Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

(71)
Rozmowa z profesorem Jerzym Hausnerem o planie Morawieckiego i o tym, co będzie przeszkadzało w jego realizacji.
  • 2016-03-19 13:25 | azur

    Plan Morawieckiego

    Najpierw niszczy się demokrację w Polsce i zadziera z Unią Europejską, a potem chce od Unii pieniędzy. Pomieszanie z poplątaniem, jak cały PiS razem z Kaczyńskim.
  • 2016-03-19 13:30 | Vera

    Komentarzy bez liku

    Te kilka zdań, że "Nie było ani rewolucji, ani ewolucji", tylko katastrofa doprowadziła do zmiany ustroju w 1989 to najmądrzejsze stwierdzenie, jakie czytam w ciągu ostatnich 26 lat. O jednym tylko p.Hausner nie napisał. O roli Gorbaczowa, który w ramach rosyjskiej agresji w błyskawicznym tempie przesunął SS20 i 400 tys żołnierzy spod Berlina do Ural. Niezwykła agresja. Dzisiaj słusznie Merklowa odpłaca za szkodę, jaką wyrządził Niemcom Wschodnim. A każdy, kto jedzie A4 może między Bautzen i Dresden zjechać z autostrady (tablica) i obejrzeć muzeum stanowisk rakietowych Armii Czerwonej.

    Co do niezwykle pozytywnej roli SLD to pamiętam jak w 2002 sprywatyzowana Stocznia Szczecińska ze świetnymi perspektywami przeliczyła się w kosztach rozwoju nowego typu statku i zabrakło jej 3 miesięcy i 50 milionów zł. Bank oczywiście odmówił bo liczył na przejęcie majątku i stocznia poprosiła rząd o pomoc. Minister Piechota odpowiedział, że rząd nie jest od pomagania prywatnym firmom (właściciele nie byli z SLD) i stocznia padła. Tak w praktyce wyglądała realizacja świetlanych planów Hausnera.

    Zadziwiające, artykuł od 11 dni i komentarzy, że oj. A na niektórych blogach 950 wpisów bla bla. To elyta społeczeństwa dyskutuje.
  • 2016-03-19 18:44 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    azur
    Przecież zjednoczona Europa była zawsze utopią, jako że nawet takie bliskie sobie geograficznie, ale jakże różne pod innymi względami państwa jak n.p. Polska i Niemcy mają z reguły diametralnie różne interesy. Niemcy są bowiem zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, natomiast polska racja stanu wymaga, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł, który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się zaś rozwiązać w obecnych unijnych strukturach, które wymuszają na Polsce podległość wobec Niemiec, a więc zamykają one Polskę i Polaków w pułapce niskiej stopy życiowej. Podobnie jest z pozostałymi słabiej rozwiniętymi członkami UE, a w szczególności z Grecją i Portugalią, które są doskonałymi przykładami, jak to członkostwo w Unii doprowadziło biedniejsze kraje Europy do upadku ich przemysłu, a co za tym idzie upadku ich gospodarki, życia na kredyt a tym samym do bankructwa.
  • 2016-03-19 21:29 | MarcinGt

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    W sumie ciekawe ile spółka, która de facto jest własnością polskiego podatnika zapłaciła za ten raport panów Hausnera, Bendyka i kilku innych kolegów. Czy Panowie mogli by się podzielić tą wiedzą? W końcu bardzo namawiają do przejrzystości w życiu publicznym :)
  • 2016-03-20 08:56 | Sano

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Prof. Hausner ma celne uwagi w zakresie zarzadzania procesem reform na poziomie centralnym, a zwlaszcza ryzyk wynikajacych z braku silnego mandatu do koordynacji (jak KOmitet STaly), itd... To jest faktycznie warunek konieczny (choc nie wystarczajacy) do powodzenia

    Poniekad ma racje w kwestii konecznosci wspolpracy z admistracja regionalna. Jest jednak taka koncepcja polityki innowacyjnej, ktore nazywa sie inteligentne specjalizacje i ktora wlasnie zaklada wsploprace 4 czlonow: administracje lokalna/regionalna, przemysl, instytuty badawcze i spoleczenstwo obywatelskie. Mysle, ze rzad dobrze zna te koncepcje, a na pewno powninien ja wziasc pod uwage. I watpie, czy administracja regionalna/lokalne, tam gdzie zdominowana przez PO/PSL, bedzie lojalnie wspolpracowac.

    Co do napiecia, miedzy zadluzeniem zagranicznym, zmniejszeniem udzialu zagranicznych inwestycji w newralgicznych rynkach, a poziomem oszczednosci, to chyba jest oczywiste i zrozumiale dla kazdego, kto ma pojecie o ekonomii, wiec pewnie W-ce Premier to tez wie.

    Co do komentarza o sluzbie cywilnej, to oczywiscie jest koniecznoscia jej niezaleznosc i apolitycznosc, ale tez wysokie kompetencje zawodowe. NIestety poziom dyrektorow (bo o nim tu mowimy) np. w MG nie byl ani kopmetentny, ani apolityczny. Poza tym de facto konkursy na dyrektorow byly iluzja, gdyz byly ustawiane (co jest cecha nie tylka polska, na marginesie). ROwniez poprzednia w-ce minister zajmujaca sie innowacyjnoscia, delikatnie mowiac, krynica madrosci innowacyjnej nie byla.

    Pan. Prof. nie pisze o dwoch podstawowych slabosciach zalozen Planu Morawieckiego:

    1. brak podkreslenia, ze ponad 70% polskiego prawa gospodarczego jest decydowane przez miedzynarodowe instytucje (UE, WTO, itd..) na ktore wielki wplyw maja kraje G7 i coraz wiekszy Chiny.

    Zapewne rzad o tym wie, ale to byloby nieciekawe do opinii publicznej. De facto jednal nalezy dbac o polityke kadrowa w tych organizacjach, aby nasycac nimi Polakow na kazdym szczeblu (klania sie casus WOjciechowskiego) i umiejetnie z nimi zyc, nie wchodzac we frontalny clash.

    Czyli, systematyczne wspieranie karier POlakow w instytucjach miedzynarodowych jest strategicznie wazne.

    Prof. Hausner nie do konca zauwaza waga zagranicznego lobbingu, ktory ma kluczowa role w ostatecznym ksztalcie prawa.

    2. Brak zaznaczenia, ze Polska nie ma prawie wogole zaplecze lobbystyczno-anlitycznego

    Brak polksich organizacji lobbystycznych, ktore regularnie monitoruja, co robi Bruksela, Genewa (WTO), itd...Podobnie z zapleczem anlitycznym, przegotowujacym raporty nad wybranymi zagadnieniami z punktu widzenia interesu Polski, np, gornictwo, przemysl meblowy, normy np. owocow (konkurencja z Chin). Raporty robione przez zagraniczne spolki konsultingowe sa radosnym ignorowaniem konfliktow interesow. Takie rzeczy robi inhouse-consulting.

    Ktos komentujacy przede mna zauwazyl zgryzliwie (i slusznie), ze temat nie cieszy sie zainteresowanie, a inne artykuly maja po 900 komentarzy.. No coz, temat nie jest latwy, a i mozna lepiej zrozumiec partie, ze walcza w mediach o bzdurki, skoro ludzie sie tym fascynuja...
  • 2016-03-20 09:28 | azur

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    @jakowalski - rozumiem, że Polska osiągnie pełnię szczęścia, jak stanie się okręgiem autonomicznym Rosji. Wódki i kiszonych ogórków na zagrychę nie zabraknie.
  • 2016-03-20 14:55 | JanKalema

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Nie ma żadnego planu rozwoju Polski.
    Jest projekt propagandowy o nazwie "Plan Morawieckiego". Siadamy do pociągu na stacji PiS, tupiemy nogami, krzyczymy "jedziemy do nowoczesności" a pociąg i tak zmierza do składnicy zdezelowanych pociągów w Jaworzynie Śląskiej.
    eS
  • 2016-03-20 18:10 | iwola

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    @ azur

    Zgadza się. Jak nas informuje 'jakowalski' Portugalia jest w kryzysie z powodu przynależności do Unii Europejskiej, Za Salazara mieli przemysł, eksportowali sardynki do PRL i nikt im w kaszę nie dmuchał.
  • 2016-03-20 18:35 | Aspiryna

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Dr. K. nie rozumie, ze Polska jest zbyt slabym krajem, aby liczyc w Europie na calkowita samodzielnosc.
    Pozostaje tez uwzglednic specyficzne polozenie geo-polityczne Polski...
  • 2016-03-20 19:23 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    azur
    Zrozum, że przyszłość Świata od dawna nie leży na Zachodzie, a na Wschodzie. Ale tobie antyrosyjskość odebrała ostrość widzenia. :-(
  • 2016-03-20 20:06 | HI-polit

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    W każdym perspektywicznym planie czy programie rozwoju kraju, trzeba mieć przede wszystkim odpowiednie umocowanie w strukturze władzy, by go realizować - o czym wspomina Prof. Jerzy Hausner.
    Wicepremier Mateusz Morawiecki takich prerogatyw i mocy decyzyjnych na razie nie ma.
    Przecież „wyszło szydło z worka” z kwalifikacjami etnografa i jak tu realizować program w kryzysie demograficznym przy programowym założeniu powrotu do skróconego wieku emerytalnego.
    W świadomości rządu Pani premier zakotwiczono z pewnością ryzyko przegranej w przyszłych wyborach przy nie spełnieniu tej obietnicy.
    Również Prezydent niósł ten program PiS na swoich sztandarach w kampanii wyborczej.
    Ponadto mamy przecież jeszcze nad rządem i prezydentem „Dominatora” partyjnego!
    Już to moim zdaniem skazuje taki program na fiasko.
    Chyba, że Pan Morawiecki niezwłocznie objąłby od zaraz szefostwo partyjne.
  • 2016-03-21 01:09 | snakeinweb

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Pan Hausner trafnie opisuje sytuację u progu transformacji. Też ją tak widzę.

