Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

(34)
Szkolnictwo akademickie może być polską marką eksportową – potrzebujemy jednak choć jednej rozpoznawalnej w świecie uczelni. Uczelni nowego typu: silnej, lecz zdecentralizowanej, elitarnej, lecz zaangażowanej w życie publiczne. Taką uczelnię można wyłonić z Polskiej Akademii Nauk.
  • 2017-06-07 23:33 | ezs

    Uniwersytet PAN

    Chciałam zauważyć, że mieliśmy laser, grafen i nic z tego nie mamy. Naukowcy są od nauki a nie od biznesu. Naukowiec może wymyślać wiele rzeczy, lecz przy braku osób, które będą wyniki wdrażać, braku wsparcia - głównie państwa, nadal pozostanie, jak jest, tylko drożej. To może lepiej nie wkładać dodatkowych pieniędzy, rząd będzie nadal udawał że płaci, naukowcy, że pracują a jak coś przypadkiem z tego wyniknie, to sprzedamy Chińczykom..
    I może warto pamiętać, że najwieksze techniczne odkrycia powstawały dla wojska w okresie wyścigu zbrojeń, gdy nie liczyły się koszty. Bo nauka droga jest a dodatkowo, żeby coś powstało ciekawego trzeba dać szansę różnym wizjonerom, którzy zwykle nie potrafią biegać za grantami.
  • 2017-06-08 10:40 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    ezs
    1. Laser NIE jest polskim, a amerykańskim wynalazkiem, jako że już w roku 1957 Gordon Gould ogłosił pomysł (jak też i nazwę) lasera, równolegle z niezależnymi pracami nad maserami optycznymi (Arthur Leonard Schawlow, Charles Townes) zaś pierwszy laser zbudował i uruchomił 16 maja 1960 roku Theodore Maiman - to wszystko byli fizycy amerykańscy.
    2. Co do grafenu, to nie jest to nic nowego, jako że był od produkowany od dawien dawna przy okazji produkcji grafitu, ale nie znano dokładnie jego właściwości. Opis teoretyczny grafenu powstał w roku 1947 w pracy kanadyjskiego fizyka Philipa Russela Wallace’a. Dopiero jednak w roku 2004 wykazano, że grafen ma unikatowe własności, które zostały przewidziane wcześnie przez Wallace'a. Dopiero wtedy nastąpiło gwałtowne przyspieszenie prac nad grafenem – zarówno pod kątem czysto badawczym, jak i w poszukiwaniu coraz lepszych metod wytwarzania tego materiału. Za badania grafenu Andriej Gejm i Konstantin Nowosiołow - rosyjscy fizycy pracujący wówczas na Zachodzie, otrzymali w roku 2010 Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki.
    3. Zgoda zaś co do tego, że pamiętać, że to wojny są matkami wynalazków, jako że największe techniczne odkrycia powstawały praktycznie zawsze, już od czasów starożytnych, dla wojska w okresie wyścigu zbrojeń, gdy nie liczyły się koszty a tylko efekty. Oczywiste tez jest, że nauka (w zrozumieniu „science”, czyli nauki ścisłe) jest od dawna droga i że aby powstało coś ciekawego, to trzeba dać szansę różnym wizjonerom, którzy zwykle nie potrafią biegać za grantami. Mówił o tym niedawno założyciel Facebooka Mark Zuckerberg. W swoim przemówieniu na Harvardzie z okazji ukończenia tej uczelni, Zuckerberg stwierdził, że zbyt mało osób ma możliwość wypróbowania swoich nowych pomysłów. W naszym społeczeństwie postępu nie powinno oceniać się tylko przez dane ekonomiczne, takie jak PKB, ale też to, ilu z obywateli czuje, że to, co robi, ma znaczenie, powiedział prezes Facebooka. Jego zdaniem, zlikwidowanie nierówności społecznych powinno być jednym z trzech