Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

(17)
Prof. Paweł Artymowicz, fizyk, o wątpliwościach wokół katastrofy smoleńskiej, których nie ma.
  • 2016-04-05 19:22 | malpa-z-paryza

    Wiemy niemal wszytko...

    wierzyc w zamach czy nie wierzyc..
    wiara czyni cuda!
    jak mi to przypomina poczatki naszej religii chrzescijnskiej, kiedy to poganie, filozofowie grecy, rzymscy nasmiewali sie z teorii chrzescijanskie, zmartwytawnia Jezusa, dziedzictwa Marii... etcetc..
    jak Ktos chce wierzy w bzudury a nie nauke, jesli ktos ulegly, zniewolony a nie potrafi myslec samodzielnie, no coz bedziemy mieli nowa religie smolenska!
  • 2016-04-06 11:54 | bacz14

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    pisiorski katobeton jest totalnie odporny na jakiekolwiek naukowe i merytoryczne argumenty, potrzebuje jedynie paliwa dla "wyznawców" i spoiwa dla sekty.
  • 2016-04-06 14:29 | Paul Kosoff

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    ...Myślę, że świadkowie sobie w toku działań (pod)komisji przypomną, że przecież faktycznie, widzieli rozpadający się samolot ;)
  • 2016-04-06 14:57 | turpin

    Syreny. I przydałby się jeszcze pomnik, aby duży i złocony.

    W rocznicę tej katastrofy istotnie powinny w całym kraju zawyć syreny, głośno, i najlepiej na dłużej, niż minutę, by umęczony Lud Polski miał okazję do chwili głębokiej zadumy nad jednym z głównych motywów kierujących napędzających historią Polski i Polaków.


    Nad głupotą.


    (p/s jest to chyba jedyny wypadek w historii, gdy awans na wyższy stopień oficer uzyskał za zgładzenie głowy państwa i dowódcy rodzaju sił zbrojnych, w warunkach innych, niż skuteczny zamach stanu...)
  • 2016-04-06 18:37 | Aspiryna

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Prosze zauwazyc, ze praktycznie nikt na swiecie (mowa o ludziach profesjonalnie zajmujacych sie badaniem wypadkow lotniczych) nie negowal raportu komisji Millera.

    P.S. To co robi obecnie posel Antoni M. i jego "pod-komisja" to cos w rodzaju
    szalenstwa (graniczacego z obledem)...
    Tyle, ze w tym szalenstwie jest metoda i on dobrze wie jakiego rodzaju
    cel chce osiagnac!
  • 2016-04-06 18:38 | Aspiryna

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    (p/s jest to chyba jedyny wypadek w historii, gdy awans na wyższy stopień oficer uzyskał za zgładzenie głowy państwa i dowódcy rodzaju sił zbrojnych, w warunkach innych, niż skuteczny zamach stanu...)

    ---------------------------------------------------------------------------
    Niestety... i to Polska wlasnie.
  • 2016-04-07 10:00 | bacz14

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Aspiryna,

    "Tyle, ze w tym szalenstwie jest metoda i on dobrze wie jakiego rodzaju
    cel chce osiagnac!"

    Dokładnie tak! Większość uważa, że Macierewiczowi po prostu "odbiło" ale to nieprawda. IV? V RP? potrzebuje mitu założycielskiego, swojej "religii", kapłana i "męczennika" oraz "świętych obcowania".

