Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

(140)
W kwietniu bezrobocie rejestrowe (czyli to z Urzędów Pracy) znów spadło. Tym razem do rekordowo niskiego poziomu 7,7 proc. To chyba dobra okazja do zgłoszenia dwóch apeli.
  • 2017-05-26 18:39 | andrzej52

    Płace.

    Nie rozumię jednego, pracownik szantażuje pracodawce, chcąc uzyskać 10% podwyżki, ale jak ten sam pracownik potrzebuje firmu uslugowej, to robi wszystko, żeby uzyskać kilkadziesiąt procent rabatu.
    Ludziska zrozumcie, że wzrost wynagrodzeń wyższy niż wzrost wydajności, przełoży sie na wzost cen.
    i nic nie pomoże puste gadanie kolejnych redaktorów.
    A wzrost cen produktów krajowych, oznacza spadek ich produkcji i wzrost mportu. co pociągnie za sobą zwalnianie pracowników produkcji. I koło sie zamyka.
  • 2017-05-26 19:59 | wojtek_ab

    zgoda

    Cale szczesci, ze PO/PSL juz nie rzadzi. Inaczj milibysmyt kompletna zapasc gospodarcza
  • 2017-05-26 22:26 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Panie Redaktorze,
    1. Prawdziwe rozmiary bezrobocia są w Polsce znacznie wyższe, niż Pan to podaje, jako że te 1,25 miliona oficjalnie zarejestrowanych bezrobotnych to są tylko bezrobotni zarejestrowani w Urzędach Pracy, a więc nie obejmują te dane osób zniechęconych do poszukiwania pracy wysokim bezrobociem i jednocześnie brakiem prawa do zasiłku dla bezrobotnych, małżonków osób pracujących, którym nie przysługują zasiłki dla bezrobotnych, ale przysługuje im ubezpieczenie, np. medyczne, poprzez zatrudnionego małżonka ani też tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin, czyli tych którzy pracują mniej godzin, niż by sobie tego życzyli, nie wspominając już o milionach bezrobotnych „wyeksportowanych” z Polski po roku 1989. Z samej tylko Łodzi w latach 1988-2016 ubyło przecież oficjalnie prawie 160 tys. mieszkańców, z Sosnowca ok. 96 tys., z Bytomia i Katowic po około 70 tys, z Gliwic ok. 40 tys., z Rudy Ślaskiej i Częstochowy po ok. 32 tys., z Zabrza ok. 28 tys., z Wałbrzycha ok. 25 tys., z Radomia ok. 22 tys., ze Szczecina ok. 13 tys. a z Opola ok. 10 tys., a więc tylko tych tylko miast ubyło ostatnio ponad pół miliona mieszkańców, a przecież wielu emigrantów mieszkających i pracujących dziś zagranicą, jest wciąż formalnie zameldowanych w Polsce, a więc prawdziwe wyludnienie tych miast jest w oficjalnych statystykach wysoce niedoszacowane.
    2. Ponadto oficjalna stopa bezrobocia wśród młodzieży wynosi w Polsce wciąż około 36%, a realnie zapewne dobrze ponad 50%, co jest wręcz tragedią, jako że jeśli ktoś nie znajdzie pracy w tym wieku, to najprawdopodobniej nigdy już pracy nie znajdzie. Ponadto aktywność zawodowa wśród młodzieży w Polsce jest bardzo niska i wynosi zaledwie około 28%, ale gdyby jednak ci wszyscy młodzi Polacy zamiast pójść na studia (które są przecież dziś w Polsce głównie przechowalnią młodych bezrobotnych) lub wyjeżdżać „za pracą i chlebem” zagranicę, zaczęli szukać pracy w Polsce, to nagle okazałoby się że stopa bezrobocia wśród polskiej młodzieży przekracza, i to znacznie 50% i bliska jest ona nawet 75%. Nie muszę ci chyba tłumaczyć, że jest to wręcz narodowa tragedia.
    3. Podobnie jest też z bezrobociem podawanym przez GUS, a liczonym według metodyki Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) czyli liczonym według bardzo restryktywnej definicji bezrobotnego przyjętej przez ILO (MOP), a których według GUSu jest obecnie w Polsce wciąż prawie milion (957 tys). Przykładowo - w USA w kwietniu roku 2010 oficjalna stopa bezrobocia wynosiła 9.9%, ale realna stopa bezrobocia (broader U-6, effective unemployment rate, można to przetłumaczyć na polski jako “efektywna stopa bezrobocia”), też liczona przez tamtejszy GUS (dokładniej przez Biuro Statystyki Pracy) wynosiła prawie dwa razy tyle czyli aż 17.1% (Wikipedia - patrz też pod „effective unemployment rate”). Po prostu oficjalna stopa bezrobocia ogłaszana przez wszelakie urzędy statystyczne na tzw. Zachodzie, a więc też i przez GUS oraz Eurostat, nie obejmuje osób zniechęconych do poszukiwania pracy wysokim bezrobociem ani też tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin, czyli tych którzy pracują mniej godzin, niż by sobie tego życzyli. Dopiero dodając te dwie grupy do oficjalnej liczby bezrobotnych i dzieląc to przez ilość osób zdatnych do pracy (oraz mnożąc przez 100), otrzymujemy ową skuteczną stopę bezrobocia (effective unemployment rate). Biuro Statystyki Pracy w USA liczy, w odróżnieniu od naszego GUSu czy też Eurostatu, ów alternatywny wskaźnik stopy bezrobocia zbliżony do skutecznej stopy bezrobocia (effective unemployment rate) zwany tam U6. Moje szacunki owej skutecznej stopy bezrobocia (effective unemployment rate, U6) dla Polski są więc obecnie na poziomie co najmniej około 13%, jak nie 15%, jako że GUS podaje obecnie stopę bezrobocia w wysokości 7,7%. Nie ma więc powodów do triumfalizmu.
    Patrz też http://rynekpracy.org/x/995250.
  • 2017-05-27 10:50 | Kris Kros

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Prawda jest taka, że przedsiębiorcy nie chcą się "podzielić" zyskiem z pracownikami. Już mam dość tych lamentów różnej maści "biznesmenów", jak to ciężko im związać koniec z końcem. Jak to dokładają do interesu, byle tylko się utrzymać na powierzchni. A tymi wszystkimi porszakami, leksusami itd. to jeżdżą chyba tylko urzędnicy i prezesi spółek Skarbu Państwa. Z mojej własnej obserwacji wynika, że kłopoty mają tylko ci, którzy naprawdę dbają o swoich ludzi, reszta jęczących żyje sobie świetnie, tylko ciężko im przyjąć do wiadomości, że lata 90-te i pierwsza dekada XXI w. się skończyły.
    Widzę też inny problem. Mam na myśli pracowników z Ukrainy. Zamiast podnieść pensje Polakowi, "biznesmen" woli zatrudnić Ukraińca. Nie mam nic przeciwko nim, ale skończy się to tym, czym skończyło się zatrudnianie Meksykanów w USA. Mianowicie, zwycięstwem w kolejnych wyborach jakiegoś polskiego Trumpa, którego jedynym punktem programu wyborczego będzie zbudowanie muru na wschodniej granicy Polski. Zatęsknimy wtedy za Prezesem, Mariuszkiem i Adrianem...
  • 2017-05-27 11:05 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Andrzej
    Zauważ, ze w Polsce wzrost wydajności pracy od lat wyprzedza wzrost płac.
  • 2017-05-27 11:11 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Andrzej
    1. Od roku 1990 płace rosną w Polsce wolniej niż wydajność pracy. Ostatnio, to nawet mieliśmy z tego powodu deflację.
    2. Z kolei spadek płac, albo ich wolniejszy wzrost niż wydajności pracy, oznacza wzrost produkcji niesprzedanej i czyli inaczej kryzys nadprodukcji i tym samym oznacza zwalnianie pracowników produkcji, czyli wzrost bezrobocia i dalsze pogłębianie się kryzysu gospodarczego. I tak koło się zamyka.
  • 2017-05-27 12:09 | Romcio Paluch

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    To jest swietnie powiedziane wolanie na puszczy. I chyba strzal obok tarczy. W Polsce np. w budownictwie, dominujaca jest nadal zasada, ze jedni udaja, ze placa, a drudzy udaja, ze pracuja. Co wciąż widac golym okiem obserwując chociażby dowolne publiczne prace remontowo-budowlane w wiekszosci miast polskich (nie ma kierownika na placu budowy, od razu wszyscy siadaja). A druga rzecz - chyba powazniejsza. Niestety zarobki sa jakos tam dostosowane do możliwości firm (pomijam nasza kulturowa przypadlosc, ze musi byc feudalnie, w zarobkach przede wszystkim), albowiem "jakos sie kreci" tylko dlatego, ze jest jak jest. Przedsiebiorcy beda scigac coraz bardziej egzotyczne nacje do swoich firm, ale stawek nie podniosa, sa za slabi technologicznie (brak kasy) i przede wszystkim organizacyjnie - do pracy sie "chodzi", w pracy sie "siedzi" i "koniecznie musza byc nadgodziny", i najwiekszy mankament - "dobrze wykonana praca" jest wowczas kiedy "trzeba sie narobic" - slowem kompletnie anachroniczna wydajnosc pracy. Dopoki tego sie nie zmieni - zarobki w gore nie pojda. A jak pojda wymuszone sila - moze ruszyc inflacja. Pomijam, ze apelami do pracodowacow w historii ludzkowsci jeszcze nikomu nigdzie nie udalo sie podniesc zarobkow.
  • 2017-05-27 14:37 | antónio

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!


    Proszę dać przykład !
  • 2017-05-27 14:47 | samba kukuleczka

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    "...Widzę też inny problem. Mam na myśli pracowników z Ukrainy. Zamiast podnieść pensje Polakowi, "biznesmen" woli zatrudnić Ukraińca. Nie mam nic przeciwko nim, ale skończy się to tym, czym skończyło się zatrudnianie Meksykanów w USA. Mianowicie, zwycięstwem w kolejnych wyborach jakiegoś polskiego Trumpa, którego jedynym punktem programu wyborczego będzie zbudowanie muru na wschodniej granicy Polski. Zatęsknimy wtedy za Prezesem, Mariuszkiem i Adrianem...'

    Oczywiście to jest i może być problem, ale problemy są od tego aby w sensowny sposób je rozwiązywać.
    Na przykład przez ustawowe zobowiązanie,że każdy zatrudniony podlega zapisom ustawy o wysokości płacy minimalnej. Każdy ,czyli Polak,obywatel Luksemburga, Ukrainy, Nepalu czy Wybrzeża Kości Słoniowej i od tej zasady nie ma żadnych zwolnień i odwołań.
    Swego czasu Norwegia ( państwo, tamtejsze związki zawodowe)wprowadziła taką zasadę.
    Na przykład w branży budowlanej wszyscy zatrudnieni na mocy układu zbiorowego zawartego przy udziale związków zawodowych, państwa i pracodawców ustalili, że każdy zatrudniony w tejże branży:Norweg,Polak, Litwin, Rumun ma zagwarantowany określoną stawkę tylko z tego tytułu że jest pracownikiem. Obywatelstwo nie miało żadnego znaczenia przy ustalaniu minimalnej płacy.
    Wyeliminowano w ten sposób oczywistą tendencję spadku płac dla Norwegów wobec których Polak, czy Ukrainiec stosował dumping płacowy
    (wcześniej mógł wziąć robotę 4 razy taniej niż Norweg) no i oczywiście tym samym raczej mało realny staje się swąd dymu który wyczuwa się między Amerykanami i Meksykanami. Nikt nikomu roboty nie zabiera.
    O zatrudnieniu decyduje nie oferta cenowa usługi potencjonalnego pracownika, ale jakość tej usługi.
    Ten pracuje kto dobry, a nie ten który jest tani.
    A to już chyba każdy, albo prawie każdy musi zaakceptować.
    Nawet Trump.


  • 2017-05-27 14:51 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Romcio P.
    No cóż, potwierdza się tu fundamentalny dla kapitalizmu konflikt pomiędzy pracą a kapitałem. Po prostu kapitaliści uważają, że to wyłącznie im należy się zysk wypracowany przez pracowników u nich zatrudnionych, a jeśli tymże pracownikom nie odpowiadają warunki pracy i płacy, to przecież nie ma w kapitalizmie prawnego przymusu pracy. Z kolei pracownicy uważają, że kapitaliści ich wyzyskują, że za mało im płacą i źle ich traktują, a więc dopasowują oni swoją intensywność i wydajność pracy do tego, co im płacą kapitaliści. Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu.
  • 2017-05-27 15:09 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @Kris Kros
    Od 11 czerwca, kiedy UE zniesie wizy dla Ukraincow, prawdopodobnie znikna oni z Polski. Nawet praca 'na czarno' w Niemczech bedzie sie bardziej oplacac niz tyranie za dwa tysiace u polskich januszy biznesu.Polscy 'biznesmeni' moze wreszcie zaczna bankrutowac.
  • 2017-05-27 16:38 | antónio

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Szukam,ale nie znajduję informacji o strajku płacowym w Polityce ,pod wodzą
    red Wosia.
    Szacun dla redaktora. Nie chce rozwalić fundamentów finansowych firmy, która daje
    mu pracę.
  • 2017-05-28 10:52 | blackley

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Z pewnością w momencie w ktorym ludzie mieli by więcej pieniędzy,wydawali by więcej co przyczyniło by się do wzrostu sprzedaży usług,towarów,nieruchomości,ruchomości,zegarkow,obiadów w restauracji,przejazdów taksówkami itd.,itp. Jak był bym złośliwy powiedział bym, że wystarczy dać każdemu po 20 tys. pln-ów pensji i od razu gospodarka by zaczęła hulać,zakupy-konsumpcja-wpływy podatkowe 400% w górę.Albo 600%.A co.
    Staram się jednak nie być złośliwy i tak nie powiem.Zajmuję się usługami i wiem,że podwyżka płac pracowników w usługach wywoła podwyzkę cen usług.Oczywiście nie automatycznie i nie zawsze-w końcu to rynek decyduje ile za towar-usługę da się wziąć a nie ten kto oferuje ów towar-usługę i jest to wielka,wspaniała cecha kapitalizmu.Decyduje ten kto ma pieniądze i chce je wydać a nie ten kto ma towar-usługę,zupełnie odwrotnie niż w tzw.''socjalizmie'' gdzie pieniądze nie były wogóle ważne,liczyły się tzw talony,przydziały,dostęp do ucha dawcow owych dóbr itd

    Rekapitulując,wzrost plac dałby impuls nabywczy,ludzie zaczęli by kupować,moze była by ta operacja korzystna.Trzeba próbować.Uważam,że powinna być w Polsce okreslana minimalna stawka g o d z i n o w a, i stawka ta winna być przestrzegana i waloryzowana co jakiś czas. Z tym , że ogół ludności winien zdać sobie sprawę że w momencie podwyzki płac wszystko m o ż e zdrożeć.Również te towary i usługi, które ów ogół kupuje, nie tylko te które ów ogół sprzedaje.
    Jak widzę, również na tym forum istnieje spora,wroga prywatnej inicjatywie grupa ludności.Grupa pragnąca, najwięcej ze wszystkiego obedrzeć znienawidzonego prywaciarza z owoców jego pracy.Zabrać prywaciarzowi samochód,dom,i co tam jeszcze ludność kłuje w oczy a zostawić mu , temu prywaciarzowi obowiązek wypłacania jak najwyższych wynagrodzeń rzeczonemu ogółowi.

    Dla wszystkich członkow owej grupy ludności- znaczy tej nienawidzącej tzw''prywaciarzy''- mam dobrą i zupełnie darmową radę.!!! Skoro bycie tzw ''prywaciarzem '' to takie plusy- wypasione bryki,domy z basenem, możliwość uciskania innych ;-) , więc radzę wszystkim nieprywaciarzom stać się szybko prywaciarzem !!!!! Takie to proste i oczywiste.... panowie , próbujcie, kapitalizm daje każdemu szansę! Oczywiście nie ma gwarancji, ze każdy zakupi sobie za rok-dwa tzw''porszaka'' ale cóż,kapitalizm daje szanśe nie gwarancje.Przy okazji poznacie drugą stronę medalu,zobaczycie jak to wszystko wyglada od strony zaplecza. Do dzieła , panowie!!

    Swoją drogą,ciekawe jest to co pisze pan @antonio- chętnie bym dowiedział się czegoś o strajku płacowym red.Wosia w Polityce.Był? Będzie? Jest? jaki był/będzie przebieg i skutek ? A może red Woś jest udziałowcem Polityki i jakoś tak strajk płacowy nie bardzo się nadaje?

    kłaniam się
  • 2017-05-28 12:39 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @blackley
    Masz rację - niech KAŻDY założy swoją własną firmę i żyje tylko z tego co SAM wytworzy i sprzeda. Oczywiście skończy się wyzysk pracowników przez kapitalistów, bo nie będzie pracowników najemnych. Przecież każdy z nich będzie PRZEDSIĘBIORCĄ !
    Cofniemy się do czasów sprzed wspólnoty pierwotnej - do czasów hord wędrujących za pożywieniem i schronieniem.
  • 2017-05-28 13:03 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @blackley
    Zwazywszy,ze ceny towarow i uslug sa w Polsce WYZSZE niz w sasiednich Niemczech,cz nawet posiadajacej bardzo silna walute i importujaca wiekszosc towarow Anglii, logiczne jest,zeby pensje w Polsce dostosowac do poziomu cen.Tymczasem jeszcze w zeszlym roku pracownicy w Polsce otrzymywali pensje nizsze niz robotnicy w Chinskiej Republice Ludowej (3-5 zl za godzine vs. 9,5 juanow,czyli 6zl za godzine w najbiedniejszej chinskiej prowincji Guanxi: w innych prowincjach obowiazuja wyzsze stawki. Zrodlo: wikipedia). Przy czym zaznaczam,ze w Chinach takie stawki otrzymuja pracownicy niewykwalifikowani, natomiast pensje minimalna w Polsce otrzymuja min. nauczyciele, policjanci i pielegniarki.
    Zeby w Polsce zostac prywaciarze, potrzebne sa trzy rzeczy: znajomosci, znajomosci, znajomosci.Bez tego twoj biznes zostanie zniszczony po trzech miesiacach przez ZUS i urzedy.Niestety, wiekszosc ludnosci Polski owych znajomosci nie posiada.
  • 2017-05-28 20:50 | andrzej52

