Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

(10)
Nigdy wcześniej nie musiałam iść na żadną demonstrację poza Paradą Równości. Nie czułam się zagrożona. A teraz polityka wciąż stuka do moich drzwi.
  • 2017-07-16 15:03 | AliaCorina

    Dziekuje

    Bardzo madry, piekny tekst. Po raz pierwszy od dawna przeczytalam o prawdziwych zrodlach klopotow we Fracji, Holandii czy Niemczech. Do tego zrozumienie i sympatia dla tych, ktorzy mysla inaczej. Dziekuje Pani.
  • 2017-07-16 16:45 | woytek

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    "Trójpodział władzy" jest w każdym człowieku i nie może go zlikwidować żadna partia polityczna. W Polsce jest kryzys pokoleniowy. Rzadzący PiS i opozycja to kombatanci transformacji , którzy stracą kontakt z rzeczywistością i resztki własnej energii poświęcają na walkę ze sobą i własną mętną przeszłością.
    Jedyną umiejętnością kombatantów jest wasalne wysługiwanie się jednej lub drugiej stronie globalnego konfliktu.
    Polska jest pozbawiona suwerenności w stopniu przewyższającym jej uzależnienie w czasach istnienia PRL. To zagrożenie powinno być najważniejszym zmartwieniem Polaków.
  • 2017-07-17 03:03 | Alrus

    Nigdy wcześniej nie musiałam iść na żadną demonstrację poza Paradą Równości. Nie czułam się zagrożona.

    Przymus uczestnictwa w Paradzie Równości musiał przecież z jakiegoś zagrożenia wynikać.
  • 2017-07-17 13:55 | Bamse

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    Ten tekst bardzo do mnie przemówił. Jestem prawnikiem, nie wiedzie mi się źle, ale od kilku co najmniej lat, przecierałam oczy ze zdumienia kiedy szłam do sądu. Oczywiście nie zawsze, ale niestety często. I pytałam: ja jestem radcą prawnym, byłym sędzią, to jak traktowani są przeciętni obywatele, którzy o prawie nie mają pojęcia? Przez wiele lat nikomu nie zależało na dobrych sądach, różne rozpoczęte reformy przerywano. Wielu dobrych sędziów odeszło. Profesor Tomasz Koncewicz ma rację, że prawo powinno mieć ludzką twarz. Ta reforma do tego nie doprowadzi. Brak szacunku dla człowieka w wielu "obszarach" doprowadził do tego co mamy. Co dalej? Oto jest pytanie.
  • 2017-07-17 17:59 | Aspiryna

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    "Trójpodział władzy" jest w każdym człowieku i nie może go zlikwidować żadna partia polityczna.
    ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Wystarczy przypomniec kilka nazwisk - Hitler, Mussolini, Franco, Salazar, Stalin. Czy mam dalej wymieniac?
  • 2017-07-18 03:24 | Andrzej Falicz

    "inni czują się zagrożeni"... i tu jest klucz do problemu

    Chcialbym uprzejmie zwrocic uwage, ze sedziowie musza jako sedziowie pozostawac w orzecznictwie w pelni obiektywni i nezawisli.

    Jezeli sugerujemy iz istnieja sedziowie, ktorzy beda w swoim orzecznictwie pod wplywem politykow np PiS ( a jak wiemy z wielu przykladow mialo to miejsce dotychczas) to podwazamy fundamentalna zasade funkcjonowania sedziow i sadow.
    Czy sedziowie byli nezawisli jak do tej pory mysle, ze watpie... jak Pani slusznie zauwazyla wszystko jest tak naprawde polityka.
    Jedynie demokracja moze to w ulomny ale jedyny realny sposob regulowac a w sedziowskiej korporacji akurat tego nie ma. Jest wsobna kooptacja i patologia specjalnej nietykalnej kasty. W wiekszosci krajow europejskich nie ma takiego kuriozalnego poziomu niezaleznej od nikogo sedziokracji jak w III RP. To efekt naszej ulomnej transformacji

    Inaczej mowiac udajemy, ze wierzymy w bezstronnosc sedziow.

    Oczywiscie, ze caly obecny establishment powstaly na bazie umow magdalenkowych i tzw. transformacji bedzie bronil status quo gdyz jest jego oczywistym beneficjentem.

