Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

(37)
Retoryka PiS nie zmieni faktu, że to demokratyczne Niemcy były adwokatem naszego członkostwa w UE, a dziś są po raz pierwszy w naszych historycznych relacjach sojusznikiem, a nie zagrożeniem.
  • 2017-08-02 21:15 | zak1953

    Bolszewickie bajania pana prezesa Jarosława Rajmundowicza...

    Wolne państwo polskie jeszcze nie stworzyło sobie prawnych reguł swego egzystowania, a już dokonało agresji na swego zachodniego sąsiada. I nie chodzi wcale o Wielkopolskę, a o majątek wybudowany przez państwo pruskie na Śląsku. Przejęcie przez prawie 60% przemysłu górnośląskiego w 1922 roku odbyło się z pogwałceniem woli miejscowej ludności wyrażonej w plebiscycie 1921 roku. Można sobie zadać pytanie - na ile to wydarzenie przyczyniło się do wygranej partii faszystowskiej w Niemczech i późniejszych zdarzeń? Pan prezes PiS zdaje się całkowicie zapominać, iż napaść Niemiec odbyła się wspólnie i w porozumieniu ze Związkiem Radzieckim. Może w takim razie należy wystąpić o odszkodowania do Rosji, jako prawnego następcy ZSRR o wypłatę należnych, a z pewnością niebagatelnych kwot?
  • 2017-08-02 21:27 | znafca in spe

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Ciekawe co będzie jak Niemcy zazadają uniewaznienia układów z Jałty.
  • 2017-08-02 22:32 | Kosal

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Ma pan racje redaktorze. PIS musi miec wroga aby odwrocic uwage od innych spraw.
    Kaczynski jak wiekszosc malych ludzi ma kompleksy i leczy je atakiem na innych.
  • 2017-08-02 23:11 | Laclos

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Kolejna przygrywka do wyjścia z Unii. Pamietam, jak po przyjęciu Polski do UE Macierewicz w publicznej wypowiedzi starał się ustalić procedurę wyjścia z Unii. Trzeba jedynie zrobić coś, co społeczeństwo polskie skloni do poparcia tego pomysłu. Najlepszy sposób, to sklonic UE do działań przeciw Polsce PiS-owskiej, np. udowodnić, ze zadnych pieniędzy z Zachodu nie dostajemy. Np. reparacji od Niemiec. Bo przecież mierzwa reaguje jedynie na kase, a raczej jej brak
  • 2017-08-02 23:41 | Aspiryna

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    A Putin delikatnie usmiecha sie i zaciera rece!
  • 2017-08-03 01:23 | antónio

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    40% eksportu idzie do Niemiec.Jest niebezpieczeństwo ,że jak zrobi się nieprzyjemna
    atmosfera,Niemcy poczują się upokorzeni chamskim traktowaniem to zaczną
    bojkotować polskich dostawców.
    To łatwe do przewidzenia .Dlaczego więc to robią??
    Może są to akcje pojedynczych ministrów nad którymi Szydło straciła kontrolę,
    a może po prostu dlatego ,że są szaleńcami.
  • 2017-08-03 08:49 | Andrzej Falicz

    POLITYKA przeprasza Niemców za II WŚ...

    Mało kto,
    a już redaktor na pewno nie...zdaje sobie sprawę,że jeszcze parę lat temu Francja dostawała kolejne raty reperacji wojennych od Niemiec i to za
    pierwsza wojnę światową...! I brała bez wstydu.
  • 2017-08-03 12:23 | adamo33

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Panie Redaktorze,
    Myślę, że częściową odpowiedź na swoje pytanie znajdzie Pan wpisie Bartosza Węglarczyka na wiadomym portalu społecznościowym. Pan Bartosz opisuje w jaki sposób może wyglądać wyjście naszego kraju z UE. I mam niejakie obawy, że ten scenariusz może być zrealizowany.
  • 2017-08-03 12:25 | Zaraz

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    (...)to demokratyczne Niemcy, nasz sąsiad i największy partner handlowy, były najpierw adwokatem naszego członkostwa w UE, a dziś są po raz pierwszy w naszych historycznych relacjach sojusznikiem, a nie zagrożeniem od zachodu, gotowym do współpracy z rosyjskim zagrożeniem od wschodu.

    Hahah. Dobre, dobre.
  • 2017-08-03 12:59 | mały fizyk

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    @2017-08-03 12:25 | Zaraz

    Tak, co red. Szostkiewicz napisal jest dobre. A juz szczegolnie prawdziwe, co jest bardzo wazne w czasach pisowskiej "prawdy alternatywnej" (Tiszner: "gowno prawda").
  • 2017-08-03 13:04 | kaesjot

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    antónio
    Niemcy od dawna nie chcą zwrotu naszych tzw. "Ziem Odzyskanych".
    Wyjaśnił to memu znajomemu pewien Niemiec jeszcze w latach 70-tych.
    Pokazał mu krzesło wyprodukowane w jednej z dolnośląskich fabryk mebli mówiąc:
    " Za to krzesło zapłaciliśmy 50 DM. Takie same krzesło wyprodukowane w Niemczech kosztuje 150 DM. Gdyby te ziemie włączono do Niemiec to musielibyśmy wam zapłacić za nie 150 DM. A skąd bralibyśmy krzesła za 50 DM ?"
    Czy VW Caddy z fabryki w Poznaniu to polski eksport do Niemiec czy tez niemiecka produkcja wykonywana w Polsce, rękoma polskich pracowników ?
  • 2017-08-03 13:52 | therom64

