Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

(8)
Czy ktokolwiek jeszcze pamięta, że zgodnie z przedwyborczymi ­zapowiedziami sednem „dobrej zmiany” miała być gospodarka: korekta neoliberalnej polityki ­ekonomicznej kolejnych rządów III RP?
  • 2016-04-07 22:41 | rebel

    I jak tu gospodarzyć

    Będę poważał do znudzenia. Progresja PIT nie jest podatkiem dotykającym najbogatszych. Nawet gdyby ostatni próg wynosił 99% to najbogatsi zapłacą dokładnie takie same podatki jak w tej chwili.
    Najbogatsi nie płacą podatku PIT. PIT płacą tylko osoby zatrudnione na umowę o pracę, czyli etatowcy, wyrobnicy, specjaliści. Bogacze nie pracują, utrzymują się z majątku który już mają. Nawet elita zarobkowa nie rozlicza PIT.
  • 2016-04-08 09:33 | jakowalski

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    rebel
    Nie do końca. Bogacze muszą przecież mieć osobiste dochody, aby sfinansować swój wystawny, pasożytniczy styl życia, a więc powinni oni być obłożeni PIT-em, a jego wysokość powinna być szacowana choćby na podstawie kosztów, poniesionych przez owych bogaczy na utrzymanie swego majątku i na podstawie poziomu ich konsumpcji, a to jest przecież łatwe do wyliczenia. Problem jest tylko taki, że politycy siedzią w kieszeniach bogaczy, a więc nie chcą oni wprowadzić reżimu podatkowego, który opodatkowując konsumpcje milionerów i ich majątki, umożliwił by nie tylko zrównoważenie budżetu, ale tez i spłatę jego długów. Zamiast tego politycy obciążają podatkami najuboższych, czyli ludzi pracy, zniechęcając ich tych samym do dłuższej i bardziej efektywnej pracy oraz obciążają regresywnymi, z definicji niesprawiedliwymi podatkami konsumpcję owych ludzi pracy, czyli nakładają VAT na to, co człowiek musi jeść i pić oraz wydać na swój „dach nad głową” czy też ubranie, zamiast wysokiego VAT-u na dobra luksusowe, szczególnie te z importu, co niszczy popyt i tym samym wpędza gospodarkę w recesję.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2016-04-15 08:22 | Withold

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    "urynkowienie poszło zbyt daleko. Na przykład w szkolnictwie wyższym." I po to ten cały artykuł.

    To między innymi dlatego intelektualiści tak chętnie opowiadają się za socjalizmem.
    Naprawdę myślicie, że ta przysłowiowa "dziewczyna na kasie" ma pracować na wybitnych absolwentów szkół wyższych często z tytułami doktorôw, profesorów, bo oni pomimo nieprzeciętnych zdolności i wykształcenia nie dadzą sobie rady na wolnym rynku.

    Konkretnie. Czy mógłby Pan podać w jakich to zawodach w Polsce jest dziesięciu na jedno miejsce. Myślę, że byłaby to cenna wskazôwka dla tych, którzy chcą założyć jakiś interes. Nie mam tu na myśli państwowej roboty.
  • 2016-04-15 09:25 | azur

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    "Dobra zmiana"? Fachowcy są wymieniani na miernoty, tak jak w stadninach koni, czy spółkach skarbu państwa. Skutki odczujemy już wkrótce.
  • 2016-04-15 13:13 | Withold

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    @azur
    Państwowe jest zawsze skazane na klęskę niezależnie od tego kto to prowadzi i tu akurat wierzę Jurgielowi, że w stadninach dochodziło do niegospodarności i "złodziejstwa", bo to jest wpisane organicznie w państwowy interes. Tylko on myśli, że znajdzie lepszych teraz nawet z konkursu, którzy "uczciwie" poprowadzą ten biznes, zamiast to sprzedać obstawiając jakimiś warunkami, żeby to jakoś Polsce, przynajmniej wizerunkowo służyło.
    Niech mi ktoś wytłumaczy po jaką cholerę państwu jest potrzebna stadnina koni do której jak się okazuje trzeba dopłacać? Dodam dopłacać szejkom arabskim, zonie Charlie Wattsa, bo jak się okazuje ich miliony ładowane w stadninę też nie powodują, że jest ona zyskowna. Ale jak to było w starym dowcipie. Zbuduj socjalizm na Saharze, to wkrótce piasku zabraknie.
  • 2016-04-15 23:09 | azur

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    @Withold - Jurgiel jest ostatnią osobą, której można wierzyć. Jest wyjątkowo nieudolny, nie potrafi walczyć w UE o interesy Polski, a ostatnio położył na łopatki hodowlę koni arabskich w Polsce. Jedyną jego kwalifikacją jest całkowita lojalność wobec Kaczyńskiego
  • 2016-04-16 17:07 | Patagon

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    syn mojego kuzyna wlasnie stal sie inzynierem i podjal prace w mercedesie, mieszka w Niemczech, moj syn juz robi doktorat bo tak mozna w USA, bedzie pracowal na uniwersytecie lub jakiejs firmie badawczej. Dla Polakow pozostanie wykonanie tego co inni wymysla a Wos bedzie zachwalal cud gospodarczy nad Wisla.
  • 2016-04-16 22:05 | abchaz

    Re:„Dobra zmiana” w gospodarce: ile lewicy w prawicy

    Czechy mam za płotem i jestem czechofilem bez wzajemności.Stąd zacznę po czesku
    "pane Wosziu kocham pana" lub "pane Wosziu ,ja was miluiu"

    Naprawdę.

    Facet,który rozbiera po kawałku ,rzecz nierozbieralną,z uporem, jest godzien najwyższego uznania.
    Nierozbieralną,bowiem do rozbieralności niezbędne jest państwo,teraz nieistniejace.
    W mojej sielskiej okolicy państwo istniec przestało a jego rolę przejął TopFarms.
    Z pięknymi wynikami ekonomicznymi i najwyższymi dotacjami UE.
    Modelowy przykład efektywnosci.

    Myślę,że ten model można uogólnic.
    Jakiekolwiek pokrzykiwanie ,że "my teraz zrobimy dobrze" jest całkowicie spóżnione bowiem władanie przejął już całkowicie "Top..."