Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dokąd zmierza polski Kościół?

(10)
Procesje Bożego Ciała to wielka manifestacja publicznej obecności Kościoła. Tylko jakiego? Dokąd Kościół prowadzi dzisiaj wiernych?
  • 2017-06-12 17:57 | jrcanonia

    Skansen

    Polska staje się w Europie skansenem XIX-wiecznego katolicyzmu.
    Możemy tylko zazdrościć Irlandii i Hiszpanii, że zdołały się oswobodzić z klerykalnego gorsetu.
  • 2017-06-12 22:37 | Alrus

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Kościół już od dawna nigdzie wiernych nie prowadzi, dzisiejsze społeczeństwo nie jest na to specjalnie podatne. A i sam Kościół stracił nawet pozory monolitu, co widać po naszym klerze od episkopatu poczynając a na Obirkach i Międlarach kończąc. Z definicji Kościół, jeden z filarów naszej europejskiej cywilizacji, powinien być ostoją prawicowości, tymczasem przesiąkł lewicowością do tego stopnia, że zamiast trzymać się prawd wiary zaczyna pląsać w rytm genderopodobnych wynalazków. Nie ma twierdzy ktorej nie zdobędzie osioł obładowany złotem, powiadali starożytni, czego obecnym odpowiednikiem jest strumień pieniędzy unijnych, skwapliwie przytulany przez kościelne podmioty. I tak jak państwo, również Kościół wykazuje coraz większe symptomy uzależnienia, co wyraża się bardzo miękkimi postawami wielu biskupów, z uszczerbkiem dla spraw doktrynalnych. W tej sytuacji oskarżenia formułowane pod adresem Kościoła, jakby nadal był tym samym co przed stuleciem, brzmią dość śmiesznie. A jeszcze jak skonstantujemy, że o tym, co bardziej chrześcijańskie chcą orzekać ludzie z Kościołem związani luźno, albo wręcz ateiści, nieraz komunistycznej proweniencji, to robi się naprawdę wesoło. Owszem, człek świecki wbrew oburzeniu znanego skądinąd opata prawdy wiary może wyrozumieć, ale przecie nie ten, co je kwestionuje i żyje według prawd swoich.
    Tak się przy tym składa, że zwalczający uczestnictwo Kościoła i oznaki katolicyzmu w życiu publicznym, są jednocześnie gorącymi zwolennikami przyjmowania muzułmanów, najlepiej w ilościach hurtowych. Zapewne są pod wrażeniem występującego w krajach arabskich czy muzułmańskich rozdziału religii od państwa, powszechnych swobód, praw człowieka i chcieliby podobne porządki wprowadzić w Europie..?
    Taki powiew wolności zamiast okropnych kajdan nakładanych przez ledwie zipiące chrześcijaństwo.
  • 2017-06-13 09:21 | jakowalski

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Do piekła.
  • 2017-06-13 09:26 | jakowalski

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Alrus
    Kościół jest instytucją średniowieczną, a więc nic dziwnego, że nie znajduje on sobie miejsca w obecnej rzeczywistości. Natomiast prawdziwa lewica jest przeciwna sprowadzaniu do Europy zarówno taniej siły roboczej z Ukrainy jak też i nielegalnych imigrantów ekonomicznych z Bliskiego Wschodu.
  • 2017-06-13 16:58 | Alrus

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Kosciół jako instytucja powstał w starożytności europejskiej, z której po zapaści cywilizacyjnej przeniósł dużą część jej dorobku. To katolicyzmowi i jego strukturom zawdzięczamy powstanie cywilizacji nowej, łacińskiej. Opartej na etyce chrześcijańskiej, prawie rzymskim i myśli greckiej. Ten konglomerat stworzył - albo może lepiej: doprowadził - do powstania nauki którą dziś posługuje się cała ludzkość. Żadna inna cywilizacja do tego poziomu nawet się nie zbliżyła, nic podobnego nie wytworzyły cywilizacje starsze i o nieprzerwanej ciągłości, pomimo nagromadzenia dużych ilości pożytecznych informacji. Czegoś tam zabrakło. Może właśnie takiej instytucji, ponadnarodowej, ale jednocześnie nie zwróconej przeciwko narodom, wymuszającej określone zachowania i przez swój konserwatyzm zapewniającą stały punkt odniesienia? Dysponującej zcentralizowaną i autonomiczną władzą, w dużej części niepodatną na bieżące interesy władzy świeckiej, dość silnej aby z nią walczyć, ale przez swój uniwersalizm zbyt słabej aby ją opanować?
    To wszystko można odesłać do piekła, ale czym zastąpić i czy warto? To część zasadnicza naszej tożsamości, a sam Kościół dawno stracił siłę opresyjną, zamieniając ją na niegroźną perswazję. A że natura nie znosi próżni i powstałą po religii lukę musiałoby wypełnić coś innego, zadajmy sobie pytanie, czy nie zamienimy siekierki na kijek..?
  • 2017-06-13 17:29 | Aspiryna

