Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

(35)
Dziś zdecydowanych przeciwników przyjęcia przez Polskę części uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu jest niemal dwukrotnie więcej niż wiosną zeszłego roku – stwierdza w swoim najnowszym badaniu CBOS.
  • 2016-05-25 19:15 | Laclos

    Apeluje o rozsadek i uznanie rzeczywistosci...

    Ten fakt tłumaczy poparcie, jakie społeczeństwo obdarza PiS, który przyjmować uchodźców nie chce. Czy nie jest najwyższy czas, aby polskie środowiska liberalne związane z opozycją wreszcie zaprzestały agitacji w tym kierunku? Przecież w ten sposób zrazamy ludzi do siebie!
  • 2016-05-25 19:31 | SŁOWIANIN STANISŁAW

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Czyli wolne miejsce przy stole wigilijnym katolika to pic.A szkoda bo pod postacią uchodżcy może się jawić Jezus.Taki obciach ! Gość w dom to...Tak sobie myślę,że katolicyzm w pisowskim wydaniu to wydmuszka.
  • 2016-05-25 23:02 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    I dobrze. Przecież masowa migracja taniej siły roboczej jest niekorzystna dla kraju przyjmującego imigrantów, także z powodów ściśle ekonomicznych. Przykładowo: gdyby nie otwarto granic UK dla taniej siły roboczej, to proste, nisko płatne prace, wykonywane tam dziś głównie przez imigrantów, zostały by w olbrzymiej większości zmechanizowane, zautomatyzowane, skomputeryzowane i zrobotyzowane, przez co UK stała by się jednym z najnowocześniejszych i najbogatszych państw świata – analogia do szybkiego rozwoju XIX-wiecznych USA, kiedy to deficyt siły roboczej był głównym motorem napędzającym tam postęp techniczny, który z kolei wyprowadził wówczas gospodarkę USA z poziomu relatywnie ubogiej i słabo rozwiniętej gospodarki kolonialnej i kompradorskiej do najwyższego poziomu na świecie – zarówno pod względem ilości jak też i jakości, w tym też nowoczesności jej produkcji. Przypominam, że z XIX-wiecznych USA wyrzucano Chińczyków i innych imigrantów spoza Europy, jako że obniżali oni płace realne, a szybki rozwój USA skończył się właśnie wtedy, kiedy to w drugiej połowowe XX wieku władze tego państwa straciły kontrolę nad imigracją, przez co zaczęły w USA spadać płace realne i co za tym idzie, gospodarka USA wpadła w pułapkę najpierw stagflacji a później recesji, która przecież trwa tam praktycznie do dziś i której końca nie widać. Nie rozwijam tu innych problemów związanych z masową imigracją z krajów o odmiennej kulturze, takich jak na przykład etniczne, szczególnie zaś muzułmańskie getta w wielkich miastach tzw. Zachodu, które są wylęgarnią zarówno zorganizowanego terroryzmu jak też i zorganizowanej przestępczości. Problemem społecznym i zagrożeniem dla państwa nie jest bowiem przestępczość „jako taka” czy też indywidualni terroryści, tacy jak na przykład Anders Breivik czy Ted Kaczyński. a tylko przestępczość czy też terroryzm zorganizowany, a na szczęście w Polsce nie ma dziś warunków do powstania organizacji terrorystycznych, szczególnie zaś islamskich. Słusznie więc Polacy nie chcą sprowadzać sobie kolejnych problemów, jako że mają oni dość istniejących.
  • 2016-05-25 23:06 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Dlaczego to my mamy się uczyć muzułmańskiej kultury? Przecież Polacy nie emigrują masowo do państw muzułmańskich!
  • 2016-05-25 23:16 | snakeinweb

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Gratuluję mediom sukcesu. Podwoić liczbę niechętnych uchodźcom bez jednego uchodźcy to jest wybitne osiągnięcie mediów.

    Ludzie bezmyślnie powtarzają, co usłyszą w mediach. Te sondaże są funda kłaków warte. Tak jak media nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
  • 2016-05-25 23:32 | cccamel

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    (...) Niewielu znamy też muzułmanów i niewiele wiemy o ich kulturze. Musimy się dopiero jej nauczyć. Potrzeba nam więc czasu i edukacji, która pewnie osłabi nasz strach i niechęć wobec obcych. (...)
    Jacy "my"? Bo Polacy znają muzułmanów od wieków, znają ich kulturę, wycierpieli od tej kultury wiele, nauczyli się jej bać. Zgadzam się, że takim osobom jak autorce, potrzeba jeszcze wiele nauki. Ale czy owa nauka osłabi jej strach i niechęć? Wątpię. Jeśli to będzie uczciwa nauka, to strach i niechęć może tylko wzmocnić.
  • 2016-05-26 04:44 | mr.off

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    To znaczy, ze Kosciol nie nauczyl ich tego co powiadal Jezus z Nazaretu.

    Albo, ze chrzest sie im nie przyjal.