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    2017-05-28 10:52 | blackley
    Lepiej bym tego nie ujął.
    2017-05-28 13:03 | Kavar
    Może na potwierdzenie tezy, jakieś przykłady tańszych produktów usług w Niemczech w porównaniu do Polski ?
    Tylko prosze nie sugerować sie promocjami, ani nie porównywać cen w Warszawie do cen w małym miasteczku w Westfalii.
  • 2017-05-29 11:56 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    kaesjot 2017-05-28 12:39
    100% zgoda!
  • 2017-05-29 12:21 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Blackley
    1. Podwyżka płac pracowników w usługach wywoła podwyżkę cen usług tylko wtedy, kiedy na rynku będzie brakować tych usług. Ale ponieważ na rynku mamy zazwyczaj nadpodaż usług, to ich ceny nie wzrosną, a tylko marginalni, czyli najmniej efektywni ekonomicznie ich dostawcy, znikną z rynku. Ty po postu widzisz tu tylko jeden aspekt mechanizmu cenowego, a mianowicie koszta produkcji, a zapominasz o drugim, czyli o prawie podaży i popytu.
    2. W tzw. realnym socjalizmie, czyli kapitalizmie państwowym, pieniądz się liczył, ale oczywiście nie aż tak, jak w kapitalizmie rynkowym. Ale też w owym realnym socjalizmie nie było bezrobocia, biedy, bezdomności etc. Wszytko ma bowiem swoje wady i zalety.
    3. Zgadzam się zaś, że powinna być w Polsce określana minimalna stawka płacy miesięcznej, i że stawka ta powinna być bezwzględnie przestrzegana i waloryzowana co jakiś czas, w miarę wzrostu wydajności pracy, a ten z kolei powinienem liczyć GUS, a jeśli on tego nie potrafi zrobić prawidłowo, to powinien być on zastąpiony instytucją, która potrafiła by poprawnie wyliczyć ów wzrost wydajności pracy.
  • 2017-05-29 12:27 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Blackley -c.d.
    4. To NIE jest tak, że na tym forum istnieje spora, wroga tzw. prywatnej inicjatywie grupa ludności, grupa pragnąca, najwięcej ze wszystkiego, „obedrzeć znienawidzonego prywaciarza z owoców jego pracy” (zabrać prywaciarzowi samochód, dom,i co tam jeszcze ludność kłuje w oczy a zostawić mu, temu prywaciarzowi, obowiązek wypłacania jak najwyższych wynagrodzeń rzeczonemu ogółowi). Po prostu ów „prywaciarz” to, co ma, zawdzięcza NIE swojej pracy, a pracy ludzi u niego zatrudnionych, a jego dobrobyt bierze się tylko i wyłącznie z tego, że wyzyskuje on osoby u niego zatrudnione, że płaci on im mniej, niż wynosi wartość nadwyżki, która ci pracownicy wypracowują ich rękami i umysłami.
  • 2017-05-29 12:31 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Blackley -c.d.
    5. Doskonale wiesz, że aby zostać owym „prywaciarzem”, to trzeba mieć kapitał. Kapitał pozwalający otworzyć firmę uzyskującą realne dochody, to jest dziś w Polsce co najmniej milion złotych, a jak wiadomo, ten pierwszy milion trzeba albo ukraść, albo wygrać w totolotka, albo też odziedziczyć. Nie każdy jest jednak na tyle pozbawiony moralności, aby kraść, nie każdemu udaje się wygrać milion w totolotka i nie każdy ma szanse odziedziczenia owego miliona. NIE jest więc prawdą, że kapitalizm daje każdemu szansę - on daje szanse tylko jednostkom amoralnym, nie brzydzącym się wyzyskiem i kradzieżą.
  • 2017-05-29 12:33 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar
    Aby w dziś gdziekolwiek, nie tylko więc w Polsce, zostać prawdziwym przedsiębiorcą, to potrzebny jest kapitał, za który kupić można w kapitalizmie wszystko, a więc także i znajomości. Bez kapitału, to każdy biznes zostanie zaś zniszczony po kilku miesiącach przez władze, w tym urząd podatkowy (w Polsce skarbowy), opiekę społeczną (w Polsce ZUS), inspekcję pracy etc. Ale przecież większość ludności świata NIE posiada kapitału!
  • 2017-05-29 12:35 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Andrzej52
    Ceny towarów i usług są w Polsce WYŻSZE niż w sąsiednich Niemczech, jako że porównujemy to nie ceny nominalne, a realne, czyli przeliczane w relacji do dochodów. Dla Niemca Polska jest więc tania, a dla Polaka Niemcy są drogie i o to tu przecież chodzi.
  • 2017-05-30 12:52 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @jakowalski, @andrzej52
    Nawet ceny nominalne sa w Polsce wyzsze niz w Niemczech niz w Anglii, sprzet elektroniczny,ubrania, chemia. Byl kiedys artykul o porownaniu cen w sklepach miedzy Zgorzelcem a Gorlitz- w Zgorzelcu WSZYSTKO bylo drozsze i gorszej jakosci niz za rzeka. Pierwsze wrazenie mojego niemieckiego znajomego po wizycie w Polsce? 'Mein Gott, jak tu drogo'.Mam to samo wrazenie po powrotach z Anglii.
    W Polsce nie ma prawdziwych biznesmenow. Wiekszosc naszych januszy biznesu majatek zbudowalo na ukladach z politykami i wyprzedazy zakladow na poczatku lat 90-tych.Dlatego tez nasze 'biznesy' nie prowadza dzialalnosci zagranicznej ani nie rozszerzaja sie poza granice Polski, poniewaz nie sa w stanie funkcjonowac bez ochronnej otoczki kolesiostwa i ukladow.Janusz biznesu przeniesiony do Londynu zginalby tam jak bezradne dziecko,nawet z kapitalem.
  • 2017-05-30 22:24 | Aspiryna

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    "Cale szczesci, ze PO/PSL juz nie rzadzi. Inaczj milibysmyt kompletna zapasc gospodarcza" (???)

    Cale szczescie, ze PO/PSL pozostawily gospodarke w bardzo dobrym stanie.
    A PiS korzysta teraz z tego!
  • 2017-05-31 10:26 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar 2017-05-30 12:52
    Tak, ceny nominalne na niektóre towary są w Polsce wyższe niż w Niemczech, np. na dobry sprzęt elektroniczny, luksusowe ubrania, chemię gospodarczą wysokiej jakości etc. Nie pisałem o tym, aby nie rozwadniać mej wypowiedzi. Ale żywność, benzyna (etylina) czy też olej napędowy są jednak w Polsce nominalnie tańsze.
    Zgoda też, że w Polsce nie ma prawdziwych biznesmenów, że większość naszych „Januszy biznesu” swój majątek zbudowało na okładach z politykami i nomenklaturowej wyprzedaży państwowych zakładów na początku lat 1990-tych i że z tego powodu, oraz z powodu braku kapitału, nasze prywatne „biznesy” nie prowadzą praktycznie działalności zagranicznej, a więc nie rozszerzają się one poza granice Polski, ponieważ nie są one w stanie funkcjonować, tak jak zresztą biznesy wszędzie na świecie, bez ochronnej otoczki kolesiostwa, znajomości i układów. Nasz polski „Janusz biznesu” przeniesiony do Londynu zginałby tam jak bezradne dziecko, nawet z kapitałem, jako że nie zna on języków obcych na tyle, aby zorganizować sobie dojście do zagranicznych polityków, a z drugiej strony polskie placówki dyplomatyczne nie potrafią i nie chcą pomóc polskim przedsiębiorcom w ekspansji zagranicę, jako że nasze MSZ wciąż funkcjonuje jak w epoce PRLowskiej, a MHZ, które posiadało kadrę znawców gospodarki tzw. Zachodu, już dawno nie ma, jako że Balcerowicz uznał, że jego rolę przejmie tzw. niewidzialna ręka rynku, która okazała się w praktyce nie tylko niewidzialna, ale także niedziałająca.
  • 2017-05-31 10:33 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Aspiryna
    PO/PSL zostawiły gospodarkę z długiem zagranicznym w wysokości prawie 400 mld USD, długiem publicznym przekraczającym połowę rocznego PKB, z wielomilionowym bezrobociem, z zapaścią demograficzną i masową ucieczką Polaków z Polski wywołana zapaścią polskiego przemysłu, a co za tym idzie zapaścią polskiej myśli technicznej i polskiej nauki.
  • 2017-05-31 21:59 | Aspiryna

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Doktorze K.

    A mi sie wydawalo, ze "masowa ucieczka" Polakow zaczela sie na dobre w latach 2004 - 2007. Kto wtedy rzadzil?

    P.S. Dlugi? Obecna ekipa powieksza je w duzo szybszym tempie...
    I prosze nie mieszac dlugow rzadowych z dlugami podmiotow
    gospodarczych (firm)!
  • 2017-06-01 11:18 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Aspiryna
    Masowa ucieczka Polaków zaczęła się już w roku 1990 (początek tzw. transformacji), a w roku 2006 ona tylko przyspieszyła, po przyjęciu Polski do UE i otwarciu (choć na początek tylko częściowym) unijnego rynku pracy dla Polaków.
    Co do długu, to on obecnie raczej maleje:
    Dług zagraniczny:
    2014 390 mld USD
    2017 340 mld USD
    Dług wewnętrzny (rządowy)
    2013 295 mld USD (55% PKB)
    2016 252 mld USD (54% PKB)
    Powtarzam też, że osobno podaję dług zagraniczny i dług wewnętrzny czyli państwowy.
  • 2017-06-02 20:54 | jakowalski

    Realna stopa bezrobocia jest z reguły około dwa razy wyższa niż oficjalna

    Panie Redaktorze Woś,
    Realna stopa bezrobocia jest z reguły około dwa razy wyższa niż oficjalna. I tak np. realna stopa bezrobocia wynosiła w USA w kwietniu obecnego (2017) roku 8.9%, to jest niemalże dwa razy więcej niż stopa bezrobocia podawana przez tamtejszy GUS, czyli Biuro Statystyki Pracy, a która wynosiła wówczas 4.5%. Przez „realną stopę bezrobocia” rozumiem tu amerykański termin „broader U-6” albo “effective unemployment rate”, co można to przetłumaczyć na polski jako „efektywna stopa bezrobocia” - patrz pod „effective unemployment rate”. Po prostu oficjalna stopa bezrobocia ogłaszana przez wszelakie urzędy statystyczne na tzw. Zachodzie, a więc też i przez GUS oraz Eurostat, nie obejmuje osób zniechęconych do poszukiwania pracy wysokim bezrobociem ani też tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin, czyli tych którzy pracują mniej godzin, niż by sobie tego życzyli. Dopiero dodając te dwie grupy do oficjalnej liczby bezrobotnych i dzieląc to przez ilość osób zdatnych do pracy (oraz mnożąc przez 100), otrzymujemy ową skuteczną stopę bezrobocia (effective unemployment rate). Biuro Statystyki Pracy w USA liczy, w odróżnieniu od naszego GUSu czy też Eurostatu, ów alternatywny wskaźnik stopy bezrobocia zbliżony do skutecznej (realnej) stopy bezrobocia (effective unemployment rate), a znany tam w skrócie jako U6.
    Tak więc realna stopa bezrobocia w Polsce wynosi obecnie co najmniej 15%. Nie ma więc powodów do triumfalizmu...
    Patrz też: https://www.thebalance.com/what-is-the-real-unemployment-rate-3306198
  • 2017-06-03 11:22 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jeszce o realnej stopie bezrobocia. Oto dane z USA:
    Rok Oficjalna stopa bezrobocia (U3) w % Realna stopa bezrobocia (U6) w% U3/U6 w %
    1994 6,6 11,0 56
    1995 5,6 10,2 55
    1996 5,6 9,8 57
    1997 5,3 9,4 56
    1998 4,6 8,4 55
    1999 4,3 7,7 56
    2000 4,0 7,1 56
    2001 4,2 7,3 58
    2002 5,7 9,5 60
    2003 5,8 10,0 58
    2004 5,7 9,9 58
    2005 5,3 9,3 57
    2006 4,7 8,4 56
    2007 4,6 8,4 55
    2008 5,0 9,2 54
    2009 7,8 14,2 55
    2010 9,8 16,7 59
    2011 9,1 16,2 56
    2012 8,3 15,2 55
    2013 8,0 14,5 55
    2014 6,6 12,7 52
    2015 5,7 11,3 50
    2016 4,9 9,9 49
    2017 4,8 9,4 51
    Średnia za lata 1994-2017 5,9 10,6 55,4
    Źródła:
    - Table A-1. Historical Household Data, US Bureau of Labor Statistics.
    - https://www.thebalance.com/what-is-the-real-unemployment-rate-3306198.
  • 2017-06-03 12:15 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jeszcze o realnej stopie bezrobocia. Oto dane z USA według Amerykańskiego Biura Statystyki Zatrudnienia (US Bureau of Labor Statistics):
    Rok Oficjalna stopa bezrobocia (U3) w % Realna stopa bezrobocia (U6) w% U3/U6 w %
    1994 6,6 11,0 56
    1995 5,6 10,2 55
    1996 5,6 9,8 57
    1997 5,3 9,4 56
    1998 4,6 8,4 55
    1999 4,3 7,7 56
    2000 4,0 7,1 56
    2001 4,2 7,3 58
    2002 5,7 9,5 60
    2003 5,8 10,0 58
    2004 5,7 9,9 58
    2005 5,3 9,3 57
    2006 4,7 8,4 56
    2007 4,6 8,4 55
    2008 5,0 9,2 54
    2009 7,8 14,2 55
    2010 9,8 16,7 59
    2011 9,1 16,2 56
    2012 8,3 15,2 55
    2013 8,0 14,5 55
    2014 6,6 12,7 52
    2015 5,7 11,3 50
    2016 4,9 9,9 49
    2017 4,8 9,4 51
    Średnia za lata 1994-2017 5,9 10,6 55,4
    Źródła:
    - Table A-1. Historical Household Data, US Bureau of Labor Statistics.
    - https://www.thebalance.com/what-is-the-real-unemployment-rate-3306198.
  • 2017-06-04 09:27 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jeszcze o realnej stopie bezrobocia. Oto dane z USA według Amerykańskiego Biura Statystyki Zatrudnienia (US Bureau of Labor Statistics):
    Rok Oficjalna stopa bezrobocia (U3) w % Realna stopa bezrobocia (U6) w% U3/U6 w %
    1994 6,6 11,0 56
    1995 5,6 10,2 55
    1996 5,6 9,8 57
    1997 5,3 9,4 56
    1998 4,6 8,4 55
    1999 4,3 7,7 56
    2000 4,0 7,1 56
    2001 4,2 7,3 58
    2002 5,7 9,5 60
    2003 5,8 10,0 58
    2004 5,7 9,9 58
    2005 5,3 9,3 57
    2006 4,7 8,4 56
    2007 4,6 8,4 55
    2008 5,0 9,2 54
    2009 7,8 14,2 55
    2010 9,8 16,7 59
    2011 9,1 16,2 56
    2012 8,3 15,2 55
    2013 8,0 14,5 55
    2014 6,6 12,7 52
    2015 5,7 11,3 50
    2016 4,9 9,9 49
    2017 4,8 9,4 51
    Średnia za lata 1994-2017 5,9 10,6 55,4
    Źródła:
    - Table A-1. Historical Household Data, US Bureau of Labor Statistics.
    - https://www.thebalance.com/what-is-the-real-unemployment-rate-3306198.
  • 2017-06-08 12:41 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    "Realna stopa bezrobocia jest z reguły około dwa razy wyższa niż oficjalna."

    Toż to jest totalna bzdura. Tak było w komunie. PRL z powodów ideologicznych pokazywał bezrobocie na poziomie 0, ale gdzieś tych ludzi trzeba była zagospodarować. Kobiety wysyłano na kilkuletnie urlopy dla matek, ale mężczyzn upychano po deficytowych zakładach.
    Dzisiaj bezrobocia w PL praktycznie nie ma. Kto chce ten pracuje. Problemem jest płaca.
    Sporo ludzi pracuje w szarej strefie. Opiekunki do dzieci, sprzedawcy w małych sklepikach, budowlańcy w małych firmach itd. Oficjalnie są zarejestrowani jako bezrobotni, dla opieki socjalnej.

    Dlatego też realna stopa bezrobocia jest dzisiaj w PL dwa razy niższa. Taką stawiam tezę - możesz próbować ją obalić, jak dasz radę. :)))

    PS. oczywiście bez zaśmiecania tematu bezsensownymi statystykami. ;)
  • 2017-06-09 00:10 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Faktem jest, że w kapitalizmie rynkowym realna stopa bezrobocia jest z reguły około dwa razy wyższa niż oficjalna i że w PRL-u nie było bezrobocia, jako że był tam spory deficyt pracowników.
    2. Gdyby dziś doliczyć do bezrobotnych matki, które od dawna nie szukają nieistniejącej w ich regionie pracy, a zadowalają się 500+, gdyby doliczyć do bezrobotnych osoby bezproduktywnie zatrudnione w różnych urzędach: zarówno państwowych jak też samorządowych i prywatnych, „wiecznych” studentów itd., to otrzymalibyśmy bezrobocie na poziomie co najmniej 30%.
    3. Jak wytłumaczysz to, że mamy dziś w Polsce oficjalnie około miliona bezrobotnych z twoim stwierdzeniem, że dzisiaj bezrobocia w PL praktycznie nie ma i że kto chce ten pracuje? Przecież według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu maja 2017 roku wynosiła 1203,4 tys. a liczba bezrobotnych w I kwartale 2017 roku liczona przez GUS w metodyce Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL, czyli według metody ILO-MOP, która nie zalicza do bezrobotnych znacznej części osób będących faktycznie bez pracy) oszacowana została na 926 tys. Ja na przykład bardzo chcę pracować, mimo że jestem na emeryturze, ale pracy w Polsce dla mnie nie ma, co neguje prawdziwość twojego stwierdzenia.
    4. Przecież podobno niskie płace sprzyjają wysokiemu zatrudnieniu, jako że kapitaliści chętnie zatrudniają, mając do dyspozycji tanią siłę roboczą, a z kolei wzrost płac prowadzi do zwiększenia bezrobocia. Przynajmniej tak dziś uczą studentów ekonomii...
    5. W szarej strefie pracują głównie ci, którzy z powodu wysokiego bezrobocia nie mogą znaleźć legalnej pracy. Gdyby otrzymywali oni tamże godny zarobek, to nie rejestrowali by się oni jako bezrobotni, którymi oni przecież de facto są, jako że nie mają oni żadnej gwarancji zatrudnienia i nie przysługuje im nic na wypadek wypadku przy pracy albo choroby zawodowej. Nie przysługuje im też emerytura, a więc są oni de facto bezrobotnymi, jako że gdyby mieli oni szansę, to nie pracowali by oni w tej szarej, czy też wręcz czarnej strefie gospodarki.
    6. Oficjalne amerykańskie statystyki bezrobocia uważasz za bezsensowne tylko dla tego, że zadają one kłam twym stwierdzeniom o braku bezrobocia w kapitalizmie rynkowym. No cóż, jeżeli fakty nie potwierdzają twoich wierzeń, to „tym gorzej dla faktów”. :-)
  • 2017-06-09 12:18 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Co to znaczy "faktem jest"? Toż to manipulacja. Żeby coś stało się faktem musi być dowiedzione.
    W PL na ten przykład wielu ludzi wciąż woli oficjalnie być na bezrobociu i pracować na czarno.
    W PRL-u nie było deficytu pracowników. Był ich nadmiar, który rząd próbował zagospodarować. W pewnym momencie nie było z tym problemu, bo płacono im 20-30 USD. Stąd te obrazki i dowcipy z tamtych czasów, że jeden pracuje, a 4 się mu przygląda. Z powodów ideologicznych bezrobocie wyzerowano na papierze, a ten jak wiadomo wszystko przyjmie. Mało tego, milicja ściągała tzw. niebieskie ptaki.
    Dzisiaj w PL brakuje rąk do pracy, stąd około miliona Ukraińców i nawoływanie rządzących o powroty z Zachodu do kraju.

