Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

(50)
Unia Europejska ma już zbyt wiele problemów, by walczyć z degradacją państwa w Polsce. Sami Polacy powinni zatrzymać PiS – pisze prestiżowy tygodnik.
  • 2015-12-04 15:23 | zynek

    zynek

    A jak sie nazywa Autor tego artykulu w prestizowym The Economist???
    Bo moze powstal on w Kraju nad wisla a tylko zostal zgrabnie przetlumaczony ?
  • 2015-12-04 15:36 | Set1

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Ten artykul nawet nie jest podpisany......i kompletnie szczujacy i nieproporcjonalny. To wstyd, nie po raz pierwszy, ze Polityka robi szczujace dziennikarstwo.
  • 2015-12-04 16:11 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy?

    Jeśli organ zachodnioeuropejskich (neo)liberałów krytykuje rząd Polski, to znaczy, że to jest dobry rząd, działający w interesie Polski i Polaków, a nie w interesie zagranicznego, tu głównie zachodniego kapitału, którego rzecznikiem jest przecież „The Economist”, który powinien zmienić swój tytuł na „Poradnik neoliberalnego agitatora” czyli po ichniemu „The Guide of a Neo-liberal Propagandist”.
  • 2015-12-04 16:29 | anda53

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    trzeźwe spojrzenie na polską rzeczywistość
  • 2015-12-04 16:29 | Enzo1983

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    He he... Oj Szanowni Panowie/ Oj Szanowne Panie - przeciez The Economist" nie podpisuje artykulow! ;-) Tak przecie zawsze bylo!
  • 2015-12-04 16:39 | Leonidas

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Najzabawniejsze w tej historii jest to, że PISowscy propagandyści odkryli taki tygodnik jak Economist dopiero po wydrukowaniu tego artykułu. Komentarze pod artykułem wydają się tego dowodzić a płyną głównie z Polski.
    Skoro jednak Economist o nowym polskim rządzie pisze w taki sposób to za chwilę spora część czytelników na świecie reprezentująca świat biznesu będzie tak uważać. Economist nie kieruje się sympatiami politycznym a obowiązującymi w nim są prawa ekonomii.
    Można się tego było raczej spodziewać ale żadna to satysfakcja, że wizerunek naszego kraju potrafi się tak szybko zepsuć. Puenta artykułu była jednak nieco optymistyczna.
  • 2015-12-04 17:13 | Patagon

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    miod dla serc redaktorow polityki. nakrecajcie sie bardziej bo i tak nic nie zrobicie, pis ma wiekszosc i zaborcow nie widac. 4 lata po ktorych swiadomosc Polakow zostanie odbudowana, dodajac nowe pokolenia molodych, widze czarno przed lewactwem, antypolskoscia, internacjonalizmem....
  • 2015-12-04 17:13 | Enzo1983

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Jaki Zynek taki Set1 ;-) The Economist nie podpisuje swych artykulow ;-)
  • 2015-12-04 17:35 | Aspiryna

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Szanowni panowie, w "The Economist" artykuly zazwyczaj NIE sa podpisywane! Taka jest polityka redakcji.

    Ponizej mozecie sobie przeczytac dlaczego:

    "First, why does it call itself a newspaper? Even when The Economist incorporated the Bankers' Gazette and Railway Monitor from 1845 to 1932, it also described itself as "a political, literary and general newspaper".

    It still does so because, in addition to offering analysis and opinion, it tries in each issue to cover the main events—business and political—of the week. It goes to press on Thursdays and, printed simultaneously in six countries, is available in most of the world's main cities the following day or soon after.

    Readers everywhere get the same editorial matter. The advertisements differ. The running order of the sections, and sometimes the cover, also differ. But the words are the same, except that each week readers in Britain get a few extra pages devoted to British news.