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    @Antonio, pierwsza myśl która się nasuwa to to , że pisowcy są rzeczywiście szaleńcami ale po pewnym namyśle skłaniam się do oceny @Laclosa Podejrzewam ,że działania PiS-u demolujące relacje nie tylko z Niemcami ale praktycznie wszystkimi sąsiadami,z UE i z Rosją też dążą do uzyskania takiego poziomu akceptacji społecznej w temacie Pół - exitu by można bez większych protestów pożegnać Unię.Tylko zastanawiam się co dalej?Sytuacja geopolityczna Polski nie stwarza większej nadziei egzystowania między Niemcami i Rosję jako kraj niezrzeszony, również gospodarczo bez dotacji ,bez dostępu do wspólnego rynku towarowego i pracy perspektywy są moim zdaniem ponure
  • 2017-08-03 14:28 | Zbi

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Myślę, że za tym żądaniem stoi polska racja stanu. To, że Niemcy chciały odsunąć strefę biedy od swoich granic jednocześnie poszerzając swoją strefę wpływów nie ma nic wspólnego z czynieniem nam zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzone w czasie II Wojny Światowej. To był czysty interes i niemiecka racja stanu. Państwa nie mają przyjaciół - mają interesy. Pan Szostkiewicz coś napisał, ale w zasadzie nie wiadomo co i o czym. Podarowane nam przez Stalina niemieckie terytoria są formą rekompensaty za utracone nasze ziemie na Wschodzie i rekompensaty za nie Niemcy powinny domagać się od Rosji. My nie byliśmy ani nie jesteśmy stroną w tej transakcji. Jesteśmy państwem okradzionym i biednym, a złodziej i morderca ma się wyjątkowo dobrze - również za sprawą naszych pieniędzy, naszej niewolniczej pracy i porwanych nam dzieci.
  • 2017-08-03 15:19 | Kazimierz K

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    9 wpisów i wszyscy są przeciw reparacjom. Dlaczego tak, jest część osób wyraziła swoje opinie.Jestem ciekaw czy również wszyscy będą przeciwko przywróceniu Polakom statusu mniejszości narodowej w Niemczech i zwrotu zagrabionego majątku polskiej mniejszości w Niemczech, co zostało dokonane w 1939r na mocy dekretu Hitlera.
    Jak twierdzi prasa niemiecka w Polsce nie ma demokracji i wolnych mediów.
    To dlaczego w Polsce nadal jest prawnie tolerowana mniejszość niemiecka.
    Mnie osobiści to nie przeszkadza w Polsce gdyż tak to powinno być, lecz dlaczego może to przeszkadzać Niemcom. Mniejszość polska była reprezentowana w parlamencie niemieckim od XIXw, gdyż taka była wtedy niemiecka demokracja.
    Czy żądanie przywrócenia tych praw które są gwarantowane przepisami międzynarodowymi, również będziecie traktować jako wywołanie wojny przeciwko Niemcom A co z zrabowanymi dziełami sztuki które można oglądać w muzeach niemieckich.
    Mamy wolność oraz możliwość przemieszczania się i może warto się zastanowić nad zmianą swojego obywatelstwa.
  • 2017-08-03 16:52 | azur

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Kaczyński nie może wytrzymać bez rozróby. Ale, jak mówi przysłowie: nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
  • 2017-08-03 17:00 | antónio

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    do kaesjot
    " Za to krzesło zapłaciliśmy 50 DM. Takie same krzesło wyprodukowane w Niemczech kosztuje 150 DM. Gdyby te ziemie włączono do Niemiec to musielibyśmy wam zapłacić za nie 150 DM. A skąd bralibyśmy krzesła za 50 DM ?"

    Kolejna miejska legenda.
    Może jakieś krzesło jest tańsze,nie przeczę,
    ale ja jeżdżę do Berlina po zakupy ,szczególnie w czasie promocji ,bo jest taniej
    niż w Warszawie.
    Polskie firmy energetyczne bronią się przed wpuszczaniem tańszego ,niemieckiego
    prądu w naszą sieć.
    Kto wie czy mieszkańcy ziem odzyskanych nie woleliby płacić mniej za prąd.


    '' niemiecka produkcja wykonywana w Polsce, rękoma polskich pracowników ''

    Bosze ! Co za upokorzenie,nie dość ,że pralka niemiecka i sprzedawana do
    Niemiec to jeszcze wykonana rękoma.

    Polska ma opóźnienia ok 40 -letnie i to trzeba wziąć pod uwagę.

    Gorsze od pralek jest to ,że wiele polskich dzieci ze strefy przygranicznej rodzi się
    w niemieckich szpitalach.Na razie dobrowolnie.
    I czy ten Niemiec nie miał czasami pretensji ,że Polacy zabierają im miejsca pracy?
  • 2017-08-03 17:06 | chris6

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    "Podarowane nam przez Stalina niemieckie terytoria są formą rekompensaty za utracone nasze ziemie na Wschodzie i rekompensaty za nie Niemcy powinny domagać się od Rosji"
    A nie od Białorusi i Ukrainy? Dziwna logika
  • 2017-08-03 17:07 | Slawomirski

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    To zalezy od Polakow kim chca byc. Moga byc bohaterami walczacymi z Niemcami i Rosjanami albo moga byc proszacymi Niemcow o pieniadze biedakami. Wybor nalezy do Polakow.

