Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

(19)
To teza wprawdzie od rzeczy, pokazuje jednak, że coś niektórych zabolało.
  • 2017-08-28 15:20 | snakeinweb

    Propaganda PiS-u

    Wmówienie ludziom, że PiS to "prawica" to jest dopiero osiągnięcie faszystowsko-pisowskiej propagandy. Może Hitler był "lewakiem", ale jak już to w identycznej formie jak "PiS".

    Gdyby z Main Kampf wycięto fragmenty o Żydach i ówczesną militarystyczną frazeologię, to pozostałby w czystej postaci dzisiejszy program PiS-u.
  • 2017-08-28 15:23 | snakeinweb

    Do Rzeszy

    Nawiasem mówiąc, w tej wklejonej okładce odczytałem tytuł gazety jako "Do Rzeszy". Że też w postkomunistycznej Polsce są jeszcze takie gazety legalne.
  • 2017-08-28 15:26 | Mad Marx

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Akurat na nazwanie Hitlera "lewakiem" bym się nie obrażał. Termin "lewactwo" powstał jako określenie różnych skrajnych i przestępczych ruchów odwołujących się do haseł socjalistycznych, chociaż z ideologią i praktyką socjalistów niewiele miały wspólnego.
  • 2017-08-28 17:51 | Aspiryna

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    A moze uda sie udowodnic, ze PiSowski "wodz" Kaczynski jest tzw. "lewakiem"?
  • 2017-08-28 19:08 | kamyk_wj

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Z tym upokarzaniem innych krajów to jakaś pomyłka.
    Czy polski clown, pełniący funkcję Ministra Spraw Zagranicznych może upokorzyć Francję lub jej prezydenta?
    A czy np. Pana Redaktora upokorzyłby podpity menel, który by Panu naubliżał?
    Może to kwestia osobista, ale w podobnych sytuacjach nie czuję się upokorzony. Myślę sobie: Biedaczysko, nie powiodło mu się w życiu, a i dziś pewnie na całą flaszkę nie zebrał.
  • 2017-08-28 19:48 | Alrus

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Hitler był lewicowcem, a wzajemne zwalczanie się odłamów lewicy jest równie częste jak walka pomiędzy ugrupowaniami prawicowymi.
    Prawica to religia i wynikający z niej konserwatyzm obyczajowy, wolność osobista i ochrona prywatnej własności. Ciekawe, które z tych filarów według red. Burnetki hołubił Hitler wprowadzając pogański kult wodza (jak Stalin zresztą), zasypując lud socjalistycznymi wynalazkami, bezceremonialnie wyznaczając zadania do wykonania swoim kapitalistom, czyli de facto odsuwając ich od dysponowania swoją własnością? Ich los zależał od dobrej woli aparatu urzędniczego etatystycznego państwa, a niech spróbowaliby się sprzeciwić, na własnej skórze wypróbowaliby ile warta jest wolność osobista w Trzeciej Rzeszy. Sam zresztą otwarcie mówił o własnym socjalizmie, a że kierował go do jednego narodu..? Toż właśnie na tym polega ta odmiana (zwana wtedy "trzecią drogą") lewicowości, narodowym socjalizmem nie bez przyczyny zwana. Próżno teraz robić z Hitlera prawicowca tylko na podstawie zwalczanego przez niego innego lewicowego ustroju, a red. Burnetko porusza się tu szlakiem przetartym przez stalinowską propagandę, widać wiecznie jak Lenin żywą.
    Na robotnikach Marks radził się opierać widząc w nich jedyną dostępną siłę zdolną obalić "stare porządki" i w jego czasach stały za tym jakieś przesłanki. Rychło jednak okazało się, że marzeniem robotników, kiedy tylko ich los się poprawił, wcale nie jest obalanie burżuazyjnego ustroju w imię marksowych mrzonek, a urządzenie się w nim. Stąd dzisiejsza lewica tworzy elektoraty zastępcze, jako to różne LGBT, Zielonych, feministki itp., czemu stary Marks bez wątpienia by przyklasnął. Nieważne środki, ważny cel, czyli powszechna szczęśliwość, choćby krwawo ją przyszło wprowadzać, niszcząc wrogów świetlanego ustroju. Kto wróg, wskaże partia, czy to KPZR, czy NSDAP, co red. Burnetce umknęło.
    Wspomniane polskie "faszyzujące" grupy, czyli łączące narodowe interesy z socjalizmem, były mimo powierzchownego podobieństwa z gruntu odmienne, opierały się przecież na katolicyzmie który jako żywo nic o mordowaniu ludzi z innej krwi nie mówi.
    Dlatego nawet najbardziej skrajny ONR uprawiał swój łagodny antysemityzm z przyczyn ekonomiczno-patriotycznych, nie rasowych, a najwięcej poszkodowani byli tu... sami Polacy sekowani za kupowanie w żydowskich sklepach. Zresztą były to incydenty, bo rządy przedwojenne bezwzględnie tępiły czynne napaści, a samo ONR, także jako swego politycznego wroga, zdelegalizowały. Nie od rzeczy będzie przypomnieć, że w czasie okupacji niemieckiej żadna z organizacji narodowych nie poszła na współpracę z Niemcami, swój antysemityzm w obliczu tragedii żydowskiej zawiesiła na kołku, a liczni przedwojenni antysemici pomagali Żydom.
    Jak to wyglądało w reszcie Europy, choćby takiej Francji, niech red. Burnetko zechce sobie sprawdzić.
  • 2017-08-28 20:54 | lemarc

