Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego Polacy bronią Wałęsy? Zobacz relację POLITYKI z manifestacji KOD

(1)
Co o Lechu Wałęsie sądzą uczestniczy marszu KOD?
  • 2016-03-01 18:55 | AOlsztynski

    Dlaczego sprawa Wałęsy tak bulwersuje Polaków?

    Sprawa Wałęsy, że tak bulwersuje naród, jest wytłumaczalna. Trafia na podatny grunt. Oczywiście niektórzy mogą kierować się zwykłą ludzką zawiścią, iż jemu się udało (mieszka w willi, ma pieniądze, jeździ po świecie). Ale to by było uproszczenie.
    Przede wszystkim Wałęsa jest atakowany jako symbol przemian i transformacji ustrojowej. Przypuszczam, iż wielu myśli tak. Owszem w początkowym okresie transformacji, tj. w pierwszej połowie lat 90. naród wymagał przełknięcia gorzkiej pigułki w postaci planu Balcerowicza. Polska z kraju gospodarki planowanej przeszła na tory gospodarki wolnorynkowej. Pod względem gospodarczym był to sukces (choć ponieśliśmy ogromne koszty społeczne). Następnie, już w drugiej połowie lat 90. oczekiwaliśmy reform podstawowych dziedzin życia społecznego, jakieś mądrej polityki społecznej, wizji, określenia priorytetów naszego rozwoju, czytelnego kalendarza reform tego co dla społeczeństwa istotne. Nic takiego nie nastąpiło. Owszem jesteśmy w NATO, weszliśmy do Unii, ale zupełnie te fakty nie przekładały się na poczucie bezpieczeństwa czy wzrost jakości życia przeciętnego Kowalskiego. Wiele osób niezamożnych nawet uważa, iż z roku na rok żyje im się gorzej. To są fakty, nie ja ani PiS to wymyślił.
    Stąd nagła zmiana kierunku w październiku ubiegłego roku (co dla beneficjentów transformacji okazało się być prawdziwym szokiem).
    Wracając do Wałęsy. Furia i złość na przywódcę Solidarności głównie jest ze strony tych, o których teraz się mówi „jako wykluczonych”, bo w swoim subiektywnym poczuciu zostali oszukani, bez szans we własnym kraju na godziwą pracę, mieszkający gdzieś kątem (bo o otrzymaniu kredytu nie mają co marzyć), udręczeni w kolejkach do „bezpłatnej” służby zdrowia, żyjący poniżej swoich oczekiwań, a przede wszystkim bez szans na jakąkolwiek zmianę. Uderzenie więc właśnie w przywódcę Solidarności, dzięki któremu obecny system powstał, nie dziwi. Frustracja „wykluczonych” – czyli przysłowiowa Polska B – właśnie w tym się przejawia.
    Jak na ironię, sam Wałęsa o czym czasami wspomina – zdaje sobie sprawę z wad obecnej demokracji i przyznaje, iż miał inne wyobrażenie przyszłej Polski (której kształtu jest symbolicznym twórcą)!