    Drugą rzecz, którą dobrze zauważa, i dziwne, że to się teraz zauważa, że to państwo nigdy się nie rozwinie bez partycypacji obywateli i że to jest permanentna i główna słabość polskiego państwa. To powoduje, że państwo jest praktycznie niereformowalne, słabe i podupadające z byle powodu. Aktualne rządy PiS-u są tego wyrazistym powodem.

    Państwo jest obce i wrogie polskim obywatelom i jest to kwestia antyobywatelskiego i odstręczającego obywateli od państwa na każdym niemal kroku systemu.
  • 2016-03-21 03:15 | mr.off

    Kluczowe pytanie brzmi: na ile przyszlosc Polski decyduje sie w Polsce, a na ile poza nia (ekonomia/polityka/demografia w skali globalnej)

    Kluczowe dlatego, gdyz niezbedne do oceny tego, co (z)robila ekipa D.Tuska i co chce zrobic ekipa J.Kaczynskiego.

    Z tego, co ja wiem (z mediow swiatowych) WSZYSTKIE kluczowe decyzje ekonomiczne i polityczne tyczace przyszlosci naszych dzieci i wnukow w skali makro zapadaja dzis poza Polska.

    Z definicji, gdyz Polska to waga slomkowa w globalnej ekonomii i polityce.

    Strategia Kaczynskiego - 'Teraz Kur.. My' + 'Polska z kraja cywilizacji chrzescijanskiej/Zachodu' - te tendencje moze tylko poglebic powodujac, ze Polska nie bedzie miala juz nigdy zadnego wplywy na swoj los. I juz ZAWSZE bedzie na kolanach.

    Dzieki politycznemu analfabetyzmowi Duce z Nowogrodzkiej, ktorego napedza polskie chciejstwo i polska bylejakosc.

    Stajac sie ofiara 'globalnych zaborow' ekonomicznych i politycznych swiata XXI wieku, ktorym rzadzi dziki globalny Wielki Kapital. A Pan Prezes o tym nie wie, gdyz mentalnie/intelektualnie mieszka w XVIII/XIX wiecznej Polsce Pana, Wojta i Plebana. A z nim ‘narod kaczystowski’’ (czyli ok 18 % Polakow)

    Namawiam Autora na rozmowe na ten temat z prof. J.Hausnerem i kilkoma innymi polskimi intelektualistami (ekonomistami, politologami, socjologami, itd.) ktorzy maja na ten temat cos do powiedzenia.

    Pora wyjsc poza narodowy grajdolek i przejrzec sie w globalnym lustrze.

    Jestesmy to winni naszym dzieciom i wnukom.


  • 2016-03-21 06:20 | andrzej52

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Plan Morawieckiego, moim zdaniem, jest rodzajem przykrywki, mającej zasłonić inne niekonstytucyjne działania PiS.
    Hipokryzją jest liczenie na fundusze unijne, z jednoczesna walką z Unią, liczenie na zaangażowane kapitalu, walkę z nim.
    W obecnej sytuacji politycznej, kapitał będzie raczej wynosil sie z Polski, niż inwestował.
    2016-03-19 13:30 | Vera
    W który miejscu są te tablice, przejeżdżając tam od lat po kilkanaście razy rocznie, nie zauważyłem.
    Podaj nazwę miejscowości.
  • 2016-03-21 12:22 | azur

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    @jakowalski - przyszłość leży na Wschodzie? Już tam byliśmy, zresztą kto chce, niech się przenosi, ja nie.
  • 2016-03-21 18:53 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Andrzej
    Dobrze wiesz, że Unia (tu dokładnie Komisja Europejska) nie da Polsce pieniędzy na odbudowę i modernizację polskiego przemysłu i stworzenie w Polsce, praktycznie od nowa, po dewastacji z lat 1990-2015, polskiej nauki (w znaczeniu „nauki ścisłe i techniczne” czyli po angielsku „science”) i polskiej myśli technicznej. Niemcy i inne wysoko rozwinięte kraje Zachodu są bowiem zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, a nie w rozwoju polskiej nauki i polskiej myśli technicznej. Polska racja stanu wymaga zaś, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł (a więc także i naukę oraz myśl techniczną), który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego i generalnie zachodniego przemysłu. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się przecież rozwiązać w obecnych unijnych strukturach, które wymuszają na Polsce podległość wobec Niemiec i innych wyżej rozwiniętych krajów Unii (a generalnie Zachodu), a więc zamykają one Polskę i Polaków w pułapce niskiej stopy życiowej, jako że nikt nie będzie przecież, z własnej, nieprzymuszonej woli, finansować rozwoju swego konkurenta. Podobnie jest z pozostałymi słabiej rozwiniętymi członkami UE, a w szczególności z Grecją i Portugalią, które są doskonałymi przykładami, jak to członkostwo w Unii doprowadziło biedniejsze kraje Europy do upadku ich przemysłu, a co za tym idzie upadku ich gospodarki, życia na kredyt a tym samym do bankructwa. To samo czeka też Polskę, jeśli pozostanie ona w strukturach unijnych, które z definicji, jak to już pisałem, zamykają Polskę i Polaków w pułapce niskich płac i niskiego rozwoju.
  • 2016-03-21 21:50 | andrzej52

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    2016-03-21 18:53 | jakowalski
    A jaki to mieliśmy przemysl przed wejściem do Unii ?
    Górnictwo ? Stocznie produkujace wanny z silnikiem ? Żerań produkujacy Poloneza ?
  • 2016-03-21 22:16 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Azur
    Jak na razie, to nikt ci nie broni przenieść się na Zachód.
  • 2016-03-22 16:20 | Aspiryna

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Czy to "jak na razie" ma oznaczac, ze ktos tu przewiduje, iz "rzady silnej reki" moga izolowac Polske od reszty swiata???
  • 2016-03-22 17:59 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Andrzej52
    1. Górnictwo było w Polsce bardzo długo dostarczycielem dewiz numer jeden, a w szczytowym okresie wydobywano w Polsce rocznie prawie 200 mln ton węgla, a nie, jak dziś, poniżej 80 mln ton węgla.
    2. Każdy kontenerowiec, zbiornikowiec, masowiec czy drobnicowiec możesz nazwać „wielką wanną z silnikiem”, podobnie jak samolot to jest „duża rura ze skrzydłami i silnikami”. Przypominam ci, też, ze Polska produkowała w latach PRLu także kompletne silniki okrętowe (Cegielski), radary (Rawar) silniki elektryczne (Dolmel) etc. Stocznie były za PRLu, jak to zwykle bywa, głównie montowniami, ale cały statek był „made in Poland”. Poza tym, to budowaliśmy wtedy także bardzo skomplikowane statki, takie jak na przykład promy pasażerskie czy też bazy dla rybołówstwa dalekomorskiego.
    3. Polskiego Fiata, a później Poloneza, zaś wcześniej Warszawę, to PRL eksportował do takich państw jak na przykład UK, Irlandia, Francja, Grecja, Finlandia, Belgia a nawet i Niemcy:
    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Fiat_125p#Eksport_wed.C5.82ug_kraju).
    Fiat 125P był swojego czasu bardzo popularny wśród amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie – całkiem spory, niezawodny samochód (tzw. subcompact) za relatywnie niską cenę. Nysy jeździły nawet w barwach ONZ. Itp. Itd.
    4. Na koniec: Gierkowi marzyło się stworzenie w PRL-u nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki. Niestety, ale wybrał w tym celu złą metodę (dług zagraniczny) w złym czasie (światowej recesji), ale to jest osobny temat do dyskusji.
  • 2016-03-23 08:46 | sik

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    2016-03-21 21:50 | andrzej52

    "A jaki to mieliśmy przemysl przed wejściem do Unii ?
    Górnictwo ? Stocznie produkujace wanny z silnikiem ? Żerań produkujacy Poloneza ?"

