Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

(21)
Prezes Andrzej Rzepliński może dopuścić do orzekania dwójkę sędziów wybranych przez PiS, a Andrzej Duda dalej ma obowiązek odebrać ślubowanie od trzech sędziów wybranych przez PO-PSL.
  • 2016-01-12 13:02 | stok

    TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Poprzednia decyzja Trybunału w składzie 5 sędziów nie jest ważna. Prezes Rzepiński doskonale nadaje się na gwiazdę mediów. Publicznie wypowiada się o sprawach, które ma rozstrzygać Nie rekomendowałbym go nawet na ławnika sądu rejonowego.
  • 2016-01-12 14:02 | sprzeciw21

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Wyroki dotyczą aktów normatywnych, a nie kwestii wyboru sędziów, zatem także wyrok z 3 grudnia dotyczy tylko zapisu aktu normatywnego, a nie faktu wyboru sędziów TK. Trybunał w swoich orzeczeniach spróbował orzekając o normatywności aktu, także orzec w sposób nieformalny o aktach indywidualnych, do czego nie ma absolutnie prawa. Zatem jedynie co można stwierdzić iż w świetle wyroku TK podstawa ustawowa dot. wyboru 3 sędziów była zgodna z prawem, a 2 niezgodna, co wcale nie oznacza iż 3 sędziów wybrano, a 2 nie wybrano w październiku. Skoro prezydent wcześniej przyjął ślubowanie od sędziów wybranych przez ten Sejm, nie może teraz odebrać ślubowania od innych sędziów (wybranych przez poprzedni Sejm) zwłaszcza w kontekście uchwały Sejmu dot. braku mocy prawnej uchwał październikowych.

  • 2016-01-12 14:03 | zbigniew

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    kolejny wybitny znawca prawa konstytucyjnego sie znalazl. Na szczescie "pies z kulawa noga" nie zapyta cie o rekomendacje.

    To tak jak wybitny konstytucjonalista "Mr. Zero" Ziobro udzielal ostatnio wywiadu. "Panie ministrze, prof. Strzembosz, uwaza ze..."
    Na to Ziobro, ktory z trudnoscia ukonczyl aplikacje i ponoc ledwo zdal egzamin prokuratorski: "a ja jako minister sprawiedliwosci nie podzielam tej opinii".

    Jasne, co temu wybitnemu specjaliscie taki "chlystek jak Strzembosz" bedzie za banialuki opowiadal?

    Proponuje szanownemu autorowi wypowiadanie sie tutaj nie bedac "w s(z)tok"
  • 2016-01-12 14:20 | azur

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    TK zmaga się ze zmasowanym atakiem Kaczyńskiego. A dobry Pan Bóg patrzy.
  • 2016-01-12 15:12 | Mauro Rossi

    Co z tego wynika? Ano zobaczmy.

    Strasznie Autor namotał, myli publicystykę TK (i wokół Trybunału) z suchą sentencją, a tylko ona tak naprawdę interesuje prawnika.

    Reszta to łupież słów.

    TK [....] po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym, w dniu 7 stycznia 2016 r., wniosku grupy
    posłów o zbadanie zgodności: [..................]
    p o s t a n a w i a:
    na podstawie art. 104 ust. l pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r.
    o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 1064, ze zm.) umorzyć postępowanie.

    Znaczy to tyle - co już dawno twierdzi większośc prawników - że TK nie ma żadnych kompetencji do zajmowania się uchwałami Sejmu w sprawie indywidualnego wyboru kandydatów na sędziów TK. Zatem uchwała Sejmu VII kadencji z 8 października 2015 o wyborze trzech sędziów TK (plus 2 "na zapas") była ważna do czasu jej zmiany w dniu 25 listopada 2015 przez Sejm VIII kadencji. Od tego czasu ważna jest ta właśnie uchwała - o wyborze 5 sędziów z których wszyscy zostali zaprzysiężeni, ale - uwaga - z chwilą upływu kadencji ich poprzedników, nie wcześniej.

    W polskim systemie prawnym nie ma pojęcia sędzia TK "nieorzekający", pan Rzepliński nie dopuszczając ich do orzekania popełnia poważne nadużycie i przekracza swoje kompetencje. Do tego, aby zostać sędzią TK niezbędne są dwa główne warunki:

    - wybór przez Sejm
    - zaprzysiężenie przez prezydenta

    ... które muszą być spełnione łącznie. Jeden z nich nie wystarczy.

