Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skutki pewnego pozdrowienia

(20)
Minister kultury mimo zaproszenia nie pojawił się na Paszportach POLITYKI, a o tym, co na gali mówiliśmy, dowiedział się od dziennikarzy. Stąd bardzo przykre nieporozumienie.
  • 2016-01-14 18:38 | malpa-z-paryza

    skutki pozdrowienia Piotra Glinskiego

    dlaczego Polacy lepszego sortu sa tak malostkowi, zawzieci i prowincjonalni...
  • 2016-01-14 19:09 | azur

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Gliński jest tak wystraszony, że dmucha na zimne. Przykro jest patrzeć na dorosłego człowieka, który boi się bury od Kaczyńskiego.
  • 2016-01-14 19:10 | Aspiryna

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Kolejny raz pan "profesor" udowodnil jak malej klasy jest czlowieczkiem !
  • 2016-01-14 19:46 | Slawomirski

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Wrogi i jatrzacy jezyk publicystow Polityki jest slusznie krytykowany przez wicepremiera Glinskiego.

    Slawomirski
  • 2016-01-14 19:56 | delfin

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Kolejne echa PRL'u'-"pis" - zakompleksiony ponurak ministrem kultury!
  • 2016-01-14 19:59 | Sorbent

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Zasmucony jestem, że ministra kultury, wysokiego funkcjonariusza państwa, stać tylko na taki prostacki komentarz.
  • 2016-01-14 20:18 | bartek_jan

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    "Atakowanie rodziny w związku z tym, że jakiś człowiek spokrewniony jest politykiem, jest po prostu nikczemne" Haha, zabawne, ale kiedy już chodzi o polityków nie-PiS to wszystkie chwyty dozwolne""
  • 2016-01-14 21:12 | jakowalski

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Ale wpadka "postępowców"... ;-)
  • 2016-01-14 22:33 | Marcos

    Smutne to...

    Wychodzi na to, że prof. Gliński jest strasznie zakompleksiony. Całe życie chciał być "kimś", nikt go nie doceniał, ego rozdmuchane wymagało dopieszczenia. Teraz pierwszy raz w życiu pełni jakąś funkcję publiczną i widać, że ten polityczny teatrzyk spodobał mu się do tego stopnia, że powie każdą bzdurę, aby Kaczyński pozwolił mu się nadal bawić. Obawiam się, że powrót do szarej rzeczywistości Glińskiego, to będzie bardzo smutny widok. Zgorzkniały i sfrustrowany nie mający dokąd wracać.
  • 2016-01-14 22:46 | agatkam

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    no przeciez "pro-wadzacy" rozmowe POdprowadzil Gllinskiego, wystrzeliwujac z szybkoscia niczym seria z automatu gadke o atakach, ktore domyslnie acz wyraznie POlaczyl z miejscem, forma i sytuacja, i w dodatku jego nastepnyy dalej idacy komentarz- POdpuszczacz wiec brat Glinski zupelnie prawidlowo psychologicznie zareagowal na te inforMACje, hahaha, zaskoczony zapomnial, ze z Gazeta ma do czynienia....a ta maniPOlacja byla w gruncie rzeczy dosyc prosta
  • 2016-01-14 23:50 | slawek52

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Komedia pomyłek. Na niewinne pozdrowienia minister "na wszelki wypadek" odpowiada frontalnym atakiem, nazywając pozdrowienia nikczemnym atakiem na podwaliny naszej cywilizacji. Skąd PiS wziął takiego neandertalczyka? To ma być minister kultury? Dobrze, że nie pobił dziennikarza!
  • 2016-01-14 23:53 | Aspiryna

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    "Wrogi i jatrzacy jezyk publicystow Polityki (...)"

