Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

(21)
Prezydent Steinmeier odegrał podczas wizyty w Polsce rolę rzecznika dobrych stosunków niemiecko-polskich. W tej samej roli obsadził się prezydent Duda. Ale nie wypadł wiarygodnie.
  • 2017-05-19 16:35 | slima11

    wizyty

    Historia z lat 30 tych wraca jako farsa.Z małą różnicą .Wtedy nie rządzili paranoicy.
  • 2017-05-19 16:44 | Sylabariusz

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Po pierwsze, to Niemcy sami głównie ten kryzys migracyjny wywołali, więc słowa o wzięciu przez nich na siebie największej odpowiedzialności są co najmniej śmieszne. W dodatku nie do końca prawdziwe. Z przyjętych na siebie zobowiązań do przyjęcia zadeklarowanej liczby migrantów wywiązały się tylko dwa państwa UE - Malta i Finlandia. Niemiec wśród tej dwójki nie ma.
  • 2017-05-19 17:01 | lubat

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Polska nie ma żadnych podstaw prawnych, by domagać się uznania mieszkających w Niemczech Polaków za mniejszość narodową. Prawo międzynarodowe uznaje bowiem za mniejszość narodową tylko te grupy ludności, które dany teren zamieszkują "od zawsze", a znalazły się poza granicami własnego państwa w wyniku przesunięcia granic. Tak więc niemiecka mniejszość w Polsce istnieje nie z nadania czy łaski państwa polskiego, tylko przyjęliśmy ich wraz przejęciem Ziem Odzyskanych. Podobnie jest z mniejszością polską na Litwie - ci ludzie mieszkali tam od wieków.

    Natomiast Polacy w Niemczech są emigracją zarobkową, a w niewielkim stopniu także polityczną, a więc z definicji prawa nie są mniejszością narodową. Nawet gdyby Niemcy podchodzili do kwestii prawnych z przymrużeniem oka (a tego nie zrobią), to znacznie większe prawa do bycia mniejszością narodową mają Turcy - też napływowi, ale więcej ich niż Polaków i lepiej zorganizowani - czy chociaż by mniej liczni ale także lepiej zorganizowani Włosi.
  • 2017-05-19 17:27 | &

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Z powrotem Niemcy chca kolonizowac Polske? Jeszcze malo, ze Polacy cierpili od ich okupacji? Àle w rzadzie mamy wiekszosc, ktorych przodkowie podczas okupacji byli z forsa za granica.
  • 2017-05-19 18:28 | Aspiryna

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Niemcy zaczynaja dostrzegac, ze populistyczne i anty-unijne rzady w Polsce moga potrwac bardzo dlugo...
  • 2017-05-19 18:54 | SŁOWIANIN STANISŁAW

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Pytanie zasadnicze jaką dziś opcję reprezentują tzw.potomkowie przedwojennej polskiej społeczności.Bo pojęcie jest szerokie i nie wyklucza wielonarodowościowego składu choć w ramach polskiego obywatelstwa.Co z okresem III Rzeszy potomków i przodków czy przeżycie zawdzięczają kolaboracji np.służąc w mundurze w formacjach prących w ramach Drang nach Osten ! bo znali przeciwnika czy jest to też pozostałość NRD z dobrodziejstwem inwentarza.Bo nie wrócili do Polski po upadku PRL i ZSRR. Kaczyński powinien dać przykład uznać narodowość Śląską w ramach narodowości unijnej i zaprosić imigrantów do Polski do parafii jak tego spodziewa się papież.Tak sobie myślę dlaczego katolicy w Polsce nienawidzą niemieckich katolików choć Bóg zesłał wspólnego papieża z wehrmachtu i nie było skandalu.
  • 2017-05-19 19:59 | azur

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Steinmeier przyjechał, żeby się przekonać, że Polska zaczyna tracić znaczenie.
  • 2017-05-19 21:17 | Jacek, NH

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    "Co ja ci Narodzie złego zrobiłem, że mnie Niemcy chwalą" - Józef Piłsudski
  • 2017-05-19 22:40 | Mad Marx

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Akurat powoływanie się na Piłsudskiego to strzał kulą w płot.... Dziadek miał w historii Polski swój czas, gdy zjednoczył naród, zaś później, zamiast cieszyć się szacunkiem ogółu Polaków postanowił wrócić do polityki i to w bardzo złym stylu....
  • 2017-05-20 10:09 | Kavar

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Zwazywszy,ze Niemcy same ten kryzys wywolaly, slowa o 'wzieciu przez siebie ciezaru' brzmia jak kiepski zart.Skoro 70% Polakow nie chce u siebie nachodzcow, to chyba logiczne,ze polscy politycy beda sie bardziej liczyc z opinia wlasnych obywateli, niz 'stolic europejskich'. I czym sa te stolice europejskie?Czyzby to jednoosobowo Frau Merkel, ktora wkrotce czeka kleska wyborcza?
  • 2017-05-20 11:04 | AOlsztynski