    Katastrofa smoleńska dostarcza wszystkich tych elementów oraz, dodatkowo, spina, symboliczną klamrą, II RP (R. Kaczorowski) z IV RP (L. Kaczyński). Postępuje proces odrealnienia zdarzeń i postaci na rzecz ich gloryfikacji i mitologizacji:
    - nieudolny, zakompleksiony i nieodpowiedzialny prezydent, budzący uśmiech politowania zagranicą i bijący rekordy niepopularności w kraju - urasta do rangi samotnego "bohatera", rzucającego wyzwanie Putinowi i krajowej "ukrytej opcji niemieckiej" i dlatego skazanego na "zagładę" przez tusko-putinowski spisek.
    - polski bajzel, głupota i pseudo-brawura - zostają zastąpione "celowym i świadomym" działaniem "wiadomych sił", które, w najlepszym wypadku sprowokowały katastrofę (kontrolerzy lotu), a w najgorszym - same ją wywołały (bomba, sztuczna mgła czy tym podobne bzdury).
    - nieodpowiedzialna bufonada polegająca na wzięciu na pokład tylu, i tak istotnych dla funkcjonowania państwa osób, spowodowana chęcią udowodnienia Tuskowi, i pokazania obywatelom na kilka miesięcy przed wyborami, kto tu jest najważniejszy - z czasem urosła do rangi równej zbrodni katyńskiej ("polegli o świcie").
    Można by tak wymieniać dalej ale najistotniejszy jest fakt, że po pierwszym szoku, Kaczyński i, zwłaszcza, Macierewicz (który uciekł ze miejsca katastrofy zamiast od razu przystąpić do zbierania "dowodów zamachu"), dostrzegli niepowtarzalną szansę, być może widząc masowe odruchy współczucia i powszechną żałobę oraz, oczywistą w obliczu tragedii, chęć Polaków do zgody i wyciszenia sporów politycznych, a także wzrost sympatii do zmarłego prezydenta i postanowili, każdy w trochę innym celu, wykorzystać ją politycznie. Kaczyński, w obliczu kolejnych przegranych wyborów i rozłamu w partii grożącym rozpadem całej formacji, uznał że najlepszym środkiem do mobilizacji i utrzymania swoich zwolenników, będzie skupienie ich wokół "liturgii smoleńskiej". Do tego celu był mu potrzebny Macierewicz, który wziąłby na siebie cały trud demaskowania "spisku" i "udowadniania zamachu", uwalniając prezesa od ewentualnej klapy wizerunkowej, gdyby cały pomysł został szybko skompromitowany. Dlatego Kaczyński mógł występowac jedynie jako "kapłan" comiesięcznych "nabożeństw" ku czci - "równego" wawelskim królom i bohaterom brata. Macierewicz natomiast, uzyskiwał, niewyobrażalną wczesniej pozycję, "nietykalnego" najwyższego depozytariusza i kustosza "prawdy smoleńskiej".
    Błędy formalne, merytoryczne, a przede wszystkim medialne oraz zlekceważenie przeciwnika (no bo przecież takich bzdur nawet ciemny lud nie kupi) przez PO, w decydującej mierze przyczyniły się do sukcesu wersji o zamachu, i to nie tylko w pisiorskiej sekcie ale także wśród wielu "normalnych" obywateli.
    Jak widać po kolejnych krokach obu panów, żadnemu z nich nie śpieszy się do ostatecznego "wyjaśnienia" katastrofy ponieważ obaj bardzo potrzebują tego "paliwa" na scenie politycznej.
  • 2016-10-21 19:08 | mr.off

    Prof. P. Artymowicz: "Na wszystkie teorie i wątpliwości zgłaszane przez zespół sejmowy Macierewicza (…) są fachowe, naukowe odpowiedzi"

    Ustalenie Komisji J.Millera oraz zespolu M.Laska nt przyczyn katastrofy smolenskiej sa nie do podwazenia na poziomie nauki.

    Smolenski jiihad J.Kaczynskiego (A.Macierewicza) dzis to juz tylko socjotechnika wladzy/czysta-brudna polityka.

    Jakie byly poczatki smolenskiego jiihadu pisalem 3 lata temu na moim blogu w TOK FM, ktory zostal skasowany:


    "Juz wawelski wist trumna Lecha Kaczynskiego pokazal, ze Jaroslaw Kaczynski bedzie gral katastrofa smolenska w polityke. Choc to jego owczesne sprytne taktyczne posuniecie nie sugerowalo, ze wkrotce ‘zamach’ zastapi ‘uklad’ i J.Kaczynski bedzie chcial – jak Pilsudski na Kasztance – wjechac na trumnach smolenskich na Palace Wladzy.