    A jaki to przemysl sprzedawali nasi prywatyzatorzy przez ostatnich 25 lat? Po jaki to przemysl ustawiali sie w kolejce 'inwestorzy' zagraniczni wspomagani przez swoich ambasadorow? Jaki to pan inwestor jest obecnie na szczycie listy najbogatszych 'inwestorow' polskich. Czy aby nie ten, ktory - w odroznieniu od geniuszy polskiej prywatyzacji - nie pogardzil i kupil za grosze zaklady produkujace maszyny gornicze.
    Jaki to najwiekszy w Europie kombinat papierniczy (po gruntownej modernizacji i wyposazeniu w najnowoczesniejsze technologie zachodnie za pieniadze podatnika) sprzedal najwiekszy geniusz polskiej prywatyzacji. Jaki to jeden z najwiekszych na swiecie koncernow przetworstwa miesnego sprzedali inni geniusze za fistaszki. Mozna by kontynowac, ale czy do andrzejow52 cos z tego dotrze? Czy andrzeja52 w ogole zblizyli sie kiedys do jakiegos zakladu przemyslowego? Czy znaja przemysl glownie z opowaidan przy stole u cicoci na imieninach? Piszacy te slowa w czasach studenckich dorabial w porcie w czasie wakacji przy przeladunkach. Ruch w portach byl wtedy taki, ze statki musialy czasem tygodniami czekac na redzie w kolejce do zaladunku, a z braku rak do pracy przy przeladunku trzeba bylo mobilizowac wojsko (bylo cos takiego jak wojsko wtedy w Polsce). Piszccy te slowa wysylal, miedzy innymi, kompletne cukrownie i cementownie eksportowane na caly swiat. Jaki to przemysl je wytworzyl? Teraz porty i kolejowe linie dojazdowe do nich nadaja sie wprost, bez przerobek, dla Spilberga, jako dekoracje do filmow katastrowficznych. Jaki to przemysl po 89 r. sprawil? Filmowy? Inny znany rezyser, wielki fan kina polskiego, ulozyl niedawno liste najlepszych filmow polskich. Zdaje sie, ze nie ma tam ani jednego wytworzonego po roku 1989. Jakiz to przemysl stworzyl te wszystkie filmy z listy? Szkoda, szkoda czasu na dalsza wylicznake... Jedno pewne do wytwarzania glupcow nie jest potrzebny zadne przemysl - sami sie rodza, na kamieniu. Koniec!
  • 2016-03-23 09:47 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Aspiryna
    A czy rządy silnej reki Saudów izolują Arabię Saudyjską od reszty świata?
  • 2016-03-23 21:38 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    sik (2016-03-23 08:46)
    Pełna zgoda. Jeśli było tak jak to pisze Andrzej52, czyli że w PRLu nie było przemysłu, to co prywatyzowano w Polsce po roku 1989? Ziemię? Lasy? Powietrze?
  • 2016-03-24 09:35 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Kowalski, a nie przyszło Ci do głowy, że zmieniły się normy dotyczące ogrzewania? Domy i bloki są ocieplone i potrzeba o wiele mniej węgla do ich ogrzania.
  • 2016-03-24 14:58 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Węgiel można używać nie tylko do ogrzewania domów...
  • 2016-03-29 11:59 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Do czego jeszcze, oprócz produkcji prądu i ogrzewania, PRL wykorzystywał węgiel?
  • 2016-03-30 18:45 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Także do produkcji gazu i koksu a nawet i chemikaliów.
  • 2016-03-31 12:06 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Gaz (śladowe ilości) i koks służyły do ogrzewania i produkcji prądu, chemikalia możemy pominąć, również śladowe ilości.
  • 2016-03-31 21:54 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless1
    Chyba nie wiesz co to jest koks i do czego on służy.
  • 2016-04-02 11:37 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Kowalski wiedzę, że nie masz już nic do powiedzenia. :)
  • 2016-04-03 09:35 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Raczej ty nie masz pojęcia o przemyśle i gospodarce...
  • 2016-04-04 11:44 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Napisz w końcu dlaczego PRL zużywał tak dużo węgla.
  • 2016-04-04 14:52 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    PRL nie importował tak dużo paliw płynnych i gazowych jak to robi współczesna Polska, eksportował węgiel oraz energię elektryczną na Zachód oraz miał, w odróżnieniu od współczesnej Polski, potężny przemysł, a technologie były przecież wówczas, ponad ćwierć wieku temu, znacznie bardziej energochłonne niż dziś.
  • 2016-04-05 13:34 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    PRL miał przemysł energochłonny, przestarzały, a nie potężny.
    Import węgla kamiennego wzrósł w ostatnich latach. Po prostu tańszy jest z Chin czy Rosji. Eksport zmalał, bo wydobycie w PL jest deficytowe, nikt nie chce drogiego polskiego węgla. Zużycie zmalało o połowę. Mamy kotły o większej sprawności i węgiel zastępowany jest przez inne paliwa, głównie gaz.
    Węgla brunatnego zużywamy 2x więcej niż w PRL-u. Import i eksport nie istnieje.
    Z wiadomych względów importujemy więcej ropy naftowej - rozwój motoryzacji - 0,5 mln osobówek w 1970, 15 mln dzisiaj.
    Zużycie gazu wzrosło 2x, import także, kosztem węgla.
    Generalnie, bilans energetyczny musi się zgodzić.
    W PRL nikt nie zwracał uwagi na to ile energii zużywa przemysł, nikt nie ocieplał domów. Taki spadek zostawiła nam komuna w 1990.
  • 2016-04-05 22:10 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    PRL miał potężny przemysł, w porównaniu do obecnego przemysłu III-IV RP. Oczywiście, był to przemysł energochłonny, jak na obecne standardy, ale nie był on przestarzały, poza pewnymi wyjątkami, które można przecież i dziś znaleźć prawie w każdym państwie.
    Zgoda, import węgla kamiennego wzrósł w ostatnich latach, jako że dziś liczy się tylko prywatny zysk, a nie dobro społeczne, a więc zadłużamy się zagranica aby importować to, co mamy w kraju. Zgoda, że użycie węgla zmalało o połowę, ale głównie na skutek likwidacji przemysłu, a także i dzięki temu że mamy obecnie kotły o większej sprawności i węgiel zastępowany jest przez inne paliwa, głównie gaz. Nie zużywamy też węgla na kolei, gdzie zastąpiony on został paliwami płynnymi i gazowymi, a także energią elektryczną, ale ona jest wytwarzana w Polsce na ogół z węgla, przy czym w tym procesie oszczędza się węgiel, jako że nowoczesne elektrowozy są bardziej efektywne energetyczne niż parowozy, podobnie jak nowoczesne elektrownie, a więc ten sam pociąg ciągnięty elektrowozem zasilanym prądem z elektrowni węgłowej zużywa mniej węgla na wykonanie tej samej pracy przewozowej niż gdyby był ciągnięty parowozem. Ale to zawdzięczamy głównie postępowi technicznemu, a nie zmianom systemowym.
    Zużycie węgla brunatnego wzrosło, ale głównie dzięki inwestycjom ze schyłkowego okresu PRLu, n.p. największa w Europie i druga największa na świecie elektrownia opalana węglem brunatnym, a która znajduje się w naszym polskim Bełchatowie.
    Z powodu rozwoju motoryzacji zostaliśmy zmuszeniu do zwiększenia importu ropy naftowej, zamiast postawić na bezpieczniejszy i bardziej ekologiczny transport szynowy, rurociągowy i wodny. A ten wzrost ilości samochodów osobowych w Polsce z ok. pół miliona w roku 1970 do ok. 15 mln dzisiaj, odbył się metodą z III świata, czyli tak jak na przykład w Libanie czy Maroku, czyli poprzez import używanych (bardzo często mocno używanych) samochodów, wycofanych z użytku w bogatszych państwach – w przypadku Polski głównie z sąsiednich Niemiec. Nie ma się więc czym chwalić...
    Nie jest zaś prawdą, że w PRL-u nikt nie zwracał uwagi na to ile energii zużywa przemysł, że nikt nie ocieplał domów etc. Zużycie energii było wówczas ściśle monitorowane, a domy ocieplano, na przykład tynkując je. Oczywiście, że nie stosowano wówczas w Polsce nowoczesnych technik ocieplania domów na taką skalę jak dziś, ale podobnie wtedy było praktycznie w całej Europie, a więc znów odpada tu twój argument o rzekomym zacofaniu PRL-u.
    Pozdrawiam
  • 2016-04-06 09:04 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    PRL kupił licencje, urządzenia i czasami całe fabryki, bo jak powiedział Gierek w 1971 - przemysł był prymitywny. PRL był montownią i na tym miał zarabiać, produkować na potrzeby Zachodu, a pracownik miał zarabiać 20-30 USD. Taki był plan Gierka. Już w 1975 wiadomo było, że jest to nierealne. W 1976 zaczął się kryzys, który odpędził w 1989 tzw. komunistów od koryta. W spadku po PRL-u otrzymaliśmy zrujnowaną infrastrukturę, przestarzałe fabryki, których produktów nikt nie chciał kupować, energochłonne, nigdy nie remontowane domy i mieszkania oraz pusty budżet. Ty nie masz o tym pojęcia, bo uciekłeś z kraju.
    Amen w temacie.
  • 2016-04-06 10:09 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    1. A co w tym widzisz złego, że za Gierka, a a nawet i za Gomułki, Polska kupowała licencje w krajach lepiej od niej rozwiniętych? Przecież w taki właśnie, a nie inny sposób, Korea Południowa w ciągu kilku dosłownie dekad awansowała z pozycji biednego, słabo rozwiniętego kraju III świata do pozycji jednego z najbogatszych, najbardziej rozwiniętych państw świata.
    2. Poza tym, to większość licencji kupionych przez PRL była bardzo udana. Wspomnę tu, przykładowo, licencje na lokomotywy elektryczne typu EU/EP07, samochody Fiat 125 i 126, autobusy Berliet (szczególnie ich wzmocniona wersja, którą później Berliet sprzedawał nawet do Australii), a nawet licencja na traktory Massey-Ferguson, dzięki której Ursus mógł eksportować traktory na cały świat bez zakładania punktów ich obsługi, jako że na całym świecie istnieje sieć placówek obsługujących traktory marki Massey-Ferguson.
    3. Bzdurą jest też twoje twierdzenie, że w czasach PRL-u zarabialiśmy po 20-30 dolarów na miesiąc, skoro dane IMF (MFW) i Banku Światowego wskazują, że w roku 1980 nasz PKB (Produkt Krajowy Brutto) per capita wyrównany do poziomu cen (czyli PPP - Purchasing Power Parity ) wynosił około 35% PKB USA, a poziom ten osiągnęliśmy znów dopiero w roku mniej więcej 2008 i że obecnie jest on wciąż znacznie poniżej 50% poziomu USA (a przecież USA się de facto cofa w swym rozwoju od roku mniej więcej 1976) – szczegółowe dane znajdziesz tu: Maddison, „The World Economy: Historical Statistics” oraz Mitchell „International Historical Statistics”. Ty po prostu przeliczasz nasze ówczesne zarobki po sztucznym, czarnorynkowym kursie, nie uwzględniając realnej siły nabywczej złotówki w Polsce, a to jest elementarny błąd, za który wylatuje się ze studiów na dobrej uczelni wyższej.
    4. Światowy kryzys zaczął się w roku 1974, a nie 1976 i spowodował on upadek rządu nie tylko w Polsce. Co więcej, świat kapitalistyczny wpadł wtedy w długotrwała recesję, z której się on do dziś nie podniósł, a najlepszą ilustracją tego stanu rzeczy jest chroniczna depresja w Japonii, która według prognoz z początku lat 1970tych miała dogonić i przegonić USA gdzieś w okolicach przełomu XX i XXI wieku, a którą dość już dawno temu przegoniły Chiny Ludowe (ChRL).
    5. W spadku po PRL-u otrzymaliśmy ogromny majątek, z prywatyzacji którego utrzymywały się kolejne „postsolidarnościowe” rządy, z rządem Tuska włącznie, a deficyt budżetu oraz zadłużenie państwa (w kraju i zagranicą) są dziś znacznie większe w „wolnej” Polsce niż było ono w PRL-u.
    6. Z Polski wyemigrowałem, kiedy zorientowałem się, i to już w roku 1981, że „Solidarność” nie ma żadnego programu gospodarczego i że tym samym jej rządy doprowadzą Polskę i Polaków do ruiny. Ty mi zaś zazdrościsz tego, że spędziłem kilka dekad zagranicą, doskonaląc swoje umiejętności pracując na stanowiskach kierowniczych w wielkich korporacjach oraz kończąc uczelnie z pierwszej setki światowych rankingów.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2016-04-07 10:15 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Solidarność nie rządziła więc nie musiała mieć programu gospodarczego w 1980. S była związkiem zawodowym nastawionym roszczeniowo. W części te roszczenia były sensowne, jak poprawa koszmarnych warunków pracy.
    PRL miał stać się zachodnią montownią, taki był plan Gierka, z którym on się nie krył.
    Upadek PRL-u miał wiele przyczyn: słaba organizacja i jakość pracy państwa socjalistycznego, dyletanci u władzy, system nakazowo rozdzielczy, nie trafione inwestycje, nadmiar licencji, złe kredyty, kryzys światowy, narzucona przez ZSRR współpraca gospodarcza promująca Moskwę (rubel transferowy, ceny transferowe).
    Co do samych inwestycji, na których utopiono miliardy wystarczy wspomnieć:
    Hutę Katowice - nigdy nie ukończoną.
    FSM - koszty produkcji były szokująco wysokie, a produkowano wyjątkowo niefunkcjonalny i przestarzały samochód, psujący się jeszcze na placu magazynowym.
    Berliet - licencja na niedostosowany do polskich warunków autobus od upadającej francuskiej firmy. Wstrzymało to na wiele lat rozwój polskich konstrukcji z Jelcza.
    FSO - chaotyczna rozbudowa, jedne działy miały zdolności produkcyjne na 200 tyś aut, kiedy inne na 100 tyś aut.
    URSUS - licencja na ciągnika Massey-Ferguson (produkcję uproszczonego modelu bez kabiny uruchomiono dopiero po 10 latach), wstrzymanie rozwoju polskich konstrukcji na długie lata.
    Domy z wielkiej płyty - przeciekające, nie ocieplone, niefunkcjonalne, fatalnej jakości.
    Anegdotycznie już dzisiaj brzmi zakupienie przez Jaroszewicza licencji na sztucer do polowania.