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Ksenofobia, antysemityzm, rasizm, ultra-nacjonalizm, zasciankowosc i dulszczyzna... czy takie bedzie przyszle "Panstwo Katolickie Narodu Polskiego"?
  • 2017-06-14 10:07 | jakowalski

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Alrus
    Czy aby na pewno kościół dawno stracił siłę opresyjną, zamieniając ją na niegroźną perswazję?
  • 2017-06-14 13:33 | Widoknamorze

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Szanowny Panie Redaktorze, nie ma zadnej roznicy miedzy Rydzykiem a Dziwiszem. KK konskwentnie zmierza w jednym kierunku: uzyskania pelnej kontroli nad spoleczenstwem. Jest to kosciol nawet nie dziewietnastowieczny. To kosciol rodem ze Sredniowiecza. Z komuna KK walczyl, bo komuna zagrazala KK a nie dlatego ze KK miluje wolnosc slowa i prawa czloweika.
  • 2017-06-14 23:37 | Alrus

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Jakowalski,
    władza Kościoła jaka kiedyś była już nie wróci. Dlatego nawet ja, ateista, dostrzegając zasługi tej instytucji oraz zalety jej istnienia staję w jego obronie. To także moja historia, pokolenia moich przodków mają tu swój udział. Zatem i ja, podobnie jak znakomita większość mieszkańców Europy, też mam. Tożsamość ma się jedną i głupi, kto się jej zapiera.
    Nie znaczy to oczywiście, że wszystko jestem gotów pochwalać - na przykład mieszania religii z nauką, czy nachalnych ekspozycji w urzędach państwowych itp.
  • 2017-06-20 09:42 | Lohkamp

    Re:Dokąd zmierza polski Kościół?

    Grzechem polskiego Kościoła jest nieustanne orbitowanie wokół spraw ogólnych, całościowych, ideowych. Spory o miejsce Kościoła w polityce, systemie władzy, odniesienia do problemów europejskich, koronacja Chrystusa na króla Polski. Cały czas to zadęcie w wysokie C. Tymczasem na Zachodzie, KK funkcjonuje przede wszystkim na poziomie lokalnych wspólnot, blisko ludzi. Parafia jest miejscem spotkań religijnych, ale też w dużej mierze towarzyskich. Jest to miejsce, gdzie można znaleźć pomoc i wsparcie na zasadzie pomocy wzajemnej a nie instytucjonalnej.
    Ksiądz jest osadzony w swoim środowisku,zna życie, potrzeby i problemy swoich wiernych. Po niedzielnej mszy bywa wspólne spotkanie przy kawie i ciasteczkach a obok tablicy ogłoszeń parafialnych wiszą ogłoszenia typu kupię, sprzedam, szukam, oferuję.
    Obecny KK to pokłosie inkwizycji i zdeprawowani władzą hierarchowie a nie wspólnota jaką opisują ewangelie. Kościół zachodni moim zdaniem powrócił do tego formatu ewangelicznego, podczas gdy w Polsce jest on wciąż i staje się coraz bardziej wrogą i opresyjną instytucją.

    Myślę,że ta polska płytka i dewocyjna religijność w dużej mierze wynika z faktu, że Kościół zajmuje się nieustannie wojnami na górze, a do zwykłych ludzi spływa mętny bełkot zastępujący rzeczywiście istotną dla przeciętnego katolika treść. No i to przyzwyczajenie Polaków (jak i większości ludów Wschodu) do podlegania nadzorowi i ochoty na karne stanie w szeregu, jakże proste wobec trudu wybijania się na samodzielne myślenie.