Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zło: rdzeń filozofii Leszka Kołakowskiego

(2)
Czego może nas nauczyć Leszek Kołakowski w czasach postprawdy.
  • 2016-11-22 03:22 | Andrzej Falicz

    zło PO

    Zanim ktoś wskoczy z uaktualnienie...też Kołakowskiego.
    Złem jest cynizm i prywata zadowolonych z siebie pozeraczy osmiorniczek z PO.
    Dobrem jest natomiast realna wola i działania PiS dazace do pomocy tym odrzuconych przez transformację.
    Mieszkańcom małych miasteczek. wierzącym w Panią Bozie itp itd
  • 2016-11-22 20:49 | Batigol

    Re:Zło: rdzeń filozofii Leszka Kołakowskiego

    Artykuł typu "Trochę filozofii dla aspirujących Nuworyszy, którzy stanowią 90% czytelnikwó tygodnika "Polityka", lol.

    Poza tym, Kołakowski na temat Zła nie powiedział nic odkrywczego(zresztą podobnie, jak na przykład na temat religii).

    Natomiast przekonanie, że filozofia istnieje po to, aby być "użyteczna"(użyteczna DLA KOGO?), to smiech na sali. Jedyna wartościowa filozofia powstaje z zaglądania w otchłanie i szukania odpowiedzi, a nie z "adwokackiego"(okreslenie Miguela De Unamuno) fabrykowania "użytecznych" formułek.


    "..z koniecznością, z jaką drzewo wydaje owoce, rodzą się z nas myśli nasze, nasze wartości, nasze »tak« i »nie« i »jeżeli« i »czy« — pokrewne sobie i we wzajemnych
    od siebie zależnościach, świadectwa jednej woli, jednego zdrowia, jednej ziemi, jednego słońca. — Czy one w a m smakują, te nasze owoce? — Lecz cóż to obchodzi drzewa! Cóź n a s obchodzi, nas filozofów!"