Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

(6)
Poczta Polska klientom podnosi ceny, a listonoszom płaci marnie. Niestety, jedyny dotąd poważny konkurent nie pomoże, bo poddał się i sam walczy o przetrwanie.
  • 2017-03-16 13:43 | dewes

    Wierzyć się nie chce.

    Ludziom dzieje się krzywda a Pan Kowanda kpi sobie z ich sytuacji, narzekając przy tym, że rząd nie chce się zgodzić na ograniczanie dostępu do usług publicznych poprzez zamykanie placówek pocztowych.

    Kiedy kapituluje państwo rodzą się potwory. Niech Pan sobie to wybije złotymi literami, bo to właśnie z tego powodu rządzi teraz quasi Salazar.
  • 2017-03-16 14:02 | krebs06

    Re:Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    Trafne. To pokazuje jak nieudolne są polskie instytucje państwowe. Mam rzadką przyjemność odbioru dwóch przesyłek poleconych z potwierdzeniem odbioru, polecone kazałem zostawiać bez pokwitowania. I zawsze to horor. Prywatnie korzystam tylko z kurierów, drożej ale pewnie. Inpostu mi szkoda, obsługę oceniam o niebo lepiej niż PP. Ale państwo wykończyło Inpost, poczta jest uprzywilejowana, ale dobrej obsługi nigdy nie zapewni. Co do dodatkowego towaru to też racja, prze 1 listopada było pełno zniczy, więc się zapytałem, czy może ktoś umarł ?
  • 2017-03-16 14:38 | Manifest

    Re:Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    Wpierw zlikwidowali większość skrzynek na listy w miastach. Brak skrzynek to regres cywilizacyjny państwa.
  • 2017-03-17 13:42 | ziołolipa

    Re:Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    Budynki Poczty polskiej są w stanie rozkładu. w moim mieście na budynku poczty widać jeszcze ślady po kulach, odpadające klamki u drzwi, personel niedoszkolony. Proszę spróbować nadać paczkę opłaconą przez internet lub list polecony. Popłoch i obłęd w oczach pracowników. Z założenia przesyłki nadane przez ENVELO mają priorytet w nadaniu. Powinno być osobne okienko w celu obsługi takiego klienta, nic takiego się dzieje. Współczuje pracownikom poczty i popieram ich.
  • 2017-03-17 18:51 | Maciej2

    Re:Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    A w moim mieście na poczcie jak w Wietnamie: gorąco, wilgoć i duchota. Zresztą, chyba we większości poczt, w których byłem, jest ten specyficzny klimat - coś jakby skrzyżowanie tropików z PRL. Choć parę nowoczesnych też widziałem, które nawet wietrzyli.
  • 2017-03-22 22:05 | Anielka56

    Re:Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    To nie problem Poczty Polskiej to problem nas - zmuszonych korzystać z usług tego monopolisty. Dokładnie tydzień temu (15.03) koleżanka w UP Warszawa 104 (Żoliborz) nadała list polecony priorytetowy za potwierdzeniem odbioru. Adresat: też Warszawa na Powiślu. Komunikacją miejską (w godzinach szczytu) można z UP Warszawa 104 do adresata dojechać w 30-40 minut. Minął tydzień - z e-monitoringu wynika, że list prawdopodobnie nawet nie opuścił UP Warszawa 104. Oczywiście do adresata też nie dotarł. A gdzie jest? Nie wiadomo. Wczoraj usiłowała dowiedzieć się w UP Warszawa 104 co z jej listem i dlaczego z e-monitoringu wynika, że tam ciągle zalega. W odpowiedzi usłyszała że praca na poczcie jest ciężka, że brak personelu i zamiast się czepiać to niech się tam sama zatrudni, a jak chce żeby szybko przesyłki dochodziły to niech bierze Pocztex! Pracownica(wielce oburzona że w ogóle ktoś przyszedł i czegoś tam się domaga) zarzekała się, że na pewno list z UP Warszawa 104 wyszedł i jest w drodze ale żadnego dowodu na to że wyszedł pokazać nie chciała bo to ich wewnętrzne procedury. Skandal! Co ciekawsze drugi list nadany 3 minuty wcześniej już następnego dnia był w doręczeniu. Jak słyszę Poczta Polska myślę SABENA czyli Such A Bloody Experience Never Again!