Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Które przedmioty codziennego użytku są rakotwórcze?

(1)
2016-05-11 00:24 | xswedc
"a jak użytkownik ma chronić się przed rakotwórczą trucizną, o której nie ma pojęcia, że wetknięto mu ją pod nos?"

Ależ to proste!
Należy zrezygnować z Unijnej dowolności i powrócić do systemu Polskich Norm oraz, co najważniejsze, nie operować listą substancji zakazanych, lecz dozwolonych. Każda taka substancja musiałaby przed wpisaniem na listę uzyskać certyfikat PZH. No, tak... Jeszcze dodatkowo CBA musiałoby dokładnie kontrolować PZH. Inaczej nie miałoby to sensu.

Może po takiej zdroworosądkowej "rewolucji" udałoby się kupić normalną szynkę, zamiast kiszki sojowo-wodno-emulgatorowej, a jajka nie cuchnęłyby odchodami?

Tylko KTO mógłby wprowadzić to w życie? Opozycja dba jedynie o jakość ośmiorniczek, a rządzący interesują się wyłącznie karmami dla kotów...