Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

(12)
„Klątwa” w reżyserii Olivera Frljića z Teatru Powszechnego w Warszawie uraziła uczucia tych co zwykle, czyli widzów „zaocznych”, którzy z zasady do teatru nie chadzają.
  • 2017-02-22 13:54 | slima11

    spektakl

    A do tego zmiana ,w dobrej zmianie symbolu państwa.Otóż bolszewicy mieli sierp i młot a neo -Piłę i Siekierę.Wszak nastąpił postęp techniki.
  • 2017-02-22 15:04 | woytek

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    "Spektakl jest o autocenzurze, którą włączamy nie tylko, żeby nie ranić uczuć osób religijnych, ale też dla świętego – nomen omen – spokoju."
    Gdyby reżyser i pomysłodawca tych kabotyńskich prowokacji miał odrobinę autocenzury, to by wziął się do roboty uczciwej, a nie do zachęcania widzów aby się tej autocenzury pozbyli.
    Ludzkość bez autocenzury to bezprawie dżungli .
  • 2017-02-22 19:05 | AOlsztynski

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Nic nowego. Pod pozorem obrony wolności i walorów estetycznych (?) kolejna próba uderzenia w tradycyjne wartości i ludzi wierzących.
    Pewne gremia (agresywne i majętne) specjalizują się w tych działaniach. Nie od dzisiaj.
    A kolejny „twórca” tylko płynie na fali, bo jak każdy (no, prawie każdy) chce rozgłosu i pieniędzy. :)
  • 2017-02-22 23:52 | panjanek

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Jak widac p. redaktor spektakl zainteresowal. Gratuluje dobrego smaku i zalecam poszukiwania podobnych w krajach szczycacych sie innymi wartosciami kulturowymi. To tak dla porownania i poszerzenia horyzontow. Prosze dac znac (na tzw lamach) jak p. redaktor juz cos podobnego znajdzie. Nie ma to jak sie kulturowo ubogacac.
    Dziekuje p. redaktor za przychylna recenzje, ale nie skorzystam.
  • 2017-02-23 13:59 | turkmen

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    ..wolnosc slowa o ktora kiedys tak walczyl prezes J.Kaczynski zostal opluta !!
    nam wolno wiecej a wy mozecie tylko tyle na ile my zgodzimy sie !! Bo przeciez to normalne ze ksiadz pedofil gwalci dzieci ,biskup rzuca wylgarne bluzgi ,pijanstwo i rozpusta w kosciolach,bogacenie sie ,grzech jak w w dawnej Sodomi i Gomorze ale przeciez im wiecej wolno !!!Dobra zmiana czy moze tylko kaprysy prezesa znudzonego samotnika ktorego marzeniem bylo rzadzic jak kiedys rzadzili Stalin Hitler i inni .przykro to pisac ale serce boli patrzec jak idziemy wszyscey w gowno zapominajac o Bogu !!!
  • 2017-02-24 17:04 | 111Kasia111

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Nie jestem widzem zaocznym, od czasu do czasu "chadzam" do teatru, ale myślę komu dam zarobić. Na pewno nie komuś kto świadomie opluwa moją wrażliwość.
    Nie skorzystam z Pani rekomendacji.
  • 2017-02-25 23:49 | Szymon1

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Ciekawy komentarz w temacie, zapraszam:
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1307789972640918&id=392285540858037&notif_t=feedback_reaction_generic&notif_id=1488050507104714
  • 2017-02-27 08:22 | Kolnromlew

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    ..skąd oburzenie? No nie wiem... De gustibus non disputandum est.
    Ale rozumiem twórców spektaklu, bo pamiętam swoją "radochę" jaką dawała, reakcja młodzieńca z "kaloryferem ", po kopnięciu papierowej, rzekomo pustej torby po czereśniach z kamieniem w środku, którą podrzucaliśmy niegdyś na plaży nad jeziorem Rudnik.
  • 2017-02-27 11:58 | bokaj

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    cytat: "Karolina Adamczyk dzieli się swoim planem dokonania aborcji w Holandii, mówi o „płodzie” i o tym, że sama o sobie decyduje. Po czym prosi kobiety na widowni o podniesienie rąk. Podnosi połowa widowni. Następnie prosi, by ręce podniosły te, które dokonały aborcji. Zgłaszają się trzy. „Gratuluję wam odwagi, a reszcie mówię: jesteście hipokrytkami!” – komentuje."
    To znaczy, ze jeśli nie chcę upubliczniać szerzej faktów z mego bardzo osobistego, wręcz intymnego doświadczenia, to jestem hipokrytą. Obłęd.