    Oczywiście możesz dalej tkwić w oparach absurdu i rozsiewać tezy nie do obronienia o wysokim bezrobociu. Pewnie nawet przez chwilę lepiej się poczujesz.
    Faktów jednak nie zmienisz.
  • 2017-06-09 13:40 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Punkt 3 powinien być:
    3. Jak wytłumaczysz niezgodność twego stwierdzenia, że mamy dziś w Polsce oficjalnie około miliona bezrobotnych z twoim stwierdzeniem, że dzisiaj bezrobocia w PL praktycznie nie ma i że kto chce ten pracuje? Przecież według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu maja 2017 roku wynosiła 1203,4 tys. a liczba bezrobotnych w I kwartale 2017 roku liczona przez GUS w metodyce Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL, czyli według metody ILO-MOP, która nie zalicza do bezrobotnych znacznej części osób będących faktycznie bez pracy) oszacowana została na 926 tys. Ja na przykład bardzo chcę pracować, mimo że jestem na emeryturze, ale pracy w Polsce dla mnie nie ma, co neguje prawdziwość twojego stwierdzenia.
  • 2017-06-09 23:17 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless,
    1. Przecież już dowiodłem, przy pomocy oficjalnych amerykańskich statystyk, że realne bezrobocie jest zawsze znacznie wyższe niż to wykazywane przez urzędy do spraw bezrobocia czy też badania oparte na metodologii ILO (MOP). To są fakty, a z nimi się nie dyskutuje.
    2. Dalej - NIE jest prawdą, że w Polsce wielu ludzi wciąż woli oficjalnie być na bezrobociu i pracować na czarno, ale prawda jest taka, że są oni zmuszeni aby pracować na czarno, jako że nie ma dla nich innych ofert zatrudnienia. Pamiętaj też, ze rejestracja jako bezrobotny nie daje w Polsce praktycznie żadnego zasiłku, a więc motywacja, aby rejestrować się jako bezrobotny, mimo że się de facto pracuje, jest w Polsce minimalna, a praktycznie żadna.
    3. Dalej - w PRLu był ostry deficyt pracowników, a firmy wciąż poszukiwały ludzi do pracy, i to fachowców, a poza tym sam przyznajesz, że władze ścigały wtedy tzw. niebieskie ptaki, czyli osoby uchylające się od uczciwej pracy. Ja wtedy mieszkałem i pracowałem w Polsce, a więc dobrze znam PRL-owski rynek pracy i z badań naukowych i z własnego doświadczenia.
    4. Już ci też tłumaczyłem, że w latach 1970. zarabialiśmy w Polsce co najmniej 300-400 dolarów USA na miesiąc, czyli mniej więcej tyle co dziś, jako że nie można przeliczać złotówek na dolary po kursie czarnorynkowym, jako że za te 20-30 dolarów, o których piszesz, to nie dało by się w USA przeżyć nawet tygodnia. Tak więc realny kurs dolara, czyli PPP, był wówczas (rok 1980) około 10 złotych, czyli ze zarabialiśmy wtedy realnie co najmniej 300-400 dolarów USA na miesiąc, czyli mniej więcej tyle co dziś, jako że obecna średnia płaca, czyli 4 tys. zł dzielone przez 3.7 (obecny kurs USD) daje około 1100 dzisiejszych dolarów, a z kolei 400 dolarów z roku 1980 ma dziś siłę nabywczą około 1165 dolarów, ponieważ średnia stopa inflacji dla lat 1980-2016 wynosi 3,01%.
    5. Polscy „Janusze biznesu” ściągają do Polski Ukraińców, jako że są oni tańsi od Polaków, na takiej samej zasadzie, na jakiej niemieccy „Janusze biznesu” ściągają do Niemiec Polaków, a brytyjscy „Janusze” do UK - po prostu tańsza siła robocza zawsze wypiera z rynku droższą siłę roboczą, co dawno temu zauważył Kopernik (nie dokładnie na rynku pracy, ale na innym, ale sens jest ten sam).
    6. Wysokie bezrobocie jest więc w Polsce faktem, a dowodzą tego między innymi statystyki pokazujące wysokość przeciętnych płac, które w Polsce są jednymi z najniższych w Europie (zajmujemy 18 miejsce na 25 badanych państw - https://wynagrodzenia.pl/artykul/wynagrodzenia-w-polsce-na-tle-innych-krajow-unii-europejskiej). A jak wiadomo, im wyższe bezrobocie, tym niższe są zarobki ludzi pracy.
    7. Dalej - nikt na serio nie nawołuje Polaków z zagranicy do powrotu do Polski, jako że w Polsce po prostu nie ma dla nich pracy.
  • 2017-06-10 12:30 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jakowalski
    "5. Polscy „Janusze biznesu” ściągają do Polski Ukraińców, jako że są oni tańsi od Polaków,.."
    Wg mnie nie tyle, że są "tańsi" lecz dlatego, iż posiadają kwalifikacje w zawodach , które u nas zanikają, bo starzy fachowcy odchodzą na emerytury i umierają a młodych w tych zawodach się nie szkoli. Np HCP skończył z produkcją silników okrętowych nie dlatego, że nie ma zamówień ( Niemcy i Norwegowie chcieliby kupować poznańskie silniki ) lecz dlatego, że nie ma już KIM ich wyprodukować.
    W Niemczech co jakiś czas przedstawiciele gospodarki spotykają się z przedstawicielami władz, by wsþolnie ustalić ilu, w jakich zawodach fachowców trzeba w w najbliższej np. dziesięciolatce wyszkolić.
    U nas poszło to na żywioł - powstawały szkoły "gotowania na gazie","zamiatania miotła od siebie" jak i "zamiatania miotłą do siebie" bez jakiegokolwiek związku z potrzebami gospodarki. Albo rządzący w Polsce po 1989 roku byli tak głupi, że nie potrafili skutecznie, z korzyścią dla gospodarki zarządzać oświatą i szkolnictwem wyższym albo celowo to rozpieprzyli - coraz bardziej skłaniam się do tej drugiej możliwości.
  • 2017-06-11 19:49 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kasejot,
    Wykwalifikowanych robotników, techników i inżynierów wśród Polaków nie brakuje, tyle, że oni od lat pracują w Niemczech i innych wysoko rozwiniętych państwach tzw. Zachodu, jako że tam otrzymują oni (realnie, czyli po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej lokalnej waluty) co najmniej dwa razy tyle niż otrzymaliby w najlepszym razie w Polsce. A wyjechali oni na skutek tzw. reform Balcerowicza, które rozłożyły polski przemysł, w tym też spowodowały zniknięcie milionów miejsc pracy, szczególnie dla wykwalifikowanych robotników, techników i inżynierów.
  • 2017-06-12 10:58 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jakowalski
    Akurat pracuję w w branży "metalowej"i znam stan obecny. Trudno zdobyć młodego pracownika w zawodzie tokarz, frezer, szlifierz, spawacz czy nawet ślusarz.W tych zawodach dominują ludzie we wieku 50+
  • 2017-06-12 20:50 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    kaesjot
    No cóż, ci fachowcy albo wyjechali albo przeszli na emeryturę, jako że dla nich pracy w Polsce zabrakło po roku 1989, po reformach Balcerowicza, które zniszczyły polski przemysł, a szczególnie przemysł ciężki. Cenę za błędy Balcerowicza płacimy zaś dziś i długo jeszcze będziemy ją płacić.
  • 2017-06-13 11:47 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @kaesjot
    A ile placisz tym pracownikom?Bo jesli 2000 zl, to ich nie zdobedziesz. Podobnie jak nie ma juz w Polsce mlodych pielegniarek i pracownikow socjalnych. Wszyscy wyjezdzaja, a ty mozesz zgasic po nich swiatlo.
  • 2017-06-13 13:37 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    A jakie to reformy Balcerowicza zniszczyły kraj?

    W Polsce połowa bezrobotnych, to trwale bezrobotni. Są to osoby, które nie chcą podjąć pracy, a rejestrują się dla ubezpieczenia zdrowotnego.
    Różnice w liczbie bezrobotnych wynikają z metodologii. Na szczęście mamy metodę BAEL jednakową dla całego świata. Jest to więc wskaźnik porównywalny. Dzięki temu wiemy, że bezrobocie w PL jest jednym z najniższych w całej Europie.
  • 2017-06-13 13:53 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @Kavar
    Płacę tyle na ile mnie stać z kwoty jaką skłonny jest zapłacić klient za wykonana robotę po opłaceniu wszelkich kosztów, składek i podatków.
    Mogę im dać dwa razy tyle co obecnie jeśli w tym samym czasie zrobią dwa razy więcej roboty albo klient zapłaci za tę robotę dwa razy więcej niż płaci aktualnie.
  • 2017-06-13 16:34 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Polskę zniszczyły reformy polegające na celowym i rozmyślnym zniszczeniu polskiego przemysłu, w tym szczególnie ciężkiego, metalowego, środków transportu (w tym szczególnie stoczniowego), chemicznego elektronicznego oraz informatycznego oraz związane z tym zniszczenie polskiej myśli technicznej oraz polskiej nauki, szczególnie nauk ścisłych i technicznych.
    2. W Polsce pracy od wielu lat nie ma, stąd też miliony Polaków zagłosowały nogami i wyjechały z Polski w poszukiwaniu pracy zagranicą.
    3 .Metoda ILO (MOP) i oparta na niej metoda BAEL pokazuje tylko najwyżej połowę prawdziwego rozmiaru bezrobocia, o czym pisałem wcześniej. Daje ona mocno zaniżoną stopę bezrobocia zwaną w USA „U3”, a więc nie obejmuje ona przykładowo osób bezrobotnych ale będących bliskimi krewnymi osoby posiadającej małą rodzinną firmę (nawet jeśli w niej nie ma dla nich pracy) albo też gospodarstwo rolne, osób zniechęconych do poszukiwania pracy wysokim bezrobociem ani też tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin, czyli tych którzy pracują mniej godzin, niż by sobie tego życzyli oraz osób, które chcą podjąć pracę ale dopiero w przyszłym tygodniu (np. z powodów rodzinnych czy też zdrowotnych).
    4. Gdyby więc doliczyć do bezrobotnych także np. matki, które od dawna nie szukają nieistniejącej w ich regionie pracy, a zadowalają się 500+, gdyby doliczyć do bezrobotnych osoby bezproduktywnie zatrudnione w różnych urzędach: zarówno państwowych jak też samorządowych i prywatnych, „wiecznych” studentów, zbędnych pracowników usług niematerialnych itd., to otrzymalibyśmy w Polsce bezrobocie na poziomie co najmniej 30% siły roboczej (niemalże co trzeci zdolny do pracy jest bez pracy albo też udaje, że pracuje).
  • 2017-06-14 10:51 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    kaesjot 2017-06-13 13:53
    Racja, gdyż takie a nie inne są prawa ekonomii politycznej kapitalizmu. Nic nie ma w tym ustroju za darmo.
  • 2017-06-14 14:15 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    A tak konkretnie? Jakie reformy? Co zniszczyły?
  • 2017-06-14 20:21 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @kaesjot
    To jakim cudem twoje uslugi kosztuja tyle samo co w Niemczech,choc tam pracownikom musialbys zaplacic cztery razy tyle?
  • 2017-06-14 21:19 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - dalej
    Plan Balcerowicza jest najczęściej krytykowany za to, że przyczynił się on do znacznego spadku stopy życiowej licznych grup ludności, zwłaszcza pracowników licznych przedsiębiorstw państwowych oraz pracowników PGR-ów, tworząc obszary biedy i strukturalnego bezrobocia, które w wielu miejscach trwa do dzisiaj. Zarzuca się też planowi Balcerowicza zbyt słabą ochronę rynku wewnętrznego w czasie transformacji oraz dopuszczenie do wieloletniej zapaści całych gałęzi gospodarki na skutek braku państwowej polityki wpływania na jej strukturę.
    Do najczęściej krytykowanych elementów towarzyszących wprowadzeniu tego planu należą zaś:
    - Fakt, że oficjalna stopa bezrobocia (U3 według oficjalnej metodologii używanej w USA) zaraz po transformacji ustrojowej (w roku 1993) osiągnęła poziom rzędu 16,4%, czyli realnie znacznie ponad 30% (U6 według oficjalnej metodologii używanej w USA).
    - Skutki ustawy o uporządkowaniu stosunków kredytowych dzięki której z rynku miał być ściągnięty tzw. nawis inflacyjny. Uchylono wtedy postanowienia umów kredytowych dotyczących przywilejów i preferencji w zakresie dostępu do kredytów i ich oprocentowania, wprowadzono „zmienne” progi oprocentowania zamiast umownych (w już zawartych umowach kredytowych) i w rezultacie, w warunkach istniejącej hiperinflacji, banki z dnia na dzień mnożyły swoje wierzytelności wobec kredytobiorców, powodując ich niewypłacalność i bankructwo.
    - Utrzymanie przez okres kilkunastu miesięcy (styczeń 1990 – maj 1991) stałego kursu dolara (9500 zł za dolara) – tak zwana kotwica antyinflacyjna. Skutkiem tego był znaczny i gwałtowny spadek siły nabywczej oszczędności i zadłużenia w dolarach oraz możliwość osiągania przez inwestorów zagranicznych spekulacyjnego zysku z tytułu wysokiego oprocentowania oszczędności w złotych (ograniczona prawem dewizowym oraz płynnością walutową gospodarki).
    Według wielu ekonomistów plan ten doprowadził do załamania popytu wewnętrznego, zalania rynku krajowego (na ogół tandetną) importowaną produkcją, upadku zadłużanych polityką finansową przedsiębiorstw państwowych i wyprzedaży najlepszych z nich w ręce głównie kapitałów bogatych państw zachodnich, silnej pauperyzacji większości społeczeństwa i skokowego wzrostu bezrobocia.
    Przesądzającym wszakże na pokolenia skutkiem tego planu było stworzenie możliwości przeprowadzenia prywatyzacji majątku państwowego w formule latynoamerykańskiej w postaci wyprzedaży, aż do skali rozbioru gospodarczego, enklaw nowoczesności i rentowności zagranicznym korporacjom za 4,5-5% ich wartości odtworzeniowej. Innym słowem plan ten był planem legalnego obrabowania Polski przez zachodni kapitał.
    Więcej tu:
    - Peter Gowan, The Peripherisation of Central and Easter Europe in the 1990s, “Labour Focus on Eastern Europe” no. 65, 2000,
    -Andrzej Karpiński, Stanisław Paradysz, Paweł Soroka, Wiesław Żółtkowski, Jak powstawały i jak upadały zakłady przemysłowe w Polsce. Losy po 1989 roku zakładów zbudowanych w PRL-u, Warszawa:, MUZA SA, 2013,
    - Lech Keller, Decline of manufacturing in Poland 1989-1994, The University of Melbourne, 1996,
    - Lech Keller, Social consequences of unemployment in Poland 1990-1994 Melbourne : Monash University, East Europe forum working papers series ; no. 3, 1995,
    oraz http://www.przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/aziemski/1139-karpinski.
  • 2017-06-15 11:06 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    2017-06-14 14:15 | Fragless1
    Co zniszczyły?

    Na przykładzie Poznania :
    HCP - dawniej dawał pracę ponad 20 000 ludzi nie licząc zakładów kooperujących. Produkował silniki okrętowe ( do 50 -60 szt rocznie ), silniki agregatowe o mocy do 5 MW i trakcyjne do lokomotyw (do 120 - 130 rocznie ), wagony ( ok. 300 rocznie ), lokomotywy ( do 100 rocznie) do tego dochodziły obrabiarki do metalu ( automaty tokarskie, tokarki sterowane programowo, wiertarki promieniowe, produkcja specjalne ( dla wojska).
    Dzisiaj ledwo "dycha" Fabryka Pojazdów Szynowych - na ten rok mają w planie 22 wagony - oddali dopiero trzeci. No ale dawniej np. na blacharni pracowało 300 ludzi - zostało 10-ciu. Fabryka Silników Okrętowych zaniechała ich produkcji ograniczając się tylko do serwisowania wyprodukowanych wcześniej. We Fabryce Silników Agregatowych i Trakcyjnych na produkcji zostało 10-ciu pracowników - chyba tylko po to , by posprzątać. Pozostałe fabryki HCP już nie istnieją. Ostatnio wyczytałem, że aktualny stan zatrudnienia w HCP wynosi nieci ponad 650 osób czyli zaledwie ok. 3% tego, co dawniej.
    POMET - kiedyś zatrudniająca 6000 ludzi odlewnia produkująca odlewy głównie dla kolejnictwa. Obecnie stan załogi wynosi ok. 200 osób.
    WIEPOFAMA - produkująca niegdyś obrabiarki zespołowe i centra obróbcze - dzisiaj rządzi tam syndyk masy upadłościowej
    Poznańska Fabryka Maszyn Żniwnych - nie istnieje
    Tłocznia Metali PRESSTA - nowo wybudowany w latach 80-tych zakład przemysłu zbrojeniowego ( na bazie dawnej W-8 HCP ) - nie istnieje.
    To tylko te znaczące kiedyś zakłady - o mniejszych nie wspomnę.
    Nowe , duże zakłady VW i Bridgestone dały prace w sumie tylu ludziom co jeden POMET ale to NIE SĄ NASZE, POLSKIE zakłady.
    Inni mogą przytoczyć Tobie przykłady z Warszawy, Wrocławia, Radomia, Elblągu, Bydgoszczy i każdego niemal , większego miasta.
    Solidaruchy zarzucały komuchom, że ci źle kierują gospodarką a sami do czego doprowadzili ?
  • 2017-06-15 16:45 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Racja, kaesjot
    Z samej tylko Warszawy dodam także PZO, Foton, Cementownia Żerań, Pollena, fabryka domów na Pradze oraz ZNTK, Zakłady Porcelitu Stołowego i fabryka obrabiarek w Pruszkowie. W Łodzi zaś przykładowo Wifama, Anilana, Uniontex, a w Wałbrzychu praktycznie wszystkie kopalnie i fabryki. Nie wspominam tu GOP-u, gdyż jego upadek jest tematem na osobną dyskusję.…
  • 2017-06-15 16:47 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    2017-06-14 20:21 | Kavar

    Na jakiej podstawie wnioskujesz, że moje usługi kosztują tyle co w Niemczech?
    Zgadza się tylko kwota - natomiast różne są waluty.

    Potwierdzi to @andrzej52 - on za swoje krzesło dostaje 100 PLN a niemiecki konsument płaci za nie 100 EUR. Tak przynajmniej kiedyś pisał.
  • 2017-06-15 16:50 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar
    Polskie firmy konkurują dziś z zachodnimi głównie niższymi kosztami robocizny - patrz np. Pesa czy też Solaris.
  • 2017-06-15 16:51 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Patrz też:
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/10/27/marsz-zamknietych-fabryk-w-lodzi
  • 2017-06-15 21:46 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @kaesjot
    Dodajmy do tego jeszcze zniszczenie lodzkich zakladow tekstylnych,stanowiacych podstawe gospodarki miasta,i brak jakiejkolwiek pomocy dla zwalnianych pracownikow. Gornicy od lat fedruja nikomu niepotrzebny wegiel na koszt panstwa, bo im sie nalezy, lodzkim wlokniarkom nie nalezalo sie nic.
  • 2017-06-16 12:25 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Ja bym tam nie demonizował Balcerowicza. Wicepremierem był raptem 2 lata.
    Polski przemysł rozmyślnie zaczął być niszczony jeszcze w latach 80-tych. Pamiętna ustawa Wilczka, która z jednej strony przyniosła wolność gospodarczą, ale z drugiej umożliwiła uwłaczenie się nomenklatury na majątku państwowym. Ustawa była skrojona tylko i wyłącznie pod kolegów z PZPR, którzy chcieli zapewnić sobie miękkie lądowanie po oddaniu władzy. W efekcie małe, średnie i duże firmy trafiały w ręce partyjnych dyrektorów, nie mających zielonego pojęcia o gospodarce czy zarządzaniu. Innym procederem było zakładanie przez nomenklaturę spółek, które kooperowały z państwowymi molochami. Te spółki kupowały produkty produkty tychże firm po cenach wielokrotnie niższych niż rynkowe, a sprzedawały w cenach rynkowych. Zysk lądował w kieszeni nomenklatury. Firmy państwowe maiły coraz większe kłopoty. Spółki nomenklaturowe nie tylko kupowały produkty, ale także majątek firm państwowych. Za bezcen. W efekcie mieliśmy hiperinflację. Już w 1988 było to 60%, potem 250% i 600%. Co ciekawe w latach 90-tych i nawet później, aż ponad 60% firm było zarządzanych przez byłych wysokich funkcjonariuszy PZPR.
    Naprawdę wystarczy trochę poczytać.
  • 2017-06-16 20:28 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @ kaesjot
    Poniewaz po kazdej mojej wizycie w Polsce stwierdzam,ze ceny towarow i uslug w Polsce sa wyzsze niz w Anglii.A jesli nawet sa tansze,to i tak nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do zarobkow.a od kied andrzej52 zajmuje sie krzeslami,bo poprzednio dzialal w branzy transportowej?
  • 2017-06-17 10:58 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @Kavar - andrzej52 jest producentem krzeseł od wielu lat. Kiedyś zatrudniał 8-miu pracowników i produkował 4 tys. krzeseł rocznie. Teraz pracuje sam produkując 2 tys. krzeseł rocznie jednocześnie wozi je do odbiorców w Niemczech i Dani ( stąd ta branża transportowa ). Sam zarabia ok. 45 tys. zł/rok. Przy dwukrotnie większej produkcji zarabiałby może 100 tys/roku. Czy z tej kwoty mógłby godziwie opłacić ośmiu pracowników i mieć coś dla siebie ?
    Wszystkie te dane pochodzą z jego wpisów na forach Polityki - moja jest co najwyżej interpretacja podanych przez niego informacji.
    Jakbyś nie wiedział to w Polsce 2000 zł dla pracownika "na rękę" pracodawcę kosztuje ponad 3300 zł. Dodaj do tego dochód pracodawcy netto, podatek dochodowy, podatek VAT, koszty materiałów , narzędzi, energii, amortyzacji sprzętu no i oczywiście marżę handlową pośredników (sieci handlowych).
    W Polsce po prostu wynika to z niekorzystnych relacji między tymi, co " ciągną wóż" a tymi, co na tym wozie jadą.
  • 2017-06-17 11:04 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar
    1. Znam ceny w Londynie, a one są o wiele wyższe niż w Warszawie. Nie pamiętam cen z brytyjskiej prowincji, poza Oxfordem i Cambridge, które są niemalże tak samo drogie jak Londyn.
  • 2017-06-17 11:04 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar
    2. Andrzej podobno zawsze robił krzesła drewniane i wywoził je własnym transportem do Niemiec, podobno swej ojczyzny (Vaterland - w Polsce, dokładniej na Śląsku, ma on tylko Heimat, czyli swoją „małą ojczyznę“). Jak jest naprawdę, to nie wiemy jako że Andrzej nie jest wstanie podać nazwy i lokalizacji swojej firmy.
  • 2017-06-17 11:43 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Pan dr hab. Leszek Balcerowicz był wicepremierem i ministrem finansów przez 2 kluczowe lata (od 12 września 1989 do 23 grudnia 1991) oraz później przez dodatkowe3 lata (od 31 października 1997 do 8 czerwca 2000), czyli razem jakieś 5 lat. Był on także prezesem NBP przez równe 7 lat (od 10 stycznia 2001 do 10 stycznia 2007). Od roku 1969 należał on do PZPR, był on w latach PRL-u adiunktem w SGPiS oraz wykładowcą w WSNS przy KC PZPR a w latach 1978–1980 kierował on zespołem doradców-ekonomistów przy premierze PRL. Sprawdź więc fakty, zanim coś napiszesz…
    2. W latach 1980. polski przemysł niszczyła głownie blokada gospodarcza ze strony Zachodu oraz szkodliwa, rozbijacka działalność tzw. demokratycznej opozycji, która organizowała ciągle strajki, a jak nie mogła ich zorganizować, to sabotowała ona produkcję innymi sposobami. Owa pozycja doprowadziła także m. in. do zaniechania budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, skazując nas tym samym na zależność od węgla i importowanej ropy oraz gazu.
    3. Ustawa Wilczka była szkodliwa, jako że uczyniła z Polski III świat. Poza tym, to nigdzie na świecie nie ma dziś ani nie było pełnej wolności gospodarczej, która jest taką samą iluzją jak wolna wola człowieka w obliczu wszechmogących bogów. Zgoda też, że owa ustawa była skrojona głownie pod nomenklaturę PZPR-owską, która zapewniła sobie w ten sposób tzw. miękkie lądowanie po oddaniu „solidaruchom” władzy politycznej i w efekcie małe, średnie i duże firmy trafiały często w ręce partyjnych dyrektorów, w tym także i takich niemających zielonego pojęcia o gospodarce czy zarządzaniu. Ale tak jest wszędzie i zawsze, jako że gospodarki nie da się całkowicie oddzielić od polityki.
    4. Zgoda też co do owych nomenklaturowych „prywatnych” spółek, które kooperowały z państwowymi firmami i kupowały od nich produkty po cenach wielokrotnie niższych niż rynkowe, a sprzedawały w cenach rynkowych, a zysk lądował w kieszeni nomenklatury. Ale przecież tak zawsze jest na styku państwa z sektorem prywatnym, szczególnie tam, gdzie władza jest słaba i mocno skorumpowana.
    5. Zgoda też, że pozwolono w schyłkowym okresie PRL-u na to, aby owe spółki nomenklaturowe nie tylko kupowały produkty, ale także majątek firm państwowych i to praktycznie za bezcen i że w efekcie żądań płacowych, wysuwanych przez NSZZ „Solidarność”, a niemających pokrycia w wydajności polskiej gospodarki, mieliśmy wtedy hiperinflację.
    6. Oczywiście, że w latach 1990. a nawet później, sporo firm prywatnych było zarządzanych przez byłych wysokich funkcjonariuszy PZPR. Po prostu tylko oni mieli wówczas w Polsce doświadczenie w zarządzaniu wielkimi firmami. Dodam też tu firmy, często zagraniczne a działające w Polsce, na czele których stali dawni wysocy funkcjonariusze MO, SB i wywiadu oraz kontrwywiadu LWP. Tak się dziwnie składa, że były to na ogół banki oraz kompanie ubezpieczeniowe.
    6. Ale skutek był ten, o czym ja piszę od lat - upadek polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej i polskiej nauki, jako że nie mieliśmy wówczas (i zresztą dalej nie mamy) polityki gospodarczej na wór Tajwanu, Korei Południowej czy też Singapuru (tzw. azjatyckich tygrysów, na których powinniśmy się wzorować zamiast wzorować się na Portoryko czy też Filipinach), o potężnych Chinach Ludowych już nie wspominając.
  • 2017-06-17 11:47 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar
    Kopalnie węgla zapewniają nam bezpieczeństwo energetyczne w sytuacji, kiedy tzw. demokratyczna opozycja a później władza doprowadziła do zaniechania budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, skazując nas tym samym na zależność od węgla albo też importowanej ropy oraz gazu.
  • 2017-06-17 13:27 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless,
    Fakty są takie, że połowa Polaków zarabia obecnie tylko 2350 zł miesięcznie lub nawet mniej, a to oznacza, że wciąż mamy w Polsce bardzo wysokie bezrobocie - na pewno ponad 10% a realnie ponad 20%, gdyż inaczej, to mielibyśmy w Polsce rynek pracownika i w związku z tym mediana płac, która wynosi dziś w Polsce zaledwie 2350 zł miesięcznie, zbliżona by była bardziej do średniej, którą operuje reżymowa propaganda, a która wynosi obecnie 4365 zł miesięcznie. A wszytko to zawdzięczamy Balcewiczowi - szefowi polskiej gospodarki przez 5 lat i prezesowi NBP przez kolejne 7.
  • 2017-06-18 09:29 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jakowalski
    Już w czasach Gierka zaczęto zwracać uwagę na organizację produkcji, nowoczesne metody zarządzania, zaczęto uruchamiać odpowiednie do tego kierunki na uczelniach technicznych. Kończył się okres, gdy "nie matura a chęć szczera...".
    Jak powiedział mi wtedy działacz ruchu młodzieżowego wysokiego szczebla, że już nie wystarczą ludzie "oddani idei" - potrzebni są WYKSZTAŁCENI ludzie "oddani sprawie".
    Nie wystarczyła sama przynależność do PZPR - potrzebne były odpowiednie doświadczenie i kwalifikacje.
    Na Zachodzie zorientowali się, że rośnie im rywal na rynkach głównie Trzeciego Świata.
    Nasze wyroby szły do krajów arabskich, Turcji, Indii, Chin. Może nie były one z "I-szej ligi światowej" ale na te rynki ich jakość była odpowiednia a była szansa, że będzie się rozwijać. Zatem uznano na Zachodzie, iż trzeba to rozp...ć.
    No i się zaczęło ....
  • 2017-06-18 12:13 | Kavar