    Why is it anonymous? Many hands write The Economist, but it speaks with a collective voice. Leaders are discussed, often disputed, each week in meetings that are open to all members of the editorial staff. Journalists often co-operate on articles. And some articles are heavily edited. The main reason for anonymity, however, is a belief that what is written is more important than who writes it. As Geoffrey Crowther, editor from 1938 to 1956, put it, anonymity keeps the editor "not the master but the servant of something far greater than himself. You can call that ancestor-worship if you wish, but it gives to the paper an astonishing momentum of thought and principle.""
  • 2015-12-04 17:37 | Muchor

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Trochę się kompromitujesz wysuwając argument o braku podpisu... W Economiście nigdy nie podpisuje się indywidualnych artykułów, całość autoryzuje redakcja. Chociaż to do Ciebie pewnie nie dotrze, ale jest to tygodnik opinii o takiej reputacji, że drugiego takiego na całym świecie nie ma. Można podejrzewać, że napisał to Edward Lucas - bo on się specjalizuje w naszej części Europy, ale nie jest to rzeczywiście pewnik.
    Sęk w tym, że wszystko to co tam pisze jest dobrze uargumentowane. I dlatego kupują go i czytają bardzo różni ludzie na całym globie - jakoś wolą czytać The Economist aniżeli to, co napiszą Set1 czy zynek.
  • 2015-12-04 18:01 | woytek

    Re: Globalizm nowym utrapieniem Europy

    Polityka Unii Europejskiej przestała być europejska , a stała się globalna w tym pejoratywnym znaczeniu tego pojęcia .
    Efekty polityki globalnej widzimy codziennie w relacjach telewizyjnych ze świata. Nie ma odpowiedzialnych za ten globalny bałagan. Polska nieśmiało próbuje znaleźć własne miejsce w tym bałaganie. Obecne elity europejskie straciły kontakt z rzeczywistością.
  • 2015-12-04 18:08 | _sens

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @set nie martw się ta marna gazecina wspierajaca przez ostatnie 8 lat bandyckie poczynania rządów PO chyli się ku upadkowi.
  • 2015-12-04 18:26 | lonefather

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Niezaleznie od tego, kto jest autorem, to ma blade pojecie o "obywatelskosci" mieszkancow Polski.

    Problem w tym, ze gdyby odpowiednio duzo mieszkancow Polski bylo jej obywatelami, a nie tylko osobami majacymi polskie obywatelstwo, to PiS i Jaroslaw Kaczynski, nie dorwaliby sie do wladzy. Samo to, ze JK z PiSem zwyciezyli jest najlepszym dowodem, ze wiekszosc mieszkancow Polski nie jest w najmniejszej mierze obywatelami, a tylko na wyrost, tak sie nazywaja.
  • 2015-12-04 18:26 | causa10

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Polityka winna częściowo zmienić - wydłużyć swoje logo . Bez zbędnych przytyków ; POLITYKA JEDNEJ OPCJI -brzmi prawdziwiej i jest adekwatne do W/wypracowań w ostatnich numerach.
    ps. szkoda mi tylko W. dziewczyn ;
  • 2015-12-04 18:44 | Amical

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Nie widzie w tym artykule nic szczujacego. Strzeszczenie artykulu w The Economist, w ktorym sens przekazu jest zachowany. Prosze zapoznac sie z orygialnym artykulem w The Economist i skonfrontować przekazy. Oto link do wzmiankowanego artykulu:



    jest to artykul z 3 grudnia. Oto kolejny w tymze tygodniku z 5 grudnia, ktory w podobnym tonie wypowiada sie na temat zmian po wyborach parlamentarnych:

    http://www.economist.com/news/europe/21679494-two-weeks-polands-new-government-making-europe-nervous-return-awkward-squad

    Mara proporcji to sprawa dalece subiektywna i nalezy oczekiwac, iz jest ona funkcja preferencji wyborczych. Przypomne tyko, o czym sie zapomina, ze na partie obecnie rzadzaca glosowalo 37,5% zas pozostali glosujacy tj. 62,5% mieli inne preferencje wyborcze (przy frekwencji 51% bioracych udzial w glosowaniu).