    Trzy lata temu byl inny polityczny czas - powszechnej narodowej zaloby po 96 ofiarach katastrofy smolenskiej wszystkich kolorow politycznych. Takze najblizsze otoczenie Prezesa PiS bylo zupelnie inne: otaczala go liczna grupa mlodych-zdolnych politykow mogacych pelnic role ‘stabilizatora’ jego politycznych szalenstw. Zas ekipa J.Kluzik-Rostkowskiej, ktora kierowala jego prezydencka kampania wyborcza, zlozona po czesci z ludzi z otoczenia L.Kaczynskiego (muzealnikow) uwazala - z powodow etycznych, osobistych, politycznych, socjotechnicznych, itd. - ze granie trumnami smolenskimi nie zwieksza, a wrecz zmniejsza polityczne szanse J.Kaczynskiego w wyborach prezydenckich, gdyz zamyka go w gettcie twardego elektoratu dajacego max. 30% glosow.

    Stad lansowana polgebkiem – glownie wsrod pisowskiego ‘twardego elektotratu’ - teoria zamachu oraz Wawel sluzyly przede wszystkim jako protezy majace “dosztukowac” to, czego ewidentnie brakowalo w cienkiej prezydenturze L.Kaczynskiego (9/04/2010 r. mial zaledwie 22% poparcie). Tworzace miraz L.Kaczynskiego-polityka swiatowego formatu, ktory rozdawal karty w Europie i byl rownorzednym partnerem przywodcow swiatowych mocarstw. A jego polityczna wola mogla zagrozic ich strategicznym i dlugofalowym interesom (np. Rosji). Te elementy owczesnej wersji “maskirowki smolenskiej” byly jednoczesnie elementami nowego mitu zalozycielskiego IV RP w ktorym L.Kaczynski odgrywal role centralna: narodowego bohatera i meczennika, ktory odwaznie stanal przeciw wrogiemu Rzeczpospolitej atomowemu mocarstwu broniac interesow Polski i Europy nierozwaznie flirtujacej z Rosja (bylo to odwolanie do zakorzenionego wsrod ludzi o sympatiach prawicowych mitu Rzeczposplitej-przedmurza chrzescijanstwa).

    I bohatersko polegl w nierownej walce odnoszac druzgocace zwyciestwo moralne.

    Co budowalo nadwyrezone po klesce 2007 r. morale oraz samoocene “rewolucjonistow moralnych” autorytarnej IV RP prowadzonych przez J.Kaczynskiego na Palace Wladzy. Czyniac ich – w propagandzie PiS - Zolnierzami Dobra walczacymi z Imperium Zla, przy ktorych zwolennicy partii politycznych konstytuujacych demokratyczna III RP jawili sie jako stado pogubionych lemingow prowadzonych na zatracenie przez zaplaconych w rublach zdrajcow.

    Dwa lata po Smolensku sytuacja na frontach wojny kaczystowsko-polskiej oraz polityczna sytuacja Prezesa PiS byly juz inne.

    Po pierwsze J.Kaczynski mial na koncie 6 kolejnych porazek i klesk wyborczych, ktore kompletnie zdemolowaly jego wizerunek ‘Genialnego Stratega’ i ‘Niezwyciezonego Wodza’ czyniac go nawet w opinii sporej czesci kaczystow looser’em (stad inicjatywy polityczne Kluzik-Rostowskiej i Ziobry).

    Po drugie Z.Ziobro nie byl juz pisowskim delfinem-politycznym spadkobierca J.Kaczynskiego osobiscie przezen namaszcznym, a wrecz przeciwnie: liderem nowego-konkurencyjnego ugrupowania politycznego “Solidarna Polska” szukajacego swego elektoratu wsrod tradycyjnego-twardego elektoratu PiS (ktory na dodatek zapowiedzial zgloszenie swojej kandydatury w wyborach prezydenckich dostajac w sondazach kilka razy wiecej poparcia niz jego partia, gdy J.Kaczynski dostawal wyraznie mniej niz jego partia) - co oznaczalo wypowiedzenie Kaczynskiemu wojny o przywodztwo na prawicy. J.Kluzik-Rostkowska byla juz w PO, P.Kowal stal nie u boku Pana Prezesa, a na czele PJN, kolejnego konkurencyjnego ugrupowania politycznego, E.Jakubowska byla poza polityczna burta, a M.Migalski nie nawolywal juz w swoich postach “Stanmy przy Krolu”, a wrecz przeciwnie – kopal pod krolestwem Jaroslwa I doly, az milo bylo patrzec…