    Nie należę do wybrańców, którzy mogli obejrzeć spektakl. Z dyskusji na łamach prasy wnoszę, że rzecz nie dotyczy meritum, ale środków wyrazu. Czy drastyczność musi się równać wulgarności? Śmiem wątpić.
    Jestem pewien, że gdyby sztuka dotyczyła postaci Judaizmu - mielibyśmy krzyk o antysemityzmie.
    Sztuki analogicznej odnoszącej się do postaci Islamu nie mielibyśmy wcale, bo zanimby reżyser domyślał rzecz do końca, ze strachu dostałby skrętu kiszek.
    Taka - moim zdaniem - oczywista oczywistość.
    Nie należę do osób utożsamiających się z kościołem w Polsce obecnie, wręcz jestem na biegunie przeciwnym - ale sztuka sztuką, a jarmarczna wulgarność to co innego. Jak komuś brakuje bardziej wyrafinowanych środków wyrazu artystycznego, to niech nam jednak nie robi wcisku, że jego prostactwo służy jakiejś wzniosłej idei. Bo to prostactwo tę ideę zabija po prostu. Nie wchłonę szlachetnych treści przekazanych w kopercie umazanej g...nem.
  • 2017-02-28 19:04 | Aspiryna

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Coz... czy w obecnej Polsce tylko kosciol rzymsko-katolicki ma monopol na "jarmarczna wulgarnosc"? Czy tak pani(e) "bokaj"?
  • 2017-03-03 03:22 | Ewa114

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Pani Aneto Kyzioł. Za Chiny Ludowe nie skorzystamy z zaproszenia na tego typu spektakl. A teraz cytat z Pani artykułu: "..retoryka polskiego Kościoła (...) obrzucająca błotem kobiety próbujące odzyskać władzę nad własnym ciałem i zdrowiem". Nie słyszałam, aby Kościół obrzucał błotem te kobiety, słyszałam za to, że modli się o te kobiety. Bo one nie wiedzą, co robią. Więc jeśli Pani nie chodzi do kościoła, to proszę nie zmyślać. A tak w ogóle, to nikt nie zabrania tym kobietom żądającym aborcji, aby miały władzę nad swoim ciałem. Na swoim ciałem tak, ale nie nad ciałem innego człowieka, który został poczęty w ich ciele. I który nawet jeśli na pewnym etapie jest, jak to mówicie, "zlepkiem komórek", to z tego zlepka komórek rozwija się człowiek, a nie np. małpa czy szafka kuchenna.

  • 2017-05-15 08:54 | mp/ww

    Re:Skąd to święte oburzenie „Klątwą” w Teatrze Powszechnym?

    Zrobiłem raz, raz jeden eksperymencik
    (Człowiek gdy żyje, lubi się pokręcić)
    „Słynnej” to klątwy rzecz cała dotyczyła
    Jeśli nie cała, to w części swej niemiła
    Wszak to nie Szekspir i Istnień blisko tysiąc...
    „Powszechna klątwa” – jej bełkotliwa lichość
    Sunę ze słowem więc do gazety pierwszej
    Na forum piszę, co ufam, że najszczersze:
    „Ze sztuką klątwa niewiele ma wspólnego
    Wiele w tym jadzie, naprawdę wiele złego
    Lecz dodam może na końcu mych rozważań
    Nie jad tej klątwy religię mą zubaża”…
    Mówię Konfucjusz, mówię Sokrates
    Mówię Chrystus...
    I z miejsca słyszę:
    „ Idź!
    Onanizuj się do swych mistrzów!”

    Poszedłem sobie, lecz do gazety drugiej…
    :)
    Na forum piszę, co ufam, że nie zgubię:
    „Ze sztuką klątwa niewiele ma wspólnego
    Wiele w tym jadzie, naprawdę wiele złego
    A kwestia smaku? Talentu? Kwestia tonu?”
    - „Sens wolnościowy” – ach, jestem chyba w domu…
    Mówię Konfucjusz, mówię Sokrates
    Mówię Chrystus...
    I z miejsca słyszę:
    „ Idź!
    Onanizuj się do swych mistrzów!”

    Przeprowadziłem raz, raz jeden takie doświadczenie...
    Wyprowadzając się, na własne swe życzenie...
    Zostawiam puentę, czy politycznie słuszna?
    - Niechby Jedyna z wierszyka tu nie uszła…

    M