Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

(16)
Polski separatyzm w UE jest dostrzegany od razu i nie dziwota, że Marine Le Pen zakwalifikowała Jarosława Kaczyńskiego jako swego potencjalnego sojusznika.
  • 2017-04-12 08:44 | z daleka

    O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Kuriozalne sa te podkreslenia chrzescijanskich korzeni UE przez wszelkiej masci politrukow z PISu jak Szczerski i innych prawakow, a co z kultura Grecji i Rzymu? Przeciez kultura europejska to nie tylko chrzescijanstwo ale tez dziedzictwo antycznej kultury Grecji i Rzymu, jej mysli i filozofi, z czego tez czerpalo calymi garsciami wlasnie chrzescijanstwo. Zdumiewajace jest to systematycznie zacierane przez pisowskich fundamentalistow korzeni tych kultur na ktorych oparta jest cala kultura Europy.

  • 2017-04-12 09:00 | SETNAD

    Poglądy prezydenckiego ministra to kościelna choroba - skażenie.

    Gdyby watykańska ideologia, szerzona przez kościół kat., tak tragicznie przez wieki zniewalająca polskie umysły, pan Szczerski nie opowiadałby lub nie pisałby takich bzdur.
    Gdyby do tego dodać ludzi kształconych u Rydzyka, a ostatnio zasiedlających wszelkie możliwe szczeliny publicznego życia, to jawi nam się obraz kraju, o którym chyba nawet Hegel nie mógł pomyśleć... Pozdrawiam Pana Profesora.
  • 2017-04-12 09:03 | axiom1

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Wolenski robi nie przyzwoite insynuacje. Pro-europejskosc wcale nie oznacza wymog wspierania i popierania burdelu ktory Niemcy stworzyli w Europie.

    Nie ma czegos takiego jak jedna jedyna Unia w obecnej wersji !!! Co za bzdura. Te obecna Unie nalezy naprawic albo sie rozleci.

    Niemcy zarzadzaja Unia tak jak Generalna Gubernia. To nie ma szansy przetrwac. Z pijakiem Junkerem i dupkiem Tuskiem Unia nie ma szansy. Musi nastapic demokratyzacja Uni. To jest niezbednik. Tylko wykwalifikowani, doswiadczeni i uczciwie wybrani ludzie maja szanse na ocalenie Uni. A nie jakies pijaczyny i dupki zainstalowane w wyniku tajemnych spotakan w gabinecie Merkel.

    Tu o kompromitacji tzw wyborow Tuska. Hnaba dla cywilizacji. https://www.youtube.com/watch?v=zQDRUjaBGKg
  • 2017-04-12 10:38 | Manifest

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Panie Profesorze, Proszę uważać na swoje kolana. W przypadku konieczności operowania w Piekarach Śląskich zaczęli rejestrować na 2041 rok. Może jeszcze zdążą. O gwiazda PIS Solidarności Misiewicz zarabia w nowej pracy 50 tys plus wysoka premia. Radzę zatrudnić się w byle jakim ministerstwie, tam wszystkich ubezpieczają w prywatnych klinikach. I czuj się Pan w wolnej Polsce. Pozdrawiam. Emeryt za 1500.
  • 2017-04-12 12:23 | azur

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Po występach Pani Szydło na forum europejskim odczuwam niesmak, a równocześnie ulgę, że Tusk będzie sprawował swoją funkcję przez następne 2,5 roku.
  • 2017-04-12 13:24 | dziadekwłodek