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Lektura "literatury przedmiotu" m.in. dzienników doktora prawa Josepha Goebellsa nie pozostawia złudzeń, pomaga wiele zrozumieć z działań partyjnej propagandy - jeden pies i żadne szczekania tego nie zmienią.

    Tak się zaczynało:

    4 III 33: „Czterdzieści milionów ludzi stoi wieczorem na placach i na ulicach [miast] Rzeszy albo też siedzi w gospodach i prywatnych mieszkaniach przy głośnikach, mając świadomość, że uczestniczą w wielkim momencie zwrotnym. Setki tysięcy podejmuje w tym momencie ostatnią decyzję dołączenia do Hitlera i podjęcia w jego duchu walki o odrodzenie narodu”

    28 IV 1933: „1 Maja będzie masowym wydarzeniem, jakiego jeszcze świat nie widział. Cały naród ma się zjednoczyć w jednej woli i jednej gotowości”;

    1 V 1933: „Na Tempelhofer Feld kłębi się nieopisana ciżba ludzka. Berlińczycy są już w drodze całymi rodzinami, robotnicy i mieszczanie, wysokiego i niskiego stanu, pracodawcy i pracobiorcy, teraz różnice znikły, maszeruje tylko niemiecki naród”;

    1 V 1933: Wspaniały szał entuzjazmu ogarnął ludzi. Z wiarą i mocą unosi się ku wiecznemu, wieczornemu niebu pieśń Horst-Wessel-Lied. Fale eteru przenoszą głosy tych półtora miliona ludzi, którzy stoją zespoleni tu, w Berlinie na Tempelhofer Feld, na całe Niemcy, przez miasta i wsie. I wszędzie przyłączają się do tego śpiewu: robotnicy z Zagłębia Ruhry, stoczniowcy Hamburga, drwale z Górnej Bawarii i rolnik na odludziu znad mazurskich jezior. Tu nikt nie może się separować, tu wszyscy należymy do siebie. Bez dwóch zdań: staliśmy się szczególnym narodem braterstwa”;

    31 III 1936: „Historyczne zwycięstwo. Triumf nad triumfami. Teraz mnożą się zapowiedzi zwycięstwa. Nieustannie. Wynik: 98,6% frekwencja wyborcza. 44 389 000 za Führerem, 542 000 przeciwko. Zwycięstwo 98,79%. Naród powstał. Führer go zjednoczył. Tego nie oczekiwaliśmy w najśmielszych marzeniach. Wszyscy jesteśmy jak odurzeni. Führer jest bardzo spokojny i milczący. Kładzie mi tylko dłonie na ramionach. Jego oczy są pełne łez”)

