... ;-) To do niego podobne!!!
  • 2015-11-06 23:57 | kruk

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    To mi wyglada na szczeniackie stawianie sie UE, ot tak dla pokazania, ze nas Unia za bardzo nie obchodzi. Nie ma w tym zadnej strategii, zadnej obrony naszych interesow. Kaczynski chce byc wazny i to sa jego metody przydawania sobie znaczenia. Ten czlowiek nic nie rozumie ze wspolczesnego swiata i tylko wystawia na smiesznosc siebie i caly kraj. Przerazajace, ze tyle ludzi mu w tym sekunduje.
  • 2015-11-07 02:58 | Jacek, NH

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    "W kolejnym tygodniu mamy święto 11 listopada i pozostawiając margines czasowy na normalne zawirowania w trakcie budowania gabinetu, należało założyć, że najwcześniej 12 listopada uda się dokonać wymarzonych zmian. Tak też się stało o czym 5 listopada poinformowała szefowa kancelarii Prezydenta. 3 listopada Tusk podejmuje decyzję o grillu na Malcie, ale pismo trafia tylko na biurko Kopacz, do Pałacu Prezydenckiego nic nie dociera. Ile tu było przypadku, a ile planowania nie umiem powiedzieć. Z całą pewnością wyznaczenie daty szczytu Rady Europejskiej na 12 listopada z natury rzeczy kolidowało z biegiem wydarzeń w Polsce. Trochę intryg, trochę szczęścia i zbiegów okoliczności złożyło się na ostatnie Criminal Tango PO. Znaleźli okazję to się zabawili ostatni raz. Skóra cierpnie, gdy sobie człowiek pomyśli, że mielibyśmy kolejne cztery lata takiej nędzy i produkcji afer na siłę, ale na szczęście tak się nie stanie."
  • 2015-11-07 10:04 | dekan56

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Ja to widzę jako próbę "wrobienia" ustępujących w "emigrantów" i pokazania PiS-u jako tych, co muszą odkręcać to, co pozostawili "nieudacznicy" z PO. Wszystkie te tłumaczenia kancelarii prezydenta ciekawie brzmią w zestawieniu ze słowami senatora Bielana o "słabym mandacie" ustępującej pani premier. Jak na moje "widzimisię" to jednak prezydent powinien się udać na Maltę, ma bardzo "silny mandat" i gwarantuje, że jeszcze przez cztery lata będzie opowiadał za podjęte decyzje - chyba, że się boi.
  • 2015-11-07 10:27 | azur

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Prezydent Duda i Kaczyński doskonale wiedzieli o szczycie UE na Malcie, ale nie mogli się oprzeć chęci postawienia premier Kopacz w kłopotliwej sytuacji. Bardziej przypomina to zabawy dzieci w piaskownicy niż działania odpowiedzialnych polityków, a śmieje się z tego cała Europa, tak jak z pamiętnych bojów Lecha Kaczyńskiego z Tuskiem o samolot do Brukseli.
  • 2015-11-07 11:11 | slima11

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Historia wraca jako farsa.Otóż wielki nauczyciel i guru pana prezydenta walczył o dodatkowe krzesło w UE.Pan prezydent odwrotnie .Nie chce na krześle siadać.Czy to oznaka ,że nie będzie szedł drogą pana Lecha,i narazi się prezesowi.?Nie słychać o planach wizyt w Gruzji i Ukrainie.
  • 2015-11-07 13:41 | jakowalski

