Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

(12)
W polskich wodach tonie 850–1100 osób rocznie, a ryzyko utonięcia w naszym kraju jest dwa razy wyższe niż przeciętnie w UE.
  • 2017-08-05 17:35 | Tanaka

    Przyczyny masowych utonięć Polaków są zupełnie inne

    Polacy mają skłonności samobójcze. Nisko cenią życie własne i cudze.
    Ta sama przyczyna stoi za masowym zabijaniem siebie i innych na drogach, w górach i innych adekwatnych miejscach.
  • 2017-08-05 17:49 | turpin

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Szanowni Dyskutanci pomijają jeden istotny aspekt epidemii utonięć w naszym kraju.

    To nie Polacy zażywający wodnych rozkoszy są winni; to utopce, które rozpleniły się skutkiem karygodnych zaniedbań poprzedniego rządu. Utopce z lubością gnieżdżą się wśród trzcin, w podwodnych zaroślach i w nieuregulowanych, zapuszczonych na dziko brzegach bezkarnie i chaotycznie meandrujących rzek.

    Zabetonowane brzegi, schludnie oczyszczone z wszelkiego zielska i rzeki płynące tak jak trzeba, czyli w prostych uregulowanych korytach od schludnie ocembrowanych górskich źródlisk śmiało ku Polskiemu Bałtykowi, zapobiegną wrażej działalności utopców i ocalą niejedno niewinne istnienie. Można tylko ufać, że obecny Rząd, a zwłaszcza Min. Szyszko, dostrzegą ten problem i z typową dla siebie energią wdrożą właściwe rozwiązania.
  • 2017-08-05 19:57 | argonfactory

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Przyczyna większości utonięć w Polsce jest prosta: POLSKA GŁUPOTA, specjalność, którą moglibyśmy eksportować. Tzw. polska ułańska fantazja, to nic innego jak czysta głupota. Widać to zresztą też w polskiej polityce, albo we wciskaniu obowiązkowo religii w szkołach. Głupców w Polsce nie brakuje i jest ich - zdaje się - około 2 razy więcej niż w reszcie UE.
  • 2017-08-05 23:20 | Wicki

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Podejrzewam, że jest to spowodowane dużą ilością plaż niestrzeżonych. W Polsce jest dużo jezior polodowcowych, często są one na terenach parków krajobrazowych i nie są one najzwyczajniej w świecie strzeżone. Kolejnym powodem może być głupota ludzi (bez hejtów na edukacje, bo jest ona dobra w tym temacie)
  • 2017-08-06 15:11 | nastka

    nauka pływania

    W ostatnim roku miałam okazję obserwować na własne oczy, jak wygląda obowiązkowa nauka pływania w polskich szkołach. Dzieci z drugiej klasy podstawówki (i tylko z drugiej!) są pędzone raz w tygodniu na basen, na pół godziny (!) "pływania". I "pływają" w małym lub dużym basenie, w zależności od tego, jakie umiejętności prezentują wcześniej. W małym basenie zwykle jest ich znacznie więcej, bo rzadko które dziecko umie dobrze pływać w tym wieku. Zagęszczenie sprawia, że nie są w stanie przypłynąć żadnego dystansu bez wpadania na inne dzieci. W związku z tym stale się zatrzymują. Efekt końcowy jest oczywiście żaden, ponieważ nikt z prowadzących lekcję ratowników nie zwraca na to uwagi, nie poprawia postawy dzieci, stylu ani w ogóle niczego. Ograniczają się do gwizdania. Co ciekawe, ci sami ratownicy, gdy prowadzą prywatne, płatne lekcje, doskonale radzą sobie z grupą dzieci i potrafią nauczyć je pływać (wiem, bo chodzę na ten sam basen, na którym moja córka miała "lekcje" obowiązkowego szkolnego pływania).
    Jeśli wszystkie lekcje prowadzone są w taki sposób, nie wymagajmy od dorosłych, żeby6 umieli pływać. Umieć będą ci, których rodzice albo sami mają czas i umiejętności, by dzieci nauczyć, albo pieniądze, by zapłacić za prywatne lekcje. Albo ci, którzy mieli wyjątkowe szczęście do nauczycieli z pasją.
    Jak sobie to porównamy z taką Holandią, w której dzieci uczą się pływać od najmłodszych lata przez wszystkie kolejne oraz muszą zdawać kolejne niezależne egzaminy (a ostatni z nich polega na samodzielnym wyjściu na brzeg po wrzuceniu do głębokiego basenu w pełnej odzieży wraz z butami), to nie dziwmy się, że u nas tonie rocznie tylu ludzi, podczas gdy tam średnio dwie osoby rocznie...
  • 2017-08-06 17:17 | wojtek_ab

    uczyc plywac

    od szkoly podstawowej do ogolnoksztalcacej. To wymaga budowy duzej ilosci basenow. Rowniez lekcje bezpieczenstwa oraz samoobrony moga pomoc. A jesli pijani balownicy wskakuja do rzeki to na to nie ma rady.
  • 2017-08-06 22:56 | zyta2003

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Pragne zauwazyc, ze omal zawsze topia sie ci co umieja dobrze plywac. Pewna grupa to pijani, ktorzy po trzezwemu mieliby mniejsze szanse na utoniecie niezaleznie od tego czy umieja, czy nie umieja plywac. Byliby ostrozniejsi.
  • 2017-08-06 23:00 | zyta2003

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    naogol topia sie ci co umieja dobrze plywac. Pewna grupe stanowia pijani niezaleznie od tego, czy umieja, czy nie umieja plywac - ryzykuja idiotycznie. A plywac trzeba uczyc -to oczywiste.
  • 2017-08-07 09:21 | azur

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Cóż, w Polsce nie brakuje ludzi nierozważnych, eliminują się sami.
  • 2017-08-07 09:57 | turpin

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    @zyta.
    Totalna bzdura. Urban legend. Dobry plywak nawet uwalony w trabe pruje smialo przez odmety. Wiem o czym mówie.
  • 2017-08-07 18:56 | AOlsztynski

    Re:Dlaczego w Polsce jest tyle utonięć? Głos czytelnika

    Najprostsza odpowiedź: przez wolność!
    Wolno się kąpać wszędzie (co nie zabronione, to dozwolone), każdy przecież żyje na własny rachunek. Nie ma żadnych inspekcji, a nawet jak jest zakaz to nikt tego nie przestrzega. Nie ma woli, oduczyliśmy się takze egzekwowania takich zakazów. Umrzeć przecież też można – wolno – jak kto chce…

    Ps. Edukacja tu potrzebna, lecz niewystarczająca. Głupich i lekkomyślnych nie ubyło.
  • 2017-08-07 20:13 | Alonzo

    Re: czy alkohol pomaga się utopić w bajorze

    Owszem, prawda, że pijany w miarę dobry pływak nadal dobrze pływa i nawet może to być dla niego przyjemność. Ale jest możliwe, że pijany dobry pływak, gdy wpada do bajora przypadkiem, niespodziewanie, a nie spokojnie zażywa kąpieli, to może nie ogarnąć sytuacji i się zakrztusić wodą i po chwili być topielcem...