    Na Zachodzie powstało wtedy szereg analiz i raportów o sytuacji gospodarczej PRL-u. Nazywano to "polską chorobą" - jednoczesne zadławienie się kredytami licencjami. A wynikało to z dyletanctwa i nieuctwa ówczesnych rządzących. Czyli wielkie wydatki, a małe korzyści. Kolejne licencje powodowały potrzebę zakupu następnych np. na części zamienne i kółko się zamykało. Taki był mechanizm porażki.
    A efekt był taki, że zahamowano rozwój własnej myśli technicznej, wielu polskich naukowców, inżynierów wyjechało wtedy na Zachód, gdzie odniosło sukces. To oczywiście nie ta półka, ale Ty sam jesteś ofiarą tamtej sytuacji, sam musiałeś uciekać z ogarniętego kryzysem kraju. Należy tez pamiętać, że wdrażanie inwestycji licencyjnych miało pierwszeństwo przed krajowymi. Taka ideologiczna decyzja. I taki był mechanizm porażki.
    Nie wiem czy coś dotarło...? :)
  • 2016-04-07 17:02 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Solidarność nie rządziła w roku 1981, ale chciała ona wtedy rządzić, a więc powinna mieć ona program gospodarczy. Nie jest też prawdą, że Solidarność była w latach 1980tych tylko związkiem zawodowym, jako ze był ona wówczas de facto opozycyjną partią polityczną, albo, jak to woli masowym opozycyjnym ruchem społeczno-politycznym. Zgoda - Solidarność miała w swoim programie podwyżki płac, obniżenie wieku emerytalnego i skrócenie czasu pracy, ale nie miała ona w swoim programie najważniejszego, czyli sposobu na sfinansowanie owych podwyżek płac, skrócenia czasu pracy i obniżenia wieku emerytalnego.
    Co do warunków pracy, to były one w PRLu znacznie lepsze niż dziś, jako że nie było wtedy w Polsce bezrobocia, a więc kierownictwo liczyło się wtedy z pracownikami – zupełnie inaczej niż dziś.
    Nie jest też prawdą, że Gierek miał w programie uczynienie z Polski montowni pracującej na potrzebny Zachodu – takową montownią Polska stał się dopiero po roku 1989.
    Upadek PRLu spowodowany został upadkiem ZSRR, a ten ostatni upadł, gdyż rządzące nim elity z Gorbaczowem i Jelcynem na czele uznały, że lepiej się będzie im powodzić, jeśli do Rosji wróci kapitalizm rynkowy. Bez upadku tzw. realnego socjalizmu w ZSRR i bez rozpadu owego ZSRR, spowodowanego przejściem w Rosji do modelu gospodarski rynkowej, to nie było by upadku PRLu, jako że PRL był tak samo uzależniony od ZSRR, jak obecna RP uzależniona jest od Brukseli, Berlina i Waszyngtonu.
    Huta Katowice została jak najbardziej ukończona, a zyskał na tym niejaki Pan Mittal – najbogatszy Hindus i najbogatszy Brytyjczyk w jeden osobie, ale to jest temat na osobną dyskusję. Co do FSM, to jej wyroby (Fiaty 126P) sprzedawane były na całym świecie (z Australią włącznie) i były całkiem dobrej jakości, jak na taki mały, bardzo tani samochód. Berliety, jak to ci już wyjaśniałem, jeździły nawet w stolicy Australii czyli Kanberze, a tam panują ekstremalne warunki: ponad 40-stopniowe (w skali Celsjusza) upały w lecie i przymrozki w zimie. Zakup licencji na produkcję traktora Massey-Ferguson otworzył przed Ursusem cały świat, jako ze praktycznie w w każdym państwie świata ta firma ma swój serwis. W domach z wielkiej płyty wybudowanych w czasach PRLu mieszkają dziś wygodnie miliony Polaków, którym inaczej groziła by bezdomność. Itp. Itd.
    Zachodnie opracowania na temat Polski były zaś wręcz nieprofesjonalne, pisane przez osoby nie mające nawet elementarnego pojęcia o polskiej rzeczywistości i o gospodarce. Prawie wszystkie je znam, jako że w latach 1990tych obroniłem na The University of Melbourne rozprawę na temat upadku polskiego przemysłu w tychże latach 1990tych. Rozwój polskiej myśli technicznej zahamowano zaś tak naprawdę dopiero po roku 1989, kiedy to wielu polskich naukowców i inżynierów, z braku zatrudnienia w ich własnej Ojczyźnie, wyjechało wtedy na Zachód, gdzie sporo z nich odniosło sukces, ale Polska na tym nic a nic nie skorzystała.
  • 2016-04-08 15:22 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Solidarność nie chciała rządzić w 1980. Jeżeli masz jakieś inne informacje z poważnego źródła, chętnie poczytam. Tak naprawdę S z tamtych czasów to był prawdziwy socjalistyczny związek zawodowy. Kto zna postulaty, ten wie.

    Warunki pracy w PRL- były fatalne. Robotnik w PRL-u to był słabo opłacany "murzyn", z którym nikt się nie liczył. Początkowo strajki wybuchały właśnie z powodu fatalnych warunków pracy. Poczytaj sobie.

    Przypominam, że Polska może wyjść z NATO i UE. PRL nie mógł wyjść z Układu Warszawskiego i RWPG. Kiedy tylko padła taka sugestia, ZSRR zagroził interwencją zbrojną. Dla przypomnienia w PRL-u stacjonowało 100 tys. sołdatów.