    Autor: "prezydent dalej ma obowiązek jak najszybszego przyjęcia ślubowania od trójki sędziów wybranych przez poprzedni Sejm".

    A czego miałoby wynikać, że prezydent rzekomo "ma obowiązek"? Z chęci Autora abyśmy mieli 20 sędziów TK, choć Konstytucja mówi o 15? TK coś o tym wspomniał w orzeczeniu, czy mówił to "publicysta" pan Rzepliński w TV? TK nie jest od nakazywania czegokolwiek jakiejkolwiek innej władzy. TK nie ma nawet prawa dokonywać wykładni własnych orzeczeń.
    Należy zwracać uwage sentencje wyroków TK, by nie popełniać kompromitujących błędów.

    Podobnie w dziennikarstwie, są fakty i opinie i nie należy ich mylić.
  • 2016-01-12 15:20 | Wojtek-1942

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Pan A. Rzepliński nie może dopuścić do orzekania dwu wybranych przez PIS sędziów bowiem nie wiadomo którzy to są. Nie było wyborów kandydata na określone wolne miejsce lecz wybór pięcioro na pięć kmiejsc.
    Z poważaniem W.
  • 2016-01-12 15:21 | Wojtek-1942

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Jeśli koniecznie musisz pisać bzdury bo masz taki imperatyw to może zmień forum np. na W.P.
    Z poważaniem W.
  • 2016-01-12 22:47 | maleńkie_sioło

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Nie wiem, jakie jest tło sporu wewnątrz TK - wyłącznie prawne, polityczne czy może charakterologiczne - natomiast prof. Rzepliński popełnił gruby błąd mówiąc o "panu Zbyszku" czy "naczelnym naczelniku". To jest narracja emocjonalna, protekcjonalna i polityczna. Bez względu na to jakim idiotą jest min. sprawiedliwości, szef Trybunału Konstytucyjnego powinien mówic o nim per minister sprawiedliwości lub używając nazwiska.
  • 2016-01-12 23:52 | Esteban Peres

    Do Wojtka -1942

    Mylisz się, nieprawdą jest, że nie było wyborów kandydata na określone wolne miejsce. W każdym przypadku wybierano kandydata na określone wolne miejsce. Tyle i tylko ty;le.
  • 2016-01-13 08:48 | kulturaprawna.pl

    Do Mauro Rossi

    1) "Strasznie Autor namotał, myli publicystykę TK (i wokół Trybunału) z suchą sentencją, a tylko ona tak naprawdę interesuje prawnika. Reszta to łupież słów."

    Sentencja to oczywiście podstawa, ale uzasadnienie jest równie ważne, szczególnie w orzecznictwie Trybunału. I każdego prawnika wywód zawarty w uzasadnieniu interesuje - wbrew temu co Pan pisze - w równym stopniu co sentencja. Proszę poczytać orzeczenia sądów i poszukać tam odwołań do orzecznictwa Trybunału; orzeczenia te mają fundamentalny wpływ na rozwój polskiego systemu prawa

    2)"Pan Rzepliński nie dopuszczając ich do orzekania popełnia poważne nadużycie i przekracza swoje kompetencje"

    Bardzo autorytatywne stwierdzenie - proszę wskazać przepisy, które Prezes TK naruszył i poprzeć je stosowną argumentacją prawną.

    Po pierwsze, jeśli trzymamy się litery prawa, to Prezes TK decyduje, kto jest w składzie, a kto nie - ma do tego pełne prawo, bo tak ustawa wyznacza jego kompetencje.

    Po drugie, z orzeczenia TK z 3 grudnia 2015 r. wyraźnie wynika, że Sejmu VII kadencji miał prawo wybrać 3 sędziów (tzn. przepis ustawy, na podstawie, którego dokonano wyboru był zgodny z Konstytucją)
    - nowy sejm nie mógł zatem wybrać trzech sędziów na wakaty powstałe 6 listopada, bo wakaty te zostały już obsadzone przez sejm poprzedniej kadencji
    - uzasadnienie tego orzeczenia jest tak samo ważne jak jego sentencja i każdy prawnik w zachodniej kulturze prawnej - poza tymi, którzy bonią interesów partii rządzącej - to potwierdzi
    - jeśli mówimy o obowiązkach i kompetencjach, to Prezydent Duda ma obowiązek odebrać ślubowanie od trzech sędziów wybranych 8 października (podstawa prawna: art. 195 ust. 1 Konstytucji, art. 21 ustawy o TK, a także wnioski wynikające z wyroku z 3 grudnia 2015 r.)