    Po trzecie zas - ale najwazniejsze - 2 lata temu nie bylo jeszcze widac owocow pracy ekipy T.Sakiewicza, ktory testowal przez 24 miesiace maskirowke smolenska z zamachem w roli glownej na mieszkancach IV RP. I odniosl spektakularny sukces polityczny i biznesowy – siec klubow GP to dzis juz w wielu wojewodztwach polityczna struktura zdolna aktywizowac i organizowac prawicowy elektorat lepiej niz struktury terenowe PiS. Zas potrojenie nakladu “Gazety Polskiej”, stworzenie dziennika “GPC” bedacego konkurencja dla ‘Naszego Dziennika’ T. Rydzyka to spektakularny sukces biznesowy, ktory spowodowal, ze inni prawicowi dziennikarze zwawo podazyli jego sladem by pompowac glowy mieszkancow IV RP smolenskim helem i strzyc z mamony.

    Stworzenie TV Republika przypieczetowalo ten sukces czyniac Sakiewicza jedna z bardziej wplywowych postaci polskiej prawicy. I przewodnikiem medialnego stada IV RP, ktoremu narzucil swoje ‘dziennikarskie’ standardy.

    Podobnie sprytnie jak T.Sakiewicz na rynku medialnym na katastrofie smlenskiej zbudowal swoja pozycje polityczna w PiS A. Macierewicz, zajmujac w swiadomosci twardego elektorau PiS miejsce Z.Ziobro.

    Dzis widac to wyraznie: tworcy ‘maskirowki smolenskiej’ czyli Sakiewicz i Macierewicz eksploatujac przez 3 lata ‘dziure informacyjna’, ktora powstala w momencie zakonczenia prac i rozwiazania Komisji Millera przy bedacym caly czas w toku sledztwie prokuratury wojskowej, ktore ze wzgledu na delikatnosc swej ‘substancji’ nie moglo byc prowadzone w mass mediach stworzyli nowa jakosc w polskej polityce poprzez stworzenie informacyjnego imperium w swiecie mediow.

    Dzis narod kaczystowski oraz jego awangarda – narod smolenski – maja kilka politycznych garkuchni (Sakiewicz, Karnowscy, Stefczyk, Lisicki & Co., Janke, Rydzyk, plus media Kosciola) w ktorych serwuje sie przekaski-zakaski ze smolenskich klamstw, zmyslen, pomowien, potwarzy, insynuacji, itd. oraz strawe ideolo zlozona z nasiaknietych geopolityka XIX wieku tradycyjnych polskich mitow narodowych, politycznych rojen, zwidow i majakow o potedze podlanych ciezkim sosem polskiej megalomanii wymieszanej z glebokimi kompleksami.

    Najwazniejsze jest jednak to, ze J.Kaczynski zauwazyl sukces biznesowy (i polityczny) Sakiewicza oraz Macierewicza. I widzac, ze stworzyli oni fakty spoleczne mogace miec daleko idace konsekwencje polityczne - zgoromadzili wszak wokol ‘maskirowki smolenskiej’ pol Polski – porzucil swoja dotychczasowa doktryne polityczna ‘ walke z ukladem’ stajac na czele ‘maskirowski smolenskiej. Czyniac ja fundamentem swej strategii politycznej na lata 2013 - 2015, czyli czas wyborow do europarlamentu, samorzadowych, parlamentarnych I prezydenckich.
    (…)".

