Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

(102)
Wicepremier i minister rozwoju już chwilę po wyborach zapowiadał, że przedstawi szczegółowy plan rozwoju gospodarki. Nowym motorem mają się stać innowacje, inwestycje i eksport.
  • 2016-02-16 16:08 | Jacek, NH

    Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Kajetan Poznański był stażystą "Polityki".
  • 2016-02-16 16:20 | snakeinweb

    Kolejny piękny plan

    To kolejny piękny plan, który się chyba jednak nie uda. Zresztą nie nowy. Już poprzedni rząd opracowywał takie koncepcje, które wynikały z oczywistych analiz, że łatwe i średnio łatwe rezerwy się już w Polsce skończyły i bez wyraźnej modernizacji nastąpi stan relatywnej stagnacji, czyli brak szans na doganianie najbardziej rozwiniętych państw Zachodu.

    A mój sceptycyzm wynika z oceny sytuacji mentalno-społeczno-politycznej i z pewnych analogii do sytuacji w Rosji. Tam też marzono kiedyś od Krzemowych Dolinach budowanych z ukazów i inwestycji państwowych. Tylko to jest właśnie cały problem. Prawdziwych innowacji nie da się robić w dużej skali bez prawdziwej wolności, bez sprawnych instytucji państwowych choćby w wymiarze sprawiedliwości, bez prawdziwych wolności politycznych, społecznych i gospodarczych. I bez obywateli chętnie i pewnie się poruszających w swoim własnym państwie. I to zapyziałe, zdegenerowane, skostniałe państwo stanie się właśnie tego przeszkodą, co zresztą autorzy dobrze wyczuwają mówiąc o tej tak zwanej Polsce resortowej. Władze, które nikogo nie reprezentują, kadry, które milionami emigrują z kraju, państwo, które nie ma z obywatelami nic wspólnego we władaniu wąskiej i skorumpowanej partyjnej kliki.

    Prawdziwe innowacje mogą powstawać tylko w duchu i w poczuciu wolności w głowach czujących się pewnie we własnym domu ludzi. A nie z ukazów i z łaski resortowych urzędników. A Polacy w ogromnej części nie czują się w Polsce wolni i pewni i nie są gospodarzami we własnym domu. I mają ku temu bardzo dobre powody. Ich wysiłek innowacyjny idzie w dużej mierze w kierunku poradzenia sobie z życiem wbrew nieprzyjaznemu państwu.

    Dlatego uważam, że bez "rewolucji wolnościowej" nie będzie również "rewolucji innowacyjnej" a Polska będzie nadal traciła ludzi, zwłaszcza kompetentnych ludzi i z wyjątkiem kilku nisz nie będzie w stanie rozwijać się w pełnej skali.
  • 2016-02-16 16:53 | mzak

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Bajki dla naiwnych! Przemysł motoryzacyjny... Obce montownie. Części? Owszem jeśli producenci aut zamówią w Polsce a nie np w Azji. Innowacje i nowoczesne technologie. Na ok 2 mln polskich firm, 95 proc to biznesy zatrudniające 1-9 osób. Tam trudno o innowacje, Kasa wypłynie i popłynie na Zachód, jak ma miejsce do tej pory. Przemysł lotniczy. W trakcie sporu o zakup śmigłowców dla armii zarówno Amerykanie jak i Włosi jasno mówili - ze są w stanie bez większego bólu wycofać inwestycje lotnicze w Najjaśniejszej. Własnego przemysłu z perspektywami- brak. Stocznie. Dobre na biznes prywatny, ale znacząca rola w gospodarce? Bez szans z Azją. Niestety, w 1989r zapisano dla Polski rolę rynku zbytu zachodniego szmelcu i taniej siły roboczej..
    Kolejni rządzący to umacniali bardzo skutecznie. Technologicznie jesteśmy zapóźnieni circa 30 lat. Z polską mentalnością i zaściankowością dystans nie do odrobienia. Używam insulinę. Zachodni dozownik do wstrzykiwania prosty w budowie i obsłudze. Polski podobno innowacyjny- przekombinowany w konstrukcji. Mocno niewygodny w użyciu. To jest prosty sprzęt, nasi mądrzy nie potrafią sobie poradzić, ale ktoś solidnie zarobił na "innowacjach"
  • 2016-02-16 17:03 | Wojtek-1942

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Pan wicepremier jest mitomanem. I człowiekiem nie z biznesu tylko z bankowości. Przerost ambicji.
    Z poważaniem W.
  • 2016-02-16 17:16 | Aspiryna

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    "Kajetan Poznański był stażystą "Polityki"."

    I co z tego? Czy to maja byc jakies (pozbawione podstaw) sugestie??
  • 2016-02-16 17:36 | abchaz

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    W tej sprawie,akurat,pomimo znanej idiosynkrazji, jestem z kostycznym Morawieckim
    Bilion to nie jest kwota oszałamiająca.W 25 lat inwestycji było więcej.
    Tyle,że każdy ..na swój strój.I na swoją korzyśc.
    Zupełnie inną sprawą jest tzw "wola polityczna" zmienna i zwykle głupawa.
    Na nią Morawiecki nie ma żadnego wpływu.
    Balcerowicz próbował z Mumią i przerżnął spektakularnie .
    Dosługując się rangi "wroga publicznego"
  • 2016-02-16 17:51 | zaprzaniec

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Czy szanowny pan wicepremier ma może gdzieś jakiś taki niebieski skoroszyt gdzie ma zapisane szczegóły tej cudownej recepty uzdrowienia Polski tak byśmy mogli zerknąć i już się cieszyć z tego dobrobytu który nas niebawem czeka.
  • 2016-02-16 18:12 | Jarek16

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Polski przemysł farmaceutyczny jest niemal w 100% skoncentrowany na produkcji leków generycznych. Nie ma własnego zaplecza naukowego, które mogłoby podjąć dialog z obszarem akademickich badań biomedycznych albo z małymi firmami innowacyjnymi rozwijającymi własne substancje czynne. Czy przemysł motoryzacyjny może być odbiorcą istotnych innowacji tego nie wiem. Nie bardzo natomiast wyobrażam sobie tworzenie "brandu Polska" poprzez produkcję części do samochodów. Jakoś sobie nie wyobrażam reklamy Mercedesa "German car - Polish engineering" nawet gdyby 80% części do montażu tego pojazdu powstawało w Polsce. Z kolei umieszczenie przemysłu stoczniowego na liście priorytetów do re-industrializacji nie ma chyba żadnego racjonalnego uzasadnienia i należy do sfery czystej polityki, albo chciejstwa. Może się czepiam, ale nie widzę dobrze przemyślanego powiązania proponowanych działań w sferze re-industrializacji z działaniami w sferze wspierania innowacyjności. Tego typu projekt powinien opierać się na zidentyfikowaniu kluczowych technologii, które będą decydowały o produkcji przemysłowej w najbliższej przyszłości. Nie twierdzę, że ja akurat to wiem, ale zaryzykuję i będę zgadywał, że takimi obszarami są nadal jeszcze produkcja półprzewodników, pojawiająca się na horyzoncie nanotechnologia, badania nad sztuczną inteligencją, inżynieria genetyczna roślin i zwierząt. Stawianie po stronie inwestycji przemysłowych na stocznie i wytwarzanie części do pojazdów raczej nas nie lokuje w awangardzie przemysłowej przyszłości.
  • 2016-02-16 18:28 | axiom1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Innowacje, oczywiscie to niezbedna rzecz rzeczywistego rozwoju.

    Polska jest daleko w tyle pod wzgledem innowacji. Np rok 2012, ilosc patentow na milion mieszkancow; Polska 2.15, Niemcy 160, Szwajcaria 235, Inrael 295, Japonia 500, Korea Pld 400, USA 435, Dania 80,..... Podobnie jest co roku.

    Religie bedzie trzeba wyrucic ze szkol. Bo zabija tworcza prace mozgow.
  • 2016-02-16 19:32 | Withold

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Według PUTINA ROSJA do tej pory opierała się przede wszystkim na niskich kosztach pracy, dostępności siły roboczej, taniej energii z ROPY NAFTOWEJ I GAZU.
    PUTIN chce, by nowym motorem rozwoju ROSYJSKIEJ gospodarki stały się innowacje, inwestycje i eksport. Dzięki temu ROSJA ma przyspieszyć i z kraju goniącego ma stać się liderem technologii. – Musimy wzmacniać ROSYJSKĄ gospodarkę od środka i pomagać ROSYJSKIM firmom, zarówno w kraju, jak i za granicą – podkreślał PUTIN.

    Faktem jest jednak, że Putin nie wpadł na genialny pomysł połączenia rozdawnictwa z oszczędnością.
  • 2016-02-16 20:33 | Jerzy zO.

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Czyli tak, łepetyny odwrócone w tył, ale jednak chcą ambitnie do przodu. Proponuję tym megalomanom produkt na już - medaliki z grafenu. Będą mieli dwa w jednym, reewangelizację Europy, którą serio zamierzają, i innowacyjność jak się patrzy !.
  • 2016-02-16 20:40 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    snakeinweb
    A co powiesz o Chinach? Tam stworzono przecież najnowocześniejszą obecnie gospodarkę na świecie w warunkach, które ty nazywasz stanem bez prawdziwej wolności, bez sprawnych instytucji państwowych w wymiarze sprawiedliwości, bez prawdziwych wolności politycznych, społecznych i gospodarczych. Poza tym, to czy wiesz jak innowacyjne były hitlerowskie Niemcy? Tam też było przecież państwo bez prawdziwej wolności, bez sprawnych instytucji państwowych w wymiarze sprawiedliwości, państwo bez prawdziwych wolności politycznych, społecznych i gospodarczych.
  • 2016-02-16 22:02 | delfin

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Moje emocje na kreacje nowoczesnej Polski budził już w swoich programowych deklaracjach prl'owski premier Zbigniew Messner. Tętno przyspieszalo mi przy deklaracjach Wilczka. Po rewolucji było trochę lepiej, za wczesnego Balcerowicza było beznadziejnie, bo stanęły inwestycje, ale później się rozkrecalo. Kołodko straszył karami za przestępstwa skarbowe, a sam posliznal się na działce budowlanej. Konsekwencje późniejszego ścigania korupcji przez PIS, uszczelnianie i usztywniane ustawy o zamowieniach publicznych i oparcie rozwoju gospodarki na najniższej cenie zaczęło ja konsekwentnie psuć. Mistrzowskie rozwinięcie tej paranoi przez PO wygenerowano cała masę patologii. Antyinnowacyjnosc, umowy smieciowe, deflacyjne środowisko rozwoju firm, rozrost biurokracji, nadanie jej szczególnej ważności itd. Teraz, z ust premiera Morawieckiego słychać kolejne słowa, oglądamy grafiki i tabelki z power point'a. Same w sobie prezentują się nieźle i zachęcająco. Niepokoi, co prawda, że program nie mówi nic o sensownych zmianach w prawie zamówień publicznych. Bez powszechnie obowiązujących w gospodarce kryteriów jakosciowych i innowacyjnych nie wiele da się osiągnąć od święta. Pociesza co prawda to, że program sprawia wrażenie jakiegokolwiek intelektualnego pomysłu na progres, którego poprzednia ekipa kompletnie nie miała. Na razie jest to pierwsza rzecz jaka zyskuje moja życzliwość w dotychczasowych rządach PIS.
  • 2016-02-16 23:06 | Haszszu

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    'Morawiecki chce, by nowym motorem rozwoju polskiej gospodarki stały się innowacje, inwestycje i eksport.'

    Innowacje - muszą się opłacać, a więc przewidywany zysk musi być większy niż zysk osiągany z wykorzystaniem taniej siły roboczej.
    Inwestycje - skąd kapitał? ... polski? ... za słaby w stosunku do ambicji pana Morawieckiego ... zagraniczny? ... polityka rządu jest niesprzyjająca.
    Eksport - popyt na import ... kto?, gdzie? za ile? ... importerowi musi się opłacać, i na tym etapie zamyka się pętla niemożności.

    Rzecz w tym, że aby przerwać to zapętlenie należałoby znacznie podnieść płace minimalne, zmuszając tym samym przedsiębiorców do innowacyjności i stymulując tym samym popyt na rynku wewnętrznym co w wzmocniłoby kapitał inwestycyjny a w efekcie końcowym, wzrost eksportu, który byłby skutkiem nowoczesności towarów a nie jak dotychczas, taniością ich produkcji. Pytanie; czy zwycięży egoizm klasowy polskiego kapitału? ... czy też zwycięży rozum? Biorąc pod uwagę, że neoliberalizm ekonomiczny, ta ponad dwustuletnia lafirynda po botoksie i niezliczonych 'face-lifting', ach ma się w Polsce dobrze i odpowiada folwarcznej mentalności znacznej części polskich przedsiębiorców, managerów i (nie)klasie politycznej ... to jestem pesymistom.

    Pozdrowienia.
  • 2016-02-16 23:10 | geozak

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Oglądałem prezentację i musze przyznać ,ze Pan Mateusz Morawiecki zaimponował mi prezentacja Architektury systemowej rozwoju.To nie bylo łatwe zadanie - znam sie na tym .Bardzo ciekawe wrecz pasjonujace dla fachowca z wyobrażnio ,wiedzą i spojnymi komkretami

    Tak fachowej prezentacji jeszcze w Polsce nie widziałem .

    Jest nadzieja ,że wsparcie jednolitego obozy politycznego i parasola ochronnego Prezesa ,oraz pracowitej Drużynowej Pani Premier pozwoli na rozpoczecie realizacji programu.To szansa dla Polski i Polaków.