    Albo ze po prostu nie dorosli do statusu Ludzi.

    Wstydze sie, ze jestem Polakiem.
  • 2016-05-26 09:35 | lakkot

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Tu nie chodzi o to ze starsi ludzie maja wiecej pokory, po prostu maja bezpieczne zatrudnienie i uzbierany majatek, niestety w wiekszosci na plecach ludzi mlodych, ktorych nie stac nawet na zalozenie wlasnych rodzin, a teraz kaze im sie utrzymywac tez uchodzcow. Nie wieze jakos zeby naplyw emigrantow zmienil w jakikolwiek sposob sytuacje Autora tego artykulu oraz ludzi w podobnym wieku, zawsze jest tak ze kontrakty starszych sa nei do ruszenia "bo oni sie tak przyzwyczaili", tymczasem to mlodym zabiera sie benefity. To wy zorganizowaliscie nam neoliberalny raj, a teraz nawolujecie do solidarnosci. Trzeba bylo o tym wczesniej pomyslec.
  • 2016-05-26 13:03 | zynek

    Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Szanowna pani Autorko - Duzo Polakow nawet z malych miejscowosci, biednych (te 1000 PLN) zapozycza sie i jezdzi za praca i GODNYMI zarobkami tam gdzie IMIGRACJA byla i jest i widza do czego naplyw takich ludzi prowadzi.
    Ze taki Polak ma prace w Beligii, Anglii, bo IMIGRANT z kraju muzulmanskiego woli socjal, bo mu sie nalzy, bo to ponizej "godnosci" pracowac.
    Oni nie chca zeby tacy IMIGRANCI zamieszkali u niego pod bokiem jak juz sobie domy za ciezko zarobione pieniadze wybuduja w Polsce. Jak wroca.

  • 2016-05-26 14:37 | zly

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    (...)Brytyjczycy też posługiwali się tym argumentem, kiedy domagali się, żeby polscy imigranci wyprowadzili się z Wysp i oddali im miejsca pracy(...)
    Brytyjczykow nikt nie kaze grzywna 250 tys. euro za nieprzyjecie jednego Polaka.
  • 2016-05-26 17:57 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Snake
    Ludzie w Polsce bezmyślnie NIE powtarzają tego, co usłyszą w mediach. Polacy ostatnio sporo podróżują, często pracują i mieszkają w UK, RFN czy też USA i widzą sami, do czego prowadzi niekontrolowana imigracja z III świata, a szczególnie z krajów o religii muzułmańskiej.
  • 2016-05-26 17:58 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Lkkot
    W pełni się z tobą zgadzam.
  • 2016-05-26 20:15 | Konferencja

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Polacy, będąc do roku 1989 uchodźcami w innych państwach europejskich, spotykali się tam z niezwykłym miłosierdziem.
    Polacy, będąc do roku 2004 quasi uchodźcami w innych państwach europejskich, spotykali się tam z niezwykłym miłosierdziem.
    Teraz większość Polaków - także i spora grupa tych Polaków, którzy sami kiedyś korzystali z miłosierdzia - nie okazuje żadnego miłosierdzia wobec obecnych uchodźców, którzy bardziej zasługują na to miano niż kiedyś uchodźcy z Polski. Można odnieść wrażenie, że przyczyniła się do tego spora część Kościoła w Polsce, która zdefiniowała na nowo pojęcie miłosierdzia.
  • 2016-05-26 21:48 | archbishop

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    @Laclos

    Dokładnie! Dopóki opozycja nie zrozumie, że nie da się odsunąć PiSu od władzy agitując za solidarnością wobec uchodźców, dopóty prezes Jarosław może być spokojny o poparcie. Takie mamy społeczeństwo i tyle, nic się nie da zrobić. Opozycja potrzebuje polityka z jajami, który odważy się powiedzieć: "nie dla Pisu, nie dla uchodźców". Znajdzie się taki?
  • 2016-05-26 23:26 | Aspiryna

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    To pokazuje ile w rzeczywistosci warty jest katolicyzm (czy raczej ultra-pseudo-katolicyzm) Polakow!!!
  • 2016-05-26 23:28 | Aspiryna

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    "Dlaczego to my mamy się uczyć muzułmańskiej kultury? Przecież Polacy nie emigrują masowo do państw muzułmańskich!"