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    „Unia Europejska jest bezprecedensowym projektem politycznym w historii ludzkości.” Faktyczne niszczy i wymusza – w zamian rzuca ochłapy. Jej bezprecedensowość polega na niespotykanym dotychczas oszustwie, które w swojej pokojowej wersji osiąga to samo, co dawniej zyskiwano przy pomocy wojny – zyski i zniewolenie. Narzuca rygory myślowe zamiast racjonalnego myślenia. Jedna Unia, jedno myślenie, jedno działanie i jeden wróg. Z tego właśnie wynikają kolejne kryzysy. Kryzysy, które doprowadzą do upadku Unii. Cesarstwo Rzymskie miało być wieczne, III Rzesza tysiącletnia, a ZSRR niezłomny. Też. Cesarstwo upadło pod naporem tzw. dzikusów, niemiecka III Rzesza przetrwała ok. 12 lat, a i Kraj Rad okazał się złomny. UE jest do nich bardzo podobna i faktycznie demokracja jest w niej tylko fasadą. Brak idei i nieskuteczność działania nazywa się poprawnością.
    Nie ma żadnych uniwersalnych europejskich wartości. Są natomiast wspólne interesy. I to niekoniecznie wspólne dla europejskich narodów, a raczej wspólne dla jakiś niedookreślonych grup i układów.
    Czy UE przygarnęła Polskę bezinteresownie. Najpierw stare państwa UE zadbały o własne interesy epoką Siemensa i France Telekom i 3500 bezrobotnych dziennie. Potem był okres dostosowawczy, czyli zerowanie najbardziej opłacalnych działów polskiej gospodarki narodowej. W końcu , wyniszczoną i wyeksploatowaną transformacją i okresem przygotowawczym, Polskę raczono przyjąć do UE. Przy okazji narzucono jej unijne wzorce na wszystko w zamian za fundusze na kostkę brukową na wsi i szwedzki stół na szkoleniach unijnych w mieście.
    Ten artykuł pokazuje , że autor używa wielkich słów do usprawiedliwienia współczesnego neokolonializmu...
    I jak tu dziwić się, że przy bezkrytycznym podejściu do UE, tu i teraz rządzi PiS.
  • 2017-04-12 13:27 | Malgorzata777

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    @ axiom1

    Jeśli chcesz bredzić o zarządzaniu GG, burdelu i bzdurach, które pisze Profesor, to może byś sobie poszedł na jakieś inne forum? Tu skarby Twojego intelektu jakoś nie powalają..
  • 2017-04-12 14:38 | żyga

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Wpisanie w program naprawę państwa ,i lepienia prawdziwych Polaków ,katolików i patriotów z,wydobywanej w Toruniu gliny ,wymaga samodzielności.UE nie pozwala .Bo to co na siłę, wymaga ,łamania prawa...Stąd jak . UNIA""przestanie płacić" suweren łatwo pozwoli na opuszczenie.A jężeli będzie się spieszył, bo czas ucieka ,to suweren uchwali karę śmierci i Unia nas opuści.Czerepach do wójta mówił Geniusz.""
  • 2017-04-12 16:52 | Szymonowicz

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Obecna sytuacja/pozycja Polski w Unii Europejskiej jest tragiczna. Polske( kto odroznia w Unii Rzad od "zwyklych" Polakow?--ten Rzad zostal wybrany przez Polakow) nikt nie bierze powaznie, choc (po Brexit) jest piata gospodarka Unii! Kto w Europie, poza Kaczynskim, Duda, Szydlo i Szczerskim i nteresuje sie ewangelizacja Europy, jaka wymyslil sobie JPII podczas bezsennych nocy...W Europie obowiazuja Konstytucje i prawa, i te sa 100x lepsze niz jakiekolwiek prawa wymyslone przez religie. choc ich poczatku mozna szukac w religiach... Polscy wladcy "odlecieli" kompletmie. Chodzi o utrzymanie wladzy, a nie o Polske czy Europe. By to widziec, nie potrzeba byc znawca Hegla i rozmaitych inkarnacji "ducha". Wystarczy stac na ziemi.
  • 2017-04-12 19:36 | Aspiryna

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Pani Dudziak i pan Chazan maja prawo do swoich prywatnych pogladow, ale... wyglada to zupelnie inaczej kiedy wyglaszaja je w imieniu "grupy
    stojacej u wladzy".