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    "Polska zaczyna tracić polityczne znaczenie w Berlinie"

    Martwiłbym się gdyby polski rząd tracił znaczenie wśród obywateli! :)
  • 2017-05-20 11:29 | suwer

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Smutno mi coraz bardziej i wstyd, bo w świecie konsekwentnie utrwalamy swój obraz (Polaków) jako śmondków, którzy tylko wyciągają łapę po pieniądze i pouczają innych.
  • 2017-05-20 15:49 | rs_

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    @Sylabariusz 2017-05-19 16:44
    "Po pierwsze, to Niemcy sami głównie ten kryzys migracyjny wywołali"

    Nieprawda, kryzys wywołali Polacy z Amerykanami i Anglikami, najeżdżając w swoim czasie Irak i destabilizując te tereny. Tylko teraz nie chcą wziąć odpowiedzialności, z czego Amerykanom najłatwiej, a Polakom pozostaje wypierać to ze swojej świadomości, tak jak ty to robisz.
    Sądzę jednak, że Niemcy nie zapominają, że muszą płacić za twoje wyczyny.
  • 2017-05-20 20:24 | mart5000

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Panie Szostakiewicz, Europa już podzieliła się. Niemcy trzymają z Francja. Reszta w ogonie. A my Polacy autsajderzy idziemy w parze z Wielka Brytanią jako koalicjant Jankesów. Coś Panu umknęło albo ''research'' zawiódł. .
  • 2017-05-21 10:12 | jakowalski

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    A kiedy je mieliśmy? Ostatnio za czasów PRL-u.
  • 2017-05-21 10:31 | jakowalski

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Lubat
    1. Polacy znaleźli się w Niemczech z powodu ciągłego przesuwania się granicy Niemiec na wschód (tzw. Drang nach Osten), od rozpadu Polski na niezależne księstwa w roku 1138 praktycznie aż do końca I Wojny Światowej, a winne były tu kolejne polskie rządy (w tym kolejni polscy królowie), które szukały ekspansji na wschód, na tereny etnicznie niepolskie, zamiast pilnować terenów, gdzie Polacy mieszkali „od zawsze”, czyli od czasów Wielkiej Wędrówki Ludów. Później zaś spora część tych Polaków, którzy znaleźli się w granicach Niemiec (dokł. Prus, dominującej politycznie części Niemiec) przeniosła się z słabej rozwiniętego wschodu Niemiec (czyli z Prus „właściwych”) na bardziej rozwinięty ich zachód, głównie do Zagłębia Ruhry, co jest normalnym przypadkiem emigracji - z krajów/regionów biedniejszych do bogatszych.
    2. Nie ma zaś niemieckiej mniejszości w Polsce - na Opolszczyźnie mieszkają bowiem tylko, zresztą bardzo powierzchownie, zniemczeni Słowianie Zachodni - potomkowie zarówno Polaków (z plemienia Ślązaków) jak też i Czechów, a ci ostatni to przybyli na Opolszczyznę dopiero w XVIII wieku, a więc są oni w Polsce stosunkowo nowymi przybyszami.
    3. Ani Turcy ani Włosi nie wchodzili zaś nigdy w skład państwa niemieckiego. Polacy zaś tak, aż do końca II Wojny Światowej i wchodzą też w skład tego państwa dziś, z powodów wymienionych w punkcie 1 (niemiecki Drang nach Osten).
  • 2017-05-21 10:35 | jakowalski

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Mad Marx
    Piłsudski był architektem klęski wrześniowej i o tym nie wolno nam zapominać.
  • 2017-05-21 10:36 | jakowalski

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    rs_
    Polska wzięła udział w okupacji Iraku nie z inicjatywy Polaków, a z inicjatyw rządu warszawskiego, będącego posłusznym wasalem USA. Poza tym, to ani Syria, ani Irak nie były koloniami Polski, a tylko odpowiednio Francji i Anglii.
  • 2017-05-22 11:03 | stary górnik

    Re:Steinmeier długo zwlekał z wizytą w Polsce. Zaczynamy tracić w Berlinie polityczne znaczenie

    Ad lubat

    "Prawo międzynarodowe uznaje bowiem za mniejszość narodową tylko te grupy ludności, które dany teren zamieszkują "od zawsze", a znalazły się poza granicami własnego państwa w wyniku przesunięcia granic."

    Sprawa jest duuuużo bardziej skomplikowana

    "Tak więc niemiecka mniejszość w Polsce istnieje nie z nadania czy łaski państwa polskiego, tylko przyjęliśmy ich wraz przejęciem Ziem Odzyskanych. Podobnie jest z mniejszością polską na Litwie - ci ludzie mieszkali tam od wieków."

    Od wieków, a nie od zawsze? Ich przodkowie znaleźli się u nas --- owszem --- na zaproszenie polskich władców tych obecnie przez nich zamieszkiwanych ziem.