    I znowu wylazi z pana malostkowosc i pospolita ksenofobia.
    Polska, niestety, coraz bardziej oddala sie od
    krajow cywilizowanych...
  • 2016-05-26 23:31 | Aspiryna

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Jacy "my"? Bo Polacy znają muzułmanów od wieków, znają ich kulturę, wycierpieli od tej kultury wiele, nauczyli się jej bać.
    `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Bajki pan opowiada! NAJWIECEJ bowiem Polacy wycierpieli z rak przedstawicieli
    kultury chrzescijanskiej (tej wschodniej i tej zachodniej)!!!
  • 2016-05-27 07:19 | Leonidas

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    W sumie żadnego zaskoczenia być nie mogło i nie ma. Skoro jednak mowa o europejskiej solidarności to dobrze byłoby jednak zobaczyć trochę symetrii w tym sondażu. Te same osoby powinny odpowiedzieć na pytanie "czy w razie konfliktu zbrojnego w naszym kraju Europa powinna przyjąć polskich uchodźców?". Trochę Polaków z kraju wyemigrowało podczas Zaborów, Wojen Światowych, PRL-u itd. i nikt ich z powrotem do kraju nie wyrzucał. A to wolne nakrycie podczas Wigilii należałoby zlikwidować bo jak się okazuje to tylko pusty gest.
  • 2016-05-27 09:41 | wojaka

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Teraz są w Polsce trzy osoby "obce" w każdym tysiącu mieszkańców. Jest to liczba tak mała, że uchodźcy są praktycznie niezauważalni.
    Przyjęcie przez Polskę stu tysięcy uchodźców zwiększyłoby liczbę "obcych" do czterech na każdy tysiąc mieszkańców.(licząc z grubsza)
    Nie rozumiem, jak można robić wielki problem z tak mało znaczącego wydarzenia. A przecież od Polski nikt nie wymaga przyjęcia aż 100000 uchodźców.
  • 2016-05-27 11:03 | z daleka

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Autorce oraz wszystkim czytelnikjom w kwestii rozjasnienia tematu polecam wywiad z Waiel Awwad - syryjskim dziennikarzem, korespondentem wojennym (Zatoka Perska, Afganistan), szef Klubu Korespondentów Zagranicznych Południowej Azji, ktory był dwukrotnie porwany w strefach działań wojennych. Obecnie jest to jedyny arabski dziennikarz stale komentujący sytuację w regionie, m.in dla BBC i telewizji Al-Arabija.

    MAGDALENA RIGAMONTI: Widział pan te tłumy uchodźców w Europie?

    reklama

    WAIEL AWWAD: Widziałem, widzę. I nie mogę uwierzyć w to, że ludzie w Europie mogą myśleć, że wśród tych tłumów nie ma bojowników Państwa Islamskiego (PI).

    Jak pan tak może mówić? Przecież to głównie pana rodacy.

    Bzdury. 40 proc. uchodźców to Syryjczycy, a wśród nich według informacji wywiadów – m.in. izraelskiego – ponad połowę stanowią dżihadyści. Pozostali to migranci, zwani w Europie ekonomicznymi. Nikt nie liczy, ilu z nich kupiło syryjskie paszporty, nikt nie sprawdza, kim są. Syryjczyka można odróżnić od innych nacji – po akcencie i typie urody. I wywiady wszystkich krajów mają ludzi, którzy to potrafią robić. I tylko nam Syryjczykom, również syryjskim dziennikarzom, wydaje się, jakby Europie chodziło o to, żeby znalazło się tu jak najwięcej osób, które są niebezpieczne, są bojownikami PI.

    Waiel Awwad, syryjski dziennikarz
    Waiel Awwad, syryjski dziennikarz / Dziennik Gazeta Prawna / Maksymilian Rigamonti

    W Turcji jest najwięcej uchodźców.

    I za to Europa musiała dać Turcji 3 mld euro, obiecać kolejne 3 mld przed 2018 r., a do tego zobowiązać się, że unijne wizy dla Turków zostaną zlikwidowane. I proszę sobie wyobrazić, co następuje za kilka lat – po pięciu latach mieszkania w Turcji uchodźcy otrzymują tamtejsze obywatelstwo, które pozwala im bez żadnych problemów wjechać do Unii.

    Skoro przez pięć lat nie będą sprawiać problemów w Turcji, to dlaczego mieliby być groźni dla Europy?

    Nie rozumie pani myślenia prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana i jego sprzymierzeńców – Kataru i Arabii Saudyjskiej. To jest cierpliwa polityka małych kroków, świetnie zaplanowana i zorganizowana akcja, mająca spowodować dezintegrację europejskich społeczeństw, rozwój radykalnych, nacjonalistycznych organizacji i napływ do Europy jak największej liczby uchodźców, w tym dżihadystów, bojowników PI.

    Nie ma na ten temat żadnych danych.

    Jak to nie ma? Przecież jeden z zamachowców z Brukseli był wcześniej wskazany przez wywiad syryjski jako człowiek związany z Państwem Islamskim. Wiem, że w polskich mediach też była o tym mowa. I co? Służby europejskie, belgijskie to zignorowały. A jeden z ludzi, którzy dokonali zamachu w Paryżu, wjechał do Europy jako uchodźca. To tylko przykłady. Rządy poszczególnych krajów mają świadomość, ilu terrorystów wjeżdża do Europy.

    Unia Europejska powinna zamknąć granice?

    Unia Europejska i jej przywódcy od dawna są świadomi, jaki jest plan Erdogana.

    Jaki?

