Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zmarła Wanda Chotomska. Zawsze idealnie trafiała w wyobraźnię dziecka

(3)
Wanda Chotomska, jedna z najbardziej znanych pisarek dla dzieci, miała 88 lat. Mawiała, że z dziećmi można smakować język. „Mają niesamowite pomysły, szkoda, że szkoła w nich to zabija. Czy jakaś nauczycielka powie im, żeby sami wymyślali słowa?”.
  • 2017-08-03 07:33 | papla

    Zmarła Wanda Chotomska

    Jestem z pokolenia Jacka i Agatka i bajek Pani Wandy Chotomskiej dla której mam dużo ciepła w sercu i serdecznych wspomnień jako autorki i poetki. I czytając powyższe wspomnienie nie rozumiem po co autorce te wstawki o kombatanctwie czy za mało nienawiści do tych którzy żyli e tamtych czasach? Ja nie mieszkałam w blokowisku ale bardzo zazdrością tym którzy tam mieszkali bo mieli łazienkę, podwórko i wielu kolegów po sąsiedzku. I znowu jestem gorszy sort?
  • 2017-08-03 09:30 | żabka konająca

    Re:Zmarła Wanda Chotomska. Zawsze idealnie trafiała w wyobraźnię dziecka

    Smutna wiadomość dla dorosłych którzy byli kiedyś dziećmi, dla ich rodziców czytających dzieciom książki przed snem. Wspaniała postać, nieprzeciętna kobieta o ogromnym sercu pełnym miłości; była też inspiratorką idei nadawania "Orderu Uśmiechu", kawalerem tego orderu również. Tu bliżej o wyróżnianiu dorosłych przez dzieci:
    http://orderusmiechu.pl/?q=historia
    Wanda Chotomska odnalazła się w powojennym ustroju Polski tu ukończyła studia a jako pisarka była znana i ceniona, dlatego jak zgrzyt w zabrzmiała sensacja o jej niewłaściwym pochodzeniu i perturbacjach z tym związanych. I teraz zaciekawia mnie dlaczego z tak bogatego życiorysu poetki, Pani Justyna Sobolewska wybrała właśnie ten epizod, czy to nadgorliwość? Czy też obecna polityka dziennikarska żeby nastawiać wrogo czytelnika i umniejszać czasy w których żyło i tworzyło tylu wspaniałych ludzi?
  • 2017-08-05 09:41 | grzerysz

    Re:Zmarła Wanda Chotomska. Zawsze idealnie trafiała w wyobraźnię dziecka

    Nie pierwszy raz przekonuję się, że czytelnicy POLITYKI są dużo mądrzejsi od piszących w tym tygodniku dziennikarzy.

    I ja "nie rozumiem po co autorce te wstawki o kombatanctwie”. I zgadzam się z internautką "żabka konająca”, że "Wanda Chotomska odnalazła się w powojennym ustroju Polski tu ukończyła studia a jako pisarka była znana i ceniona”

    Weźmy tylko jedno debilne zdanie z pani tekstu: "Program był zbyt popularny i zaczęto powoli go likwidować”.

    Czy pani wie, że wybitny w tamtych czasach Teatr TV oglądały miliony? W tym oczywiście i ja. I nikt nie zamierzał go z z powodu popularności likwidować. Zlikwidował go praktycznie „sukces transformacji”…
    Ale oddajmy głos innym.

    Stosunkowo niedawno czytałem wywiad-rzekę z Jerzym Pilchem. Mówił on Ewelinie Pietrowiak m.in:
    „Po przeprowadzce do Krakowa ojciec kupił na olimpiadę w 1964 roku telewizor i tu muszę oddać hołd Teatrowi Telewizji. Powszechny był zwyczaj oglądania teatru w poniedziałki, w moim domu również, a jego rola edukacyjna – nie do przecenienia. Miałem czasem karę nieoglądania telewizji, ale z kolei oglądać teatr w poniedziałek musiałem. Pamiętam wspaniałych autorów, klasyków teatralnych. Jak masz co tydzień taką premierę, to zaczynasz się orientować, kto Molier, kto Szekspir, kto Fredro”.

    A Joanna Szczepkowska pisze w swoich wspomnieniach, że profesor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, znakomity reżyser Aleksander Bardini, w 1974 roku wezwał do siebie ją, Krystynę Jandę i Ewę Ziętek – ówczesne swoje studentki – i w przeddzień emisji w TVP spektaklu „Trzy siostry” Antoniego Czechowa, w którym grały tytułowe role a on był reżyserem sztuki, i zapytał: „Czy zdajecie sobie sprawę, że jutro na ulicy każdy was rozpozna? Czy jesteście na to przygotowane?”

    W związku z niedawną śmiercią Wojciecha Młynarskiego pojawiło się u nas sporo artykułów wspominkowych. W jednym z nich autor cytuje zmarłego niedawno mistrza, który np. powiedział o telewizji lat 1960. tak: „tam pracowali inteligenci. To znaczy mieli inteligentne pomysły, angażowali inteligentnych artystów, po to żeby inteligentna publiczność ich oglądała. I ten obieg funkcjonował”.

    Gdzie teraz szukać inteligentnych pracowników mediów, inteligentnych artystów i inteligentnej publiczności?
    Gdzie teraz przede wszystkim szukać inteligentnych mediów?
    Młynarski zaczął nawet marzyć o „pełnym półinteligencie”, na inteligenta już nie licząc będąc coraz bardziej otoczony ćwierćinteligentami i niżej…

    „Bo się zrobił taki czas
    że cię trzeba nad pojęcie,
    wracaj do nas, ratuj nas
    pełny półinteligencie,
    bo się strasznie pienią mi
    łypiąc znad herbaty plujki
    ćwiartki i szesnastki i
    czy ja wiem? Trzydziestodwójki…”

    Weźmy teraz studia i przykład naszego najwybitniejszego obecnie reżysera teatralnego Krystiana Lupy:

    „Początkowo studiował na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W latach 1963-1969 studiował na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (dyplom na Wydziale Grafiki, 1969), później przez dwa lata studiował reżyserię filmową w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, a następnie reżyserię teatralną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie w latach 1973-1977”

    Niemal dwadzieścia lat nauki na czterech kierunkach czterech doskonałych (wówczas) uczelni…
    I taki Lupa teraz spija śmietankę. Ale oczywiście i kilka dekad temu był znany i niezwykle ceniony.

    Na koniec przywołam fragment wywiadu z Mikołajem Trzaską – polskim muzykiem i kompozytorem – sprzed dobrych kilku lat:

    „Za komuny było szaro na ulicach, ale ludzie wiedzieli, co jest ważne…. Mój świat był kolorowy. Z tamtych czasów pamiętam wszystkie najintensywniejsze kolory…. Teraz dopiero jest szaro. Medialna pustka i ogólna przezroczystość.”

    Pani Sobolewska, niech pani czasami próbuje myśleć. Można chyba tego wymagać nawet od absolwentów polonistyki.