Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego warto uczyć lekarzy dobrej komunikacji z chorymi

(6)
Rozmowa z dr Anną Ratajską, psycholog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, o tym, dlaczego lekarzom tak trudno rozmawiać z pacjentami.
  • 2015-12-05 08:40 | jakowalski

    Problem leży w tym, że lekarze bardzo mało wiedzą o człowieku

    Gdyby mechanik samochodowy wiedział tylko tyle o samochodzie, co lekarz wie o człowieku, to by długo miejsca w warsztacie nie zagrzał. Tak więc lekarze pokrywają („maskują”) swą niewiedzę – arogancją wobec pacjentów. Stad też lekarze powinni otrzymywać zapłatę są swoje usługi tylko w przypadku wyleczenia pacjenta; tak samo jak mechanik samochodowy dostaje zapłatę tylko za naprawiony, a nie naprawiany samochód.
  • 2015-12-05 13:00 | kaesjot

    Re:Dlaczego warto uczyć lekarzy dobrej komunikacji z chorymi

    Lekarze obecnie w większości postępują ściśle wg określonych , zatwierdzonych procedur.
    Mnie też jako studenta, 40 lat temu pasjonowały procedury i algorytmy. Uważałem wtedy, że po co pracownikowi szeroka wiedza i doświadczenie - wystarczy, że ktoś "mądry" opracuje procedurę, algorytm postępowania, narysuje się stosowny schemat ściśle wg którego pracownik ma postępować i "chwatit".
    Dzisiaj już wiem , że to dobre tylko do programowania robotów wykonujących stale ten sam, powtarzalny ciąg czynności. Algorytm jest na tyle dobry i skuteczny, na ile mądryn i doświadczony był jego autor natomiast z wykonawcy czyni automat, zabija jego inwencję i czyni całkowicie bezradnym w sytuacjach, które twórca procedury nie przewidział.
    Działać wg procedury jest bezpieczniej dla lekarza ale nie zawsze dla pacjenta. Stwarza to sytuację, gdzie "ruch" ( procedura ) jest ważniejszy od "celu" ( zdrowia pacjenta ) czyli " ruch - wszystkim, cel - niczym"
    Lekarzowi nie stosującemu się do obowiązujących procedur lecz skutecznie leczacego swych pacjentów za pomocą metod starych, często zaniechanych ale skutecznych , tanich i bez skutków ubocznych ( zaraz ktoś mi wytknie przyklad Rozalki z "Antka" ) grozi, w najlepszym przypadku okrzyknięcie przez kolegów po fachu "znachorami" czy "szarlatanami"
    Dzięki internetowi pacjenci mają szerszy niż dawniej dostęp do wiedzy medycznej, do innych niż to stosuje medycyna akademicka metod leczenia a o tym akademiccy lekarze nie chcą rozmawiać.
    Niestety - dzisiaj jest tak, że to nie farmaceuta jest na usługach lekarza lecz lekarze są na usługach wielkich koncernów farmaceutycznych a tam się liczy tylko zysk a produkcja leków syntetycznych jest ich niewyczerpanym źródłem.
    Do coraz większej grupy ludzi ta wiedza dociera a lekarze tego nie uznają, bo "procedura" nakazuje im stosować konkretne leki syntetyczne a i na studiach tego też nie uczą.
  • 2015-12-06 16:31 | azur

    Re:Dlaczego warto uczyć lekarzy dobrej komunikacji z chorymi

    Dobra komunikacja z chorymi? Trzeba urządzić gabinety lekarskie w tramwajach.
  • 2015-12-07 01:04 | casbien

    Re:Dlaczego warto uczyć lekarzy dobrej komunikacji z chorymi

    Brak elementarnej kultury w relacjach lekarz-pacjent.U mnie na prowincji ( Grajewo) nie uzywaja zwrotu ,,per pan''.Lekarz mowi do mnie : nich usiadzie,co boli,polozcie sie ,itp ,czeste jest podnoszenie glosu. Najbardziej boli zwykle chamstwo.
  • 2015-12-07 16:39 | jakowalski

    Re:Dlaczego warto uczyć lekarzy dobrej komunikacji z chorymi

    Azur
    Tramwaj jest środkiem transportu. Wyraźnie mylisz transport (przewóz osób i towarów) z komunikacją (przesyłaniem informacji). :-(
    Casbien
    Ja bym odpowiedział takiemu „lekarzowi”: „niech nie będzie chamem” czy też „nie bądźcie chamem” i przypomniał, że to ja go utrzymuję z moich podatków i składek na NFOZ. A jak by mnie nie zrozumiał, to złożyłbym na niego oficjalną skargę. Niestety, ale lud polski jest wciąż głupi i zahukany. :-(
  • 2015-12-13 16:26 | citizen

    lekarz jest dla pacjenta niezwykłym autorytetem

    Myślę, że mogę coś powiedzieć na ten temat po 66 latach pracy jako lekarz z czego ponad połowę w krajach tzw. trzeciego swiata. Nie wierzę, że jeżeli się nie ma predyspozycji można nauczyć sie tego kontaktu z podręcznika. To coś tkwi w naszej naturze, jednemu się to udaje bez trudności a drugi stale napotyka na problemy. Mam to szczęście, że mimo wielokrotnie problemów językowych zaliczam sie do tej pierwszej grupy. Dodam, że lekarz to trochę jak szaman, pacjenci często przypisują mu nadzwyczajne właściwości, to wynika z naszej długiej drogi ewolucyjnej. To nie jest zwykły zawód.