Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy niemiecki rynek produkcji aut ulegnie załamaniu?

(3)
Niemcy drżą o przyszłość produkcji swoich samochodów, narodowej dumy. Załamanie w tej branży może być katastrofą dla całej gospodarki.
  • 2017-08-23 15:42 | miasto

    Niemiecka Republika Motoryzacyjna

    Złota era motoryzacji jest już za nami, obserwowali ją nasi ojcowie, o ile mieszkali za granicą, lub mieli dostęp do informacji docierających zza żelaznej kurtyny. Od lat 90. widać początek końca motoryzacji, jaką znaliśmy. My w Polsce mamy trochę zaburzony obraz przez zachłyśnięcie się masowym dostępem do samochodów po 89., ale w Europie było już widać symptomy upadku. Samochody przestawały być fascynujące, zaczęły być niebezpieczne, zatruwające środowisko naturalne, a brak zainteresowania ciekawymi modelami, wieszanymi w postaci posterów przez nastolatków na ścianach pokoi, spowodował okres marazmu (lata 00.), gdy auta były paskudne, plastikowe do bólu, a do tego awaryjne przez konstruowaną na kolanie elektronikę.

    Dziś młodzież ma na motoryzację wywalone. Myślą że Tesla wymyśliła auta elektryczne, ekscytują się Uberem i "car-sharingiem". A to prowadzi do dość czarnych scenariuszy. Jak firmy mają przekonać ludzi nie interesujących się motoryzacją, że jakiś ich produkt jest ekscytujący? Reklamy "beżowych" nijakich i kiepsko wykonanych SUVów i crossoverów sugerujące, że ich zakup uczyni nasze życie ciekawszym i zachęci nas do większej aktywności, to jedna wielka ściema. To będzie się powiększać, aż może doprowadzić do tego, że o ile tak wyrobione marki, jak Mercedes, czy Porsche przetrwają, o tyle popularne Skody, Nissany, czy Citroeny mogą zamienić się w producentów autonomicznych taksówek kupowanych jedynie przez firmy quasitaksówkowe. Nie jest to scenariusz zupełnie odrealniony, bo zmaterializował się już w wydaniu leasingowym. Ford Mondeo, Opel Insignia, czy Toyota Avensis to typowe przykłady modeli kupowanych globalnie niemal wyłącznie przez firmy leasingowe (Polska jest wyjątkiem, ale my to żaden rynek). Prywatnie nikt czegoś takiego kupić nie chce, klienci indywidualnie wolą SUVy dające im złudne poczucie bezpieczeństwa, a są de facto anty-ekologiczne, nawet te hybrydowe, i nie mają wiele wspólnego z czymś, co w krajach cywilizowanych nazywa się bycie odpowiedzialnym konsumentem względem środowiska.

    A co do źródeł zasilania. Po co ta panika związana z próbą uśmiercenia silników spalinowych i to na kilka lat przed tym, jak... ropy naftowej będzie już tak mało, że benzyna, czy olej napędowy będą nieopłacalne w transporcie drogowym? Nie potrafię tego pojąć. Przy tych globalnych zmianach klimatu nie ma znaczenia, czy my tu w Europie ograniczymy spalanie paliw kopalnych o kilka % na kilka lat, bo jak nie my, to spalą to w innych krajach, na innych kontynentach. Ropę czeka pewny scenariusz: ludzkość wyhajcuje całe opłacalne w wydobyciu zasoby. A energii elektrycznej nie mamy (jako ludzkość) w nadmiarze. Przynajmniej do momentu opanowania syntezy termojądrowej, a do tego jeszcze trochę nam brakuje :) Zwłaszcza w przodującej w wydobyciu węgla Wielkiej Polsce.
  • 2017-09-01 20:54 | Aspiryna

    Re:Czy niemiecki rynek produkcji aut ulegnie załamaniu?

    "Ford Mondeo, Opel Insignia, czy Toyota Avensis to typowe przykłady modeli kupowanych globalnie niemal wyłącznie przez firmy leasingowe (Polska jest wyjątkiem, ale my to żaden rynek)."

    To sa modele znane tylko w Europie...
  • 2017-09-01 20:57 | Aspiryna

    Re:Czy niemiecki rynek produkcji aut ulegnie załamaniu?

    "A energii elektrycznej nie mamy (jako ludzkość) w nadmiarze. Przynajmniej do momentu opanowania syntezy termojądrowej, a do tego jeszcze trochę nam brakuje :)"

    Wystarcza te "zwykle" elektrownie atomowe. Tyle, ze ich budowa jest dosyc droga i dosyc czesto (slusznie, lub nieslusznie) krytykowana. A paliwa do nich wystarczy na kolejne kilkaset lat...