    Slawomirski
  • 2017-08-03 17:30 | jakowalski

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Racja Zbi. Z Niemcami nie ma w Unii żadnej współpracy, a jest tylko eksploatacja przez Niemcy biedniejszych państw-członków Unii, w tym szczególnie Polski. Niemcy nie są więc dla nas ani partnerem ani tęż sojusznikiem, a tylko hegemonem A traktat pokojowy z nimi jest nam potrzebny, aby wreszcie uregulować status prawny Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur oraz Ziemi Lubuskiej.
  • 2017-08-03 17:47 | Jarek16

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    @Zbi Racja stanu? Chyba miał Pan na myśli rację stanu umysłu Kaczyńskiego.
  • 2017-08-03 18:15 | kaesjot

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    antónio
    Nie ma takiej rzeczy, której ktoś, gdzieś w świecie nie wytwarzał taniej niż to kosztowało by u nas.
    Czy to oznacza, że mamy zaniechać produkcji czegokolwiek i wszystko kupować tam, gdzie wychodzi to taniej ?
    Pytanie podstawowe - za co kupować ?
    Aby coś kupić, to trzeba mieć pieniądze ale by je mieć trzeba coś sprzedać lecz aby to coś sprzedać trzeba to wpierw wytworzyć.
    Ale jak - przecież my nic nie wytwarzamy, bo wszystko wychodzi u nas drożej i się nie opłaca !!!
    Zrozum, że gospodarka w skali makro to nie kupowanie tam gdzie taniej lecz wytwarzanie i wzajemna wymiana bo każdy się specjalizuje w wytwarzaniu ( towaru lub usług ) czegoś innego. To wynik podziału pracy i specjalizacji.
    Ważne, by wymiana ta co najmniej się bilansowała, była ekwiwalentna choć dobrze też mieć nadwyżkę ale unikać należy deficytu.
  • 2017-08-03 18:31 | Aspiryna

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Szanowny panie doktorze "kowalski", w roku 2016 udzial Niemiec w polskim eksporcie wynosil 27,3 procenta. Wystarczy wiec juz panskiego bajdurzenia
    o tym, ze "Niemcy nie sa dla nas partnerem"!
  • 2017-08-03 18:33 | Aspiryna

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Sadze, ze PiSowscy aparatczycy dobrze zdaja sobie sprawe z tego, ze nie dostana zadnych pieniedzy, a to co obecnie prezentuja to tylko czysto propagandowa akcja!
  • 2017-08-03 18:39 | Aspiryna

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Jak niejaki pan "Slawomirski" wyobraza sobie owa "walke z Niemcami i Rosjanami"?
    Czy to PiS-owska propaganda powoduje az tak wielkie spustoszenie umyslu??
  • 2017-08-03 19:46 | Aspiryna

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Mam nadzieje, iz w medialnym protescie, polski rzad pozbedzie sie tez wszystkich samochodow wyprodukowanych przez niemieckie firmy!
  • 2017-08-03 20:28 | Matka

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Nie jestem miłośnikiem PISu ani KaczyNskiego ale Niemcy byli zobowiązani do reparacji wojennych wobec wielu krajów. To ze Bierut cośtam wydukał, przecież to był sowiecki cyborg. Nie ma powodu żeby nie przyjrzeć się tej sprawie dokładniej.
    Moi dziadkowie byli wysiedlonym z Poznania przez Niemców młodym pracującym zawodowo małżeństwem z małym dzieckiem. Przeszli horror okupacji na wysiedleniu. Wrócili schorowani i załamani do Poznania w 1945 - do ruiny, biedy i budującego się komunizmu sprowadzonego "przy okazji".
    A widzieliście zdjęcia Warszawy? Polskich wsi?
  • 2017-08-03 21:35 | jakowalski

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    (Blast)Tak sobie czytam i czytam artykuł prof. Hartmana i natrafiłem na ten fragment ”Niemcy utracili znaczne terytorium na rzecz Polski i na tym polegała ich rekompensata za wojnę. Nie była ona zapewne wystarczająca, jednak polskie roszczenia padły ofiarą polityki Rosji, która nie zamierzała dzielić się z Polską tym, co udało im się na Niemcach uzyskać. ” – Hartman wypowiada się w kontekście II wojny światowej. Nie że Niemcy utracili tylko odzyskaliśmy terytorium wcześniej zagrabione przez Prusy. Facet zapomniał o rozbiorach czy co? pl.wikipedia.org/wiki/Ziemie_Odzyskane
    No przecież już w samej nazwie Ziemie odzyskane zawiera się ich historia. Odzyskane, nie zagrabione. Niemcy oddali nam to co wcześniej sobie przywłaszczyli i to można uznać jedynie za reparację rozbiorową i 123 lata niewoli jednego z okupantów. Podciąganie tego jeszcze dodatkowo pod reparacje wojenne za II wojnę światową to świadczy o złej woli, cynizmie albo.. no ale to już zostawię.
    Idąc dalej, w czasie II wojny światowej Ziemie odzyskane były włączone w skład III Rzeszy więc jak mogą być reparacjami za II wojnę? Niemcy zaatakowali samych siebie? Niszczyli budynki i infrastrukturę którą utożsamiali z własnym państwem? Z perspektywy niemieckiej to było kompletnie niedorzeczne, wyglądałoby to jak sabotaż czy zdrada stanu. Jak można wygrać wojnę atakując część własnego państwa? To prędzej wojnę domową by sobie wywołali. Przecież nazistowskie Niemcy atakowały to państwo Polskie które odzyskało niepodległość w 1918 r. które nie odzyskało całości swoich dawnych terenów więc Ziemie odzyskane nie mogą być rekompensatą za niszczenie i mordowanie również innych terenów w ramach II wojny. Wydaje mi się że to już jest pomieszanie z poplątaniem . Chciałoby się upiec kilka pieczeni na jednym ogniu tak by zapłacić jednym i tym samym terenem za różne czasy, różne krzywdy i różnych ludzi. To nie jest żadna uczciwość tylko ewidentny szwindel.
    Postaram się to również wyjaśnić na zasadzie przykładu. Wyobraźmy sobie że mamy człowieka który drugiej osobie przywłaszczył jakąś bardzo cenną własność ale poza tym tej osobie zabił jeszcze dodatkowo kogoś z rodziny, poza tym wyburzył pół domu. Ten zwyrodnialec, przymuszony przez stronę zewnętrzna oddaje tej osobie ukradzioną rzecz jeszcze dodatkowo twierdząc że on w ten sposób rekompensuje pozostałe poważne krzywdy. Sprawiedliwe? Mamy się na coś takiego zgodzić? Nie wydaje mi się.
    ”Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą. Są nim konsekwentnie od 1989 r., mimo wielu trudnych spraw i niełatwych momentów w dziejach wzajemnych stosunków w ciągu minionego prawie już trzydziestolecia. Dzięki lojalności Niemiec, poczuwających się do winy względem Polski z powodu zbrodniczej napaści i okupacji w latach 1939-1945, jesteśmy dziś w Unii Europejskiej, a podatnicy niemieccy, w ramach budżetu UE, którego są płatnikami netto, podarowali nam (tak, to jest dar, a nie inwestycja) kilkanaście miliardów euro. I zapewne zapłacą jeszcze kilka miliardów, jakkolwiek z pewnością mniej, niż moglibyśmy otrzymać, szanując demokrację i powstrzymując się od znieważania naszych przyjaciół.” CDN
  • 2017-08-03 21:36 | jakowalski