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @kaesjot
    2tys. krzesel rocznie razy 100zl, czyli ma dwiescie tysiecy przychodu rocznie i z tego tylko 45 tysiecy dochodu?Ponad 3/4 ceny to koszty materialow?I sam wykonuje robote czworga ludzi?To skreca te krzesla od switu do nocy, bez przerwy na ubikacje i przegladanie forum?
    I czemu sprzedaje te krzesla do sklepow w Niemczech,ktore biora marze w wysokosci 4/5 ceny (kupuja za 100zl=20 euro,sprzedaja za 100 euro),zamiast sprzedawac je samemu,chocby przez Ebay i Allegro?
    Cos kiepski z niego biznesmen.
  • 2017-06-18 13:41 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Reasumujac, bo szkoda czasu. Polska gospodarka byla w fatalnym stanie juz w 1970. Osobiscie mowil o tym Gierek. Cytaty podawalem. Stad jego plan stwozenia z PRL montowni - licencje, kupno calych fabryk, kredyty, produkcja na zamowienie Zachodu. Plan sie nie udal z roznych powodow. W 1976 nastapil koszmarny kryzys - strajki, podwyzki, system kartkowy, niedobor produktow.
    W 1980 nastapilo bankructwo, przestalismy splacac kredyty. Wladza ratowala sie stanem wojennym. Niektorzy uciekali z kraju.
    W polowie lat 80-tych nomenklatura podjela decyzje o podzieleniu sie wladza. Pomysl byl taki - ustawa Wilczka i przejmujemy z majatku panstwowego co sie da, potem Okragly Stol i niech oni sie martwia. W efekcie o czym nie wiesz, Mazowiecki nie mial ani grosza w budzecie na emerytury. To bylo w 1989-90.
    W 1990 mielismy zrujnowany przemysl, handel odbywal sie z lozek, szalala inflacja. Do tego stacjonowaly tu wojska radzieckie, prezydentem byl Jaruzelski, polowa Sejmu to byly postkomuchy, resorty silowe byly w rekach postPZPR.
    To, ze jestesmy tu, gdzie jestesmy zakrawa na cud.
    Balcerowicz byl jednym z wielu. Zrezygnowal, bo jego plan nie byl realizowany. Jako prezes NBP, nie mial zadnego wplywu na sprawy polskie.
  • 2017-06-19 10:58 | kaesjot

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    @Kavar
    Już nie do mnie te pytania.
    Ja mam podobne wątpliwości a to co napisałem wynika z różnych jego wypowiedzi w dłuższym okresie czasu.
  • 2017-06-20 09:39 | jakowalski

    W Polsce jest dwa razy taniej niż w Niemczech i prawie trzy razy taniej niż w Danii.

    Kavar,
    Na Zachodzie więcej zarabiają, ale ceny w sklepach też mają wyższe. Według danych z Eurostatu w UE taniej niż w Polsce jest tylko w Rumunii i Bułgarii, a za ten stan rzeczy odpowiadają przede wszystkim nasze wyjątkowo niskie ceny żywności. Średnia dla całej UE to 100, średnia dla Polski to 53, a to jest niemalże dwa razy mniej niż 100, więc można powiedzieć, że generalnie poziom cen w Polsce jest prawie dwa razy niższy od średniego poziomu cen w Unii Europejskiej.
    Niemcy są minimalnie powyżej średniej unijnej - na poziomie 104. Oznacza to, że średni poziom cen u naszych zachodnich sąsiadów jest o 96 procent wyższy niż u nas. Czyli zaokrąglając, jest tam dwa razy drożej, jeśli uwzględni się wydatki na wszystkie ważne rzeczy (Eurostat wyróżnia takiej kategorie jak żywność, napoje, alkohol, papierosy, ubrania, samochody, rowery, motocykle, przeróżny sprzęt elektroniczny, hotele i restauracje).
    Co ciekawe z danych wynika, że minimalnie wyższy poziom cen od naszego ma nawet Czarnogóra. Taniej niż w Polsce jest w Rumunii, Bułgarii, a poza Unią także w Serbii, Bośni, Albanii i absolutnie najtańszej w zestawieniu Macedonii. Z kolei jeszcze drożej niż w Niemczech jest w Austrii, Francji, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Szwecji, Luksemburgu, Irlandii i Danii. Jak widać z punktu widzenia całej Unii w Niemczech wcale nie jest aż tak strasznie drogo. Dania na poziomie 139 jest o 34 procent droższa niż Niemcy i aż o 162 procent droższa od Polski. A w Unii i tak nie jest aż tak bardzo drogo. Jeszcze wyższy poziom cen niż w Danii mają w Norwegii, Islandii i w Szwajcarii. Szwajcaria jest dokładnie 3 razy droższa od Polski i aż o 55 procent droższa od Niemiec.
    Eurostat w swoich badaniach wykorzystał ceny z 2016 roku.
    http://next.gazeta.pl/next/7,156830,21977795,w-polsce-jest-dwa-razy-taniej-niz-w-niemczech-i-prawie-trzy.html#MTstream
  • 2017-06-20 10:20 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless,
    1. Polska gospodarka jest w marnym stanie od końca I Wojny Światowej, jako że kapitalizm zbudowano u nas osobno w każdym zaborze, a odzyskanie przez Polskę niepodległości oznaczało zerwanie więzów kooperacyjnych z firmami niemieckimi, austriackimi i rosyjskimi oraz utratę rynków w zbytu w tych państwach, a przed czym ostrzegała w swej rozprawie doktorskiej Róża Luksemburg. Kiedy Polska, dzięki wicepremierowi Kwiatkowskiemu i jego aktywnej polityce gospodarczej, zaczęła się wreszcie podnosić po szoku spowodowanym utratą rynków zbytu i więzów kooperacyjnych, to wybuchła kolejna wojna powodująca kolejne zniszczenia i tym razem utratę więzów kooperacyjnych i rynków zbytu na całym tzw. Zachodzie.
    2. Nie jest też prawdą, że Gierek miał plan stworzenia z PRL montowni, jako iż sam piszesz, że kupował on w najlepiej rozwiniętych państwach świata całe fabryki a nawet całe gałęzie przemysłu. Choć Fiat 125 był licencyjny, to był on w całości produkowany w Polsce, a nie jak to jest dziś z Fiatami produkowanymi w Polsce, tylko u nas składany z importowanych podzespołów. Zyski z produkcji pozostawały wtedy w Polsce, a nie były wywożone, jak dziś, zagranicę. Plan unowocześnienia polskiej gospodarki się Gierkowi nie udał, gdyż na Zachodzie wybuchł wówczas największy kryzys od lat 1930 oraz dlatego, że ów Zachód sabotował wtedy polską gospodarkę, z przyczyn głównie politycznych, o czym już tu wiele razy pisałem.
    3. Polska Ludowa nigdy nie zbankrutowała, chyba, że uważasz., ze USA zbankrutowały już w roku 1971, kiedy to prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował wymienność dolara na złoto po stałym kursie, jako że gospodarka USA nie była już wówczas w stanie wymienić bezwartościowych de facto dolarów, które wyemitowała ona do tego dnia, na złoto. Tak więc dolar USA jest od roku 1971 bezwartościowy, a to, że można za niego wciąż jeszcze coś kupić, wynika tylko z tego, że ludzie muszą się posługiwać w praktyce gospodarczej jakąś walutą, nawet wtedy, gdy jest ona bezwartościowa. Ponieważ każdy kraj bądź ich grupa (np. Strefa Euro) emituje dziś bezwartościowy pieniądz, to taki kraj czy też ich grupa jest przecież z definicji bankrutem. Ale ponieważ bankrutami są dziś praktycznie wszyscy, to ten system wciąż funkcjonuje, ale oczywiście tylko do czasu kolejnej rewolucji.
    4. Znów pijesz do mojej rzekomej ucieczki z Polski, tak jakby po dojściu do władzy danych opozycjonistów spad znaku KSS KOR i NSZZ Solidarność, ludzi współodpowiedzialnych za ten kryzys lat 1970, i 1980., z Polski nie wyjechały miliony emigrantów ekonomicznych, a ta, największa w całej polskiej historii fala emigracji, ma przecież wyraźne podłoże polityczne.
    5. Mazowiecki nie miał pojęcia o ekonomii, a więc tragedią było to, ze został on wówczas premierem. Zgoda, że w roku 1990 mieliśmy zrujnowany przemysł, handel odbywał się z łóżek że szalała wówczas inflacja, ale to było wszystko wynikiem kryzysu z lat 1970, i 1980, oraz ekonomicznej blokady Polski przez tzw. Zachód oraz nacisków ma nieuzasadniony wzrost płac ze strony NSZZ Solidarność.
    6. Dziś formalnie z tego kryzysu wyszliśmy, ale za cenę uczynienia z Polski de facto protektoratu Niemiec, za cenę ogromnego, wielomilionowego bezrobocia, za cenę upadku polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej i polskiej nauki, za cenę zapaści demograficznej i wielomilionowej emigracji, której skutkiem jest to, że PKB Polski jest dziś znacznie mniejszy niżby on był, gdyby ci Polacy, którzy wyemigrowali z Polski po roku 1989, pracowali dziś dla Polski, a nie dla Niemiec, UK i innych bogatych państw tzw. Zachodu.
    7. Balcerowicza zmuszono do rezygnacji, jako że jego plan był tragiczny w skutkach dla dziesiątków milionów Polaków, ale on przecież później znów wrócił, i jako wicepremier cum minister finansów i jako prezes NBP, a więc osoba, będąca dalej u steru polskiej gospodarki i ją dalej niszcząca.
  • 2017-06-20 10:31 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless1
    Napisałeś dnia 2017-06-16 o godzinie 12:25: „Ja bym tam nie demonizował Balcerowicza. Wicepremierem był raptem 2 lata.” Tymczasem, to fakty są takie, że był on wicepremierem i ministrem finansów najpierw przez dwa kluczowe lata (od 12 września 1989 do 23 grudnia 1991) oraz później przez dodatkowe trzy lata (od 31 października 1997 do 8 czerwca 2000), czyli razem około pięciu 5 lat. Był on także prezesem NBP przez równe 7 lat (od 10 stycznia 2001 do 10 stycznia 2007). Od roku 1969 należał on do PZPR, był on w latach PRL-u adiunktem w SGPiS oraz wykładowcą w WSNS przy KC PZPR a w latach 1978–1980 kierował on zespołem doradców-ekonomistów przy premierze PRL-u czyli że był on doradcą samego Jaroszewicza. Sprawdź więc fakty, zanim coś napiszesz, jeśli chcesz być wiarygodny.
  • 2017-06-20 10:32 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kaesjot 2017-06-18 09:29
    Otóż to… :-(
  • 2017-06-20 10:32 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Kavar i kasejot
    Andrzej ciągle zmienia wersję funkcjonowania swojego biznesu, który najprawdopodobniej jest tylko wirtualny. Ale to jest tylko tak ubocznie…
  • 2017-06-23 16:11 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Ani Gierek, ani Mazowiecki nie mieli pojęcia o gospodarce. Gierek otoczył się słabymi doradcami. Nikt nie skrytykował pomysłu stworzenia z PRL-u montowni i zarabianiu na dostawach na Zachód. Przyjęto wariant optymistyczny i skończyło się to katastrofą.
    Bezrobocie w PL jest dzisiaj tak niskie, że pewna sieć handlowa płaci 1000 zł za polecenie kogoś do pracy. Nie ma chętnych. A przypominam, że ta sieć handlowa płaci całkiem nieźle.
    Nie rozumiem jak to jest, że kiedy ci pasuje to wierzysz we wskaźniki i je cytujesz na potęgę (np. ceny żywności), a kiedy ci to nie pasuje, to je odrzucasz (np. bezrobocie).
    W 1992 PL i UA były na tym samym poziomie rozwoju ekonomicznego. Dzisiaj to Ukraińcy pracują w PL (1-1,5 mln). Niemcy na swoje bogactwo pracowali nie od 1989, ale od II wojny, nie mówiąc już o W. Brytanii. Czy nie jest z nami tak źle, jak chciałbyś, żeby było...
  • 2017-06-23 17:59 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Najmniej pojęcia o gospodarce to miał (i dalej zresztą ma) Balcerowicz.
    2. Nie jest też prawdą, że Gierek miał plan stworzenia z PRL montowni, jako iż sam piszesz, że kupował on w najlepiej rozwiniętych państwach świata całe fabryki a nawet całe gałęzie przemysłu. Choć Fiat 125 był licencyjny, to był on w całości produkowany w Polsce, a nie jak to jest dziś z Fiatami produkowanymi w Polsce, tylko u nas składany z importowanych podzespołów. Zyski z produkcji pozostawały wtedy w Polsce, a nie były wywożone, jak dziś, zagranicę. Plan unowocześnienia polskiej gospodarki się Gierkowi nie udał, gdyż na Zachodzie wybuchł wówczas największy kryzys od lat 1930 oraz dlatego, że ów Zachód sabotował wtedy polską gospodarkę, z przyczyn głównie politycznych, o czym już tu wiele razy pisałem.
    3. Brakuje dziś w Polsce kasjerek tylko dla tego, że wszystkie one albo dostały 500+ i przestały harować za te nędzne grosze, które im płaciły te różne „Biedronki”, albo też wyjechały zagranicę, aby tam pracować w supermarketach będących własnością tych samych firm co w Polsce, ale za znacznie lepsze wynagrodzenia. I czy według ciebie te mniej niż 2 tys. zł netto za ciężką pracę to jest całkiem nieźle? Poszedłby pracować 8 godzin dziennie za tak niskie wynagrodzenie?
    4. Akurat ceny żywności są łatwe do sprawdzenia, natomiast trudna jest weryfikacja statystyk bezrobocia, gdyż ceny żywności widzisz w każdym sklepie spożywczym, a jak policzysz bezrobotnych?
    5. Ukraina jest przykładem państwa ułomnego, dysfunkcjonalnego. Jest to zresztą sztuczny, post imperialny twór bez przyszłości. Porównajmy lepiej Polskę do Białorusi, gdzie naprawdę nie ma bezrobocia i praktycznie nie ma długu państwowego ani też zagranicznego. Na bogactwo Niemiec pracowali zaś Polacy, także podczas ostatniej wojny światowej i dalej na nie pracują. Bogactwo UK pochodzi zaś głównie z rabunku kolonii.
  • 2017-07-03 09:58 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Jest prawdą, że Gierek chciał zrobić z PRL-u montownię, sam o tym mówił, cytowałem, podawałem przykłady.
    Płaca w Biedr. to już grubo powyżej 2000 na rękę. W porównaniu do małych i średnich sklepików, to jest stosunkowo dużo. Ludzie wyjechali na Zachód po naszym wejściu do UE. Wtedy bezrobocie było duże. Teraz jest minimalne. Stąd Ukraińcy w PL.
    Ceny żywności są bardzo trudne do sprawdzenia. Masło może kosztować 3 zł lub 7 zł za kostkę. Truskawki teraz kosztują 6 zł, w zimie 15 zł. Tak jest z każdym produktem. Rozstrzał może być gigantyczny.
    Skoro na Białorusi jest tak dobrze, dlaczego się tam nie osiedliłeś?
  • 2017-07-03 15:34 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Nie odróżniasz montowni od fabryki. Przykładowo, FSO była kiedyś (czasy PRL-u) prawdziwą fabryką jako że miała ona swoje własne biuro konstrukcyjne, prototypownię etc., a obecnie w Polsce mamy tylko montownie samochodów, jako że biura projektowe w tej branży są dziś tylko zagranicą.
    2. Liczy się tylko płaca netto, a ta w Biedronce to jest zdecydowanie mniej niż 2 tys. zł miesięcznie.
    3. Realna stopa bezrobocia to jest dziś w Polsce co najmniej 25%, jako że gdyby do Polski wrócili emigranci ekonomiczni, to okazałoby się, że mamy miliony bezrobotnych, a poza tym, to większość formalnie dziś w Polsce zatrudnionych nic nie produkuje i nie jest potrzebna dla produkcji, a więc są to de facto bezrobotni (tzw. ukryte bezrobocie albo inaczej przerost zatrudnienia - głównie w administracji oraz usługach niematerialnych).
    4. Ukraińcy byliby sprowadzani do Polski nawet w warunkach jeszcze wyższego bezrobocia, jeżeli tylko byliby oni tańsi niż Polacy.
    5. Statystycy mają swoje, od lat sprawdzone, metody badania poziomu cen. Bierze się np. ceny przeciętne na danym rynku za dany rok.
    6. Nie jestem Białorusinem. Mógłbym mieszkać legalnie w wielu państwach, ale wybrałem Polskę, ze względów pozaekonomicznych.
    Pozdrawiam
  • 2017-07-04 21:37 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Czyli montownie od fabryki odroznia lokalizacja biura konstrukcyjnego? Ciekawa teza. Ale slaba. Kidy Gierek doszedl do wladzy dostal analizy, ze PRL nie jest w stanie konkurowac z zachodem innowacyjnoscia. Dlatedo uwalono wiele polskich projektow, a kupowano czesto bezwartosciowe zachodnie licencje. O to mam najwiekszy zaldo Gierka.
    Z Biedr. jestes 2 lata do tylu. Tak to jest jak sie nie mieszkalo w PL, a bardzo chce sie wypowiadac na polskie tematy.
    Z tym naciaganiem bezrobocia daj sobie spokoj. Osmieszasz sie tylko jak z tymi nocnymi samolotami mysliwskimi.
    Metodologia prowadzenia statystyk.
    Nawet bezrobocie liczone jest inaczej w kazdym kraju. GUS swoje. Eurostat swoje. Podaj choc jedo zrodlo mowiace, o 25% w PL. Twoje wyliczenia mam gdzies.
    Wybrales PL odkad jest tu normalnie. Za komuny prysnales.
  • 2017-07-05 23:49 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Fabrykę od montowni odróżnia m. in. lokalizacja biura konstrukcyjnego. Generalnie chodzi o to, że fabryka nie tylko jest miejscem montażu gotowych wyrobów, ale także miejscem, gdzie się opracowuje nowe wyroby, gdzie się produkuje ich prototypy i gdzie się te prototypy testuje.
  • 2017-07-05 23:55 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    2. Gierek kupił zagranicą licencje, podobnie jak wcześniej Gomułka, aby unowocześnić polski przemysł, który z powodu zimnej wojny nie miał od lat 1950. dostatecznego kontaktu z przemysłem zagranicznym, a więc polska myśl techniczna także ucierpiała na tym, że nie miała ona dostatecznych kontaktów z zagraniczną myślą techniczną. I temu właśnie służył zakup licencji - aby polscy inżynierowie i technicy mieli kontakt z zagraniczną myślą techniczną, żeby na podstawie licencji opracowywali oni jeszcze lepsze wyroby. Niestety, ale Zachód do tego nie dopuścił, obawiając się konkurencji ze strony polskiego przemysłu.
  • 2017-07-06 00:00 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    3. W Polsce mieszkam z kilkuletnimi przerwani od początku tego stulecia, a więc wiem o niej więcej niż ty. ;-)
  • 2017-07-06 00:02 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    4. Bezrobocie jest w kapitalizmie zawsze wyższe, niż to by chcieli przyznać apologeci tego ustroju, a nocne myśliwce znane były z czasów choćby II wojny światowej.
    Cytuję: Nocny myśliwiec (nocny samolot myśliwski) jest to rodzaj samolotu myśliwskiego przystosowany konstrukcyjnie specjalnie do operowania w nocy. Nocne myśliwce służą głównie do przechwytywania nieprzyjacielskich nocnych bombowców nad własnym terytorium, rzadziej do akcji ofensywnych nad terytorium wroga. Początkowo myśliwce nocne powstawały przez adaptację zwykłych myśliwców lub lekkich bombowców i różniły się od nich jedynie bogatszym wyposażeniem pilotażowym. Klasa ta miała okres największego rozwoju podczas II wojny światowej, kiedy powstały wyspecjalizowane myśliwce nocne, odróżniające się posiadaniem radaru pokładowego. Na skutek cięższego wyposażenia, były to zwykle samoloty dwusilnikowe o załodze wieloosobowej, większe i cięższe od myśliwców operujących w dzień. Po II wojnie klasa ta stopniowo zanikła, wraz z rozwojem zwykłych samolotów myśliwskich, które stały się standardowo zdolne do operowania w nocy.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Nocny_my%C5%9Bliwiec,
    także https://pl.wikipedia.org/wiki/Samolot_my%C5%9Bliwski
  • 2017-07-06 00:08 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    5. W każdym państwie tzw. Zachodu liczy się dziś bezrobocie tzw. metodą ILO (MOP), zwaną przez GUS metodą BAEL. Tyle, że jak ci to już tłumaczyłem, metoda ta zaniża wielkość bezrobocia co najmniej dwukrotnie. Dobrze o tym wiem, jako że pracowałem na SGPiS-ie (dziś SGH) w IGS-ie (Instytucie Badań Społecznych) jako asystent i współpracowałem z GUS-em w temacie liczenia stopy bezrobocia. Dalej - GUS podaje tą samą stopę bezrobocia co Eurostat, i nazywa się to w żargonie GUS-owskim stopą bezrobocia liczoną według w/w metody BAEL. A o najmniej kilkunastoprocentowej stopie bezrobocia w Polsce mówi się na konferencjach naukowych, choć oczywiście o tym się na ogół nie pisze, gdyż to nie jest politycznie poprawne.
  • 2017-07-06 00:10 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    6. Oto informacje o realnej stopie bezrobocia w Polsce:
    Chcąc poznać rzeczywistą sytuację na polskim rynku pracy, analitycy skonstruowali szereg miar bezrobocia rozszerzonych o osoby bierne zawodowo, zniechęcone do szukania pracy (z powodu niemożności jej znalezienia), a także obejmujące osoby zmuszone pracować w niepełnym wymiarze godzin z powodu braku możliwości znalezienia pracy na pełen etat (ang. involuntary part-time employee). Uwzględnienie obydwu tych wielkości wskazuje na wyraźnie gorszą sytuację na polskim rynku pracy. Dodanie do grupy bezrobotnych osób zniechęconych bezskutecznym poszukiwaniem pracy, podwyższa stopę bezrobocia w roku 2011 z 9,6% do prawie 12%. Natomiast gdy uwzględni się w tej grupie również osoby określane jako tzw. involuntary part-time employee, to stopa bezrobocia rośnie już do niemal 13,5%.
    W przypadku Polski, rezerwuarem bezrobocia mogą być też gospodarstwa rolne. Według przyjętych przez BAEL definicji, członkowie rodzin pomagający w niepełnym wymiarze godzin, w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, są traktowani jako osoby pracujące. Jeżeli przyjąć, że gospodarstwa rolne mogłyby się obyć bez tej dodatkowej pracy (co w wielu przypadkach jest prawdą), należałoby te osoby uznać jednak za bezrobotnych. Wówczas rozszerzona miara bezrobocia, uwzględniająca tego typu ukryte bezrobocie, wzrasta o kolejne ponad 2 pkt. procentowe, osiągając w pierwszym kwartale 2012 r. niemal 17%.
    http://www.hrnews.pl/Artykul,3635,PMR-rzeczywiste-bezrobocie-w-Polsce-jest-wyzsze-niz-podaja-oficjalne-statystyki.aspx
  • 2017-07-06 00:16 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    7. I dlaczego masz pretensje do mnie za to, że legalnie wyjechałem z Polski wtedy, kiedy Zachód zorganizował u nas festiwal strajków, a więc niczego nie można było wtedy w Polsce kupić? Ktoś musiał przecież wtedy Polaków podburzyć, ktoś musiał te strajki finansować, jako że trwały one w Polsce przez ponad rok, rujnując przy tym gospodarkę. A tym masz do mnie pretensje, że ja wtedy wyjechałem tam, gdzie z Polski wyjeżdżały wtedy moje pieniądze.
  • 2017-07-06 00:16 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    8. Poza tym, to komunizmu w Polsce nigdy nie było, no może poza czasami prehistorycznymi.
  • 2017-07-14 15:49 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Po raz kolejny nie chce mi się pisać. Gierek kupił licencje z Zachodu, z fabryk zrobił montownie. Polska myśl techniczna ucierpiała na tym. Wielu przedstawicieli zamykało projekty, wyjeżdżało na Zachód. Nie da się też ukryć, że Zachód był sprytniejszy. Mieli lepszych analityków. Nie da się ukryć, że kapitalizm (szczególnie ten bardzo socjalny obowiązujący na Zachodzie) zawsze będzie wydajniejszy od socjalizmu. Szczególnie tego realnego (czyli totalitaryzmy, zamordyzmu).
    Ty lepiej przestań z tymi nocnymi myśliwcami, bo się konkursowo ośmieszyłeś. Pokazałeś wtedy swój charakterek - nie potrafisz się przyznać do błędu. :)
    Są więc jak sam widzisz różne metodologie liczenia wszystkiego. Wynik finansowy w firmie, w której pracuję też mogę policzyć różnorako.
    Co do bezrobocia w PL, jest problem. Praktycznie nie ma chętnych. Rekrutuję właśnie kilka osób i jest problem. Chętni rezygnują, przebierają sobie w ofertach. Nawet o kierowców TIR jest trudno. Mamy rynek pracownika.
    Nie mam pretensji, że uciekłeś. Twój wybór. Skoro jednak mieszkałeś latami zagranicą, wiedz że nie możesz pouczać. Nie masz też pełnego obrazu całości, nie widziałeś jak przebiegała transformacja, jak zmieniała się PL.