    Jerzy Zakrzewski
    Palatibe,Illinois
  • 2016-02-17 00:16 | fairbanks

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie jestem ekonomista, czego zaluje, ale trudno nie byc sceptycznym czytajac ten szkic planu rozwoju. Uzywam przymiotnika "sceptyczny" z pewna przykroscia. Plan wicepremiera Morawieckiego jest , na tle ostatnich decyzji i zachowan rzadu PiS, czyms pozytywnym. Dlatego wydaje mi sie tworem indywidualnym czlowieka majacego wizje dynamicznego rozwoju naszej gospodarki zakladajacym udzial kapitalu UE, elastycznosc resortow, sprawna, ale nie niszczaca male firmy polityka fiskalna. Swietnie. Ale jak to sie ma do zachowan rzadu wobes Unii czy ekonomicznych decyzji, ktore wydaja sie na wyrost w stosunku do mozliwosci budzetu? Trzymam kciuki za pomyslnosc , choc PiS nie lubie i nie wierze w kwalifikacje tej ekipy. Obawiam sie, ze zabraknie odpowiednich wspolpracownikow.
  • 2016-02-17 05:45 | andrzej52

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Mój plan, zwyklego rzemieślnika od 30 lat pracujacego na swoim, od 25 lat eksportera jest tak :
    -zlikwidować wszystkie przywileje
    -zacząć likwidować górnictwo węgla kamiennego
    -opodatkować Kosciół
    -wprowadzić jedna stawke VAT na wszystko
    -obniżyc koszty pracy
    -nie wtrącac sie do gospodarki
    W cuda p. Morawieckiego nie wierzę.
  • 2016-02-17 05:52 | axiom1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    "w slady Balcerowicza "

    Balcerowicz niszczyl gospodarke i polska wlasnosc. Morawieki to chce naprwic, Autor nie ma pojecia.
  • 2016-02-17 08:58 | Withold

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Morawiecki nie zdaje sobie sprawy, że warunkiem koniecznym, ale niestety niewystarczającym, żeby się liczyć gospodarczo na świecie jest wprowadzenie Euro. To Euro może wymusić eksport i innowacje. Widzi to już Litwa i Słowacja, które kartofle i inną żywność mogą taniej kupić w Polsce i są w ten sposób zmuszone do produkowania bardziej wyrafinowanych towarów, żeby je sprzedać i zarobić np. w Polsce. I odwrotnie. Jeśli kartofle i jabłka można z zyskiem sprzedawać na całym świecie to po cholerę bawić się w IV rewolucję technologiczną.
    Mając Euro można oczywiście przy nieodpowiedzialnej gospodarce także zbankrutować (Grecja).
    Bez Euro w Polsce można jedynie wegetować zamieniając się powoli w skansen technologiczno-gospodarczy i to czeka Polskę w najbliższych latach. Amen.
  • 2016-02-17 09:51 | Haszszu

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    -https://www.globalinnovationindex.org/userfiles/file/reportpdf/GII-2015-v5.pdf-

    Z tego sprawozdania jednoznacznie wynika; co wpływa na innowacyjność, i jakie argumenty za tym przemawiają. W pierwszej dziesiątce rankingu znajdują się wszystkie państwa skandynawskie poza Norwegią ... dlaczego nie ma tam Norwegi? ... tzw. 'klątwa surowcowa' mimo, że Norwegia bardzo się przed tym zjawiskiem ekonomicznym bronią. Cechy charakterystyczne; niski stopień nierówności społecznych, rozbudowane państwo opiekuńcze, silna progresja podatkowa, wysokie koszty pracy. Poza Stanami Zjednoczonymi i Singapurem ... tworami specyficznymi. Pozostałe państwa w tej dziesiątce to państwa europejskie; Szwajcaria, Wielka Brytania, Holandia, Irlandii i Luksemburg o wzorowanej na krajach skandynawskich i podobnej organizacji społecznej. To są fakty i to są argumenty bezdyskusyjne ... i one powinny wyznaczać kierunek zmian w Polsce. Dlatego też, odbieram wystąpienie wicepremiera Morawieckiego jako kolejne bajdurzenie, nie mające szans na realizację. I na końcu ... państwa skandynawskie nie zaczynały swoich reform od dzielenia się bogactwem tylko zaczynały od zarządzania biedą.

    Pozdrowienia.
  • 2016-02-17 10:50 | bacz14

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    snakeinweb

    "Prawdziwe innowacje mogą powstawać tylko w duchu i w poczuciu wolności w głowach czujących się pewnie we własnym domu ludzi. A nie z ukazów i z łaski resortowych urzędników. A Polacy w ogromnej części nie czują się w Polsce wolni i pewni i nie są gospodarzami we własnym domu. I mają ku temu bardzo dobre powody. Ich wysiłek innowacyjny idzie w dużej mierze w kierunku poradzenia sobie z życiem wbrew nieprzyjaznemu państwu.
    Dlatego uważam, że bez "rewolucji wolnościowej" nie będzie również "rewolucji innowacyjnej" a Polska będzie nadal traciła ludzi, zwłaszcza kompetentnych ludzi i z wyjątkiem kilku nisz nie będzie w stanie rozwijać się w pełnej skali."

    DOKŁADNIE TAK!!! Cała reszta to beznadziejna propaganda! Kato-komuna, charakteryzująca się mentalnością tow. "Wiesława" nie rozumie kompletnie znaczenia wolności osobistej i niezależności od każdej władzy, Morawiecki jest tutaj tylko "najemnikiem" bez realnego wpływu, którego "oberkapo" Kaczyński usunie w odpowiednim momencie.

    andrzej52

    dodałbym jeszcze likwidację PIT, podatku całkowicie szkodliwego, który jest utrzymywany ze względów "propagandowo-socjalistycznych". Ponad połowa wpływów pochodzi z tzw. "budżetówki", koszt poboru to ok. 2mld PLN, zaś praca przy nim zajmuje ok. 80% całego czasu pracy "skarbówki". To co zostaje, to mniej niż pochłonie, w przyszłym roku, populistyczny i nieefektywny program wspierania meneli (500 +).
  • 2016-02-17 10:59 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie rozumiem dlaczego mamy likwidować górnictwo?
    Jak Balcerowicz niszczył gospodarkę?
  • 2016-02-17 11:24 | klaus58

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Następny bajkopisarz zero konkretów z 25 letnią perspektywą żałosne !!
  • 2016-02-17 13:02 | andrzej52

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    2016-02-17 10:50 | bacz14
    Oczywiście, dodalbym, że także znaczne obniżenie CIT spowoduje, że firmy przestana optymalizować podatki.
    Do tego wprowadzenie EUR (które sie oddala),
    Nie wiem, czy p. Morawiecki zdaje sobie sprawę, że żeby inwestowac w zapomnianych regionach, należalo by wybudowac infrastrukturę, inaczej żaden inwestor nie przyjdzie.
    Należalo by zacząc od zmiany szkolnictwa, a tu cofamy sie z nowym rządem.
    2016-02-17 10:59 | Fragless1
    A dlaczego mamy cięgle dokladać do czegoś, co nie jest opłacalne ?
    Nie trzeba likwidować, można sprzedac za zlotówkę, jak zrobiono z kop. Silesia.
  • 2016-02-17 13:52 | slima11

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Niczym te zapowiedzi nie różnią się od 4 ech bodżców materialnego zainteresowania ogłoszonych za czasów Gomułki .Bo teraz tez wszystko zalęży od przekonania do inwestowania w kraju.Góra rodzi mysz..Ile pokoleń myszy ,umiera w ciągu 25 lat ,pytajcie w polskim ZOO.
  • 2016-02-17 14:00 | mar.przy

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie wie, czy Balcerowicza i Hausnera.
    Mnie to przypomina raczej Gomółkę i Gierka.

    Na innowacyjność nie mamy żadnych szans. Teraz robimy, co potrafimy. To, na co pozwala nam nasza post-pańszczyźniana mentalność(!), wykształcenie i umiejętności. Gdyby było inaczej, już bylibyśmy innowacyjni, bo to się właścicielom firm opłaca.
    Czy ktoś przeszkadzał firmom informatycznym rozwijać się w Polsce? Pewnie tak, ale mają się dobrze. Nikt by nie przeszkadzał producentom aparatury, firmom farmaceutycznym, itp, itd. Myślę, że i kapitał by się znalazł i urzędników fiskusa dałoby się przekupić, by nie rzucali kłód pod nogi.
    Problem jest jednak z wykształceniem i zapleczem. Informatycy na dobrą sprawę mogą wykształcić się sami (i często to zresztą robią), jako zaplecze starczy im Internet. Chemicy, inżynierowie, wysokiej jakości rzemieślnicy nie za bardzo... Muszą przejść przez kindersztubę matematyki, laboratorium. Po to by w warunkach polskich po dyplomie iść do szkoły podstawowej. albo jechać do Niemiec, Szwecji lub GB. W zawodzie pracy nie znajdą.

    A zaplecze? radośnie polikwidowaliśmy szkoły zawodowe. może i słusznie, bo marne były. Ale średni personel techniczny jest niezbędny. Niezbędne są małe warsztaty - a to galwanizernia, a to producent obudów, ktoś, kto potrafi skleić dwa kawałki aluminium, ktoś kto wykona krótką serię dobrych jakościowo płytek z elektroniką w ciągu 1 tygodnia itd, itp ...

    Ja przepraszam, ale każdy użyteczny laser musi działać bez awarii parę lat, a polski (a jakże - naprawdę innowacyjny!) działał zaledwie kwadrans - do paru godzin bez awarii... Nie dlatego że fizyk, który go skonstruował był głupi, tylko nie było ludzi, którzy potrafiliby by go porządnie wykonać.
    Dlaczego laser? A bo często trzeba kupować za ciężkie pieniądze jakieś urządzenie (np. do grawerowania napisów) tylko po to by wymontować laser, resztę oddając na złom. Tak ich brakuje na rynku światowym.
    No to skąd Morawiecki znajdzie takich ludzi, takie firmy?

    Nie wydaje mi się, by Pan Morawiecki i reszta PiS była zdolna intelektualnie do wzięcia problemu na swoje barki. Niestety jak dotąd partia ta epatuje swoją głupotą, niespójnością działań i brakiem wiedzy nawet w dziedzinach,które kiedyś były przedmiotem ich studiów (np. Pan Morawiecki miał gadkę o przespaniu przez Polskę rewolucji pary - a Staropolski Okręg Przemysłowy za Księstwa Warszawskiego - co on na tej historii robił?!)

    Podwozia do Kraba nie potrafiliśmy skonstruować. Między innymi dlatego, że przemysłem zbrojeniowym zarządzały i zarządzają inne Morawieckie i Nowaki z nadania politycznego.
  • 2016-02-17 14:18 | krebs06

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Piękne hasła, w sumie nawet słuszne. Trafne – choć złośliwe, porównanie do Gierkowskiego „ Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatnio”.
    Co do realizacji jedno uderza, 50 % środków to wpływy z UE. Którą ostatnio sama ta ekipa atakuje jak może. No chyba, że to świadoma opcja zabrać ile się da, a potem uciekamy do swojego zaścianka. Innowacyjność to zaklęcie. Faktycznie wymaga to otwartości, ale i wolności myślenia. Obecna ekipa propagująca jedyną słuszną historię narodową, katastrofę smoleńską itp. chyba nie bardzo się do tego nadaję. p. Gowin jako organizator polskiej nauki – zabawne. Warto zobaczyć ranking uczelni na świecie i zobaczyć gdzie są najlepsze polskie placówki. Same wybrane branżę też dyskusyjne. Gdzie innowacyjność przy produkcji części samochodowych, choć faktycznie dużo się ich tu produkuje. Do tego górnictwo i energetyka węglowa mają być dalej rozwijane. To zupełny skansen w obecnej chwili i bezdenna dziura na wydawanie publicznych pieniędzy.
    No ale porównując ten program do zmian w konstytucji czy systemie prawnym to jednak pozytyw. Życzę sukcesu, choć w niego nie wierzę.
  • 2016-02-17 14:34 | kaesjot

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    andrzej52 - zawsze znajdzie sie na swiecie ktos, kto dany produkt wytwarza taniej, lepiej i wiecej. Czy mamy zaniechac produkcji bo inni robią to taniej.
  • 2016-02-17 14:35 | azur

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie bardzo mi się widzi ten plan Morawieckiego, na razie same ogólniki. Chyba jego celem jest ponowny rozwój sektora kontrolowanego przez państwo kosztem sektora prywatnego.
  • 2016-02-17 19:02 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Porównaj, jak duży przemysł miała Polska przed i po Balcerowiczu.
    Withold
    Euro rozłożyło gospodarki Grecji i Portugalii a także i Irlandii. Chcesz tego samego dla Polski?
    Andrzej
    Chcesz zlikwidować polskie górnictwo, aby uzależnić Polskę od importu nośników energii. Kto ci posuwa takie pomysły? Podobnie chcesz dalszej obniżki płac, już i tak skandalicznie w Polsce niskich. Wstydził byś się!
  • 2016-02-17 19:04 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Generalnie
    Podoba mi się plan Morawieckiego, ale nie sądzę, aby Unia (czyli inaczej Niemcy) chciała sfinansować stworzenie w Polsce nowoczesnej gospodarki, będącej konkurencją dla niemieckiej. Poza tym, to nie można liczyć tu na sektor prywatny, który kieruje się zawsze tylko krótkoterminowym zyskiem. Aby unowocześnić Polskę, potrzebne są więc inwestycje państwowe - jak w II RP za wicepremiera Kwiatkowskiego – inaczej nigdy nie wyjdziemy z pułapki bycia montownią Europy i dostarczycielem taniej siły roboczej dla Niemiec i W. Brytanii.
  • 2016-02-17 19:13 | AOlsztynski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    W ślady Balcerowicza na pewno nie idzie. Dobrze, iż wreszcie jest rząd który posiada jakąkolwiek wizję - na to czekamy co najmniej 8 lat. Dotąd, proponowano nam, inteligentnemu narodowi, jedynie "niewidzialną rękę rynku".
  • 2016-02-17 19:41 | andrzej52

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    2016-02-17 14:34 | kaesjot
    Lepiej skoncentrowac sie na tym co potrafimy, niż wozić drewno do lasu.
    p. Morawiecki chce produkować drony. Czy ktos zrobił biznesplan ile sztuk rocznie mozna sprzedać, czy ktos zastanowil sie, jaka musi byc wielkośc produkcji, żeby miala ekonomiczny sens .
    Podobnie przemysl stoczniowy.
    aktualnie stocznie maja sie bardzo dobrze, robia niszowe produkty, a nie wanny z silnikiem jak za PRL-u.
    Jaki sens wydobywac wegiel po 250 PLN /tona, jak można go kupić za np. 200 PLN/tona i sytuacja ta nie zmieni sie przez nastepne lata.
  • 2016-02-18 08:05 | kaesjot