priorytetów dzisiejszych absolwentów. Powinniśmy odkrywać takie pomysły, jak bezwarunkowe dochody podstawowe, aby każdy mógł spróbować nowych rzeczy. Często będziemy zmieniać miejsca pracy, więc potrzebujemy niedrogiej opieki nad dziećmi i opieki zdrowotnej, która nie jest związana z jedną firmą, podkreślił założyciel Facebooka. Wszyscy popełnimy błędy, więc potrzebujemy społeczeństwa, które mniej skupia się na więzieniu czy stygmatyzowaniu. Gdy technologia się zmienia, musimy skupić się na ciągłej edukacji przez całe życie, dodał Zuckerberg.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21890533,kolejny-guru-biznesu-za-dochodem-ponadpodstawowy#MTstream
  • 2017-06-08 10:45 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Takiej uczelni NIE da się wyłonić z Polskiej Akademii Nauk, jako że PAN jest mocno przestarzałą, nieefektywną, zbyt mocno biurokratyzowaną i zbyt konserwatywną instytucją z mentalnością i kulturą z zeszłego, jak nie XIX stulecia, na dodatek ze stalinowskimi koneksjami.
  • 2017-06-08 12:46 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aby być pozytywnym, przestawiam tu, w wielkim skrócie, mój program naprawy polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego:
    1. Odstąpienie od państwowego dyplomu licencjackiego/inżynierskiego i magisterskiego/lekarskiego.
    2. Zróżnicowanie szkół wyższych na badawcze i dydaktyczne - te pierwsze powadziły by głównie badania naukowe i studia doktoranckie, a te drugie studia na poziomie inżyniera/licencjata.
    3. Wymóg interdyscyplinarności kształcenia i badań.
    4. Umiędzynarodowienie uczelni i nauki, a więc nauczyciele akademiccy (w tym obywatele innych krajów) powinni być zatrudniani na podstawie międzynarodowego konkursu. Skład tych komisji konkursowych także powinien być międzynarodowy. Wprowadzenie tego systemu wymaga zaś spójnych procedur nostryfikacji dyplomów. Tam, gdzie jest to uzasadnione, wykłady i seminaria powinny odbywać się w języku angielskim, aby umożliwić studiowanie w Polsce osobom nieznającym naszego języka (obecnie mamy poniżej 1% studentów obcokrajowców).
    5. Likwidacja siatki płac i pensum dydaktycznego oraz wprowadzenie rzetelnej oceny osiągnięć dydaktycznych (w tym oceny dokonywanej przez studentów) i naukowych tak, aby dobra praca była dobrze wynagradzana. Bezwzględnie obowiązywać powinna 6-8 letnia karencja na zatrudnianie na stanowiskach profesorskich osób, które w tej samej uczelni uzyskały stopień doktora.
    6. Likwidacja obecnej procedury nadawania tytułu profesora przez Prezydenta RP.
    7. Habilitacja powinna zostać zastąpiona międzynarodowym konkursem na stanowisko profesora nadzwyczajnego.
    8. Zmiana systemu zarządzania uczelniami – powoływanie i odwoływanie rektora szkoły publicznej przez radę powierniczą, w skład której poza najwybitniejszymi profesorami (nie będącymi reprezentantami poszczególnych wydziałów!) danej uczelni – wchodziliby przedstawiciele ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego, a także środowiska naukowego i gospodarczego danego regionu.
  • 2017-06-08 23:37 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Podobno Prezes Kaczyński chce wprowadzić w Polsce cenzurę, tak, jak jakby jej dziś w niej nie było...
  • 2017-06-09 23:12 | ezs