    Wbij sobie do głowy, że tzw. komunizm w ZSRR, to nie był książkowy komunizm - wszystko wspólne, władza ludu. To była kontynuacja zamordyzmu z czasów cara. Państwo totalitarne, gdzie władca (Stalin) miał tylko jedne cel, jak utrzymać się u władzy.
    Pewne cechy przejął PRL. Władcy nazywali to socjalizmem, ale był to państwo opresyjne. Ideologia była tylko otoczką. Ty się dałeś nabrać...
  • 2017-07-15 11:35 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Licencje na zachodzie kupował także Bierut a po nim Gomułka, a więc nie tylko Gierek.
  • 2017-07-15 11:37 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    2. W PRL-u mieliśmy w Polsce fabryki, mieliśmy nasz własny przemysł, naszą własną myśl techniczną, a dziś mamy na obszarze Polski tylko montownie, będące własnością zagranicznego kapitału, tak jak przed wojną.
  • 2017-07-15 11:38 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    3. Wysoko wydajny jest tylko czysty kapitalizm, a każda próba jego ucywilizowania oznacza z definicji spadek jego efektywności, taka samo jak każda próba ucywilizowania np. złodzieja, czyni go mniej wydajnym złodziejem.
  • 2017-07-15 11:42 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    5. Dziś praktyczne każdy myśliwiec, poza może tymi będącymi na uzbrojeniu państw III świata jest myśliwcem nocnym. Ale inaczej było jeszcze pół wieku temu. Ośmieszasz się, pisząc że było i jest inaczej.
  • 2017-07-15 11:49 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    6. Oczywiście, że wynik finansowy firmy można policzyć różnorako, ale dobry zarząd firmy wie, jaki jest prawdziwy jej wynik, a to, co podaje na zewnątrz, ma na ogół mało wspólnego z realnym wynikiem finansowym tejże firmy. Podobnie jest też i z bezrobociem - to liczone w Urzędach Bezrobocia i według metody ILO-MOP czyli BAEL jest sztuczne zaniżone, a realna stopa bezrobocia jest w przybliżeniu zawsze mniej więcej dwa razy taka, jaką wykazują statystyki oparte na tejże oficjalnej metodzie ILO-MOP-BAEL.
  • 2017-07-15 11:49 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    7. Nie ma w Polsce chętnych do pracy za oferowany im zarobek, który nie wystarcza nawet na opłacenie rachunków. Nie ma więc w Polsce rynku pracownika, gdyż wtedy zarobki ludzi pracy wrosłyby w Polsce do poziomu zbliżonego do tego w Niemczech.
  • 2017-07-15 11:52 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    8. Z zagranicy widzi się często lepiej, gdyż widoku nie zasłaniają wtedy mało istotne szczegóły. Poza tym, to doskonale wiem jak przebiegała ta transformacja, jako że bywałem podczas niej w Polsce regularnie, niemalże co rok i zajmowałem się nią zawodowo, pracując naukowo na wyższych uczelniach, także i w Polsce, np. na SGH (IGS).
  • 2017-07-15 11:54 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    9. Już ci tłumaczyłem, ze ZSRR był tzw. zdegenerowanym państwem robotnicze − w teorii politycznej jest to termin używany od lat 1930. w celu opisania Związku Radzieckiego po przejęciu w 1924 roku władzy przez Józefa Stalina. Termin ten został użyty po raz pierwszy przez Lwa Trockiego w jego książce pt. Zdradzona Rewolucja, a później i w innych jego pracach, ale miał on swoje korzenie w twierdzeniu Włodzimierza Lenina, iż ZSRR było państwem robotniczym o biurokratycznych deformacjach.
    Związek Radziecki w określonym powyżej czasie było państwem robotniczym, ponieważ klasa burżuazyjna została odsunięta od władzy, a ekonomiczną bazę państwa stanowiła własność znacjonalizowana. Zdaniem trockistów, zachodziła jednak deformacja, ponieważ klasa robotnicza została tej władzy pozbawiona. Warstwa rządząca Związkiem Radzieckim została nazwana przez nich kastą biurokratyczną, sprawującą kontrolę polityczną. Teoria o ZSRR jako zdegenerowanym państwie robotniczym jest blisko związana z apelem Trockiego o wszczęcie tam rewolucji politycznej, jak również z jego wezwaniami do obrony Związku Radzieckiego przed powrotem kapitalizmu.
    Pojęcie to początkowo odnoszone było tylko do ZSRR. Później używane było przez członków trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki w celu opisania państw, gdzie własność została zmonopolizowana w rękach państwa, ale gdzie klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała oddać ją w ręce monopartii ze względu na zagrożenia zewnętrzne. Współcześnie terminem tym trockiści określają Kubę.
    Krytyka
    Poza zwolennikami ZSRR, którzy wierzyli iż państwo to było rzeczywistym państwem robotniczym, termin ten był krytykowany także wewnątrz ruchu trockistowskiego, jak również przez innych socjalistycznych przeciwników ZSRR. Część z nich przyznaje, iż Związek Radziecki tylko początkowo nosił znamiona państwa robotniczego, zatem podkreślanie robotniczych korzeni nie ma zbytniego sensu. Jeszcze inni wskazują, że nie można twierdzić, iż kiedykolwiek było to państwo należące do klasy robotniczej. Pośród trockistów pojawiają się także takie określenia jak państwowy kapitalizm i biurokratyczny kolektywizm. (Wikipedia)
  • 2017-07-15 15:36 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    10. Także - Zdeformowane państwo robotnicze − w teorii nauk politycznych jest to formalnie socjalistyczne państwo, które jednak nigdy nie wykształciło oddolnej demokracji pracowniczej ale posiadające centralne planowanie i państwową własność środków produkcji. System kapitalistyczny został w takim państwie obalony na ogół w wyniku odgórnej decyzji biurokratycznej, a nie rewolucji społecznej. Większość takich państw (m.in. PRL) powstała w wyniku ekspansji wpływów ZSRR po II wojnie światowej. Inną możliwością jest powstanie zdeformowanego państwa robotniczego w wyniku rewolucji ściśle kontrolowanej przez biurokrację (np. w Chinach). Do kategorii tej nie zaliczają się państwa, w których istnieje system kapitalistyczny w połączeniu z interwencjonizmem. Obecnie zaliczane są tu Korea Północna, Chińska Republika Ludowa, Wietnam i Kuba, a w przeszłości także Mongolska Republika Ludowa, Polska Rzeczpospolita Ludowa, Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii, Ludowa Republika Bułgarii, Socjalistyczna Republika Rumunii, Węgierska Republika Ludowa, Czechosłowacka Republika Socjalistyczna, Niemiecka Republika Demokratyczna, Demokratyczna Kampucza i Laos. (Wikipedia)
  • 2017-07-16 19:43 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Poza tym, to jeżeli ludzie będą się dalej tak szybko rozmnażać jak obecnie, to spadnie na nas wkrótce olbrzymia klęska ekologiczna, która spowodować może wyginięcie całej ludzkości. Niestety, ale kapitalizm rynkowy prowadzi nas prosto do takiej klęski, jako że jest on z definicji wrogiem kontroli rozrodczości, ponieważ każdy człowiek jest dla kapitału potencjalnym konsumentem, a to, czego najbardziej kapitałowi brakuje to jest przecież brak odpowiednio wysokiego popytu.
    Tak więc uratować nas może tylko eliminacja kapitalizmu rynkowego, która umożliwi wprowadzenie kontroli rozrodczości, szczególnie w najbardziej przeludnionych krajach III świata, czyli ograniczenie tamże rozrodczości do reprodukcji prostej a nawet negatywnej (zerowy albo nawet ujemny przyrost naturalny). Natomiast relokacja ludności z terenów nadmiernie zagęszczonych jest nierealna, jako że nie ma już dziś na Ziemi terenów bezludnych nadających się do zamieszkania, a relokacja nadmiaru ludzi poza Ziemię jest niemożliwa z powodów praktycznych (brak obecnie oraz w przewidywalnej przyszłości technologii umożliwianych przesiedlenie dużych ilości ludzi na planety ziemio-podobne czy też umożliwiających przekształcenie np. Marsa na planetę nadającą się do zamieszkania przez ludzi).
    Próbowano przecież zasiedlić północną Syberię i północną Kanadę czy też wnętrze Australii, ale jak wiadomo, bez większego sukcesu. Tam po prostu nie da się nic uprawiać za rozsądny koszt, a aby tam przeżyć, potrzebne są ogromne ilości energii bądź do ogrzania się (północna Syberia, północna Kanada) czy też ochłodzenia (Australia), a w Australii dochodzi też ostry deficyt wody, podobnie jak np. na Saharze. Antarktyda i Arktyka, w tym też więc Grenlandia też się praktycznie do zasiedlenia nie nadają. Jedyna rada, to jest więc drastyczne zmniejszenie populacji ludzi, al do tego, to potrzeba nam silnego rządu światowego. Wychodzi mi więc na to, że ludzkość czeka wkrótce zagłada z powodu ostrego deficytu wody, żywności i przestrzeni życiowej i że to może nastąpić nawet za mojego życia. :-(
  • 2017-07-17 11:52 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    1. Mechanizmy samoregulujące populację homo zwanego czasem sapiens działy w epoce Malthusa (np. częste wówczas klęski głodu i epidemie różnych chorób takich jak np. dżuma czy ospa), ale dziś medycyna praktycznie zwalczyła owe epidemie, a klęskom głodu zapobiega się poprzez darmową dystrybucję w III świecie nadwyżek żywności produkowanych obecnie na tzw. Zachodzie czyli w I świecie. Ale tych nadwyżek wkrótce przecież zabraknie i co wtedy?
    2. Poza tym to winna jest tu głównie medycyna, która zwalczyła dość skutecznie owe choroby zakaźne typu dżumy czy ospy, ale nie jest ona w stanie wyhodować człowieka, który potrafiłby kontrolować swój popęd płciowy oraz nie niebędącego podatnym na to, co mu wmawiają różni księża, rabini czy tez inni mułłowie albo ajatollahowie. Stąd też owe samoregulujące mechanizmy nie działają już od wielu lat i powodują, że ludzkość wkrótce zniknie z powierzchni naszej planety, samozabijając się w wojnach o żywność, wodę i przestrzeń życiową.
    3. Sami temu jesteśmy winni, psując owe samoregulujące mechanizmy z epoki Malthusa czyli przedindustrialnej. ale nie dając nic w zamian, czyli pozostawiając u ludzi owe pierwotne instynkty, w tym płciowy i skłonność do ulegania religijnym zabobonom. Spać spokojnie może dziś więc tylko głupek albo osobnik odurzony alkoholem bądź też narkotykami. :-(
  • 2017-07-17 17:36 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Mamy dziś w Europie ponad 21 mln osób oficjalnie uznanych za bezrobotnych i co najmniej drugie tyle de facto bezrobotnych, czyli znacznie ponad 42 mln bezrobotnych, a więc więcej niż cała ludność Hiszpanii. Po prostu powinno się zaliczyć do bezrobotnych także np. matki, które od dawna nie szukają nieistniejącej w ich regionie pracy, a zadowalają się 500+ (lub podobnymi świadczeniami w innych państwach Europy, a szczególnie UE), powinno się też doliczyć do bezrobotnych osoby bezproduktywnie zatrudnione w różnych urzędach: zarówno państwowych jak też samorządowych i prywatnych, „wiecznych” studentów, zbędnych pracowników usług niematerialnych itd., a wtedy otrzymalibyśmy w Europie bezrobocie na poziomie co najmniej 30% siły roboczej (niemalże co trzeci zdolny do pracy jest w niej więc bez pracy albo też udaje, że pracuje). Patrz np. http://www.marketwatch.com/story/europes-unemployment-crisis-is-much-worse-than-you-thought-2016-05-25
  • 2017-07-19 13:22 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Płaca minimalna wynosi 2000 brutto czyli 1500 netto.
    Średnia płaca to 4600 brutto czyli 3300 netto.
    Mediana to 3300 brutto czyli 2400 netto.
    Na zapłacenie jakich rachunków nie wystarczają powyższe kwoty?
    Człowiek woli nie pracować niż dostawać 2000-3000 (bo tyle zarabia większość ludzie w PL) na rękę przyjmując się do pracy?
  • 2017-07-19 17:39 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - Oto twarde dane (hard data):
    - Najniższa krajowa płaca wynosi obecnie w Polsce dokładnie 2000 zł brutto, czyli że pracownik zatrudniony na pełny etat za najniższą krajową płacę brutto dostanie na rękę (netto) ok. 1459 złotych (http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/placa-minimalna-w-2017-roku-2000-zl-od-pierwszego-stycznia).
    - Średnie wynagrodzenie brutto Polsce wynosi według informacji podanych ostatnio przez GUS 4508 zł, a oznacza to, że według urzędników z GUS-u statystyczny Polak otrzymuje na rękę jakieś 3208 zł miesięcznie.
    (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/srednie-wynagrodzenie-w-polsce-czerwiec-2017,89,0,2346073.html)
    - Natomiast mediana wynagrodzeń pracowników wynosi ok. 2650 zł brutto miesięcznie i jest to o 40% mniej niż średnia krajowa - netto wynosi to ok. 1900 złotych, czyli mniej niż 500 Euro na rękę.
    (https://www.wykop.pl/link/3608543/mediana-zarobkow-w-polsce-to-jedynie-2650-zl-brutto)
    Tak więc za medianę, czyli mniej niż 500 euro netto, nie jest przeciętego Polaka stać na opłacenie rachunków za mieszkanie (czynsz), wodę, prąd i gaz, o telefonie już nie wspominając.
    Oczywiście, ludzie w Polsce pracują za niecałe 1500 zł na miesiąc, czyli za mniej niż 346 euro, jako że nie mają oni innej alternatywy, nie mają oni wolności wyboru, jako że wolni w kapitalizmie są przecież tylko właściciele kapitału. Kapitalizm to jest przecież ekonomiczny przymus pracy, często za płacę niepozwalającą żyć jak człowiek. :-(
  • 2017-07-20 08:58 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - Oto twarde dane (hard data):
    - Najniższa krajowa płaca wynosi obecnie w Polsce dokładnie 2000 zł brutto, czyli że pracownik zatrudniony na pełny etat za najniższą krajową płacę brutto dostanie na rękę (netto) ok. 1459 złotych (http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/placa-minimalna-w-2017-roku-2000-zl-od-pierwszego-stycznia).
    - Średnie wynagrodzenie brutto w Polsce wynosi według informacji podanych ostatnio przez GUS 4508 zł, a oznacza to, że według urzędników z GUS-u statystyczny Polak otrzymuje na rękę jakieś 3208 zł miesięcznie.
    (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/srednie-wynagrodzenie-w-polsce-czerwiec-2017,89,0,2346073.html)
    - Natomiast mediana wynagrodzeń pracowników wynosi ok. 2650 zł brutto miesięcznie i jest to o 40% mniej niż średnia krajowa - netto wynosi to ok. 1900 złotych, czyli mniej niż 500 Euro na rękę.
    (https://www.wykop.pl/link/3608543/mediana-zarobkow-w-polsce-to-jedynie-2650-zl-brutto)
    Tak więc za medianę, czyli mniej niż 500 euro netto, nie jest przeciętego Polaka stać na opłacenie rachunków za mieszkanie (czynsz), wodę, prąd i gaz, o telefonie już nie wspominając.
    Oczywiście, ludzie w Polsce pracują za niecałe 1500 zł na miesiąc, czyli za mniej niż 346 euro, jako że nie mają oni innej alternatywy, jako że nie mają oni wolności wyboru, jako że wolni w kapitalizmie są przecież tylko właściciele kapitału. Kapitalizm to jest przecież ekonomiczny przymus pracy, często za płacę niepozwalającą żyć jak człowiek. :-(
  • 2017-07-20 11:57 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Weźmy medianę. Około 2000 zł na rękę.
    Opłaty:
    czynsz - 400
    woda - 80
    prąd - 100
    gaz - 50
    telefon - 50
    Razem: 680.
    To chyba mu jednak starcza?
    Oczywiście jest to żenująco mało, ale da się wyżyć.