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    andrzej52 - z Twojego punktu widzenia masz racje - problem w tym, że trzeba wpierw to 200 zł na tonę węgla zarobić.
    Gdyby Twoje krzesła kupowaliby górnicy to zamykając kopalnie pozbawiłbyś się własnych klientów.. Pomyśl także , że może się zdarzyć iż znajdzie się grupka zdolnych np. Ukraińców i zaoferuje takie same krzesła za pół ceny no i wypadasz z rynku !
    Gdy zlecę robotę tańszemu fachowcowi "z landów" to wypłaconych mu pieniędzy nie będę już oglądał a sąsiad , który zlecenia ode mnie nie dostał bo chciał więcej tez nie zleci mi roboty ( czy tez nie kupi mojego produktu ) bo nie ma pieniędzy, gdyż nie dałem mu zarobić.
    To się wszystko musi bilansować w skali makro. Ostatnim, który pilnował dodatniego bilansu w wymianie handlowej był chyba Gomułka . On to , ślusarz po 4-ech klasach lepiej rozumiał niż wielcy "ekonomiści".
    Trwająca już 27-my rok degradacja polskiego przemysłu ( widzę to choćby na przykładzie Poznania ) spadek rangi dyplomu wyższej uczelni. W PRL-u na studia szło ok. 15% najzdolniejszej młodzieży a obecnie ok 70% . Konsekwencją tego jest nacisk na ilość studentów kosztem poziomu wykształcenia gdyż program i wymagania muszą być dostosowane do możliwości tych, którzy dawniej kwalifikowali się do zawodówki.
    Nauka to także przekazywanie przez starych pracowników młodym swych doświadczeń i umiejętności. Obecnie starzy nie maja komu jej przekazać i zabierają je ze soba do grobu. Ostatnio HCP nie złożył nawet oferty na zapytanie o kilkanaście silników okrętowych, gdyż doszli do wniosku, iż już nie mają fachowców zdolnych sprostać temu zadaniu - starzy odeszli i/lub powymierali a młodych nie wyszkolono.
    Tak wiec jakkolwiek plan Morawieckiego ambitny i słuszny lecz mam obawy co do jego realności. Praktycznie trzeba by powtórzyć to, co wcześniej zrobiły "azjatyckie tygrysy".
  • 2016-02-18 08:22 | Withold

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Wydaje mi się, że Polska gospodarka powinna się raczej skupić na źródłach energii odnawialnej, na wszystkim co jest związane z bioprodukcją, ekologią i biotechnologią. To ma przyszłość, jest "zdrowe" dla kraju i można sobie wyobrazić, że Polska na tym skorzysta, jako jeden z najbardziej brudnych i zanieczyszczonych krajów w Europie. Do tego może to napędzać gospodarkę.
    Niestety, tak jak już to zostało wyżej napisane jeżeli PiS chce walczyć z inteligencją (wykształciuchy, gorszy sort, komuniści, rowerzyści... Itd.) to niech mu "mohery" pomiędzy pielgrzymkami budują nowoczesną Polskę.
  • 2016-02-18 09:21 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Polski przemysł w 1989 praktycznie nie istniał. Był zrujnowany i przestarzały.

    Do kopalni dopłacamy, ale zamykając je musielibyśmy kupować węgiel zagranicą. Może lepiej zoptymalizować koszty?
  • 2016-02-18 11:14 | Withold

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    "Morawiecki: Wałęsa nie rozliczył się ze swojej przeszłości i zrobił tym krzywdę Polsce".

    Ot, czym się głównie zajmuje pan minister od rozwoju Polski.
  • 2016-02-18 11:42 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Nie wypisuj wciąż tych samych bzdur o polskim przemyśle w latach PRLu. Zgoda, był on pod koniec lat 1980tych nieco zacofany, ale wystarczyłby wtedy stosunkowo niewielki zastrzyk kapitału i nowoczesnych technologii, aby go szybko doprowadzić do stanu, w którym byłby on konkurencyjny dla przemysłu niemieckiego. Tymczasem Balcerowicz, za radą zachodnich bankierów, wybrał drogę likwidacji polskiego przemysłu, a co za tym idzie polskiej myśli technicznej, a więc także i polskiej nauki. :-(
    Do kopalni zaś nie dopłacamy, jako ze uzależnienie Polski od importu surowców energetycznych kosztowało by nas wiele razy więcej niż obecne, rzekome dopłaty do kopalni.
    Opowiem ci tu bajkę o ubogim rolniku, który miał swoje własne poletko na którym uprawiał on warzywa i rośliny pastewne, którymi karmił on swoją rodzinę i swoje bydełko oraz swoją trzodę chlewną. Bogaty sąsiad doradził mu jednak, aby sprzedał mu to poletko i kupował żywność u niego, co rzekomo miało być dla owego ubogiego rolnika tańsze. Ale kiedy ów ubogi rolnik sprzedał swoje poletko bogatemu sąsiadowi, to ten zaraz podniósł ceny sprzedawanych przez siebie warzyw i mięsa, przez co ów ubogi rolnik (i jego rodzina), który sprzedał swoje poletko bogatszemu sąsiadowi, zaczął niedojadać. :-(
  • 2016-02-18 11:44 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    kaesjot (2016-02-18 08:05)
    Racja, racja i raz jeszcze racja!
  • 2016-02-18 11:52 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Andrzej
    Powtórzę za kaesjotem: skąd weźmiemy pieniądze na import surowców energetycznych, jeśli zamkniemy kopalnie i przestaniemy produkować? Przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto wyprodukuje to samo co ty (n.p. twoje mityczne krzesła) taniej, szybciej i lepiej. Jak nie Chińczycy to Hindusi a nawet i Wietnamczycy. I co wtedy zrobisz? Za co kupisz węgiel, benzynę czy też żywność? Pomyślałeś o tym? Czy ty w ogóle słyszałeś o teorii przewagi komparatywnej Ricarda?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_przewagi_komparatywnej
  • 2016-02-18 14:07 | kaesjot

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    2016-02-18 11:42 | jakowalski

    Ten ubogi rolnik mógł tak długo żyć z rodzina jak starczyło mu pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży swego poletka. a potem to albo "na krechę" albo znaleźć gdzieś jaką prace.. Najbliżej u bogatego sąsiada, za parobka ale u niego pełna mechanizacja, automatyka i siła ludzka, na dodatek słabo wykwalifikowana nie za bardzo potrzebna. A zatem , z pieśnią "góraaalu, czy ci nie żaaaal... " na ustach pozostaje " odchodzić od stron ojczystych..."
  • 2016-02-18 14:59 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Przemysł w PRL-u był przestarzały. Traciliśmy dystans do Zachodu każdego roku. Dlatego Gomułka wyleciał na pysk, a jego następca Gierek popadł w czarną rozpacz, kiedy zorientował się gdzie jesteśmy. Próbował licencjami i kupowanymi na Zachodzie maszynami i urządzeniami nadrobić czas, ale skończyło się to w 1980 totalna klęską. Kryzys był tak wielki, że nawet niejaki jakowalski wolał uciekać zagranicę. Kolejne 10 lat, w tym okres stanu wojennego kompletnie zniszczyły te przestarzałe namiastki przemysłu, który mieliśmy. W 1989 spanikowani komuniści woleli oddać władzę niż reformować kraj.

    Do kopalni dopłacamy. Koszt wydobycia jest wyższy niż cena rynkowa. Uważam, że lepiej jest zoptymalizować te koszty i dalej wydobywać węgiel, niż zamknąć kopalnie uzależnić się od dostaw z Rosji.
  • 2016-02-18 15:06 | Jarek16

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    No dobrze, ale jak właściwie wydobywanie węgla powyżej cen światowych i składowanie go na hałdach może pozytywnie wpływać na naszą gospodarkę? Pomiędzy dążeniem do dodatniego bilansu handlowego a dążeniem do gospodarki autarkicznej jest bardzo duża różnica. Czy ananasy też mamy sobie sami wyhodować? Możemy, ale będą troszku drogie. Chyba, że przyjmiemy Twoją wizję ekonomii. Wtedy wydobywamy własny węgiel i ogrzewamy nim szklarnie. W efekcie górnicy po ciężkim dniu pracy mogą sobie kupić i zjeść polskiego ananasa, który powstał dzięki spalaniu polskiego węgla. Gorzej jak będą chcieli sobie kupić samochód albo telewizor. Zaraz, ale skąd weźmiemy pieniądze na import telewizorów. Już wiem trzeba będzie sprzedać polskie ananasy! A w ogóle to ten tam Ricardo się na tym aspekcie ekonomi nie zna. Lepiej opisał to Olek Grotowski w swojej bajeczce, którą polecam wszystkim miłośnikom polskiego węgla.

    "Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać,
    Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
    Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
    Stąd brak światła i węgla. Ale system działa! "
  • 2016-02-18 19:04 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. PRL miał swój własny przemysł, swoją własną myśl techniczna i swoją własną naukę, zaś obecna III (IV?) RP ma tylko na swoim obszarze montownie należące do obcego kapitału.
    1a. Gomułka wyleciał, gdyż Polacy nie byli w stanie zrozumieć, że ich na więcej nie jest po prostu stać, a więc podjudzani przez Radio Wolna Europa itp. agentury CIA, zbuntowali się oni przeciwko Gomułce, przez co do władzy dostał się Gierek, któremu Zachód wcisnął kredyty, aby tym samym uzależnić Polskę od Zachodu. Jednakże zaraz po dojściu Gierka do władzy, czyli na początku lat 1970tych wybuchł na całym świecie kryzys jeszcze większy niż ten lat 1930tych, przez co gospodarka Polski, nadmiernie przez Gierka uzależniona od światowej koniunktury, popadła w bardzo poważne kłopoty, które skończyły się oddaniem władzy w Polsce w ręce zachodniego kapitału, reprezentowanemu w Polsce przez czołowych działaczy tzw. NSZZ Solidarność i tzw. KOR.
    2. Nie jest też prawdą, że dopłacamy do kopalni, jako że uzależnienie Polski od importu surowców energetycznych (węgla, ropy naftowej, gazu ziemnego etc.) kosztowało by nas wiele razy więcej niż obecne, rzekome dopłaty do kopalni – patrz moja bajka o rolniku, który sprzedał swoje poletko gdyż wmówiono mu, że lepiej będzie dla niego aby kupował on rzekomo tanią żywność od swojego bogatego sąsiada...
  • 2016-02-18 19:07 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Jarek
    Wiadomo, że pełna autarkia jest takim samym błędem jak pełne uzależnienie gospodarki od handlu zagranicznego a więc od wahań światowej koniunktury, na którą Polska nie ma przecież wpływu. Wiadomo też, że nie ma sensu produkować w Polsce ananasów, ale sens jest wydobywać w Polsce węgiel, jako że bez węgla będziemy skazani na łaskę i niełaskę zachodnich koncernów naftowych takich jak n.p. BP czy Shell, które będą nam wtedy dyktować takie ceny, jakie uznają dla nich za korzystne (czytaj wysokie – inaczej monopolistyczne). Poza tym, to powtarzam: za co będziemy sprowadzać z zagranicy nośniki energii (węgiel, ropę naftową, gaz ziemny etc.) jeśli zamkniemy nasze kopalnie węgla? Rozumiem, że na kredyt, tak jak to robi n.p. Grecja. Ale czy aby na pewno chcemy stać się Drugą Grecją?
  • 2016-02-18 20:02 | azur

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Kołchozów może nie wprowadzą, ale sektor państwowy wzrośnie kosztem prywatnego.
  • 2016-02-19 05:50 | andrzej52

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    "Poza tym, to powtarzam: za co będziemy sprowadzać z zagranicy nośniki energii (węgiel, ropę naftową, gaz ziemny etc.) "
    Z reguły nie dyskutuje z tym osobnikiem, ale tym razem odpowiem.
    Za dewizy uzyskane na eksporcie przetworzonych wyrobów, które bedą produkowane w firmach powstałych za zaoszczędzone pieniądze wydawane na doplaty do kopalń (to tak w skrócie)
    już mamy nadwyżke eksportu nad importem.
    kaesjot
    Jeśli nie kupie u pierwszego sasiada , a sprowadze z zagranicy, oszczędności moge wydać u drugiego sąsiada.
    Taka gospodarka jak Ty proponujesz, spowoduje zanik konkurencji i w końcu zjemy własny ogon jak w bajce zaprezentowanej przez @Jarka16
  • 2016-02-19 07:51 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    azur
    I dobrze, że sektor państwowy wzrośnie w Polsce kosztem prywatnego. Sektor prywatny produkuje bowiem w Polsce głównie bezrobotnych i mało zarabiających oraz nie inwestuje on w R&D (B+R) przez co wciąga on Polskę w pułapkę stania się na zawsze krajem z niską stopą życiową - montownią Europy i dostarczycielem taniej siły roboczej dla zachodniego kapitału, takimi Filipinami, tyle że pomiędzy Niemcami a Rosją a nie na Pacyfiku.
  • 2016-02-19 10:23 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Z węglem sprawa jest prosta. Ponad 90% energii elektrycznej w Polsce wytwarzana jest z węgla. Jesteśmy więc od węgla uzależnieni. Kiedy zamkniemy własne kopalnie, będzie musieli kupować węgiel zagranicą. Czyli uzależnimy się energetycznie od importu. Jeżeli największym importerem będzie Rosja, to możemy być pewni, że w efekcie będzie nas to więcej kosztować niż wydobywanie węgla nawet powyżej cen rynkowych. Przed nami zadanie optymalizacji kosztów wydobycia. Można je zdecydowanie obniżyć, zamykając nierokujące kopalnie, inwestując w te perspektywiczne. Przykładem, że się da, jest Silesia w Czechowicach. Potrzeba tylko woli politycznej.