    Co do 2 sędziów, których PIS wybrał na wakaty powstające w grudniu, to moim zdaniem również nie powinni być dopuszczeni do orzekania - za wnioskiem takim przemawia przepis ustanawiający TERMIN do zgłaszania kandydatów na sędziów:
    137 ustawy o TK stanowi:

    "W przypadku sędziów Trybunału, których kadencja upływa w roku 2015, termin na złożenie wniosku, o którym mowa w art. 19 ust. 2, wynosi 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy".

    Ponieważ ustawa weszła w życie 30 sierpnia 2015 r., termin na zgłoszenie kandydatów bezpowrotnie upłynął z końcem września 2015 r. A zgłoszenia powinno się dokonać na podstawie ustawy (wymaga tego art. 197 Konstytucji), a nie regulaminu sejmu.

    3) "TK nie jest od nakazywania czegokolwiek jakiejkolwiek innej władzy."

    Otóż, TK własnie jest od tego, żeby formułować nakazy skierowane do ustawodawcy - robi to jedynie w specyficznej formie.
    - uchyla przepisy
    - w uzasadnieniach - które mają taką samą wagę jak sentencja - wskazuje w jaki sposób należy ukształtować regulację prawną, tak aby spełniała ona standardy konstytucyjne (ten wpływ jest widoczny aktualnie w toku prac nad "ustawą o Policji" - jest ona uchwalana po to, by wypełnić wskazania Trybunału)


    Poza tym, polski system prawno-polityczny jest tak ukształtowany, że sądy i Trybunały mają obowiązek kontrolować pozostałe dwie władze. Np. sądy administracyjne stworzone zostały właśnie po to, by NAKAZYWAĆ organom władzy wykonawczej sposób postępowania zgodny z prawem; i organy wykonują te "nakazy". A TK kontroluje władzę ustawodawczą. Przesądzają o tym jednoznacznie przepisy Konstytucji.

    Praktyka funkcjonowania organów państwa w ich wzajemnym układzie jednoznacznie pokazuje, że orzeczenia TK mają kolosalne znaczenie - dotyczy to nie tylko sentencji tych orzeczeń, ale również ich uzasadnień. Treść tych uzasadnień kształtuje treść orzeczeń innych sądów, choć TK faktycznie nie ma oficjalnie prawa do wykładni przypisów


    kulturaprawna.pl




  • 2016-01-13 14:42 | Mauro Rossi

    kulturaprawna.pl -- Co z tego wynika?

    kulturaprawna.pl

    " ... z orzeczenia TK z 3 grudnia 2015 r. wyraźnie wynika, że Sejmu VII kadencji miał prawo wybrać 3 sędziów (tzn. przepis ustawy, na podstawie, którego dokonano wyboru był zgodny z Konstytucją)".

    TK istotnie tak orzekł, ale ma to znaczenie już tylko historyczno-prawne z powodu uchwały Sejmu VIII kadencji z 25 listopada, unieważniającej uchwałę Sejmu VII kadencji z 8 października. Od tej chwili prezydent nie mógł przyjąć ślubowania od piątki (trójki) sędziów VII kadencji z powodu tej właśnie uchwały. Wcześniej też nie, bo ustawa o TK została zaskarżona do Trybunału. Nota bene jak ta ustawa mogła w ogóle wyjść z Sejmu i zostać podpisana przez prezydenta jeśli napisana została pod określoną partię, a nawet konkretną sytuację polityczną. Przypominam, ta ustawa o TK umożliwiała jednorazowo wybór sędziów TK, którym kadencja kończyła się do końca grudnia 2015 roku. Dokładnie tak było zapisane w ustawie, łącznie z 2015 rokiem. Gdzie była wówczas kultura prawna setek znanych prawników? Na wakacjach?