    Nie interesują mnie Twoje fantazje na temat huty, sprzedaży malucha do Australii, itd. Prawda jest taka, jak napisałem wyżej. Jesteś zgorzkniały i sfrustrowany, że kiedyś musiałeś kiedyś wyjechać. Teraz po swojemu tłumaczysz sobie tamten świat. Ja mogę Ci tylko współczuć, co niniejszym czynię. Gdybyś poszedł moją drogą, został w kraju, próbował się zmagać z systemem, potem budował nową Polskę, pewnie teraz miałbyś diametralnie inną ocenę.
  • 2016-04-08 15:39 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Wbrew temu, co ty twierdzisz, to ja bynajmniej nie uważam, że PRL był rajem, szczególnie w jego schyłkowym okresie. Ale nawet w tym schyłkowym okresie nie było w nim bezrobocia, bezdomności i skrajnej nędzy, zapaści demograficznej, ograniczenia praw kobiet do dysponowania własnym ciałem czy też masowej ucieczki Polaków z Polski, i to mimo tego, że wtedy Polacy mieli prawo do otrzymania azylu politycznego na tzw. Zachodzie, który wówczas był przecież o wiele bogatszy niż dziś. Sam z PRL-u wyemigrowałem w roku 1981, jako że stwierdziłem, że ani rząd (czyli PZPR) ani też opozycja (czyli NSZZ Solidarność) nie mają programu naprawy Rzeczypospolitej. Ale gdybym miał dziś do wyboru życie w obecnej Polsce, czy tez w PRL-u, to bez wahania wybrał bym jednak PRL, jako tzw. mniejsze zło.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2016-04-08 16:04 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    1. Oczywiście, ze Solidarność chciała rządzić Polską w roku 1980. Wiem o tym doskonale, jako że byłem wówczas aktywnym działaczem tejże organizacji, a osiągnąć ona chciała władzę poprzez strajk generalny, jako że wtedy był ona de facto organizacją anarcho-syndykalistyczną. Zwolennicy kapitalizmu i wolnego rynku przejęli ją na dobre dopiero po ogłoszeniu stanu wojennego i praktycznym wyeliminowaniu przez Jaruzelskiego większości działaczy tejże organizacji, którzy mieli robotnicze (pracownicze) korzenie..
    2. Zgoda, ówczesna Solidarność była także i związkiem zawodowym, ale NIE socjalistycznym a trockistowskim a przede wszystkim anarcho-syndykalistycznym, jako że praktycznie cały KSS KOR, z Michnikiem i Kuroniem włącznie, czyli z jego szefostwem, byli wówczas pod silnymi wpływami zarówno trockizmu, jak też i anarcho-syndykalizmu. Na początek polecam:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8312427,_The_Independent___Solidarnosc_to_byl_zryw_anarchosyndykalistyczny.html
    3. Warunki pracy, o czym ci już pisałem, są dziś w Polsce obiektywnie o wiele gorsze niż w czasach PRL-u. Jedyny postęp jaki zanotowaliśmy w Polsce pod tym względem po roku 1990 zawdzięczamy tylko i wyłącznie postępowi technicznemu, który wyeliminowywał część niebezpiecznych stanowisk pracy, ale nie do końca. Ja, w odróżnieniu od ciebie pracowałem w polskim przemyśle w latach 1970tych. A dziś polscy ludzie pracy boją się strajkować, gdyż grozi im utrata pracy, a warunki pracy i płacy maja oni przecież znacznie gorsze niż w PRL-u.
    3. Tak samo Polska może dziś wyjść z UE i NATO, jak PRL mógł wyjść z RWPG i Układu Warszawskiego.
  • 2016-04-08 16:15 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Z dzisiejszej perspektywy zapomina się, że NSZZ „Solidarność” był ruchem anarchosyndykalistycznym, „skrajnym przejawem socjalistycznej demokracji” i miał w nazwie samorządność - pisze dziś na łamach „The Independent: Neal Ascherson.
    Brytyjski publicysta, który jest autorem książki „The Polish August” („Polski Sierpień”), definiuje anarchosyndykalizm jako system, w którym kolektywy pracownicze odpowiadają za swoje zakłady pracy, wybierają zarząd i ustalają plany produkcji.
    „Solidarność była wielkim syndykalistycznym (związkowym) zrywem, którego bazą był wielkoprzemysłowy proletariat, ale proletariat, dla którego „socjalizm” był słowem obelżywym.”
    (…)
    Jako ruch anarchosyndykalistyczny Solidarność, w ocenie Aschersona, podniosła klęskę. Wywieziono na taczkach niekompetentnych menedżerów wyznaczonych przez partię, ale modelu zdecentralizowanej gospodarki, kontrolowanej przez samorządy pracownicze nie udało się wprowadzić, ponieważ gospodarka się załamała.
    W porozumieniach z sierpnia 1980 roku za najważniejsze autor uznaje postanowienia odnoszące się do spraw pracowniczych i bytowych: niezależne związki zawodowe, podwyżka płac, zakaz represjonowania strajkujących, poprawa zaopatrzenia w sklepach.
    Postulaty polityczne: wolność słowa, poluzowanie cenzury i uwolnienie więźniów politycznych nazywa „nieomal wtórnymi zdobyczami” komitetów strajkowych, mających dopilnować, by władza wywiązała się z realizacji postulatów bytowych
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8312427,_The_Independent___Solidarnosc_to_byl_zryw_anarchosyndykalistyczny.html
  • 2016-04-08 16:35 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless – i jeszcze:
    hans_close 6 lat temu
    Warto prawdzie spojrzeć w oczy. Większość ludzi popierająca Solidarność, nie walczyła z systemem, nie walczyła z komunizmem ani nawet nie chcieli paszportów i wolności. Większość, czyli masy ludowe, proletariat chcieli kiełbasy do chleba, mieszkań przed emeryturą i „malucha”.
    O wolność, demokrację i kapitalizm walczyli intelektualiści, robotnicze masy miały to w...
  • 2016-04-09 11:54 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Po latach pozornego "rozkwitu" na kredyt i za licencje (1971-1976) w PRL panowała nędza i bieda. Wystarczy porównać śmietnik z czasów PRL-u i dzisiaj. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby w latach 70-tych czy 80-tych wyrzucano żywność. Dzisiaj jest to nagminne. Powiedzmy sobie szczerze, nigdy nie doświadczyłeś sytuacji, kiedy przychodzisz do sklepu i widzisz tylko puste półki lub nie stać Cię na kupno żywności (sklepy komercyjne - wiesz co to takiego?). Zresztą jak droga była żywność w PRL-u podawałem już kilka razy.
    To że wybierasz PRL, a nie III RP jest oczywiste z psychologicznego punktu widzenia. Z PRL-u uciekłeś, do III RP boisz się wrócić.

    Nie interesuje mnie co sobie tam gadałeś przy kieliszku z kumplami z Solidarności (o ile w niej rzeczywiście działałeś, bo jednak mam wrażenie, że uprawiasz mitologię na potrzeby forum). Solidarność w 1980 nie miała zamiaru przejmować władzy. O tym nie było mowy, nie ma żadnych dokumentów na potwierdzenie Twojej tezy. Nic, zero, tylko fantazje Kowalskiego.

    I zgadzam się z ostatnim postem. Ludzie masowo popierali S bo liczyli na lepsze warunki pracy i życia. Może nie od razu jak na Zachodzie, ale chociażby tak jak było w CSRS czy na Węgrzech.

    Na koniec uwaga, nie wypowiadaj się na temat warunków pracy w III RP. Nie masz o tym zielonego pojęcia. Nie pracujesz tutaj, nigdy nie pracowałeś. To są tylko Twoje fantazje, pamiętaj. Fantazje starszego emigranta. I nie kłóć się ze mną, bo ta ja tutaj mieszkam, pracuję, płacę podatki, wychowuję dzieci. ;)
  • 2016-04-09 14:51 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Raz jeszcze:
    1. Większość Polaków żyje dziś zdecydowanie gorzej niż w latach 1970tych, a nawet i 1980tych, jako że większość Polaków boi się dziś utraty pracy i jeśli pracuje, to jest w pracy pomiatana przez kierownictwo i właścicieli firmy oraz nie ma praktycznie żadnego zabezpieczenia na wypadek utraty pracy, inwalidztwa czy też starości. Statystyki są tu nieubłagane: dane IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank) wskazują, że w roku 1980 nasz PKB (Produkt Krajowy Brutto) per capita wyrównany do poziomu cen (czyli PPP - Purchasing Power Parity) wynosił około 35% PKB USA, a poziom ten osiągnęliśmy znów dopiero w roku mniej więcej 2008 i że obecnie jest on wciąż znacznie poniżej 50% poziomu USA (a przecież USA się de facto cofa w swym rozwoju od roku mniej więcej 1976), przy czym w roku 1980 to praktycznie wszyscy Polacy zarabiali mniej więcej tyle samo, a dziś różnice pomiędzy najwięcej a najmniej zarabiającymi są w Polsce olbrzymie, a więc można spokojnie przyjąć, że stopa życiowa przeciętnych Polaków jest dziś niższa niż w roku 1980, a tylko nielicznym jednostkom żyje się dziś w Polsce lepiej niż w roku 1980. Szczegółowe dane znajdziesz w Maddison „The World Economy: Historical Statistics” oraz Mitchell „International Historical Statistics”.
    2. Dziś żywność to jest głównie chemia (konserwanty, sztuczne barwniki oraz sztuczne zapachy), a więc sporo jej się wyrzuca, jako że jest ona często wręcz ohydna, nienadająca się do spożycia. Poza tym, to w latach 1970tych i 1980tych też wyrzucano żywność, ale że nie była ona wtedy (na ogół) w przyciągających oko kolorowych opakowaniach, to ty tego nie zauważyłeś. Puste półki to jest zaś głównie wymysł obecnej reżymowej propagandy, jako że na bazarach i w prywatnych sklepach można było w PRLu wszystko kupić, nawet za późnego Gierka, czyli tak jak dziś, a więc po cenie rynkowej. Przecież gdyby dziś państwo otworzyło sklepy z żywnością czy innymi produktami sprzedawanymi poniżej ceny rynkowej, to przed tymi sklepami też były by kolejki, a półki bywały by w nich puste, jako że popyt byłby w nich zawsze wyższy niż podaż i trzeba by w nich wprowadzić reglamentację, czyli n.p. kartki (dziś pewnie elektroniczne, czyli z tzw. czipem). Przecież olbrzymiej większości Polaków nie jest dziś stać na zakup nawet niezbędnej dla przeżycia żywności, opału czy lekarstw, stad też ta ogromna popularność lichwiarskich pożyczek oferowanych przez te różne „Providenty”. Od razu widać, że nie piszesz z Polski, a jak z Polski, to tylko z jakiegoś ekskluzywnego ogrodzonego osiedla dla milionerów, z którego wyjeżdżasz samochodem z przyciemnionymi szybami prowadzonym przez szofera i to też tylko do swojego biura i do eleganckiego centrum handlowego albo też na wakacje do ***** hotelu.
    3. Solidarność była w latach 1980tych de facto masową partią polityczną, a więc z definicji dążyła ona, a dokładniej jej kierownictwo, do przejęcia władzy, oczywiście stopniowego – najpierw do kontroli nad gospodarką, a dopiero później nad milicją i wojskiem. Gdy było inaczej, to Jaruzelski nie ogłosiłby przecież stanu wojennego z powodu bardzo realnych planów przejęcia władzy w Polsce przez przywódców Solidarności.
    4. Tak, Polacy masowo popierali Solidarność, bowiem liczyli oni na lepsze warunki pracy i płacy, obiecywane im przez populistów z kierownictwa tejże partii politycznej cum związek zawodowy. Dokładnie tak samo jak Polacy głosowali ostatnio na PiS, licząc na podwyżkę zasiłków otrzymywanych od państwa (n.p. te 500 zł miesięcznie na dziecko, co jest de facto podwyżką zasiłków rodzinnych, które pamiętam jeszcze z PRL-u).
    5. Już ci pisałem, że w PRL-u przepracowałem ponad 10 lat, a w III-IV RP prawie drugie tyle (mogę ci wysłać skany moich świadectw pracy), oraz że z PRL-u NIE uciekłem, a tylko z niego, na 100% legalnie, wyemigrowałem i wróciłem znów do Polski po roku 1989, w tym sensie, że mam w niej mieszkanie i często w niej bywam, nawet miesiącami i że w niej latami pracowałem. Nie pisz więc proszę o tym, o czym nie masz pojęcia.
    LK
  • 2016-04-11 08:53 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Tak szybko zapomniałeś dyskusję o cenach PRL vs III RP? Miałeś czarno na białym, jak wtedy trudno się żyło. Nawet poważnie się zdenerwowałeś na fakty, o ile pamiętam. :)
    Powtarzam więc po raz ostatni, najlepiej przez chwilę żyło się w 1972-1974. Na kredyt. Potem pojawił się permanentny kryzys. Pierwsze kartki wprowadzono 1976. Wcześniej i później żyło się o wiele gorzej. Całkowitą katastrofą były lata 80-te. Nie masz o tym pojęcia bo uciekłeś z tego przecudownego PRL-u. Teraz przedstawiasz sytuację w krzywym zwierciadle, bo ma to usprawiedliwić, Twoją emigrację. Jesteś jak większość emigrantów, a uwierz mi, że poznałem ich sporo.
    O fatalnej jakości żywności w PRL-już dyskutowaliśmy - temat zamknięty. Przypomnę tylko, że nawet reżimowa prasa się o tym rozpisywała. Dawałem przykłady.
    Puste półki, to jest końcówka lat 70-tych i całe lata 80-te. To jest moje życie. Doświadczyłem tego (w przeciwieństwie do Ciebie) osobiście.

