Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

(8)
Niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grożą marginalizacja i zjawiska kryzysowe – wynika z analiz Polskiej Akademii Nauk.
  • 2017-08-16 12:40 | bernardroland

    prosta rada

    Na to jest prosta rada: przyjac uciekinierow!
  • 2017-08-17 06:11 | woytek

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    Prognozy zakładają, że Unia Europejska będzie istniała, a Polacy co się do UE przeprowadzili, będą tam dalej żyć, tam się starzeć i tam umierać ?
    Otóż jest to założenie mało realne. Według moich przewidywań kryzys polityczny i gospodarczy dotknie UE w tak dotkliwy sposób, że obywatele UE będa szukali bezpiecznego miejsca do zamieszkania, w Polsce, kraju prowadzącego przyjazną politykę wobec najbliższych sąiadów i przystankiem na drodze na wschód i południe Europy. Demografia się ustabilizuje, a miasto Łódź będzie miastem bliźniaczym Warszawy, z wielkim lotniskiem między tymi miastami.
    Moje prognozy się sprawdzają, więc apeluję do politycznych ksenofobów, aby brali pod uwagę tę prognozę , jeżeli chcą dalej bawić się w politykę.
  • 2017-08-17 18:24 | nikc

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja


    @bernardrolan

    "Na to jest prosta rada: przyjac uciekinierow! "

    Tylko jak ich zmusić do powrotu?
  • 2017-08-18 13:48 | jakowalski

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    Co z tego, że spadek liczby mieszkańców będzie zapewne znaczniejszy w regionach, w których więcej zwolenników ma dziś PiS i PSL, a mniejszy tam, gdzie częściej głosowano na PO, Ruch Palikota i SLD, skoro wielkie miasta nie są przecież monolitami a przybywa w nich na ogół biedaków, a więc niekoniecznie procesy demograficzne opisane w tym artykule zwiększą potencjalny elektorat partii pokroju PO, a raczej na skutek niezadowolenia zwyczajnych ludzi z bogacenia się garstki bogaczy kosztem ubogiej większości, zwiększy się elektorat partii typu PiS. Poza tym, to krypto-liberalne SLD jest od dawna skończone, a wyborcy tej partii przeszli do chrześcijańsko-socjalistycznego PiS-u.
  • 2017-08-18 13:49 | jakowalski

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    woytek
    Tak też może być po rozpadzie UE.
  • 2017-08-18 15:03 | Lohkamp

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    A jednak PRL miał pewne zalety! Np. tę, że w takich miejscowościach jak Prudnik, czy pobliskie Głuchołazy podtrzymywano zakłady przemysłowe stanowiące podstawę utrzymania mieszkańców zarówno tych miejscowości, jak i okolicznych wsi. Miasteczka te żyły tym drobnym przemysłem, jak się to wtedy nazywało idiotycznie "terenowym" i nawet jeśli nie były to firmy szczególnie dochodowe, to pełnły ważną rolę społeczną czy demograficzną. Może by tak stworzyć dotacje dla firm lokujących się na terenach takich miasteczek?
  • 2017-08-18 15:13 | Hmm?

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    @woytek pisze "Moje prognozy się sprawdzają, więc apeluję do politycznych ksenofobów, aby brali pod uwagę tę prognozę , jeżeli chcą dalej bawić się w politykę." - troszkę niezrozumiała jest wymowa tego zdania, ale zabawmy się, tylko najpierw proszę o wyjaśnienie terminu "polityczna ksenofobia".

    A co do artykułu - jest tak pełen niezbornych logicznie założeń... przyjęte są milcząco, takie jak to, że tragedią jest zmniejszająca się liczba ludności w miastach, w których upadł przemysł, szaleje bezrobocie... czemu towarzyszy absolutny brak jakiegokolwiek wyjaśnienia, dlaczegóżby nieco mniejsza liczba bezrobotnych (mieszkanców) w Grudziądzu była takim problemem? Polska jest obecnie nieco przeludniona. Dobra liczba mieszkanców, których można na dobrym poziomie utrzymać w kulturze takiej, jak nasza, to ok 22 mln. Co potwierdza obecny stan państwa - cała reszta jest na zasiłkach, niezagospodarowana przez niezdolną do tego gospodarkę.

    Piszę o "pojemności" gospodarczo- organizacyjnej. Niemcy i Japonia mają ją wielką, Liberia prawie zerową, Polska - średnią. Nie, nie potrzebujemy dodatkowych milionów. Nie mamy dla nich wolnych slotów.
  • 2017-08-20 16:37 | jakowalski

    Re:Raport PAN: 122 miastom w Polsce grożą zapaść i marginalizacja

    Racja Hmm. Polska jest obecnie mocno przeludniona. Optymalna liczba mieszkańców, których można na dobrym poziomie utrzymać w Polsce, to jest bowiem ok, 20-30 mln, co też potwierdza obecny stan naszej gospodarki, jako że cała reszta ponad te 20-30 mln wegetuje na przedwczesnych emeryturach, rentach i innych zasiłkach albo też udaje że pracuje w rolnictwie na tradycyjnie przeludnionej polskiej wsi, a więc jest ona, jak to napisałeś, niezagospodarowana przez niezdolną do tego gospodarkę kapitalistyczną, z jej chronicznym problemem bezrobocia.
    Co do Niemiec i Japonii, to tam też jest od lat spore przeludnienie, a więc wyraźnie spada tam stopa życiowa i to od lat 198o-tych. Przecież w latach 1950-1980 w Japonii i RFN nie było praktyczne bezrobocia, a dziś żyją tam (w RFN także nielegalnie) miliony bezrobotnych, przy czym wielu z nich jest „ukrytych” na różnych zasiłkach czy też na sztucznie utworzonych nieprodukcyjnych stanowiskach pracy sponsorowanych przez podatników pracujących w sektorze produkcyjnym.