    "nowy sejm nie mógł zatem wybrać trzech sędziów na wakaty powstałe 6 listopada, bo wakaty te zostały już obsadzone przez sejm poprzedniej kadencji".

    Wakat to ważne słowo. Chyba oczywiste, że wacat rozpoczyna się nie wcześniej niż z chwilą upływu kadencji, które kończyły się w przypadku trójki sędziów 6 listopada. Gdyby uznać, że wybrana 8 października "trójka" istotnie są sędziami TK, to przyjęcie ślubowania byłoby zbędne, ale co ważniejsze - między 8 października a 6 listopada mielibyśmy 18 sędziów TK (sic). Osoba wybrana na sędziego, zanim zakończy się kadencja poprzedniego, jest faktycznie kandydatem na sędziego TK. Sędzią zostaje z chwilą złożenia przysięgi.

    "Prezes TK decyduje, kto jest w składzie, a kto nie - ma do tego pełne prawo, bo tak ustawa wyznacza jego kompetencje".

    Przepis ten byłby poza krytyką, gdyby sędziowie wybierani byli przez parlament większością 2/3 głosów, jak w Niemczech. Taka większość skazuje na kompromis automatycznie eliminuje kandydatury polityczne. W grę wchodziliby jedynie niezależni prawnicy.

    A tymczasem mamy nową, nieznaną prawu, kategorię wprowadzoną do TK przez prof. Rzeplińskiego tzw. "sędziów nieorzekających".
  • 2016-01-13 15:14 | trip

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    TK wydaje wyroki i postanowienia lecz nie widac,aby adresaci tychze do nich sie zastosowali.Czy beda im grozic sankcje prokuratorskie i czy to bron Boze pan Zbyszek bedzie tym procesem kierowal?
  • 2016-01-13 19:33 | kulturaprawna.pl

    Do Mauro Rossi

    Trudno się z Panem dyskutuje, bo nie używa Pan argumentów prawniczych, tylko uprawia - jak sam Pan zarzuca innym - publicystykę.

    1) co to oznacza, że orzeczenie TK ma znaczenie historyczne? cóż to za kategoria ? proszę mi wskazać jeden podręcznik prawa konstytucyjnego, jednego autora z dowolnym tytułem naukowym, który pisze na ten temat?

    To jest propagandowa nowomowa, wymyślona przez partię rządzącą po to żeby zdyskredytować Trybunał i utrwalić w opinii publicznej przekonanie o tym, że wyroki TK nie mają znaczenia. A mają znaczenie i właśnie KE wezwała Polskę by te wyroki zostały wykonane.

    2) uchwały w sprawie stwierdzenia nieważności, na które się Pan powołuje, to z kolei kategoria nieznana prawu konstytucyjnemu - proszę wskazać podstawę prawną podjęcia takich uchwał
    - proszę zastanowić się, czy jeśli PIS wybierze w toku tej kadencji swoich sędziów, to czy sejm kolejnej kadencji będzie miał prawo "stwierdzić nieważność" uchwał aktualnego sejmu? czy zgodzi się Pan na taki wniosek? to jest broń obosieczna

    3) " jak ta ustawa mogła w ogóle wyjść z Sejmu i zostać podpisana przez prezydenta jeśli napisana została pod określoną partię, a nawet konkretną sytuację polityczną"

    Różne ustawy wychodzą z sejmu, również takie,które zawierają przepisy niekonstytucyjne.
    - proszę jednak zwrócić uwagę, że ta ustawa regulowała kompleksowo funkcjonowanie Trybunału, a niekonstytucyjny okazał się TYLKO JEDEN przepis przejściowy i to tylko w pewnym zakresie

    Ale jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Ustawa została uchwalona w czerwcu, a wybory sędziów przez sejm VII kadencji odbyły się 8 października. Z kolei Prezydent Duda objął urząd już 6 sierpnia. Proszę mi łaskawie wyjaśnić, ale tak uczciwie - co robił Strażnik Konstytucji, gdy dokonywano zamachu na Trybunał? Przez 2 miesiące Prezydent mógł zaskarżyć tę ustawę do Trybunału i nie byłoby całego zamieszania. Posłowie PIS też mogli tę ustawę zaskarżyć? Dlaczego tego nie zrobili? Kultura prawna może sobie wyjechać na wakacje, Strażnik Konstytucji ma natomiast czuwać nad jej przestrzeganiem.