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Panie Hartmann, co pan uprawia w tym tekście? Z tymi kilkunastoma miliardami euro to jest oczywiście kłamstwo jednak załóżmy sobie na chwilę że z tymi liczbami to jest prawda. Czym jest kilkanaście miliardów euro wobec strat Polski poniesionych w czasie II wojny światowej ze strony wyłącznie niemieckiej które opiewają najprawdopodobniej na 3.5 biliona złotych licząc bez odsetek? Czym jest wobec tego że tutaj nie uwzględniono odszkodowań również za ludzi, nie tylko tych zamordowanych ale również za tych rannych, nie raz inwalidów do końca życia czy tych którzy owszem wojnę przeżyli ale wywołana u nich poważne choroby somatyczne które pozwoliły im na 5-10 lat życia. Ich nie liczy się już po stronie zamordowanych a niewątpliwie mocno ucierpieli i odchodzi z tego świata w wieku 35 czy 50 lat, przez wojnę światową. Co z tymi którzy z tego powodu zwariowali i już nigdy nie powrócili do rzeczywistości, co z tymi którzy przez wojnę mieli zaburzenia psychiczne które w wielu przypadkach pokutowały do końca ich dni, co z tymi którzy z powodu tych zaburzeń popełniali samobójstwo. Co z tymi rodzinami które utraciły jedynych żywicieli rodziny, które straciły męża, ojca, brata, syna. Co z tymi matkami które nie miały ich za co wykarmić bo zwyczajnie nie było pracy. Po wojnie panowała niesamowita bieda, zrujnowano, rozkradziono i rozmontowano kawał polskiego przemysłu przez państwowy po prywatny. To mężczyźni mieli problem żeby znaleźć prace a co dopiero kobiety które zostały same. Spokojnie uzbierałoby się drugie 3.5 biliona złotych. Jeszcze jak pan Tusk był premierem, rządziła PO to tłumacząc stan polskiej gospodarki, niedotrzymane swoje słowa wyborcze, niespełnione obietnicę i pewne błędy uzasadniał to nie tylko kryzysem światowym, nie tylko 44 latami komuny w Polsce ale nawet powołał się na II wojnę światową i dodał że do dzisiaj negatywnie to się na nas odbija, ale wtedy to pewnie był dobry argument. Bo to mówił pan Tusk na swoją obronę i nie było to mówione w kontekście strat Polski z tytułu agresji niemieckiej. Mam rozumieć że za to otrzymaliśmy kilkanaście miliardów euro (zaraz podam dlaczego to jest nieprawdą) i mamy to postrzegać jako dar od Niemców? Kto ubił świetny interes i tanio się w ten sposób wykupił? No przecież Niemcy. Hartman sobie zwyczajnie kpi by nie powiedzieć że uprawia propagandę.
    To tak jakby ktoś wpadł do pana domu, wymordował panu całą rodzinę, zniszczył Wam cały dorobek życia, zostałby powiedzmy spadkobierca czy spadkobierca spadkobiercy który w ramach odszkodowania otrzymał za to po 70 latach konia, 5 worków ziemniaków i czekoladę Milkę? Tez by go pan nazwał przyjacielem? Sojusznikiem? Adwokatem w pana sprawie?
    Teraz napiszę dlaczego nie zgadzam się z tymi kilkunastoma miliardami euro. Pisałem już o tym chyba miesiąc temu przy okazji artykułu pana Sierakowskiego na WP i w dużej mierze się powtórzę ale postaram się to zrobić krócej niż wtedy. Raz że my zaczniemy spłacać tą różnicę którą otrzymaliśmy, bo przez kilkanaście lat więcej otrzymywaliśmy niż wpłacaliśmy i będziemy musieli to spłacić aż do zera bo jesteśmy do tego zobowiązani. Dwa jak podają agencje unijne 85% dotacji z UE dla Polski trafia z powrotem do firm z Europy zachodniej, szczególnie do niemieckich działających na terenie Polski. Trzy po naszym wejściu do UE powstały w Polsce specjalne strefy ekonomiczne których firmy były zwolnione przez 5-10 lat podatków w Polsce z których w głównej mierze skorzystały firmy zagraniczne, zazwyczaj międzynarodowe molochy, świetnie radzące sobie na rynku które tak naprawdę nie potrzebują takich power upów. Te firmy mają za agregowane olbrzymie nadwyżki budżetowe, zbierane od dziesięcioleci dzięki którym stać ich na zdominowanie rynku w wielu krajach, szczególnie post sowieckich z praktycznie nie istniejącym przemysłem prywatnym po zmianach ustrojowych i bez skumulowanych środków finansowych. Takie początkujące firmy są skazane na pożarcie. Tego typu praktyki podchodzą pod nieuczciwą konkurencję oraz promowanie monopoli z którymi podobno UE walczy, przynajmniej teoretycznie. Do tego stworzono takie przepisy że po ustawowym okresie wolności podatkowej wystarczyło że te firmy zmieniły nazwę, dostosowały do to wystrój i dokonały drobnych przekształceń i już łapały się pod następny okres zerowego podatku. Do tego pod przepisy europejskie