Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Adam Zamoyski o tym, jak się rozwijał polski patriotyzm

(5)
Historyk Adam Zamoyski o ewolucji polskiego patriotyzmu; dlaczego kiedyś był otwarty, a teraz zamyka się przed światem.
  • 2016-05-04 09:42 | turpin

    nacjonalizm

    >>Dzięki temu II Rzeczpospolita nie miała charakteru ekskluzywnie nacjonalistycznego<<

    Gdy powstawała, nie miała. Gdy zbliżała się ku upadkowi, miała. Panowie Pułkownicy w zasadzie przejęli program narodowościowy Endecji.

    Wykluczenie Żydów z podchorążówek.
    Numerus clausus na uczelniach.
    Ekscesy 'pacyfikacyjne' serwowane obficie ludności ukraińskiej, które znacząco przyczyniły się do wzrostu popularności OUN.
    I plama nad plamami - stosunek Rzeczpospolitej do żydowskich uchodźców z hitlerowskich Niemiec.

    A mój ulubiony historyk Adam Zamoyski wymieniłby jeszcze pewnie z tuzin innych przykładów, gdyby chciał :)
  • 2016-05-05 20:01 | Gama

    Re:Adam Zamoyski o tym, jak się rozwijał polski patriotyzm

    Dzisiaj ten sam problem z uchodźcami. Podobno wszyscy im współczujemy, ale kromki chleba to nie. Gdyby mieli być sąsiadami to już odrażające. Każdy, a nawet dziad polski powołuje się na pochodzenie z królewskiego szczepu piastowego inni to ciemnota. Jedzcie tam pomieszkajcie wśród {piszę o Europejczykach}, nich kilka lat, a zobaczycie, że ich dłuższa państwowość wiąże się z wyższą kulturą życia codziennego.Imponuje mi Europa.
  • 2016-05-05 22:34 | Radecki

    Re:Adam Zamoyski o tym, jak się rozwijał polski patriotyzm

    OMG!
    Czy to nie jest przypadkiem TEN Adam Zamojski? z powieści Dukaja?

    Wszystko pasuje.
    Tylko rok nie ten.
  • 2016-05-08 19:41 | Aspiryna

    Re:Adam Zamoyski o tym, jak się rozwijał polski patriotyzm

    Gdy powstawała, nie miała. Gdy zbliżała się ku upadkowi, miała. Panowie Pułkownicy w zasadzie przejęli program narodowościowy Endecji.
    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    Pozostaje tylko miec nadzieje, ze w podobny sposob nie bedzie wygladac historia III RP!
  • 2016-05-29 20:33 | Rekin100

    Re:Adam Zamoyski o tym, jak się rozwijał polski patriotyzm

    Pierwsza Rzeczpospolita była specyficznie głęboko chrześcijańska. To co p. Adam zauważył trzeba jednak zróżnicować co do czasu i miejsca. W XVI w. liczne odłamy chrześcijaństwa w Polsce głęboko wierzyły w Chrystusa ale każdy na swój sposób. To, co wyróżnia ten okres to fakt, że możliwe były - niekiedy bardzo zawzięte - ale jednak - dysputy religijne. Jak oni pięknie byli w stanie się przekonywać do swoich racji! A w XVII w. większość zaczęła wypędzać mniejszości. Miejscem szczególnym było W. Ks. Litewskie. Tu mieszkali i żyli obok siebie nie tylko chrześcijanie rzymscy ale Karaimi, muzułmanie, prawosławni, indyferentni religijnie. Przynajmniej do powstań kozackich z lat 30-tych XVII w. hasła religijne jako powód zwalczania przeciwnika nie miał takiej siły oddziaływania jak potem. Oni po prostu musieli godzić się na inność bo innej sytuacji nie znali. Unia brzeska i powstanie Chmielnickiego to dwa kamienie milowe na drodze do nienawiści religijnej a potem etnicznej.