    14 XII 1937: „[Rosja] jest azjatycka i za sprawą bolszewizmu postawiła się poza nawias cywilizowanych narodów”;

    1 III 1938: „Stalin robi procesy pokazowe. Przeciwko Bucharinowi, Rykowowi, Jagodzie etc. Szalona tragikomedia, na którą może sobie pozwolić jedynie całkowicie przegniła i moralnie wykolejona Europa”;

    „Biada prywatnemu przemysłowi, jeśli nie będzie posłuszny” (8 IX 1937)

    „<b>Demokracja to faktycznie polityczna mumia. W ogóle nie powinno się już brać jej poważnie. Zwinąć ten interes!</b>” (18 III 1938)

    11 III 1939: „Führer słusznie zauważa, że historii nie można tworzyć z prawnikami. Do tego trzeba głowy, serca i odwagi, a tego wszystkiego prawnikom brakuje”

    • Jak wygramy, to kto nas będzie pytał o metodę. Mamy tak czy owak tak wiele na sumieniu, że musimy zwyciężyć, bo inaczej cały nasz naród, z nami na czele, ze wszystkim, co kochamy, czeka zagłada. A więc do dzieła! (1941)
  • 2017-08-28 23:29 | jotbe_x

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”.

    Nie będę oryginalny, powtórzę tylko zasłyszane: „Do Rzeszy”.
  • 2017-08-28 23:31 | ajh

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Zacznijmy od tego, że Do Rzeczy to prymitywna gadznowke Lisiecki ego.
  • 2017-08-29 07:32 | sławek.m

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    @Alrus
    Prawica to religia i wynikający z niej [...] wolność osobista.
    Człowieku, gdzie ty w religii widzisz wolność? Chrześcijaństwo w Europie to było tysiąc pięćset lat trzymania ludzi za mordę. I żeby nie było że jestem antychrześcijański. To dotyczy każdej religii, zwłaszcza monoteistycznej ale nie tylko.
  • 2017-08-29 09:24 | jakowalski

