Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W czasie, który spędzamy w social mediach, można by przeczytać 200 książek

(1)
Jeśli choć trochę skrócimy czas spędzany online, oszczędzimy go na inne ważne, wartościowe czynności. Na przykład na lekturę.
  • 2017-03-19 20:19 | Gostek Przelotem

    300 słów

    Według mnie gdzieś tu czasi się przekłamanie w tej arytmetyce.
    Czy czytać 200-400 słów na minutę oznacza przeczytać ze zrozumieniem, zapamiętać (nie w sensie wykuć na pamięć), przemyśleć?
    200 książek rocznie to jedna książka na dwa dni. Czy Lalkę ("książkę reprezentującą Polskę" na literackiej mapie świata obok) - nawet licząc jeden tom jako jedną książkę) da się przeczytać w 6 dni (ja mam wersję trzy-tomową)? Wątpię.
    Niemniej zamysł rozumiem. Czytać, zamiast pisać głupawe posty na forach... ;-)