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Kruk
    A po co nam ta Unia? Przecież my do niej więcej dopłacamy niż z niej dostajemy! Wiadomo przecież, że Polska wysyła od lat więcej pieniędzy do Unii, niż z niej dostaje, jeśli wliczy się do tego bilansu nie tylko polskie składki do budżetu Unii, ale także transfery zysków z unijnych firm działających w Polsce. Mowa jest tu głównie o firmach niemieckich (n.p. VW), a także włoskich (n.p. Fiat), francuskich (n.p. Orange), brytyjsko-hinduskich (n.p. Mittal) a nawet i portugalskich (n.p. Biedronka czy bank Millenium). Stąd też Unia nie jest dla nas, jako że więcej tracimy niż zyskujemy na byciu jej członkiem.
    Oto prawda o pomocy unijnej dla Polski:
    Łącznie w latach 2007-13 Polska otrzymała 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł rocznie. Ale od tego trzeba odjąć:
    - składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    - koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz
    - transfer zysków z Polski, który szacuje się na 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny wynosi:
    I. PRZYCHODY: Dotacje 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: Łącznie 119 mld zł na rok:
    - składka unijna: 15 mld zł na rok.
    - koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    - transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok.
    Ponieważ w Polsce jest obecnie nie więcej niż 36 mln ludności, to członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje przeciętnego Polaka około 1639 zł rocznie, czyli mniej więcej medianę jego miesięcznego wynagrodzenia i to bardziej brutto niż netto. Gdyby Polska wystąpiła z Unii, zostając przy tym, jak n.p. Szwajcaria czy Norwegia w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EEA) i Strefie Szengen, to Polacy dalej mieli by swobodę podróżowania po Europie i możliwość łatwego podjęcia pracy na zachodzie Europy, a w polskim skarbie państwa znalazło by się dość pieniędzy, aby nie tylko wypłacać te 500 zł miesięcznie na każde dziecko.
    Źródła danych: ogólnie dostępne statystyki Eurostatu (Europejski Urząd Statystyczny), Banku Światowego (World Bank) i Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund).
  • 2015-11-07 14:12 | T1000

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Działalność Dudy na scenie politycznej przypomina mi aktywność takiego zwykłego internetowego trolla. Niestety polska polityka nie zna jakichś zasad cywilizowanego współistnienia jak w Internecie netykieta a nadzoru nad tym pisowskim pyszałkowatym a przy tym niekompetentnym sobiepaństwem nie ma, bo Polacy w większości mają w głębokim poważaniu swój kraj.
  • 2015-11-07 16:47 | mstmst

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    PIS ucieka od problemu uchodźców. Kropka. Trzeba było by ustosunkować się do tej sprawy na tym nieformalnym szczycie, ale PIS-owi jest to nie po drodze. Trochę to dziecinne, bo wcześniej czy później trzeba będzie powiedzieć starej Europie co się myśli. Mnie tylko zastanawia upór dlaczego ciągle chcemy być tacy wschodni☺.
  • 2015-11-07 19:12 | Patagon

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Tusk wiedzial o zmianie rzadu i nie konsultowal sie z nowymi wladzami Polski.
    Polska nie moze dostosowywac swojego kalendarza polityczne do wydarzen bez znaczenia bo konsultacyjnego spotkania, bez premiera Camerona, jemu wolno duda jest zmuszany.
    kopaczowa moze podac sie do dymisji listownie i bedzie premierem pelniacym obowiazki.
    kopaczowa co najwazniejsze nie przekazala opcji do dyskusji ani terminu spotkania, nie przekazala poprzednich rezultatatow rozmuw i dokladnych ustalen.
    Nowy rzad potrzebuje czas na zbudowanie wlasnej ekipy i ustalenie wlasnej polityki zagranicznej bo nie chce wchodzic w buty jakie uszyla poprzedniczka.
  • 2015-11-07 21:05 | Rakoczy

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Pan Andrej Duda. terazniejszy prezydent udawadnia swiatu i Polsce, ze jest dyletantem, ktory brnie w polityke absurdu , jak niedouczony komandos w klasyczne poligonowe bagno !
    Tak jest mi wstyd,za niego, Jarka Kaczynskiego i PiS, ze na tym skoncze moj wywod.
    Tak, oboje powinni uczestniczyc w jednym i drugim spotkaniu.
    Nadal jest to mozliwe, ale czy Duda sam podejmie decyzje ?
    Rakoczy
  • 2015-11-08 11:40 | jakowalski

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    T1000
    A mnie Działalność Tuska na scenie politycznej przypomina mi aktywność takiego zwykłego internetowego trolla. Niestety, ale polska polityka nie zna jakichś zasad cywilizowanego współistnienia jak w Internecie netykieta a nadzoru nad tym Powskim pyszałkowatym a przy tym niekompetentnym sobiepaństwem nie ma, bo Polacy w większości mają w głębokim poważaniu swój kraj.
  • 2015-11-08 12:09 | artur702