    4) Co do znaczenia słowa wakat - gdyby zaakceptować zaprezentowaną przez pana logikę, to należało by przyjąć, że prezydent DUDA został wybrany w czasie gdy nie było wakatu, bo wybory odbyły się w maju, a kadencja Komorowskiego kończyła się w sierpniu. Wybory były ważne, czy nie?

    5) "Gdyby uznać, że wybrana 8 października "trójka" istotnie są sędziami TK, to przyjęcie ślubowania byłoby zbędne, ale co ważniejsze - między 8 października a 6 listopada mielibyśmy 18 sędziów TK (sic)."

    Szanowny Panie, obowiązek odebrania ślubowania wynika z ustawy i jak Pan słusznie pisał w poprzednim wpisie są dwa warunki: wybór + ślubowanie.

    Poza tym w uchwale sejmu opublikowanej w Monitorze Polskim - proszę przeczytać ten akt - wyraźnie wskazano, że kadencje sędziów rozpoczynają się z dniem 7 listopada:
    "Kadencja nowo wybranego sędziego Trybunału Konstytucyjnego rozpoczyna się z dniem 7 listopada 2015 r"

    6) "Przepis ten byłby poza krytyką, gdyby"

    To jest już czysto publicystyczne i odnosi się do jakiegoś utopijnego stanu idealnego, a nie do konkretnego systemu prawa obowiązującego w Polsce.

    Szanuję Pana zapał polemiczny, ale naprawdę trudno zgodzić się z Pana argumentami. Na koniec proszę się zastanowić, czy naprawdę wszyscy zawiązali spisek przeciwko jednej partii? Czy KE naprawdę wszczęła procedurę monitoringu, dlatego że z polskim systemem wszystko jest ok? Czy naprawdę da Pan wiarę argumentom, że działania komisji są inspirowane przez banki i supermarkety???

    Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Pana do moich argumentów, które zresztą są zbieżne z opiniami Rzecznika Praw Obywatelskich, Sadu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa, niemal wszystkich wydziałów prawa w naszym kraju. Coś musi być chyba na rzeczy, skoro wszyscy specjaliści twierdzą, że partia rządząca narusza zasady państwa prawa.

    Pozdrawiam,
    kulturaprawna.pl
  • 2016-01-13 19:37 | kulturaprawna.pl

    Do Mauro Rossi - P.S.

    Odnośnie uchwał z 25 listopada w sprawie stwierdzenia nieważności.

    Posłowie partii rządzącej, Minister Ziobro i Prezydent Duda twierdzili, że wybór sędziów 8 października był dotknięty wadą, bo wadliwie zgłoszono kandydatów na sędziów. Uprzejmie Pana proszę, żeby przeczytał Pan poniższy tekst i zastanowił się, czy ich argumenty naprawdę są uzasadnione. Jeśli zgodzi się Pan, że nie - znaczy to, że całe rozumowanie dotyczące wady jest chybione.

    Mandarynki "oraz" pietruszka

    Politycy partii rządzącej argumentują, że podczas wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w dniu 8 października 2015 r. doszło do naruszenia prawa, którego skutkiem jest nieważność dokonanego wyboru. Swoje zarzuty opierają na treści art. 19 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, w szczególności zaś na użytym w tym przepisie spójniku (funktorze) „oraz”.

    Przepis brzmi następująco: "Prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału przysługuje Prezydium Sejmu oraz grupie co najmniej 50 posłów".

    Minister Sprawiedliwości twierdzi, że „ustawa była nieprawidłowo zastosowana w praktyce. Kandydaci na sędziów byli zgłoszeni tylko przez prezydium Sejmu ”. Interesująco brzmi przykład, który powołał Pan Minister: "jeśli w sklepie poprosimy 'mandarynki oraz pietruszkę' to dostaniemy jedno i drugie, ale jeśli poprosimy 'mandarynki albo pietruszkę', to możemy dostać tylko jeden z tych produktów."

    Pan Minister zawsze brzmi szalenie przekonująco i w zasadzie wypadało by się nagiąć do jego żelaznej logiki, gdyby nie jeden drobny szczegół, a mianowicie to, że Pan Minister kardynalnie się myli.