    PS.
    Proponuje Autorom POLITYKI zajac sie watkiem politycznym katastrofy smolenekiej: tu jest sporo do odkrycia. Przyczyny katastrofy sa, jak powiada prof. Artymowicz znane: CFIT.
  • 2016-10-21 19:17 | Manaslu

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Nie no błagam ludzie trzeba głośno o tym mówić i nie tylko tu ale wszędzie gdzie się da. Są granice, które najbardziej nawet wierni jarosławowi nie przekroczą. Maciarewicz i jego :
    - misiewicz aptekarz co go wywalił maciar i zaraz przyjął z powrotem , złoty medal zasługi,
    - zmiana regulaminu PGZ- tak aby móc przyjmować kolesi bez wykształcenia,
    - janninger,
    - znajomy D'Amato, - "niezależny" ekspert od opinii o braku związku D'Amato z maciarem i black howkami,którym okazał się ojciec lub znajomu ojca w/w janningera,
    - blak hołki bez przetargu i offsetu,
    - Mistrale za dolara oddane rosjii, "nie oddali aaaa przestraszyłem ich" ( tak w cudzymsłowiu dzisiaj mówi maciar ),
    - nieznany film, który każdy z nas oglądał 6 lat temu,
    - parówki,
    - puszki,
    - animacja komputerowa, której nie mógł ukryć maciar na konferencji smoleńskiej w Lublinie, a która przedstawiała jak brzoza odcina skrzydło,
    - itd, itp
    tutaj link do zderzenia samolotu ze słupami telefonicznymi imitującymi w założeniu lądowanie w lesie :
    https://www.youtube.com/watch?v=8CZxvu85VM4
    oraz link gdzie maciar pokazuje jak brzoza ( co zrozumiałe ) odcina skrzydło samolotu
    https://www.youtube.com/watch?v=TRLCknhrGlo ""
  • 2016-10-21 22:04 | Kropkozjad