    PRL miał przemysł przestarzały już w 1970. Dystans do Zachodu rósł. Stąd pomysł Gierka na przyspieszenie. Gdybyśmy mieli nowoczesny przemysł, to nie musielibyśmy niczego przyspieszać, kupować licencji czy urządzeń, a nawet całych fabryk. Logika się kłania. :)

    Przecież Gierek wprost powiedział w 1971, że marzy mu się, aby zacofane państwo dokonało cywilizacyjnego skoku, na wzór tego, jaki uczyniła Japonia.
    Gierek dobrał sobie takich doradców, którzy stworzyli mu plan zakupu na kredyt nowoczesnych technologii i całych fabryk. Miały one potem spłacić się dzięki eksportowi produkowanych przez siebie wyrobów. Jednocześnie ludziom podniósł płace o 40%, a kobietom zafundował 18 miesięczny urlop macierzyński. Czyli coś jak dzisiejsze 500+. Do tego doszła propaganda sukcesu. Kupił sobie w ten sposób sporo lajków, załapał się na nie nawet jakowalski. Już w 1975 pojawiły się pierwsze problemy z płynnością. Gierek - optymista wpadł na pomysł sprzedaży do Niemiec 100 tyś Ślązaków, którym wcześniej odmówiono prawa do wyjazdu. Negocjacje prowadził osobiście Gierek z Schmidtem. NRF zapłacił 1,3 mld marek + 1 mld marek preferencyjnego kredytu. Udało się przeżyć kolejny rok.
    Co ciekawe już w 1975 rząd USA ostrzegał, że PRL traci płynność finansową. Trzymali jankesi rękę na pulsie. :)
    Potem było już tylko gorzej. Podwyżki cen żywności, fala protestów, spadek konsumpcji o 14%! Kartki na cukier.

    Raport sporządzony pod egidą prof. Bożyka w październiku 1976 r. pokazywał obraz katastrofy: „W ostatnich dwu latach wydaliśmy 365,8 mld zł więcej, niż wytworzyliśmy, z tego około 201 mld zł przypada na zadłużenie zagraniczne, a 164,8 mld zł na zadłużenie wewnętrzne. Jeżeli ponadto weźmiemy pod uwagę zadłużenie w 1976 r., to sytuacja wygląda znacznie bardziej skomplikowanie, okazuje się mianowicie, że wydajemy średnio o 20 proc. więcej, niż zarabiamy. Wyroby oparte na licencjach zagranicznych są eksportowane w 2 proc., więc nie ma szans, żeby licencje się spłaciły.”

    Produkowane przez polskie fabryki wyroby przemysłowe były za słabej jakości, żeby je dobrze sprzedawać na Zachodzie.
    Kolejnym pomysłem na ratowanie finansów był więc węgiel. PRL sprzedawał go po cenach dumpingowych. W kolejnym etapie poniżej kosztów wytworzenia zaczęto sprzedawać wszystko: rudy żelaza i miedzi, wyroby spirytusowe, a nawet deficytowe w kraju mięso. W efekcie katastrofy ekonomicznej, pogarszających się warunków życia, pojawiła się, zresztą po raz pierwszy po wojnie, opozycja: KOR, KPN, a potem Solidarność. Na szczęście represje polityczne zmiękły. Jak napisał wtedy Rakowski: "Musimy mieć dobrą opinię na Zachodzie, choćby dlatego, że jesteśmy bardzo zadłużeni i w niektórych przypadkach, jeśli chodzi o spłatę zaciągniętych kredytów, będziemy musieli prosić o wyrozumiałość i cierpliwość. Ale wiem, że zaciągamy kredyty z dnia na dzień, i to bardzo wysoko oprocentowane. Są takie dni, kiedy musimy spłacić 120 milionów dolarów".

    Koniec lat 70-tych był dramatyczny, zadłużenie rosło, eksport kulał, nie kończono wielkich budów, a zaczynano kolejne. Zaniepokojony był nawet ZSRR. W 1979 Gierek wylądował na dywaniku u Breżniewa. Musiał tłumaczyć się z katastrofy. Na początku 1980 rząd napisał w notatce: "Konieczne jest przeznaczenie w praktyce wszystkich wpływów z eksportu do krajów II obszaru płatniczego (dewizowego) na spłatę zaciągniętych zobowiązań, podczas gdy w zasadzie cały import z tych krajów musi być realizowany przy pomocy kredytów nowo zaciągniętych".

    Balansowanie nad przepaścią mogło trwać jeszcze długo, gdyby nie bunt społeczeństwa. Krach gospodarczy, puste półki skutkowały latem 1980 ogromną falę strajków. W efekcie narodziła się Solidarność. Pojawili się też dwaj spiskowcy, Kania i Jaruzelski, którzy dostali przyzwolenie Moskwy, na przewrót w PRL. Dostali władzę, ale odmówiono im wsparcia finansowego z Zachodu.

    Takie krótkie przypomnienie historii. :)
  • 2016-02-19 12:44 | andrzej52

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    2016-02-19 10:23 | Fragless1
    Ile procent z tych 90% przypada na wegiel kamienny ?
    Kopalnia Silesia tylko dlatego jest rentowna, bo jest prywatną, a inwestor zainwestowal w nia grube miliardy. co bedzie jak skończą sie złoża na tej głębokości i trzeba bedzie siegać głębiej ?
    Równiez czeskie gornictwo, dotychczas rentowne, ma problemy.
    Mówiąc o likwidacji górnictwa głębinowego, mam na mysli proces rozlożony na lata, a nie natychmiastowe zamkniecie wszystkiego.
    Jeśli chcesz restrukturyzować gornictwo, należalo by poznac całkowity koszt dzialalności górniczej. Obawiam sie, że kosztów wpływu na środowisko nikt nie uwzględnia w koszcie wydobycia. A to sa znaczne koszty, np. mój dom był dwukrotnie remontowany, budując nowy obiekt, musisz wzmocnić fundamenty. I tak jest z każdą budowla na terenach górniczych, a tych kosztów nikt Tobie nie zwróci. poza tym należy liczyc sie ze spadkiem wartości budynków, a tego równiez nikt nie zwróci.
    polskie górnictwo wydobywa tak znikoma ilość wegla w porównaniu do globalnego wydobycia, że stopniowe zamykanie nie wpłynie na cena światową. To tak, jak zamknięcie sklepiku ma wpływ na ceny w hipermarkecie.
    Znakomicie opisales gospodarke PRL-u, ale Kellera nic nie przekona.
    Poza tym Gierek sprzedal nie tylko Ślązaków, ale równiez Mazurów.
  • 2016-02-20 09:17 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Znów opowiadasz bajki o rzekomym braku przemysłu w PRL, podczas gdy sytuacja była i jest wręcz odwrotna: w PRLu budowano polski przemysł, a w obecnej III-IV RP ten przemysł się likwiduje, zastępując go montowniami opartymi na importowanej technologii i będącymi własnością zagranicznego kapitału. Takie są fakty i żadne twoje bajki tego nie zmienią.
    Poza tym, to kryzys energetyczny z roku 1974 rozłożył nie tylko polską, ale także i amerykańską gospodarkę, o czym ty oczywiście nie wiesz i wiedzieć nie chcesz.
    Poza tym, to Chiny wyszły na rynki światowe, podobnie jak wcześniej Japonia a po niej Korea Południowa, eksportując tanie wyroby niskiej jakości, jako że nawet na tzw. Zachodzie większość konsumentów to są przecież ludzie (relatywnie) ubodzy, kierujący się w zakupach głównie ceną, a nie jakością produktu czy też usługi. To też powinieneś wiedzieć...
    Oczywiste też jest, że niezadowolenie społeczne w Polsce wywołane światowym kryzysem, z roku 1974 wykorzystał Zachód, a głównie CIA, aranżując wybór K. Wojtyły na papieża rzymskiego a później powstanie takich organizacji jak NSZZ Solidarność i KSS KOR, ale to jest osobna historia, jakże związana z obecną sprawą teczki „Bolka”.
    I na koniec powtarzam pytanie: za co będziemy kupować nośniki energii albo też samą energie (n.p. elektryczną), jeśli zamkniemy nasze polskie kopalnie węgla? Na kredyt tak jak Grecja czy Portugalia? Ale przecież mamy obecnie dług zagraniczny ponad 10 razy większy niż za Gierka!
    Pozdrawiam
  • 2016-02-20 09:24 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Andrzej
    Piszesz, że „węgiel kupimy (za granicą) za dewizy uzyskane na eksporcie przetworzonych wyrobów, które będą produkowane w firmach powstałych za zaoszczędzone pieniądze wydawane na dopłaty do kopalń”. Ale jaką masz gwarancje, że wyeksportujemy i to z zyskiem owe wyroby, które mamy hipotetycznie produkować w firmach powstałych za zaoszczędzone pieniądze wydawane obecnie na dopłaty do kopalń? Czy aby te oszczędności wystarczą, aby zbudować nasze własne fabryki produkujące z zyskiem wyroby, które będą konkurencyjne na rynkach światowych? Na koniec: czy Unia na to nam pozwoli, czy też uzna, że to byłaby zbyt daleko posunięta ingerencja państwa w gospodarkę?
  • 2016-02-20 14:56 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Andrzej
    Proponujesz, abyśmy węgiel (generalnie surowce energetyczne) kupowali za granicą za dewizy uzyskane z eksportu przetworzonych wyrobów, które będą produkowane w firmach powstałych za zaoszczędzone pieniądze wydawane obecnie na dopłaty do kopalń. To ładnie wygląda w teorii, ale co, jeśli nasi konkurencji n.p. z Niemiec zorientują się, że mamy zamiar sprzedawać zagranicą nasze wyroby przemysłowe, które muszą być z definicji konkurencyjne dla niemieckich (jako że Niemcy produkują w zasadzie wszystko, co my produkujemy albo też mogli byśmy wyprodukować), a więc obniżą oni ceny na swoje wyroby (tzw. dumping), aby w ten sposób wyeliminowywać nas z rynku? Przypominam, że w podobny sposób USA zniszczyły nasz polski przemysł siarkowy – kiedy PRL wybudowała sporym kosztem kopalnie siarki w okolicach Tarnobrzega, to Ameryka zaczęła sprzedawać na świecie tanią siarkę odzyskiwaną w procesie odsiarczania ropy naftowej, a więc której koszty produkcji były praktycznie zerowe (jako że ropa tak czy inaczej musi być odsiarczana, aby można było ją używać jako surowiec energetyczny). Tak więc to, co ty proponujesz, czyli 100% uzależnienie Polski od kaprysów rynków światowych, oznacza poddanie Polski pełnemu dyktatowi zachodniego kapitału. Kogo ty więc reprezentujesz? Dla mnie, to na 100% nie Polaków. :-(
  • 2016-02-22 20:12 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Kowalski, masz czarno na białym wypowiedzi rządzących PRL-em. Temu nie da się zaprzeczyć. Gierek przy pomocy licencji, pożyczek, obcych technologii chciał z zacofanego państwa III kategorii, o niskim dochodzi, stworzyć kraj tzw. średniego dochodu czyli to co mamy dzisiaj i z czego próbujemy się wyzwolić. Teraz naszym celem jest stworzenie państwa o wysokim dochodzie na wzór Niemiec. Gierek był level downwards. :)))
    Taka jest różnica pomiędzy PRL-em a III RP - państwo niskiego dochodu vs średniego dochodu. Stąd pomysł na PRL jako jedną wielką montownię...
  • 2016-02-22 21:18 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Gierek przy pomocy licencji, importowanych technologii i pożyczek chciał z państwa średnio rozwiniętego technologicznie i o przeciętnym dochodzie, stworzyć kraj wysoko rozwinięty o wysokim dochodzie. Niestety, ale wybrał on złą metodę przeprowadzenia tej zmiany (pożyczki na Zachodzie) i zły czas (światowy kryzys energetyczny). Ale trudno jest go o to drugie winić, a nawet i za to pierwsze - tak mu przecież wtedy doradzali ekonomiści polscy i zachodni!
    Przypominam też, ze PRL nie był montownią, że miał on swoją własną myśl techniczną, w odróżnieniu od współczesnej Polski.
  • 2016-02-23 10:24 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Przeczysz sam sobie. Gierkowie licencje to właśnie tworzenie montowni :)
    Mówisz, że dzisiaj Polska jest montownią. W pewnym sensie masz racje. Jesteśmy krajem średniego dochodu. W Polsce zarabia się 4x mniej niż w Niemczech (porównując średnie, bo dla mediany wygląda to jeszcze gorzej). Tymczasem PRL był krajem niskiego dochodu. Zarobki na poziomie 20-30 USD, prymitywne rolnictwo, przemysł nastawiony na dobra low-tech, do tego wyjątkowo energochłonny. Po kilku latach gierkowskiej przemiany, jedyne co PRL był w stanie eksportować, to surowce po cenach dumpingowych.
    Jeszcze raz zacytuję Gierka z 1971: "(...) marzy mi się, aby zacofane państwo dokonało cywilizacyjnego skoku, na wzór tego, jaki uczyniła Japonia".
    Zacofane. PRL po latach wojny i nieudolnym budowaniu socjalizmu był państwem zacofanym. Gierkowi marzyła się Japonia z 1970. A Japonia w 1970 miała 38% PKB per capita USA ppp czyli mniej niż dzisiaj Polska.
  • 2016-02-23 13:15 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. Akurat skoczyłem ekonomikę przemysłu oraz pracowałem w polskim przemyśle za Gierka, a więc wiem doskonale, że takie fabryki jak na przykład warszawskie FSO, wrocławskie Elwro czy też poznański Cegielski nie były montowniami, jako że po pierwsze produkowały one swoje wyroby niemalże od A do Z, ewentualnie w kooperacji ze swoimi własnymi zakładami położonymi w innych miastach Polski, albo też w kooperacji z innymi polskimi producentami oraz po drugie, to miały one swoje własne biura projektowe, w których opracowywano nowe wyroby oraz modyfikowano zakupione za granicą licencje.
    2. Znów przeliczasz dochody Polaków z czasów PRLu po sztucznie zawyżonym czarnorynkowym kursie dolara USA. A tłumaczyłem ci już, że siła nabywcza przeciętnej polskiej płacy za Gierka a nawet i za Gomułki była oczywiście niższa niż siła nabywcza przeciętnej płacy w RFN, Szwecji czy też w USA, ale była ona wówczas porównywalna z siłą nabywczą przeciętnej płacy w mniej rozwiniętych państwach Zachodniej Europy, czyli n.p. w Grecji, Portugalii czy (ówczesnej) Irlandii. To właśnie to, że PRL niemalże graniczył z najbardziej wówczas zamożnymi państwami świata, czyli z RFN i Szwecją, spowodował, że polscy robotnicy uwierzyli amerykańskiej propagandzie, nie zdając sobie sprawy, że żyją oni i tak znacznie lepiej niż ponad 90% ludności ówczesnego świata i nie gorzej niż na przykład przeciętni Grecy czy Portugalczycy a nawet i ówcześni Hiszpanie.
    3. Pracowałem do końca mego pobytu w PRLu w handlu zagranicznym, a więc wiem, że Polska eksportowała wówczas takie wyroby przemysłowe jak na przykład łożyska toczne, samochody, statki pełnomorskie, obrabiarki oraz chemikalia.
    4. Japonia w latach 1970tych miała PKB PPP, czyli porównywalny w skali międzynarodowej, znacznie ponad 38% poziomu USA. Dokładnie miała ona wówczas w roku 1970 aż 59.6% PKB per capita USA – oto źródła danych:
    Maddison, A. Phases of Capitalist Development Oxford: Oxford University Press, 1988
    Maddison, A The World in the 20th Century Paris: OECD, 1989
    Maddison, A The World Economy: Historical Statistics Paris: OECD Development Centre, 2003
    Mitchell, B.R. International Historical Statistics – Africa, Asia & Oceania 1750-2005 New York: Palgrave Macmillan, 2007
    Mitchell, B.R. International Historical Statistics – The Americas 1750-2005 New York: Palgrave MacMillan, 2007
    Mitchell, B.R. International Historical Statistics – Europe 1750-2005 New York: Palgrave MacMillan, 2007
  • 2016-02-24 10:35 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Oczywiście poza małymi wyjątkami (Elwro) PRL miał przemysł przestarzały i w katastrofalnym stanie. Gierek powiedział to wprost.
    Mnie nie interesują oficjalne PRL-owskie kursy, po których nie można było kupić nawet dolara. PRL stosował dumping płacowy, zaniżał koszt pracy, dzięki temu wyprodukowanie i sprzedanie zagranicę danego dobra miało przynosić większy zysk, kosztem pracownika. Plan jak wiadomo się nie udał, bo m.in jakowalski wolał uciec zagranicę.
    Przypomnij jakie samochody i dokąd PRL eksportował.
    Czyli jeszcze raz, Gierkowi marzyło się stworzenie w PRL-u wielkiej montowni na licencji zachodnie, produkującej na zachodnie potrzeby. Skąd my to znam...? ;)
  • 2016-02-24 12:31 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. A więc przyznajesz, że nie cały przemysł PRLu był przestarzały... Dziś zaś nie mamy już zaś polskiego przemysłu, a tylko cudzy przemysł (dokładniej montownie) w Polsce. :-(
    2. Nie mówię o oficjalnym kursie, a o kursie według PPP (siły nabywczej złotówki w Polsce). A według tego kursu, to za Gierka mieliśmy mniej więcej taki sam poziom życia jak dziś, a dług znacznie mniejszy. Odsyłam Cię do statystyk, które ci już podałem.
    3. Polsce i Polakom, to ów dumping płacowy, czyli zaniżanie kosztów pracy, zarzuca się zaś dziś: zarówno firmom działającym w Polsce jak też i Polakom pracującym zagranicą.
    4. Z Polski wyemigrowałem w 100% legalnie w roku 1981 – najpierw do Niemiec a później do NZ, RPA i Australii. Mam na to 100% dowody, takie jak wizy imigracyjne i świadectwa uzyskania obywatelstwa.
    5. PRL eksportował samochody osobowe takie jak n.p. Warszawa, Fiat125P, Fiat 126P i Polonez n.p. do UK, Irlandii, Francji, Grecji, Finlandii, Belgii a nawet i Niemiec:
    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Fiat_125p#Eksport_wed.C5.82ug_kraju).
    Fiat 125P był swojego czasu bardzo popularny wśród amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie – całkiem spory, niezawodny samochód (tzw. subcompact) za relatywnie niską cenę. Nysy jeździły nawet w barwach ONZ. Itp. Itd.
    6. Na koniec: Gierkowi marzyło się stworzenie w PRL-u nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki. Niestety, ale wybrał w tym celu złą metodę w złym czasie, ale to jest osobny temat do dyskusji.
  • 2016-02-24 15:58 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Oczywiście, że nie cały przemysł PRL-u był przestarzały. Były wyjątki. Przecież w Polsce mieszkało mnóstwo zdolnych, wykształconych ludzi, którym czasami udawało się coś ciekawego zbudować, wbrew nieudolnej władzy ludowej. Polska miała zaszłości z czasów rozbiorów, wojen i komunizmu, prawie wszystko dzięki Rosji. ;)
    Udowodniłem ci już, że za Gierka, nawet w najlepszym 1976 poziom życia był o wiele gorszy niż dzisiaj. To wtedy tak bardzo się zdenerwowałeś, pamiętasz?
    Czyli co? Wykształciłeś się za darmochę w PRL-u a potem sobie po prostu uciekłeś? Takim jak ja zostawiłeś cały ten burdel, bardzo cwanie. :)
    PRL eksportował samochody, ale konkurował tylko ceną. Jeździły nimi najbiedniejsze osoby np. w RFN: studenci, ekspedientki. W latach 80-tych z powodu niskiej jakości, FSM stracił wszystkie rynki zagraniczne. Pomimo, że wersja eksportowa bardzo różniła się od krajowej. Do tego licencje na malucha i kanciaka spłacano m.in. gotowymi autami, co też wliczało się do eksportu.
    To co działo się w PRL-u na rynku samochodowym świetnie odzwierciedla giełda samochodowa. Nowy maluch kosztował 69 000, a na giełdzie 120 000. 4-5 letnie auto już było uznawane za stare, sypało się, taka była jakość wykonania.
  • 2016-02-24 19:01 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. Znów te twoje antyrosyjskie fobie. Zauważ, że Łódź a także i Zagłębie Dąbrowskie oraz Warszawa miały pod koniec XIX wieku i na początku XX potężny przemysł, głównie dzięki dostępności rynku rosyjskiego. Najbardziej była zaś w Polsce zacofana Galicja, a nie Królestwo Polskie czyli zabór rosyjski.
    2. Przypominam ci też, że Polska jest dziś mniej więcej w tym samym miejscu relatywnie do USA co za późnego Gierka: w roku 1980 nasz PKB (Produkt Krajowy Brutto) per capita wyrównany do poziomu cen (czyli PPP - Purchasing Power Parity ) wynosił około 35% PKB USA, a poziom ten osiągnęliśmy znów dopiero w roku mniej więcej 2008 i że obecnie jest on wciąż znacznie poniżej 50% poziomu USA (a przecież USA się de facto cofa w swym rozwoju od roku mniej więcej 1976) – dane głównie z Maddison, „The World Economy: Historical Statistics” oraz Mitchell „International Historical Statistics”.
    3. Studia wyższe ukończyłem w roku 1971, a z Polski wyjechałem w roku 1981. Poza tym, to nie miałem tych studiów z darmo – finansowali je z podatków moi rodzice, a ja dodatkowo odpracowałem 10 lat w Polsce, już po studiach.
    4. Fiatami też dziś jeżdżą z reguły najbiedniejsze osoby np. w RFN: studenci, ekspedientki etc. Nie każdego, nawet na tzw. Zachodzie, stać jest bowiem na Jaguara, Bentley'a czy też Rolls Royce'a.
    5. Gdyby dziś sprzedawano nowe samochody po cenie poniżej rynkowej (n.p. na zapisy albo przydzielane w drodze losowania), to też ich cena rynkowa byłaby wyższa niż oficjalna.
    6. Polska w latach 1980tych była ofiarą blokady gospodarczej ze strony Zachodu. Nic więc dziwnego, że polski przemysł miał wtedy problemy z jakością. Podziękujmy za to Wałęsie i Reaganowi.
  • 2016-02-25 09:56 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    No to jeszcze raz i do skutku. :)
    Tym razem 1972. Średnia płaca 2509, czyli podobnie jak dzisiaj. Ceny? Hmmmm. Rzeczywiście za Gierka żyło się lepiej.