    W podręczniku Logika praktyczna, na którym wychowały się pokolenia prawników, Zenon Ziembiński zwraca uwagę, że spójniki „i”, „oraz” używane są nie tylko w znaczeniu koniunkcyjnym, ale również w sensie „enumeracyjnym”. I w tym właśnie znaczeniu użyto spójnika „oraz” w ustawie o TK. Dla każdego prawnika-praktyka wniosek taki jest oczywisty. Jeśli jednak nie przekona Państwa teoria, proszę rozważyć ten problem na przykładzie przepisu Konstytucji.

    Art. 118 Konstytucji RP brzmi:
    "Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów"

    Czy użycie spójnika "i" oznacza w tym przypadku, że projekt ustawy może być wniesiony tylko przez wszystkie te podmioty razem? Czy projektu takiego nie może zgłosić sam Prezydent lub sama grupa posłów?

    Wyobraźmy sobie jeszcze inną sytuację – wygłaszam do dwóch przyjaciół taką oto mowę: „W moich jedynych spodniach mogą chodzić Adam oraz Andrzej”, czy oznacza to, że uprawnienie do założenia spodni będzie przysługiwało tym dwóm osobą jedynie łącznie??? Czy każdy z moich kolegów ma się wcisnąć w tym samym czasie w jedną z dwóch nogawek?

    Jeśli powiem: „Zapraszam na przyjęcie Antoniego oraz Alberta i Adama”, to czy moi goście mają zrozumieć to w ten sposób, że mogą przyjść na przyjęcie wyłącznie razem? Czy jeśli Albert zachoruje, to zaproszenie dla pozostałych dwóch jest nieaktualne?

    Przykłady te nie są może tak śliczne jak przypowieści o „mandarynkach oraz pietruszce”, ale niezbicie dowodzą, że Pan Minister się myli. Na zajęciach z logiki dostałby zapewne dwóję.

    kulturaprawna.pl
  • 2016-01-13 19:47 | Mauro Rossi

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    trip

    "TK wydaje wyroki i postanowienia lecz nie widac,aby adresaci tychze do nich sie zastosowali".

    Proponuję raz jeszcze przyjrzeć się temu zagadnieniu.
  • 2016-01-13 20:46 | mir

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Mauro Rossi

    Prawo to trudna dziedzina i potrafi sprawić kłopot także zawodowcom lub tym co się za nich mają.
    Logika na studiach potrafiła przesiać wielu, jednak nadal zbyt mało.

    ...A czego miałoby wynikać, że prezydent rzekomo "ma obowiązek"? ...

    Oczywiście z konstytucji, która nie wskazuje żadnej roli Prezydenta w zakresie wyboru prócz dekoracyjnej.
    Art. 194 reguluje wybór sędziów TK i wskazuje kto jego dokonuje. Jest nim Sejm.
    Nie ma powodu by przypisywać jakąkolwiek kompetencję Prezydenta w tym zakresie.
    Przepis na to nie wskazuje.
    Tym bardziej to oczywiste, gdy zestawimy tę treść z dalszą częścią tego samego artykułu w której otrzymuje On prawo wyboru Prezesa i V-prezesa TK.
    Ślubowanie sędziego TK ma ten sam charakter i rolę jak ślubowanie posła.
    Przyjmujący ślubowanie ma w tym akcie bierną rolę.
    Nie ma kompetencji odmowy bo nie wskazuje jej i zakresu przypadków konstytucja.
    I tyle.
    Opowieści odmienne to nie interpretacja a aberracja.

    ...Gdzie była wówczas kultura prawna setek znanych prawników? Na wakacjach? ...

    Pierwsze sensowne zdanie ale nie zatrzymywałbym się w wyliczance i uzupełniłbym o pytanie gdzie byli dzisiejsi znawcy prawa z PIS? Dlaczego zaniechali niezbędnych protestów i należytego nagłośnienia sprawy?
    Zdanie zaczynające się "Gdzie była wówczas" pobrzmiewa tak regularnie, że wydaje się być dla PIS wystarczającym usprawiedliwieniem czynienia co i jak się chce.
    Jest ono wystarczające dla zwolenników, dla pozostałych brzmi prymitywnie i śmiesznie.
    Niemniej w hipotetycznym projekcie noweli konstytucji rozważyłbym wprowadzenie frazy na stałe jako idealną podstawę działań wszelakich.