    Moim zdaniem (zaliczam sie do owych 62,5% wspomnianych wyzej) zamieszczony w The Economist artykul w sposob prawidlowy relacjonuje sytuacje w kraju. Tygodnik The Economist jest wydawany w kraju gdzie domokracja ma bardzo dluga tradycje, w przeciwienstwie do tradycji demokratycznej naszego kraju.
  • 2015-12-04 20:32 | gramin

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Wyborcy PiS mają paranoidalną obsesję. Wszędzie widzą spiski, układy, ciemne zakulisowo podejmowane decyzje.
    Czytałem oryginał i nawet jeżeli został napisany przez kogoś z Polski, to po pierwsze dobrze diagnozuje obecną sytuacje w Polsce. Po drugie, The Economist jest prestiżową gazetą i jeżeli zdecydowali się na opublikowanie tego tekstu zarówno w wydaniu papierowym, jak i internecie, to pewnie mieli ku temu ważne powody.
    No chyba, że właścicielem czasopisma jest jakiś Żyd, Niemiec, czy cyklista pałający "zwierzęcą nienawiścią" do "prawdziwych patriotów". Znając sposób "myślenia" wyborców Jarosława Wspaniałego, to pewnie właśnie tą drogą będzie szło poszukiwanie wyjaśnienia "zagadki".

    Wszystkie niezależne media, póki jeszcze mogą, powinny bez ogródek pisać o zamachu stanu jaki właśnie na naszych oczach się dokonuje. Z obozem władzy nie da się rozmawiać, ani tym bardziej dojść do jakiegokolwiek konsensusu. Pozostaje jedynie głośne i wyraźne punktowanie ich niegodziwego zachowania.
  • 2015-12-04 20:38 | niechcezakladackonta

    zagraniczne media o nas...

    Polacy szczują Polaków zagranicznymi mediami... smutne...
  • 2015-12-04 20:42 | niechcezakladackonta

    krytykują nas

    Ciekawe czy Niemcy albo Amerykanie też wykupują krytyczne artykuły o swoich krajach w polskojęzycznuch mediach żeby potem napisać "zagraniczne media nas krytykują". Ciekawe czy interesują ich jakiekolwiek krytyczne opinie w zagranicznych mediach... nie wspominając już polskojęzycznych...
  • 2015-12-04 21:23 | Janusz 40

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Zdaję sie, ze GW, R. Sikorski i jego słynna żona mają dobre układy w tym periodyku - to znana metoda - straszyć - "co o nas powiedzą na Zachodzie"....
  • 2015-12-04 22:52 | Tbobo

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Kolejny spreparowany artykuł na potrzeby antypolskiej kampani. Po przeczytaniu tylu tendencyjnych artykułów w prasie /nie polskiej w 80% / nawet wykształceni Polacy są ogłupieni i myślą, że tak jest. Koledzy w pracy też mówią, że widzieli w "dzienniku" i czytali w "wiadomościach", że Prezydent jest głupi, a PiS to mordercy to chyba tak jest. Przecież wszyscy tak mówią, a ja się boję wyłamać. Lepiej trzymać z większością i gdakać to samo, a zresztą przecież w dzienniku było... Otwórzcie oczy i nie bójcie się ! Tak robili Wasi Ojcowie i Dziadkowie.
  • 2015-12-05 00:51 | Enzo1983

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    The economist nie podpisuje artykulow. Prosze przegladnac.
  • 2015-12-05 01:11 | Slawomirski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Nie brytyjski komentarz The Economist cytowany przez Polityke samoosmiesza jednych i drugich.

    Slawomirski
  • 2015-12-05 02:24 | kruk

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @ set1
    Kto nas krytykuje, ten szczuje, a wiec ucinamy dyskusje. Taki mamy teraz klimat. Moglbys powiedziec cos na obrone ostatnich wyczynow PiS? Podejrzewam, ze trudno by Ci bylo a o ile latwiej jest oskarzyc przeciwnikow o szczucie.
    @ zynek
    Zdarzylo Ci sie przeczytac bodaj jeden artykul "The Economist'?
  • 2015-12-05 06:29 | Zdzich49

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    „Jak cię widzą, tak Cię piszą” powiada stare polskie powiedzenie.
    Artykuł można by potraktować jak „... sześćset ósme poważne ostrzeżenie ...” (jeśli ktoś jeszcze pamięta), gdyby sprawa nie wyglądała poważnie. I praktycznie tylko tyle można teraz zrobić.
    Wciąż (bo to dopiero początek) należałoby przyjąć, że nowe kierownictwo kraju ma dobre intencje (jak to mówiono kiedyś, próbując usprawiedliwiać nieudolne poczynania władzy; no ale teraz to mamy zupełnie inną – cacy, cacy Polskę więc szczęście wszystkich jest w zasięgu... znowu). Życzę kierownictwu konsekwencji w realizacji jedynie słusznych celów!
    Reszcie społeczeństwa proponowałbym po prostu cierpliwie poczekać na konsekwencje (to znaczy osiągnięcia).
  • 2015-12-05 14:22 | Bolanda Paletowa