    "Natomiast Polacy w Niemczech są emigracją zarobkową, a w niewielkim stopniu także polityczną, a więc z definicji prawa nie są mniejszością narodową."


    Też tak kiedyś myślałem, ale sprawa jest bardziej złożona, jak mi to uświadomili niektórzy Niemcy pochodzenia polskiego. Polacy byli kiedyś mniejszością narodową (w sensie przez Pana postulowanym) w takim czy innym państwie niemieckim, a to w wyniku rozbiorów Polski. Jako poddani/obywatele pruscy emigrowali też do zagłębia Ruhry i w inne regiony za chlebem. Podobne historie w innych regionach zaboru pruskiego. Powojenna emigracja do RFN /starej i nowej/ była istotnie polityczna i zarobkowa /i oczywiście również etniczna/ ale nie byłaby ona możliwa w tej formie i ilości bez owych czasów rozbiorowych, w których, jak podkreślam, Polacy BYLI mniejszością /w Pana sensie/ w Niemczech, i w których miały miejsce "wewnątrzniemieckie" migracje Polaków z ziem zabranych na ziemie rdzennie niemieckie.

    Die Moral von der Geschicht': Status Polaków w Niemczech jest, diachronicznie rzecz biorąc "trochę" różny od statusu zamieszkających ten kraj Turków czy obywateli Trynidadu i Tobaga. Potrzebne byłyby jakieś szczególne rozwiązania. Niestety, rządy D i Pl tych subtelności zdają się nie widzieć, i argumentują albo formalistyczno-ahistorycznie (D) albo emocjonalnie-narodowo-mitologicznie (Pl).
  • 2017-05-22 13:05 | stary górnik

    Irak po 1. w. św. i inne "drobiazgi"

    Do jakowalskiego

    Włosi BYLI mieszkańcami różnych państw niemieckich, np. I Rzeszy i jej sukcesorki Austrii

    Irak nie był nigdy kolonią Zjedn. Królestwa, ani Syria -- Francji, relacje między tymi krajami były inne.

    "Drang nach Osten" jest wymysłem XIX w. i propagandy bismarckowskiej, w średniowieczu nikt nie mówił o czymś takim.

    To może pedanteria, ale "parvus error in initio magnus erit in fine", jak powiada św. Tomasz z Akwinu.
  • 2017-05-29 13:14 | stary górnik

    Sprawa mniejszości narodowych

    Jeśli wierzyć nieocenionej Wikipedii, sprawy mniejszości narodowych w Europie reguluje ramowo

    Konwencja Ramowa o Ochronie Mniejszości Narodowych
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_ramowa_o_ochronie_mniejszo%C5%9Bci_narodowych
    Rady Europy, z r. 1995, wejście w życie 1. lutego 1998 r.,

    która jednak nie definiuje pojęcia mniejszości narodowej, zostawiając to państwom-sygnatariuszom:

    Art. 30, ust. 1:
    "Any State may at the time of signature or when depositing its instrument of ratification, acceptance, approval or accession, specify the territory or territories for whose international relations it is responsible to which this framework Convention shall apply."
    http://www.coe.int/en/web/conventions/full-list/-/conventions/rms/090000168007cdac

    Niemcy tę umowę podpisały, ratyfikując ją 10. września 1997 r.,
    https://de.wikipedia.org/wiki/Rahmenübereinkommen_zum_Schutz_nationaler_Minderheiten

    W Umowie nie ma mowy o tym, jak długo dana grupa musi w jakim miejscu mieszkać, by kwalifikować się jako mniejszość narodowa, ani czy w ogóle kaźda musi takie tradycyjnie zamieszkałe terytoria posiadać. W artykułach 10., 11. i 14. natomiast mowa jest o tym, że strony Umowy zobowiązują się do tego czy tamtego "in areas inhabited by persons belonging to national minorities traditionally or/and in substantial numbers". Nie znam reguł wykładni prawnej mogących znaleźć tu zastosowanie, ale na zwykłą logiĸę znaczy to, że strony są zobowiązane do tych rzeczy na tych obszarach (mian. tradycyjnie i/lub w znacznych liczbach przez daną mniejszość zamieszkiwanych) O ILE TAKIE OBSZARY ISTNIEJĄ, nie zaś: TYLKO jeśli takie obszary istnieją, ani tym bardziej, że strona UMOWY może uznać daną mniejszość jako mniejszość narodową TYLKO jeśli ma ona "areas inhabited by persons belonging to [it] traditionally or/and in substantial numbers".


    To może tylko pedanteria, ale "parvus error in initio magnus erit in fine", jak powiada św. Tomasz z Akwinu.

    Ciągle uważam, że sytuacja Polaków w Niemczech jest nietypowa, i różni się od sytuacji Turków czxy Paragwajczyków w tym państwie. Czy Polakom tym przysłużymy się natomiast nie zawsze trafnymi argumentami, to inna sprawa.