skonstruowano następne przepisy pozwalające wyprowadzać siedziby do rajów podatkowych mimo że ta firma nie działała na terenie raju tylko w takich państwach jak na przykład Polska ale również inne. Do tego niektóre podatki błędnie były z zasady odprowadzane zysku a nie od obrotu przez co wiele firm potworzyło sobie mnóstwo firm córek, kuzynek, kuzynek i siódmej wody po kisielu jedynie po to by generować jak największe koszty, minimalizować zysk na papierze i podatek z tego tytułu. Wychodziło w niektórych przypadkach że niektóre firmy to wręcz działają na granicy opłacalności lub nawet prowadzą działalność hobbystyczno-charytatywną, oczywiście w teorii bo w praktyce wyglądało to zgoła inaczej. Nie ma słowa przesady że nasza gospodarka od przynajmniej kilkunastu lat jest drenowana bo nawet UE tak twierdzi przesyłając raporty i zalecają odpowiednie raporty, jak na przykład było za czasów rządy PO kiedy wyliczyli nam że średnia roczne straty dla budżetu wynoszą 40 mld. złotych rocznie i głównie dotyczy to firm zachodnich operujących w Polsce. 10 lat takiej polityki i już nie mamy 400 mld. złotych a to jest więcej jak jednoroczny budżet państwa polskiego liczonego z deficytem. W kontekście polskich finansów publicznych wynoszących obecnie 900 mld. złotych rocznie wychodzi już ponad 40 %.
    Powiedzmy sobie szczerze że przyjęcie Polski w 2004 r. to było otwarcie się nowego rynku zbytu dla Europy Zachodniej liczącego 38.5 mln ludzi. W tamtym czasie Europa Zachodnia notowała pewnego rodzaju nasycenie wewnętrzne i spadek rozwoju, dlatego potrzebowała nowych źródeł dochodu, tym bardziej takich gdzie za otwarcie interesu nie płacą podatków przez 10 lat, nawet jak te 10 lat minie to dalej mają mnóstwo opcji do albo zerowego podatku albo tylko kilkuprocentowego, do tego dostęp do taniej siły roboczej a jakby jeszcze tego było mało przecież różne rządy jeszcze im z budżetu dopłacały żeby tylko zechcieli u nas otworzyć kilka fabryk czy innych miejsc pracy Hartman jest Ci jeszcze w stanie napisać że dla Niemców czy innych krajów Europy Zachodniej Polska nie jest inwestycją, oni to robią bo są naszymi przyjaciółmi i z szacunku do wolności i demokracji? Albo żeby wynagrodzić nam II wojnę światową czy komunę.
    Weźmy jeszcze pod uwagę że Europa Zachodnia otworzyła się dlatego bo w swoich własnych krajach potrzebowali taniej siły roboczej bo ich właśni obywatele nie chcieli wykonywać słabiej kwalifikowanych zawodów oraz z racji zbyt niskiej średni urodzeń występującej tam od dłuższego czasu a ktoś te zawody musi wykonywać , przedsiębiorcy mieli wtedy niezły problem, jak oni mają problem to obrywa gospodarka, a jak obrywa gospodarka to rykoszetem dostaje budżet państwa a po tym może się zmienić rząd a pewnie politycy nie będą mieli wysokich notowań.
    Tańsza siła robocza, to tańsze towary i usługi a przez to przeciętnemu obywatelowi tamtej części Europy zostaje więcej w kieszeni albo na więcej może sobie pozwolić. Owszem od czasu do czasu padają zarzuty że Polacy czy inne nacje zabierają pracę miejscowym ale koniec końców bezrobocie mają na wyjątkowo wysokim poziomie, większość krajów na poziomie 5-10 % oczywiście jeśli przyjąć że pomiary są prawidłowy i nie zaniżają wartości. Abstrahuje oczywiście od takich krajów jak na przykład Hiszpania, Włochy, Portugalia i Grecja bo oni mają kryzys nie z powodu Polaków czy otwarcia się na inne kraje Europy Wschodniej. My też możemy sobie stwierdzić że gdyby nie otwarte granice to do Polski nie mogłoby przybyć tak dużo emerytów i rencistów na stałe z Europy Zachodniej czy nie mogliby sobie wpadać na chwilę żeby zrobić zakupy na cały miesiąc bo w odniesieniu do ich zarobków mamy bardzo niskie ceny czy nie mogliby sobie w takim stopniu korzystać z opieki zdrowotnej czy innych usług które są dla niż również atrakcyjne. Takich ludzi jest u nas coraz więcej.
    Po tym tekście, to ja bym już prędzej dał nagłówek ” Przepraszamy Polaków za Hartmana” ale nie chce być złośliwy.
    wyborcza.pl/1,76842,8424622,Z_kazdego_przekazanego_nam_euro_Niemcy_odzyskuja_85.html
    wprost.pl/317666/Z-kazdego-euro-wplaconego-do-Polski-Niemcy-odzyskuja-86-eurocentow
    az.net/aktuell/wirtschaft/eu-regionalkommissar-hahn-deutschland-profitiert-besonders-von-strukturhilfen-11960445.html
    Blast - hartman.blog.polityka.pl/2017/08/02/przepraszam-niemcow-za-pis/#comments
  • 2017-08-04 13:26 | ziołolipa

