Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

(12)
Tesla dostarczyła 30 pierwszych elektrycznych Modeli 3, które mają stać się pojazdem masowym. I zapowiada, że dzięki temu pojazdowi e-auta staną się normą, a nie luksusem.
  • 2017-08-06 12:32 | axiom1

    Samochody elektryczne powinny byc tansze od tradycyjnych z silnikami spalinowymi.

    Z powodu ignorancji firm samochodowych powstala Tesla i ma sie dobrze. Powstanie wicej takich firm a samochodowe giganty albo zaczna produkowac samochody elektryczne albo przepadna. Na pewno jest zmowa z firmami paliwowymi.

    Budowa electrycznych super drogich luksusowcow jest bledem. To dlatego samochod elektryczny nie jest jeszcze popularny. Niech model 3 bedzie poczatkiem dobrej zmiany.

    Potrzebna jest rowniez rozsadna poliktyka rzadu. Dlaczego w tak zatrutym kraju jak Polska gdzie stezenie spalin przkracza setki razy europejskie normy,.. ciagle jeszcze nie ogloszono daty zakazu sprzedarzy samochodow z silnikami spalinowymi ? Wikszosc rozsadnych krajow juz to zrobila.
  • 2017-08-07 01:49 | Aspiryna

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Tesla Model 3 doskonale wpisuje się w te trendy. Jest względnie tania – dostępny wariant kosztuje 44 tys. dolarów, ale jesienią rozpoczną się dostawy tańszego modelu za 35 tys.
    `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````

    To jest dobre okreslenie - "wzglednie tania"... To jest wciaz duzo dla przecietnego Amerykanina!
  • 2017-08-07 01:50 | Aspiryna

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Potrzebna jest rowniez rozsadna poliktyka rzadu. Dlaczego w tak zatrutym kraju jak Polska gdzie stezenie spalin przkracza setki razy europejskie normy,.. ciagle jeszcze nie ogloszono daty zakazu sprzedarzy samochodow z silnikami spalinowymi ?

    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Chocby dlatego, ze 99% Polakow nie stac i pewnie jeszcze dlugo nie bedzie
    stac na kupno samochodu elektrycznego...
  • 2017-08-07 08:01 | jakowalski

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Zwolennicy samochodów elektrycznych - pamiętajcie tylko, że:
    1. Prąd w gniazdku bierze się z elektrowni, a najwięcej wśród prawdziwych elektrowni, czyli takich, do których nie dopłacamy, jest opartych w Polsce na paliwach „smrodliwych”, czyli węglu i gazie, a zagranicą także i na ropie.
    2. Liczy się nie tylko koszt zakupu, ale także koszt eksploatacji samochodu, a ten ostro rośnie w przypadku samochodów elektrycznych, jeżeli musimy wymieć akumulatory.
    3. Na razie sens maja więc raczej tylko elektryczne autobusy (głównie miejskie i podmiejskie), taksówki i samochody dostawcze, jako że eksploatowane są one przez przedsiębiorstwa, które są w stanie zorganizować wymianę akumulatorów tych pojazdów co kilka godzin eksploatacji oraz ich doładowywanie na przystankach i pętlach.
    4. Elektryczne samochody osobowe będą zaś miały sens dopiero wtedy, kiedy przejadą one co najmniej 500 km bez ładowania, i to w zimie, przy włączonym ogrzewaniu, ładowanie akumulatorów do powiedzmy 90% ich pojemności zajmie najwyżej jakiejś 5-10 minut a ich akumulatory wytrzymają bez wymiany czy naprawy albo regeneracji co najmniej 10 lat intensywnej eksploatacji, także w warunkach zimowych i kiedy nie będą one droższe niż podobnej klasy samochody z silnikiem spalinowym. Dopiero wtedy będzie mieć sens zakaz rejestracji nowych samochodów z silnikiem wyłącznie spalinowym. Na razie, to wyeliminujmy diesle z miast, przynajmniej z autobusów i taksówek a w przyszłości także z innych samochodów, na początek osobowych i dostawczych.
  • 2017-08-07 13:09 | ZdzisiekNowy

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Ad.1
    Tyle tylko, że ta emisja idzie przez przemysłowe filtry, wysokie kominy i z dala od miasta. Do tego elektrownie mają wyższą sprawność niż silniki w samochodach. A ostatecznie to po prostu powinniśmy zmienić swoją energetykę na bardziej ekologiczną. Tu samochody mogą wspomóc stabilizację sieci przy energetyce odnawialnej - ładując się gdy jest nadmiar energii.
    Ad.2
    Dane z ostatnich kilku lat eksploatacji Tesli S wskazują, że nawet po 200 000 mil spadek pojemności jest na poziomie 8%. Wszystko wskazuje, że akumulatory przetrwają dłużej niż reszta samochodu.
    Ad.4
    O sensie decydują klienci. A oni mają świadomość, że ponad 99% jazd jest zwykle <100km. A jak jest rozsądna sieć ładowarek kraju (np. w MOP-ach przy autostradach) to problem znika. Pół godziny ładowania co 3-4 godziny jazdy to nie problem. Nawet jest zalecane aby robić sobie przerwy.
  • 2017-08-07 17:56 | axiom1