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Jakowalski
    Czyli proponuje pan to, co jest tylko bardziej?
    1. Mierniki cudowności?? Nic nie wymyślono dotychczas ponad publikacje i parametryzacje
    Czyli ad rem.. Będziemy co 8 lat udowadniać cudownośc a miedzyczasie produkować makulaturę, aplikować o granty, zbierać impaktfaktory i hirsze. A na myślenie nadal nie będzie czasu. Ba będzie jeszcze gorzej, bo przecież co kilka lat trzeba będzie startować w konkursie. Jak zacząć jakaś długofalową współpracę, projekt, który może da wyniki za 10 lat, a napisanie dobrej publikacji zajmuje czasem 2-3 lata łącznie z czekaniem na druk?? Dodam jeszcze,że na prawdę dobre, wizjonerskie rzeczy czekają czasem kilka lat, zanim ktoś zaryzykuje. Przy braku pewności jutra, konkurencji i cudownej mobilności naukowcy poprzestana na robieniu dobrego wrażenia a nie nauki. Czyli, jak powiedziałam, będzie jak teraz tylko bardziej.
    Co do zagranicznych naukowców pędzących na nasze konkursy.. Hmmm... do Polski?? A po co im to??? Ani zarobków nie ma, ani wielkiego zaplecza, ani przyjaznej administracji, ani wsparcia państwa, nie mówiąc o pieniądzach na badania..
    Co do organizacji uczelni i stopni naukowych, to przy reszcie jest tak mało ważne.. I tak nic to nie zmieni.
  • 2017-06-10 00:53 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    ezs
    1. Ależ nie, ja proponuję zupełnie inne rozwiązania niż ty mi imputujesz, rozwiązania, oparte nie tyle na ilości publikacji i współczynnikach typu indeksu „h” (który mam zresztą niezbyt wysoki, konkretnie pomiędzy 2 a 3) a raczej mierniki oparte na międzynarodowych rankingach typy Szanghajskiego czy też THES, gdzie wcale polskie wyższe uczelnie nie wypadają cudownie, a wręcz przeciwnie.
    2. Jestem także przecinkiem aplikowania o granty przez naukowców (to powinna robić za nich administracja uczelniana bądź też instytutowa) i „zbieraniu” owych „Hirszów” a przede wszystkim przeciwnikiem produkowania makulatury, stąd też piszę od lat głównie do pism fachowych zamiast naukowych, czyli do pism, które się czyta, a nie tylko w nich publikuje aby zdobyć tzw. punkty.
    3. Jestem także za uwolnieniem naukowców od papierkologii i zwolennikiem dania im czasu na myślenie. Raz jeszcze powtarzam, że nie chodzi mi głównie o konkursy, które są przecież na ogół oceniane mało obiektywnie, a o danie naukowcom warunków do prawdziwej twórczej pracy. Nie rozumiem więc, na jakiej podstawie stawisz mi te zarzuty, skoro mój program idzie w zupełnie innym kierunku, niż ty to mi implikujesz.
    4. Jestem także za tym, aby dać naukowcom czas na dokończenie ich projektów, co czasem może oznaczać nawet czekanie kilkuletnie, ale też i za tym, aby ich po tym okresie obiektywnie oceniać, bez „patrzenia przez palce” na wyniki ich badań.
    5. Nie jestem także za tym, aby naukowców pozbawiać pewności jutra, ale też niej jestem za dożywotnimi synekurkami typu „belwederskiej”profesury, którą zresztą uzyskuje się w tak późnym wieku, że na ogół nie ma się już wtedy sił do pracy prawdziwie twórczej.
    6. Dlaczego niby zagraniczni naukowcy nie mieli by startować do konkursów w Polsce, jeżeli płace naukowców w Polsce zostaną podniesione do przynajmniej średniego unijnego poziomu?
    7. Co do organizacji uczelni i stopni naukowych, to jest to bardzo istotne, jako że obecny, (neo)feudalny system nostryfikacji, habilitacji i profesury belwederskiej jest jednym z najważniejszych czynników powodujących, że nauka polska jest w aż tak marnym stanie.
    Pozdrawiam,
    LK
  • 2017-06-10 19:23 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    5. Nie jestem także za tym, aby naukowców pozbawiać pewności jutra, ale też niej jestem za dożywotnimi synekurkami typu „belwederskiej”profesury, którą zresztą uzyskuje się w tak późnym wieku, że na ogół nie ma się już wtedy sił do pracy prawdziwie twórczej.
    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    A ci "nieudacznicy" w USA/Kanadzie jakos nie chca zrezygnowac z "tenure" umozliwiajacej praktycznie dozywotna posade na uczelni!
  • 2017-06-11 18:15 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryno,
    Tzw. tenure wcale nie jest na Zachodzie 100% gwarancją dożywotnego zatrudnienia. Znam wielu australijskich i amerykańskich profesorów, zwolnionych z pracy, mimo że mieli oni ową tenure. Wystarczy np. reorganizacja uniwersytetu czy wydziału, aby pozbawić stanowisk profesorów z ową tenure. Poza tym, to na uczelni prywatnej, a te są w USA na czele wszelakich rankingów, tenure oznacza tylko prestiż, ale nie chroni przed utratą stanowiska w przypadku niewywiązywania się z obowiązków, które w przypadku profesora z tenure wymagają ciągłego doskonalenia się i wykazywania się znacznymi postępami w pracy zarówno naukowej jak też dydaktycznej oraz pozostawania na czele akademickiego „wyścigu szczurów”, szczególnie jeśli chodzi o pozyskiwanie funduszy na badania. Tam nawet nobliści nie są na 100% pewni swych stanowisk. Płaci się im wysoko, ale też stawia im jeszcze wyższe wymagania. Mało który z polskich belwederskich profesorów wytrzymałby pozostawanie na okres dłuższy niż kilka miesięcy na stanowisku profesora z tenure na czołowym amerykańskim czy nawet brytyjskim uniwersytecie (pomijając już kwestie językowe).
  • 2017-06-12 11:22 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Na razie, to najlepsze polskie wyższe uczelnie, takie jak UJ czy UW (a tak się składa, ze są one wszystkie państwowe) lokują się w czwartej setce międzynarodowych rankingów, a to oznacza, że marnują one pieniądze polskich podatników.
    Komentarze z „Wyborczej”
    - I najlepszy na tej liście jest pod koniec czwartej setki na świecie. To tak jest jak się religię bierze pod uwagę w życiu publicznym - następuje nieuchronny upadek intelektualny i moralny.
    - Czas przestać finansować uczelnie katolickie z kasy państwa, nauka i wiara to dwa przeciwieństwa. I zawsze podkreślać, że księża „profesorzy” mają tylko tytuły KURTUAZYJNE bo teologia nie jest NAUKĄ.
    - Dewaluacja tytułów naukowych niestety postępuje w zastraszającym tempie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21948459,ranking-uczelni-perspektywy-2017-na-miejscu-lidera-remis-ze,,1.html?order=najfajniejsze#opinions
  • 2017-06-12 13:21 | znafca in spe