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Kilka uwag na temat wywiadu z prof. Artymowiczem.
    Niezależnie od obliczeń prof. Artymowicza, są dowody zderzenia skrzydła z brzozę, w postaci wbitych w nią kawałków blach konstrukcji końcówki skrzydła. Już na pierwszym teoretycznym kursie kandydatów na pilotów samolotowych lub szybowcowych, przekazywana jest informacja, że struktura skrzydła, stateczników i usterzeń oraz kadłuba jest odporna na siły rozłożone, wytwarzane na skutek opływu powietrza, natomiast bardzo nieodporna na siły skupione, tj. takie, które są powodowane kolizją z twardymi przedmiotami. To potwierdzają badania przyczyn i skutków wypadków i incydentów lotniczych samolotów i szybowców. Ta nieodporność skrzydeł jest największa na końcówce skrzydła, i maleje w miarę zbliżania się do nasady, co wynika z jego budowy.
    Argument o rozdrobnieniu samolotu na kilkadziesiąt tysięcy części, jako dowód na eksplozję nie wytrzymuje krytyki. Zależy od tego, co uznamy za część samolotu. Czy nit, albo kawałek pokrycia o powierzchni ok. 1 cm kwadratowego albo mniejszej, można już uznać za część. Zdjęcia wraka PL101 nie wykazują rozrzutu dużych części samolotu, a drobinki pokrycia i nity są właśnie produktami rwania się nitowanej konstrukcji samolotu na miękkim podłożu.
    Gdy zaraz po wyzwoleniu Radomia, w codziennych powrotach ze szkoły przechodziłem obok cmentarzyska sprzętu wojennego, pojawiały się tam też zestrzelone samoloty. Nie trzeba było szczegółowych oględzin, aby dostrzec skutki wybuchów w ich wnętrzach.
    Zderzenie PL101 końcówką lewego skrzydła z brzozą nie było pierwszym w tym tragicznym locie zderzeniem tego samolotu z przeszkodami naziemnymi. Przed tym zderzał się on z młodymi drzewami podwoziem i wysuniętymi klapami w bardzo niskim locie. Znaleziono ślady tych zderzeń w postaci uciętych gałązek oraz elementów pokrycia. Zasysane przez silniki gałęzie powodowały zakłócenia ich obrotów zarejestrowane przez rejestratory, a nie tylko płomienie.
    Mam wątpliwości, czy "odchodzimy" było komendą, czy zapytaniem dowódcy samolotu, skierowanym do osoby stojącej za nim, prawdopodobnie do gen. Błasika, ponieważ ten wyraz był zarejestrowany w nagraniu bardzo słabo w porównaniu do innych wypowiedzi dowódcy i drugiego pilota, co sugeruje, że oczytał go mikrofon, znajdujący się z tyłu poza fotelami pilotów.
    Kwestionowanie przez "fachowców" wykonania przez samolot ponad ćwierć beczki po kolizji z brzozą, świadczy o nieznajomości przez nich aerodynamiki i mechaniki lotu. Samolot w tym zderzeniu stracił nie tylko końcówkę skrzydła ale także wciągnik klap. Spowodowało to schowanie się klap lewego skrzydła przy wychylonych klapach skrzydła prawego, co wywołało asymetrię sił działających na płacie. Zmniejszyły się siła nośna i opór lewego skrzydła, gdy na prawym skrzydle te siły pozostały niezmienione. Spowodowało to obrót samolotu w lewo wokół jego osi podłużnej, a zmianę kierunku spowodowaną przyhamowaniem lewego skrzydła powstrzymywał większy opór aerodynamiczny skrzydła prawego.
    Jeden z byłych polskich cywilnych pilotów-instruktorów (PLL LOT) samolotu TU-145M, po zapoznaniu się z ustaleniami komisji MAK ocenił, że liczba nieprawidłowości, których dopuściła się załoga PL101, wystarczyłaby na spowodowanie kilku katastrof a nie tylko jednej. Niestety w komisji Millera nie znalazł się żaden pilot-instruktor samolotu TU-145M. A te nieprawidłowości to nie tylko jaskrawe naruszenia przepisów w postaci niestosowania się do zasad użytkowania samolotu, określonych jego instrukcją użytkowania w locie, zniżenie się bez widoczności zewnętrznej poniżej wysokości określonej w zezwoleniu kontrolera na próbne podejście, i poniżej minimum pilota-dowódcy (120 m.), ale także naruszenie zasad dobrej praktyki lotniczej, ponieważ po uzyskaniu informacji o braku warunków pogodowych, dowódca nie zarządził nawigatorowi albo drugiemu pilotowi zebranie informacji pogodowych z dostępnych lotnisk jako materiału do podjęcia decyzji co do dalszego lotu, następnie podjął, wprawdzie zgodną z przepisami ale bezsensowną decyzję o próbnym podejściu, gdy pogoda była znacznie poniżej minimum. Dobra praktyka lotnicza dopuszcza próbne podejście wtedy, gdy pogoda jest nieznacznie poniżej minimum, ponieważ wtedy istnieje ewentualna możliwość dostrzeżenia pasa poniżej minimum, gdyż widzialność z powietrza może być większa niż na poziomie lotniska.
    Obarczanie kontrolerów smoleńskich jakimkolwiek przyczynieniem się do zaistnienia katastrofy, jest sprzeczne z rosyjskimi przepisami ruchu lotniczego, zgodnymi polskimi i międzynarodowymi przepisami. Im nie przysługiwały jakiekolwiek uprawnienia decyzyjne w stosunku do zagranicznego, w typ przypadku polskiego, samolotu. Również trudno im zarzucić zbyt późne podanie informacji "horyzont" ponieważ załoga PL101, nie kwitowała odczytem wysokościomierza, nastawionego na ciśnienie lotniska (QFE), co uniemożliwiło kontrolerowi radarowemu dokładną ocenę wysokości echa.
    Również samolot PL101 nie był naprowadzany radarem na prostej, ponieważ zgodnie z wymaganiami przepisów rosyjskich, załoga nie zgłosiła żądania o naprowadzanie, a ponadto zakręt na prostą był wykonany według nawigacji własnej a nie na zezwolenie kontrolera.
    Komisja MAK w swym raporcie zwróciła na to uwagę przytaczając odpowiednie zasady opisane w rosyjskim AIP (Aeronautical Information Publication - Zbiór Informacji Lotniczych, oficjalny organ publikacji procedur i przepisów lotniczych, wydawany pod kontrolą władzy lotniczej państwa).
  • 2016-10-22 02:58 | hippolit