  • 2017-07-21 01:32 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Weźmy płacę minimalną, czyli zaokrąglając w górę około 1500 zł na rękę, a opłaty, według zaniżonych przez ciebie szacunków wynoszą: czynsz 400 zł, woda 80 zł, prąd 100 zł, gaz 50 zł, telefon 50 zł, czyli razem ok. 700 zł. Zostaje więc na żywność, ubranie, dojazdy do pracy etc. 800 zł na miesiąc, czyli ok. 25 zł dziennie. Nie daj boże zachorować, bo na lekarstwa nie starczy, chyba że kosztem jedzenia.
    2. Jeżeli bezrobocie wynosiłoby w Polsce, tak jak to twierdzisz ty i jak to twierdzi Ministerstwo Braku Pracy i GUS znacznie poniżej 10%, to minimalna płaca wynosiłaby w Polsce nie jak dziś 1500 zł na rękę, a 1500 euro. Tylko wysokim bezrobociem, wynoszącym co najmniej 20%, wyjaśnić można aż tak niską płacę minimalną i aż tak niską medianę płac w Polsce. A co z emerytami dostającymi minimalną emeryturę w wysokości 1000 zł? Jakim cudem mają oni przeżyć? Możesz to mi wyjaśnić?
  • 2017-07-21 09:20 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Weźmy płacę minimalną, czyli zaokrąglając w górę około 1500 zł na rękę, a opłaty, według zaniżonych przez ciebie szacunków wynoszą: czynsz 400 zł, woda 80 zł, prąd 100 zł, gaz 50 zł, telefon 50 zł, czyli razem ok. 700 zł. Zostaje więc na żywność, ubranie, dojazdy do pracy etc. 800 zł na miesiąc, czyli ok. 25 zł dziennie. Nie daj boże zachorować, bo na lekarstwa nie starczy, chyba że kosztem jedzenia.
  • 2017-07-21 09:21 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    2. Jeżeli bezrobocie wynosiłoby w Polsce, tak jak to twierdzisz ty i jak to twierdzi Ministerstwo Braku Pracy i GUS znacznie poniżej 10%, to minimalna płaca wynosiłaby w Polsce nie jak dziś 1500 zł na rękę, a 1500 euro. Tylko wysokim bezrobociem, wynoszącym co najmniej 20%, wyjaśnić można aż tak niską płacę minimalną i aż tak niską medianę płac w Polsce. A co z emerytami dostającymi minimalną emeryturę w wysokości 1000 zł? Jakim cudem mają oni przeżyć? Możesz to mi wyjaśnić?
  • 2017-07-21 09:22 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Dlaczego demonstrujący pod sejmem i pałacem prezydenckim nie występują przeciwko bezrobociu, głodowym emeryturom, głodowym płacom i brakowi przyszłości przez młodzież utrzymywana przez rodziców?
  • 2017-07-25 08:35 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Ty napisales, ze nie wystarczy. Ja wykazalem, ze z bieda, ale jednak wystarczy. Chcialem pokazac, za kazdy twoj wpis jest przesadzony, nieprawdziwy. Tyle w temacie.
  • 2017-07-25 10:47 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    Obecna płaca minimalna na pewno wystarczy na fizyczne przeżycie w noclegowni. Ale aby żyć jak człowiek, to trzeba dziś zarabiać w Polsce co najmniej 10 tys. zł miesięcznie, a na prowincji może parę tysięcy mniej, a co autorytatywnie stwierdziła niedawno temu Pani Prezes Sądu Najwyższego. Czyby Ona też przesadzała?
  • 2017-07-25 10:48 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless,
    Według Ciebie, to nieprawdziwe są też dane, które ja cytuję?
  • 2017-07-25 12:51 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - oto FAKTY:
    - Przeciętna miesięczna emerytura i renta brutto (z wyłączeniem emerytur rolniczych) w pierwszym półroczu 2017 r. wynosiła 2119,49 zł, a w czerwcu - 2128,36 zł. Realnie wzrosła ona zaledwie o 0,4% w porównaniu rok do roku.
    - Wysokość corocznie waloryzowanego zasiłku dla bezrobotnych w pierwszej połowie 2017 r. wynosiła 844 zł brutto, to jest o 14% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, choć wraz z topniejącą liczbą oficjalnie zarejestrowanych bezrobotnych na zasiłki wydajemy coraz mniej.
    - Bez prawa do zasiłku pozostaje 85,3% zarejestrowanych bezrobotnych, jako że taki zasiłek przysługuje w Polsce maksymalnie przez rok i przy spełnieniu warunku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia w wysokości co najmniej płacy minimalnej przez co najmniej 365 dni w okresie ostatnich 18 miesięcy.
    http://wyborcza.pl/7,155287,22146014,bezrobocie-nizsze-niz-oczekiwano-7-1-proc.html#BoxBizLink
  • 2017-07-26 13:05 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    Przeżyj miesiąc za 844 zł brutto. A tyle wynosi dziś w Polsce zasiłek dla bezrobotnego, jeżeli ów bezrobotny w ogóle go dostaje. :-(
  • 2017-07-29 10:35 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    W PL nie ma dzis bezrobocia. Zasilek dostaje ten, kto nie chce pracowac. Kto nie chce pracowac? Kobieta wychowujaca dzieci, ktorej maz niezle zarabia. Pracujacy na czarno budowlaniec lub inny. Itd. Itp.
    Za mediane zarobkow da sie przezyc. Okolo 50% spoleczenstwa tak zyje. Jest to wiec niezbity dowod.
    Gdzie jest twoj dowod, ze nie da sie wyzyc za place minimalna? Ze nie da sie oplacic telefonu?
    Abstrahuje od pojecia godne zycie.
  • 2017-07-29 22:25 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless, fakty są takie, że:
    1. W PRL-u żyje dziś dobre kilka milinów de facto bezrobotnych, z czego państwo oficjalnie przyznaje się do ponad miliona.
    2. Bez prawa do zasiłku pozostaje obecnie w Polsce ponad 85% bezrobotnych, jako że taki zasiłek przysługuje w Polsce maksymalnie tylko przez rok i tylko przy spełnieniu warunku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia w wysokości co najmniej płacy minimalnej przez co najmniej 365 dni w okresie ostatnich 18 miesięcy.
    3. Trzeba być skończonym głupkiem aby pracować na czarno na budowie, jako że wtedy nie przysługuje żadne odszkodowanie w razie wypadku przy pracy, a jeżeli w wyniku takiego wypadku zostanie się kaleką, to zostaje tyko renta z ZUS-u, ledwo wystarczająca na fizyczne przeżycie, przy czym wcale nie jest łatwo taką rentę dostać, jako że lekarze z ZUS-u powiedzą, że bez ręki czy nogi też można przecież pracować i dadzą za przykład np. Pana Hawkinga, który nie ma władzy ani nad rękami ani też nogami a mimo to pracuje.
    4. Za zasiłek dla bezrobotnych nie da się w Polce przeżyć, a za medianę zarobków ledwo ledwo, na poziomie uwłaczającym człowiekowi, czyli poniżej minimum socjalnego.
    5. Za płacę minimalną też da się w Polsce wyżyć, ale też tylko na poziomie poniżej minimum socjalnego. Przecież ludzie przeżywali nawet niemieckie obozy koncentracyjne, ale nam tu nie chodzi o przeżycie fizyczne, ale o życie godne człowieka, a takiego nie zapewnia dziś nawet mediana polskich wynagrodzeń. Stąd też obserwujemy wciąż masową ucieczkę Polaków z Polski, po raz pierwszy w naszej historii w czasie pokoju. Tylko godne życie należy się bowiem człowiekowi, a przecież nawet z medianę wynagrodzeń nie da się w Polsce dziś godnie żyć i stąd też obserwujemy wciąż masową ucieczkę Polaków z Polski, po raz pierwszy w naszej historii w czasie pokoju, a jest to skutek ogromnego, ponad 20% bezrobocia i skandaliczne wręcz niskich płac. Stad też te nędzne 500 zł miesięcznie jest tak często dla polskiej rodziny kwestią życia bądź śmierci.
  • 2017-07-30 15:23 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Także:
    Współczesna polska młodzież ma znacznie mocniej lewicowe i progresywne poglądy niż partie głównego nurtu. Liderzy tzw. opozycji demokratycznej, a zwłaszcza ci z tzw. piękną kartą opozycyjną („solidarnościowo-KOR-owską”), nie zdają sobie sprawy z tego, że ta karta „solidarnościowo-KOR-owska jest dzisiaj mniej istotna niż to że przez ostatnie lata byli zaangażowani w tworzenie systemu, który jest wysoce niesprawiedliwy społecznie. Jak widać jeszcze nie dotarło do tych liderów, że są oceniani przez pryzmat osiem lat rządów Platformy, które są nie do przyjęcia dla wielu młodych ludzi z wielu różnych względów - powody są tu różne - sprawiedliwość socjalna, niskie płace, wysokie bezrobocie, „śmieciówki” czy też kwestia reprywatyzacji.
    Prawie cała opozycja peerelowska popierała liberalizm gospodarczy i brutalne reformy Balcerowicza. Nawet SLD jak był u władzy nie odciął się od liberalizmu i ingerencji Kościoła Katolickiego w polską politykę i edukację.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22151487,czy-opozycja-demokratyczna-z-prl-jest-autorytetem-ten-ton.html#BoxNewsLink&a=66&c=96
  • 2017-07-30 16:11 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - oto nagie fakty:
    1. Według danych GUS-u, liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu czerwca 2017 roku wynosiła w Polsce 1152,8 tys. osób. Z kolei liczba bezrobotnych w I kwartale 2017 roku liczona przez tenże GUS w według bardzo restryktywnej definicji bezrobotnego czyli według metody MOP (ILO) inaczej BAEL (Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności) oszacowana została na 926 tys. Przypominam, że według GUS-u bezrobotnym jest tylko ten, kto jest w wieku od 15 do 74 lat, kto w okresie badanego tygodnia nie był osobą pracującą; aktywnie poszukiwał pracy i był gotów podjąć pracę nawet na niepełny etat, a więc za mniej niż minimalne wynagrodzenie w tygodniu badania i następnym. Do bezrobotnych nie zalicza się też według tej metody osób kształcących się w systemie szkolnictwa w trybie dziennym, choćby kształciły się one tylko z powodu braku dla nich pracy.
    2. Natomiast za pracujących według tejże metodologii BAEL czyli ILO-MOP uważa się wszystkie osoby w wieku 15 lat i więcej, które w tygodniu badania przepracowały przynajmniej jedną godzinę zegarową otrzymując za to wynagrodzenie lub dochód, tzn. były one zatrudnione w charakterze pracownika najemnego, pracowały we własnym lub dzierżawionym gospodarstwie rolnym (choćby nawet nie miały z tego tytułu żadnego dochodu albo nawet do tego interesu dokładały) albo też prowadziły one własną działalność gospodarczą poza rolnictwem (choćby nawet nie miały z tego tytułu żadnego dochodu albo nawet do tego interesu dokładały), pomagały (nawet bez wynagrodzenia) w prowadzeniu rodzinnego gospodarstwa rolnego lub rodzinnej działalności gospodarczej poza rolnictwem. Do pracujących wlicza się także osoby, które miały pracę, ale jej nie wykonywały: z powodu choroby, urlopu macierzyńskiego lub wypoczynkowego, albo z innego powodu (np. czasowego zamknięcia zakładu pracy), o ile przerwa nie wynosiła dłużej niż trzy miesiące, a w przypadku pracowników najemnych – nawet ponad trzy miesiące, o ile otrzymywali wynagrodzenie w kwocie co najmniej 50% dotychczasowego wynagrodzenia (nawet jeśli to było mniej niż minimalna płaca). Do kategorii pracujących wlicza się również uczniów na praktykach w zakładach pracy, jeśli zawarto z nimi stosowne umowy i wypłacano choćby tylko symboliczne wynagrodzenie (czyli nawet tylko jedną złotówkę rocznie).
    3. Nie zalicza się więc w oficjalnych statystykach do bezrobotnych osoby, które z powodu braku pracy w ich regionie nie poszukują jej aktywnie, czyli większości bezrobotnych na wsi i w małych miastach odległych od wielkich metropolii albo z brakiem dobrego dojazdu do owych metropolii. Najwięcej owego ukrytego bezrobocia jest przecież w Polsce na jej wciąż przeludnionej wsi i na tzw. głębokiej prowincji. Przecież wśród wszystkich krajów UE to właśnie Polska charakteryzuje się największą siłą roboczą zatrudnioną w rolnictwie (1,9 mln osób) to jest 11,2% wszystkich zatrudnionych, choć wystarczyłoby o ponad milion mniej, jako że Polska ma zaraz po Rumunii najwyższy odsetek osób zatrudnionych w rolnictwie w UE, przy czym czołowe państwa rolnicze UE mają ten odsetek w okolicach 1 do góra 3% (Francja 2.8%, Dania 2.3%, Holandia 2.0% a Niemcy 1.3%). Inne badania pokazują, że mamy w Polsce ponad 600 tys. . osób, które są w 100% zdolne i chętne do pracy, ale jej już nie szukają, jako że jej dla nich po prostu nie ma (http://forsal.pl/artykuly/950355,jak-w-europie-marnowana-jest-sila-robocza-oto-najnowsze-dane-eurostatu.html).
    4. Tak więc mamy dziś w Polsce realnie co najmniej 2 miliony bezrobotnych co przy sile roboczej w wysokości ok. 12 mln daje nam stopę bezrobocia w wysokości co najmniej 16%.
    5. Natomiast bez prawa do zasiłku pozostaje w Polsce ponad 85% bezrobotnych, jako że taki zasiłek przysługuje w Polsce maksymalnie tylko przez rok i to przy spełnieniu bardzo restryktywnego warunku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia w wysokości co najmniej płacy minimalnej przez co najmniej 365 dni w okresie ostatnich 18 miesięcy.
    6. Jak widzisz, rzeczywistość nie wygląda tak różowo, jak to ty ją przedstawiasz, na podstawie mocno zaniżonych, oficjalnych statystyk bezrobocia, opierających się na bardzo restryktywnej definicji bezrobotnego, definicji niemającej praktycznie nic wspólnego z realną rzeczywistością.
  • 2017-07-31 06:25 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Znowu sie zakreciles. Dla przykladu o Polsce piszesz PRL. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
  • 2017-07-31 10:08 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    PRL to też była Polska. Oczywiście, ze miało być w tym fragmencie "Polska" a nie "PRL" i dziękuję Ci za zwrócenie mi uwagi na ten błąd, wprowadzony przez zautomatyzowanego korektora, któremu za bardzo, jak widać, zaufałem. Powtarzam więc raz jeszcze:
    1. W Polsce żyje dziś dobre kilka milinów de facto bezrobotnych, z czego państwo oficjalnie przyznaje się do ponad miliona.
    2. Bez prawa do zasiłku pozostaje obecnie w Polsce ponad 85% bezrobotnych, jako że taki zasiłek przysługuje w Polsce maksymalnie tylko przez rok i tylko przy spełnieniu warunku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne od otrzymywanego wcześniej wynagrodzenia w wysokości co najmniej płacy minimalnej przez co najmniej 365 dni w okresie ostatnich 18 miesięcy.
    3. Trzeba być skończonym głupkiem aby pracować na czarno na budowie, jako że wtedy nie przysługuje żadne odszkodowanie w razie wypadku przy pracy, a jeżeli w wyniku takiego wypadku zostanie się kaleką, to zostaje tyko renta z ZUS-u, ledwo wystarczająca na fizyczne przeżycie, przy czym wcale nie jest łatwo taką rentę dostać, jako że lekarze z ZUS-u powiedzą, że bez ręki czy nogi też można przecież pracować i dadzą za przykład np. Pana Hawkinga, który nie ma władzy ani nad rękami ani też nogami a mimo to pracuje.
    4. Za zasiłek dla bezrobotnych nie da się w Polce przeżyć, a za medianę zarobków ledwo ledwo, na poziomie uwłaczającym człowiekowi, czyli poniżej minimum socjalnego.
    5. Za płacę minimalną też da się w Polsce wyżyć, ale też tylko na poziomie poniżej minimum socjalnego. Przecież ludzie przeżywali nawet niemieckie obozy koncentracyjne, ale nam tu nie chodzi o przeżycie fizyczne, ale o życie godne człowieka, a takiego nie zapewnia dziś nawet mediana polskich wynagrodzeń. Stąd też obserwujemy wciąż masową ucieczkę Polaków z Polski, po raz pierwszy w naszej historii w czasie pokoju. Tylko godne życie należy się bowiem człowiekowi, a przecież nawet z medianę wynagrodzeń nie da się w Polsce dziś godnie żyć i stąd też obserwujemy wciąż masową ucieczkę Polaków z Polski, po raz pierwszy w naszej historii w czasie pokoju, a jest to skutek ogromnego, ponad 20% bezrobocia i skandaliczne wręcz niskich płac. Stad też te nędzne 500 zł miesięcznie jest tak często dla polskiej rodziny kwestią życia bądź śmierci.
  • 2017-07-31 10:09 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    A teraz czekam na odpowiedź ad rem.
  • 2017-07-31 23:24 | jakowalski