    Dawaj jakiś dokument, że S chciała przejąć władzę w 1980. Masz coś czy tylko swoje fantazje?
    Jeżeli dalej będziesz szedł w zaparte, będzie to mój ostatni post. Jestem w stanie rozmawiać tylko z człowiekiem poważnym. ;)
  • 2016-04-11 20:04 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    1. Podałeś tylko selektywnie wybrane ceny, a nie wspomniałeś o tym, że edukacja, opieka zdrowotna i wczasy były w PRL-u praktycznie darmowe oraz że wtedy ceny ogrzewania, gazu, elektryczności i czynszów były znacznie niższe niż dziś, oraz że wtedy w rodzinie pracowali na ogól wszyscy dorośli, a więc sytuacja materialna polskich rodzin była wówczas o wiele lepsza niż dziś.
    2. Dziś też żyjemy na kredyt, a zadłużenie Polski jest dziś co najmniej 10 razy wyższe niż za Gierka.
    3. Ile razy mam ci jeszcze pisać, że z PRL-u nie uciekłem, a tylko z niej emigrowałem, zresztą w 100% legalnie? Poza tym, to emigracja jest osobistą sprawą emigranta, a więc nic ci nie jest do niej.
    4. W czasach PRL-u żywność była o wiele zdrowsza, jako że nie stosowano wówczas tylu konserwantów, sztucznych barwników czy też wzmacniaczy smaku, co dziś.
    5. Puste półki były pochodną politycznych strajków organizowanych przez NSZZ Solidarność w celu obalenia ówczesnego, PZPR-owskiego reżymu. Wałęsie, Kuroniowi czy Michnikowi było to zaś obojętne, jako że te braki uderzały głównie w polskich ludzi pracy, jako że oni (czołowi działacze NSZZ „Solidarność” i KKS KOR) kupowali w Pewex-ie.
    6. O pomocy CIA dla „Solidarności” pisałem zaś już nie raz - także o tym, że nie był to związek zawodowy, a de facto partia polityczna, a wiadomo, że celem partii politycznej jest zawsze zdobycie i utrzymanie władzy. Przecież Jaruzelski nie wprowadziłby stanu wojennego, gdyby NSZZ Solidarność nie chciał przejąć władzy i to już w roku 1981.
    7. Widzę, że rejterujesz z dyskusji ze mną, z braku argumentów ad rem. :-(
    LK
  • 2016-04-12 09:21 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Nie prawda. Podałem wszystkie ceny z 1973-4. Łącznie z cenami energii i benzyny. Wtedy żyło się dużo gorzej. W rodzinach wtedy bardzo często pracował tylko mężczyzna, a kobieta była na urlopie wychowawczym. O tym również pisałem. Często kobiecie nie opłacało się pracować, bo dojazd do zakładu pracy z nowego osiedla był maksymalnie utrudniony, nie było tam żłobka, przedszkola itd. Podałem przykład mojej krewnej, która z tego powodu na długie lata wyleciała z rynku pracy. Podawałem też szacunki, około 30% kobiet w PRL-u nie pracowało.
    Dzisiejsze zadłużenia obsługujemy bez problemu. Na o wiele mniejszym kredycie przejechał się Gierek. Świadczy to o kondycji PRL-u, który nie był w stanie obsłużyć stosunkowo małego zadłużenia.
    Dla mnie jest to ucieczka. Wykształciłeś się w PRL-u, za wspólne obywateli pieniądze, w tym też za moje, a potem powiedziałeś papa i zacząłeś sobie pracować na Zachodzie. Jest to szczyt egoizmu. Nigdy nie będę szanował takich ludzi.
    O żywności lepiej się nie wypowiadaj, bo nie mieszkałeś w PRL-u w latach 80-tych, a 70-tych nie pamiętasz, bo fantazjami wymazałeś wszystko z pamięci. Przypominam, że podawałem ci wycinki z ówczesnej prasy o fatalnej jakości żywności.
    Strajki były wynikiem pustych półek i drożyzny. Po co ludzie mieliby strajkować, gdyby było wszystko cool? Chłopie zastanów się czasem co bajdurzysz, bo naprawdę staje się to żałosne.
    Głupawy argument o rejteradzie przywołujesz od miesięcy, kiedy widzisz, że mogę sobie dać spokój. Ale to nie ty będziesz decydował czy będę z tobą rozmawiam czy nie. Dopóki mnie bawisz, to możesz na mnie liczyć, jak przegniesz, albo zanudzisz to się pożegnamy. :)
    Uwaga, jesteś już blisko zanudzenia, bo w kółko piszesz to samo.
  • 2016-04-12 09:51 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Kilka przykładów, co wtedy się jadało i jak. :))))
    1. Skórę z kurczaka gotowano i przyprawiano tak jak flaki i w ten sposób powstawał "kurczak a la flaczki".
    2. "świnia na dziko", czyli kawałki mięsa wieprzowego, które gotowano w czerwonym winie, a potem podawano jako dziczyznę.
    3. Tatar, który powinien być wołowy, a robiono go z wieprzowiny i kolorowano koncentratem z buraczków.
    4. Były niedobory żywności więc pełno było propagandowych haseł: "Produkty zastępcze są zdrowe" albo "Margaryna – tłuszcz jadalny jest w użyciu idealny"
    5. Jedzenie w barze bigosu groziło zatruciem. Najczęściej był on rozwodniony i zawierał resztki dań, które zostały z całego tygodnia.
    6. Z powodu braków mięsa wprowadzono dni bezmięsne. Do miasta ze wsi napływało nielegalne mięso oczywiście źle przechowywane i nie przebadane.
    7. Cytrusy jeżeli w ogóle pojawiały się w sklepie były zielone i nie nadawały się do spożycia. Podobnie banany.
    8. Kawa czy dobrej jakości herbata, to był rarytas.
    9. Na rynku napojów królowały sztuczne, chemicznie barwione oranżady.
    10. W 1976 wprowadzono kartki na cukier a w 1981 r. m.in. na masło, kaszę, ryż, mąkę, olej, alkohol.
    Generalnie dziadostwo. Prymitywne, często słabej jakości, czasami nieświeże produkty i dania, a szereg produktów nie funkcjonowało w ogóle (np. oliwa). Królowały bary mleczne serwujące kluski na parze i jajecznicę. ;)
  • 2016-04-13 15:22 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless (2016-04-12 09:51)
    Znów tylko selektywne (mocno wybiórcze) cytaty i dość nieudolnie sfabrykowane dane. Najbardziej zaś rozbawiłeś mnie tymi bananami, które są przecie zrywane kiedy są one jeszcze zielone i które dojrzewają w czasie ich transportu na rynek zbytu. Zaś owe „sztuczne, chemicznie barwione oranżady” królują na rynku i dziś, tyle że jako „Fanty”, „Coca” i „Pepsi Cole” czy też „7 UP”.
  • 2016-04-13 15:25 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless- c.d.
    Poza tym, to gdyby dziś państwo otworzyło sklepy z żywnością czy innymi produktami sprzedawanymi poniżej ceny rynkowej, to przed tymi sklepami też były by długie kolejki, a półki bywały by w nich puste, jako że popyt byłby w nich zawsze wyższy niż podaż i trzeba by w nich wprowadzić reglamentację, czyli n.p. kartki (dziś pewnie elektroniczne, czyli z tzw. czipem). Ponadto, to olbrzymiej większości Polaków nie jest dziś stać na zakup nawet niezbędnej dla przeżycia żywności, opału czy lekarstw, stad też ta ogromna popularność lichwiarskich pożyczek oferowanych przez te różne „Providenty”. Od razu więc widać, że nie piszesz z Polski, a jak z Polski, to tylko z jakiegoś ekskluzywnego ogrodzonego osiedla dla milionerów, z którego wyjeżdżasz samochodem z przyciemnionymi szybami prowadzonym przez szofera i to też tylko do swojego biura i do eleganckiego centrum handlowego albo też na wakacje do pięcio-gwiazdkowego hotelu, stad też nie zauważasz na przykład istnego renesansu barów mlecznych w Polsce. Itp. Itd. Ad nauseam! ;-)
  • 2016-04-13 15:26 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless (2016-04-12 09:21)
    1. Tak, w epoce Gierka to żona pracującego męża nie musiała pracować, jako że rodzinie wystarczała wtedy pensja męża. Sporo kobiet było też wtedy na płatnych urlopach macierzyńskich, jako iż kobieta nie bała się wtedy wziąć takiego urlopu.
  • 2016-04-13 15:27 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless - c.d.
    4. Strajki były wynikiem populistycznej i kłamliwej agitacji „solidarnościowej”, która, jako związek anarchosyndykalistyczny, chciała przejąć w Polsce władzę poprzez strajki, a dokładniej przez planowany na grudzień 1981 roku strajk generalny, któremu zapobiegł tylko stan wojenny.
  • 2016-04-13 20:16 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    2. Nie jest też prawdą, że dzisiejsze zadłużenie obsługujemy bez problemu. Mamy bowiem od lat ujemny bilans wymiany z zagranicą, a więc coraz bardziej wpadamy w „czarną dziurę” zadłużenia, dziurę, z której wyjściem jest tylko bankructwo...
    3. Tłumaczyłem ci już, że po studiach przepracowałem w Polsce Ludowej prawie 10 lat, a więc odpracowałem, i to ze sporą nadwyżką, koszta mego wykształcenia. I równie dobrze możesz oskarżać o „ucieczkę” z Polski współczesną polską emigrację.
  • 2016-04-14 09:18 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Uwaga, zanudzasz, powtarzając w kółko to samo. Jesteś bliski zerwania rozmowy. Albo wymyślisz coś nowego, albo się pożegnamy.