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    To nie jest "niefortunna kolizja terminów". Prezydent Duda działa świadomie na szkodę państwa polskiego nieustannie siejąc w kraju i za granicą wrogą Polsce dywersję, jak zresztą cała formacja antypolskich pisopatów. To wrogowie Polski i Polaków. Zadziwiające, że Polacy na nich głosowali. Przecież to nasz kraj i nasza Ojczyzna. Powinni wybierać dla jego dobra, a nie na jego szkodę.
  • 2015-11-08 12:12 | artur702

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    To nie mój prezydent i to nie będzie mój rząd. Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie, bo Polacy chwilowo ocipieli. No po prostu stracili rozum.
  • 2015-11-08 12:18 | artur702

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    2015-11-07 13:41 | jakowalski
    Takich bredni dawno nie czytałem i nie słyszałem. Nie wstydzisz się?
  • 2015-11-08 12:34 | ampleforth

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Po 12 listopada skonczy sie nagonka mainstreamu na Kaczynskiego, na PiS, na prezydenta Dude, do tej pory nawet nie warto dyskutowac na tematy inne jak pogoda. Zobaczymy wtedy kto rzeczywiscie ma cojones a kto pierwszy przyleci lasic sie do nowej wladzy.
  • 2015-11-08 13:57 | zaprzaniec

    Szczyt

    Co właściwie temu prezydentu i całemu KC PISu dolega. Dlaczego oni zachowują się jak klasyczni prowokatorzy? Dlaczego nieustannie generują konflikty?
  • 2015-11-08 14:39 | Jacek, NH

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    PO i Kopacz zupełnie zwariowali. Na (nieformalnym) szczycie, Prezydent z PIS miałby reprezentować stanowisko (nie) rządu PO-PSL, który doprowadził do islamskiego armagedonu w Polsce? "PIS już się rozlicza z obietnic wyborczych i żąda się wzięcia pełnej odpowiedzialności za państwo, gdy wciąż urzędującym premierem jest Ewa Kopacz.Kopacz boi się opuścić Polskę na jeden dzień. Schetyna może w tym czasie powiększyć swoje imperium"
  • 2015-11-08 18:28 | Gama

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Tak jakoś się dzieje, że pisowcom wiecej wolno. Kiedy Kaczyński bredził różne głupoty na Krakowskim... po śmierci LK. , słyszałem, że mu więcej wolno bo stracił brata, brata-bliźniaka. On stracił jako pierwszy i jedyny na świecie. Teraz znów słyszę, że Duda nic nie musi, że również więcej mu wolno. Wydaje mi się, że mniej. Jakiś oprych może powiedzieć spieprzaj dziadu, albo ta małpa w czerwonym, ale Dudzie to jednak nie uchodzi. Jeżeli jednak chodzi o pis to tam wszystko jest inaczej. Jakoś jednak inaczej. Czy to źle ?
  • 2015-11-08 20:58 | jakowalski

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Arthur 702
    Nie widzisz, że ty napisałeś dokładnie to samo?
  • 2015-11-09 04:56 | edek66

    Re:Niefortunna kolizja terminów posiedzenia Sejmu i unijnego szczytu. Niesmak

    Zwycięstwo w wyborach prezydenckich i sejmowych przerażiło to całe towarzystwo od nienawiści dla opozycji (wszelakiej maści ),pogubili się bidule,są jeszcze na etapie opozycji i nie widzą,że trzymają w łapach wszystkie klucze do koryta.Aż chcę się zacytować-masz chamie złoty róg ......
  • 2015-11-11 14:56 | tkw

    tekst Zbigniewa Kuźmiuka



    1. Minister ds. europejskich Rafał Trzaskowski wczoraj poinformował Informacyjną Agencję Radiową, że Polska zwróci się do jednego z państw członkowskich UE (prawdopodobnie chodzi o Czechy) o zaprezentowanie naszego stanowiska na szczycie na Malcie.