    Tzw….oczywiste lamanie konstytucji przez PiS jest oczywiste ale jedynie dla przeciwnikow PiS.
    Przykladowo proponowane zmiany w SN – otoz wedlug ustepu 5 artykulu 180 Konstytucji mozna usunac sedziow w wypadku reorganizacji sadu.
    Inny artykul mowi o tym, ze taka reorganizacja musi posiadac znamiona koniecznosci i skutecznosci.
    A kto niby ma oceniac czy dokonywane przez Sejm zmiany nie sa dyktowane koniecznoscia reformy systemu sprawiedliwosci czy nie…, ze nie doprowadza one do skutecznej poprawy funkcjonowania sadow?
    Przeciez nie sami sedziowie bo jak mowi podstawowa zasada funkcjonowania sprawiedliwosci – Nemo iudex in causa sua
    czyli: Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie
    i przeciez wszystkie główne polskie ustawy proceduralne (k.p.k., k.p.c., p.p.s.a., co do urzędników również k.p.a.) zawierają stosowne regulacje.
    Sedziowie jako urzednicy nie moga bo nie maja prawa oceniac decyzji Sejmu, dotyczacych USTAW regulujacych ich wlasne funkcjonowanie.
    Jedynym powolanym do tego organem, ktory moze to zrobic jest TK.
    Jezeli chodzi o obecny broniony jak Czestochowy stan systemu „sprawiedliwosci” to
    przykladowo jezeli chodzi o polska gospodarke według „Ease of Doing Business Index” czas dochodzenia należności umownych (składanie wniosków, postępowanie sądowe, egzekucja komornicza) wynosi w Polsce 830 dni (dla porównania czas ten wynosi 210 dni na Litwie i 331 we Francji) – „…
    W Polsce wierzycielom udaje się odzyskać w postępowaniach upadłościowych zaledwie 17,5 proc. wierzytelności, a więc kilkukrotnie mniej niż np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Sędzia nie jest motywowany do szybkiego kończenia postępowania, a system wynagradzania syndyka wręcz stymuluje go do jak najdłuższego prowadzenia upadłości. Z badań prof. Sylwii Morawskiej wynika, że w Polsce procesy upadłości przedsiębiorstwa opierają się nie tylko na ułomnych regulacjach, ale przede wszystkim na zbiurokratyzowanej, niesprawnej organizacji systemu wymiaru sprawiedliwości. Ekonomiczna analiza obecnego prawa upadłościowego może bez wątpienia poprawić jakość otoczenia regulacyjnego gospodarki. Kluczowe jednak jest usprawnienie i wprowadzenie systemów motywacji stymulujących do skracania czasu postępowań i karzących za przewlekłość…”
    System sprawiedliwosci to gniazdo patologii III RP z nalozonymi na niego postprlowskimi zlogami i niezreformowana (bo nietykalna) korporacja dzialajaca na zasadzie kooptacji i obrony wlasnych przywilejow.
    Wiara, ze system uzdrowi sie od srodka jest sprzeczna z III Zasada Dynamiki Newtona – niestety nikt nie moze sie podniesc za wlasne wlosy co udawadniaja ostatnie 3 dekady…
    A sedziowie… otoz są niezawiśli, podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom.
    USTAWOM ! – a jedynym organem uchwalajacym w Polsce i generalnie w systemie demokratycznym ustawy jest Sejm skladajacy z sie przedstawicieli wybranych przez polskich obywatelii.

    Zmiany w systemie sprawiedliwosci musza laczyc sie z czesciowa wymiana elit to oczywiste.
    Gdyz te elity sa wynikiem sposobu w jakim funkcjonowala przez ostatnie 3 dekady korporacja sedziowska.
    To byla zasada kooptacji czyli srodowiskowej kontynuacji nietknietego stanu post PRL-owskiego. Awansowali swoi i ci swoi ciagneli swoich itd. W rezultacie powstala wsobna przez nikogo niekontrolowana korporacja oparta na podobnym ideologicznym sposobie widzenia swiata, czesto relacjach rodzinnych i towarzyskich z korzeniami w glebokim PRL-u.
  • 2017-07-18 03:41 | Andrzej Falicz

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    Niezaleznie od odmiennych pogladow szacunek za szczerosc.