    "The Economist” szczuje bo PIS

    odcial im od reki wszelkie reklamy w pismach zrzeszonych pod egida wlascicieli tego tygodnika...a artykul popelniony przez GW z Czerskiej
  • 2015-12-05 15:26 | snakeinweb

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Geniusz demokracji polega na tym, że wyborcy mogą pozbyć się rządu bez psucia państwa,

    Sęk w tym, że Polacy nie mają od 20 lat tej możliwości a panującą dyktatatura nomenklatur partyjnych może być usunięta tylko powszechnym buntem paraliżującym kraj lub czynem zbrojnym. Może Wielka Brytania podeśle nam paru wojowników dżihadu bo my w Polsce straciliśmy już trochę praktyki.

    Polacy nie mają możliwości zgłaszać suwerennie swoich kandydatów w wyborach do Sejmu bez pośrednictwa i akceptacji koncesjonowanych gangów partyjnych z Warszawy. Tak jak w komunie Polacy mogą tylko zatwierdzać wcześniej przygotowane listy wiernych sług partyjnej sitwy.

    Brytyjczykom jak widać się w łbie nie mieści jak funkcjonują wschodni postsowieckie systemy. Myślą, że tak jak u nich każdy obywatel staje do wyborów bez pytania się jakiś sitw partyjnych po wpłaceniu 500 funtów aukcji i zebraniu 10 podpisów. W Polsce, żeby zgłosić swoją kandydaturę trzeba najpierw obrobić 3 banki, założyć własną ogólnopolską mafię albo odziały zbrojne ISIS, zrobić własną Rewolucją Październikową a potem wprowadzić własną dyktaturę na przykład proletariatu. Droga prostsza to uzyskać koncesję na kandydata na posła od już koncesjonowanej mafii. Ale to na jedno wychodzi, bo porządny człowiek w takie układy nigdy nie wchodzi.
  • 2015-12-05 17:38 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Aspiryna
    Po prostu redaktorzy „The Economist” nie mają cywilnej odwagi podpisać się pod tym, co napisali.
    Muchor
    Tak, artykuły o Polsce pisze dla tego tygodnika z reguły niejaki Edward Lucas – zawzięty wróg Polaków i Polski, życzący nam zawsze jak najgorzej. Ale taka a nie inna jest linia tego tygodnika – reprezentująca interesy brytyjskiego kapitału, a więc całkowicie sprzeczne z polską racją stanu.
  • 2015-12-05 17:40 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Amical
    Zjednoczone Królestwo z definicji nie jest demokracją, jako że jest ono monarchią dziedziczną - państwem bez własnej konstytucji z prawem opartym na precedensach, a więc w praktyce każdy sędzia tworzy tam prawo, oczywiście w interesie tego, kto mu za to odpowiednio zapłaci.
    niechcezakladackonta
    W kapitalizmie wszystko jest na sprzedaż, w tym krytyczne czy też pochwalne artykuły w „The Economist”. To jest tylko kwestia ceny, stąd nie każdy rząd stać jest na pochwalny artykuł na swój temat w tym tygodniku.
  • 2015-12-05 23:20 | kruk

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @ niechcezakladackonta
    Masz ciekawe wyobrazenie o mediach. W Twoim mniemaniu sa to organizacje zyjace z publikacji czegokolwiek i kogokolwiek za odpowiednia oplata. To prosze wystapic do Kaczynskiego z prosba o sfinansowanie druku w "The Economist" jakiegos artykulu pochwalnego na temat jego rzadow. On za dobre imie Polski gotow przeciez zaplacic (z naszej kieszeni) bardzo duze pieniadze. Juz ujawnil projekt finansowania wielkiej produkcji Hollywood slawiacej nasze imie w swiecie.
  • 2015-12-05 23:26 | gramin