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Bedac na miejscu Macierewicza i Kaczynskiego decyzje o ekshumacji wydalbym prokuratorom dopiero po po potajemnym i uwienczonym sukcesem zaimplantowaniu sladow trotylu czy innej substancji do paru trumien i sarkofagu - za kazda cene. Stalin Wielki Terror zaczal dzieki zamordowaniu Kirowa, Maly Terror nad Wisla bedzie mozna zaczac po znalezieniu przez miedzynarodowa komisje twardych dowodow na wybuch.
    Nie mysle, ze ryzykuja kule w plot. Zaduszki polskie.
  • 2016-10-22 21:39 | hippolit

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Bedac na miejscu Macierewicza i Kaczynskiego decyzje o ekshumacji wydalbym prokuratorom dopiero po po potajemnym i uwienczonym sukcesem zaimplantowaniu sladow trotylu czy innej substancji do paru trumien i sarkofagu - za kazda cene. Stalin Wielki Terror zaczal dzieki zamordowaniu Kirowa, Maly Terror nad Wisla bedzie mozna zaczac po znalezieniu przez miedzynarodowa komisje twardych dowodow na wybuch.
    Nie mysle, ze ryzykuja kule w plot. Zaduszki polskie.
  • 2016-10-22 22:08 | woytek

    Re:zespół Antoniego Macierewicza - to naukowa rewelacja na skalę globalną.

    Zespół pana Antoniego to osobnicy nowej generacji człowieka, nazwanego przez elitę antropologów "Homosmolensis".
    Osobnicy tego nowego gatunku nadludzi powstali w wyniku mutacji genów elit z Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Robotników Zatrudnionych na Umowach Śmieciowych. Okazuje się, że osobnicy powstali z mieszaniny tych genów, znakomicie czują się we własnym towarzystwie.
    Kolejne zespoły złożone z wybitnych autorytetów naukowych, zmieniają własny genotyp majsterkując podczas obrad komisji po przedwodnictwem guru smoleńskiego.
    Antropolodzy są zachwyceni technicznymi rezultatami odkryć tej lotniczej komisji. Wyniki badań antropologów trzymane są w tajemnicy przed członkami komisji przyznającej Nobla, ponieważ mają uzasadnione obawy, że za odkrycie "Homosmolensis" by mogli otrzymać Nobla w dziedzinie zwanej przez akademików literaturą.
  • 2016-10-22 22:38 | kalder

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Artymowicz musi zrozumieć, że jego argumentacja psuje wielkie i doniosłe dzieło. Chodzi o to by nikt nie domyślił się, że winny katastrofie jest prezydent Lech Kaczyński.
    Chodzi o obronę jego pamięci.
  • 2016-10-23 20:18 | gsj

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Obawiam się, że wszelkie argumenty naukowe, wykraczają poza możliwości umysłowe p. ministra.
  • 2016-10-23 21:31 | gsj

    Re: Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    Obawiam się, że zrozumienie argumentów naukowych przekracza możliwości umysłowe p. ministra. To najłagodniejsza konkluzja.
  • 2016-10-24 01:45 | janussss

    Re:Prof. Artymowicz o rewelacjach zespołu Antoniego Macierewicza

    wszystko juz w zasadzie napisano tutaj na temat curiosum smolenikum .. szczegolnie 2 posty sa fenomenalne , ale prostym jezykiem . stalo sie co sie stalo ludzi sie nie wskrzesi i macior i kaczka stali sie cyniczni nastapil wzrost sympatii do Prez. a wiec uknuto spisek smolenski , wstawiono krzyz smolenski( walki o niego ) pochowano Lecha na Wawelu(wola ludu ) , wszystko uknute bardzo gruba nicia dalo im 6 lat pozniej Wladze . Jesli to jest prawda z Hawks , to to sa miliony dolarow lapowek i ustawienie rodziny na 5 pokolen. Warta jest ta gra dla maciory . Pamietajmy zreszta kim byl maciora , on probowal wysadzac pomniki lenina , oraz okradal kobiety listonoszki aby zdobyc kase na "walke" chore chore chore towarzystwo.