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Kowalski oczywiscie nie rozumiesz co jest jednak zrozumiale. Produkcja energi elektrycznej rowniez przechodzi revolucje. Pojawia sie wiecej i wiecej czystych elektrowni. Np gazowe az trzy-krotnie wydzielaja mniej zanieczysczen niz weglowe. A geotermiczne sa w 100% czyste podobnie jak nuklearne,.. i sloneczne i wiatrowe. Np taka Korea Polnocna, az 85% energii ktora wytwarzaja pochodzi z czystych zrodel, glownie elektorwni hydrostatycznych i nuklearnych . W Polsce ponad 97% to wegiel i brudy. Polska winna jak najszybciej zaprzyjaznic sie z Korea Polnocna i rozmawiac o polskiej energetyce.
  • 2017-08-07 19:31 | scrambler

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    do @ZdzisiekNowy:

    cd. 1.
    Elementarny brak logiki i myślenie życzeniowe. Auta "na prąd" zużywają ... prąd. Jeżeli przybędzie ich znacząca ilość - znacząco wzrośnie zapotrzebowanie na energię. Czy aby wystarczy na jego pokrycie obecnie stojących "wysokich kominów z filtrami (nota bene filtry też są "na prąd")i z dala od miasta"? Jak rozumieć wyższą sprawność elektrowni nad silnikami w samochodach? Których samochodach - elektrycznych czy spalinowych?
    Na marginesie - auta napędzane wodorem są już be? No tak, wyprodukowanie wodoru do ich zatankowania zużywa olbrzymie ilości ... prądu. Lepiej już zatem tankować sam prąd, najwyżej dla picu ciut tańszy, albo nie - ciut droższy. Zaraz, zaraz - produkcja auta "na prąd" też zużywa .. prąd. Jakby się nie obrócić - plecy z tyłu. Jakby nie spojrzeć - potrzeba jest / będzie WIĘCEJ prądu. I o tym pisze powyżej @jakowalski. Przy okazji dzięki - nie wiedziałem, że jest / bywa jakiś nadmiar energii.
    W pewnych dość nieortodoksyjnych sferach uważa się, że największą ekologią jest używanie tego, co jeszcze działa (aut też) i dopóki działa. Żeby nie marnować PRĄDU. Ale to wymaga pewnego samoograniczenia.
    Myślę, że pan Elon doskonale wie jak nieekologiczna bywa produkcja energii elektrycznej. Ale on robi biznesy. Jak widać łatwiej jest wcisnąć paraekologiczny kit pół milionowi zachłannych konsumentów niż inwestować np. w hydroelektownie.

    Reszty nie podejmuję się komentować czy nad nią dywagować, skoro "o sensie decydują klienci". Mam nadzieję, że mimo wszystko nie wszyscy dadzą się sprowadzić do statusu klienta.




  • 2017-08-07 22:04 | Aspiryna

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Najwiecej samochodow wyprodukowanych przez "Tesle" jezdzi w Kalifornii... gdzie klimat jest dosyc lagodny. Jak "Tesla" daje sobie rade w regionach gdzie zima bywa dluga i ciezka?

    P.S. Podobno wiekszosc klientow "Tesli" to ludzie, ktorzy posiadaja jeden, czy dwa (czasami nawet i wiecej) samochody z silnikiem benzynowym (a "Tesla" to kolejny dodatek do ich garazu)...
  • 2017-08-08 06:36 | andrzej52

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    2017-08-07 13:09 | ZdzisiekNowy
    Ad.4
    Autohof na niemieckiej A24.
    Wjeżdżam na pauzę, widze 2 Tesle na norweskich numerach podpięte pod ładowarkę.
    Stanąlem w pobliżu (ładowarki nie są na terenie parkingu), zrobilem obiad, posprzątalem, po godzinie odjeżdżam, te same 2 Tesle nadal pija prąd, a właściciele pokornie czekają w słońcu na laweczce obok wodopoju.
    Bardzo dluga droga jeszcze przed nami.
    Wyjątkowo zgadzam sie z Kellerem, elektryki mają dzisiaj sens jako autobusy, taksówki, samochody dostarczające towar do sklepu w mieście, ewentualnie jako małe osobowe na dojazd do pracy w duzym mieście.
    Czy ktoś se zastanowil jaki koszt utylizacji aku będzie po ich zużyciu ? I nie tylko koszt finansowy, a ekologiczny również.
  • 2017-08-08 13:20 | tuciu