    Oznacza to, że premier Ewa Kopacz podjęła ostateczną decyzję, że nie poleci na Maltę zarówno na szczyt UE-Afryka Północna, który się ma odbyć właśnie dzisiaj, ani na nieformalne posiedzenie Rady Europejskiej, które odbędzie w dniu 12 listopada.

    W ten sposób premier Kopacz potwierdziła wcześniejsze spekulacje, że zostaje przez najbliższe dni w Polsce tylko dlatego, żeby przypilnować swojego wyboru na stanowisko przewodniczącej klubu parlamentarnego Platformy.

    2. Przypomnijmy tylko, że problem udziału premiera Polski w obydwu wydarzeniach na Malcie pojawił się kilka dni temu, ponieważ premier Kopacz chciała złożyć osobiście dymisję podczas pierwszego posiedzenia Sejmu.

    Wprawdzie nie bardzo wiadomo dlaczego nie wybierała się nawet na szczyt UE-Afryka Północna w dniu 11 listopada ale na konferencji prasowej zaczęła zawodzić, że nie może pozwolić aby w dniu 12 listopada na posiedzeniu Rady na Malcie, jak się wyraziła było puste polskie krzesło.

    I natychmiast zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy aby on udał się na ten szczyt, choć doskonale wie, że zarówno 11 jak i 12 listopada głowa państwa wykonuje ważne konstytucyjne obowiązki.

    3. Dzisiaj prezydent Andrzej Duda uczestniczy w wielu uroczystościach związanych ze Świętem Niepodległości w Warszawie i poza nią, 12 listopada chce zainaugurować pierwsze posiedzenia nowego Sejmu i Senatu i wręcz trudno sobie wyobrazić aby mógł zrezygnować z uczestnictwa w tych niesłychanie ważnych uroczystościach.

    Premier Kopacz jest zgoła w innej sytuacji, jest dalej urzędującym premierem (choć już ze znacznie słabszym mandatem politycznym), ba będzie nim nawet po 12 listopada (jeżeli tego dnia złożyłaby dymisję), ponieważ prezydent powierzy jej dalsze urzędowanie aż do wygłoszenia przez nową premier expose i uzyskania większości w Sejmie przez nową Radę Ministrów.

    Mogła więc bez problemu uczestniczyć w obydwu spotkaniach na Malcie, a dymisję swego rządu złożyć na piśmie na ręce nowego marszałka Sejmu, podobnie zresztą jak zrobił to Donald Tusk po wyborach parlamentarnych na jesieni 2011 roku.

    Mogła także skorzystać z propozycji klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, który jest skłonny po zaprzysiężeniu posłów i wyborze prezydium Sejmu w dniu 12 listopada poprosić o przerwę w obradach do piątku 13 listopada.

    W piątek premier Kopacz byłaby już z powrotem w Polsce, mogłaby złożyć ślubowanie poselskie, a także złożyć dymisję własnego rządu przedstawiając jednocześnie dokonania koalicji Platformy i PSL-u za ostatnie 8 lat albo tylko za ostatni rok kiedy ona była szefem rządu.

    4. Premier Kopacz chce w ciągu najbliższych dni pozostawać w kraju głównie dlatego, ponieważ podczas pierwszego posiedzenia Sejmu odbędą się wybory szefa klubu parlamentarnego, a to właśnie ona, chce nim zostać.

    Ma mocnego konkurenta wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna, którego bardzo silnie wspiera Grzegorz Schetyna, mając nadzieję, że jeżeli premier Kopacz przegra te wybory, to łatwiej będzie ją także pokonać w walce o przywództwo w całej Platformie.

    Przegrana w wyborach na przewodniczącego klubu może być dla premier Kopacz zapowiedzią jej nieuchronnej porażki w walce o pozostanie na stanowisku przewodniczącej Platformy i dlatego taka determinacja żeby zostać w kraju i nie lecieć na Maltę.

    Premier Kopacz zwracając się do innego kraju UE aby reprezentował Polskę na szczycie na Malcie, dobitnie pokazuje, że stawia wyżej interesy partyjne i te osobiste ponad państwowymi.