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Przeciez w Polsce wystarcza "uczelnia" Rydzyka, KUL czy ichnie katolickie "universytety".
  • 2017-06-12 20:56 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    znafca in spe
    Tak, w obecnej Polsce, pozbawionej własnego przemysłu, szczególnie zaś „high tech” czyli wysokiej technologii i własnej myśli technicznej, wystarczą, jak w każdym kraju tzw. III świata, teologowie, filologowie, prawnicy i politolodzy. Wystarczy nam KUL, UKSW i „uniwersytet” Ojca Dyrektora.
  • 2017-06-13 11:38 | Kavar

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    No coz, trudno budowac uczelnie w kraju gdzie pracownicy naukowi zarabiaja najnizsze krajowe. Znana mi doktorantka opuscila uniwerek i pracuje obecnie na kasie w markecie, bo tam placa lepiej. W ogole polskie 'pensje' na uczelniach to cyrk na skale swiatowa,nawet w krajach III swiata jak Maroko i Tajlandia pracownicy naukowi naleza co najmniej do klasy sredniej.
  • 2017-06-13 16:42 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Kavar
    Bez przesady. Nawet asystenci przyjeżdżają dziś do polskich wyższych uczelni nowymi samochodami co najmniej klasy VW Golfa, jako że choć na jednym etacie zarabiają oni zaledwie parę tysięcy złotych, to mają oni tych etatów kilka, a na każdym z nich pracują zaledwie kilka, góra kilkanaście godzin miesięcznie. Poza tym, to jeden przypadek o niczym nie świadczy - przecież doktoratu nie robi się po to, aby doskonale zarabiać, a tylko z miłości i ciekawości do wiedzy. A tego, to polskim naukowcom od lat desperacko brakuje…
  • 2017-06-14 17:23 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Nawet asystenci przyjeżdżają dziś do polskich wyższych uczelni nowymi samochodami co najmniej klasy VW Golfa, jako że choć na jednym etacie zarabiają oni zaledwie parę tysięcy złotych, to mają oni tych etatów kilka, a na każdym z nich pracują zaledwie kilka, góra kilkanaście godzin miesięcznie.
    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Chemicy, fizycy, biolodzy, geolodzy... asystenci pracujacy na kilku etatach?
    Gdzie i kiedy pan to widzial? Czy moge prosic o jakis konkretny przyklad?
    A moze chodzi panu (glownie) o jakies "szkoly biznesu"??
  • 2017-06-14 17:24 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    "Poza tym, to jeden przypadek o niczym nie świadczy - przecież doktoratu nie robi się po to, aby doskonale zarabiać, a tylko z miłości i ciekawości do wiedzy. A tego, to polskim naukowcom od lat desperacko brakuje"

    A czy 'miloscia do wiedzy' jest pan w stanie nakarmic dzieci?
  • 2017-06-14 21:29 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryno,
    1. Na przykład ekonomiści, księgowi, prawnicy czy informatycy a także przedstawiciele nauk matematycznych, ścisłych, i technicznych oraz, last but not least, teologicznych (kto ma księdza w rodzie itd.). Na pewno nie filozofowie czy też „chumaniści”.
    2. Nie ma przymusu posiadania dzieci, a poza tym, to można je mieć nieco później, np. po doktoracie. W nauce sprawdzają się przecież tylko jej pasjonaci - jeżeli ktoś chce robić karierę naukową dla pieniędzy, to zdecydowanie wybrał złą drogę.
    Pozdrawiam!
  • 2017-06-14 21:33 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryno
    Studia nad biznesem są poważną interdyscyplinarną gałęzią nauki obejmująca szeroko pojętą ekonomię, psychologię (w tym społeczną), socjologię, prakseologię, etykę a nawet i estetykę.
  • 2017-06-14 22:27 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Nasze czołowe uczelnie wyższe (Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński) lokują się w czwartej (QS World University Ranking), w piątej (ranking szanghajski) albo nawet szóstej (Times Higher Education World University Ranking) setce światowych rankingów. Oto krótki cytat z RZECZPOSPOLITEJ sprzed kilku dni:
    „Polskie uczelnie coraz niżej w QS World University Ranking. Najwyżej z polskich uczelni sklasyfikowany został Uniwersytet Warszawski – na miejscach 411-420, razem z m.in. Uniwersytetem Zatoki Perskiej z Bahrajnu, Kazachskim Narodowym Uniwersytetem Technicznym, czy Kijowskim Uniwersytetem Narodowym im. Tarasa Szewczenki. Kolejne polskie uczelnie to Uniwersytet Jagielloński w Krakowie (461 miejsce, spadek o 30 pozycji), Politechnika Warszawska (601 miejsce, identycznie jak przed rokiem), oraz plasujące się ex aequo na pozycjach 801-1000: debiutujące w rankingu Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie i Politechnika Wrocławska, a także Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytet Wrocławski, które zaliczyły solidarny spadek o 100 pozycji”.
    Pamiętajmy, że mowa tutaj o najlepszych naszych uczelniach. Co więc można powiedzieć o tych przeciętnych lub nawet tzw. dobrych, których jest przecież najwięcej? Większość polskich uczelni – szczególnie tych prywatnych – oferuje studentom od wielu lat poziom dużo niższy niż zapewniały uczniom klas średnich kilkadziesiąt lat temu dobre licea, o tych najlepszych – a istniały takowe nie tylko w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi czy Trójmieście, ale także w Białymstoku, Toruniu, Radomiu, Kielcach, Włocławku i wielu innych miejscowościach – nawet nie wspominając.
    W związku z powyższym – o ile nie nastąpią oczywiście jakieś bardzo zdecydowane i długotrwałe działania – możemy marzyć w naszym kraju co najwyżej o „pełnym półinteligencie” a może nawet jedynie o pełnym ćwierćinteligencie.
    A tak na marginesie. Analizując choćby wyniki „QS World University Ranking” można stwierdzić, że z Ukrainą i Kazachstanem to mamy znacznie więcej wspólnego niż się czytelnikom POLITYKI i jej blogów wydaje.
    Grzerysz - blog prof. Hartmana.
  • 2017-06-15 11:54 | Kavar