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Mały pies zawsze najgłośniej szczeka, duży po prostu gryzie. Poza tym brakuje na 500+, trzeba zafundować podwyżki, więc najlepiej zmienić suwerenowi kierunek patrzenia.
  • 2017-08-04 19:44 | wnukmarek

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Mam wrażenie, że większość tu piszących nie ma rodzinnych doświadczeń tego co zdecydowana większość Polaków doznała od "cywilizacji" niemieckiej. Przecież w prawie każdej rodzinie, najbliższej czy dalszej, ktoś zginął na wojnie, w obozie, stracił majątek. Zniszczony został dorobek wielu pokoleń. Polska przed II wś była o 25 % powierzchniowo większa i liczyła 35 mln mieszkańców. W wyniku wojny straciła możliwość rozwoju np. telewizja miała być już w 1942 roku. Dodatkowo gdyby nie wojna nie stalibyśmy się praktycznie kolonią ZSRR. Okupacji sowieckiej nie było by gdyby nie napaść Niemiec. Bestialskie mordy niemieckich nadludzi, w stosunku do liczby mieszkańców największe straty ludnościowe . Za to powinny być reparacje. I to nie sprawa PiS-u czy PO, to sprawa tych wszystkich, których dotknęła wojna bezpośrednio czy pośrednio z winy Niemiec. Buta i bezczelność Niemiec i Niemców nie zniknie jeśli nie zapłacą odszkodowań. A to, że dziś granice są inne to nie my decydowaliśmy, to też konsekwencja polityki niemieckiej.
  • 2017-08-05 12:23 | mały fizyk

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    @2017-08-04 19:44 | wnukmarek

    "Buta i bezczelność Niemiec i Niemców nie zniknie jeśli nie zapłacą odszkodowań."

    Jaka buta, jaka bezczelnosc?? W jakim swiecie ty zyjesz? Kazdy rzad Niemiec i zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa przyznala i nadal przyznaje sie do winy za II WS w Europie. Nawet ci, ktorych wtedy jeszcze nie bylo na swiecie. I odszkodowania ofiarom (a nie ich wnukom!) tez placili.

    Ciekawe kiedy Polacy przyznaja sie do winy za pomordowanych Ukraincow czy Slazakow. "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie..." jakos przeminelo z wiatrem :-(
  • 2017-08-06 09:10 | wnukmarek

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    @ mały fizyk

    Tak , żyjemy w innych światach. Bo jak można zestawiać i porównywać ludobójstwo milionów z być może jednostkowymi przypadkami. Co do Ukraińców to wymordowali w bestialski sposób i niespodziewanie 200 tys Polaków i tylko odwet ich zatrzymał, ale i tak nie ma co porównywać. Ci Ślązacy to ofiary głownie NKWD i zainstalowanej w Polsce żydowskiej UB. To jest ta właśnie bezczelność i zakłamanie. Co do wybaczania to Kościół wybaczył i to nie znaczy że wybaczamy to zapominamy. Niemcy nie zapłacili wszystkim ofiarom, tylko środowiskom żydowskim. Ale przecież wg Niemców i małych fizyków Polacy są czymś gorszym. A skoro już pan twierdzi, że Niemcy w swojej łaskawości przyznają się do winy, to winni wiedzieć, że gdzie wina tam powinna być kara.
    Pewnie te ciągłe "pomyłki" o polskich obozach i że to jacyś mityczni naziści, że to Polacy są współwinni, to też tylko jakiś przypadek. To planowa i bezczelna polityka Niemiec. I na przykładzie Pana widać, że skuteczna.
  • 2017-08-07 09:47 | Kazimierz K