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Alrus (po poprawkach stlistycznych)
    Prawica to jest owszem konserwatyzm i ochrona prywatnej własności kapitału, ale nie ma ona nic wspólnego z wolnością osobistą, jako że prawicowa ideologia oznacza w praktyce ekonomiczny przymus pracy dla osób nieposiadających kapitału, czyli dla ogromnej większości ludzi zmuszonych żyć w kapitalizmie. Dla ogromnej większości ludzi zmuszonych żyć w kapitalizmie, wolność staje się więc jej parodią, wolnością owego Wolnego Najmity z wiersza Marii Konopnickiej, czyli wolnością zdychania z głodu i chłodu pod cudzym płotem. Stąd też do socjalnej Europy ciągną te wielomilionowe rzesze uciekinierów z czysto kapitalistycznej Afryki, rzesze nędzarzy pozbawionych majątku, a więc też i realnej wolności osobistej, czyli wolności wyboru.
    Poza tym, to w obliczu ogromnego kryzysu i związanego z nim braku popytu, niemieccy kapitaliści z entuzjazmem przywitali zamówienia państwowe dla swoich firm, a więc uzależnienie się od rządu, jako znacznie mniejsze zło niż bankructwo ramach państwa głoszącego leseferyzm, jak to było w Republice Weimarskiej.
    Dalej - marzeniem robotników jest obalenie burżuazyjnego ustroju w którym zmuszeni są oni żyć, a nie urządzenie się w nim, jako że owo urządzenie ma bardzo krótkie nogi - wystarczy stracić pracę, a całe to „urządzenie się”, jak to się mówi, „bierze w łeb”.
    Natomiast dzisiejsza socjaldemokratyczna zachodnia pseudo-lewica, która dawno już temu zdradziła sprawę ludzi pracy i przeszła na stronę kapitału, tworzy tzw. elektoraty zastępcze, jako to te owe różne LGBT, Zielonych, feministki itp. Jednakże nie ma to nic wspólnego z lewicowością i Marksem.
    Dalej - dla lewicy ważny jest cel, czyli usunięcie kapitalistycznego wyzysku ludzi pracy przez garstkę posiadaczy kapitału. Komunizm, a szczególnie socjalizm, nie oznacza jednakże owej „powszechnej szczęśliwości”, a tylko powszechną wolność od wyzysku i przymusu pracy na rzecz posiadaczy kapitału. Tylko tyle i aż tyle.
    Co zaś do lewicowości Hitlera, to na początku przyjął on wiele lewicowych haseł w celu zdobycia popularności wśród niemieckich ludzi pracy. Ale kiedy zorientował się on, że bez pomocy wielkiego kapitału nie ma on szansy na dojście do władzy, to pozbył się on, i to radykalnie, lewicowego skrzydła NSDP. Pewnie słyszałeś o tzw. Nocy Długich Noży. NSDAP była więc po tejże Nocy partią skrajnie prawicową. Owszem, istniała w niej na początku, ja to już ci wyjaśniłem, frakcja lewicująca, ale Hitler pozbył się jej podczas owej Nocy Długich Noży. Poza tym, to skrajna lewica i skrajna prawica maja praktyce często niemalże ten sam program, co można zademonstrować na tzw. kołowym modelu ideologii politycznych, gdzie nazizm, czyli skrajnie prawicowa, faszystowska ideologia, schodzi się praktycznie z najbardziej lewacką ideologią typu komunistycznego a właściwie bolszewickiego.
    Tak więc powtarzam, że NSDAP była na początku partią lewicową, różniąca się tylko tym od komunistów, że chciała ona budować w Niemczech socjalizm po niemiecku, a nie po radziecku (bolszewicku). Jednakże kiedy Hitler został przekupiony przeze niemiecką finansjerę, to rozprawił się on z lewicą w swojej własnej partii a NSDAP stała się partią popierająca wielki niemiecki kapitał i popieraną przez ów wielki niemiecki kapitał.
    Dalej - katolicyzm oznacza w praktyce „ewangelizację” ogniem i mieczem, czyli mordowanie ludzi, tyle że nie tyle odmiennej krwi, co odmiennej religii. A że często odmienna religia oznacza także odmienną krew…
    Przedwojenne, faszyzujące rządy sanacyjne zdelegalizowały zaś skrajną faszystowską prawicę czyli ONR, gdyż owa skrajna faszystowska prawica spod znaku ONR była dla Sanacji zbyt silnym konkurentem. To były normalne przecież porachunki na skrajnej prawicy, pomiędzy faszyzującą Sanacją a otwarcie faszystowskim ONR-em.
    Zaś w czasie okupacji niemieckiej wiele z organizacji narodowych poszło na czynną współpracę z Niemcami, ze wspomnę tu tylko NSZ a szczególnie jego Brygadę Świętokrzyską, czynnie współpracującą nie tylko z niemiecką administracją GG, ale także z SS i Gestapo.
  • 2017-08-29 09:48 | tuciu

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    @alrus: czyli diagnozujesz PiS jako lewice i faszystow na raz?
    Kult wodza - Jaroslaw Polske zbaw; socjalistyczne wynalazki = 500+; etatystyczne panstwo = ordynacja podatkowo, specjalne uprawnienia MON i repolonizacja ?

    " w czasie okupacji niemieckiej żadna z organizacji narodowych nie poszła na współpracę z Niemcami" - to klamstwo - poczytaj sobie o Brygadzie Swietokrzyskiej. Wczesniej wspolpracy nie bylo nie z braku woli narodowcow, ale z braku zainteresowania ze strony "narodu panow".

    narodowcy "swój antysemityzm w obliczu tragedii żydowskiej zawiesiła na kołku" to tez klamstwo ktoremu przecza liczne relacje nt. Zolnierzy Wykletych i mniej zorganizowanych szmalcownikow oraz doswiadczenie pogromu kieleckiego, ktorego na prawde nie mozna juz zrzucic na okupacje niemiecka.
  • 2017-08-29 16:44 | cmos

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Już niemieckie karykatury z wczesnych lat trzydziestych zwracały uwagę, że NSDAP na spotkaniach wyborczych u zwolenników lewicy przedstawia się jako "Sozialistische Arbeiterpartei", a u prawicy jako "National-Deutsche Partei". Według mnie to typowe dla populizmu - idee traktowane czysto instrumentalnie, dla osiągnięcia swoich celów, a tak naprawdę to całkowita bezideowość. Stąd nie da się przypisać Hitlera ani do lewicy, ani do prawicy.
  • 2017-08-29 17:19 | żyga