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @Zdzich49
    Z twojej wypowiedzi trudno mi jest wywnioskować, czy mówisz poważnie, czy też kpisz.
    Jeżeli poważnie, to muszę ci donieść, że już ten początek jasno pokazuje, iż "kierownictwo kraju" nie ma dobrych intencji. Niby na jakie konsekwencje ma czekać społeczeństwo? Jak widzę, że ktoś podpala mój dom, to nie będę cierpliwie czekał na konsekwencje tego czynu, bo wiem że jedynym skutkiem bierności będzie całkowita pożoga. Czym wcześniej zacznę gasić pożar, tym większe mam szanse na jego opanowanie.
    Nie można pozwolić PiS na psucie Państwa i demokracji. Już teraz wyraźnie widać, do czego zmierzają i nie jest to obiecująca perspektywa.
    Za cztery lata możemy mieć białoruskie "standardy" polityczne i kompletnie zrujnowaną gospodarkę przez dzikie pomysły typu PiS.
  • 2015-12-06 09:53 | __

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Ciekawe ciekawe:
    Niepodpisany tekst z E (faktycznie oni-są dumni że nie podpisują, może w ich realiach to jest/była zaleta ale w PL gdzie istnieje wyczulenie na propagandę to raczej nie jest)
    Podpisany tekst J. Diehla z Washington pn Post Poland's disturbing tilt to the right
    Podpisany tekst H. Foya z Financial Times pn `Tensions over migration: Barbed rhetoric' z 26.11.2015
    Wszyscy oni mają nast. temat przewodni (można sprawdzić por treść):
    Warszawa musi przyjąć emigrantów z Niemiec, jeżeli nie to >>TU WSTAWIĆ<< wszelkie możliwe insynuacje...

    Fuj jest do tego najśmieszniejszy, bo kończy swoje rewelacje opowieściami o słynnym KOD
    a w chwili pisanie jego tekstu było to nic więcej ponad wall na FB z 20 tys subskrybentów
    (i w sumie czymś takim pozostało mimo wysiłków światowych -- jak widać -- w pompowaniu zjawiska, vide 13 osobwa demonstracja na Nowogrodzkiej)...
    No więc wy naprawdę wierzycie drodzy współkomentujący, że to są poważne gazety,
    co to je czyta WIELKI BIZNES, i wyrabia sobie opinię o PL na tej podstawie?? No bez jaj... jakby powiedziała komisarka Bieńkowska
  • 2015-12-06 10:23 | takei-butei

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Aj, czepiacie się! Przecież „The Economist” to samo pisał, gdy PO łamała konstytucję (co niedawno orzekł TK), gdy buchnęła obywatelom 150 miliardów i gdy marszałek PO w sejmie wyłączał mikrofon opozycyjnym posłom... Po prostu, „The Economist” jest obiektywny i tak samo traktuje PO, jak i PiS. Obie te partie niczym się nie różnią i obie podpalają kraj.

    Szkoda, że Polski nie nazywają Bólem Głowy Europy
  • 2015-12-06 12:11 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Kruk
    Przypominam ci tylko, że w kapitalizmie wszystko jest na sprzedaż, w tym krytyczne czy też pochwalne artykuły w „The Economist”. To jest tylko kwestia ceny, stąd nie każdy rząd stać jest na pochwalny artykuł na swój temat w tym tygodniku. „The Economist” żyje, jak olbrzymia większość wielkonakładowych dzienników czy tygodników głównie z reklam, przy czym te reklamy są albo jawne, albo też są to kryptoreklamy. To ostatnie są zresztą znacznie droższe, a odnoszą się one głównie do polityków i rządów. Tyle, że Kaczyńskiego nie jest stać na wydanie aż tak dużej sumy pieniędzy, aby przekonać właścicieli „The Economist” do zamieszczenia pochwalnego artykułu na jego (Jarosława) temat.
  • 2015-12-06 14:10 | Mintaka