    P.S. A do tego, ignorancja dewaluuje niemal calkowicie
    ich tytuly i stopnie naukowe...
  • 2017-04-12 19:39 | Aspiryna

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Niemcy zarzadzaja Unia tak jak Generalna Gubernia. To nie ma szansy przetrwac. Z pijakiem Junkerem i dupkiem Tuskiem Unia nie ma szansy

    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    Czy niejaki "axiom" ma cokolwiek do powiedzenia, poza (miernej jakosci!)
    inwektywami?
  • 2017-04-12 23:25 | Mad Marx

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    @dziadekwłodek- nie wiem ile masz lat i czy jesteś za młody, czy już działa jeden Niemiec na A (on mi zawsze gdzieś chowa piwo, co miałem wypić) ale ja dość dobrze pamiętam w jakim dobrobycie żyliśmy zanim ta straszna Unia nam zrujnowała gospodarkę. Szczególnie na wsi, bo tak się składa, że na wsi mieszkam odkąd padła komuna. Pamiętam jakie mieliśmy wspaniałe drogi i autostrady, jak świetnie funkcjonowała kolej, jakie produkowaliśmy świetne samochody....Ciekawe, czemu Unia nie zrujnowała gospodarki Czech albo Słowacji???
  • 2017-04-13 00:45 | kruk

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    Polska, w ktorej niszczy sie panstwo prawa, ma wyznaczac kierunki rozwoju Unii. Argumentem na to jest, ze Polska dala swiatu Papieza. Czy pan Szczerski chodzi jeszcze do przedszkola? Gdyby papiestwo dawalo prawo do przewodzenia Uni,to przewage nad nami maja Wlosi, Francuzi i Niemcy.
  • 2017-04-13 17:15 | wolenski

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    @axiom1, dziadekwłodek, aspiryna
    To rzeczywiście tak wygląda z perspektywy konfederacji San Axiomatico z SanEscobar zarządzanej przez dziadka włodoszczykowskiego. A aspiryna powinien zażyć tabletki produkowane w Bayer. Może otrzeźwieje?
    PS. Ciekawe, czy którakolwiek z tych trzech osób miała okazję poznania Generalnej Guberni z autopsji.
  • 2017-04-13 17:18 | wolenski

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    @Manifest
    Znajoma powinna wymienić kolano (sprawa po wypadku. Termin 2031. Pocieszono ją: "Tak długo nie będzie pani czekała, bo sporo ludzi umrze w międzyczasie. Dobra zmiana, jak się patrzy.
  • 2017-04-27 14:00 | dziadekwłodek

    Re:O dialektycznym rozumieniu (pro)europejskości

    @woleński
    Prof. też dziadek Woleński wyraźnie używa szyderstwa z innych dziadków jako argumentu w dyskusji. Do tego, nie wiem czemu, ciekawi go czy znam z autopsji GG. Zaspokoję ciekawość Szanownego Pana Profesora - nie, nie znam. Znam natomiast bardzo popularną w środowisku postsolidarnościowym opinię, że PRL była gorsza od GG. Ponieważ trochę żyłem w PRL-u, to GG już mnie tak bardzo jak kiedyś nie przeraża.
    Wracając do tematu. Przemysław Wielgosz tak niedawno napisał o Europie:"(...) zawzięty opór przed reformą strefy euro i zmianą kursu ekonomicznego całej Unii, deptanie Grecji (...). Z drugiej pobłażanie dla rajów podatkowych, patologiczny poziom wpływów korporacyjnych lobbystów, strukturalne deficyty demokracji, a wreszcie bezkarność finansowych przekręciarzy na najwyższych stanowiskach Komisji Europejskiej. Brukselsko-frankfurcki establishment reprezentowany przez Tuska, Jean-Claude’a Junckera czy Cecylię Malmström zagraża zdobyczom demokratycznym w równym stopniu jak rząd w Warszawie."