    Erdogan chce, aby kraje arabskie stały się republikami islamskimi, a on sam chciałby zostać kalifem i odtworzyć Imperium Otomańskie od południowo-wschodniej Azji do Portugalii.

    Żarty?

    Nie żarty. Wy w Europie naprawdę nie zdajecie sobie sprawy, co się dzieje w islamskim świecie.

    Pan mówi, jakby Erdogan był współpracownikiem Państwa Islamskiego.

    Erdogan jest jednym z głównych wspierających PI, bo to droga do stworzenia kalifatu i odtworzenia imperium. Sam wiceprezydent USA Joe Biden mówił, że Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska, Katar i Turcja przyczyniły się do powstania Państwa Islamskiego, szkoląc bojówki opozycyjne, które potem przeszły na stronę islamistów.

    Na świecie mówi się raczej o tym, że to reżim Baszara al-Asada, prezydenta Syrii, przyczynił się do powstania PI.

    Skoro sami Amerykanie przyznają, że przyczynili się powstania Państwa Islamskiego, tak jak wcześniej Al-Kaidy, czemu dziś oskarża się o to Asada? Pamięta pani, jak Państwo Islamskie porwało 49 pracowników i ich rodziny z konsulatu tureckiego w irackim Mosurze. Następnie zostali zwolnieni bez jednego draśnięcia. PI zabija tysiące więźniów, zatem co się stało, że zwolniło kilkudziesięciu Turków? Czy byłoby to możliwe bez współpracy z Ankarą? Dlaczego nadal trwa walka w Aleppo, skoro rezolucja Narodów Zjednoczonych uznała PI za organizację terrorystyczną? Dlaczego wspólnie z siłami rządowymi koalicja międzynarodowa nie zwalcza PI? Ponieważ Turcja na to nie pozwala. Ankarze chodzi o destabilizację Syrii i zajęcie terytoriów przygranicznych, w tym Aleppo, które było stolicą przemysłową Syrii. Wie pani, że Syria według danych statystycznych z 2008 r. była drugim krajem, który przyjmował najwięcej migrantów na świecie? A w 2015 r. stała się największym eksporterem uchodźców. Syria przez 44 lata była stabilna, bezpieczna, z niskim poziomem przestępczości, bezpłatną opieką medyczną, dotowaną żywnością i obowiązkową edukacją. Ciekawe jest to, że rodzice, którzy nie posłali dziecka do szkoły, byli karani grzywną lub nawet więzieniem. Mieliśmy świecki rząd i konstytucję, i demokrację. I jeden wyjątek – w kraju nie mogły działać partie religijne.

    Dlaczego?

    W 1980 r. doszło do powstania wywołanego przez Bractwo Muzułmańskie, po którym prezydent Hafiz al-Asad wprowadził do konstytucji zapis zakazujący działania w Syrii partii wyznaniowych, w tym Bractwa.

    To jest demokracja?

    Tak. Coś za coś. Przed 2011 r. w Syrii mieliśmy chrześcijan, żydów, różne odłamy islamu, wszyscy żyliśmy pod jednym dachem w pokoju. I kryzys zaczął wtedy, kiedy Turcja Erdogana, Arabia Saudyjska i Katar postanowiły narzucić nam rozwiązanie, by w rządzie była 1/3 przedstawicieli Bractwa. Wcześniej, przez 10 lat, do 2010 r. Erdogan był największym przyjacielem Syrii i Asada. Kiedy Asad objął władzę, Erdogan często go odwiedzał, spacerowali po ulicach Aleppo, Damaszku, demonstrując zażyłość. Erdogan przylatywał na kawę do Asada razem z emirem Kataru. Poziom zaufania między Asadem i Erdoganem był tak duży, że Turcja stała się negocjatorem podczas kryzysu syryjsko-izraelskiego. Kiedy jednak zaczęła się arabska wiosna, Erdogan zakomunikował Baszarowi Asadowi, że ten powinien oddać trzecią część ministerstw Bractwu Muzułmańskiemu, ale usłyszał, że Syria jest państwem świeckim. Wtedy Erdogan zerwał stosunki z Asadem. I się zaczęło.

    Zaczęło się tworzenie PI? Przecież ludzie w krajach arabskich, również w Syrii, wyszli na ulice.

    To prawda, tylko że u nas pośród tych zwykłych ludzi byli też tacy, którzy mieli broń, byli przeszkoleni i którym chodziło nie o poprawę działalności państwa, lecz o jego destabilizację. Już wtedy Erdogan zaczął stawiać wzdłuż 950-km granicy z Syrią namioty, w których mogło się pomieścić 350 tys. uchodźców.

    Po co?