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Polacy jednak nie lubia krytyki, i tak jak jest napisane swietnie w artykule w the Economist, ciagle sa pelni kompleksow i niezrozumialych pretensji.
    Gdyby w UK jakikolwiek polityk wyrazal sie tak jak politycy z PIS-u to nastpnego dnia nie bylby juz politykiem. Jego kariera by sie skonczyla. Zreszta to samo odnosi sie do kadry PO, nie mowiac juz o Kukizie czy innych szalencach.
    Jest cos takiego jak etykieta i kultura polityczna. Zdecydowanie politycy PO byli bardziej ogladzeni niz PIS-u.
    Gdyby w Anglii Prezydent (czyli Krolowa) wypowiedziala zdanie: ze osoba niewierzaca w boga(kosciol anglikanski) nie jest obywatelem UK mysle, ze zostalaby odsunieta od wladzy jako osoba niepoczytalna. W Polsce prezydent wypowiada tego typu slowa, lize posadzki kosciolow, jak rowniez rece politykow kosciola i nic???????? dalej jest prezydentem, tylko kogo on reprezentuje? Radio Maryja, czlonkow partii Rydzyka, niezadowolonych emerytow, chlopow (za malo dostali z EU) i chyba niemyslacych. Nie jestem w stanie uwierzyc, ze myslacy, wszechstronnie wyksztalcony i swiatly czlowiek mogl swiadomie glosowac na partie psychopatow.
    W ostatnim the Economist jest bardzo dobra analiza z dwoch tygodni sprawowania rzadow przez PIS: The return of the awkward squad; - str. 37/December 5th-11th 2015
  • 2015-12-06 18:44 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Snake
    W UK, Kanadzie, Nowej Zelandii czy też w Australii to każdy tamtejszy poddany JKM Elżbiety II może łatwo zgłosić swą kandydaturę do parlamentu (w UK co prawda tylko do izby niższej, czyli gminnej). Ale i tak do parlamentu wchodzą tam praktycznie tylko albo konserwatyści (w Australii zwani liberałami) albo też lejburzyści.
    Mintaka
    Królowa brytyjska jest czymś więcej niż prezydentem, jako ze otrzymała ona swoje stanowisko nie z wyboru, a przez urodzenie i na dodatek dożywotnio. Poza tym, to w UK nie ma obywateli, a tylko poddani JKM, a Kaczyński nie odbierał polskiego obywatelstwa niewierzącym, a tylko ogłosił, ze niekatolicy rzymscy są w Polsce obywatelami drugiej kategorii. Co do „The Economist” - to zawsze był antypolski tygodnik.
  • 2015-12-06 21:59 | zulu1

    ---BOMBOWY JAREK---

    .

    Jacek Sasin chce bomby A dla PL,
    Jarkowi by się bardzo przydała,
    nie mogę się doczekać gdy będzie
    miał dostęp do tego czerwonego
    guzika z napisem

    .

    FIRE !


    ..)
  • 2015-12-06 23:38 | kruk

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @ jakowalski
    Wiadomo mi bylo co masz do powiedzenia na ten temat juz przed przeczytaniem Twojego komentarza. Wyciagnij z tego wnioski jakie chcesz.
  • 2015-12-07 01:20 | woytek

    Re: "Washington Post ”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Jarosław Kaczyński, podobnie jak premier Węgier Viktor Orbán, to wytwór obrzydliwego, przedwojennego populizmu, zamrożonego i utrwalonego w czasach komunizmu, który łączy ksenofobię, antysemityzm, prawicowy katolicyzm i ciągoty autorytarne - pisze amerykański dziennik "Washington Post".

    - Amerykanie nie dostrzegają, że zorientowany na Unię Europejską porządek polityczny Europy, który znają i do którego tak się przyzwyczaili, jest zagrożony. Nowy polski rząd może służyć za sygnał alarmowy - pisze na łamach "Washington Post" Jackson Diehl, były korespondent z Warszawy, związany z dziennikiem od 1978 r.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,19272348,washington-post-obserwujcie-warszawe-nowy-polski-rzad-to-sygnal.html#ixzz3t1qGmIgC

    To się nazywa synchronizacja , teraz perwersyjni globaliści dają wyraz umiłowania demokracji ?


