Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak wybrać najszybszą kolejkę w supermarkecie

(2)
Kolejki doprowadzają do szału. Jak wybrać tę, dzięki której zaoszczędzimy najwięcej czasu?
  • 2016-09-10 15:26 | Monika1980@

    kolejki

    Jako pracownik takiego obiektu zwracam uwagę na długość kolejki a potem na kasjera, bo ciamajda 2 osoby potrafi obsługiwać i 10 min.
  • 2017-12-27 01:30 | Vera

    W Polsce zasady są inne

    Obsługa kas jest zwykle baaaardzo powolna. Zawsze (brak szkolenia). Każdy towar brany jest w rękę i oglądany z każdej strony. Wielokrotnie. W przypadku dużych paczek szukanie kodu to cała wyprawa, często wymagająca opuszczenia kasy.
    W przypadku małych zakupów natomiast jest duża szansa, że ludzie zapłacą gotówką a nie kartą, co przyśpiesza płacenie wielokrotnie. Nawet szukanie drobnych - kolejny polski fenomen - tego nie pogorszy.
    A najgorsze są młode gospodynie z dużymi zakupami. One dzierżą kurczowo portfel w prawej ręce a lewą od czasu do czasu coś podrzucą na taśmę. No a potem trzeba to wszystko wepchnąć do toreb. Też lewą ręką. Uff.

    To, co mnie denerwuje to nie to, co opisuję. To sam fakt, że "mnie się należy" a ten za mną nie jest wart nawet spojrzenia. Właśnie taka mentalność, brak szacunku dla ludzkiego czasu a nie to, że zakupy trwają.