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    @andrzej52: Droga na pewno jest dluga, bo po wprowadzeniu silnika spalinowego tez nie od razu wyeliminowano transport konny - u nas nawet w armii zajelo to ponad 100 lat od pojawienia sie pierwszych modeli luksusowych aut. Z drugiej strony Tesla pokazuje, ze pokonuje te trase w ambitnym, wprawiajacym w podziw tempie. Koniecznosc redukcji zanieczyszczenia emitowanego przez auta w centrach miast podpowiada, ze auta elektryczne maja swietlana przyszlosc. Zrodla energii elektrycznej to nastepne wyzwanie, ale nad jego rozwiazaniem tez glowi sie wielu madrych ludzi i widac, ze przynosi to efekty. Za 20 lat jakowalski, jesli dozyje, bedzie entuzjasta aut elektrycznych powtarzajacym, ze on od poczatku wiedzial, ze to bedzie dynamit.
  • 2017-08-10 10:47 | jakowalski

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Tuciu
    1. Konieczność redukcji zanieczyszczenia emitowanego przez spalinowe auta w centrach miast podpowiada, że należy je już dziś wyeliminować z centrów miast, zastępując je elektrycznym transportem publicznym: metro, kolej miejska (ale elektryczna a nie spalinowa jak w Trójmieście), tramwaje, trolejbusy oraz autobusy i taksówki akumulatorowe. Wyjątki tylko dla inwalidów bez nóg i podobnych ciężkich przypadków, przy czym to mogą być tylko 100% elektryczne inwalidzkie pojazdy 1 i 2 osobowe z Vmax jakieś 20-30 km/h.
    2. Jak na razie, to jedynym ekonomicznym i ekologicznym przyszłościowym źródłem energii elektrycznej wydaje się być reakcja termojądrowa, czyli taka, jaka zachodzi w gwiazdach, w tym też w naszym Słońcu. Tyle, że wciąż nie potrafimy jej opanować.
    3. Jeżeli opanujemy reakcję termojądrową i ktoś wynajdzie rewolucyjny: ekonomiczny i praktyczny (w tym szczególnie bezpieczny) sposób przechowywania dużych ilości energii eklektycznych w stosunkowo małej objętości pojemnika do jej przechowywania, np. zgromadzenia w bezpiecznym, odpornym na wypadki, pojemniku o objętości około 50l (50dcm3) energii wystarczającej na przejechanie w zimie przez samochód osobowy wiozący co najmniej 4 osoby i bagaż (powiedzmy co najmniej 40 kg) około 1000 km z włączonym ogrzewaniem i prędkością przeciętną co najmniej 50 km/h przy czym ponowne naładowanie takiego pojemnika zajmie nie więcej niż jakieś 5 minut i będzie kosztować mniej niż obecne 200 PLN , to ja też stanę się w przyszłości entuzjastą aut elektrycznych powtarzającym, że od początku wiedziałem, że to będzie dynamit. ;-)
  • 2017-08-10 11:13 | jakowalski

    Re:E-auto dla mas? Zapowiedzi Tesli to wciąż tylko i aż obietnica

    Zdzisiek
    1. Filtry są przecież tylko półśrodkiem, jako że prawdziwie czysty prąd jest tylko z elektrowni jądrowych, wodnych, geotermicznych, wiatrowych i słonecznych, przy czym do słonecznych i wiatrowych trzeba wciąż dokładać.
    2. Obawiam się, że opierasz się na danych producenta, ale co one są warte, to doskonale wiemy na przykładzie choćby VW.
    3. Wyobraź sobie, że większość samochodów to są już dziś samochody elektyczne. Praktycznie każde legalne stanowisko postojowe w miastach, a przynajmniej w ich centrach, w tym w centrach handlowych i na osiedlach mieszkaniowych, musiałoby więc być zaopatrzone w gniazdko do ładownia akumulatorów samochodowych. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile kosztowałby ich instalacja i konserwacja. I co z opłatami za prąd zużyty do ładowania samochodów? Wymusiło to by używanie kart kredytowych, debitowych i „pre-paid”, gdyż przyjmowanie opłat gotówką było by zbyt skomplikowane (choćby zbieranie tych monet wrzucanych przez kierowców), a to z kolei oznaczałoby inwigilację kierowców przez policję, wywiad, skarbówkę etc. I co ze zużytymi akumulatorami? Trzeba by wybudować fabryki, które je będą poddawać ekologicznemu recyklingowi, a to, jak wiemy, sporo kosztuje. Poza tym, to wymuszone technologią pół godziny ładowania co 3-4 godziny jazdy to jest poważny problem, szczególnie, jeżeli trzeba będzie czekać godzinami na zwolnienie się miejsca przy stanowisku ładowania. Na razie samochody elektryczne to jest nawet w Kalifornii tylko niewielki odsetek wszystkich samochodów, ale kiedy się one by rozpowszechniły, to stały by się one problemem, chyba, że ktoś wreszcie wynajdzie lepszy sposób produkowania energii elektrycznej niż w obecnych elektrowniach (w tym nawet jądrowych opartych na rozbijaniu jąder atomów) oraz lepszy sposób jej magazynowania niż w akumulatorach opartych na reakcjach chemicznych - technologii mającej już przecież setki lat i wyraźnie będącej ślepym zaułkiem.
    Więcej we wpisie „Scramblera” i „Andrzeja”.