    Jedzenie:
    Chleb 1kg 4 zł
    Bułka wrocławska 4 zł
    Bułka mała 0,4 zł
    Herbatniki 100 g 2,1 zł
    Słone paluszki 100 g. 6 zł
    Mąka pszenna wrocławska 1 kg 6,7 zł
    Makaron czterojajeczny 0,5 kg 10 zł
    Ryż 1 kg 8 zł
    Mięso Wieprzowe (schab) 1 kg 56 zł
    Mięso Wołowe bez kości 1 kg 42 zł
    Kurczaki 1 kg 54 zł
    Kiełbasa zwyczajna 44 zł
    Myśliwska 100 zł
    Szynka wieprzowa 90 zł
    Baleron 82 zł
    Masło roślinne 250 g 10 zł
    Masło eksportowe 1 kg 75 zł
    Karp żywy 1 kg 30 zł
    Sardynki (puszka 125 g) 20 zł
    Mleko butelka 1 l 2,9 zł
    Ser typu gouda 1 kg 50 zł
    Twarogowy tłusty 1 kg 24 zł
    Jajo 2,7 zł
    Cukier 1 kg 10,5 zł
    Czekolada 100 g 19 zł
    Herbata 50 g 7-14 zł
    Kawa Super 100 g 40 zł
    Kawa Orient 100 g 27 zł
    Cytryny 1 kg 30 zł
    Pomarańcze 1 kg 40 zł
    Banany 1 kg 45 zł
    Rodzynki 1 kg 90 zł
    Dżem słoik 0,5 kg 7,4 zł
    Sok jabłkowy 0,33 l 3,8 zł
    Sól 1 kg 1,2 zł
    Ocet 0,5 l 5,5 zł
    Oranżada wyborowa 0,33 l 1,8 zł
    Coca cola 0,25 l 5 zł
    Woda mineralna 0,33 l 1,5 zł
    Wódka 0,5 l czysta 55 zł
    Wódka 0,5 l luksusowa 100 zł
    Wino owocowe 0,75 21 zł
    Wino gronowe 0,75 47-66 zł
    Piwo jasne pełne 0,5 l 3,6 zł

    Owoce .
    Jabłka w zależności od miesiąca 9-20 zł
    Ziemniaki ok. 2 zł
    Cebula 5-20 zł

    Sklep odzieżowy .
    Ręcznik 50*100 33 zł
    Dywan za 1 m kw 585 zł
    Płaszcz wełniany męski 1700 zł, damski 1500 zł
    Rajstopy damskie 85 zł
    Skarpety męskie bawełniane 21 zł
    Ubranie męskie dwuczęściowe wełniane 1890 zł
    Koszula męska zwykła popelinowa 215 zł
    Bluzka damska elastil 350 zł
    Komplet bielizny damskiej koronkowej ze sztucznego jedwabiu 120 zł
    Półbuty męskie import Czechosłowacja 320 zł
    Czółenka damskie import Czechosłowacja 350 zł
    Rękawiczki z koziej skóry, damskie 180 zł

    Wyposażenie domu .
    Szafa 3-drzwiowa 2130 zł
    Tapczan 2960 zł
    Żarówka 60 wat 5 zł
    Żelazko 185 zł
    Pralka nieautomatyczna 1620 zł
    Odkurzacz 900 zł
    Lodówka (poj. 100 – 125 l.) 6100 zł
    Proszek do prania 0,5 kg 3,25 zł
    Proszek do prania automatycznego 21 zł

    Nowości, gadżety: .
    Radio 1000-2000 zł
    Telewizor czarno-biały 7400 zł
    Telewizor kolorowy 25000 zł
    Magnetofon kasetowy 3440 zł
    Gramofon 990 zł
    Pralka automatyczna Polar (pojawiła się dopiero w latach 70.) 10500 zł

    Inne .
    Proszek od bólu głowy (sztuka) 0,5 zł
    Witamina C 50 sztuk 15 zł
    Mydło Fascinata 6,5 zł
    mydło popularne 3,2 zł
    Szampon tataro-chmielowy, butelka 14 zł
    Dezodorant Dorado w aerozolu (to pierwszy rok 35 zł
    Woda kwiatowa Konwalia 40 g 11 zł
    Pasta do zębów 3,5 zł
    Luksusowa pasta do zębów 12 zł
    Ołówek 0,6 zł
    Długopis Zenith 4 70 zł
    Gazeta codzienna 0,5 zł
    Tygodnik „Polityka” 2 zł
    Benzyna etylina 78 (tzw. niebieska) 5 zł
    Rower składak 1900 zł
    Motocykl (poj. 125 cm) 9500 zł
    Źródło: dane GUS z 1972 r.
    dziękujemy Głównemu Urzędowi Statystycznemu za udostępnienie danych
  • 2016-02-25 21:08 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Raz jeszcze – dolicz do ówczesnych, PRL-owskich płac, wartość rzeczywiście darmowej opieki medycznej (włącznie z dentystyczną), wartość darmowego wykształcenia (o bardzo wówczas wysokiej jakości), wartość darmowych wczasów, praktycznie darmowych żłobków i przedszkoli, niskie ceny energii (węgla, prądu, gazu, benzyny etc.), niskie (subsydiowane) ceny zdrowej (ekologicznej) żywności, niskie czynsze, tanie mieszkania spółdzielcze i jeszcze tańsze kwaterunkowe i służbowe oraz przed wszystkim brak bezrobocia, czyli brak strachu przed utratą pracy a więc też i środków dożycia. A wtedy zobaczysz, że zarabialiśmy wówczas realnie nie, jak ty podajesz, średnio 2509 złotych, a co najmniej dwa, jak nie trzy razy tyle...
  • 2016-02-26 09:26 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless – c.d.
    2. W PRLu to po pierwsze przeciętna płaca miała sens - w znaczeniu, że ogromna większość Polaków zarabiała wtedy w okolicach przeciętnej, a dziś zarabia ona grubo poniżej owej przeciętnej.
    2. Po drugie to mylisz przeciętną płacę z przeciętnym dochodem do dyspozycji – w PRLu to obie te wielkości były praktycznie takie same, a dziś to przeciętny dochód do dyspozycji jest znacznie niższy niż przeciętna płaca, a dla wielu Polaków, n.p. dla tzw. frankowiczów, to przeciętny dochód do dyspozycji jest obecnie nawet ujemny.
    3. Jak widzisz, statystyki trzeba umieć interpretować.
  • 2016-02-26 11:04 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Proszę nie mieszać tematów. Mówimy o cenach. Koniec kropka. Każdy widzi jakie były.

