Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Perfekcyjna Lady, czyli elegancja wraca do łask

(1)
Cofnęliśmy się w czasie?
  • 2016-09-23 11:20 | echidna

    Rady dam

    Rady dam czy damy radę?
    Damą można być w skromnej bawełnianej sukience.
    To nie szata zdobi kobietę lecz jej zachowanie i kultura osobista. I nie odnosi się to wyłącznie do Polski. Kaszmirowe sweterki przyjemnie i miło posiadać, powłóczyste suknie wieczorowe też, jako i pantofelki frymuśne na wysokich obcasach. Czy posiadanie tego typu garderoby czyni damę? Oj, raczej nie. Nie pomoże wystrzałowa kreacja gdy z buzi padają słowa wulgarne, a zachowanie dzielnie potokowi słów sekunduje.
    Pozostając w tematyce ubioru - jakoś mało w środkach masowego przekazu jakże ważnego szczegółu: ubranie powinno tuszować niedoskonałości budowy i uwypuklać jego zalety. Dyktatorzy mody mogą jedynie stanowić wzorzec nowego stylu lecz każda kobieta do budowy własnego ciała powinna dopasować stroje. Przy wadze osiemdziesięciu kilogramów i wzroście metr pięćdziesiąt osiem wbijanie się w obcisłe legginsy to, delikatnie mówiąc, olbrzymie nieporozumienie. Bezmyślne powielanie lansowanej mody bardziej szkodzi niż upiększa, papugowanie "strojów" gwiazd muzyki i ekranu też nie prowadzi do dobrego.
    Propagowanie zalet dobrego wysławiania, umiejętność doboru słów, zainteresowanie pięknem ojczystego języka i jego wachlarzem słownictwa - to sztuka jaka tworzy damę. Lecz kto ma tego uczyć gdy wulgarny bełkot niestety zaczyna przenikać do prasy, radia, telewizji.

    Programu nie oglądałam ani w Polsce ani w Australii lecz po lekturze artykułu mam niejakie pojęcie o jego przesłaniu. Głównie - zdobycie jak największej liczby widzów. Płaska wersja "Pigmaliona".

    Na koniec drobna dygresja: w latach gdy szczytem szczęścia było "zdobycie" ciuszków z kolekcji Barbary Hoff, kobiety i młode dziewczęta potrafiły wyczarować coś z niczego. Teraz w sklepach na brak towaru nie można narzekać (na ceny niewątpliwie tak) lecz brak garderoby dla osób o nietypowych wymiarach. I tak naprawdę trudno coś dla siebie dopasować.
    Na dodatek zapanowała moda na niechlujstwo zarówno w ubiorze jak i zachowaniu, a to zabija jakiekolwiek zadatki na damę.