Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ekologia przed ekonomią?

(13)
Musimy odejść od gospodarki opartej na schemacie „kup, skonsumuj, wyrzuć”. Rodzi się coraz więcej pomysłów, jak dokonać takiej transformacji i jeszcze na tym zarobić.
  • 2017-01-30 18:17 | Kosal

    Napraw czajnik i swiata

    Jeszcze jedna utopijna mzonka uniwersyteckiech "madrych glow.
    Nie wiem ktory z tych "ekspertow" jest w stanie naprawic czajnik a co dopiero telefon komorkowy. Jak sie juz ma wszystko to sie mowi biednym "ty zyj w obiegu zamknietym". Kto im dal prawo do mowienia za innych, moga tylko mowic za siebie i jak chca to moga zyc w obiegu zamknietym i niech nie uszlachetniaja zycia innym.
    Czy Polityka wyczerpala juz wszystkie tematy ze musi wyciagac glupoty lewakow?
    Polska juz przerabiala ten system w ktorym Panstwo wiedzialo najlepiej co potrzeba zwyklemu obywatelowi i resultat byl dosyc tragiczny.
  • 2017-02-02 22:50 | Aspiryna

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Jezeli pan "Kosal" wolalby mieszkac, np. w smietniku... coz, to panska sprawa!
  • 2017-02-12 15:43 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Tyle, że to jest niemożliwe w kapitalizmie rynkowym, systemie opartym na pogoni za krótkoterminowym zyskiem, w którym produkuje się dla zysku, a nie dla zaspokojenia potrzeb konsumentów, w ustroju w którym liczą się tylko i wyłącznie pieniądze, a więc który prowadzi zawsze do plutokracji, czyli do rządów bogaczy.
  • 2017-02-13 00:59 | kruk

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    @ Kosal
    Zycie w "obiegu zamknietym" nie jest mrzonka, staje sie powoli koniecznoscia. Wlasnie taki kraj jak Chiny moze stac sie pionierem nowego modelu produkcji i konsumpcji dlatego, ze jest to dla Chinczykow sprawa przezycia. Panstwo moze miec swoj udzial w jego rozwoju ale konieczny jest (jak pisze autor) udzial kapitalu prywatnego. Zmiany stylu konsumpcji narzucone stanem srodowiska naturalnego spowoduja dostosowanie sie producentow, ktorzy dla osiagania zyskow odpowiedza na zmieniony popyt. Powszechne wprowadzenie tzw.carbon tax, czyli podatku za emisje CO2, bardzo przyspieszyloby ten proces. Po prostu do kosztow produkcji dolaczony by zostal koszt niszczenia srodowiska, a to staloby sie bodzcem dla stosowania technologii "czystych" i oszczedzajacych surowce. Predzej czy pozniej musi przyjsc moment, kiedy ludzie zaczna przekladac czyste powietrze i ochrone przyrody nad powiekszanie konsupcji produktow przemyslowych.
  • 2017-02-13 13:12 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Kosal ponad krytyką. Ciekawe, kim on jest?
  • 2017-02-13 13:16 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Kosal nie chce zauważyć, że zdrowotność mieszkańców USA pogarsza się z roku na rok.
  • 2017-02-13 13:17 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Kosal - pamiętaj, że to NIE kapitalizm dał ludzkości dobrobyt – on dał dobrobyt tylko garstce kapitalistów. Reszcie ludności bogatych krajów świata to ten względny dobrobyt dał nie kapitalizm, a postęp technologiczny (techniczny). Swoją drogą, to gdyby nie Rewolucja Październikowa i jej konsekwencje, a więc utworzenie Bloku Radzieckiego oraz zwycięstwo komunistów w Chinach w roku 1949, to na Zachodzie nigdy by nie było tego „złotego okresu” dla ludzi pracy (z grubsza lata 1950. i 1960.), jako że kapitaliści nie zmuszeni by byli do podwyżki płac i poprawy warunków pracy dla pracowników zatrudnionych w kapitalistycznych firmach. Zauważ, że wraz z upadkiem ZSRR, pogorszyły się na Zachodzie warunki pracy i płacy oraz radykalnie wzrosło tam bezrobocie. Najlepiej widać to jest na przykładzie Niemiec: w NRD bezrobocie było zerowe, a nawet i ujemne (ostry deficyt rąk do pracy), a dziś przekracza ono oficjalnie 10%, a realnie 20%, a b. NRD się wyludnia, mimo że otrzymał ten region największą w historii świata pomoc gospodarczą: i w liczbach absolutnych i per capita.
  • 2017-02-13 13:21 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    kruk
    Kosal projektował w USA śmierdzące samoloty z silnikami turboodrzutowymi pierwszej generacji, które przy starcie ciągnęły za sobą smugi dymu powstające z nie do końca spalonego paliwa, a wiec nie cierpi on świeżego powietrza. W USA jeździ on śmierdzącym „SUV-em” ze źle wyregulowanym silnikiem wysokoprężnym, a więc ciągnie on za sobą smugę dymu. Itp. Itd.
  • 2017-02-16 18:00 | Aspiryna