    Dam teraz do sprobowania taki ...paierek lakmusowy:
    Jak Pani zapatruje sie na jeden przykladowy fakt.
    Dzieki dzialaniom PiS (ktore w oczywsity sposob nie byly mozliwe za czasow partii bliskiej Pani sympatiom) okolo 500 000 polskich dzieci zostalo wyrwane z kregu skrajnego ubostwa - polecam dane niezaleznych istytucji
    Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu(EAPN), Banku Swiatowego i GUS.

    Jakie miejsce we wrazliwym sercu Pani o lewicowych inklinacjach lezy los tych dzieci i jak daleko jest do nich z przyjemnej intelektualnej kanapy w warszawskim salonie gdzie przygotowuje sie nowoczesny "Marsz Rownosci"?

    Czy widzi Pani jakis zwiazek miedzy bieda a poziomem wolnosci - wolnosci osobistej?
    I jak to sie ma do...rownosci - rowniez tej realnej liczonej w milionach rownosci mozliwosci...?
  • 2017-07-18 23:31 | Aspiryna

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    "Jean Asselborn, minister spraw zagranicznych Luksemburga, ocenia rozwój wydarzeń w Polsce jako "szokujący". Jego zdaniem czas dialogu Komisji Europejskiej i Polski ma się ku końcowi: - Gdyby Polska miała dziś wchodzić do Unii, odpowiedziano by jej, że nie spełnia kryteriów kopenhaskich z 1993 roku - powiedział we wtorek."

    Niestety, PiSowska mafia (bez zgody spoleczenstwa!) usiluje oderwac Polske od bardziej cywilizowanej czesci Europy... Droga na Bialorus szeroko otwarta!!!
  • 2017-07-19 10:38 | Slawczan

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    ,,Czyrak, który zresztą zrobił się i w Stanach, i Wielkiej Brytanii" Ten czyrak nazywa się neoliberalizm. To on zlikwidował miejsca pracy, związki zawodowe, więzi społeczne, rozplenił darwinizm społeczny i doprowadził kapitalizm do stanu gdzie stał się on jedną wielką globalną spekulacją finansową. Epoka neoliberalna doprowadziła do rabunkowej eksploatacji naszej Planety (co by w tym roku słupki rosły), do monstrualnego rozrostu nierówności majątkowych, pogoni za krótkotrwałym zyskiem bez względu na przyszłe koszty. Jako znieczulenie zaś podawano ,,wartości religijno-konserwatywne" albo ,,liberalne" (coś co przeciwna strona określa mianem lewactwa).
    Na naszym gruncie neoliberalizm kojarzy się z atrofią państwa polskiego, degrengoladą całych społeczności spowodowanej deindustrializacją, zanikiem komunikacji publicznej.
    Chyba pan Celiński napisał na swoim blogu, że ,,Polska okazała się sierotą". Czyżby? a może ,,Polska" najpierw okazała się wyrodną matką, która w imię sukcesu życiowego jednego prymusa pośród swoich dzieci pozostałe porzuciła w rynsztoku? A na ich skargi jedyne co umiała odpowiedzieć ustami swoich ,,prymusów" - ,,jesteście nieudacznikami".
    Teraz ci ludzie dokonują zemsty symbolicznej - to nic, że nie rozumieją, że ,,na złość mamie odmrażają sobie uszy"- teraz doznają rozkoszy zemsty.
    Cytuję: Taaak wielcy panowie sędziowie, nikogo nad nimi nie było, chyba nawet Boga, mógł taki po pijaku człowieka przejechać i nic mu nie można było zrobić a spróbowałbyś ty...!Dobrze im tak, im TEŻ WRESZCIE się skończyło! To mówił mi człowiek 75letni - bynajmniej nie wyborca PiSu ale widział jak doprowadzono do ruiny zakłady w których pracował, jak rozsprzedano domki wczasowe wybudowane z funduszu wczasów pracowniczych (więc i jego kasy). I domki i to co z zakładów zostało kupili INNI ,,ci sami ludzie". Bynajmniej szeregowi robotnicy. Ci poszli jak on na bruk.
  • 2017-07-19 10:40 | Slawczan

    Re:Jak to się dzieje, że jednym zmiany PiS się podobają, a inni czują się zagrożeni

    Katastrofalne wyniki matur z WOSu jasno wskazują, że raczej są marne perspektywy na jakąś mentalną zmianę. Ale skoro na WOSie uczymy ,,parlament polski składa się z 460 posłów..." a nie uczymy jaki jest sens bycia obywatelem to czego się spodziować