    Strajki w komunie wybuchały bez przerwy. Przypomnę tylko najważniejsze:
    1. Czerwiec 56
    2. Marzec 68
    3. Październik 71
    4. Czerwiec 76
    5. Lipiec 80 (pierwszy strajk Solidarności)
    Czyli strajki wybuchały na długo przed powstaniem Solidarności i były skutkiem fatalnej sytuacji ekonomicznej Polaków. Czy potrafisz dodać dwa do dwóch? :)))
    Nie podałeś ani jednego źródła, z którego wynika, że w 1980 S chciała przejąć władzę. Wkładam więc to między Twoje bajki, temat zamknięty.
    Ceny żywności w PRL-u vs płace były niewiarygodnie wysokie. Poczytaj sobie wspomnienia ludzi z tamtych czasów, którzy byli zmuszeni do życia z jednej pensji. To było gorzej niż wegetacja.
    Z kraju uciekłeś, a nie wyemigrowałeś. Normalna emigracja jest dzisiaj. Znajdujesz sobie pracę zagranicą, zwalniasz się u swojego pracodawcy, zgłaszasz zamiar wyjazdu w urzędach, kupujesz bilet, zabierasz paszport lub dowód i koniec.
    Ty musiałeś kombinować, bo zakładam, że nie byłeś jakimś prominentem, któremu PRL-dał zielone światło. Czyli albo wyjechałeś do rodziny i zostałeś, albo prysnąłeś z jakiegoś wyjazdu służbowego. Generalnie uciekłeś z kraju. Byłeś uchodźcą, nie emigrantem.

    Uwaga na koniec, wiem że jesteś tylko sfrustrowanym emigrantem (stałeś się nim w 1989), ale ty wiedz, że to twoje zaklinanie rzeczywistości wygląda śmiesznie. Ludzie to czytają. :) Nic nie poradzisz, że Polska bez ciebie się zmieniła, musisz to zaakceptować.
  • 2016-04-14 13:43 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    1. Pamiętaj, że to były czasy Zimnej Wojny, że Zachód cały czas spiskował wtedy przeciwko Polsce. Poza tym, to co te strajki dały nam dobrego? Nic. A więc o czym mowa? Sytuacja w Indiach czy Bangladeszu była wówczas jeszcze gorsza niż w Polsce, a jakoś tam strajki nie wybuchały. Poza tym, to strajki zawsze wybuchały w Polsce, przynajmniej od roku 1905.
    2. Przecież gdyby „Solidarność” nie chciał przejąc władzy, to Jaruzelski nie ogłosił by stanu wojennego. Nawet Wikipedia podaje, że w dniach 5–10 września oraz 26 września – 7 października 1981 roku odbył się I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Zjazd ten dnia 8 września 1981 roku wydał posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, w którym wezwał związkowców krajów bloku socjalistycznego do wspólnej walki o wolność zrzeszania się. Końcowym efektem zjazdu było opracowanie Programu NSZZ „Solidarność” pt. „Samorządna Rzeczpospolita”. Dnia 3 grudnia 1981 roku prezydium Komisji Krajowej i przewodniczący zarządów regionu na posiedzeniu w Radomiu zapowiedzieli 24-godzinny strajk protestacyjny w wypadku uchwalenia przez Sejm nadzwyczajnych pełnomocnictw dla rządu i strajk powszechny, gdyby zostały one wprowadzone w życie. Itp. Itd.
    Proponuję więc ci na początek lekturę takich opracowań jak na przykład:
    - Timothy Gharton Ash: The Polish Revolution, Solidarity 1980-1982, Scribner Nowy Jork 1984, ISBN 0-684-18114-2
    - Maciej Łopiński, Marcin Moskit, Mariusz Wilk: Konspira, Editions-Spotkania Paryż 1984
    - Grażyna Pomian: Polska „Solidarności”, Instytut Literacki Paryż 1982, ISBN 2-7168-0019-7
    3. Przypominam ci też, że ceny w PRL-u były niskie, znacznie niższe na Zachodzie, a wybiórczo cytowane wspomnienia osób wówczas żyjących nie są żadnym materiałem dowodowym.
    4. Po raz n-ty przypominam Ci, że z Polski emigrowałem, a nie uciekłem. Nie jest przecież prawdą, iż aby wyemigrować, to musisz mieć z góry załatwioną pracę w kraju docelowym, a tylko musisz mieć ważny dokument podroży, a jak taki miałem wyjeżdżając z Polski. I nie byłem bynajmniej jakimś prominentem, jako że wtedy, czyli na wiosnę i w lecie roku 1981, paszport polski dawno praktycznie każdemu Polakowi, który o taki paszport wystąpił. Tak samo jak dziś, nie było wtedy konieczne zgłaszać zamiaru emigracji w jakimkolwiek polskim urzędzie.
    5. Tak, Polska się zmieniła podczas mojego pobytu zagranicą, ale że to była zmiana na gorsze, to nie muszę jej to zaakceptować.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2016-04-14 20:02 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Jeszcze o zmianach, jakie zaszły w Polsce wciągu ostatniego ćwierćwiecza:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,148285,19918587,eurostat-3-mln-polakow-i-polek-zyje-w-skrajnym-ubostwie.html#BoxBizLink
  • 2016-04-15 09:14 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Tylko mi nie pisz, że w Grecji jest dziś jeszcze gorzej niż w Polsce...
  • 2016-04-15 10:24 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Ależ gościu, obie strony spiskowały przeciwko sobie. Jak jest wojna, nawet zimna, to są 2 strony konfliktu. Same strajki były wyrazem sprzeciwu społeczeństwa, przeciwko temu, co się działo w PRL-u. Nie było wolnych mediów, wyborów, demokracja została sparaliżowana więc była to jedyna droga, żeby zaprotestować. W efekcie dzisiaj jesteśmy częścią Zachodu. A dla przykładu, Ukraina jest tam gdzie była.

    Dalej nie podałeś źródła, że S chciała przejąć władzę. Tylko kręcisz i zmyślasz. Jak zwykle. :)

    Ceny w PRL-u dla Polaka, były niewiarygodnie wysokie. I to pomimo dotowania niektórych produktów przez państwo. Dowodem są twarde dane: zarobki vs ceny, które przytaczałem. Podawałem cyfry z 1973-4 czyli z okresu kiedy PRL miał się najlepiej. Gdyby zrobić to samo z rokiem 1983, to włos na głowie się jeżył.

    No to cytat: "Przed każdym wyjazdem trzeba było wypełnić podanie i udać się do biura paszportowego w lokalnej komendzie Milicji Obywatelskiej. Po przyjeździe paszport trzeba było w tym samym miejscu zwrócić."
    Często odmawiano paszportów z "ważnych przyczyn społecznych i państwowych".
    Ty wyjechałeś pod koniec dekady Gierkowskiej więc prawdopodobnie załapałeś się do pracy w Polservice. Przez chwilę władza nie miała nic przeciwko takim wyjazdom na Zachód. Prawdopodobnie więc zostałeś sprzedany jak niewolnik. Przez jakiś czas pracowałeś za pół wypłaty (resztę zabierał PRL), a po wybuchu stanu wojennego uciekłeś na dobre. Tak czy siak nie była to emigracja, a ucieczka.
    Jest jeszcze inna możliwość, często osoba związana z opozycja dostawała paszport i bilet w jedną stronę. Na zasadzie, niech nam tu nie miesza. Niektórzy dostawali propozycję nie do odrzucenia. Ale nazywanie tego emigracją jest nadużyciem. To było wyrzucenie z kraju, bez prawa powrotu.

    Emigrację masz dzisiaj, wyjeżdżasz kiedy i gdzie chcesz, wracasz kiedy chcesz.