    ...mamy nową, nieznaną prawu, kategorię wprowadzoną do TK przez prof. Rzeplińskiego tzw. "sędziów nieorzekających...

    Sędzią orzekającym jest wyznaczony do prowadzenia sprawy.
    Każdy niewyznaczony nie jest orzekającym.
    Nie wiem co takiego nowego i odkrywczego dostrzegł Pan w tym sformułowaniu?
  • 2016-01-14 06:13 | kontestator

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Niech sędziemu Rzeplińskiemu Bozia da zdrowie i niech jak najdłużej tkwi w swoim uporze. Dzięki temu, całkowicie zablokuje działalność TK i PiS bez przeszkód będzie mógł wprowadzać szybkie zmiany. Nim skończy się kadencja pana sędziego, Polska zmieni się nie do poznania. I o to chodzi.
  • 2016-01-14 15:04 | babaryba2012

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Chyba właśnie o to chodzi. Tak namieszać z TK aby w imię konsensusu istniejący rozgonić i powołać nowy. Bez skoku na TK wykonanym przez PO, PiS nie miałby na to szans.
  • 2016-01-14 23:49 | darrus

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    Do: kulturaprawna.pl
    Niewątpliwe funktor "oraz" może przyjmować oba przytoczone znaczenia. Może zarówno wypełniać funkcję koniunkcyjną jak i enumeratywną. I w tym cały kłopot. PO w swojej noweli zastępując jednoznaczny funktor "lub" funktorem "oraz" pozwoliła na dwie interpretacje. Niewątpliwe chodziło tu o funkcję enumeratywną. Ale właśnie ze względu na formalizm logiczny twierdzenie, że chodziło o funkcję koniunkcyjną jest niestety równouprawnione.
    Podczas rozprawy sędzia TK zadał zupełnie pogubionemu przedstawicielowi rządu genialne pytanie. "Na jakiej podstawie uchwała sejmu z 25 listopada stwierdzająca nieważność poprzedniego wyboru została opublikowana w Dzienniku Ustaw? „ W tym pytaniu zawarta jest cała bezlitosna siła konceptu wykorzystania tego zgoła niedostrzegalnego potknięcia PO.
    Regulacje polskiego systemu prawnego nie przewidywały zaistnienia tego rodzaju uchwały. Na gruncie logiki formalnej równouprawnione są więc twierdzenia, że taką uchwałę zarówno można podjąć, jak i że jej nie można podjąć. Na pytanie sędziego TK można więc zarówno odpowiedzieć że nie ma podstawy prawnej do publikacji albo że należy wykorzystać tę samą podstawę, która była w użyciu przy ogłaszaniu wyboru. Bo czemu nie.
    Drugim błędem PO było użycie sformułowania „osoba wybrana” zamiast „sędzia”. Pozwoliło to na przyjęcie interpretacji, że sędzią „osoba wybrana” staje się z chwilą odebrania przez Prezydenta. Znów logicznie równoprawnej z tezą przeciwną.
    PiS wykorzystał brutalnie nieubłagane prawa logiki i brak jasnych regulacji. Oczywiście sprzecznie z intencją ustawodawcy.
    Wszystko co się działo dalej to beznadziejna próba ratowania przegranej sprawy. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. PiS nie tylko wygrał bitwę. PiS wygrał już wojnę. To jest KONIEC. The End.
    Możemy się powoływać na orzecznictwo. Możemy wskazywać na ducha ustawy. Ale to nic nie da bo w wypadku sporu prawnego wygrywa zawsze ta strona która posiada możliwości fizycznego wprowadzenia w życie własnego poglądu. A siłę posiada tylko władza wykonawcza.
    W takiej sytuacji przegranemu pozostaje tylko rzeźbienie.
    Przykro więc czytać, że uzasadnienie wyroku TK jest równe ważne jak sentencja.
    I przykro czytać, że TK może orzekać tylko na podstawie Konstytucji.
    Równie przykro czytać, że wyroki TK nie muszą być publikowane.
    To jest już po prostu żałosne.
    Z przegranych obrońców demokracji przepoczwarzamy się powoli w prawników, którzy nie mogąc godnie zaakceptować sromotnej przegranej zaczynają wygłaszać tezy, których logika przypomina łańcuchy tautologii. Tezy jak cepy pozbawione dystynkcji w rozumowaniu. Dochodzimy do składni pozbawionej coniunctivu.
    Zrozummy to. Jest POZAMIATANE. Causa finita. Na 4 lata.
  • 2016-01-15 14:34 | kulturaprawna.pl