    Panie "Slawomirski", poprosze o podanie kilku konkretnych
    przykladow... a jezeli nie, pozwole sobie nazwac pana
    pospolitym klamca!
  • 2016-01-15 06:00 | Kavar

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Czytam te pozdrowienia w obu formach (wlasciwej i zle zacytowanej) i i nie moge sie w nich doczytac nijakiego ataku na kogokolwiek. 'Cywilizowane' standardy sa zas takie,ze jak ktos cie zaprasza na przyjecie i nie mozesz badz nie chcesz na nie isc, to przynajmniej dzwonisz do gospodarza z wyjasnieniem..Odrobina (nomen omen) kultury by sie przydala panu ministrowi..
  • 2016-01-15 06:02 | mrmarmark

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    jaki to ciężki przypadek... ten człowiek jest tak mało inteligentny, że nic z tej sytuacji nie zrozumiał... ponurak, arogant i ignorant - kamera to nie gazeta... żałosny, śmieszny i straszny zarazem :(
  • 2016-01-15 07:52 | Zofijek

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    "W wywiadzie dla serwisu odpowiedział, że stosunki między nimi układają się świetnie"
    Ejże? Przecież Robert Gliński podpisał protest grupy czołowych reżyserów przeciwko opluwaniu przez p. Szydło filmu "Ida" i jego twórców. Czyli minister nie ma mu tego za złe? Ciekawe, ciekawe...
  • 2016-01-15 13:36 | slima11

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Przejdzie do historii ,nie jako ktoś ,a coś na kształt świdra.
  • 2016-01-16 12:18 | turkmen

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    ...nie pozdrawiam pana ministra kultury Glinskiego aby nie obrazic jego ego ,jezeli pozdrowienia maja w rozumieniu pana ministra chamskim zachowaniem wiec nie pozdrawiam calego PIS-u ani rzadu ani pana prezydenta !!!!
  • 2016-01-16 15:57 | naltar

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    "Minister kultury mimo zaproszenia nie pojawił się na Paszportach POLITYKI. Stąd bardzo przykre nieporozumienie."

    Mimo tego, ze mam jednoznaczny stosunek do PiS i jego czlonkow, BARDZO nie podoba mi sie powyzsza "wrzuta", ktora sugeruje, ze w sumie to "nieporozumienie" bylo wina ministra (trzeba bylo przyjsc, to nie byloby nieporozumienia). To niesmaczne, bo gdyby pociagnac ta argumentacje, mozna by powiedziec, ze to WASZA wina, bo gdybyscie nie urzadzali uroczystosci paszportow, nie byloby tego nieporozumienia.
    Niesmaczne jest usprawiedliwianie w ten sposob winy z kolegow "po fachu", czyli midjawerkerow z gw, bo to tylko i wylacznie ich wina. Prawda, ze minister PiS, jak to PiS (i jak kazda "wadza" nadeta swoja funkcja i czula na swoim punkcie) spodziewal sie ze strony mediow mu nieprzychylnych - zlosliwosci, wiec juz na wstepie byl "podminowany". Ale przekrecenie to wylacznie zasluga gw. Moze nieswiadome, po to, aby "wyostrzyc" (uczynic bardziej kontrowersyjna) sytuacje, a moze faktycznie z czystej zlosliwosci, aby dokopac znienawidzonemu "rezimowi", ale to akurat sprawa drugorzedna.
  • 2016-01-20 17:11 | Xerocopia

    Re:Skutki pewnego pozdrowienia

    Ejze, panowie ! Sprawe rozdmuachala GW, a nie red. Baczynski, ni prof. Glinski. Nie mogliscie napisac jednym zdaniem, ze GW sie zaplatala w swoich kiwkach i ze ofiara tych zwodow zostal wasz naczelny ?
  • 2016-01-22 21:55 | krewka.salowa

    a życie sobie

    A Gazet nadal swoje:

    http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,19469266.html?i=1&v=1&pId=38127872&send-a=1#opinion38127872

    Niestety wyborcza nadal rozpowszechnia przekręcone słowa red. Baczyńskiego, ale tym razem w bardziej rozrywkowej części serwisu, dzięki czemu więcej osób będzie się mogło z nim zapoznać...