    Mówiłem o planie. Erdogan wraz z Bractwem Muzułmańskim wykorzystał arabską wiosnę. Wtedy, w 2011 r., w wielu krajach ludzie zaczęli się domagać wolności i demokracji. Wszyscy, nawet moja rodzina, demonstrowali wsparcie dla tych zmian. Syria jednak nie była w kryzysie. Przed 2011 r. według raportów ONZ i innych organizacji międzynarodowych była drugim na świecie eksporterem bawełny i oliwy z oliwek, najszybciej rozwijającą się gospodarką, najbardziej stabilnym krajem w tym niestabilnym regionie.

    To po co w 2011 r. ludzie wyszli na ulice, skoro reżim był tak dobry?

    Nie twierdzę, że Syria i rządy Asada były idealne. Mieliśmy wiele problemów społecznych. Ludzie wyszli na ulice, widząc arabską wiosnę z żądaniami reform społecznych, zmniejszenia bezrobocia. W sytuacji wokół Syrii, okupacji części terytorium Wzgórz Golan przez Izrael, a przy jednoczesnym światowym kryzysie ekonomicznym zaczęło rosnąć bezrobocie, szczególnie młodych, dobrze wykształconych, z dużych miast. Upadł rząd w Tunezji, upadł w Egipcie. Na początku arabska wiosna w Syrii miała na sztandarach reformy społeczne i wolnościowe, z tą jednak różnicą, że powstańcy islamscy (a nie wszyscy protestujący) od początku byli przeszkoleni i mieli broń. Na początku bojownicy mieli na sztandarach hasło: „Nie dla Iranu. Nie dla Hezbollahu, ale prezydent bojący się Allaha”. Bractwo Muzułmańskie bardzo szybko kazało bojownikom zakończyć skandowanie takich haseł, zmieniając narrację na walkę z reżimem o demokrację.

    Skąd mieli broń?

    Z sąsiednich krajów. Katarczycy za pieniądze głównie saudyjskie przerzucali ją szlakiem tureckim, a także szlakiem przez Jordanię.

    Pana rodzina też miała broń?

    Nie. Broń mieli ludzie z bojówek zrekrutowani w większości z syryjskich robotników i chłopów pracujących od lat w Katarze i Arabii Saudyjskiej, którzy byli przerzucani do Syrii. Wtedy Bractwo Muzułmańskie i Turcja rozpoczęły marsz ku zjednoczeniu krajów arabskich pod islamskim parasolem. Erdogan zaczął sprowadzać bojowników z Indonezji, Malezji, Filipin, Bangladeszu, Pakistanu i innych krajów. Teraz ma najemników z całego świata, również z Europy. To był wieloletni plan przygotowania do obalenia świeckich rządów partii Baas i doprowadzenia Bractwa Muzułmańskiego do władzy. Naprzeciwko wojska i policji Asada stanęli uzbrojeni fanatycy, którzy dostawali miesięcznie od Al-Kaidy, Bractwa Muzułmańskiego i innych organizacji muzułmańskich po 1000 dol. żołdu, przy średniej pensji w Syrii 200 dol. W początkowej fazie powstania Syria straciła najwięcej policjantów i żołnierzy, bo oni otrzymali rozkaz niestrzelania do protestujących, ale za to protestujący strzelali do nich. Bojówki PI rozprzestrzeniały się. 1000 dol. miesięcznie za życia i 72 dziewice po śmierci – przyzna pani, że to dobra oferta.

    Syryjczycy, tacy jak pan, jak pana rodzina, nie zdawali sobie z tego sprawy?

    Wszyscy chcą demokracji, wolności słowa, swobód obywatelskich, pluralizmu. Kiedy ludzie zaczęli się orientować, że to nie o to toczy się gra, było za późno. Bractwo wykorzystało te idee do wywołania zbrojnego powstania religijnego.

    Ilu ludzi ich popierało?

    Mniejszość. I to głównie z terenów wiejskich. Wojna w Syrii nie zaczęła się w dużych miastach, ale na prowincji, co jest oczywistym potwierdzeniem, że to nie jest prawdziwa rewolucja – tak jak w innych krajach ogarniętych arabską wiosną. Bo tam protesty trwały w największych miastach. Mówiłem już, że przed 2011 r. Syryjczycy akceptowali świeckie rządy Asada.

    Chce pan powiedzieć, że to był dobry reżim?

    Chcę powiedzieć, żeby to był świecki reżim.

    Przecież mówi się o tym, że reżim Baszara Asada zabił więcej ludzi, niż zginęło podczas trwającej teraz wojny.

    To nieprawda, tylko propaganda, element planu dezinformacyjnego. Syria była na 150. miejscu w raportach ONZ dotyczących praw człowieka. Mieliśmy więźniów politycznych, ale nikt ich nie zabijał. Podczas tej wojny zginęło już ponad 200 tys. cywilów. Kto ich zabił? Rząd Asada? Przez 45 lat Asadowie nie zabijali, a teraz nagle zaczęli? Od 45 lat rządzi ta sama partia Baas i gdyby zabijała i prześladowała swoich obywateli, to Asad by się nie utrzymał u władzy, a wcześniej Syria by się tak nie rozwijała.