    Do darrus

    "Ale właśnie ze względu na formalizm logiczny twierdzenie, że chodziło o funkcję koniunkcyjną jest niestety równouprawnione"

    Czym innym są rozumowania w oparciu o zasady logiki formalnej a czym innym wykładnia prawa, która jest praktyką o charakterze interpretacyjnym. W tym znaczeniu prawo przypomina bardziej język naturalny niż język sztuczny. Nie liczy się zatem samo znaczeni literalne, ale także sens wypływający z kontekstu.

    To nie jest tak, że w zacytowanym przeze mnie przykładzie dopuszcza się 2 sposoby użycia funktora. Kontekst wyklucza w tym wypadku koniunkcję i dla każdego prawnika-praktyka oczywiste jest, że chodzi o wyliczenie. Tak samo jak z kontekstu w sposób oczywisty wynika, że w art. 118 Konstytucji ("Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów" ) użyto funktora "i" w znaczeniu enumeratywnym.

    Na podobnej zasadzie, jeśli powie Pan w języku polskim "Przekręciłem klucz w zamku" to dla każdego rodzimego użytkownika języka polskiego oczywisty jest jeden sens tego wyrażenia. Nikt rozsądny nie będzie się z Panem kłócił, że chodziło o przekręcenie klucza w średniowiecznej budowli obronnej.

    Wykładnia prawa jest praktyką społeczną realizowaną w określonej wspólnocie komunikacyjnej, a nie równaniem logicznym, które można rozwiązać niezależnie od kontekstu. Jeśli zatem problem zostanie poddany pod rozstrzygniecie prawników PRAKTYKÓW - np. z Komisji Weneckiej - bez wątpienia orzekną, że z uwagi na kontekst funktora 'oraz' użyto w celu wyliczenia podmiotów uprawnionych do zgłoszenia kandydatów.

    Raz jeszcze zaznaczam - przepisy prawne to nie szarady językowe czy logiczne (chociaż ten element jest ważny), ale obiekty znaczeniowe, których sens wyznacza praktyka społeczna. W związku z tym interpretacja jest nieuchronna, a jej wyniki są oceniane nie pod kątem logicznej sensowności, ale szerzej rozumianej trafności.

    Co do tezy, że "na 4 lata jest pozamiatane" - w sensie przekazania władzy, trudno się z nią nie zgodzić. Co się jednak tyczy obrony zasad demokratycznego państwa prawa, warto chyba jednak powtarzać wzorem Gallileusza - "Epurr si muove"

    pozdrawiam,
    kulturaprawna.pl
  • 2016-01-15 15:50 | mir

    Re:TK nie zbada uchwał o wyborze sędziów. Co z tego wynika?

    darrus

    Regulacje polskiego systemu prawnego nie przewidywały zaistnienia tego rodzaju uchwały. Na gruncie logiki formalnej równouprawnione są więc twierdzenia, że taką uchwałę zarówno można podjąć, jak i że jej nie można podjąć.

    Art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. stanowiący, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, zawiera normę zakazującą domniemywania kompetencji takiego organu i tym samym nakazuje, by wszelkie działania organu władzy publicznej były oparte na wyraźnie określonej normie kompetencyjnej" - tak wyjaśnił zasadę legalizmu (praworządności) Sąd Najwyższy w postanowieniu 7 sędziów SN z 18 stycznia 2005 r. (sygn. WK 22/04)

    Mowa o organie władzy publicznej, nie ustawodawczej lecz skąd pomysł, że tej władzy nie dotyczy zasada legalizmu?
    Zasada "co nie jest zakazane, jest dozwolone" oczywista w prawie karnym już niekoniecznie w innych dziedzinach.
    Warto także przemyśleć kto jest adresatem tej zasady?