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    @jakowalski
    'jako że choć na jednym etacie zarabiają oni zaledwie parę tysięcy złotych'
    Nie pare tysiecy,tylko w porywach DWA TYSIACE. Kasjerka w Biedrze ma 2300 zl plus prywatne ubezpieczenie medyczne.Na kilku etatach nie da sie wydajnie pracowac.Kilka etatow po kilkanascie godzin to w sumie 60 godzin w tygodniu,a w tym tempie organizm juz po paru latach padnie z przemeczenia.
    'przecież doktoratu nie robi się po to, aby doskonale zarabiać, a tylko z miłości i ciekawości do wiedzy.'
    Doktoranci w Maroku i Tajlandii tez nie zarabiaja doskonale,zarabiaja PRZYZWOICIE.Nie stac ich na luksusy, ale nie musza tez jesc tynku ze sciany.Tak samo jak doktoranci w zachodniej Europie-nie naleza do elity finansowej,ale naleza do klasy sredniej.Z nieznanych przyczyn w Polsce za 'klase srednia' uwaza sie najbogatszych, tymczasem sa to wedle definicji osoby,ktore plasuja sie zarobkami miedzy bogaczami a biedakami.
  • 2017-06-15 17:27 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Kavar,
    1. Asystentowi wystarczą zaledwie 3 etaty po 2 tys. zł brutto aby mieć dochód w wysokości 6 tys. zł brutto miesięcznie, który w Polsce ma góra 1/5 pracujących, jako że wynagrodzenia powyżej 3549 zł netto (czyli 5000 zł brutto) miało w roku 2014 zaledwie około19% pracujących, w tym: wynagrodzenia powyżej 7000 zł netto (blisko 10 tys. zł brutto), 3,47% pracujących, wynagrodzenia powyżej 14 tys. zł netto (czyli ponad 20 tys. zł brutto)- 0,06% pracujących, wreszcie wynagrodzenia powyżej 19 tys. zł (powyżej 27 tys. zł brutto)- 0,02% pracujących - http://wpolityce.pl/polityka/277015-szokujaca-struktura-wynagrodzen-w-polsce.
    2. Prywatne ubezpieczenie medyczne oferowane w Polsce tym kasjerkom przez portugalską „Biedronkę” jest praktycznie nic nie warte - inaczej nie było by oferowane kasjerkom sklepowym.
    3. Oczywiście, że na kilku etatach nie da się wydajnie pracować. Ale polscy naukowcy w ogóle nie pracują przecież naukowo, a wiec niezależnie na ilu oni są etatach, to i tak z tej „pracy” niewiele wynika dla społeczeństwa. Poza tym, to etat asystenta to jest ROCZNIE tylko 210 45-minutiwych godzin „lekcyjnych”, czyli zaledwie 4 godziny tygodniowo, co daje 12 godzin na tydzień (2 godziny dziennie) a nie 60! Z chęcią podejmę wiec etat asystenta na dowolnej polskiej państwowej wyższej uczelni - mój adres to, by the way, lech.keller(at)gmail.com. ;-)
    4. Co więc stoi tym młodym polskim naukowcom na przeszkodzie emigracji do Maroka czy Tajlandii, poza brakiem znajomości języków obcych i strachem przed nieznanym? Ja za etatem akademickim emigrowałem z Australii do Polski, z Polski na Cypr, Cypru znów do Polski a z Polski do Portugalii i jakoś to przeżyłem i na dodatek poznałem ciekawe kraje i regiony świata, ciekawych ludzi i ciekawe kultury oraz języki.
    6. Poza tym, to przynależność do klasy średniej nie jest niczym, czym się można chwalić, jako że klasa średnia to jest przecież (drobno)mieszczaństwo - średnia i niższa burżuazja, a więc ostoja ciemnoty, zabobonów i zacofania. Mylisz więc wyraźnie klasę wyższą ze średnią, jako że kryteria przynależności klasowej są nie tylko ekonomiczne, a już na pewno nie są takim kryterium bieżące dochody. Jak to mówią, frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu. Nuworysze, nawet bardzo bogaci (chyba, że pochodzą oni np. ze zdeklasowanej arystokracji albo sfer inteligenckich, najlepiej naukowych bądź też artystycznych) nie stanowią więc klasy wyższej, której not bene w Polsce nie ma od roku 1939 a na 100% od roku 1945 (jako że resztki tej klasy kolaborowały z niemieckim okupantem i z nim uciekły z Polski). Oni tylko do niej aspirują.
    Pozdrawiam!
  • 2017-06-15 20:58 | Kavar