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Jak mam zgagę ,oglądam tego od rzeczy i pomaga.Ten wymiotek w gazecie ,świadczy tylko o jednym.Uklo w strone dużego palacu.Bo nikt inny nie gra w realu lewaka le[iejjak panisko na nowogrodzkiej.Ale porownywać do ADolfa to przesada.
  • 2017-08-29 17:30 | Aspiryna

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Prawica to religia i wynikający z niej konserwatyzm obyczajowy, wolność osobista i ochrona prywatnej własności. Ciekawe, które z tych filarów według red. Burnetki hołubił Hitler wprowadzając pogański kult wodza (jak Stalin zresztą), zasypując lud socjalistycznymi wynalazkami, bezceremonialnie wyznaczając zadania do wykonania swoim kapitalistom, czyli de facto odsuwając ich od dysponowania swoją własnością?

    `````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Dlaczego pan klamie? Za czasow Hitlera kapitalistom w Niemczech nie dziala sie
    zadna krzywda i nikt ich nie "odsuwal od dysponowania swoja wlasnoscia" (troche inaczej moglo to wygladac w koncowej fazie wojny)...
  • 2017-08-29 21:14 | Mad Marx

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Za przeproszeniem, ale "od rzeczy" nie określiła Hitlera jako lewicowca tylko jako lewaka, co zgadza się z pierwotnym znaczeniem tego słowa- lewactwo to polityczny bandytyzm, posługujący się lewicowymi hasłami.
  • 2017-08-29 21:55 | jakowalski

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    CMOS
    NSDAP, tak jak każda partia polityczna, dążyła do objęcia i utrzymania władzy. Stąd też stosowała ona różne chwyty socjotechniczno-marketingowe, aby zdobyć poparcie zarówno na lewicy, jak też w centrum i na prawicy. Niemniej posiadała ona wyraźną, narodowo-socjalistyczną ideologię, która była nie tyle socjalistyczna (w znaczeniu marksistowska), co socjaldemokratyczna (reformistyczna), w wydaniu narodowym. Na polu gospodarczym głosiła ona więc etatyzm, a w kwestiach społecznych i obyczajowych konserwatyzm. Z komunistami poróżniło NSDAP głównie to, że ówcześni niemieccy komuniści byli pod silnym wpływem Moskwy, natomiast niemieccy narodowi socjaliści chcieli być niezależni od jakichkolwiek zagranicznych wpływów. Zachodni kapitał, wystraszony możliwością eksportu rewolucji bolszewickiej z ZSRR, postawił więc na Hitlera, licząc, że będzie on szukać swoich zdobyczy na wschodzie a nie na zachodzie. Gdyby Hitler uderzył w roku 1940 nie na Francję, a na ZSRR, to wtedy Zachód by mu zapewne pomógł w tym „zbożnym” dziele likwidacji owego „bezbożnego” bolszewizmu. Ale historia potoczyła się inną drogą, a więc Hitler z sojusznika Zachodu stał się jego wrogiem numer 1.
  • 2017-08-29 21:57 | jakowalski

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Tuciu
    Tak, w czasie okupacji niemieckiej organizacje i politycy narodowi (generalnie prawicowi) palili się wręcz do współpracy z nazistowskim okupantem, ale aż do klęski III Rzeszy pod Stalingradem, takiej współpracy nie było i to oczywiście nie z braku woli do takowej kolaboracji że strony narodowców a generalnie prawicy, ale z powodu braku zainteresowania ze strony tzw. narodu panów (Herrenvolk). Wystarczy tu też przypomnieć choćby tylko NSZ a szczególnie jego Brygadę Świętokrzyską, czynnie współpracującą nie tylko z niemiecką administracją GG, ale także z SS i Gestapo.
  • 2017-09-03 10:56 | frugopij

    Re:Od rzeczy w „Do Rzeczy”. Tygodnik ogłasza, że „Hitler był lewakiem”

    Alrus
    "Prawica to religia i wynikający z niej konserwatyzm obyczajowy, wolność osobista".

    Przecież pierwsza część wyklucza drugą.