    Służba zdrowia w tak PRL-u była darmowa, jak i dzisiaj. Historią rodzinną często opowiadaną jest wysokość łapówek, które rodzina musiała zapłacić za przyjęcia różnych krewnych do szpitala, za operację, badania czy w ramach podzięki itd. Sama jakość opieki zdrowotnej była katastrofalna o czym świadczy umieralność, w tym umieralność noworodków. "Zapomniałeś" już, że te dane przytaczałem? :))) O łapówkach i fatalnej opiece zdrowotnej kręcono filmy fabularne, ale też dokumentalne w latach 70-tych i 80-tych. Odsyłam do internetu.

    Darmowe wykształcenie jak mieliśmy, tak mamy. Dzisiaj jest trochę lepiej, bo jest wyprawka i darmowy podręcznik. Tymczasem za komuny porządny długopis Zenith kosztował 70 zł!!! Na własnej skórze odczułem jakie to było wyrzeczenie.

    Przedszkola ostatnio bardzo staniały, żłobki to rzeczywiście jest dzisiaj problem, jak i cała polityka prorodzinna. Przypominam jednak, że często w PRL-u znalezienie miejsca w żłobku czy przedszkolu było niemożliwe. Dlatego niektóre kobiety wypadał z rynku pracy, przebywając na długich urlopach wychowawczych.

    Benzyna była koszmarnie droga w PRL-u. 5, potem 6 zł to była norma. Dzisiaj, jest to mniej niż 4 zł. A samochody palą 3 x mniej. Energia elektryczna była wtedy dramatycznie droga. Wszyscy pamiętamy ciągłe stopnie zasilania, wyłączenia itd. Po prostu PRL zaniedbała sprawę budowy elektrowni. Normą było wyłączanie światła w pomieszczeniu, w którym nikogo nie było, ciemne ulice, dworce. Energia była jakieś 2 x droższa w PRL-u. A zużywano jej dużo więcej. Żarówki 100W, energożerne pralki, telewizory, grzejniki.
    Gaz, powiadasz? Za ogrzanie domu, nie mieszkania, gotowanie i ciepłą wodę - wszystko na gazie, płacę nie całe 200 pln/miesiąc. W PRL-u infrastruktura gazowa była uboga. Mało kto ogrzewał dom gazem. Także ze względów finansowych. Dzisiejsze ceny gay są nawet niższe niż w czasach PRL-u. Tematu węgla lepiej nie poruszaj. Były niedobory w kraju, bo musieliśmy sprzedawać węgiel do ZSRR po 1 usd/t. Ten rynek jest chory, bo wielu dzisiaj i w PRL-u ma węgiel za free.

    Mieszkanie spółdzielcze było przekoszmarnie drogie. Moi rodzi zaczęli składać comiesięczne raty na moją książeczkę, w momencie jak się urodziłem. Była to okrągła sumka, coś jak kredyt hipoteczny dzisiaj. Mieszkania, pomimo pełnego wkładu, nigdy nie dostałem. Dopiero w latach 90-tych III RP wypłaciła mi rekompensatę. Mieszkania były deficytowe. Czas oczekiwania coraz dłuższy. Deficyt zwiększył się jeszcze w latach 70-tych. Wynajęcie mieszkania, nie mówiąc o kupnie, było kosmicznie drogie.

    W PRL-u było olbrzymie ukryte bezrobocie. Pisałem, podawałem dane. Znowu "zapomniałeś". 30% kobiet wypadło z rynku pracy, bo musiało zajmować się dziećmi lub nie opłacało im się dojeżdżać z nowych osiedli do miasta. O pracę bał się każdy, kto był nieprawomyślny, wystarczyło czasem coś chlapnąć na władzę. Dzisiaj bezrobocia praktycznie nie ma, pracuje kto chce. Oczywiście problemem jest płaca, ale o tym piszę od dawna.

    Gdyby w PRL-u było tak wspaniale, to kowalski nie uciekałby na Zachód. Prawda? :)
  • 2016-02-26 12:57 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Jeszcze jeden mit do obalenia.
    W gierkowskim PRL-u nie było ekologicznej żywności dobrej jakości. Czasy gomułkowskie, to czasy niedoboru żywności, głównie mięsa. Dlatego też chcąc zwiększyć jego produkcję, Gierek zaczął masowo produkować tzw. fabryki mięsa czyli wielkie farmy tuczników, drobiu, bydła, sprowadzając do nich w dużych ilościach pasze z Zachodu. Kolejnym krokiem była koncepcja pegeeryzacji rolnictwa, czyli tworzenia olbrzymich państwowych farm, zatrudniających pracowników podobnie jak w przemyśle.Niestety efektem był spadek produkcji żywności w latach 1976-1980 aż o około 8% i zdecydowany spadek jakości. Jak się w takich molochach produkuje żywność możemy sobie wyobrazić. Podobnie sprawa wyglądała w całym przemyśle spożywczym.
  • 2016-02-26 15:47 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. Ceny niosą ze sobą istotną informacje tylko wtedy, kiedy znamy poziom płac – inaczej, to tylko wiemy oczywiste prawdy, że samochód jest na ogół droższy od roweru, ale nie wiemy jak długo trzeba pracować na rower a jak długo na samochód.
    2. W czasach PRLu służba zdrowia był prawdziwie darmowa. Wyjątkiem są oczywiście lata 1980te, ale tu winić należy przed wszystkim Zachód, który swą blokadą gospodarczą doprowadził Polskę i Polaków niemalże do ruiny. Poza tym, to umieralność noworodków itp. wskaźniki były wówczas w Polsce lepsze niż w wielu państwach tzw. Zachodu.
    3. Jakość edukacji w PRLu była o kilka klas wyższa niż dziś, szczególnie wykształcenia średniego i wyższego (znów z wyjątkiem lat 1980tych w powodów już wymienionych).
    4. To w PRLu budowano państwowe przedszkola i żłobki – w III/IV RP kobiety miały przecież zgodnie z nauką kościoła, siedzieć w domu, aby nie zabierać pracy mężczyznom, dla których i tak w tejże III/IV RP brakuje pracy do dziś – gdyby nie masowa, wielomilionowa emigracja, to stopa bezrobocia w Polsce byłaby przecież porównywalna do tej w Grecji.
    5. Benzyna była w PRLu droga, ale transport publiczny był wówczas bardzo tani. Na czarnym rynku olej napędowy kosztował grosze za litr, jak nie mniej. Poza tym, to przecież PRL wybudował praktycznie 100% elektrowni, które mamy dziś w Polsce, a deficyt energii elektrycznej wynikał z tego, że PRL był potęgą przemysłową, a więc jego przemysł zużywał dużo energii elektrycznej. Dziś nie mamy w Polsce przemysłu, a więc nie mamy, jak na razie, problemów z dostawą energii elektrycznej. Ale że PRL-owskie elektrownie, od lat nie remontowane i PRL-owskie sieci przesyłowe, także od lat nie remontowane, zaczną się wkrótce sypać, to znów będziemy mieli deficyt energii elektrycznej. Podobnie jest też i z węglem – mieliśmy wtedy n.p. hutnictwo, które zużywa, jak wiadomo, sporo węgla, a dziś polskie hutnictwo jest w stanie zapaści, stąd też te nadwyżki węgla. Itp. Itd.
    6. Mieszkania pospółdzielcze były w PRLu tanie, Zgoda, brakowało ich, ale też nie było, tak jak dziś, konieczności zadłużania się na całe życie w w zagranicznym banku, aby zdobyć kawałek dachu nad głową.
    7. Ukryte bezrobocie to mamy dopiero obecnie. Zauważ, że dziś to ponad 60% formalnie zatrudnionych Polaków pracuje w usługach, a przecież ponad połowa tych pracowników nie tworzy żadnej realnej wartości dodanej (większość urzędników - zarówno państwowych, samorządowych jak też i zatrudnionych w sektorze prywatnym, olbrzymia większość pracowników sektora finansów i marketingu, większość nauczycieli akademickich etc.), a zużywa przecież deficytową energię: czy to w miejscu pracy (oświetlenie, ogrzewanie i klimatyzacja biur, papier do drukowania dokumentów, energia zużywana przez komputery, faksy i windy etc.) czy tez dojeżdżając do niej, a więc co najmniej polowa PKB wytwarzanego dziś w Polsce (i nie tylko w Polsce) przez sektor usług to jest PKB UJEMNY, a więc powinien być on odejmowany od całkowego PKB Polski.
    8. Na koniec: z Polski NIE uciekłem, a w 100% legalnie z niej wyemigrowałem. Jeśli mnie potępiasz, to znaczy, że potępiasz także miliony Polaków, którzy, tak jak ja, zostali zmuszeni do emigracji z Polski, jako że Zachód stworzył w Polsce takie warunki, ze nie dało się w niej żyć: zarówno w latach 1980tych, jak też i od roku 1990 do dziś. :-(
  • 2016-02-26 16:05 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless – c. d.
    Około 65% PKB Polski jest obecnie „wytwarzane” w sektorze usług, a śmiało możemy przyjąć, że co najmniej połowa tego PKB to są usługi nikomu niepotrzebne - wręcz zbędne („produkcja” większości urzędników, prawników, pracowników sektora finansów, marketingu a nawet nauki i szkolnictwa wyższego), a więc szacując bardzo ostrożnie, to możemy powiedzieć, że PKB Polski w roku 2015 wynosił nie około 593 mld UDS, jak to podają oficjalne reżymowe statystyki, a tylko około 425 mld USD. Oczywiście, nie zmienia to w znacznym stopniu naszej relatywnej pozycji w stosunku do innych gospodarek świata, jako że praktycznie wszędzie na świecie, a szczególnie w tzw. krajach wysokorozwiniętych, co najmniej połowa PKB wytwarzanego w sektorze usług jest de facto bezwartościowa, ale pamiętamy, że wbrew oficjalnej reżymowej propagandzie, to nie zrobiliśmy, aż po dzień dzisiejszy, istotnego postępu jeśli chodzi o rozwój realnego sektora naszej gospodarki. Co gorsza: od roku 1990 cofamy się pod tym względem, albowiem nie produkujemy już takich dóbr wysokiej technologii (high tech) jak n.p. mikroprocesory, komputery czy też samoloty odrzutowe.
  • 2016-02-26 20:32 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Raz jeszcze:
    Fragless
    1. Ceny niosą ze sobą istotną informacje tylko wtedy, kiedy znamy poziom płac – inaczej, to tylko wiemy oczywiste prawdy, że samochód jest na ogół droższy od roweru, ale nie wiemy jak długo trzeba pracować na rower a jak długo na samochód.
    2. W czasach PRLu służba zdrowia był prawdziwie darmowa. Wyjątkiem są oczywiście lata 1980te, ale tu winić należy przed wszystkim Zachód, który swą blokadą gospodarczą doprowadził Polskę i Polaków niemalże do ruiny. Poza tym, to umieralność noworodków itp. wskaźniki były wówczas w Polsce lepsze niż w wielu państwach tzw. Zachodu.
    3. Jakość edukacji w PRLu była o kilka klas wyższa niż dziś, szczególnie wykształcenia średniego i wyższego (znów z wyjątkiem lat 1980tych w powodów już wymienionych).
    4. To w PRLu budowano państwowe przedszkola i żłobki – w III/IV RP kobiety miały przecież zgodnie z nauką kościoła, siedzieć w domu, aby nie zabierać pracy mężczyznom, dla których i tak w tejże III/IV RP brakuje pracy do dziś – gdyby nie masowa, wielomilionowa emigracja, to stopa bezrobocia w Polsce byłaby przecież porównywalna do tej w Grecji.
    5. Benzyna była w PRLu droga, ale transport publiczny był wówczas bardzo tani. Na czarnym rynku olej napędowy kosztował grosze za litr, jak nie mniej. Poza tym, to przecież PRL wybudował praktycznie 100% elektrowni, które mamy dziś w Polsce, a deficyt energii elektrycznej wynikał z tego, że PRL był potęgą przemysłową, a więc jego przemysł zużywał dużo energii elektrycznej. Dziś nie mamy w Polsce przemysłu, a więc nie mamy, jak na razie, problemów z dostawą energii elektrycznej. Ale że PRL-owskie elektrownie, od lat nie remontowane i PRL-owskie sieci przesyłowe, także od lat nie remontowane, zaczną się wkrótce sypać, to znów będziemy mieli deficyt energii elektrycznej. Podobnie jest też i z węglem – mieliśmy wtedy n.p. hutnictwo, które zużywa, jak wiadomo, sporo węgla, a dziś polskie hutnictwo jest w stanie zapaści, stąd też te nadwyżki węgla. Itp. Itd.
    6. Mieszkania pospółdzielcze były w PRLu tanie, Zgoda, brakowało ich, ale też nie było, tak jak dziś, konieczności zadłużania się na całe życie w w zagranicznym banku, aby zdobyć kawałek dachu nad głową.
    7. Ukryte bezrobocie to mamy dopiero obecnie. Zauważ, że dziś to ponad 60% formalnie zatrudnionych Polaków pracuje w usługach, a przecież ponad połowa tych pracowników nie tworzy żadnej realnej wartości dodanej (większość urzędników - zarówno państwowych, samorządowych jak też i zatrudnionych w sektorze prywatnym, olbrzymia większość pracowników sektora finansów i marketingu, większość nauczycieli akademickich etc.), a zużywa przecież deficytową energię: czy to w miejscu pracy (oświetlenie, ogrzewanie i klimatyzacja biur, papier do drukowania dokumentów, energia zużywana przez komputery, faksy i windy etc.) czy tez dojeżdżając do niej, a więc co najmniej polowa PKB wytwarzanego dziś w Polsce (i nie tylko w Polsce) przez sektor usług to jest PKB UJEMNY, a więc powinien być on odejmowany od całkowego PKB Polski.
    8. Z Polski NIE uciekłem, a w 100% legalnie z niej wyemigrowałem. Jeśli mnie potępiasz, to znaczy, że potępiasz także miliony Polaków, którzy, tak jak ja, zostali zmuszeni do emigracji z Polski, jako że Zachód stworzył w Polsce takie warunki, ze nie dało się w niej żyć: zarówno w latach 1980tych, jak też i od roku 1990 do dziś.
    9. Około 65% PKB Polski jest obecnie „wytwarzane” w sektorze usług, a śmiało możemy przyjąć, że co najmniej połowa tego PKB to są usługi nikomu niepotrzebne - wręcz zbędne („produkcja” większości urzędników, prawników, pracowników sektora finansów, marketingu a nawet nauki i szkolnictwa wyższego), a więc szacując bardzo ostrożnie, to możemy powiedzieć, że PKB Polski w roku 2015 wynosił nie około 593 mld UDS, jak to podają oficjalne reżymowe statystyki, a tylko około 425 mld USD. Oczywiście, nie zmienia to w znacznym stopniu naszej relatywnej pozycji w stosunku do innych gospodarek świata, jako że praktycznie wszędzie na świecie, a szczególnie w tzw. krajach wysokorozwiniętych, co najmniej połowa PKB wytwarzanego w sektorze usług jest de facto bezwartościowa, ale pamiętamy, że wbrew oficjalnej reżymowej propagandzie, to nie zrobiliśmy, aż po dzień dzisiejszy, istotnego postępu jeśli chodzi o rozwój realnego sektora naszej gospodarki. Co gorsza: od roku 1990 cofamy się pod tym względem, albowiem nie produkujemy już takich dóbr wysokiej technologii (high tech) jak n.p. mikroprocesory, komputery czy też samoloty odrzutowe.
  • 2016-02-26 20:37 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Za Gierka to praktycznie cała żywność sprzedawana w Polsce była ekologiczna. Stad też producenci żywności reklamują dziś swoje wyroby nazywając je na przykład „szynka jak za Gierka”.
    Poza tym, to idąc za twoją logiką, to wysoce „uprzemysłowione” rolnictwo Zachodu powinno mieć niższą wydajność niż polskie, a tymczasem w rzeczywistości jest odwrotnie.
  • 2016-02-27 19:23 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Poza tym, to inwestycje zagranicznego kapitału są wręcz szkodliwe dla Polski, jako że utwierdzają one pozycję Polski jako montowni Europy, a więc państwa z niskimi zarobkami a co za tym idzie niskiej stopie życiowej. Tylko polski kapitał może być bowiem zainteresowany w prawdziwym rozwoju Polski, w stworzeniu w Polsce nowoczesnego przemysłu konkurującego na rynkach światowych z przemysłem niemieckim.
  • 2016-02-29 10:10 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Powtarzam ostatni raz, bo zaczynasz nudzić.
    Służba zdrowia była na fatalnym poziomie, wszędzie obowiązywał specjalny taryfikator łapówkowy. Władza przymykała na to oku. Dzisiaj starsi ludzie tak przesiąknęli łapówkami, że to lekarza nie potrafią wybrać się bez załącznika lub koperty - bo tak przecież za komuny się robiło.
    Cała żywność była miernej jakości. Był to temat wałkowany w mediach w tamtych czasach. Podawałem ci cytaty. Znowu "zapomniałeś". Jakiej zresztą jakości mogła być żywność, skoro była produkowana w "fabrykach żywności", czy PGR-ach, gdzie nikt o jakość nie dbał. Do tego dochodził problem transportu i przechowywania - opóźnienia, brak chłodni, częste wyłączenia prądu. Na to nakładał się brak konkurencji. Stąd tyle zachorowań, salmonella, żółtaczka. W szpitalach powstały specjalne oddziały leczące zatrucia pokarmowe. Szczególnie w lecie w radio i tv pojawiały się komunikaty o ilości zachorowań.
    Edukacja w PRL-u sprowadzała się do zeszytu, podręcznika, kredy i tablicy. Królowała nauka pamięciowa - pogłowie świń w ZSRR w latach od Rewolucji. Klasy były przepełnione, sam chodziłem dla klasy 36 osobowej. Były też klasy 40-to osobowe. Czy w tak licznej klasie da się czegokolwiek nauczyć?
    Sam Gierek był analfabetą, nie tylko ekonomicznym. Jeszcze w latach 60-tych publicznie przyznawał się, że ma problemy z czytaniem i pisaniem. O ekonomii nie miał zielonego pojęcia. Jej zasad i błędów, które popełnił nie zrozumiał do końca życia. Tłumaczył się, że chciał dobrze, ale dobrał sobie złych doradców.

