Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak się wykorzystuje historię w bieżącej polityce

(2)
Rozmowa z dr Aleksandrą Gliszczyńską-Grabias, ekspertką Rady Europy, o tym, jak pamięć narodowa i historia są wykorzystywane przez polityków i prawników.
  • 2017-08-25 00:12 | ThomasZNiemiec

    prawa do praw

    Szanowna Pani redaktor,
    Bardzo fajne to, takie fajny madre pomysle.

    Tylko nie rozumiem to: "Z drugiej strony jednak mogą pomagać w budowaniu tożsamości, dumy narodowej i wzmacnianiu wspólnoty."

    To brzmi jak gdyby duma narodowa jest korzystna dla kraju. Ale ewidentnie jesli ludzie sa dumni wtedy mozna ich latwo manipulowac mowiac n.p. ze "maja wstac z kolan" itd. Obraz kraju gdzie ludzie sa dumni jest raczej negatywne. Dziecko ktore jest dumny (a mowi "tata jest super") jest sympatyczne, slodkie, ale dorosly czlowiek ktory tlumaczy jak super jest swoj narod jest postrzegany raczej jako smieszny,nawet troche prosty czlowiek, nie jest tak? Oceniamy ludzi raczej na to co sami zrobili nie bo sa polakami, niemcami, francuzami.

    "w budowaniu tożsamości, wzmacnianiu wspólnoty"
    Wspolnota nie musi byc mocno tylko wazne ze rozni ludzie czuja sie dobrze a szanuja konstytucje, kraj, prawo itd. Wzmacnianiu wspolnota jest ani korzystne ani niekorzystne. Muzelmani sie czasem izoluja ale tak samo mozna obserwowac ze ludzie jak ONR albo u nas w Niemczech AfD, Pegida, sie izoluja od wspolnoty.
  • 2017-08-25 10:06 | Kazimierz K

    Re:Jak się wykorzystuje historię w bieżącej polityce

    Nie znam pełnego tekstu tego artykułu, spróbuję odpowiedzieć na wątpliwości @ ThomasZNiemiec.
    W Niemczech wybudowano muzeum pamięci wypędzonych Niemców z terenów utraconych z przed II wojny światowej. Tego rodzaju przedsięwzięcie kosztowało zapewne ogromne środki i dlatego tę sprawę musieli wesprzeć politycy i rząd niemiecki.
    Natomiast odrębną sprawą jest, jakie okoliczności sprawiły i były motorem aby takie muzeum powstało. Tak samo to przebiega w Polsce, że najpierw z inicjatywy społecznej coś zaczyna być mocno kreowane w debacie publicznej, a gdy jakiś pomysł przekona dużą część społeczeństwa, to zaczynają to również kontynuować politycy.
    To co mi wiadomo, ideą powstania muzeum wypędzonych Niemców było, aby to nie zostało zapomniane przez współczesne społeczeństwo, gdyż właśnie to społeczeństwo buduję obecną teraźniejszość i przyszłość Niemiec.Tego rodzaju budowanie pamięci i tożsamości narodowej ma uczyć historii, budować jedności narodowej, wzmacniać wspólnotę ,ale również w pewnym stopniu ma służyć wspomnieniu tych wszystkich poszkodowanych przez los. Czy w tym przypadku może to być i duma narodowa myślę, że tak, gdyż przecież Niemcy mimo wszystko dali sobie radę w tych ciężkich czasach.
    Takie same inicjatywy pojawiają się i w Polsce.
    Dlatego sprawa budowania tożsamości, dumy narodowej i wzmacnianiu wspólnoty nie musi iść w sprzeczności do idei społeczeństwa zróżnicowanego na zasadzie "multi-kulti", oraz bieżących spraw gospodarczych i politycznych, gdyż są to całkowicie odrębne sprawy. Prawdziwa demokracja to właśnie możliwość wyzwalania różnorodnych inicjatyw i poglądów na tematy społeczne i polityczne. Polska ma inne złe i dobre doświadczenia od Niemiec i dlatego to co wydaje się być dobre w Niemczech, nie koniecznie może być dobre w Polsce. W Polsce jest wiele spraw do naprawienia jak niesprawność sądownictwa , czy niesprawny system podatkowy, co umożliwia wyciek gigantycznych pieniędzy z budżetu państwa. Dlatego naprawienia państwa musi się odbyć przez zmianę obowiązujących przepisów, gdyż nie ma na to innego sposobu.
    W okresie komuny Polacy musieli się nauczyć, jak z informacji medialnych dowiedzieć się co jest prawdą i fałszem. Obecnie w wielu krajach europejskich poprzez media jest również podawanych bardzo dużo półprawd(kłamstw), co wynika z przekonania, że społeczeństwo UE powinny być jednolite i płynąć jednym nurtem politycznym.
    A przecież jest to sprzeczne z ideą powstania UE, w której skład wchodzą państwa nie inne jak narodowe wraz ze swoją kulturą, tradycją i tożsamością narodową . Poza tym każde państwo ma swoją demokrację, gdzie to wyłącznie wyborcy decydują jaką opcję polityczną wybiorą.





























    a

    mięci wypędzonych