  • 2015-12-07 10:59 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Woytek
    Co się dziwić? „Washington Post” jest przecież de facto organem amerykańskiej finansjery, obok „The Wall Street Journal”.
  • 2015-12-07 10:59 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Kruk
    A co masz do powiedzenia ad rem?
  • 2015-12-07 11:39 | ziołolipa

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    "Tyle że decyzja taka zapewne „spodoba się siwiejącym wyborcom, którzy poparli PiS”. " Co to ma znaczyć? Jestem nie tylko siwiejącym obywatelem, ale nawet siwym i nie głosowałem na PIS oraz wszyscy moi znajomi, również oprószeni siwizną nie głosowali na tę partię. O ile sobie przypominam to dookoła prezesa i Pani Szydło widać było tylko młodych, którzy dali się omamić i nie pamiętają co było osiem lat temu.
    pozdrawiam
  • 2015-12-07 13:07 | takei-butei

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    O, „The Economist” określił Francję utrapieniem Europy. Niepotrzebnie, przecież Front Narodowy wygrywający we Francji to nie PiS. Polska jest utrapieniem, Francja - zbawieniem.
  • 2015-12-07 14:31 | turkmen

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    ..nie trzeba bac sie PIS-u ,tak mowiono podczas wyborow ,a jednak to tez bylo oszustwo pana prezesa ,my uwierzylismy ale Europa czula ze cos smierdzi nadal !!! i mamy .
  • 2015-12-07 16:00 | wiwada

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Szaleństwo Pisowskie musi się skończyć albo klęską albo tyranią. Ich metoda nie pozwoli się zatrzymać w połowie kroku. Łamiąc prawo, będą musieli przejąć cały aparat przymusu, by samemu nie skończyć w więzieniu. Sytuacja już jest dramatyczna.
  • 2015-12-07 20:42 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    wiwada
    Nie wpadaj w panikę.
  • 2015-12-07 23:43 | azur

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Jak zatrzymać PiS? Obciąć dotacje unijne dla Polski, będzie to bolesne, ale skuteczne.
  • 2015-12-08 10:19 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    azur
    Arbitralne obcięcie unijnych dotacji dla Polski skończy się wyjściem Polski z Unii i rozpadem tejże.
  • 2015-12-15 19:46 | azur

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    @jakowalski - Kaczyński doprowadzi do cofnięcia Polsce dotacji, Unia się od tego nie zawali, w przeciwieństwie do Polski.
  • 2015-12-15 20:41 | jakowalski

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Azur
    Tłumaczyłem ci już, że to to Polska dopłaca do Unii, a nie Unia do Polski. Fakty są bowiem takie, że w latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł rocznie. Ale od tego trzeba odjąć:
    - składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    - koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz
    - transfer zysków z Polski, który szacuje się na 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny wynosi:
    I. PRZYCHODY: Dotacje 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: Łącznie 119 mld zł na rok:
    - składka unijna: 15 mld zł na rok.
    - koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    - transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok.
    Ponieważ w Polsce jest obecnie nie więcej niż 36 mln ludności, to członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje przeciętnego Polaka około 1639 zł rocznie, czyli mniej więcej medianę jego miesięcznego wynagrodzenia i to bardziej brutto niż netto. Gdyby Polska wystąpiła z Unii, zostając przy tym, jak n.p. Szwajcaria czy Norwegia w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EEA) i Strefie Szengen, to Polacy dalej mieli by swobodę podróżowania po Europie i możliwość łatwego podjęcia pracy na zachodzie Europy, a w polskim skarbie państwa znalazło by się dość pieniędzy, aby nie tylko wypłacać te 500 zł miesięcznie na każde dziecko.
    Źródła danych: ogólnie dostępne statystyki Eurostatu (Europejski Urząd Statystyczny), Banku Światowego (World Bank) i Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund).
  • 2015-12-16 09:48 | Fragless1

    Re:„The Economist”: Polska nowym utrapieniem Europy

    Do bilansu nie można dodawać transferu z zysków jako kosztu. Gdyby tak zrobić, trzeba by po stronie zysków dodać wielkość zagranicznych inwestycji. Oczywiście sama wielkość transferu z zysków jest wyssana z brudnego palucha Kowalskiego, o czym sam przyznał. Natomiast o tym, że transfer nie ma nic wspólnego z naszą obecnością w UE nie będę nawet wspominał, bo wie to każdy, kto rzuci okiem wielkość transferów z krajów nie należących do UE, jak Rosja, Chiny, Meksyk...

    Generalnie takiego jawnego oszustwa obliczonego na ignorancję forumowiczów już dawno nie widziałem. Brawo Kowalski! :)