    Jeżeli dalej będziesz zaprzeczał oczywistym faktom, kończę dyskusję. Nie mam czasu na jałowe kopanie się w stylu krok do przodu, dwa w tył. Wybór należy do ciebie.
  • 2016-02-29 17:43 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless1
    1) PRL-owska służba zdrowia była o wiele lepsza niż obecna. Jedyny postęp jaki zanotowaliśmy w Polsce pod tym względem pod roku 1990 zawdzięczamy tylko i wyłącznie postępowi technicznemu, który przede wszystkim umożliwia dziś lepszą, szybsza i tańszą diagnostykę. Śmiertelność niemowląt w Polsce zmalała tylko dla tego, że rodzi się obecnie w Polsce wielokrotnie niej dzieci niż w PRLu. Łapówkarstwo w szpitalach i państwowych przychodniach osiągnęło dziś rozmiary znacznie większe niż w PRLu. Itp. Itd.
    2) Wędlin pod koniec epoki Gierka brakowało (temat na osobną dyskusję), ale ich jakość była nieporównywalnie wyższa niż dziś. Poza tym, to właśnie dziś żywność dostępna w sklepach w Polsce (nie używam tu celowo wyrażenia „w polskich sklepach” z wiadomego powodu) jest produkowana przemysłowo, w fabrykach żywności w Polsce i poza nią. Widać, że dawno nie byłeś na wsi.
    3) Poziom edukacji w czasach PRLu był nieporównywanie wyższy niż dziś, szczególnie zaś na wyższych uczelniach. Jako że studiowałem za czasów PRL-u, a od roku mnie więcej 2000 pracuję (z przerwami) na polskich wyższych uczelniach, to widzę tę różnicę, w odróżnieniu od ciebie, niejako „od środka”.
    4) Gierek był inżynierem górnikiem – znacznie lepszym niż obecni absolwenci polskich politechnik. Wyraźnie mylisz Gierka z Wałęsą. Na ekonomii to Gierek się znał się lepiej niż Balcerowicz, a że robił on błędy? Kto ich nie robił? Przecież błędy w praktycznej działalności robili (i nadal zresztą robią) nawet laureaci tzw. nagrody Nobla z ekonomii! Zarządzanie gospodarką nie jest bowiem nauką, a sztuką i bardzo dużo zależy tu od szczęścia.
    5) Rejterujesz z braku argumentów ad rem?
    Pozdrawiam!
  • 2016-03-01 15:37 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Śmiertelność w Polsce zmalała. To jest fakt. Służba zdrowia, mimo, że słabej jakości, jest dzisiaj o niebo lepsza od skorumpowanej z lat PRL-u. Komuniści budowali mit o wspaniałej służbie zdrowia, taka była doktryna. Tymczasem w czasach Gierka budowano olbrzymie superszpitale, których nigdy nie uruchomiono. Na papierze istniały, w rzeczywistości ciągle (nawet 20 lat) trwała ich budowa. Koniec lat 70-tych i całe lata 80-te, to już jest katastrofa i upadek. Nie było cię wtedy w kraju więc nie masz pojęcia co się działo.
    Gierek skończył podstawówkę, do końca miał problemy z czytaniem i pisaniem.
  • 2016-03-02 10:28 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1. Śmiertelność w Polsce obecnie wrosła - z powodu starzenia się społeczeństwa (zapaść demograficzna spowodowana tzw. transformacją). Zmalała tylko śmiertelność niemowląt, jako że rodzi się obecnie w Polsce mniej dzieci niż za niemieckiej okupacji.
    2. Służba zdrowia ma dziś słabszą jakość i jest ona dzisiaj jeszcze bardziej skorumpowana niż w latach PRL-u.
    3. Gierek budował szpitale, n.p. Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. A dziś? Gdyby nie emigracja milionów Polaków z Polski, spowodowana tzw. transformacją, to zabrakło by w polskich szpitalach miejsc dla chorych. Sytuację ratuje dziś tylko to, ze miliony Polaków mieszkają i leczą się dziś za granicą.
  • 2016-03-04 13:40 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Powtarzam ostatni raz, służba zdrowia w PRL-u to była tragedia. Łapówki, niska jakość, słaba infrastruktura.
    Gierek był półanalfabetą i ignorantem ekonomicznym, w 5 lat doprowadził PRL do bankructwa.
    Amen w temacie.
  • 2016-03-05 11:36 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Służba zdrowia w PRL-u miała swoje minusy, ale generalnie stała ona o wiele lepiej niż dziś. Co do Gierka, to życzyłbym sobie, aby obecni władcy Polski mieli choćby 10% jego inteligencji i choćby 1% jego uczciwości. Nie mówiąc już o znajomości języków obcych...
  • 2016-03-07 20:33 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Widzę, że ktoś tu ma podobne zdanie do mojego:

