Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Spożywanie alkoholu obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę

(5)
Ryzyko wystąpienia cukrzycy jest bardzo niskie w przypadku osób, które spożywają alkohol umiarkowanie i często. Jak to możliwe?
  • 2017-08-02 17:13 | azur

    Alkohol a cukrzyca

    Piję mało alkoholu, czy zachoruję na cukrzycę?
  • 2017-08-02 17:55 | Suchy

    A kto to jest abstynent?

    Bardzo dobrze, że na końcu artykułu znalazła się informacja o korelacji a nie udowodnionym związku przyczynowo-skutkowym. Bardzo jestem ciekaw jak wyglądają reakcje chemiczne etanolu z czymś w naszych organizmach, które miałyby odpowiadać za taki efekt. Podobnie jest z innymi rzekomymi prozdrowotnymi własnościami etanolu, ciągle pokazuje się korelacje zamiast pogłębionej analizy chemicznej. Ewentualnie wspomina się o dobroczynnym działaniu polifenoli w winie itp. Ale to przecież nie o to chodzi! Alkohol etylowy to alkohol etylowy a nie polifenole! Jak dobroczynne działanie polifenoli, które nota bene występują w dziesiątkach produktów a nie tylko w winie, miałoby dowodzić zdrowotnego działania etanolu? Autorzy takich analiz są chyba na bakier z logiką...
    W naszej kulturze spożywanie alkoholu przy różnych okazjach jest niemal obowiązkowe. Nie piją zaleczenie alkoholicy, osoby cierpiące na różne schorzenia uniemożliwiające spożywanie etanolu, wyznawcy religii zabraniających picia oraz znikoma grupka ideowych abstynentów, którzy nie piją z różnych powodów, ale nie problemów zdrowotnych. Aby tego typu badania miały jakikolwiek sens, należy uwzględniać tylko tylko te dwie ostatnie grupy abstynentów. Grupy wymienione wcześniej z definicji będą bardzie schorowane niż umiarkowanie pijący a przyczyną gorszego stanu zdrowia nie będzie niepicie alkoholu, podobnie jak przyczyną lepszego stanu zdrowia umiarkowanie pijących nie będzie owo umiarkowane picie.
    Z racji bycia ideowym pierwotnym abstynentem jestem bardzo zainteresowany takimi badaniami i ich rzetelnością. Znalazłem np. coś takiego

    W trakcie badań okazało się bowiem, że osoby nie pijące alkoholu częściej skarżą się na różne schorzenia i przypadłości - twierdzą badacze – to że zażywają leki tylko utwierdza ich w przekonaniu, że nie powinni pić, a choroby z którymi muszą się borykać pomagają tylko wzmagać symptomy depresji i zdenerwowania.
    Jak widać, w powyższym badaniu także mianem abstynentów określono osoby chorujące a nie nie pijące z powodów pozazdrowotnych. Znam także podobne polskie badania, znam też dobrze polskie środowisko ideowych abstynentów, gdyż przez ponad 10 lat współredagowałem internetowy serwis skupiający takie właśnie osoby. Liczba aktywnych użytkowników tego serwisu wynosiła ok. 400 osób co dobrze ilustruje występowanie takich abstynentów w całym społeczeństwie. Co ciekawsze, żadna z tych osób nigdy nie była obiektem takich badań medycznych. Skąd więc biorą się abstynenci do takich celów czy to w Polsce czy Danii (myślę, że tam z ideowymi abstynentami jest podobnie jak u nas)? Najprawdopodobniej ankieterzy szukają obiektów swych badań w środowiskach AA czy wśród osób cierpiących na różne schorzenia uniemożliwiające spożywanie alkoholu. Trudno więc się dziwić, że potem otrzymujemy takie wyniki...
    Doskonale dowodzi tego ten artykuł

    Metabadanie przeprowadzono na wynikach aż 87 wcześniejszych prac. Wykazało ono, że w większości z nich wykorzystywano niewłaściwe podejście badawcze, doszukując się korzyści zdrowotnych tam, gdzie najprawdopodobniej wcale ich nie było.