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Sprawa stosunków dobrosąsiedzkich pomiędzy Polska a Niemcami, powinna regulować obustronna umowa międzynarodowa wspierana przez wszystkie liczące się partie polityczne w Polsce. Do powyższego powinna skłaniać dotychczasowe doświadczenia historyczne, gdzie dopóki te relacje były partnerskie, oba narody żyły w dobrych relacjach dobrosąsiedzkich.
    Pomijając szczegóły, to właśnie od arogancji Prus wobec Polski rozpoczął się okres złych relacji pomiędzy społecznościami niemieckimi i polskimi. To potwierdza niekwestionowana wspólna opisana historia.
    Fundamentem dobrych państwowych relacji, powinny być takie sprawy jak przywrócenie statusy Polaków w Niemczech z przed 1939 r i oddanie zagrabionych dzieł sztuki, co powinno być testem czy Niemcom zależy na dobrych relacjach z Polską. Sprawa odszkodowań w ramach reparacji wojennych jest z wielu względów bardzo trudną do rozwiązania sprawą, lecz mimo wszystko należy o tym rozmawiać, gdyż nie powinno to być tematem zakazanym. Jest sprawą niedopuszczalną by niemiecka telewizja państwowa używała, że istniały "polskie obozy koncentracyjne", co z góry było wiadomo jaki to przyniesie oddźwięk polityczny.
    Lepiej by jednak było, by powyższe sprawy były skutecznie rozwiązywane dyplomatycznie. Będzie to jednak wtedy możliwe, gdy będzie na tym zależało Niemcom, gdyż to przede wszystkim od większego państwa w dyplomacji powinna wynikać ta inicjatywa. Poza tym, te sprawy całkowicie są po stronie niemieckiej.
    Czy zatem Niemcom zależy na dobrych relacjach z Polską, w szczególności, że te sprawy powinny być dawno załatwione jeszcze za rządów PO-PSL.
    RWPG a później UE powstała głównie , dla właściwego rozwoju gospodarczego wszystkich narodów europejskich. W ramach tej zasady, Polska nie osiągnęła jeszcze należnego miejsca, natomiast Niemcy bez względu na interes Polski, dążą do uzyskania jak największych korzyści ze współpracy z Rosją, kosztem innych państw. Przecież to jest coś więcej niż nacjonalizm narodowy. Niemcy to przede wszystkim gospodarka i wspierająca to opinia publiczna, do czego należą również posłuszne media niemieckie.
    Gospodarka łączy Niemców a nie dzieli jak to ma miejsce w Polsce. Lobby przemysłowe w Niemczech ma ogromny wpływ na rząd i korzystne ustawodawstwo wspierające przedsiębiorczość, co ma za zadanie wzmacniać eksport w szczególności poza kraje UE.
    UE w największym stopniu finansowo wspiera rolnictwo i tylko dlatego, Polska jako kraj rolniczy uzyskuje aktualnie około 5 miliardów nadwyżki w bilansie współpracy z UE.Niestety rolnicy polscy nie uzyskali i chyba nie uzyskają obiecanych 100% poziomu dofinansowania, co jest kolejnym spornym tematem. Wspólny rynek to również jednakowe szanse i warunki konkurencji. Kto każe Niemcom i Francji, które głównie decydują o polityce rolnej w UE, dofinansować gospodarkę żywnościową, co ma fatalny wpływ na cały świat i głód w Afryce. Gdyby zmieniono tą politykę, Polska by od dawna zapewne musiała dopłacać do UE.
    Ta polityka rolna jest główną przyczyną, że mamy niezdrową żywność i że rolnicy największe pieniądze przeznaczają na nawozy, kwalifikowane nasiona, pasze, środki ochrony roślin i wysokowydajne maszyny rolnicze. Zdecydowana większość tych kosztów nie zasila polskiego przemysłu rolnego, także cała ta 5 miliardowa nadwyżka wraca do krajów zachodnich UE.
    UE i Niemcy w ostatnich latach przyczyniły się do rozwoju gospodarczego Polski, lecz nie zapominajmy o naszym corocznym około 50 miliardowym deficycie gospodarczym.
    Od 1 roku mamy minimalną nadwyżkę w handlu zagranicznym i ponad 3% wzrost gospodarczy, lecz to nie powinno nas zadawalać w dbaniu o nasze racje, interesy i bezpieczeństwo. W sprawach zagranicznych na przykładzie Niemiec, powinna obowiązywać w Polsce państwowa racja stanu a jakiekolwiek sprzeczne opinie polityków, powinny być przez opinię publiczną poddane krytyce. Krytyka wcale nie musi oznaczać brak uczciwej, rzetelnej i sprawiedliwej oceny.
  • 2017-08-10 02:39 | Martin L

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    PiS to robi wyłącznie w celach propagandowych żeby omamić swoja propaganda nie bardzo inteligentny elektorat pisu, gdyby traktowali poważnie swoje zamiary to zaczęli by od Rosji Putina. Ile milionów obywateli Polski zostało wywiezionych do sowieckich łagrów ile tam umarło w niewolniczej pracy. Nigdy nie zostały wypłacone żadne odszkodowania za niewolniczą pracę ani za Katyń ani za zagrabione mienie. Niemcy przynajmniej wypłacali odszkodowania przymusowym pracownikom, Rosja nigdy nie poczuła się do tej odpowiedzialności. To tylko kolejna żałosna propaganda dla "ciemnego ludu". Jeśli poważnie traktują politykę odszkodowania to niech zaczną od Rosji Putina za 50 lat zniewolenia, ale o tym żaden z pisowskich propagandzistów nie napisał.Putin mógłby to wypłacić w formie dostaw gazu.
    Czyżby Polska po wyjściu z UE miała być częścią Nowego Imperium Rosyjskiego w zamian za uznanie dyktatorskiej władzy Kaczyńskiego i PiSu w kraju nad Wisłą taka nowa Targowica. Car Putin dla PiSu jak caryca Katarzyna II dla targowiczan i wątpię żeby im to faktycznie przeszkadzało. Macierewicz już rozbraja polską armię żeby przypodobać się Putinowi.

  • 2017-08-11 08:36 | Kazimierz K

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Do Marti L
    Albo tego nie wiesz lub nie chcesz wiedzieć, ile zostało napisane i powiedziane w Polsce na temat Rosji, w sprawach przesiedleń i mordowania Polaków od XVIII wieku do lat 60 tych ubiegłego wieku. Przypominam tutaj między innymi przemówienie na Westerplatte prezydenta Lecha Kaczyńskiego w obecności Putina i Tuska. Między innymi z powodu tego przemówienia, rozdzielono uroczystości w Katyniu, gdyż Putin nie chciał słuchać kolejnych mów w sprawie zamordowanych oficerów i innych zbrodni dokonanych na ludności polskiej. Natomiast ty się przejmujesz jedną wypowiedzią prezesa Jarosława Kaczyńskiego, zapominając, że to właśnie kilkanaście lat temu ta sprawa była omawiana w polskim parlamencie za sprawą PO. Wtedy to właśnie posłowie PO, byli zwolennikami rozpoczęcia działań na rzecz uzyskania reparacji od Niemiec. Wycofano się jednak z tego pomysłu, gdyż tak często działa PO.
    Wracając do Rosji to chce przypomnieć, że Rosja bolszewicka do dzisiaj nie wywiązała się z reparacji wojennych za przegraną wojnę w 1920 roku, co wynikało z zawartej umowy pokojowej. Takich umów Rosja jak i wiele innych państw również podpisało, aby ostatecznie się z nich nie wywiązać.
    USA, Anglia i Rosją zagwarantowały Ukrainie bezpieczeństwo i nienaruszalność granic co jednak Rosja złamała. Dlaczego Niemcy nie potrafią wyegzekwować zawartej umowę z Rosja w sprawie Ukrainy.
    UE wprowadziła sankcje wobec Rosji w sprawie Ukrainy i ciekawe dlaczego one nie działają. Na tych sankcjach najbardziej jednak straciła Polska a nie Niemcy.
    Obecnie w Niemczech trwa dyskusja polityczna o zablokowaniu prawdziwych sankcji przeciwko Rosji, które zastosowało USA.
    Czy Niemcy chcą iść na wojnę przeciwko USA.
  • 2017-08-12 17:55 | Martin L