    Reasumując, komuna potraktowała Cię jak psa, a ty jeszcze merdasz ogonem z radości. Zniewolenie. :(
  • 2016-04-15 20:41 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    1. Strajki w Polsce Ludowej były zawsze organizowane przez Zachód, który był w okresie Zimnej Wojny stroną bogatszą i silniejszą. a więc nie były one bynajmniej wyrazem sprzeciwu społeczeństwa przeciwko temu, co się działo w PRL-u. Poza tym, to wtedy tak samo nie było w Polsce demokracji jak dziś, wybory były tak samo jak dziś najwyżej głosowaniem na z góry wybranych kandydatów rządzącej monopartii (dawniej PZR, dziś POPiS-u) a Polacy mieli wówczas do wyboru, poza mediami krajowymi, polskojęzyczne media zagraniczne takie jak na przykład radio „Wolna Europa”, BCC czy też „Głos Ameryki”, które dawały Polakom wgląd na inny punkt widzenia niż ówczesne polskie media reżymowe.
  • 2016-04-15 20:42 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    2. Jesteśmy dziś tak samo częścią Zachodu jak w dwudziestoleciu międzywojennym, czyli taką samą częścią Zachodu, jaką były w XIX i XX wieku kolonie brytyjskie, francuskie, holenderskie czy też belgijskie. A to, że na Ukrainie jest dziś jeszcze gorzej niż w Polsce, to żadna nasza zasługa, a tylko Zachodu. Zauważ, że Ukraina zaczynała w roku 1992 z tego samego poziomu co Białoruś, a dziś Białoruś ma dobrze ponad dwa razy wyższy PKB per capita niż Ukraina.
  • 2016-04-15 20:43 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    3. Napisałem ci wyraźnie, że gdyby „Solidarność” nie planowała na swym I Krajowym Zjeździe Delegatów przejęcia władzy, to nie doszłoby do ogłoszenia w Polsce stanu wojennego przez gen. Jaruzelskiego.
  • 2016-04-15 20:43 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    4. Ceny w PRL-u były niskie – mowa tu oczywiście nie o cenach na dobra luksusowe, a o cenach na dobra pierwszej potrzeby – patrz hierarchia ludzkich potrzeb według Maslowa. Poza tym to mylisz cyfry z liczbami... ;-)
  • 2016-04-15 20:45 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    5. I co z tego, że Przed każdym wyjazdem na tzw. Zachód trzeba było w czasach PRL-u wypełnić podanie i udać się do biura paszportowego w lokalnej komendzie Milicji Obywatelskiej, a po przyjeździe paszport trzeba było w tym samym miejscu zwrócić? Ja zgłosiłem się w tym celu na odpowiednią komendę MO, otrzymałem paszport, a mając już paszport wystąpiłem o odpowiednie wizy i wyjechałem w 100% legalnie z Polski. Zauważ, że przedłużenie pobytu zagranicą nie było w PRL-u przestępstwem,a tytko drobnym wykroczeniem karanym najwyżej grzywną, w odróżnieniu od n.p. Rumunii. Stąd też wielu Polakom odmówiono wówczas (wczesne lata 1980te) azylu politycznego w Niemczech, motywując to tym, że jeśli nie byli oni poszukiwani przez władze PRLu za przestępstwa kryminalne o podłożu politycznym, to w Polsce nic im nie grozi, jako że nawet tzw. samowolne przedłużenie pobytu zagranicą, nie było w PRLu przestępstwem kryminalnym (w odróżnieniu n.p. od Rumunii), a tylko drobnym wykroczeniem administracyjnym, za które groziła najwyżej niezbyt wysoka grzywna. Stąd też n.p. Rumuni, którzy przedłużyli sobie samowolnie pobyt w Niemczech, dostawali tam, praktycznie automatycznie, azyl polityczny, a Polacy najwyżej pozwolenie na tzw. pobyt tolerowany, czyli bez prawa do pracy, z ciągle wisząca nad ich głową deportacją do Polski, jeśli nie udało się im, tak jak mnie, w miarę szybko załatwić wizy imigracyjnej do jakiegoś innego państwa.
  • 2016-04-15 20:46 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    6. Nigdy nie pracowałem w Polservice, a z central handlu zagranicznego pracowałem tylko w Impexmetalu. Nikt mnie więc nikomu nie sprzedał ani też z nikim nie musiałem się dzielić tym co zarobiłem, oprócz członków mojej najniższej rodziny i urzędów podatkowych państw, w których pracowałem. Tym bardziej nigdy nie zostałem wyrzucony z Polski. Znów więc fantazjujesz... ;-) Wstydził byś się! :-(
  • 2016-04-18 08:03 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    I jeszcze polecam uwadze entuzjastów wolego rynku to:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,148286,19931453,ekspertka-umowa-o-wolnym-handlu-przyniosla-kanadzie-niewiele.html#BoxBizLink
  • 2016-04-18 09:50 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Oczywiście chodzi tu o wolny rynek, a nie o rynek na woły. ;-)
  • 2016-04-18 10:35 | Fragless1

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Nie interesują mnie twoje fantazje dotyczące spiskowych teorii. Jak masz jakieś twarde dowody na inspirowanie strajków przez Zachód, to słucham. Jak nie - zamykamy temat.

    Ukraina zaczynała w 1992 z tego samego poziomu, co Polska. To dobitnie pokazuje pokazuje jaką pracę wykonaliśmy. Niestety do Niemiec jeszcze nam wiele brakuje, a to z kolei pokazuje, co mamy jeszcze do zrobienia. Fantazje na temat kolonii pozostawię bez komentarza. Szkoda mi czasu. :)

    Jaruzelski stan wojenny przygotowywał od 1,5 roku. Był w tym inspirowany przez Kreml. Była to z jego strony desperacka próba utrzymania władzy. Nie chciał skończyć jak Gierek w internowaniu. W efekcie udało mu się kupić 8 lat, do 1989. A potem jeszcze 2 kolejne.

    Nie dyskutuję już na temat cen w PRL-u. Temat przerobiliśmy. Twoje fantazje mnie nie interesują.

    Generalnie potwierdziłeś, że początkowo byłeś uchodźcą, a nie emigrantem. Zwiałeś, jak się zaczęło palić. Brzydko. Temat zamknięty.

    Nie napisałeś nic nowego. EOT. Naprawdę szkoda mi czasu...
  • 2016-04-18 19:51 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    Raz jeszcze: jak to już pisałem, znany amerykański dziennikarz Bob Woodward (ten sam, który upublicznił z Carlem Bernsteinem aferę Watergate, która doprowadziła do rezygnacji Nixona ze stanowiska prezydenta USA), opisując działalność CIA w Polsce, sprawiał początkowo na swoich czytelnikach wrażenie, że działania tej agencji w latach 1980tych były „nieznaczne” [Bob Woodward, „Zasłona – Tajne Wojny CIA 1981-1987” - „Veil - Secret Wars CIA 1981-1987” (Simon and Schuster, New York, 1987, strona 375)]: „Mały tajny kanał, który za pośrednictwem organizacji Kościoła Katolickiego w Polsce przekazał fundusze CIA w wysokości od 20 do 30 tysięcy dolarów USA do rąk NSZZ Solidarność, został zamknięty z powodu ryzyka politycznego.” Jednakże później ujawnił on, że skala operacji CIA w Polsce była znacznie większa, niż on to sugerował. Z kolei jego kolega Carl Bernstein, w „ Świętym Przymierzu” („The Holy Alliance’”) w “Time” z 24 lutego 1992, na stronie 28, poinformował, że „tony sprzętu – faksy (pierwsze w Polsce), prasy drukarskie, nadajniki radiowe, telefony, krótkofalówki, kamery wideo, kserokopiarki, teleksy, komputery, procesory tekstu (word processors) były przemycane do Polski za pośrednictwem kanałów utworzonych przez księży, amerykańskich agentów i przedstawicieli amerykańskiej centrali związkowej AFL-CIO oraz europejskich ruchów pracowniczych. Pieniądze dla zdelegalizowanego związku „Solidarność” (a więc de facto dla jej szefa, czyli dla Lecha Wałęsy) pochodziły z funduszy CIA, Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji (the National Endowment for Democracy), tajnych kont watykańskich i zachodnich związków zawodowych. Całkowity koszt tych działań nie jest znany, ale inne źródła mogą być wykorzystane do oceny ich wielkości. Nie można też wykluczyć, że pomoc CIA dla Solidarności zbliżyła się do poziomu działalności tejże Agencji w Afganistanie.” Więcej tu:
    http://www.globalsecurity.org/intell/ops/solidarity.htm
  • 2016-04-18 20:14 | jakowalski

    Re:Prof. Jerzy Hausner o nowych planach rozwoju Polski

    Fragless
    C.d.:
    1. Ukraina jest dobrym przykładem jak to bezsensowna prywatyzacja, skrajny nacjonalizm a więc wrogość do sąsiadów, wtrącanie się Zachodu oraz powszechna korupcja doprowadzić może kraj do ruiny. Niemniej Ukrainę porównywać możemy nie do Polski, która przecież ma ciągłość istnienia jako państwo od ponad tysiąca lat, a raczej do Białorusi, która, podobnie jak Ukraina, jako współczesne niepodległe państwo istnieje zaledwie od mniej więcej ćwierć wieku. Do Niemiec nam zaś wciąż sporo brakuje, ale zapewne szybko nadrobimy ten dystans – nie dla tego, że będziemy się szybko rozwijać, ale dlatego, że Niemcy będą się szybko „zwijać” - z wiadomych powodów, czyli masowa imigracja z III świata, rezygnacja z energii jądrowej oraz generalny rozkład tamtejszego społeczeństwa.
    2. Jaruzelski obronił się przed utratą władzy wprowadzając stan wojenny, dokładnie tak samo, jak obecny rząd Francji obronił się przed utratą władzy wprowadzając stan wyjątkowy.
    3. Nie można analizować samych tylko cen, nie analizując realnych dochodów ludności, i to nie tyle per capita, ale per familiam.
    4. Byłem zawsze emigrantem, a nigdy uchodźcą. Dokładniej emigrantem ekonomicznym z powodów politycznych, ale zawsze otrzymywałem wizę pobytową (Nowa Zelandia, RPA, Australia, USA i UK) na podstawie moich kwalifikacji, a nie na podstawie tego, że kwalifikowałem się jako uchodźca polityczny.
    Pozdrawiam