Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przypominam pewien plan

(4)
2016-06-20 22:19 | jakowalski
1. Plan Balcerowicza zakładał de facto likwidację polskiego przemysłu, a więc także polskiej myśli technicznej i polskiej nauki poprzez:
- umożliwienie arbitralnej likwidacji przedsiębiorstw państwowych, co otwarło drogę do zniszczenia 1675 zakładów przemysłowych;
- drastyczne ograniczenie emisji pieniądza, co spowodowało drastyczny spadek popytu, a więc recesję i związane z tym masowe bezrobocie;
- drastyczny wzrost stopy procentowej, który doprowadził do bankructwa tysiące przedsiębiorstw, w tym także i prywatnych.
- drastyczne ograniczenie wzrostu płac przy wciąż rosnących cenach przez tzw. popiwek (podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń), co zdławiło popyt, wciągając tym samym gospodarkę w recesję;
- drastyczny wzrost podatków, który też zdławił popyt, wciągając tym samym gospodarkę w recesję;
- wprowadzenie niezgodnych z Konstytucją preferencji dla zagranicznego kapitału, w tym zwolnienie przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym z płacenia popiwku oraz wprowadzenie możliwości transferu zysków za granicę oraz zobowiązanie tylko polskich przedsiębiorstw do odsprzedawania zarobionych dewiz państwu,
- formalne uznanie bezrobocia w ustawie o zatrudnieniu (Dz.U. 1989 nr 75 poz. 446), która była wyraźnie niezgodna z obowiązująca wówczas Konstytucją RP.
2. Plan Balcerowicza jest najczęściej krytykowany za to, że przyczynił się on do znacznego spadku stopy życiowej licznych grup ludności, zwłaszcza pracowników niedochodowych przedsiębiorstw państwowych oraz pracowników PGR-ów, tworząc olbrzymie obszary biedy i strukturalnego bezrobocia, które w wielu miejscach trwa do dzisiaj. Niektórzy ekonomiści zarzucają też planowi Balcerowicza zbyt słabą ochronę rynku wewnętrznego w czasie transformacji oraz dopuszczenie do wieloletniej zapaści całych gałęzi gospodarki na skutek braku państwowej polityki wpływania na jej strukturę.
3. Do do najczęściej krytykowanych (głównie przez Grzegorza Kołodkę) elementów towarzyszących wprowadzeniu planu należą:
- Ustawa o uporządkowaniu stosunków kredytowych (z grudnia 1989), dzięki której z rynku miał być ściągnięty tzw. nawis inflacyjny. Uchylono wtedy postanowienia umów kredytowych dotyczących przywilejów i preferencji w zakresie dostępu do kredytów i ich oprocentowania poniżej inflacji oraz wprowadzono zmienne (arbitralne) progi oprocentowania zamiast umownych (w już zawartych umowach kredytowych). W rezultacie, w warunkach istniejącej hiperinflacji, banki z dnia na dzień mnożyły swoje wierzytelności wobec kredytobiorców, doprowadzając ich do upadku.
- Utrzymanie przez okres kilkunastu miesięcy (styczeń 1990 – maj 1991) stałego kursu dolara (9500 zł za dolara) – tak zwana kotwica antyinflacyjna. Skutkiem tego był drastyczny spadek siły nabywczej oszczędności Polaków oraz możliwość zysku inwestorów zagranicznych z wysokiego oprocentowania oszczędności w złotych.
4. Według niektórych ekonomistów ten plan doprowadził do załamania popytu wewnętrznego, zalania rynku krajowego importowaną produkcją, upadku zadłużanych polityką finansową przedsiębiorstw państwowych i wyprzedaży najlepszych z nich w ręce głównie kapitałów państw zachodnich, silnej pauperyzacji większości społeczeństwa i skokowego wzrostu bezrobocia. Przesądzającym wszakże na pokolenia skutkiem planu było stworzenie możliwości przeprowadzenia prywatyzacji majątku państwowego w formule latynoamerykańskiej w postaci wyprzedaży, aż do skali rozbioru gospodarczego, enklaw nowoczesności i rentowności zagranicznym korporacjom za góra 4,5-5% ich wartości odtworzeniowej.
  • 2016-07-06 22:36 | jakowalski

    Re:Przypominam pewien plan

    Plan Balcerowicza nie miał sensu, jako że Białoruś uzyskała praktycznie niemal takie same wskaźniki wzrostu gospodarczego jak Polska, unikając przy tym społecznych kosztów tegoż rozwoju poniesionych przez Polskę, jako konsekwencja Planu Balcerowicza, czyli głównie wzrostu zadłużenia i wzrostu bezrobocia. Dane MFW i Banku Światowego wykazują, że w roku 1990 PKB per capita PPP Polski był wyższy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Białorusi a mniejszy 1,1 razy niż ten sam wskaźnik dla Ukrainy (czyli były one praktycznie równe) a dziś Polska wyprzedza pod tym względem Białoruś 1.4 razy a Ukrainę prawie 3 razy, przy czym Białoruś ma znacznie niższe niż Polska zadłużenie oraz znacznie niższe bezrobocie. Wniosek jest z tego taki, że Plan Balcerowicza NIE miał sensu, jako że przyniósł nam on ogromne koszta społeczne, choćby związane z ogromnym, wielomilionowym bezrobociem i eksplozją zadłużenia, a te same wskaźniki wzrostu można było w Polsce osiągnąć bez poniesienia kosztów takich jak ogromne bezrobocie czy też eksplozja zadłużenia, czego dowodzi powyższe porównanie Polski z Białorusią.
  • 2016-07-11 06:27 | Alrus

    Re:Przypominam pewien plan

    Czytając podsumowanie osiągnięć Balcerowicza w punktach, pomyślałem, że gdyby to były pochwały, o większy panegiryk byłoby trudno. :-)
    Trudno też zaprzeczyć, że błędów nie brakowało i plan mógł oprzeć się na innych założeniach. Jednak zadziałał, co widziałem na własne oczy, ze spłatą ówczesnych kredytów też nie było tak źle, o skutkach kolejnych posunięć uprzedzano. Owszem, wielu (np. wśród rolników) liczyło na umorzenia, jak to bywało za PRL, ci wpadli w pułapkę. Jak pamiętam, a miałem wtedy spory kredyt inwestycyjny, było ok. pół roku na spłacenie w korzystnych warunkach, bo przy silnej inflacji.
    Drugą rzeczą która zwraca uwagę jest przypisywanie wszystkich "zasług" w doprowadzeniu do dzisiejszej sytuacji (jaka by nie była) Balcerowiczowi. Każdy kolejny rząd dokładał swoje, autorskie pomysły, wystarczy prześledzić wzrost strefy reglamentowanej przez państwo mnożącymi się koncesjami i pozwoleniami, wymaganiem coraz większej liczby uzgodnień oraz towarzyszącej temu nieuchronnie rozdymaniu biurokracji. U schyłku PRL liczyła poniżej 50 000 zarękawkowych dusz, ile dziś..?
    Porównanie z Białorusią to już, izwienitie wyrażenije, jazda po bandzie, razem z powoływaniem się na niskie bezrobocie. Brakuje jeszcze stwierdzenia o wyższej niż w Polsce wydajności pracy...
  • 2016-07-26 16:41 | jakowalski

    Re:Przypominam pewien plan

    Alrus
    Nie da się ukryć, że Białorusini mają dziś lepiej niż my. Mowa oczywiście nie o 10% najbogatszych, ale o 90% reszty.