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    @jakowalski
    1. Sam fakt,ze asystenci sa zmuszeni szukac dodatkowych etatow,swiadczy o mizerii naszej nauki. W innych panstwach,takze III swiata,sa w stanie utrzymac sie z jednego.
    2.Chodzilo mi o sam fakt,ze kasjerka otrzymuje wyzsza pensje plus bonusy niz doktorant po latach studiow.
    4. Alez polscy naukowcy od dawna emigruja z kraju,zostawajac w Polsce mizerie i pseudonaukowcow typu Pawlowicz.
    5.Chodzilo mi o 'klase srednia' w sensie czysto zarobkowym.Wykladowcy w Maroku nie zarabiaja milionow,ale nie zarabiaja tez tamtejszej najnizszej krajowej,plasuja sie mniej wiecej posrodku skali zarobkow.Placenie wykladowcom najnizszej krajowej to ewenement wylacznie polski.
  • 2017-06-15 22:49 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    "Sam fakt,ze asystenci sa zmuszeni szukac dodatkowych etatow,swiadczy o mizerii naszej nauki. W innych panstwach,takze III swiata, sa w stanie utrzymac sie z jednego."

    To smutna rzeczywistosc...

    P.S. Pod wieloma wzgledami Polska wciaz zalicza sie do krajow tzw. III swiata.
  • 2017-06-16 11:30 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryna i Kavar
    1. To, że polscy asystenci szukają dodatkowych źródeł dochodu świadczy tylko o tym, że interesują ich tylko pieniądze a nie praca naukowa. A tacy ludzie to przecież nigdy nie dojdą do czegokolwiek w nauce, jako że oni będą tylko „zaliczać” kolejne stopnie, tytuły i stanowiska a przez nich nauka polska spadnie nawet poniżej poziomu Burkina Faso.
    1a. Nie jest też prawdą, że zagranicą asystenci opływają w bogactwa materialne. Jeżeli młodzi naukowcy nie są tam, jak to było np. z B. Russellem, synami księciów Bedfordu, to klepią inni na ogół biedę, oczywiście relatywną do poziomu życia w kraju, w którym robią oni swoją karierę naukową.
    2. Dlaczego też odmawiasz kasjerkom z „Biedronki” porządnego wynagrodzenia? Dlaczego im tego zazdrościsz? One wykonują przecież pożyteczniejszą robotę niż ponad 90% polskich naukowców, a ich zarobki definiuje rynek, a nie arbitralne zarządzenia biurokratów, jak to jest w przypadku ogromnej większości polskich pracowników naukowych. Jeżeli zaś doktoranci szukają głownie materialnych benefitów, to powinni ich szukać w bankach a nie na uczelniach wyższych czy też w instytutach naukowych.
    3. Poza Wolszczanem, to nie słyszy się o jakichś wybitnych polskich naukowcach zagranicą. Chyba, że chodzi ci o Berczyńskiego albo Biniendę.
    4. Marokańskie uczelnie wyższe są w tragicznym wręcz położeniu, ich budynki to są wręcz slumsy, zaś laboratoria pozbawione są nawet podstawowych aparatów czy też odczynników, jako że praktycznie całe finasowanie tych uczelni idzie na płace profesury. Najlepszy marokański uniwersytet, czyli University of Marrakech Cadi Ayyad, plasuje się dopiero w dziesiątej setce rankingu THES, a wiec jeszcze niżej niż UJ czy UW, co dowodzi, że wysokie płace profesury (generalnie kadry naukowo dydaktycznej) nie gwarantują wysokiego poziomu uczelni. Nieco lepiej, ale w dalszym ciągłu źle, czyli mniej więcej tak jak w Polsce, jest w Tajlandii - oto ranking według webometrics (po kolei miejsce w danym kraju, miejsce na świecie i nazwa uczelni):
    Maroko:
    1 1993 Université Cadi Ayyad Marrakech 2 2594 Université Mohammed Premier Oujda 3 3194 Université Ibnou Zohr d'Agadir 4 3229 Université Sidi Mohammed Ben Abdellah Fes 5 3284 Al Akhawayn University Ifrane 6 3389 Université Mohammed V de Rabat 7 3559 Université Abdelmalek Essaadi 8 3727 Université Chouaib Eddoukali 9 3759 Université Moulay Ismail Meknès 10 4941 Institut Agronomique et Vétérinaire Hassan II
    Tajlandia:
    1 433 Mahidol University
    2 452 Chulalongkorn University
    3 563 Kasetsart University
    4 609 Chiang Mai University
    5 651 Khon Kaen University
    6 857 King Mongkut's University of Technology
    7 899 Prince of Songkla University
    8 948 Thammasat University
    9 984 Suranaree University of Technology
    10 1107 Naresuan University
    Dla porównania Polska:
    1 349 Uniwersytet Warszawski
    2 387 Uniwersytet Jagielloński
    3 436 Politechnika Warszawska
    4 455 Akademia Górniczo-Hutnicza Stanisława Staszica w Krakowie
    5 577 Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu
    6 658 Uniwersytet Wrocławski
    7 682 Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
    8 820 Uniwersytet Śląski w Katowicach
    9 906 Politechnika Poznańska
    10 924 Politechnika Śląska w Gliwicach
    5 Tak więc naprawa polskiego szkolnictwa wyższego powinna iść inną drogą, niż wy byście tego chcieli - podwyżka uposażeń powinna być ścisłe połączona z polepszeniem jakości nauczania i badań naukowych, czyli że powinniśmy nagradzać nie aspiracje, jak dotychczas, a tylko realne efekty pracy naszych polskich naukowców. A że te efekty są mizerne, to też mizerne są i powinny być wynagrodzenia tychże naukowców, aż nie poprawią oni jakości i wydajności swej pracy. Moim zdaniem zarabiają oni dziś zdecydowanie za dużo. Można by więc zredukować deficyt finansów państwa obcinając płace kadry naukowo-dydaktycznej na polskich państwowych wyższych uczelniach bez szkody dla ich poziomu, a wręcz przeciwnie - odeszliby wtedy z nich, ci, których interesują tylko pieniądze a nie nauka i dydaktyka. Takiego oczyszczenia (catharsis) polska nauka i polskie wyższe uczelnie pilnie bowiem potrzebują. Oby minister Gowin miał odwagę przeprowadzić swoje reformy i nie dał się on zastraszyć polskiemu uczelnianemu lobby, prezentującemu tylko i wyłącznie wąskie, partykularne interesy kadry polskich państwowych wyższych uczelni, pasożytujących na pracy ciężko pracujących polskich podatników z sektora produkcyjnego, czyli przemysłu górnictwa, rolnictwa i usług materialnych.
  • 2017-06-16 11:31 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryna
    Jesteśmy na poziomie Tajlandii.
  • 2017-06-16 13:34 | Kavar