    "W dane na temat bezrobocia, które publikowane są co miesiąc, nie wierzą nawet szefowie urzędów pracy. Oficjalna stopa w rejestrach jest o jedną trzecią wyższa niż w rzeczywistości.
    Co miesiąc słyszymy o bezrobociu w okolicach 10 proc. - Stopa bezrobocia rejestrowanego nie mówi wiele o sytuacji na rynku pracy. Nie przywiązuję się do niej - mówi "Wyborczej" Andrzej Przewoda, szef Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie. Jak to możliwe, że uważa tak kierownik jednego z urzędów, który te dane zbiera i je opracowuje? Ma rację. Tak naprawdę bezrobocie w Polsce jest rekordowo niskie.
    Urzędnicy z pośredniaków od lat dobrze znają ten schemat. Bezrobotny się rejestruje, a potem nie zgłasza na kolejny termin albo nie przyjmuje propozycji pracy. Wypada z rejestru bezrobotnych, ale niebawem wraca i procedura zaczyna się od nowa.
    (...)
    Przyczyna tego "fałszerstwa" jest czysto administracyjna: ze statusem bezrobotnego powiązane jest prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, a czasem też prawo do pobierania zasiłków socjalnych i pomocy rzeczowej (węgiel na zimę, żywność, dopłata do czynszu, wyprawka do szkoły dla dziecka).
    (...)
    Według oficjalnych danych w Polsce jest prawie 1 mln 650 tys. bezrobotnych. Ilu naprawdę szuka pracy? Żeby to sprawdzić, Główny Urząd Statystyczny co kwartał prowadzi tzw. badanie aktywności ekonomicznej ludności (BAEL).
    Zgodnie z definicją BAEL za bezrobotną nie zostanie uznana osoba, która pracowała, ale poza rejestrem. Ani taka, która nie jest w stanie podjąć pracy w ciągu dwóch tygodni. Po takim odsianiu okaże się, że bezrobotnych jest 1 mln 200 tys. osób. Stopa bezrobocia w IV kwartale wyniosła 6,9 proc., czyli o włos wyżej od naszego rekordu wszech czasów. Dane BAEL są porównywalne z innymi krajami UE, średnia unijna wynosi około 9 proc."
  • 2016-03-08 22:37 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi od lat dobrze ponad 30%, jako iż do tych oficjalnych ok. 10% należy dodać co najmniej drugie tyle osób, które z powodu tragicznej wręcz sytuacji na polskim rynku pracy uciekły na wcześniejsze renty oraz emerytury oraz drugie tyle osób, które z powodu braku pracy w Polsce, zmuszone zostały zmuszone do emigracji albo w ogóle zrezygnowały z wejścia na rynek pracy po ukończeniu edukacji. Dlaczego więc unikasz tego najważniejszego dziś problemu Polski i Polaków, a tylko wciąż wynajdujesz „w pocie czoła” tzw. tematy zastępcze?
  • 2016-03-09 10:44 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Fragless - Przeczytaj lepiej komentarze do tego propagandowego tekstu z „Wyborczej”:
    Link: http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,19727344,oficjalne-bezrobocie-zawyzone-o-jedna-trzecia.html
  • 2016-03-09 10:45 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    - maxthebrindle
    Ludzie, którzy w miejscu zamieszkania albo w odległości umożliwiającej łatwy dojazd dostępnymi środkami komunikacji, nie są w stanie znaleźć legalnej, płatnej na poziome umożliwiającym pokrycie podstawowych wydatków (mieszkanie, rachunki, żywność, ubrania, dojazd do pracy) pracy - są osobami bezrobotnymi. Polskie zasiłki nie starczają na przeżycie (pamiętam w dalszej rodzinie zdarzenie, gdy do ciotki przyszedł komornik i pyta, z czego ona żyje? Ciotka odpowiedziała, ze z zasiłku dla bezrobotnych, na co komornik: musi mieć pani jeszcze jakiś dochód, za zasiłek nie da się wyżyć...), zatem dorabianie transgranicznym handlem bazarowym, praca na czarno czy kilkutygodniowe wypady za granicę są rozpaczliwą próbą ratunku dla tych ludzi przed biologiczną degradacją. W cywilizowanych krajach znalezienie pracy na kilka godzin dwa dni w tygodniu nie odbiera prawa do zasiłku suplemetacyjnego, bo urzędy doskonale wiedzą, że z dochodem 150 euro tygodniowo przeżyć się nie da. W Polsce zaś pracodawcy oferują śmieciowe płace na śmieciowych warunkach za de facto cały etat, jeśli idzie o zaangażowanie pracowników zaś urzędnicy zapominają, że nie ma większego upokorzenia, niż ciężko pracować i nie mieć na życie. I to właśnie systemowe przyzwolenie na wyzysk i łamanie podstawowych praw pracownika zmusza ludzi do 'kombinowania' - ale oni nadal są bezrobotni, proszę urzędasów, choć udaje im się zapewnić jakiś tam byt.
    - zanimmnieznowzbanuja
    (...)liczbę bezrobotnych należy pomniejszyć o prostytutki , dilerów narkotykowych złodziei itd. w końcu oni też „pracują” i zarabiają na „życie”. Wszyscy bezdomni żyjący ze „śmietników” też nie są bezrobotni bo maja prace w „recyklingu” tylko ze na czarno.
  • 2016-03-09 10:45 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    - cuddles.best
    Wg BAEL ktoś, kto pracuje np. 1 godz. tygodniowo nie jest bezrobotnym. Jeśliby przyjąć pojęcie bezrobotnego sprzed 30 lat czyli z ery pre-neoliberalnej, należałoby wskaźniki BAEL pomnożyć przez 150-200%.
  • 2016-03-09 15:47 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    W PL brakuje w tej chwili rąk do pracy. Należy jeszcze pamiętać o milionie Ukraińców, którzy pracują w PL
  • 2016-03-09 15:57 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    - zanimmnieznowzbanuja
    (...)liczbę bezrobotnych należy pomniejszyć o prostytutki , dilerów narkotykowych złodziei itd. w końcu oni też „pracują” i zarabiają na „życie”. Wszyscy bezdomni żyjący ze „śmietników” też nie są bezrobotni bo maja prace w „recyklingu” tylko ze na czarno.
    Link: http://wyborcza.biz/biznes/1,147666,19727344,oficjalne-bezrobocie-zawyzone-o-jedna-trzecia.html
  • 2016-03-10 09:55 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Przestań zmyślać. W PL praktycznie nie ma teraz bezrobocia. Koniec, kropka.
    Problemem są niskie zarobki - pułapka średniego rozwoju.
  • 2016-03-10 17:30 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Realna stopa bezrobocia w Polsce to jest dziś prawie 28%. Oto moje wyliczenie:
    A. Ukryte bezrobocie w Polsce:
    - co najmniej 3 miliony osób, które wyjechały z Polski w poszukiwaniu pracy tylko po roku 2004.
    (wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Uzdrowiskowo-rehabilitacyjnymi,wid,17486998,wiadomosc.html?ticaid=1150fc)
    - co najmniej 2 mi1iony (dokł. 1,900 tys.) zbędnych osób na wsi, bez których produkcja rolna by nie spadła.
    (gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/418299,duze-bezrobocie-ukryte-w-rolnictwie-na-wsi.html)
    - co najmniej 100 tysięcy osób formalnie zatrudnionych w administracji państwowej na szczeblu centralnym, wojewódzkim i gminnym (oraz miejskim, w tym też dzielnicowym) oraz w tych różnych, a całkowicie zbędnych sejmikach plus spora nadwyżka urzędników policji i wojsku etc.
    (http://naszeblogi.pl/41331-800-tys-zbednych-urzednikow)
    Razem około 5 milionów de facto bezrobotnych.
  • 2016-03-11 09:04 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    A co ty potrafisz, poza bezsensownym, złośliwym i niekonstruktywnym krytykowaniem obecnego rządu i obecnego prezydenta? Masz jakiś pozytywny program wyprowadzenia Polski z zapaści gospodarczej, społecznej i kulturalnej spowodowanej latami (nie)rządów koalicji PO-PiS? Masz jakiś projekt likwidacji bezrobocia, zniesienia niskich płac, rozwiązania problemu mieszkaniowego, naprawy służby zdrowia, walki z korupcją, odbudowy polskiego przemysłu czy też odbudowy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego, innymi słowy program wyciągnięcia Polski i Polaków z obecnej pułapki niskiego rozwoju a więc też i niskiej stopy życiowej?
  • 2016-03-11 10:20 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless1
    A co ty potrafisz, poza bezsensownym, złośliwym i niekonstruktywnym krytykowaniem obecnego rządu i obecnego prezydenta? Masz jakiś pozytywny program wyprowadzenia Polski z zapaści gospodarczej, społecznej i kulturalnej spowodowanej latami (nie)rządów koalicji PO-PiS? Masz jakiś projekt likwidacji bezrobocia, zniesienia niskich płac, rozwiązania problemu mieszkaniowego, naprawy służby zdrowia, walki z korupcją, odbudowy polskiego przemysłu czy też odbudowy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego, innymi słowy program wyciągnięcia Polski i Polaków z obecnej pułapki niskiego rozwoju a więc też i niskiej stopy życiowej?
  • 2016-03-11 11:51 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Ciąg dalszy wyliczenia realnej stopy bezrobocia w Polsce:
    Tak więc jeśli według GUSu, w III kwartale 2014 roku liczba pracujących w polskiej gospodarce wynosiła nieco ponad 16 milionów (dokł. 16,063,000), a liczba oficjalnych bezrobotnych czyli liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu grudnia 2014 roku wynosiła prawie dwa miliony (dokł. 1,826,000), to mamy prawie 18 milionów (dokł. 17,889,000) Polaków aktywnych zawodowo, z czego aż około 5 milionów de facto bezrobotnych, a więc realną stopę bezrobocia w wysokości aż 27,95%.
  • 2016-03-11 12:14 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie interesują mnie wyliczenia osoby bez kompetencji. Tylko twarde dane. Masz? Nie? Dziękuję. :)
  • 2016-03-11 15:23 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Podałem ci źródła danych, na których opieram moje wyliczenia. Są wśród nich także dane z twojego ukochanego GUSu. Natomiast ty potrafisz tylko kopiować cudze opinie i atakować mnie 'ad personam'.
  • 2016-03-15 09:34 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Nie masz zielonego pojęcia o danych. Żeby porównać bezrobocie w PL i na świecie, trzeba mieć tę samą metodologię. Ty stosujesz swoją własną nieporównywalną z niczym. Ja też mógłbym stworzyć taka metodologię, że bezrobocie wyszło by mi 0. Tylko po co z siebie robić idiotę. ;)
  • 2016-03-15 12:57 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    1) Proszę bez wycieczek osobistych i obrażania mnie.
  • 2016-03-15 13:09 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    2) Ta sama metodologia, która ja stosuję, da oczywiście znacznie wyższą stopę bezrobocia wszędzie tam, gdzie bezrobocie szacuje się albo licząc zarejestrowanych bezrobotnych albo też przy użyciu metodologii MOP (ILO), czyli praktycznie wszędzie.
    Przypominam ci też, że zarejestrowani bezrobotni to jest zawsze tylko czubek góry lodowej. Wiadomo bowiem, że nie rejestrują się jako bezrobotni osoby przebywające nielegalnie w danym kraju, małżonkowie osób pracujących, studenci, zdolni do pracy emeryci i inne osoby, którym nie przysługują zasiłki z tytułu braku pracy.
    Podobnie też bardzo mocno zaniżone są statystyki bezrobocia oparte na metodologi ILO (MOP), według której to, mocno oszukańczej zresztą, metodologii wystarczy przecież przepracować choćby jedną godzinę w tygodniu, aby nie być uznanym za bezrobotnego.
    Oczywiste też jest, że obie te metody szacowania bezrobocia nie biorą pod uwagę tzw. bezrobocia ukrytego, czyli nie zaliczają one do osób bezrobotnych osoby formalnie zatrudnione, ale nie przynoszące swoją pracą żadnych korzyści społeczeństwu, a wręcz przeciwnie, szkodzących mu swą „pracą”. Tak wiec efekty tej „pracy” olbrzymiej większości na przykład urzędników (państwowych, samorządowych a nawet i zatrudnionych w firmach prywatnych) oraz finansistów czy też prawników i marketingowców należało by odejmować od PKB, jako iż ci urzędnicy, finansiści, prawnicy, spece od reklamy etc. nic przecież użytecznego nie produkują, a tylko konsumują a na dodatek przeszkadzają innym ludziom w ich produktywnej pracy.
    Tak więc to realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi od lat dobrze ponad 30%, jako iż do tych oficjalnych ok. 10% należy dodać co najmniej drugie tyle osób, które z powodu tragicznej wręcz sytuacji na polskim rynku pracy uciekły na wcześniejsze renty oraz emerytury oraz drugie tyle osób, które z powodu braku pracy w Polsce, zmuszone zostały zmuszone do emigracji albo w ogóle zrezygnowały z wejścia na rynek pracy po ukończeniu edukacji. Podobnie jest też krajach bałtyckich czy bałkańskich, a nawet i w większości państw tzw. Starej Unii, z UK na czele, gdzie gospodarka oparta jest przecież na bezproduktywnych usługach, głównie finansowych i zadłużaniu się na cele konsumpcyjne.
    Pozdrawiam
  • 2016-03-15 13:31 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Poczytaj lepiej to:
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,19676825,mezczyzna-w-wieku-35-45-lat-najczesciej-bezrobotny-oto-typowy.html#MT
  • 2016-03-16 08:53 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Żeby mieć dane porównywalne, powinieneś oszacować bezrobocie swoją autorską metodą, we wszystkich krajach na świecie. :)
    Podstawowa zasada analityka, której najwidoczniej nie znasz, brzmi - porównujemy jabłka z jabłkami, a nie gruszkami.
  • 2016-03-16 15:43 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    Już ci wytłumaczyłem - zasada jest tu prosta: oficjalne dane odnoście stopy bezrobocia mnożymy przez dwa i otrzymujemy szacunek realnej stopy bezrobocia. Oczywiście, ta metoda ma zastosowanie tylko do bardziej rozwiniętych gospodarek, czyli w przybliżeniu do państw-członków OECD z wyłączeniem Turcji i Meksyku, jako że w krajach III świata, do których przecież wciąż należą Turcja i Meksyk, mamy ogromne ukryte bezrobocie na wsi, a więc w tych krajach mnożymy oficjalne wskaźniki przez trzy. Jak więc widzisz, porównuję tu jabłka z jabłkami, i to tego samego gatunku.
    Pozdrawiam
  • 2016-03-17 10:06 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    W PL jest znaczna grupa ludzi, którzy oficjalnie nie pracują, korzystają ze wsparcia socjalnego, ubezpieczenia a nieoficjalnie są zatrudnieni w szarej strefie. A szara strefa w PL warta jest 400 mld PLN.
  • 2016-03-17 15:39 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    ragless
    Praktycznie w każdym kraju należącym do OECD istnieje znaczna grupa ludzi, którzy oficjalnie nie pracują, a korzystają ze wsparcia socjalnego i ubezpieczenia społecznego, zaś nieoficjalnie są oni zatrudnieni w szarej a nawet i czarnej strefie gospodarki.
    Poza tym, to znów mylisz wartość z ceną. Niemniej szara strefa wytwarza w poniżej wymienionych państwach szacunkowo następujący odsetek PKB:
    Italia 18%
    Meksyk 16%
    Słowacja 15%
    Polska 15%
    Węgry 12%
    Słowenia 10%
    Czechy 9%
    Austria 8%
    Francja 7%
    Izrael 7%
    Belgia 5%
    UK 3%
    Kanada 3%
    Holandia 3%
    Norwegia 3%
    Źródło: György Gyomai i Peter van de Ven „The Non-Observed Economy in the System of National Accounts” (http://www.oecd.org/std/na/Statistics%20Brief%2018.pdf)
    Ponieważ PKB Polski to jest obecnie ok. 526 mld USD czyli ok. 2000 mld PLN, to znaczy, że nieformalny („szary”) sektor wytwarza w Polsce rocznie dóbr i usług których cena rynkowa wynosi ok. 300 mld PLN. Twój szacunek jest więc mocno zawyżony.
    LK
  • 2016-03-17 21:07 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Raz jeszcze - Fragless
    Praktycznie w każdym kraju należącym do OECD istnieje znaczna grupa ludzi, którzy oficjalnie nie pracują, a korzystają ze wsparcia socjalnego i ubezpieczenia społecznego, zaś nieoficjalnie są oni zatrudnieni w szarej a nawet i czarnej strefie gospodarki.
    Poza tym, to znów mylisz wartość z ceną. Niemniej szara strefa wytwarza w poniżej wymienionych państwach szacunkowo następujący odsetek PKB:
    Italia 18%
    Meksyk 16%
    Słowacja 15%
    Polska 15%
    Węgry 12%
    Słowenia 10%
    Czechy 9%
    Austria 8%
    Francja 7%
    Izrael 7%
    Belgia 5%
    UK 3%
    Kanada 3%
    Holandia 3%
    Norwegia 3%
    Źródło: György Gyomai i Peter van de Ven „The Non-Observed Economy in the System of National Accounts” (http://www.oecd.org/std/na/Statistics%20Brief%2018.pdf)
    Ponieważ PKB Polski to jest obecnie ok. 526 mld USD czyli ok. 2000 mld PLN, to znaczy, że nieformalny („szary”) sektor wytwarza w Polsce rocznie dóbr i usług których cena rynkowa wynosi ok. 300 mld PLN. Twój szacunek jest więc mocno zawyżony.
    LK
  • 2016-03-18 14:34 | Fragless1

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    "GUS szacuje, że w szarej strefie pracuje lub dorabia 711 tys. Polaków. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową podbija stawkę - na 70 dni w roku cała gospodarka schodzi do podziemia."
    Czyli jako, że PKB, jak podałeś, wynosi 2000 mld PLN, szara strefa wynosi 384 mld PLN, 19,2%. Są jednak szacunki mówiące o 25%.
  • 2016-03-18 17:56 | jakowalski

    Re:Wicepremier Morawiecki idzie w ślady Balcerowicza i Hausnera. Zapowiada wielkie zmiany

    Fragless
    To są wszystko szacunki. Dokładnych rozmiarów owej szarej strefy nikt nie zna. Poza tym to są w niej nawet lekarze, nauczyciele oraz urzędnicy, przyjmujący łapówki albo wykorzystując państwowy sprzęt do prywatnych celów. Poza tym, to podałem wiarygodny szacunek, w którym szara strefa gospodarki w Polsce dostarcza ok. 15%, a nie ok. 19% PKB. Poza tym, to w takich bardzo zgrubnych szacunkach nie ma sensu podawać danych dokładnością do jednego miejsca po przecinku (kropce) dziesiętnej.
    Szacunki podające, że szara strefa w Polsce dostarcza do ¼ PKB muszą zaś wliczać do owej szarej strefy owych skorumpowanych i nieuczciwych urzędników biorących łapówki oraz innych funkcjonariuszy państwowych, takich jak n.p. lekarzy przyjmujących prywatnych pacjentów w państwowych gabinetach, nauczycieli szkól państwowych udzielających korepetycji swoim własnym uczniom czy też samorządowców wynajmującym komunalne mieszkania „za pół darmo” członkom swojej rodziny. Niestety, ale problemem są dziś w Polsce nie nisko wykwalifikowani pracownicy dorabiający abo pracujący na czarno, a doszczętnie skorumpowane elity III-IIV RP, czyli wysocy urzędnicy, lekarze, nauczyciele a nawet i naukowcy, dorabiający do swych pensji używając w tym celu pomieszczeń i urządzeń państwowych instytucji, takich jak n.p. szpitale, szkoły, wyższe uczelnie oraz instytuty PAN.