Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Tydzień w polityce

(1)
Prezes PiS jak mało kto potrafi zmieniać znaczenia słów, narzucać narrację, zarażać swoją retoryką. Niepopularne „reformy”, wielu kojarzące się z dotkliwymi zmianami, przez długi czas chował za „dobrą zmianą”. Teraz jednak jego partia i podległy mu rząd przestali się kryć z tym, że „reformują” kraj. Tyle że robią to na swoją modłę, nie zważając na nic i dewastując przy tym życie publiczne.
  • 2017-05-22 09:24 | Edvin

    Tydzień w polityce, Lena Kolarska-Bobińska

    Mistrzowskie posługiwanie się słowem publicznym to potężne narzędzie polityki. Przykład: w tym numerze „Polityki” rozmowa Katarzyny Przyborskiej, z prof. Eugeniuszem Cezarym Królem, przygotowującym polski przekład i krytyczne opracowanie „Mein Kampf”. Pojęciem, które wymaga „rozkładu” na czynniki pierwsze są : P o l a c y! „Polacy” - to, „Polacy” - tamto, a przecież są przynajmniej dwie grupy „Polaków”, które mają ze sobą coraz mniej wspólnego. Ostry podział idzie już poprzez rodziny. Co nas jeszcze łączy, poza językiem? Może Pani Profesor odniosłaby się do tej kwestii, pozornie tylko językowej, w istocie kulturowej o doniosłych skutkach politycznych. Jeszcze raz podziękowania za Pani ważny tekst.