    Bezrobocie już NIE spada!

    Stopa bezrobocia nie spada już od dwóch miesięcy. To pierwsza taka sytuacja w Polsce od 2014 roku
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22172210,stopa-bezrobocia-nie-spada-juz-od-dwoch-miesiecy-to-pierwsza.html#BoxBizLink
    Także:
    Niepokojące sygnały z polskiego rynku pracy. Nagle wzrosło bezrobocie wśród osób młodych
    http://next.gazeta.pl/next/7,151245,22044810,niepokojace-sygnaly-z-polskiego-rynku-pracy-nagle-wzroslo-bezrobocie.html
  • 2017-08-05 13:04 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    No i co, Fraglessie?
  • 2017-08-09 11:45 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Napisałeś: "Kapitalizm to jest przecież ekonomiczny przymus pracy, często za płacę niepozwalającą żyć jak człowiek."

    Tymczasem w PRL: "Nakaz pracy w Polsce wprowadzała ustawa z 7 marca 1950 roku."

    Chcesz powiedzieć, że w PRL był kapitalizm?
  • 2017-08-10 11:24 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Kapitalizm to jest ekonomiczny (de facto), a nie prawny (de jure) przymus pracy i dotyczy on tylko osób niedysponujących kapitałem.
    2. W PRL-u obowiązek pracy dotyczył tylko zdolnych do pracy osób w wieku 18-65 lat i miał on na celu eliminację pasożytnictwa społecznego. Poza tym, to Konstytucja PRL-u dawała każdemu Polakowi prawo do pracy - prawo, które odebrała im obecna Konstytucja RP.
    3. Jak ci to już tłumaczyłem, PRL był tzw. zdegenerowanym państwem robotniczym z kapitalizmem państwowym jako ustrojem gospodarczym. W teorii politycznej są to terminy używane od lat 1930. w celu opisania Związku Radzieckiego po przejęciu w nim roku 1924 władzy przez Józefa Stalina. Termin ten został użyty po raz pierwszy przez Lwa Trockiego w jego książce „ Zdradzona Rewolucja”, a później i w innych jego pracach, ale miał on swoje korzenie w twierdzeniu Włodzimierza Lenina, iż ZSRR było państwem robotniczym o biurokratycznych deformacjach. CDN
  • 2017-08-10 11:36 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - CD
    1. Rosja Radziecka i Związek Radziecki oraz Polska (ta ostatnia w latach 1944-1989) były państwami robotniczymi, ponieważ klasa burżuazyjna została tam odsunięta od władzy, a ekonomiczną bazę państwa stanowiła własność znacjonalizowana. Jednakże zdaniem trockistów, zachodziła tam jednak deformacja, ponieważ klasa robotnicza została tej władzy pozbawiona. Warstwa rządząca Związkiem Radzieckim czy też PRL-em została nazwana przez nich kastą biurokratyczną, sprawującą kontrolę polityczną. Teoria o ZSRR i PRL oraz innych sojusznikach ZSRR jako zdegenerowanych państwach robotniczych jest blisko związana z apelem Trockiego o wszczęcie w ZSRR rewolucji politycznej, jak również z jego wezwaniami do obrony Związku Radzieckiego przed powrotem kapitalizmu.
    2. Pojęcia zdegenerowanego państwa robotniczego i kapitalizmu państwowego początkowo odnoszone były tylko do ZSRR, ale później używane były przez członków trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki (a pojęcie kapitalizmu państwowego nawet przez socjaldemokrację i burżuazyjnych uczonych, w tym nawet w przedwojennej Polsce) w celu opisania państw, gdzie własność kapitału została zmonopolizowana w rękach państwa, ale gdzie klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała oddać ją w ręce monopartii ze względu na zagrożenia zewnętrzne. Współcześnie terminem tym trockiści określają Kubę.
    3. Poza zwolennikami ZSRR, którzy wierzyli iż państwo to było rzeczywistym państwem robotniczym, termin ten był krytykowany także wewnątrz ruchu trockistowskiego, jak również przez innych socjalistycznych przeciwników ZSRR. Część z nich przyznaje, iż Związek Radziecki tylko początkowo nosił znamiona państwa robotniczego, zatem podkreślanie robotniczych korzeni nie ma zbytniego sensu. Jeszcze inni wskazują, że nie można twierdzić, iż kiedykolwiek było to państwo należące do klasy robotniczej. Pośród trockistów pojawiają się także takie określenia jak państwowy kapitalizm (o którym było już powyżej) i biurokratyczny kolektywizm. (Wikipedia)
    4. Patrz także pod „zdeformowane państwo robotnicze” − w teorii nauk politycznych jest to formalnie socjalistyczne państwo, które jednak nigdy nie wykształciło oddolnej demokracji pracowniczej ale posiadające centralne planowanie i państwową własność środków produkcji. System kapitalistyczny został w takim państwie obalony na ogół w wyniku odgórnej decyzji biurokratycznej, a nie rewolucji społecznej. Większość takich państw (m.in. PRL) powstała w wyniku ekspansji wpływów ZSRR po II wojnie światowej. Inną możliwością jest powstanie zdeformowanego państwa robotniczego w wyniku rewolucji ściśle kontrolowanej przez biurokrację (np. w Chinach). Do kategorii tej nie zaliczają się państwa, w których istnieje system kapitalistyczny w połączeniu z interwencjonizmem. Obecnie zaliczane są tu Korea Północna (która jednak od dawna jest państwem neo-feudalnym), Chińska Republika Ludowa, Wietnam i Kuba, a w przeszłości także Mongolska Republika Ludowa, Polska Rzeczpospolita Ludowa (czyli PRL), Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii, Ludowa Republika Albanii, Ludowa Republika Bułgarii, Socjalistyczna Republika Rumunii, Węgierska Republika Ludowa, Czechosłowacka Republika Socjalistyczna, Niemiecka Republika Demokratyczna, Demokratyczna Kampucza i Laos.
  • 2017-08-11 08:58 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Coś mi tu nie gra. W PRL-u wszystkie decyzje były podejmowane w Warszawie. O tym co i gdzie będzie produkowane, decydowała garstka ludzi. Elita partyjna. Robotnicy nie mieli kompletnie nic do gadania. Nie mogli się nawet doprosić, żeby szanowano prawa robotniczy czy, żeby był papier toaletowy lub mydło.

    Diagnozę postawiłeś słuszną. PRL był państwem zdeformowanym i zdegenerowanym. W efekcie źle zarządzanym. Dlatego coraz bardziej odstawał od krajów Zachodu. Najbardziej było to widoczne kiedy wyjeżdżało się na Zachód. Dlatego zdecydowałeś się uciec z kraju. Jak zresztą miliony innych.
    Dzisiaj PL zaczyna przypominać normalne kraje. Długa jeszcze droga do normalności przed nami, ale biorąc pod uwagę fatalną historię (zabory 2 wojny, kilka okupacji, real-socjalizm), to i tak zrobiliśmy niespodziewanie dużo.
  • 2017-08-11 12:15 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Przecież wyraźnie napisałem, że Polska Ludowa (PRL) była tzw. zdegenerowanym (albo jak kto woli zdeformowanym) państwem robotniczym, państwem gdzie ustrojem gospodarczym był scentralizowany kapitalizm państwowy, państwem gdzie własność kapitału została zmonopolizowana w rękach państwa, ale gdzie klasa robotnicza nigdy nie sprawowała bezpośrednio władzy lub też musiała oddać ją w ręce monopartii ze względu na zagrożenia zewnętrzne.
    2. Wszędzie na świecie ważniejsze decyzje podejmowane są w stolicach bądź największych miastach przez garstkę ludzi, szczególnie w systemach prezydenckich (USA, Francja) czy też kanclerskich (Niemcy, Austria) a nawet parlamentarnych (np. UK czy Szwecja). Robotnicy tam też nie mają kompletnie nic do gadania i w olbrzymiej większości kapitalistycznych państw świata nie jest ich stać na dobre mydło czy papier toaletowy.
    3. Ile razy mam ci jeszcze powtarzać, że ja z Polski (wówczas „Ludowej” czyli z PRL-u) nie uciekłem, a emigrowałem, w obliczu pogarszających się w niej warunków życia, czyli tak samo jak to zrobiły przedtem i potem miliony Polaków za zaborów, przed wojną i po roku 1980, a szczególnie po roku 1989 i po roku 2004. Nie rozumiem więc, dlaczego masz mi wciąż za złe to, że zadbałem wówczas o siebie i moich najbliższych?
    4. Polska przypomina dziś normalny (inaczej przeciętny, typowy) czyli biedny kraj kapitalistyczny, ale takim samym normalnym, czyli biednym krajem kapitalistycznym była ona przed wojną, i dobrze wiemy, czym się to skończyło.
    5. Tak, spore postępy zrobiliśmy np. w zadłużeniu Polski: Obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług Gierka, czyli (też w zależności od źródła) góra 25 mld USD (mniej niż 10% obecnego długu) to było wręcz nic.
  • 2017-08-13 09:34 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Ja nie wiem. Inteligentny facet, a takie uproszczenia. Nie mozna wprost porownac dlugu Gierka do dzisiejszego. Dlugo by o tym pisac. Mowiac obrazowo, Hietek na tych 25 mld usd sie wykoleil, panstwo zbankrutowalo, spoleczenstwo zaprotestowalo czynnie, a nowa wladza musiala wprowadzic stan wojenny. Dzisiaj bez wiekszych problemo obslugujemy dlug. Oczywiscie nie mowie, za zadluzanie sie jest dobre.
    Przeszedles dluga droge. Od bezkrtycznego zwolennika PRL do calkiem mocnego krytyka. Doceniam.
  • 2017-08-14 10:53 | mikos

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    bezrobocie w transporcie spadło do tak niskiego poziomu, ze aktualnie brakuje kierowców i przewoźników do współpracy ze spedycjami, wiekszosc pracy przeniosło sie do duzych firm jak M&W Spedition, które organizują transport, zgarniają lepszych klientów zagranicznych i są w stanie obslużyć największe ilosci ladunków
  • 2017-08-14 14:15 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    Dlaczego twierdzisz, że nie można porównywać długu Gierka do długu dzisiejszego? Oba trzeba przecież spłacać. Jedyna istotna różnica pomiędzy nimi jest taka, że Gierek za te długi budował i modernizował polski przemysł, a dziś te długi idą na nie wiadomo dokładnie co, ale na pewno nie na produkcyjne inwestycje. Innymi słowy, obecne długi są przejadane, tak jak to było i dalej jest np. w przypadku Grecji.
    Społeczeństwo polskie po roku 1989 zostało zaś podzielone i skłócone, a więc nie protestuje, szczególnie, że ci, którzy by protestowali, czyli młodzi i w miarę dobrze wykształceni, dawno już temu wyjechali z Polski z powodu wysokiego bezrobocia i niskich płac.
    Dziś nasz dług zagraniczny obsługujemy zaś zaciągając kolejne pożyczki na spłatę odsetków od poprzednich pożyczek, stąd też ten dług rośnie z roku na rok. Oto dane w mld USD według NBP:
    1995 52511
    1996 47541
    1997 49647
    1998 49647
    1999 59177
    2000 65443
    2001 69463
    2002 71971
    2003 84875
    2004 107274
    2005 129943
    2006 132869
    2007 169765
    2008 233343
    2009 244751
    2010 280187
    2011 317132
    2012 323289
    2103 365744
    2014 381067
    Nigdy też nie byłem entuzjastą PRL-u, ale powtarzam, że był to, mimo wszystko, najlepszy dla zwyczajnych Polaków okres w dziejach Polski.
  • 2017-08-14 14:17 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    mikos
    Być może w polskim transporcie bezrobocie spadło do tak niskiego poziomu, że aktualnie brakuje w nim kierowców i przewoźników do współpracy ze spedytorami, ale to wynika z bardzo niskich płac w tym sektorze gospodarki. Przecież gdyby te płace były na europejskim poziomie, to nie moglibyśmy się opędzić od kierowców z Niemiec czy Szwajcarii. Polskie firmy transportowe są przecież oskarżane przez ich zachodnich konkurentów o stosowanie dumpingu płacowego, stąd też np. Francja chce wprowadzić surowe zakazy oddelegowywania polskich pracowników do pracy we Francji, aby zmusić polskie firmy działające we Francji do wypłacania Polakom zatrudnionych w tych firmach płac francuskich, a nie, jak dziś, mocno zaniżonych płac polskich.
    Poza tym, w kapitalizmie duże firmy zawsze niszczą mniejsze, a to się nazywa procesem koncentracji kapitału, jako że we współczesnym kapitalizmie „big is beautiful”.
  • 2017-08-14 15:26 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    ZNALEZIONE W SIECI: Jak PRL wypada na tle III RP? Porównajmy sobie aby wiedzieć. o co toczy się spór:
    DŁUGI:
    Przez ponad 25 lat „demokracji” i „niepodległości” wzięliśmy ponad 10 razy więcej kredytów z zagranicy niż za czasów PRL-u. Przypominam, że otrzymaliśmy w spadku po PRL-u, w zależności od źródła, góra jakiś 25 mld USD długu zagranicznego, a obecnie dług zagraniczny Polski wynosi, też w zależności od źródła, pomiędzy 350 a 390 mld USD, a więc dług PRL-u to jest mniej niż 10% obecnego długu. Co zbudowaliśmy za te nowe długi? Ano, nic, co by nam dawało dochód.
    NIEZALEŻNOŚĆ POLITYCZNA I GOSPODARCZA:
    PRL - Zależni od ZSRR: politycznie, wojskowo i gospodarczo.
    III RP. - Zależni od NATO (czyli w praktyce od USA) politycznie i wojskowo; od USA i Brukseli (UE), czyli w praktyce od Niemiec, gospodarczo i politycznie a także zależni politycznie od Watykanu. Poza tym nie mamy już praktycznie własnych fabryk, banków i wielkonakładowych pism (periodyków). Prawie wszystko co było w czasach PRL-u polskie, to sprzedano lub doprowadzono do upadku.
    WOLNOŚĆ SŁOWA I MYŚLI ORAZ KULTURA:
    PRL - Ograniczona wolność słowa. Istnieje jednak prasa niezależna (tzw. drugi obieg) i Radio Wolna Europa, powstają nowe kina, teatry i wysokiej jakości kabarety. Robi się świetne, na światowym poziomie filmy i spektakle teatralne. Wspaniała, niezależna muzyka „poważna” (Penderecki, Lutosławski, Górecki) i „popularna” (np. Niemen), w tym także jazzowa etc.
    III RP - W teorii nieograniczona wolność słowa, ale np. samo-cenzura dziennikarzy. Brak wysokonakładowych polskich gazet - wszystkie sprzedane. Zamyka się kina i teatry. Filmy to albo „lektury” albo małpowanie kina made in USA. Muzyka: albo disco-polo albo nieudolne małpowanie rapu (też z USA).
    MIESZKANIA:
    PRL - Większość mieszkań, w których żyjemy, powstała w tym okresie i to w przeciągu 10-15 lat (wielka płyta). Jakie są takie są, ale one jednak są.
    III RP - W ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat powstają domy jednorodzinne dla bogatych i trochę bloków (też głównie dla zamożnych). Mamy za to eksmisje na bruk i pod most.
    DROGI:
    PRL - Większość istniejących obecnie polskich dróg powstała w tym okresie.
    III RP. - Dopiero w ostatnich kilku latach zaczyna się w Polsce budować drogi, ale przeważnie służące do tranzytu przez Polskę, a poza tym, to łata się, często nieudolnie, stare drogi a jeśli buduje nowe, to przeważnie na kredyt zaciągnięty w zachodnich bankach.
    KOLEJE:
    PRL: - Elektryfikacja ważniejszych linii, wybudowanie CMK - pierwszej w Europie linii wysokiej prędkości (ponad 200 km/h).
    III RP: de-elektryfikacja i zamykanie linii kolejowych, do niedawna dekapitalizacja istniejących. Od niedawna dopiero remonty, ale na przeważnie na kredyt zaciągnięty w zachodnich bankach.
    ZAKŁADY PRACY:
    PRL - Powstają nowe, duże zakłady pracy: PGR-y, fabryki w tym huty, kopalnie, duże budowy itp., dające ludziom pracę.
    III RP. - Zamyka się lub doprowadza do upadku: PGR-y, stocznie i inne fabryki, huty, kopalnie, duże budowy dające ludziom pracę Powstają w ich miejsce małe, niestabilne finansowo prywatne firmy zatrudniające najwyżej 1/4 dawnych robotników.
    PRACA:
    PRL - Była dla wszystkich.
    III RP. Bezrobocie oficjalnie na poziomie poniżej 10% (ale bywało ponad dwa razy tyle), ale realnie ponad 20% (przeludnienie wsi, emigracja, śmieciówki) choć wiadomo, że są regiony gdzie sięga ono wciąż realnie ponad 40%. Głodowe zasiłki dla bezrobotnych, z których większość nie dostaje nawet tych głodowych zasiłków.
    NAUKA:
    PRL - Powstawały nowe szkoły i dobre wyższe uczelnie. Szkolnictwo całkowicie bezpłatne.
    III RP. - Zamyka się część szkół, a nie powstaje na ich miejsce nic nowego. Szkolnictwo częściowo płatne. Upadek szkolnictwa wyższego. Utworzenie pseudo-wyższych prywatnych uczelni. Deprecjacja wykształcenia wyższego i średniego.
    BEZPIECZEŃSTWO:
    PRL - Stosunkowo wysokie. Brak mafii, złodziei samochodów, porwań, narkotyków na skalę przemysłową etc.. Bandyci bali się Milicji.
    III RP. - Stosunkowo niskie. Mafia, złodzieje samochodów, porwania, narkotyki na skalę przemysłową, liczne afery gospodarcze. Policja boi się bandytów.
    OSŁONA SOCJALNA:
    PRL - Dotowane: wczasy, kolonie letnie i zimowe dla dzieci, posiłki w szkołach, godziwe renty i emerytury. W pełni respektowane zwolnienia lekarskie. Pełna opieka nad ciężarnymi kobietami, długie urlopy i dostateczne zasiłki.
    III RP. - Brak dotacji. Rodzice pracują (jeśli mają pracę) a 75% dzieci siedzi latem w domu. Głodowe renty i emerytury, które ciężko uzyskać (szczególnie renty). Teoretycznie respektowane zwolnienia lekarskie, ale gdy ktoś dłużej choruje, to zwalniany jest często z pracy. Zerowa opieka nad ciężarnymi kobietami, krótkie urlopy i do niedawna, do wprowadzenia 500+ przez PIS, zasiłki rodzinne ledwo wystarczające na 1 paczkę pieluch.
    SŁUŻBA ZDROWIA:
    PRL - opieka na podstawowym ale przyzwoitym poziomie i bezpłatna. Łapownictwo umiarkowane.
    III RP - opieka na podstawowym poziomie: szkoda gadać, a łapownictwo na bardzo wysokim poziomie. Dobra opieka medyczna dostępna tylko dla garstki bogaczy, jak w III świecie.
    SKLEPY I TOWARY (ZAOPATRZENIE):
    PRL- trochę nadmiaru pieniędzy w kieszeniach ale w latach 1980-81 puste półki, kartki po roku 1980.
    III RP - Brak kartek i kasy. Pełne półki ale za szybą - na zakup większości dóbr wystawionych na sprzedaż stać jest tylko kilkanaście procent Polaków.
    KOSZTY UTRZYMANIA ( tj. czynsz, prąd, gaz, telefon, opłaty RTV etc.):
    PRL - Były to wtedy symboliczne wręcz kwoty w porównaniu do zarobków, (jakieś 10-20% średniej pensji). III RP - pochłaniają przynajmniej około połowy średnich zarobków a dla ludzi zarabiających ok. 1000 zł na rękę - a takich jest wciąż w Polsce bardzo dużo, to jest nawet do 75-80% dochodu.
    KOŚCIÓŁ:
    PRL - państwo po okresie stalinizmu ingerowało tylko marginalnie w działania kościoła (np. opóźniano pozwolenia na budowy nowych kościołów, śledzono aktywnych społecznie księży etc.) ale nie przeszkadzało to w większym stopniu w praktykach religijnych. Hierarchia kościelna upominała się o prawa dla robotników, słabszych i biednych.
    III RP - państwo nie ingeruje w działalność Kościoła., Hierarchia kościelna przestaje upominać się o prawa dla robotników, słabszych i biednych, wyraźnie przechodząc na stronę rządzących i bogatych.
    MORALNOŚĆ:
    PRL - Niemrawo i nieskutecznie realizowana ateizacja, praktycznie nieistniejące poruszanie „poprawnych politycznie” sztucznych „problemów” takich jak np. zboczenia seksualne.
    III RP - programowe i z góry sterowane całkowite zepsucie moralne dzieci i młodzieży, pozbycie się wszelkich moralnych i etycznych reguł życia, niszczenie patriotyzmu. Promocja wszelkich „postępowych”, „politycznie poprawnych” postaw „tolerancji” dla wszystkiego co jest moralnie kwestionowane przez każdego myślącego człowieka.
    NAUKA I TECHNIKA:
    PRL: Projektowaliśmy i budowaliśmy elektrownie w Turcji, Grecji, Niemczech, Czechosłowacji (łącznie z atomowymi, według radzieckiej technologii). Fabryki kwasu siarkowego i cukrownie na całym świecie były niemalże polskim monopolem. Drogi projektowaliśmy i budowaliśmy na Bliskim Wschodzie i to dużo. Polonezy sprzedawaliśmy do Chin (sic), Indii czy Egiptu, a Małe Fiaty nawet do Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i w ogóle sprzedawaliśmy je w całej Europie.
    III RP: Elektrownie i inne zakłady przemysłowe, jeżeli już się jakieś buduje, to robią je u nas Turcy a projektują i nadzorują Niemcy. Drogi budują na ogół firmy zagraniczne. Nauka i myśl techniczna w upadku.
  • 2017-08-14 17:45 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    Wyeksportowaliśmy naszych bezrobotnych na Zachód, np. do Francji, gdzie pracują oni za głodowe wręcz stawki będąc formalnie pracownikami polskimi oddelegowanymi do pracy we Francji. A warunki życia mają oni tam wręcz makabryczne - gnieżdżą się oni nawet nie w pokojach, a w starych, zdezelowanych przyczepach samochodowych, często po 6 osób w przyczepie zbudowanej dla 2 osób. Nic więc dziwnego, że polskie firmy transportowe są słusznie oskarżane przez ich zachodnich konkurentów o stosowanie dumpingu płacowego, stąd też np. Francja chce wprowadzić surowe zakazy oddelegowywania polskich pracowników do pracy we Francji, aby zmusić polskie firmy działające we Francji do wypłacania Polakom zatrudnionych w tych firmach płac francuskich, a nie, jak dziś, mocno zaniżonych płac polskich.
    Więcej np. tu: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1716110,1,macron-forsuje-prawo-ktore-uderzy-w-firmy-delegujace-polskich-pracownikow-do-ue.read
  • 2017-08-18 10:10 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    No wreszcie. Dotarło, widzę, że problemem nie jest bezrobocie, a wysokość płac w PL. Od 2 lat o tym piszę.