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    Kazimierz K
    Za pierwsze mnie nie interesuje co zostało napisane ale co zostało wypłacone.
    Proszę pana, rozumie pan, o czym piszę, znów ta propaganda "bo PO..." przypominam że od dwóch lat żyjemy w pisuarze Europy jakim Polaka się stała.
    Przypominam że my się tu bawimy o odszkodowaniach, proszę nie zbaczać z tematu.

    Proste pytanie, dlaczego tak wspaniały PiS który rzekomo dba o Polskę wszyscy się z Polską się liczą bo jest PiS nie domaga się zadośćuczynienie Sybirakom jak nie to ich rodzinom? Przecież taką potęgą jaką się stała Polska pod władaniem PiSu była by to "bułka z masłem". Byłby to prawdziwy test jak się z Polską liczą w polityce.
    Niemcy już wypłacali choćby żyjącym przymusowym pracownikom i ich dzieciom przed kilkunastoma laty, Rosja Putina nie. Od nich należy zacząć, a nie siać propagandę dla "ciemnego ludu". Dlaczego PiS nie chce dbać o polski interes narodowy, nie chce darmowych dostaw gazu w ramach odszkodowań wojennych? PiS to nowi targowiczanie tym razem cara Putina? Dlatego nie chcą?
  • 2017-10-18 08:33 | Kazimierz K

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    do Martin L
    Kilka razy starałem się w sposób bardzo kulturalny i rzeczowy odnieś się do Pana wypowiedzi licząc na to, że możemy podjąć rzeczową dyskusję na ten temat. Niestety z jakiegoś powodu, bardzo istotne sprawy chyba celowo są pomijane, gdyż zamiast odpowiedzi są przedkładane zupełnie lub częściowo inne fakty. Poza tym zamiast tej merytorycznej dyskusji, stale są prezentowane jakieś obraźliwe mało śmieszne porównania, byle tylko w jakiś sposób komuś dokopać.
    Staram się być kulturalny w debacie i nie wykorzystuję jakiś ewidentnych błędów stylistycznych i pisowni, zakładając, że jest to osoba która co dzień nie posługuje się językiem polskim. Jeżeli zatem ktoś piszę z Niemiec lub z Rosji, to ja to traktuję jako coś normalnego i wtedy bardziej staram się zrozumieć, co autor tego tekstu miał na myśli. Jednak w tych przypadkach jest dla mnie nie do przyjęcia, by taka osoba nie znając polskiego teatru politycznego i historii polskiej, stosowała różnego rodzaju obraźliwe nie na miejscu teksty, epitety i inwektywy.
    Nie chcę się odnosić do innych tego rodzai tekstów napisanych przez @Marcin L, lecz jedynie tych powyższych.
    Czy z mojej strony było by to na miejscu, gdybym ja stosował podobne zasady i obrażał w sposób bezczelny np niemieckich i rosyjskich polityków.
    Zamiast powiedzieć partia SPD, powiedziałbym partia SPĘDOWA. Takich celowych obraźliwych przeinaczeń mógłbym wymyślić bardzo dużo. Przecież to jest zupełna linia pochyła, prowadząca nas do piekła politycznego.
    Znam dobrze historyczne relacje i stosunki Polsko-niemieckie i dlatego w taki też sposób starałem się te problemy przedstawić. Proszę zauważyć, że w tej sprawie wcale nie wskazywałem, że sprawa reparacji wojennych Polsce się należy, lecz jednoznacznie stwierdziłem, co należy zrobić aby te relację poprawić aby były jeszcze lepsze. Proszę zatem spokojnie jeszcze raz przeczytać co napisałem w tej sprawie, a dopiero później próbować podjąć ze mną rzeczową dyskusję. Możemy oczywiście dyskutować na każdy temat, lecz aby to miało sens, to trzeba się wzajemnie szanować i w sposób uczciwy odnosić się dodanego problemu.
    Pisze Pan, że "Mnie nie interesuje co zostało zapisane, lecz co zostało wypłacone".
    Tekst stosownie poprawiłem , gdyż inaczej nie miałby sensu.
    Odpowiem krótko. Niemcy i Rosja nie wypłaciła Polsce żadnych odszkodowań w ramach reparacji wojennych, gdyż gdyby tak było, to zapewne o takiej kwocie jak 1000 czy 500 miliardów Euro wszyscy by wiedzieli.
    W tym miejscu powstaje pytanie, czy państwa które są winne danej agresji, nadużyć, zbrodniom, ludobójstwom zniszczeń wojennych, bezwględnie powinny za to finansowo odpowiadać. Tej sprawy jednak ja nie będę oceniać, gdyż przekracza to moje możliwości i kompetencje.
    Pana retoryka w tym względzie jest jednak całkowicie cyniczna i arogancka, gdyż polega na celowym pomniejszaniu znaczenia Polski, chociaż sprawa dotyczy bardzo wrażliwych tematów, w tym na które się powołano.
    Stosunki Polsko- niemieckie to jedna sprawa, a stosunki Polsko-rosyjskie to druga sprawa. "Co ma piernik do wiatraka".