    Asad nie prześladował Kurdów i innych mniejszości?

    Asad sam pochodzi z mniejszości, jest alawitą. Przejął władzę w 2000 r. po ojcu, a wcześniej wykształcił się w Londynie i zaczął reformować Syrię. Bez poparcia społecznego nie mógłby sprawować władzy przez 10 lat, a teraz utrzymywać się przy władzy przez pięć lat wojny. Podczas gdy armia syryjska rekrutuje się z większości sunnickiej.

    W sierpniu 2013 r. użył sarinu w Guta, na przedmieściach Damaszku, zginęło ok. 1400 osób.

    Historia wyglądała zupełnie inaczej. Według dostępnych dziś danych, nawet w ONZ, wiadomo, że sarin został kupiony przez dwóch Katarczyków za saudyjskie pieniądze na terenie byłej Jugosławii. Potem gaz został przemycony do Turcji i przekazany rebeliantom, którzy dokonali ataku. Prezydent USA Barack Obama oznajmił wcześniej, że jeśli Syria użyłaby broni chemicznej, to byłoby to wystarczającym powodem do interwencji militarnej. A więc jak sprowokować Amerykę do interwencji? Właśnie przygotowując atak chemiczny i zrzucając winę na siły rządowe. Rząd syryjski natychmiast po ataku zaprosił obserwatorów ONZ, żeby zbadali tę kwestię. Bo Syria nie ma broni chemicznej, a ta, która była wcześniej, przed laty dostarczona przez Związek Radziecki, została zniszczona pod nadzorem inspektorów ONZ, co jest potwierdzone oficjalnymi dokumentami. Erdogan przekonał świat, że to reżim Asada ciemięży ludzi i trzeba siłą ten reżim obalić. Zatem była to zaplanowana akcja militarna obalenia Asada. Kiedy stworzysz kryzys humanitarny, otwierasz drzwi dodatkowo dla interwencji zbrojnej innym krajom. To jest wykreowana wojna domowa, powodująca kryzys humanitarny, który z kolei usprawiedliwia interwencję zbrojną i mieszanie się w sprawy Syrii supermocarstw, mocarstw regionalnych i lokalnych.

    Za wszystko, co się dzieje w Syrii i teraz w Europie, obwinia pan Erdogana.

    To jest zmowa kilku krajów. Oskarżam kraje, które mają interes w destabilizacji Syrii: Turcję, Arabię Saudyjską i Katar. Chodzi o to, żeby kraje europejskie się obudziły, doprowadziły do zakończenia wojny, a nie wzbudzały tylko w was, Europejczykach, współczucie dla płynących w pontonach uchodźców. Na świecie jest grupa syryjskich dziennikarzy, która próbuje informować o tym, co się dzieje w Syrii, w całym naszym regionie, kto za tymi działaniami stoi i jakie mogą być ich konsekwencje dla Europy. Jak świat może wyglądać za 10 czy 15 lat. Niestety, jak tak dalej pójdzie, to zanim się obejrzycie, powstanie Imperium Otomańskie.

    Straszy pan?

    Nie, jestem realistą.

  • 2016-05-27 23:23 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Archbishop
    Jak na razie, to praktycznie wszystkie partie opozycyjne są za przyjmowaniem w Polsce znacznych ilości imigrantów ekonomicznych, a przewodzi im tu niestety, ale partia Razem, nie chcąc zauważyć, z imigranci z III świata psują rynek pracy, zgadzając się na jeszcze niższe stawki zarobków i na jeszcze gorsze warunki pracy niż nawet Polacy, a więc usuwać będą oni Polaków, szczególnie zaś tych gorzej wykwalifikowanych, z rynku pracy.
  • 2016-05-27 23:25 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Aspiryna
    Jaka małostkowość i jaka ksenofobia? Naprawdę chcesz, aby Polska miała znów, jak przed wojną, problemy z mniejszościami etnicznymi - wówczas z ukraińskim terroryzmem i niemiecką piątą kolumną, a dziś problemy z islamskimi ekstremistami?
  • 2016-05-27 23:36 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Leonidas i Konferencja
    Byłem polskim uchodźcą w Niemczech (Kolonia nad Renem) na początku lat 1980-tych. Niemcy nam wtedy wyraźnie mówili, że mamy się z Niemiec wynosić, że nie ma tam dla nas pracy i mieszkań a generalnie nie ma tam dla nas miejsca i że jak się tylko w Polsce skończy stan wojenny, to zaczną deportować do Polski wszystkich uchodźców z Polski, którzy nie dostaną u nich azylu politycznego, zaznaczając przy tym, że o ten azyl będzie nam Polakom bardzo trudno, o czym świadczy choćby fakt, że procedury z przyznaniem owego azylu dla Polaków trwały wówczas w Niemczech długie lata. Stąd też zdecydowałem się po roku oczekiwania na azyl, połączonego z zakazem wykonywania pracy zarobkowej, na dalszą emigrację – w moim przypadku najpierw do Nowej Zelandii, a później do RPA i wreszcie do Australii. Nikt nas Polaków nie przyjmował tam z otwartymi rękami, a wizy imigracyjne otrzymałem do tych państw tylko na podstawie moich kwalifikacji.
  • 2016-05-27 23:37 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Wojaka
    Słyszałaś może o polityce małych kroków? Przypominam, że w roku 1945 w Niemczech nie było praktycznie nikogo wyznającego islam.
  • 2016-05-27 23:38 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Z Daleka
    Dziękuje za ten, jakże ciekawy i pouczający wywiad.
  • 2016-05-28 03:29 | zly