    - Kluczowym elementem, który wprowadzał zaburzenie we wcześniejszych badaniach, był wybór kontrolnej grupy abstynentów - wyjaśnia dr Tim Stockwell z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, główny autor badania.

    W większości badań zestawiano ze sobą dwie grupy uczestników - "pijących umiarkowanie" (do dwóch drinków dziennie) z "abstynentami". Okazało się, że problemem był dobór "abstynentów" do badania, bowiem w tej grupie mogły się znajdować osoby, które nie spożywały alkoholu ze względu na ogólny zły stan zdrowia. - Najważniejsze jest zatem to, z kim dokładnie porównywano osoby zakwalifikowane do grupy pijących umiarkowanie - uważa Stockwell.

    Okazało się, że tylko w 13 z 87 wcześniejszych badań w grupie kontrolnej znaleźli się sami zdrowi abstynenci. W pracach opartych wyłącznie na tych wynikach zespoły badawcze nie stwierdziły przewagi w długości życia w grupie osób pijących umiarkowanie. Potwierdzenie tego uzyskali naukowcy z zespołu dr. Stockwella, kiedy zweryfikował grupy kontrolne w pozostałych badaniach, i usunęli z nich osoby, które wykazywały zły stan zdrowia.

    Co ciekawsze, jeszcze przed wprowadzeniem poprawek w grupach kontrolnych Stockwell zauważył, że najkorzystniejszy wpływ alkoholu na zdrowie stwierdzono u osób spożywających go okazjonalnie (mniej niż jeden drink tygodniowo). To właśnie ta grupa mogła szczycić się najdłuższym życiem. Jednak wydaje się bardzo mało prawdopodobne, że tak mała ilość spożywanego alkoholu może mieć na to jakikolwiek wpływ. - Ci ludzie spożywali dawki alkoholu, które nie wpływają w żaden sposób na organizm - uważa Stockwell.
  • 2017-08-03 12:54 | Oreg

    Nauka nie jest dobra na wszystko, niestety

    Przypomina mi się nastepujaca historia.
    Kiedys niem. tygodnik "Der Spiegel" opublikował artykuł z wynikami badań naukowych dot. ustalenia typowego profilu męskiego impotenta w Niemczech.
    Badania wykazały jednoznacznie, że nosi on krótką brodę, pali fajkę a także porusza się samochodem marki BMW i to najczęściej z potęznym silnikiem.
    W nastepnym numerze tygodnika ukazał się list czytelnika do Redakcji:
    "Szanowni Państwo, brodę zgoliłem, kolekcję fajek wyrzuciłem, BMW z silnikiem 3.0 Tdi sprzedałem. Niestety nadal jestem impotentem. Co robić ? Wasz wierny czytelnik."
  • 2017-08-04 12:10 | mzak

    Re:Spożywanie alkoholu obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę

    Bzdury! Alkohol niszczy trzustkę odpowiedzialną za produkcję insuliny. Obniża poziom cukru, ale na dłuższą metę jest zabójczy bo może nastąpić przy trzeźwieniu, gwałtowny jego wzrost. Do śpiączki, włącznie. Sam długo pijąc codziennie piwo, nie miałem świadomości problemów z cukrzyca. Aż się rypło.Cukrzyca, zero alkoholu, uszkodzenie trzustki.
  • 2017-08-05 05:30 | woytek

    Re:Spożywanie alkoholu obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę

    Publikowanie "rewelacji" uczonych w piśmie potwierdzają podejrzenie , że przymus dzielenia się tego typu "odkryciami" z opinią publiczną jest silniejsza niż wstyd.
    "Alkohol obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę" jest tak samo prawdziwym odkryciem, jak to, że Kornik drukarz, chroni Puszczę Białowieska przed degradacją.