    Wstydziłbyś się powielać takie żenująco tendencyjne teksty znalezione w sieci. Nie ma nawet punktu zaczepienia, żeby to skomentować.

    Długu Gierka nie da się porównać do dzisiejszego. Dług w latach 70-tych doprowadził do bankructwa państwa i stanu wojennego. Dzisiejszy jest spłacany niezauważalnie.
    Przecież, jeżeli osoba zarabiająca 3 000 pln bierze kredyt na mieszkanie w wysokości 200 000 pln, to nie możesz sytuacji tej osoby porównywać do kogoś kto zarabia 10 000 pln.
  • 2017-08-18 14:02 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Problemem numer jeden w Polsce jest bezrobocie, a niskie płace są konsekwencją wysokiego bezrobocia, a nie jego przyczyną. Znów mylisz skutki z przyczynami…
    2. Nasz obecny dług zagraniczny jest o wiele większy niż gierkowski, a więc III RP od dawna jest de facto bankrutem, tyle, że oficjalne ogłoszenie niewypłacalności Polski nie leży dziś w interesie Zachodu, a więc zachodnie banki tolerują tę de facto niewypłacalność III RP. Tyle, że tylko do czasu, jako że to jest przecież jedynie odkładanie tej, nieuchronnej przecież zapaści, na nieco później.
    3. Przypominam, że w roku 1980 Polska miała dług zagraniczny w wysokości około 20% PKB a dziś wynosi on około 70% PKB. Kogo więc należy zaliczyć do bankrutów? PRL czy też obecną III RP?
  • 2017-08-18 14:10 | jakowalski

    Jak wolny rynek rozłożył Polskę

    Według raportu Polskiej Akademii Nauk 122 polskim miastom grożą zapaść i marginalizacja, czyli że niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grożą marginalizacja i zjawiska kryzysowe. Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN przebadał 255 średniej wielkości polskich miast, czyli miejscowości z liczbą mieszkańców mniejszą niż stolica województwa, ale powyżej 20 tysięcy osób. Wyniki są zatrważające: prawie połowie z nich, czyli aż 122 miastom, grożą marginalizacja i zjawiska kryzysowe. Problemy, z którymi mierzą się te miasta, dotyczą m.in. spadku liczby ludności, zwłaszcza osób młodych i lepiej wykształconych, wyjeżdżających z kraju lub emigrujących do większych ośrodków.
    W większości miast, w których występują niekorzystne tendencje, problem jest ten sam, jako że występują w nich niekorzystne tendencje demograficzne na skutek braku miejsc pracy, które utracono z powodu deindustrializacji. Większe ośrodki miejskie wypłukują z tych miejscowości funkcje wyższego rzędu, a przemysł, który był jednym z głównych motorów napędzających te miasta, upadł na skutek tzw. transformacji. Do tego dochodzą kwestie niedostatecznego powiązania z siecią dróg wyższego rzędu: autostradami i drogami ekspertowymi oraz degradacja sieci kolejowej. W największym stopniu problemy dotyczą Prudnika w woj. opolskim, Hajnówki w woj. podlaskim i Bartoszyc w województwie warmińsko-mazurskim, a wysoko znajdują się też Kętrzyn (warmińsko-mazurskie), Przemyśl i Sanok (woj. podkarpackie) oraz Grudziądz (woj. kujawsko-pomorskie).
    Problemy demograficzne odnotowują także duże miasta, jako iż demografowie szacują, że w 2035 r. Polska będzie miała tylko 36 mln mieszkańców. Prognozuje się, że przyrost ludności odnotują jedynie trzy województwa: mazowieckie – o 226 tys. osób, pomorskie – o 22,5 tys. osób i małopolskie – o 18,6 tys. osób. Sztandarowym przykładem dużego miasta z poważnymi problemami demograficznymi jest Łódź, w którą, obok Wałbrzycha i GOP-u, najbardziej uderzyła tzw. transformacja czyli głównie deindustrializacja. W roku 1988 roku Łódź liczyła nawet 854 tys. mieszkańców, ale w III RP ich liczba tylko spada – do obecnych 725 tysięcy, a końca wielkiej ucieczki z tego miasta nie widać. W 2035 r. ma ono mieć tylko 578 tys. mieszkańców, plasując się na czwartym miejscu w Polsce (a było na drugim miejscu po Warszawie).
    Jak pisał w 2012 roku Marek Henzler „demograficznej dziury nie zasypią ani dodatkowe narodziny dzieci (jako że za mało jest potencjalnych matek), ani migracja, zwłaszcza ze słowiańskiego Wschodu, bo demograficzna zapaść obejmie i kraje za Bugiem. W zasadzie może być tylko gorzej, bo najtrudniej oszacować jest skalę wyjazdów Polaków za granicę na stałe”. Uratować nas może tylko rozpad UE i związany z tym powrót Polaków do Polski. Patrz też samorzad.pap.pl
  • 2017-08-20 09:37 | jakowalski

    Realia polskiego rynku pracy

    Przybywa firm, które zalegają z wypłatą wynagrodzenia. Uwaga na wakacyjne dorabianie
    Od początku roku do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło ponad siedem tysięcy skarg od pracowników, którzy nie otrzymali należnego wynagrodzenia. Dodatkowo, aż 30 tys. osób poskarżyło się na nieprzestrzeganie minimalnej stawki godzinowej.
    Jak podaje IAR, w porównaniu do ubiegłego roku liczba skarg dotyczących braku wypłaty wynagrodzenia wzrosła o ponad tysiąc. Wiele skarg wpłynęło od osób, które podjęły wakacyjną pracę w gastronomii czy ośrodkach wypoczynkowych. W tych branżach popularnym rozwiązaniem jest tzw. darmowy "okres próbny", w trakcie którego osoba starająca się o zatrudnienie wykonuje najczęściej proste prace, takie jak sprzątanie i nakrywanie stolików czy pomoc obsłudze. Czasami jest to faktyczny sprawdzian dla nowego pracownika, bo nie każdy jest w stanie wytrzymać kilkunastogodzinną zmianę. Ale bywa i tak, że właściciele restauracji i hoteli w ten sposób organizują sobie darmowy personel pomocniczy.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22232041,przybywa-firm-ktore-zalegaja-z-wyplata-wynagrodzenia-uwaga.html#Prze
  • 2017-08-20 16:40 | Fragless1

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Bankrutem jest ten, kto nie spłaca zadłużenie. III RP spłaca. PRL nie dał rady.
    Bezrobocie w PL jest na rekordowo niskim poziomie. Jeżeli jeszcze raz napiszesz, że mamy wysokie bezrobocie, kończę dyskusję. Nie da się kopać z koniem.
  • 2017-08-21 21:11 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless
    1. Dzisiaj Polska zadłuża się, aby mieć pieniądze na spłatę odsetek od poprzednio zaciągniętych długów i dlatego tez nasze zadłużenie zagraniczne rośnie z roku na rok.
    2. Mylisz bezrobocie zarejestrowane w urzędach ds. bezrobocia czy też wykazane w niereprezentatywnych badaniach wyrywkowych opartych na sztucznie zawężonej definicji bezrobotnego z realnym bezrobociem. Gdyby bezrobocie w Polsce było dziś tak niskie, jak to podają oficjalne statystyki, to płace byłyby o wiele wyższe i o wiele lepsze były by dziś w Polsce warunki pracy.
  • 2017-08-22 16:27 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Fragless - znalezione w Sieci:
    Nie wierzę, że po tylu badaniach, książkach, artykułach i przeprosinach liberałów (por. chociażby słynny tekst prof. Króla), wciąż ukazują się takie teksty. Co przeraża mnie jeszcze bardziej, to ton komentarzy pod tekstem wykazujący się pogardą, ignorancją i bezmyślnością. Jeśli chcecie odsunąć PiS od władzy to trzeba przestać lamentować, że zamiast pić tanie wina, opisani ludzie mogliby pójść do prawdziwej pracy i pić tak jak Wy - bo zakładam, że nie komentują tego wyłącznie abstynenci - wina drogie, a może nawet - ho ho - dobre whisky z Highlandu. Zamiast tego proponuję spróbować zrozumieć co doprowadziło do takiego stanu rzeczy i co sprawia, że się utrzymuje i uwierzcie mi, że nie jest to mityczne 500+. Zatem od początku: 1) na początku lat 90tych praktycznie z dnia na dzień zlikwidowano PGRy pozbawiając kilka milionów osób pracy i względnego bezpieczeństwa, które mieli. Otrzymywali od państwa tylko doraźną pomoc, ale podstawowe problemy rozwiązać miał wolny rynek, a każdy już miał znaleźć na nim swoją drogę. 2) rządzący - zgodnie z wyznawaną przez siebie ideologią założyli, że sprawdzi się wiara w mit o przypływie, który podnosi wszystkie łodzie. Innymi słowy jak będzie bogaciło się centrum to i prowincji coś skapnie, nie ma co inwestować w rozwój gospodarczy zapóźnionych regionów. 3) wbrew temu co sugerowane jest w artykule - zabrakło tylko nazwania ludzi w popegeerowskich wioskach homo-sovieticus - ludzie nie byli bierni, tylko na swój sposób i na miarę swoich zasobów (ekonomicznych, kulturowych i społecznych) próbowali odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I faktycznie nauczyli się ograniczać konsumpcję i żyć np. za 300 zł zasiłku plus pieniądze z uzbieranego złomu i letnie bonusy ze sprzedaży owoców lasu. Owszem, nie przebranżowili się, a mogli zostać programistami, ale chyba ciężko oczekiwać, żeby dojarka z 25 letnim stażem została informatykiem? Tania retoryka, powiecie, mogła zostać fryzjerką. Ale co po 2,3,4 fryzjerze w wiosce, w której mieszka 200 osób, a każde 2 zł obracane jest pięć razy zanim zostanie wydane - a zwłaszcza na usługi, które można zapewnić samemu w obrębie rodziny. Myślicie, że fryzura na rekruta stała się modna z przyczyn ideologicznych? Nie, po prostu za 20 zł można było kupić maszynkę i golić włosy samemu, zamiast płacić 10 zł co miesiąc fryzjerowi. Z punktu widzenia ekonomicznej logiki, chyba postępowali racjonalnie, to że ograniczali lokalny popyt na lokalnym rynku, to efekt uboczny. To tylko przykład, ale pokazuje pewną zasadę. Jak pójść znaleźć pracę w miejscowości, w której jedyne zatrudnienie można znaleźć sezonowo przy wycince lasu? Wyjechać, powiecie, wziąć sprawy w swoje ręce i próbować szczęścia w mieście. Fakt, mnóstwo osób tak zrobiło, ale przecież nie wszyscy - no bo jak wyjechać do miasta, jak ma się 3 dzieci, męża w depresji i dwupokojowe odziedziczone po rodzicach mieszkanko w pegeerowskim bloku? Za co kupić lub wynająć mieszkanie w dużym mieście - skoro nie ma szans na niekomercyjny wynajem bo budownictwa socjalnego nie ma? Jak w ogóle odnaleźć się w dużym mieście, skoro przez ostatnie 20 lat jeździło się tam raz w roku do lekarza. Dobrze, powiecie, nie wszyscy mogli wyjechać jasne, nie każdy mógł się łatwo przekwalifikować, jasne, starych drzew się nie przesadza, ale co z młodymi, przecież to - cytat z komentarza - "trzecie pokolenie patologii". 4) Młodzi, sami w PGRze nie pracowali, więc skąd ta niemoc i roszczeniowość? Niespodzianka - mnóstwo młodych ludzi z popegeerowskich wiosek, wyjechało skończyło studia, świetnie sobie radzi, robi kariery i zarabia olbrzymie pieniądze. Zostali ci, którzy nie mogli wyjechać, musieli pracować od 15 roku życia, nie mieli wzorów, nie udało im się dostać na studia, lub po prostu nie chcieli albo nie wiedzieli, że można inaczej. Młodzież ze wsi zazwyczaj trafiała na studia zaoczne - edukacja podstawowa owszem jest darmowa, ale poziom między wsią a miastami różni się diametralnie. Utrzymanie w mieście też kosztuje do tego dochodzi czesne.
    Część z tych, którzy mogli spróbować zwyczajnie wystraszyli się ryzyka, uznali, że "to nie dla nich" - też jest to zrozumiałe. Zaraz posypią się przykłady: ale wyjechałem ze wsi, ciężko pracowałem po nocach i teraz mam swoją kancelarię - super, gratuluję! Rzecz w tym, że jesteś wyjątkiem, gdyby każdy z popegeerowskiej wioski uczył się pilnie i aplikował na prawo, to i tak ze względu na limit miejsc 90% z nich odpadłoby z rekrutacji nawet z dobrym wynikiem. To, że jednostkom udaje się wyrwać nie jest rozwiązaniem systemowym. 5) Systemowe rozwiązanie to inwestycja również w te zaniedbane obszary, tworzenie możliwości i dawanie szans na miejscu. Zabranie tych marnych 500 zł sprawi, że jeszcze mniejszej liczbie osób uda się wyrwać z zaklętego kręgu. Zabraknie też pieniędzy na opisanego fryzjera i znowu będzie trzeba wrócić do maszynki. Owszem, trzeba jeszcze sporo zrobić w zakresie usług publicznych, poprawić poziom edukacji, dofinansować nauczycieli - z Waszej perspektywy to pewnie też darmozjady pierdzące w stołek przez 20 godzin w tygodniu - gratuluję samopoczucia - itd. Nic się w kraju nie zmieni, bez zrozumienia, że jednostki działają, ale w strukturalnych ograniczeniach i nie ma mowy o sprawiedliwości. Pogarda wobec osób, które otrzymują 500+ nic nie zmieni. PS. Ciekawy jestem jak ów dobry Holender szukał osób do pracy za 20 zł za godzinę. Rozumiem, że była to praca na etat w pełnym wymiarze godzin, a nie 3 godziny formalnie w rzeczywistości 7 płatne pod stołem jak za cztery. Jeśli tak to proponuję autorce eksperyment i wystawienie ogłoszenia, o poszukiwaniu pracowników do sadu w którejś z zachodniopomorskich wiosek za 3600 zł netto (tyle wychodzi po przemnożeniu 20 zł x 8h x 23 dni) - gwarantuję, że znajdzie się sporo chętnych. PPS. Autorce polecam też kilka krytycznych lektur, warto zacząć od publikowanych w wyborczej wywiadów z architektami transformacji, potem np. "Łowcy zbieracze praktycy niemocy" oraz "Prywatyzując Polskę" - jak wynika z artykułu na naukę nigdy za późno. PPPS. chyba, że artykuł ma sondować postawy wobec 500+ prenumeratorów GW (czyt. głównie elektorat PO i Nowoczesnej) - teraz tylko oni mogą komentować.
    http://wyborcza.pl/7,75968,22259648,500-plus-i-minus.html#BoxGWImg
  • 2017-08-28 10:04 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    Te doniesienia o rzekomo niskim poziomie bezrobocia w Polsce, oparte na oficjalnie publikowanych danych przez Urzędy do Spraw Bezrobocia i GUS, mają niewiele wspólnego z rzeczywistością na polskim rynku pracy. Pomimo wielomilionowej emigracji, w Polsce wciąż brakuje miejsc pracy, jako że zostały one celowo zniszczone przez tzw. transformację gospodarczą. Przykładowo- na nisko płatne stanowiska w policji mamy dziś w Polsce ponad 10 chętnych na jedno wolne miejsce, a to doskonale opisuje dramatyczną wręcz sytuację na polskim rynku pracy, ponad ćwierć wieku od rozpoczęcia owej transformacji. :-(
  • 2017-08-30 10:09 | jakowalski

    Re:Bezrobocie spada, Woś apeluje do pracowników: Żądajcie więcej!

    1. Faktem jest, że ogromna większość przedsiębiorców działa biznesie tylko i wyłącznie dla zysku i że dla maksymalizacji tego zysku gotowa jest ona nawet zawrzeć pakt z Diabłem. Wiem to z nauki ekonomii oraz zarządzania, które studiowałem w Polsce i Australii, jak też i z mojej wieloletniej praktyki jako analityk i menedżer w prywatnym biznesie, w tym szczególnie w wielkich zachodnich korporacjach, przeważnie poza Polską. Jak to powiedział w roku 1970 w artykule opublikowanym w „The New York Times” znany amerykański ortodoksyjny ekonomista Milton Friedman (twórca monetaryzmu, laureat nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii w roku 1976, czołowy przedstawiciel tzw. chicagowskiej szkoły w teorii ekonomii): „the business of business is business”. Oznacza to, że prywatne firmy działają tylko i wyłącznie dla zysku, że szefowie firmy są rozliczani przez jej właścicieli (udziałowców) z tego, jaki ta firma wypracuje zysk i że na tym właśnie polega prawdziwy (czysty) kapitalizm, czyli kapitalizm rynkowy. Innymi słowy prywatna firma ma w kapitalizmie przynosić jak największy zysk, a nie być poprawna politycznie czyli np. dbać o swoich pracowników. Wynika z tego także, iż prywatna firma działająca na względnie wolnym, kapitalistycznym rynku musi płacić tak niskie płace swoim pracownikom, jak to jest tylko możliwe, tak samo jak musi starać się ona obniżać inne koszta, np. surowców czy też energii. Kapitalista nie dlatego mało płaci swoim pracownikom, gdyż jest on z natury zły, chciwy i skąpy, ale dlatego, że tak wymaga od niego rynek, na który normalnie nie ma on wpływu.
    2. Poziom płac wypłacanych przez daną firmę zależy więc od sytuacji na rynku, tu konkretnie rynku pracy, a nie od intencji czy też chęci przedsiębiorcy czy też osoby zarządzającej daną prywatną firmą. Po prostu jeśli jakiś przedsiębiorca czy też menedżer, zacząłby płacić płace wyższe niż to wymaga rynek, to taka firma automatycznie niejako bankrutuje, gdyż mając zbyt wysokie koszta (tu konkretnie koszta pracy) ma ona zbyt niskie zyski i jest tym samym eliminowana z rynku przez bardziej operatywną konkurencję, mająca niższe koszta w więc też i większe zyski (zakładamy tu oczywiście czysty kapitalizm, czyli brak interwencji państwa).
    3. Oczywiście, są pewne wyjątki od tej reguły, np. monopoliści i oligopoliści oraz firmy działające w tzw. niszach, czyli kontrolujące swój segment rynku, na którym są one de facto monopolistami albo semi-monopolistami (oligopolistami), a więc mające wpływ na wysokość cen, a więc podnosząc ceny ponad poziom, który wyznaczyłby rynek, jeżeli te firmy miały by konkurencję, mogą one tym samym płacić wyższe stawki płac swoim pracownikom, jako że te wyższe koszta płac mogą one wtedy przerzucić na swoich konsumentów, zmuszonych do płacenia wyższych cen, niż to by było możliwe w warunkach względnie wolnej konkurencji. A że w Polsce mamy wciąż bardzo wysokie bezrobocie ukrywane przez oficjalne statystyki, to mamy też bardzo niskie płace. :-(