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    @aspiryna

    'Polska, niestety, coraz bardziej oddala sie od
    krajow cywilizowanych...'
    Powiedz to tym,ktorzy zgineli w zamachach zaorganizowanych w owych krajach cywilizowanych- w Paryzu, w Madrycie, w Londynie, w Brukseli..
  • 2016-05-28 09:54 | Leonidas

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    @Jakowalski
    W życiu obowiązuje zasada: "Kto innym nie pomaga, sam traci moralne prawo oczekiwania pomocy od innych". Wystarczy prześledzić ostatnie 200 lat historii Polski aby dojść do łatwego wniosku, że Polacy częściej taką pomoc otrzymywali od innych niż sami jej udzielali.
    Tak się złożyło, że ja również mieszkałem przez wiele lat poza Polską. I nie rozumiem co to znaczy przyjmowanie obcych z otwartymi ramionami. Sam fakt, że mogłeś w tych wszystkich krajach przebywać jest dowodem na to, że nie byłeś tam dyskryminowany za swoją narodowość, religię itd. Jak rozumiem nikt Cię stamtąd nie wyrzucił.
    Rzecz jasna podczas moich wielu wojaży spotkałem się również z ksenofobicznymi postawami ale były to raczej wyjątki niż reguła. W Polsce mówimy obecnie o strukturalnej nietolerancji a ksenofobia jest tylko jedną z bolączek. Przy tak dużej nieufności wobec świata trudno raczej oczekiwać dalszego rozwoju społeczeństwa w szybko zmieniającym się świecie. Wśród ludzi dominuje syndrom oblężonej twierdzy a to jest bodziec hamulcowy.
  • 2016-05-28 12:55 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    zly (2016-05-28 03:29)
    Otóż to...
  • 2016-05-28 13:46 | Laclos

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    @Aspiryna

    "Polska, niestety, coraz bardziej oddala sie od
    krajow cywilizowanych..."

    Ma Pan/Pani na myśli Austrię, która nagle zbrunatniała nie z innego powodu, jak po przyjęciu takiej liczby uchodźców przez rzad ludowo-socjaldemokratyczny?
  • 2016-05-28 20:19 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Leonidas
    1. W życiu bynajmniej NIE obowiązuje zasada: „kto innym nie pomaga, sam traci moralne prawo oczekiwania pomocy od innych”. Po prostu w życiu nie ma czegoś takiego jak „moralne prawo” - jest tylko osobno prawo i osobno moralność, przy czym już Starożytni Rzymianie wiedzieli, że non omne quod licet honestum est. Poza tym, to ja nie oczekuje od nikogo pomocy, a tylko uczciwego wynagrodzenia za wykonaną przeze mnie pracę.
    2. Polsce nikt nie pomaga i nikt od dawna jej nie pomagał. Podałem na tym forum już kilka razy wyliczenia, z których jasno wynika, że Polska traci co roku co najmniej 80-100 miliardów złotych na kontaktach zagranicznych, w tym szczególnie na członkostwie w UE. Trzeba bowiem być wyjątkowo naiwnym, aby uważać, ze Polskę przyjęto do UE po to, aby Polsce pomóc. Gdyby na przyjęciu Polski do Unii nie skorzystały Niemcy i inne wysoko rozwinięte gospodarki Europy Zachodniej, to Polski by przecież nigdy do Unii nie przyjęto. W wielkim skrócie – na członkostwie Polski w UE zyskuje Zachód mając nieograniczony dostęp do polskiego rynku w tym do taniej a wydajnej polskiej siły roboczej oraz możliwość nieograniczonego transferu kapitału (głównie zysków) z Polski, a Polska na tym interesie traci, jako że zyski osiągane w Polsce przez zagraniczny kapitał są transferowane z Polski na Zachód, a przede wszystkim Polska traci na emigracji, czyli na drenażu mózgów oraz na tym, że będąc członkiem UE nie może ona prowadzić aktywnej polityki gospodarczej, takiej jak na przykład Korea Południowa, czyli nastawionej na modernizację i rozwój polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej i polskiej nauki. A bez owej aktywnej polityki gospodarczej, to skazani jesteśmy na pozostanie (pół)kolonią Niemiec i innych wysoko rozwiniętych gospodarek Zachodu, czyli krajem słabo rozwiniętym, a więc z niską stopą życiową.
    3. Podczas ostatnich 200 lat naszej historii, Polacy byli wykorzystywani przez najpierw zaborców, a później okupantów, z wyjątkiem (ale tylko częściowym) okresu międzywojennego, kiedy jednak byliśmy eksploatowani, tak jak dziś, przez zachodni kapitał oraz (ale też tylko częściowo) z wyjątkiem lat PRL-u.
    4. To, że mogłem przebywać w RFN, NZ, RPA czy też Australii świadczy tylko o tym, że byłem tam tolerowany, a poza RPA to praktycznie wszędzie tam byłem dyskryminowany – w RFN w ogóle nie wolno mi było legalnie pracować, a w NZ i Australii zarabiałem zawsze znacznie gorzej niż tamtejsi pracownicy pochodzenia anglosaskiego, mimo że byłem tam bardzo wydajnym pracownikiem oraz ukończyłem tam studia wyższe i znam bardzo dobrze język angielski.
    5. Z RFN sam wyjechałem, jako że grożono mi deportacją jeśli mój wniosek o azyl nie będzie pozytywnie rozpatrzony, a do pozostałych państw pojechałem za moje własne pieniądze i z wizą imigracyjną w paszporcie. Nikt mi tam łaski nie robił. Niemniej w Australii jestem obywatelem drugiej kategorii, jako że wystarczy donos na mnie ze strony kogoś mi nieżyczliwego a wpływowego, a mogę być w drodze administracyjnej, w praktyce bez odwołania, pozbawiony tamtejszego obywatelstwa.
    6. Tzw. syndrom oblężonej twierdzy jest dziś jak najbardziej zrozumiały w Europie. Trzeba naprawdę mieszkać w wieży z kości słoniowej, aby tego nie zauważyć. Podobne zjawisko obserwujemy dziś także w Australii. Wszędzie tam jest on zaś normalną reakcją na utratą przez obecne władze tych państw kontroli nad granicami państw, którymi owe władze, przynajmniej w teorii, rządzą. Nie jest to więc bynajmniej zjawisko negatywne.
    Pozdrawiam
    LK
  • 2016-05-29 08:48 | kaesjot