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    'Dlaczego też odmawiasz kasjerkom z „Biedronki” porządnego wynagrodzenia? '
    Alez czy ja im tego odmawiam?Skadze znowu,uwazam,ze powinny zarabiac jak najwiecej. Chodzi mi tylko o fakt,ze naukowiec jest zmuszony spedzac cale lata na nauce, poswiecajac na to swoj czas i pieniadze,by na koncu zarabiac najnizsza krajowa.Jaki ma to sens?
    Polskie uczelnie tez sa pozbawione podstawowych odczynnikow i laboratoriow.
  • 2017-06-16 15:30 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Kavar,
    1. Płace kasjerek z „Biedronki” wyznacza rynek. Nie widzę więc powodów, dla których rynek nie miał by wyznaczać płac naukowców. Niech najlepsi z nich zarabiają naprawdę dużo, ale ci, którzy reprezentują poziom poniżej średniej europejskiej powinni zarabiać też poniżej owej średniej europejskiej. Tymczasem nie ma od dawna w Polsce żadnego mechanizmu różnicującego płace naukowców - zarówno Wolszczan jaki i Pawłowicz, jeżeli byliby zatrudnieni na tym samym stanowisku w państwowym uniwersytecie, zarabialiby tyle samo. I tu leży pies pogrzebany. Nie może być bowiem „urawniłowki” w płacach, jako że zniechęca ona do wydajnej, twórczej pracy. A tymczasem polskie wyższe uczelnie i instytuty naukowe (szczególnie zaś PAN) są wciąż w epoce głębokiego, mocno zbiurokratyzowanego, dogmatycznego stalinizmu połączonego z feudalizmem jak nie niewolnictwem, i nic nie wskazuje na to, aby miały się z niej szybko wydostać. Tu potrzebny jest wiec szok, kreatywna destrukcja, używając terminologii Schumpetera. Może pomoże nam tu mój kolega ze studiów, obecny prezes NBP, który jest znawcą poglądów tego wybitnego ekonomisty, jako że ten mój kolega habilitował się z Schumpetera i jest on członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Schumpeterowców (International Joseph A. Schumpeter Society)? Kto wie…
    2. Wszędzie na świecie naukowiec jest zmuszony spędzać cale lata na nauce, poświęcając na to swój czas i pieniądze, aby na końcu zacząć zarabiać. A ile zarabia, to zależy od stanu gospodarki kraju, w którym on pracuje i jeżeli jest to kraj, gdzie płace są proporcjonalne do wydajności i jakości pracy, także od uczelni na której on pracuje oraz, last but not least, od jego osobistych zdolności i pracowitości.
    3. Polskim uczelniom nie pomoże nowoczesna aparatura, jako że od dawna nie ma nich ludzi, którzy potrafiliby się nią posługiwać. Większość polskich naukowców nie zrozumiała by nawet instrukcji obsługi tej aparatury, szczególnie, jeśli nie była by ona napisana po polsku. Znam osobiście profesorów Kolegium Gospodarki Światowej SGH, którzy nie znają angielskiego na tyle, aby wygłosić w tym języku wykład, mimo że pracują oni w zakładzie zajmującym się gospodarką USA. Tak tragicznie wręcz źle jest dziś na SGH, a więc na tzw. prowincji, jest jeszcze gorzej. Znam polskich ekonomistów, którzy habilitowali się tylko i wyłącznie na podstawie książek i artkułów przetłumaczonych na język polski, a mimo to chcieliby oni zarabiać tyle, co nobliści czy też profesorowie Oxbridge lub też innego Uniwersytetu Harvarda.
  • 2017-06-17 13:32 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia


    Odnośnie płac naukowców, to przypominam, że połowa Polaków zarabia obecnie tylko 2350 zł miesięcznie lub nawet mniej. Innymi słowy mediana płac, która wynosi dziś w Polsce zaledwie 2350 zł miesięcznie, jest u nas znacznie niższa od średniej płacy, którą tak chętnie operuje reżymowa propaganda, a która wynosi obecnie 4365 zł miesięcznie. Tak wiec nie oszukujmy się - 2500 zł miesięcznie dla asystenta to jest góra tego, czego może on oczekiwać od obecnej polskiej gospodarki.
  • 2017-06-20 19:01 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    "3. Polskim uczelniom nie pomoże nowoczesna aparatura, jako że od dawna nie ma nich ludzi, którzy potrafiliby się nią posługiwać."

    Przepraszam, ale to wyjatkowo wstretne klamstwo... Dlaczego pan klamie?
  • 2017-06-20 19:11 | Aspiryna

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    "Tak wiec nie oszukujmy się - 2500 zł miesięcznie dla asystenta to jest góra tego, czego może on oczekiwać od obecnej polskiej gospodarki."

    To tyle co obecnie dostaje (netto) policjant swiezo po ukonczeniu kursu zawodowego! O innych przywilejach policjantow nie wspominam...

    P.S. Wciaz pamietam jak kiedys (w latach 80-tych) Solidarnosc wystawiala
    transparent z napisem "Panstwo policyjne to takie, w ktorym policjant
    zarabia wiecej od nauczyciela"...
  • 2017-06-21 00:41 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Według webometrics, to UJ, czyli najlepszy polski uniwersytet, zajmuje na świecie miejsce 349, pomiędzy Regensburgiem (29 uniwersytet w Niemczech) a Deakinem (16 uniwersytet w Australii).
  • 2017-06-21 00:47 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryno,
    Jeżeli ktoś z polskich naukowców potrafi posługiwać się nowoczesną aparaturą, to od dawna nie ma go już w Polsce.
  • 2017-06-21 00:57 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    Aspiryno,
    Policjant policjantowi nie jest równy, tak samo jak nie jest równy nauczyciel - nauczycielowi. Poza tym, to uważam, że policjant powinien sporo zarabiać, aby można mu było stawiać wysokie wymagania, także i etyczne. Na razie, to mamy w Polsce marną, źle opłacaną policje i tylko dzięki temu, że nie mamy imigrantów z III świata i że sporo polskiego tzw. elementu wyjechało po roku 1989 na Zachód (to chyba jedyny pozytywny skutek otwarcia granic), to mamy dziś w Polsce stosunkowo niską przestępczość. A co dała nam „Solidarność”, to lepiej tu nie przypominajmy sobie, jako że to była utrata milionów miejsc pracy, a więc ogromne, wielomilionowe bezrobocie, upadek polskiego przemysłu, polskiej myśli technicznej i polskiej nauki (w tym polskiego szkolnictwa wyższego), zapaść demograficzna i wielomilionowa emigracja, której skutkiem jest to, że PKB Polski jest dziś znacznie mniejszy niżby on był, gdyby ci Polacy, którzy wyemigrowali z Polski po roku 1989, pracowali dziś dla Polski, a nie dla Niemiec, UK i innych bogatych państw tzw. Zachodu. A gdybyśmy mieli wyższy PKB, to stać by nas było i na wyższe płace dla nauczycieli i na wyższe płace dla policjantów. A tak, to mamy wciąż problem z przykrótką kołdrą - czy przykryć nią nogi, czy też szyję…
  • 2017-06-30 14:57 | jakowalski

    Re:Potrzeba nam uczelni wyższej z prawdziwego zdarzenia

    :-(