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Jedna "techniczna" uwaga - w USA samochody typu "SUV" z silnikiem wysokopreznym to wielka rzadkosc...
  • 2017-02-17 15:16 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Aspiryna. W Australii to zaś norma.
  • 2017-02-20 15:28 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    W ciągu pięciu lat może zniknąć miliard miejsc pracy - mówi Adam Rudowski, ekspert IT z krakowskiej firmy Veracomp. (...) Szacuje się, że powstające obecnie inteligentne algorytmy w ciągu następnych pięciu lat będą mogły stać się ekwiwalentem aż jednego miliarda miejsc pracy na świecie i są zagrożeniem dla ok. 700 funkcjonujących dziś zawodów. Oczywiście, proces zastępowania ludzi nie będzie przebiegał tak szybko, choćby ze względu na opory społeczne i istniejące nawyki.
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,112587,21388473,bez-it-nie-byloby-polowy-firm-na-swiecie.html#BoxBizLinkZ27
  • 2017-02-20 16:23 | Archer100

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    @jakowalski
    "W ciągu pięciu lat może zniknąć miliard miejsc pracy (...)"
    No i co my biedni uczynimy?
    Jakie remedium na ta dolegliwosc spoleczna zaleca Karol Marx? Czy ten miliard nalezy utopic albo zaglodzic? A moze 'reedukowac' przymusowo i nauczyc ich trudnej sztuki donoszenia na bezrobotnych kolegow aby w ten sposob, minimalnym kosztem, utrzymac ich w ryzach?
    Pod koniec XIX wieku pojawilo sie takie proroctwo, ze jezeli w Paryzu w tak zastraszajacym tempie przybywac bedzie dorozek, to wkrotce zabraknie owsa dla ciagnacych je koni. Zglaszam wiec pomysl: zatrudnimy ten miliard do produkcji i dostarczania owsa, abysmy mogli sobie, Janie urzadzic wieczorem przejazdzke z Montmartre do domu uciechy na placu Pigalle.
  • 2017-02-21 13:06 | jakowalski

    Re:Ekologia przed ekonomią?

    Archer
    1. Marks zaleca uspołecznienie kapitału, aby z zysków z niego mogli czerpać wszyscy, a nie tylko, jak na planecie, nomen omen Indiotów, garstka „dostojnych”.
    2. Zrozum, że zachodzi obecnie na rynku pracy zmiana JAKOŚCIOWA, jako że dotychczas maszyny eliminowały z pracy głównie robotnikowi (nisko wykwalifikowanych pracowników fizycznych), ale przecież postęp techniczny (w tym nie tylko już mechanizacja, ale także automatyzacja, w tym robotyzacja i komputeryzacja przy zastosowaniu sztucznej inteligencji czyli AI) stopniowo wyeliminuje WSZYSTKICH ludzi z rynku pracy zastępując ich maszynami, w tym robotami i komputerami używającymi AI, jako że <b>maszyny eliminują dziś już nie tylko, jak dawniej, pracowników fizycznych, ale także i umysłowych</b>.
    3. Pisałem już na forum „Polityki”, że Kim Reynolds (vice-gubernator amerykańskiego stanu Iowa) stwierdził niedawno temu, że jeden farmer z jego stanu produkował już w roku 2010 tyle żywności, ile wystarczy dla wyżywienia 155 osób. Ilość ta zwiększała się od 73 osób w roku 1970, poprzez 129 osób w roku 1990 i 139 osób w roku 2000 do obecnych ponad 155 osób żywionych przez jednego amerykańskiego farmera. Polityka socjalna stanie się więc niebawem ważniejsza niż gospodarcza, a problemem będzie (a nawet już dziś nim jest) nadmiar ludzi, a nie ich deficyt, jako że komputery i roboty zabierają już dziś pracę robotnikom i urzędnikom, a niedługo zaczną ją zabierać menedżerom a nawet i projektantom.
    4. Ale czy ty coś z tego potrafisz zrozumieć?