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    2016-05-28 09:54 | Leonidas
    Wpuściłbys wilki do swojej owczarni, "bo biedne i wygłodzone - zwłaszcza wadery ze szczeniętami"
    Doświadczenie innych krajów uczy, ze w dużej mierze są to "wilki w owczej skórze" i o tym, często ten "wilczy instynkt" budzi się w drugim czy trzecim pokoleniu.
    Niech wśród imigrantów tylko 1% to "wilki w owczej skórze" to na 100 000 imigrantów mamy 1000 terrorystów, to 100 potencjalnych grup terrorystycznych. Zamach każdej z tych grup to kilkadziesiąt - kilkaset ofiar ( zabitych i rannych ) łącznie kilkanaście. kilkadziesiąt tysięcy.
    Od dzisiejszej daty odejmij sobie 622 lata i przypomnij sobie z historii co wówczas robili chrześcijanie. Muzułmanie są dzisiaj własnie na tym etapie - szerzenia swojej wiary "ogniem i mieczem".
  • 2016-05-29 18:44 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Kaesjot (2016-05-28 09:54)
    Racja. Leonidas jest zaś bardzo naiwny, sadząc, że ci „uchodźcy” to są w ogromnej większości wykształceni lekarze, inżynierowie czy też informatycy, szanujący nasz europejski styl życia i chętni do podjęcia w Polsce pracy - nawet za nasze polskie minimalne zarobki.
  • 2016-05-30 19:37 | neveronsundays

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    Faktycznie, Polska jest monokultura. Wrocilam po dwoch tygodniach wakacji u przyjaciol i ciesze sie z kolorowej ulicy u siebie. Bieda w Polsce taka, ze ciezko mi bylo zakasowac moim Bentleyem tubylcow.Przebywalam na zaproszenie przynaciol w hotelach - palace i dwory, tylko obsluga smarkata i nie wyksztalcona. Bogatym wlascicielom tych hoteli "zabraklo" pieniedzy na porzadny personel. Nie do pomyslenia w Dubaiu.
  • 2016-05-31 09:37 | jakowalski

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    neveronsundays
    U was w Dubaju to usługują Pakistańczycy czy też raczej Bangladeszczycy? W jakim języku się z nimi porozumiewasz? Nauczyłaś się już ich narzecza, którzy oni, nie wiem tylko dlaczego, nazywają „inglisz”?
  • 2016-06-01 00:44 | zly

    Re:Ponad połowa Polaków nie chce przyjmować u nas żadnych uchodźców

    @neveronsundays

    Wolisz bys obslugiwana w Dubaju przez azjatyckich niewolnikow?I molestowane filipinskie pokojowki?Faktycznie, dubajscy wlasciciele hoteli slyna z 'ksztalcenia' pracownikow..